| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
ytron

Dołączył: 04 Lis 2007 Posty: 844 Skąd: Chujowskie Pocipie
|
Wysłany: Sob Lut 12, 2011 5:19 am Temat postu: |
|
|
Ogólnie niemoge z siebie, że mam wszystko prawie tak samo jak kater, tyle tylko że doszedłem do wniosku że edycja jest fajna i wszystko mi się podoba, i wog'le dziwnie jakoś, zważywszy na to że jest taka jak zawsze, czyli chujowa na maksa
1. Zaczyna się przyjemnie, wokal już trochę mniej, ale też w porządku
2. Porąbane te zmiany nastrojów, czyli fajnie
3. A to brzmi jak jakiś queenogofer, ej serio ma głos jak ten ten no, nie kojarzę ich, <sprawdza> tak, całkiem nie to
4. No przyszedł i poszedł, zły chyba nie był ale trochę jakby nic
5. Ooo to jest bardzo bardzo jakieś wogle interesujące nie no fajne bardzo dobrze się ten fortepian i przytłumione zawodzenie uzupełniają czy coś w każdym razie tak owszem kawał dobrej kamery o i nie za długi bez potrzeby do tego
6. No to jest sympatyczne
7. O, a to chyba dla bebe, cześć bebe.
8. A to brzmi jak coś znajomego bardzo, ale nie wiem co. O teraz już brzmi inaczej, a bo to coś znanego ogólnie Tutaj czyli niemądrze, też fajne w każdym razie o i małpe robi
9. Ach, a to jest nie byle kto i nie znałem tego i wog'le piękne jest, no śliczne wprost, a teraz brzmi jakby się już drugi kawałek włączył też dobrze
10. Znowu ślicznie bardzo, zaiste nietypowa ta queenwizja
11. To było wkurwiające
12. To nie jest aż tak straszne jak kater prawi ale niewątpliwie jest chujowe i nudne, a wokalista gejuje. Czyli w sumie jest, lol
13. Tu niewiele lepiej, i się ciągnie jak głupie, chyba fajność się skończyła
14. No tak, progu progu i się skończyć nie mogu. Jakies specjalnie kiepskie to nie jest, ale ile można, po co
15. No to już było znacznie lepsze
16. O bebe znowu szaleje, i to jak, mało się nie zrzyga, fajne
17. To było nijakie
18. Ach, to jest tak wyśmienicie pijane w trupa, zarówno wokalnie jak i muzycznie (wog'le jakieś niezsynchronizowane jest), a tekst jest tak życiowy że Różewicz z poprzedniej edycji się chowa. Przy czym warto zaznaczyć że fajność odbioru tego kawałka jest wprost proporcjonalna do wypitego alkoholu, na trzeźwo może być trochę nieczytelny.
19. To było bez sensu
20. O a to ten co mu zabawkę zabrali, albo zabrawkę zabali, w każdym razie do dupy z takim śpiewaniem
21. No dobrze, zepsujmy sobie dzień i zmarnujmy pół godziny życia, nie widzę przeciwskazań. Serio nie widzę bo i tak zupę oglądam.
No i obejrzałem a tymczasem dobijamy do połowy, i oni se tam grają i śpiewają w tym czasie. O, to już było. Pewnie nie tylko to.
No i się skończyło. No co można powiedzieć o tym utworze itd aghasgahjgajhagsjdh niestety kater powiedział wszystko co bym chciał, może tylko dodam: był raz sobie rybak i złowił złotą rybkę, i chciałby ją wszamać bo głodny, ale rybka mu mówi: "Nie jedz mnie, jak mnie puścisz to spełnię 3 twoje życzenia", a rybak na to: "yay, to spraw żeby mi się gibała ręka", no to ciach, rybakowi giba się ręka, "to spraw żeby mi się gibała druga ręka" - rzece rybak, i po chwili druga ręka mu się giba. "To teraz spraw żeby gibał mi się tors" - rzekł, i z gibającym się torsem odpłynął w swoja stronę, a rybka w swoją. Nie długo jednak cieszyła się wolnością gdyż zaraz złowił ją drugi rybak. Po standardowym nakreśleniu przez rybkę sytuacji, rybak życzy sobie być obrzydliwie bogaty, no to bach jest obrzydliwie bogaty że masakra. No to życzy sobie mieć zajebiście piękną żonę, i jeb - ma co chciał. No to na koniec życzy sobie być zajebistym nieśmiertelnym kozakiem, i jeb - staje się zajebistym nieśmiertelnym kozakiem. Wtem przypływa pierwszy rybak i gibając się mówi: "kurwa, ale zjebałem".
