| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Pon Kwi 12, 2010 5:48 pm Temat postu: |
|
|
| Teatr pozorów trwa w najlepsze... kilka tygodni to jeszcze potrwa aż w końcu rozejdzie się po kościach. I nie piję tu do nikogo konkretnego. Współczuję tym których dotyka to osobiście (bo nie brakuje ich również na tym forum) co nie zmienia faktu, że tego typu katastrofa nie zmieni moim zdaniem niczego, co najwyżej złagodzi zapędy co poniektórych w sferze określonych praktyk mediów czy negatywnych zjawisk w samym społeczeństwie. Tyle w temacie... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Pon Kwi 12, 2010 7:10 pm Temat postu: |
|
|
pierwsze, co mi się nasuwa w związku z tą sytuacją - to współczucie dla ich bliskich.. drugie, po ogarnięciu tej sytuacji - pytanie, co to będzie? I taka myśl, że jesteśmy świadkami tego, co do tej pory przyswajało się czysto teoretycznie - do matury; np. przejęcie obowiązków prezydenta przez Komorowskiego.
i taka uwaga: RMF z radia, w którym rządziły Lejdi Gagi, zmieniło się na tydzień w naprawdę porządną stację - Sting, Rod Stewart, Peter Gabriel, Aerosmith, nawet The Doors! Zero Lejdi Gag.
przerażają mnie tylko wpisy z forum mojego gimnazjum, na które - z ciekawości, co tam na ten temat napisali - weszłam: odpowiedzią na post dyrektorki o galowych strojach gwoli uczczenia pamięci ofiar było pytanie, czy są lekcje, bo przecież plecaki wyglądałby do tych strojów śmiesznie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pon Kwi 12, 2010 8:35 pm Temat postu: |
|
|
No Radio nam znormalniało przez to wszystko. Dziś jak wracałem to w życiu w rmfce tyle adekwatnej muzyki przez tyle czasu nie słyszałem. To One, to Brothers in Arms. Wychodzi szydło z worka, że tak powiem.
Oczywiście dziś już oglądałem na TVP jak ludzie obrażali innych. Jakaś babcia krzyczała, żeby Palikot i Niesiołowski poczuli się teraz do winy za swoje chamstwo... Potem jakiś poseł pis ma pretensje do Komorowskiego, że ten za szybko działa w sprawie przyszłych wyborów. Nawet do końca żałoby nie dało się poczekać.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Pon Kwi 12, 2010 8:42 pm Temat postu: |
|
|
| Monior vel. MoniQue(en) napisał: | | i taka uwaga: RMF z radia, w którym rządziły Lejdi Gagi, zmieniło się na tydzień w naprawdę porządną stację - Sting, Rod Stewart, Peter Gabriel, Aerosmith, nawet The Doors! Zero Lejdi Gag. |
Faktycznie, w telewizji podobna sytuacja... Na VH1 lecą same klasyki, jakieś ballady itp.
Chociaż i tak po żałobie wszystko będzie po staremu... Umcyk-umcyk i tyle, ale fakt, że takie stacje też są ludziom potrzebne.
Rozmawiałem wczoraj na GG ze znajomym, który cieszył się z tego, że tych polityków już nie ma. Znając go co nieco, w sumie nie zgorszyłem się, ale zaznaczyłem, że oni nie tylko byli politykami takiej czy innej opcji, ale byli też LUDŹMI jak my wszyscy. I on powiedział, że na tym typowo ludzkim gruncie to jest mu ich żal. Ale biorąc pod uwagę politykę, to mój kumpel jest w siódmym niebie.
Ciekaw jestem, jak będą wyglądały przygotowania do wyborów prezydenckich. W sumie dobrze, że raczej na pewno nie będzie tego jadu i teatru nienawiści znanego z poprzednich kampanii, w których jedna strona tylko gnoiła drugą i grała na najniższych ludzkich instynktach. No i poza tym to Komorowski ma już fotel w kieszeni.
Zamierzam się właśnie do przeczytania artykułu Jacka Żakowskiego, który w najnowszym wydaniu "Polityki" już na wstępie ciepło wspomina śp. Lecha Kaczyńskiego. Radzę się zapoznać, bo w takim tonie ten pan nigdy się o Prezydencie nie wyrażał. A słyszeliście, co o Kaczyńskim powiedział Adam Michnik? Niesamowite, co to tragedia robi z ludźmi. Za życia Kaczyński był politycznym przeciwnikiem, kontestatorem liberalnej myśli - teraz, po śmierci, nagle dostrzeżono w nim też Człowieka. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Kwi 12, 2010 9:25 pm Temat postu: |
|
|
| Monior vel. MoniQue(en) napisał: |
i taka uwaga: RMF z radia, w którym rządziły Lejdi Gagi, zmieniło się na tydzień w naprawdę porządną stację - Sting, Rod Stewart, Peter Gabriel, Aerosmith, nawet The Doors! Zero Lejdi Gag. |
jak wczoraj jechałem samochodem to w RMFie leciała... muzyka klasyczna  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Kwi 12, 2010 9:32 pm Temat postu: |
|
|
myslicie, ze jakby dostali stos listow i maili, ze od 15 lat nie leciala u nich tak zajebista muzyka, to daloby to im do myslenia?  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
q_michal

Dołączył: 15 Lis 2003 Posty: 2049 Skąd: Lubartów/Warszawa
|
Wysłany: Pon Kwi 12, 2010 9:39 pm Temat postu: |
|
|
Największa moim zdaniem tragedia w powojennej historii Polski. Biorac pod uwage liczbe osob majacych wplyw na wladze oraz ksztalt polityki, wojska, duchowienstwa, kultury,nauki czy inteligencji w jednym narodzie to takze katastofa bez precedensu w dziejach wspolczesnego Swiata. Tragizm tego wydarzenie podkersla taka makabryczny sposob w jaki zginely ofiary oraz symbolika czasu i miejsca tragedii. "Najlepszy" terrorysta by tego nie wymyslil. Czy to znak,zwiastun,kara Boza, ostrzezenie czy zwykly przypadek?Nie wiem.Wiem, na pewno iz to co wydarzalo sie wczoraj na zawsze zmieni Polske. Mam nadzieje,ze takze na lepsze...
Nie umiem znalezc zrozumienie czego na pokladzie znalazlo sie jednoczesnie tylu najwazniejszych Polakow (ze zrodel znajomej zalogi wiem, iz czesc byla tam na wyrazne zyczenie Kaczynskiego,ktory po obchodach Zbrodni Katyńskiej przewidywał jakas nieformalna uroczystosc). Nie ma to jednak teraz wiekszego znaczenia.
Z jednej strony impnujace jest to jak nasz narod po raz kolejny jednoczny sie, solidaryzuje ze soba i wzajemnie umacnia w obliczu tragedii. Budzi to zdumienie i podziw calego swiata. Ale z drugiej strony tylko Polak chyba tak naprawde wie,ze dluzo w tym obludy,pokazu czy poczucie spelenienie obowiazku. Nie watpie jednak, iz wiekszosci przyswiecaja prawdziwie i szczytne intenecje.
Lech Kaczyński i wielu towarzyszących mu polityków było najdelikatniej piszac nielubianych przez media. Przez spoleczenstwo takze ale ono (my) a wlasciwie nasze odczucia sa wlasnie skutkiem tego co i jak przedstawiaja nam media. Czy zdarzalo Wam sie uslyszec, ze prezydent to "cieply i skromny czlowiek, patriota, bojownik o narodowa prawde i wartosci, staznik historii, urocza i przyjazna postac"? Mi nie, chyba ze z ust jego partyjnych kolegow. Teraz te slowa sa na ustach wszystkich.