22. kaaadzidlana mgłaaaa*50 dalej też nie za mądrze, brzmi jak jakiś Niemen gdyby nie wokal więc całkiem bez sensu
23. No fajne chyba, wokal można by na spokojnie wymienić na cokolwiek
24. Też nie wiem co o tym myśleć.
25. Taka tam piosenka no
26. To było nie najgorsze. Nie mogłem temu jednak poświęcić zbyt dużo uwagi, bo tak naprawdę jeszcze dopisuję spam w 21, chyba nie najlepiej to rozplanowałem
27. nuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuudne
28. No może być
29. O, rzeczywiście podpis punkadiddle pasuje, pewnie dlatego że pasuje do wszystkiego. No nawet fajnie sobie kozaczą no.
30. Jazz, chyba fajny, ale nie lubię jazzu
31. O a ja to znam, zaiste kawał dobrej kamery
32. O zajebistości tego kawałka już tu pisałem, bo tak się składa że ten zespół MA SWÓJ TEMAT NA TYM FORUM a huj który to dał ma u mnie 12 pkt. Generalnie to jest takie że jest przezajebiście że o co się dzieje i jest coraz lepiej i myślisz, że nie może być lepiej, a tu jeb - lepiej
33. To fajne nawet
34. Brzmi jak muse jakieś i udaje że jest mroczne, no też fajne
35. O, jakoś zabrakło takich w tej chujowej edycji, same nudy, WIĘCEJ DIABŁA _________________ DŻAAANGOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Sob Lut 12, 2011 4:01 pm Temat postu: |
|
|
15. Ładne, floydowe. Przyjemnie się snuje, ma przestrzeń i klimat. Co prawda partie instrumentalne dużo lepsze niż te z wokalem, ale duży plus tak czy inaczej, jedna z najlepszych rzeczy w tej edycji.
16. Industrialny Tom Waits, tylko bardziej szalony. Genialne. Generalnie, jeśli ktoś twierdzi, że lata '80 to sam plastik powinien dostać mocno w głowę tą płytą. Końcówka rządzi. Jak na razie najpoważniejszy kandydat do maksa. Szekspir, Mission Impossible, tekst jest niezły w ogóle. "Żart muzyczny"? Błagam.
17. A tych to akurat uwielbiam. Zakręcone partie gitary, duszny klimat, ogólny chaos. Aczkolwiek chyba wybrałbym coś innego z tej płyty. Chociaż to też jest na swój sposób chwytliwe. Będą punkty.
18. O, już drugi Waits w obrębie jednej paczki. Nie tak dobry, jak ten spod 16., ale też mocny. Lallalala, lallalala, pijackie i romantyczne, miejskie i rynsztokowe. Duży plus. Chociaż znowu - wybrałbym coś innego z tej płyty
19. O, zaczyna się jak pewna czczona tu płyta. Niestety słuszny trop. Banał straszliwy. Najpierw groźny łomot, a potem jakiś liryczny patos. Żadnych pozytywnych emocji we mnie nie wzbudził. Następny.
20. Najbardziej bezsensowna solówka wszech czasów chyba Nudne, niestety. Znowu.
21. I dochodzimy do kobyły, którą oczywiście ocenię po długości, jak to mam w zwyczaju. A może nie, dla odmiany posłucham i ocenię profesjonalnie. Zgodnie z przewidywaniami wynudziłem się okropnie. Zespołu szczerze nie znoszę. Chyba właśnie za takie numery jak ten. Ma momenty, zdecydowanie, zwłaszcza kiedy przestają się wygłupiać i zostaje sam fortepian. Co prawda najczęściej trwa to kilka sekund, potem znowu zaczynają się znęcać. Naprawdę, czy ten onanizm jest komukolwiek potrzebny? Komuś się to podoba, jak oni tak się ścigają na tych moogach czy innych hammondach? OK, szanuję. Ale ja nie tego szukam w muzyce, kompletnie nie moja stylistyka.
22. O, solo na saksofonie rządzi, naprawdę. Ale kawałek nie porywa specjalnie. Szanuję zespół, ale nigdy nie słuchałem namiętnie.
23. Takie anathemowate, smęcące. Niespecjalnie zajmujące, po minucie zapomniałem, że coś tam smuci jeszcze. W 3 minucie coś się odzywa i robi się ciekawiej, ale ogólnie to chyba zmarnowany potencjał. Jeżeli to ten zespół, o którym myślę - można było wybrać dużo lepiej.
24. Za odwagę wrzucającego - plus. Za wybór - plus (duży!). Natomiast nie mam pojęcia jak to oceniać w porównaniu z innymi kawałkami. Piękne to jest, ale będę się musiał mocno zastanowić, czy zagłosuję... _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Sob Lut 12, 2011 11:28 pm Temat postu: |
|
|
1.Nie spodziewałem sie usłyszeć Bossa w tej zabawie .Wszystko tu pasuje do siebie.Zdecydowanie na plus.Obiecujący początek edycji.
2.Tego Pana uwielbiam.Ten album również,ale akurat wybrałbym z niego inny numer .Co nie zmienia faktu,że i tak mi się podoba.
4.Bardzo dobry klimat,ciekawie brzmi.Tylko dlaczego takie krótkie? .Wydaje mi się,że znam zespół,ale głowy nie dam sobie uciąć.Kojarzy mi się ze stoner rockiem i zespołem C H .
7.Kapitalny numer.Bardzo lubie takie granie.Jedyna wada to średniawy wokal.
8.W sumie znam ten zespół,ale nigdy tego wpsaniałego utworu nie słyszałem.Dzięki wrzucantowi za bardzo przyjemne 10 minut
9.Przypomina mi zdecydowania Ją,ale to jednak nie Ona .Podoba mi się mimo to.Przyjemnie to brzmi i ta celtycka końcówka do mnie przemawia.
10.Niby wszystko ok,ale czegoś tu brakuje.Ładne solo ratuje troche sytuacje,ale ogółnie musze się jeszcze zastanowić .
13.Zdydowanie na plus.Sam myślałem nad wrzuceniem tego zespołua,ale jak widzę ktoś mnie ubiegł .Wszystko tu zmierza we właściwym kierunku i do siebie pasuje.Bardzo przyjemne 9 minut
14.Jako całośc mnie nie przekonuje,ale część od 5:30-8:00 jest bardzo interesująca.Poza tym jeśli chodzi o flet to wole JT .
15.Za to ten utwór zachwycił mnie od 1szego przesłuchania .Wokal tego pana może już i nie ten co kiedyś,ale i tak od razu rozpoznawalny.Częśc instrumentalana to juz w ogóle odlot.Kapitalne gitary,bas,klawisze.Jedna z najlepszych rzeczy w tej edycji.
17.Z tym zespołem zawsze miałem problem,bo zazwyczaj w ich przypadku lubię poszczegółne fragmenty utwrów,a nie całość i nie inaczej jest tutaj .Fragment od 4:20-8:00 jest kapitalny,reszta już mniejale jeszcze nad tym pomyślę .
20.Nie powiem,że nawet przyjemnie to płynie,chociaż do końca mnie nie przkonuje,solówka całkiem niezła.Ogólnie znam kilka lepszych utworów tego zespołu:P
23.Miałem wrzucić coś z tej płyty w następnym miesiącu,ale widzę,że ktoś mnie ubiegł.Piękna muzyka,świetny klimat,pięknie to płynie.Ten zespół zawsze kojarzy mi się ze smutkiem i melancholią-uwielbiam ich.
Ciąg dalszy pewnie jeszcze nastąpi. _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Lut 13, 2011 2:46 pm Temat postu: |
|
|
Ja spodziewałem się, że się poznacie, no ale tak to myślę nadal optymistycznie o jakichś 50-60 max...