Jest to poniekad zrozumiale takze dlatego,iz o zmarlych nie powinno sie mowic zle. Ale potwornie irytuje mnie,iz nikt sie nie uderzy w piersi,nie przyzna iz on takze czesto przesadzal z negatywna ocena jednego z niezyjacych juz ludzi. Takze ja. Pamietam jeszcze niedawno jak wspolnie z ojcem zazarcie krytkowalem Piotra Nurowskiego i to, ze nie mial honoru po Igrzyskach w Pekinie podac sie do dymysji (choc zapowiadal,ze zrobi tak jesli zdobedziemy mniej medali niz w Atenach) a teraz na wskutek dwoch wybitnych talentow a nie "polskiej myszli szkoleniowej" bedzie ojcem sukcesu naszej kadry w Vancouver. Zdania wlasciwie nie zmienilem ale jak sie okazalo wcale tych sukcesow nie przepisywal sobie a pelny obraz sylwetki jego jako wybitnego dzialacza poznalem dopiero po jego smierci. Tak samo jest u nas z tymi, ktorzy zgineli. Glownie z politykami. Polski narod dopiero zaczyna poznawac swojego Prezydenta ale takze jego giermkow czyli polityków włącznie z niemiłosiernie wyszydzanym Przemyslawem Gosiewskim, ktory obok Alaksandra Szczygly byl chyba przeze mnie najmniej lubiana z osob na pokladzie. Teraz mysle,ze nie mozna chyba nie lubic ludzi,ktorych sie wlasciwie nie zna... Przynamniej na tyle by znac tez ich dobre strony, ktorych z pewnoscia mieli wiecej.
Oczywiscie kazdy ma prawo do krytyki ale czemu trzeba byla dopiero ich smierci by powiedziec o nich cos dobrego? Czego o pieknych stronach ich zycia tak rzadko donosiły nam media? Znacznie mniej zlego na codzien slyszelismy o duchownych,wojskowych i innych czlonkach zalogi ale to pewnie dlatego,ze iz nie byly to osoby az tak publicznie. To takie polskie: krytykowac za zycia a doceniac (czasem nawet przeceniac) dopiero po smierci. Czy to sprawi,ze my Polacy zmienimy sie na lepsze?.Oby, bo jesli nie w obliczu tego co sie stalo to juz chyba nigdy. _________________ "You can be anything you want to be
Just turn yourself into anything you think that you could ever be
Be free with your tempo, be free be free
Surrender your ego - be free, be free to yourself"
7 miejsc na podium w Wyborach Forumowych 2012 !
www.klasykarozrywki.pl - Wydawnictwo, Usługi Dziennikarskie, Usługi Reklamowe, Internetowa Księgarnia Muzyczna, Turystyka Koncertowa, Imprezy i Projekty Kulturalne
www.sklep.klasykarozrywki.pl - Internetowa Księgarnia Muzyczna
Ostatnio zmieniony przez q_michal dnia Pon Kwi 12, 2010 10:56 pm, w całości zmieniany 3 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Pon Kwi 12, 2010 10:04 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | myslicie, ze jakby dostali stos listow i maili, ze od 15 lat nie leciala u nich tak zajebista muzyka, to daloby to im do myslenia?  |
Nie.
Poza tym mamy już rozgłośnię, która puszcza takie kluchy - Radio Złote Przeboje. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Kwi 12, 2010 10:09 pm Temat postu: |
|
|
Tylko mnie się nie wydaje, zeby to było tylko takie polskie... to jest wszędzie- co tu się w Anglii działo jak zginęła księżna Diana, ile było krzyku o reporterach, o tym jak ją parszywie ścigali i tak dalej... też po śmierci stała się momentalnie królową ludzkich serc i tak dalej- a jeszcze miesiąc wcześniej wszyscy zaczytywali się w doniesieniach brukowców o jej romansach, szukali skandali z jej udziałem, czytali to, co goniący ją reporterzy podawali... podejrzewam, ze takich przykłądów jest więcej... Nie wydaje mi się to tylko polskie- wydaje mi się to (niestety) ludzkie... Doceniamy pewne rzeczy albo widzimy inną stronę dopiero w obliczu śmierci...