Mały update do moich komentarzy:
5 - zyskuje, zyskuje. Panna zawodzi naprawdę niebanalną, piękną melodię. Gdyby jeszcze śpiewała w tym samym pokoju, co siedzi pianista, argh... Może zrozumiałbym słowa i by mnie urzekło, bo brzmi jak coś, co powinno być piękne.
7 - intro jest zajebiste. Ale cały numer, mimo, że wokal nie dla mnie, też! Gitarka po refrenie, mniam, mniam...
8 - biorę pod rozwagę, biorę - i z każdym kolejnym przesłuchaniem jest lepiej. Naprawdę piękny numer, a długości w zasadzie nie czuć
12 - poważna rozwaga tego natomiast wykazała, że numer jest cudny, a wy się nie znacie... Wokal ok, w aranżu nic zajebistego, ale jedno wejście wyżej w refrenie robi mi tak dobrze, że nie mogę zostawić bez punktów, zwłaszcza, że nikt inny nie docenia
19 - ej, serio, boli mnie to. Jest naprawdę cudnie we wstępie i jakby ten wstęp rozwinąć, to by mogła być najlepsza rzecz w edycji poza bogiem gitary spod następnego numerka - a tu wchodzi wariacki prog, ok, z fajnymi zmianami metrum i w ogóle - ale to technika, a piękna w tym niewiele. Niby potem po pięciu minutach robi się ładnie, ale poza to określenie nie wykroczę, a wstęp naprawdę cudnie nastrajał i robił smaka... Pod koniec wchodzi Dio, heheh.
21 - wiecie, co jest genialne? Oni przez większość czasu kombinują na jednym motywie. I w sumie dobra, nie powiem, to złe nie jest, tu nawet jest materiał na ten czas i długości się wcale tak nie czuje - ale materiał ów jest na tyle przeciętny, że nie mam zamiaru więcej tracić pół godziny, bo znam lepsze i dłuższe utwory (dzisiaj np. słuchałem 6 Degrees). I generalnie wnoszę o 20 bonusowych punktów w generalce dla każdego, kto przesłuchał to w całości więcej niż raz!
24 - im więcej słucham, tym bardziej zostawić bez punktów nie mogę, no... Świetna muzyka, ale nadal nie wiem, jak do tego podejść...
Edycja bez zachwytu, ale całkiem dobra  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Nie Lut 13, 2011 4:54 pm Temat postu: |
|
|
25. Nie podoba mi się. Fajnie buja, reggae mi specjalnie nie działa na nerwy, ale ten kawałek nie zachwyca. Drażnią mnie te chórki, i monotonia. Chociaż gitara gra tu ciekawe rzeczy.
26. Takie słodkie i w ogóle... Nie przepadam. Niczym ciekawym się nie wyróżnia, jakoś tak słodzi i smęci jednocześnie, do tego cieniutkie orkiestracje, raczej nie.
27. WIELKI utwór - opowieść. Wokalu nie da się pomylić z żadnym innym. Ma klimat, naprawdę.
28. Urokliwe. Nieźle się rozkręca, bardzo ładny wokal.
29. Ej, to jest na pewno dużo lepsze niż ten ruski kawałek z poprzedniej edycji. Zwłaszcza jak przyspiesza. Nie padłem na kolana, ale ognisko się pali a okręt płynie i wszyscy są zadowoleni.
30. Miłe. Faktycznie jazzujące, jest w tym jakiś żar, napięcie, chociaż perkusja dopiero pod koniec o sobie przypomina... Przyjemne, chociaż wątpię, żeby się załapało na punkty w tej mocnej edycji.
31. Kto by się spodziewał? Muzyka filmowa! W ogóle zwycięstwo Mansella zaowocowało wysypem symfonicznych brzmień. Aż mi zbrzydły trochę. Ten kawałek się jeszcze jako tako broni. Jest szalony i trochę mniej przewidywalny niż zwykle bywają soundtracki. Plus, ale nieduży.