Dla osób, które twierdzą "cieszę się, ze nie żyje" i tym podobne rzeczy nie mam szacunku. Bo to albo niedojrzałe neandertale albo po prostu... jest jakieś albo? Nie mam szacunku. Koniec. Nigdy wyjątkowo nie ceniłem Kaczyńskiego, Gosiewskiego czyy Szczygły. I najtragiczniejsza choćby śmierć tego nie zmieni. ALE- to jest zupełnie coś innego niż życzyć im jako ludziom śmierci...
Wyjrzenie poza różnice poglądów, opinii, przekonań okazują się możliwe w wyjątkowych sytuacjach. Pewnie dlatego bolą wszelkie pro- i anty- gejowskie (czy pro- anty- kogokolwiek, tak w ogóle) demonstracje, bo po drugiej stronie zawsze stoją normalni ludzie. Też mili bracia, siostry, dziadkowie, ojcowei, koledzy, itd. O tym się na codzień nie myśli. Tak bardzo skupiamy się na różnicach w poglądach, ze gotowi jesteśmy drugiej stronie zrobić krzywdę niemal... a ta osoba przecież tak samo jak my ma chorą matkę, kalekiego brata czy wesołą dwójkę dzieci, dla których jest dobrym ojcem czy matką...
Na takie rzeczy na codzień nie zwracamy uwagi. Nie widzimi w drugiej osobie człowieka. Niestety, IMO ta tragedia tego nie zmieni... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
art_mar

Dołączył: 28 Cze 2004 Posty: 1247 Skąd: Tarnów
|
Wysłany: Pon Kwi 12, 2010 10:15 pm Temat postu: |
|
|
Śmierć wielu znanych ludzi nie może nie wpłynąć choćby na jakiś czas na znaczną większość z nas. Nawet, jeśli nigdy nie odczuwaliśmy sympatii do tych, którzy zginęli, odzywają się w nas zdrowe, ludzkie odruchy, odruchy żalu i smutku, że tak wielka tragedia dotyka nasz kraj, ale przede wszystkim najbliższych tym, którzy lecieli do Smoleńska. Nie wiem, na jak długo i co tak naprawdę się zmieni w nas, Polakach, jako całym narodzie, jak bardzo przyjmiemy do siebie tą tragedię. Nie powiem, mniej odczuwam tą stratę dla Polski niż śmierć Jana Pawła II. Ale śmierć papieża nauczyła nas wszystkich, że życie toczy się dalej, że nie ma tak, że świat się zatrzyma i wiele się zmieni. Nie jest powiedziane, że wszystko będzie takie samo, jak przed tą katastrofą. Tylko to od nas zależy, czy tak naprawdę wykorzystamy tą "szansę" spojrzenia na nasz naród z innej perspektywy. Żeby mniej patrzeć na to, kto jest liberałem a kto konserwatystą, bo nie to się przecież liczy, nie patrzeć na to, czy jestem fanem Wisły czy Cracovii z którym uścisnę dłoń w znaku pokoju na Mszy Świętej za ofiary tragedii. Takie dwa proste przykłady... Tyle, że nie teraz okazujmy sobie szacunek... teraz się tego szacunku UCZMY, aby ten szacunek OKAZYWAĆ SOBIE PÓŹNIEJ, gdy emocje już opadną... _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Pon Kwi 12, 2010 10:52 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | myslicie, ze jakby dostali stos listow i maili, ze od 15 lat nie leciala u nich tak zajebista muzyka, to daloby to im do myslenia?  |
NIE  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pon Kwi 12, 2010 11:28 pm Temat postu: |
|
|
Kurde, dzisiaj u Lisa to jak mówił Kalisz o przyjaciołach, którzy odeszli...poruszające.
Niesamowite jest to jak od trzech dni z postaci publicznych opada większość wystudiowanych gestów i zostają ludzkie reakcje, emocje. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Kwi 12, 2010 11:41 pm Temat postu: |
|
|
| le_mmor napisał: | Kurde, dzisiaj u Lisa to jak mówił Kalisz o przyjaciołach, którzy odeszli...poruszające.