32. Kiedy pod koniec listy człowiek jest już niemal pewny, co dostanie od niego 12 punktów nagle wyskakuje tych dwoje na kangurach i pojawiają się wątpliwości. Jeden z najlepszych kawałków na tej doskonałej płycie. Kosmos, trans. Magia. Ta edycja należy chyba do najbardziej eklektycznych. Tylko jakiegoś hip-hopu brakuje do kompletu.
33. Złe to nie jest, ale nie porywa specjalnie. Fajny jest ten moment przyspieszenia pod solówką. Ot, taki hard/prog z lat'70 albo stylizacja. W poprzedniej edycji wyróżniałoby się pozytywnie, tutaj to średniak...
34. Podoba mi się, naprawdę mi się podoba. Wokal, klimat. Dynamika. A zwłaszcza wokal, jest niesamowity. Kolejny wykonawca do poznania po QueenWizji.
35. Banalne, niestety, zakończenie tej świetnej edycji. Wstęp mógł zapowiadać coś ciekawego, a rozwinął się w nudny i przewidywalny metalowy kawałek. To znaczy ma to jakiś potencjał, ale niestety zaprzepaszczony. Growl też można było sobie odpuścić, moim zdaniem. _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Nie Lut 13, 2011 6:33 pm Temat postu: |
|
|
15. Dość spokojny kawałek, ze spokojnym stonowanym męskim wokalem. Czemu wrażenie, że go znam?! Klawisze, syntezatory, gitarka i jakoś to w kupę zebrane brzmi. Momentami dość instygujący zwłaszcza gdzie nie ma wokalu. ok.4-4,30 minuty typ: Atrus
11. O taka old school... wiadomo czyje to dzieło. Ci twórcy zawsze potrafili pisać piosenki po polsku obok Osieckiej, Koffty czy Młynarskiego. Hej, hej, ha ha.... taka rumbo/salsa w podkładzie muzycznym... typ: Arquest lub Lily
12. 6:01 Brzmi dość klasycznie. Tell me why?! Wokal dość przyjemny, brzmi jak zespół z Anglii... klawisze dość subtelne, ale dość ciekawe. Na koniec wchodzi gitara i urozmaica nam brzmienie. typ: tasior
13. 9:06 Zaczyna się tak jakoś nijako... wokal gorszy niż w 12 i 15. Odgłosy niczym z TV. Takie dośc dramatyczne, choć minusów wielkich nie widzę, ciężko znaleźć i jakieś większe pozytywy. Trochę to rozwleczone. I znowu fortepian ratuje sytuację. typ: punkadiddle
14. 11:12 Flet niczym z Ciechowskiego czy innych takich i potem basik w tle jaki uroczy i szalone klawisze. Taki jazzowy podkład!! Orkiestra Genna Kruppy jak ulał by tu pasowała, ale to nie to dziesięciolecie. Strasznie długi wstęp, ale wokal niby nic, ale jak fajnie brzmi po tym wszystkim. How do you feel? I czas szybko płynie... wait for tomorow... pewnie jakaś mroczna klasyka typ: Anunaki
c.d.n. _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Pon Lut 14, 2011 6:27 pm Temat postu: |
|
|
Dobra, ogarnęłam się, rzucam opisy. Jak dla mnie chyba 3 paczka najlepsza, aczkolwiek z każdej paczki mam coś do odsłuchu numer 2.
Tata prowadzący może się spodziewać mojej listy dziś wieczorem (o ile się ogarnę) bądź jutro wieczorem, ale postaram się dzisiaj;)
Jak zwykle, nie obrażać się o krytykę, nie wpadać w euforię jak napisałam, że fajne:P
1 - taki ogniskowy trochę, przyjemnie się słucha, ciepły głos. Gitarka też super płynie.
2 - o cholera, nie przyciszyłam głosników. Szczerze, nie bardzo mnie ta przeplatanka przekonuje. Odrzuca mnie od tego.
3 - no to też mi nie bardzo pasuje. Może trochę, nie wiem, za szybkie? Za chaotyczne? Nie jest źle, ale nie widzę nic dla siebie w tym kawałku.
4 - przyjemny, klimatyczny, ale raczej się nie wybije, mimo iż gitarka ładnie gra. Gdyby jeszcze jakiś fajny wokal wszedł to może.