Niesamowite jest to jak od trzech dni z postaci publicznych opada większość wystudiowanych gestów i zostają ludzkie reakcje, emocje. |
na mnie chyba najwieksze wrazenie zrobila reakcja olejniczaka, kiedy w trakcie rozmowy z nim ogloszono, ze rozbil sie samolot. nie palam do niego jakas wielką miloscią, zawsze uwazalem go za takiego cwaniaczka z nieco falszywym usmiechem. i zobaczylem goscia, ktory dowiedzial sie o katastrofie, zrozumial, ze zgineli jego bliscy znajomi, zlapal sie za glowe, zaczal plakac i wyszedl bez slowa ze studia w trakcie nagrywania programu. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pon Kwi 12, 2010 11:48 pm Temat postu: |
|
|
Ja akurat wtedy słuchałem radia, u Michniewicz był m.in Kalisz [też niesamowicie emocjonalnie zareagował], był również Kowal z PiS, który wyszedł ze studia, by pojechać do rodziny przyjaciela, który miał być na pokładzie. [nie wiem, czy przypadkiem nie okazało się, że ów przyjaciel jednak nie poleciał] _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Pon Kwi 12, 2010 11:50 pm Temat postu: |
|
|
Mnie poruszył Stefan Niesiołowski, który ogólnie wydaje się być osobą dość gruboskórną, a w telewizji widać było łzy w jego oczach... Nie powiem, taka autentyczność bardzo do mnie przemawia.
Z kolei Komorowski jakiś taki zbyt spokojny się wydaje. Idealnie trzyma emocje na wodzy. Widzieliście jego orędzie? Nawet się nie zająknął. Podobnie Wałęsa, powiedział sucho, że zamyka rozdział kłótni z Kaczyńskim i tyle. Trochę to dla mnie dziwne, bo ja bym tak nie potrafił...
Ale piękne jest to, że przynajmniej na tę krótką chwilę widzimy w politykach zwykłych ludzi, po prostu - naszych rodaków. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Kwi 12, 2010 11:57 pm Temat postu: |
|
|
| Kubolski napisał: |
Z kolei Komorowski jakiś taki zbyt spokojny się wydaje. Idealnie trzyma emocje na wodzy. Widzieliście jego orędzie? Nawet się nie zająknął. Podobnie Wałęsa, powiedział sucho, że zamyka rozdział kłótni z Kaczyńskim i tyle. Trochę to dla mnie dziwne, bo ja bym tak nie potrafił...
|
a co miał paść na kolana i krzyczeć do Boga?
Powiedzieli to co musieli/powinni. Komorowski, że niestety taki jest jego obowiązek i tyle.
Z kolei Wałęsa... no przecież wiesz jaki on jest Właśnie on wydawał mi się autentyczny może i nie potrzebine mówił (a na pewno teraz), że szkoda, że Kaczyński już go nie przeprosi, ale on to teraz robi czy coś w tym stylu, ale...
no na pewno kto jak kto, ale on nie udawał niczego
no wiesz o co mi chodzi  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Wto Kwi 13, 2010 12:00 am Temat postu: |
|
|
Wiem, wiem... Wałęsa nie umie udawać  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Wto Kwi 13, 2010 12:01 am Temat postu: |
|
|
Z Wałęsą to już tak jest, że on przy każdej okazji będzie mówił po wałęsowemu. Nie dlatego, że on tak specjalnie, ale po prostu - już tak ma. Nawet poważne, poruszające słowa w jego ustach, przy jego intonacji, składni i dygresjach wypadają...interesująco. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Kwi 13, 2010 12:12 am Temat postu: |
|
|
| shamar napisał: | | Bizon napisał: | myslicie, ze jakby dostali stos listow i maili, ze od 15 lat nie leciala u nich tak zajebista muzyka, to daloby to im do myslenia?  |
NIE  |
tak myslalem... tak tylko chcialem sprawdzic...  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Wto Kwi 13, 2010 12:24 am Temat postu: |
|
|
| Spike Edney jr napisał: | | Ufff...Nie byłem tu chyba z rok i w ogóle Queen słucham bardzo rzadko, ale po tej katastrofie wzięło mnie na słuchanie TSMGO, utworu który stawia masę trudnych pytań o rzeczy ważne i zostawia nadzieję mimo wszystko. Potem jakoś lepiej się poczułem i utuliłem swój żal, a dziś załadowałem playlistę z co bardziej podniosłymi i spokojnymi kawałkami Queen. To niesamowite, że razem z myślą o modlitwie za ofiary i ich rodziny przyszło mi do głowy posłuchać Queen. To tyle, tym chciałem się podzielić. KYA ! |
Ja nie miałem w tym czasie za bardzo głowy do muzyki, acz brało mnie coś na utwór 'Time' Pink Floydów - cała tematyka tego utworu, a zwłaszcza ta kanonada zegarów na początku IMO w świetny(jeśli nie idealny) sposób obrazuje tą tragedię i uświadamia nam czym jest przemijanie i jak wszystko można stracić w jednej zaledwie chwili. Symbolizuje też, że godzina tych ludzi właśnie wybiła... choć uważam, że w niedopowiednim zupełnie momencie.
O Queen w ogóle nie pomyślałem, ale po przeczytaniu Twego posta i poniższych też mnie coś naszło na kawałek 'Forever' z płyty AKOM, który IMO najidealniej oddaje obraz tej tragedii. Do tej pory zawsze go sobie puszczałem w rocznice śmierci papieża w okolicach godziny 21:37 oraz gdy w mojej rodzinie ktoś umarł. Ewentualnie puszczałem też wokalny odpowiednik tego utworu czyli 'Who Wants To Live Forever' ale ten to znacznie rzadziej, gdyż niektóre teksty uznałem za zdeczka mało adekwatne by oddać powagę tragedii. Potem doszedłem do wniosku, że tą powagę najlepiej oddaje milczenie i słuchałem już tylko instrumentalnego 'Forever'.
| qmichal napisał: | | Oczywiscie kazdy ma prawo do krytyki ale czemu trzeba byla dopiero ich smierci by powiedziec o nich cos dobrego? Czego o pieknych stronach ich zycia tak rzadko donosiły nam media? Znacznie mniej zlego na codzien slyszelismy o duchownych,wojskowych i innych czlonkach zalogi ale to pewnie dlatego,ze iz nie byly to osoby az tak publicznie. To takie polskie: krytykowac za zycia a doceniac (czasem nawet przeceniac) dopiero po smierci. Czy to sprawi,ze my Polacy zmienimy sie na lepsze?.Oby, bo jesli nie w obliczu tego co sie stalo to juz chyba nigdy. |
Aż mi się nasuwa na myśl aby po tych słowach rzucić powiedzeniem 'mądry polak po szkodzie' , aczkolwiek nie jestem pewien czy jest tu najadekwatniejsze.
Tak w ogóle to wiecie co, teraz to mi się coś strasznie Jarosława Kaczyńskiego żal zrobiło, chyba najbardziej ze wszystkich. Chyba najbardziej ze wszystkich IMO on jest teraz najbardziej pokrzywdzony, zresztą nie miał wcale łatwo w życiu - nie miał żony, dzieci, teraz stracił brata i zapewne wielu swoich przyjaciół... została mu już praktycznie tylko matka, ale ta jest z kolei w bardzo ciężkim stanie... kurczę, chyba musi mu być teraz bardzo samotnie...
Niektórzy złośliwi słyszałem iż przypuszczają, że Jarosław Kaczyński będzie chciał wykorzystać tą tragedię i żałobę do swoich politycznych celów, np. w kampanii wyborczej, ale teraz w związku z sytuacją w jakiej się znalazł to nie wiem czy w ogóle nie zrezygnuje z polityki... ale to tylko moje przypuszczenia. _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho
Ostatnio zmieniony przez Mefju dnia Wto Kwi 13, 2010 12:39 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Wto Kwi 13, 2010 12:30 am Temat postu: |
|
|
Prawda. Gdy wczoraj oglądałem ceremonię na lotnisku, zupełnie nie widziałem jednego z najbardziej przeze mnie nie lubianych polityków, tylko zdezorientowanego, samotnego, nieszczęśliwego człowieka. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Wto Kwi 13, 2010 12:31 am Temat postu: |
|
|
| le_mmor napisał: | Kurde, dzisiaj u Lisa to jak mówił Kalisz o przyjaciołach, którzy odeszli...poruszające.