5 - jakaś jakość chyba nienajlepsza. A głos ciekawy, szkoda, że tak przytłumione wszystko. Chyba na plus, fortepian, no i wokal bardzo fajnie brzmi.
6 - kolejny ogniskowy kawałek:D ale jest fajnie, duet występuje i ładnie nawet brzmi. Taki przytulny ten kawałek. podoba mi się. Głos pani jakiś znajomy chyba.
7 - niby coś się dzieje, ale dla mnie nijakie. Ani gitarka do mnie nie przemawia, ani wokal. Nie będę mówić, ze nudno, bo cos tam sie dzieje, ale nie dla mnie kompletnie.
8 - kurczę, brzmialo na fajny, klimatyczny kawałek, a tu jakiś straszny fragment się zaczyna. Zawiedziona jestem, bardzo zawiedziona, spodziewałam się klimatycznego smętu, a nie jakiejś hybrydy:D
9 - o jaki niezwykły. Balsam na moją duszę, zwłaszcza po wcześniejszym zawodzie. W zabawie pewnie nie będzie zbyt wielu punktów, taką muzykę po prostu trzeba umieć docenić, tutaj się jej nie docenia. ale wrzucant ma duży plus u mnie. Kurczę, jest naprwdę piękny, wzruszający. I ta kobza... Dżizaz, przyznać się, kto zrobił taki zamach na moją pulę punktów?
10 - piękny, typowa smętna balladka, czyli coś co lubię. Skromnie, wzruszająco. Fortepian, skrzypce i piosenka jest moja:D A tu jeszcze całkiem ładny głos.
11 - to tak w ramach żartu? Nie kręci mnie kompletnie, choć nie można powiedzieć, że mija niezauważalnie.
12 - leci sobie, leci, facet śpiewa i śpiewa... A nie, wchodzi w końcu jakaś gitara. No ale mimo wszystko nic się nie dzieje.
13 - też tak płynie, choć tutaj lepiej niż w poprzednim przypadku. Choć i tak strasznie się ciągnie. Choć słucha się nie najgorzej
14 - złożony, co prawda już nie pamiętam początku, ale nie drażni mnie, więc całkiem dobrze się słucha.Długość też nawet tak strasznie mnie nie razi.
15 - hmm... nie bardzo wiem co napisać, świetnie się słucha, ale z drugiej strony jakiegoś wielkiego zachwytu nad nią nie czuję.
16 - no to mi też nie podchodzi. Specyficzy kawałek. Z jednej strony ma w sobie coś, ale z drugiej strony nie do końca mnie to coś przekonuje. I na dodatek te wrzaski.
17 - troszkę chyba dla mnie za gwałtowne, taki chaos jest w tej piosence, nie bardzo to do mnie w tej formie przemawia. Nie odrzuca mnie, ale niestety nie zachęca również niczym.
18 - kurczę, to mnie odrzuca, nie przepadam za takim klimatem. Głos mi nie bardzo odpowiada, atmosfera też taka ciężka dla mnie. Stanowczo nie dla mnie.
19 - no to jest interesujące, jest i gitara i pianino, bardzo fajny klimat ma, zwłaszcza po tej przerwie w środku. Ogólnie fajnie, ja co prawda zmian klimatów w ciągu jednego utworu nie bardzo lubię, ale tutaj jak najbardziej wyszło przyjemnie. I ta końcówka:D Na plus.
20 - może nie powala, ale podoba mi się. Raz, balladka, dwa, jest gitara, jest fortepian, jest ciekawy głos. Im dłużej słucham, tym bardziej mi się podoba.
21 - nie wiem, czy ktoś się bawi w bicie rekordów długości utworów, mnie to szczerze mówiąc przestało się podobać, automatycznie, mając w perspktywie wysłuchanie 27 minut, nie mam ochoty na to. ALe słucham... No nie powiem, jest fajnie póki co. Zobaczymy jak dalej poleci. Trafiłam na jakiś koszmarny fragment... Ale generalnie jest bardzo fajnie. Już kij z tym, że za długo, dużo zmian, nie jest nudno.