Niesamowite jest to jak od trzech dni z postaci publicznych opada większość wystudiowanych gestów i zostają ludzkie reakcje, emocje. |
Ja już w zasadzie powtórzę, że serce niesamowicie mi się poruszyło przy okazji obecności Putina i Tuska w Smoleńsku. I najlepsze jest to, że przecież Putin na pewno nie żywił żadnej sympatii do Kaczyńskiego. Uściski z Tuskiem mnie osobiście naprawdę dogłębnie wzruszyły.
Jedno muszę jeszcze powiedzieć. Nie wiem, czy to kwestia wieku, zainteresowania polityką, wrażliwości czy jeszcze czegoś innego, ale czuję pewne rozczarowanie faktem, iż w moim studenckim środowisku głównie mówi się właśnie o tym, że robimy z Kaczyńskiego wielkiego bohatera i jakie to wszystko przesadzone jest (przesadzone? jaka większa tragedia dla narodu może się jeszcze wydarzyć?), a tak rzadko stać kogoś na jakąś głębszą refleksję. A może tylko mi się tak wydaje? Oby. Rozumiem, że żałoba nie oznacza chodzenia przygnębionym cały dzień, a dla mnie samego znakomita większość dnia przebiegła normalnie, do tego nikt nikomu nie ma prawa narzucać traktowania tej sytuacji w określony sposób, a jednak nie napawa mnie dumą, iż jestem reprezentantem właśnie tych środowisk. A może po prostu jestem przewrażliwiony...
Strasznie natomiast wkurzają mnie te wszystkie żarty... Jeszcze jak współlokator rozemocjonowany opowiada mi, jak w sobotę w barze cały czas się śmiali... Złość w najczystszej postaci. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Wto Kwi 13, 2010 12:39 am Temat postu: |
|
|
Hm, nam też w sobotę zdarzyło się w pubie zaśmiać z tego, że teraz we Włoszczowej nazwą wszystko imieniem Gosiewskiego, czy z podobnych spraw. Ale dominował dość niezwykły jak na naszą lożę szyderców i nałogowych plotkarzy ton poważnych, merytorycznych rozmów, w sumie nie tyle o samej katastrofie, co o jej następstwach państwowo-politycznych. W sumie wyszło nam trochę "Kalisz na prezydenta"  _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Wto Kwi 13, 2010 12:55 am Temat postu: |
|
|
Ano, tam gdzie dużo powagi, zawsze pojawi się odrobina luzu. W tym nie ma nic złego, też mi się zdarzy. Sęk w tym, żeby taki żart nie był żartem dla samego śmiechu jak z każdego innego wydarzenia, tylko bardziej jakimś elementem równoważącym, uświadomionym i nieprzesadzonym. Bo jak słyszę dziś rano: "Jak my się w sobotę w barze napierdalaliśmy, o kurwa, hahaha", to brakuje mi słów. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Kwi 13, 2010 10:33 am Temat postu: |
|
|
Czytam sobie zyciorysy tych ludzi (praktycznie wszystkich) i nawet mając inne poglądy trudno nie być pod wrażeniem... O wielu rzeczach z normalnych powodów (nie ma mnie w kraju od 10 lat) nie wiedziałem- na przykład, ze żona prezydenta sprzeciwiła się wpisaniu do Konstytucji zakazu aborcji... albo o tym, że jednak Skrzypek miał spory udział w tym, ze kiedy na całym świecie banki padały- u nas nie padł ani jeden, jego rolę podkreślił nawet magazyn "Global Finance"...