22 - tego głosu nie można nie znać. Średnio lubię ich muzykę, choć przyjaciel mnie ostatnio nimi molestuje. Ten kawałek jednak naprawdę świetny. Fajny tekst, taki nostalgiczny, przytulny klimat.
23 - o ten skrzypcowy fragment niesamowicie piękny, jedna z ładniejszych melodii jakie słyszałam. Mam nadzieję, że klimat nie zostanie popsuty poprzez jakieś pierdolnięcie gitarowo-perkusyjne. Ok, weszła perkusja, ale dalej jest spokojnie, klimatycznie i nieziemsko pięknie. Ktoś tu zrobił niecny zamach na moje punkty:P
24 - muzyka klasyczna? Nie wiem czy to tu przejdzie. Ja osobiście lubię, choć z klasycznej wolę (jak z każdej muzyki zresztą) smutne, nostalgiczne kawałki. Ale tu nie jest źle, nie moja bajka z poważnej, ale fajnie. Długie, ale w muzyce klasycznej to tak nie razi.
25 - takie reggae to nie dla mnie, te rytmy mnie po prostu usypiają. Tutaj jest fajna gitara, ale klimat strasznie senny, jeszcze jakby trwało o połowę krócej to ok, ale 6 minut to za długo IMO na taki kawałek.
26 - głos chyba nie do pomylenia, choć pewnie druga część duetu bardziej rozpoznawalna. Piosenka taka w ich stylu, trochę magiczna, trochę mroczna. Podoba mi się, taki specyficzny klimat to to ma.
27 - ciekawy głos, jest niby smutne, ale jakoś mnie nie przyciąga, czegoś tu brakuje, żeby mnie zaiteresowało bardziej. Ale sam kawałek całkiem miło się słucha.
28 - ciekawa piosenka, mam wrażenie,że znam skądś głos. Nic zachwycającego dla mnie, ale przyczepić też się nie przyczpię. Przyzwoicie. Zwrotki tu robią robotę tak naprawdę.
29 - nie do końca moja bajka, co prawda północno-zachodnia Polska już uważa mój rejon za góralski to takie piosenki jednak nie przyciągają mnie zbytnio. Plus za język i za szarpnięcie jakiejś nuty w sercu, ale jednak nie przyciąga na tyle, aby słuchać więcej.
30 - muzyczka fajna, ale obawiam się, że zbyt monotonnie trochę. Jeszcze się zobaczy z punktami, ale trochę nie do końca mnie przekonało.
31 - jedzie soundtrackiem na kilometr, ale jest fajne. Podniosłe takie, i świetny wstęp ma. Więcej nie da się napisać chyba, dobrze, że jest krótkie, bo dynamiczne i się nie nudzi.
32 - no ma to jakiś klimat, ale wokal mnie np totalnie nie przekonuje. Także chyba się pożegnamy z tym kawałkiem po odsłuchu.
33 - fajnie sobie leci, ale chyba nic więcej. Nic mnie nie przyciąga tutaj. Choć przyjemny klimat to ma.
34 - taką gwałtowność ma w sobie ten utwór, głos wydaje mi się być znany, ale pojęcia nie mam, kto to śpiewa. Podoba mi się, choć mam trochę mieszane uczucia.
35 - nie, taki nastrój raczej nie dla mnie. Wolę delikatniejsze utwory, a jesli już z ogniem to nie podanym w ten sposób. Źle mi to działa na głowę. Klimaty czarnej mszy to nie dla mnie:D _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pon Lut 14, 2011 9:40 pm Temat postu: |
|
|
16 – jak zgaduję, kawałek raczej jest tak specjalnie przesadzony, teatralny etc. No ok, przyjmijmy to założenie. A co z zawartością muzyczną? Niezależnie od maniery, która trochę intryguje, barwa głosu średnio mi podchodzi. Natomiast instrumentalnie to parę wątków całkiem całkiem, fajne to wprowadzenie syntezatora, niezły rytm i przynajmniej nie nudzi. Bardzo miło się rozkręciło pod koniec i początkowe wrażenie „ee, średnie” zostało zastąpione przez „o, fajne”.