W rozmowie z Ojcem wybadałem czy znał któregoś z generałów, okazało się że znał dwóch- Gągor i Błasik. Zwłaszcza o tym drugim wypowiadał się z najwyższym uznaniem (pierwszego znał przelotnie bo i nie ten "sektor")- 7 lat młodszy od mojego ojca, generał broni- kiedyś latał "pod" moim ojcem... okazało się, ze mieszkał przez chwilę (na przebazowaniu) dwa bloki ode mnie, aczkolwiek gościa nie kojarzę (tych bloków było 6, więc nic dziwnego i trwało to może pół roku, generalnie stacjonował wtedy w Mirosławcu), wtedy był ledwie podoficerem, pilotem... Potem ojciec współpracował z nim podczas NATO Air Meet 2003 czy jakos tak się to nazywało...
...tak czytam te życiorysy, całkiem spora ich ilość robi ogromne wrażenie... i czasem się zastanawiam jak często zapominamy o zasługach na rzecz chwilowych różnic...
Dużo bardziej mnie to powiem szczerze dotknęło niż śmierć Papieża. Tam zmarł starszy, schorowany człowiek- autorytet moralny, ale jednak trudno było tego nie oczekiwać. Tutaj... jeden moment i odchodzi naprawdę wiele osób. W dodatku część z nich zasłużonych dla tego kraju, w jakiś sposób coś dla niego robiących. Na tyle na ile potrafili, na tyle na ile mogli, w taki sposób w jaki wierzyli że był słuszny... Nie, nie próbuję mówić o wszystkich bez wyjątku- ale też wcale nie mówię o tych, których poglądy były mi koniecznie najbliższe...
...dziwię się jak mocno ciągle mnie to trzyma, mimo iż od 10 lat jestem za granicą... nie potrafię chyba do końca jeszcze zdefiniować tego co czuję, ale... nie wiem czy kiedykolwiek wcześniej czułem coś podobnego, chyba nie. I nie wiem, niekoniecznie dotyczy to polityków, niekoniecznie dotyczy to tych ludzi jako osób prywatnych, w jakiś dziwny sposób dotyczy to... po prostu Polski, chyba... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
Wysłany: Wto Kwi 13, 2010 10:47 am Temat postu: |
|
|
| Kubolski napisał: | | Z kolei Komorowski jakiś taki zbyt spokojny się wydaje. Idealnie trzyma emocje na wodzy. Widzieliście jego orędzie? Nawet się nie zająknął. Podobnie Wałęsa, powiedział sucho, że zamyka rozdział kłótni z Kaczyńskim i tyle. Trochę to dla mnie dziwne, bo ja bym tak nie potrafił... |
Przemówienie Komorowskiego było wcześniej nagrywane, nie leciało na żywo, więc gdyby się zająknął kilka razy, to znaleźliby się też tacy, którzy by twierdzili, że to było wyreżyserowane i nie miało nic wspólnego ze spontanicznością.
BTW: Fenderek, a czy Twój ojciec był/jest pilotem, czy pracował tylko na ziemi? _________________
Vice Maskotka Forum 2007
Vice Człowiek Roku Forum 2008
PiotreQrmx.com - Remixy Queen
QueenBootlegs.com - Bootlegi Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Kwi 13, 2010 11:46 am Temat postu: |
|
|
| PiotreQ napisał: |
BTW: Fenderek, a czy Twój ojciec był/jest pilotem, czy pracował tylko na ziemi? |
Tylko na ziemi, był nawigatorem, potem kierownikiem lotów czy jak to tam się zwie w wojsku, latał (ale też nie jako pilot) czasami tylko na śmigłowcach- Mi-24 głównie, wcześniej Mi-8. Potem w ogóle był w pionie planowania i taktycznym, szkolił innych (był m.in egzaminatorem na klasy), był także w komisji powypadkowej przez ostatnich chyba 5 czy 10 lat nawet służby. Gdyby dziś nie był w cywilu- pewnie poleciałby do Smoleńska, bo część tej komisji tam też musi być, na zasadach współpracy z Rosjanami.
O- jak był wypadek Milera to na przykład był w komisji badającej przyczyny wypadku... albo słynny wpadek w 1998, katastrofa Iskry podczas Święta Niepodległości... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|