17 – no więc ten zespół frapuje mnie od wielu lat. Byłem nawet na koncercie i było to jedno z najdziwniejszych przeżyć w moim życiu. Muzyka fantastyczna, tak jakby Crimsonom odjebało i zaczęli grać punk, a jednocześnie cholernie trudna, pokręcona, surrealistyczna. Raz zgrzyty, raz piski, raz piękna melodia. W większych ilościach koktajl zabójczy, ale i tak strasznie ich doceniam i lubię. No i ich onanizm zżera onanizm jakichś Yesów czy Emersonów gładziutko.
18 – ja jestem ogromnym fanem obu tych płyt, zarówno pierwszej – przebojowej, jak i drugiej – dołującej. Wspaniały zrezygnowany-alkoholowy klimat, dobra interpretacja pana nie-autora. Nie najlepsza rzecz na płycie, może nawet nie jedna z najlepszych, ale bardzo lubię.
19 – jezu co za nuda. Riffy, solówki, chujemuje, a wszystko tak bez sensu, bez ikry. Mam wrażenie jakby tu odgrywała rolę jedynie sama technika kolejnych zagrywek, a dusza leżała pogrzebana gdzieś w rowie. Łagodniejszy fragment w niczym nie zmienił. Po kilku dobrych lub bardzo dobrych kawałkach musiała widać przyjść na smutny banał.
20 – phi, taka sobie balladka ze zmęczonym, wrażliwym głosem, który coś tam przeżywa. Znowu banał właściwie, ale przynajmniej bez takich pretensji jak poprzednik, choć napuszony potwornie, a onanizm tego przeciągania strun w solówce jest zatrważający. Natomiast słucha mi się tego lepiej, niż kawałka nr 19. Ot, przeleci i tyle, a tamten męczył i nie chciał puścić. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Wto Lut 15, 2011 8:55 pm Temat postu: |
|
|
18. klasyczny wokal polskiej sceny... dęciaki w tle, mroczny piwniczny klimacik... typ: Mefju ale ponoć to nie on
19. 8:49 kuranty na wieży... dość powiedzieć, że instrumentalne dość różnorodna stylistyka i klimaty. chociaż bez większych ochów i achów. Gitara przyspiesza na koniec i pobudza całość typ: Xavi
20. 4:56 taka mruczanka z rockowym polotem... gitara (taka rycząca) dość fajna, bo wokal raczej mnie nie zachwyca choć ciekawy. Gitara i fortepian fajne połączenie... płacz typ: Ziutek
16. 5:18 - dość dziwaczne to i pogmatwane. co to za gatunek? chciałam się wysłuchać w tekst ale jakoś nie potrafiłam.. pan wydaje tak dziwne odgłosy z siebie... typ: ytron
17. 8:41 - zaczyna się dość mroczno. Wokal znajomy?! Wokal ciekawy, ale nie jest mocną stroną wykonania. Szybkie, zakręcone tempo. W połowie wszystko się uspakaja i wycisza. I robi się ciekawie, elektronika... W sumie druga połowa kawałka o niebo lepsza. typ: punkadiddle
c.d.n. _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Sro Lut 16, 2011 5:44 pm Temat postu: |
|
|
25.W sumie nawet to do mnie przemawia,poza tymi dziwnymi wokalami .przyjemny klimacik i bardzo dobra gitara,ale wokal psuje cały efekt.
27.Nooo,to jest COŚ .Fantastyczny utwór i tylko ktoś pokroju tego faceta może sobie pozwolić na to,aby tak dobry utwór był odrzutem z sesji,bo jeśli się nie mylę jest to odrzut .Dzięki QW przypomniałem sobie o jego istnieniu bo kiedyś słyszałem go w radiu,ale potem zapomniałem o nim całkowiecie.
28.Tutaj z kolei ulubienica Piotra Kaczkowskiego,która jak czytałem ostatnio w jakimś artykule przy odrobinie szczęścia mogłaby być jego żoną .Nie ma co się rozpisywać-podoba mi się i to bardzo,zawsze lubiłem jej wokal, w tym utworze nie jest inaczej .
32.Czyżby kolejny skok na punkty? .Lubię i to nawet bardzo,ale czy pkt będą to się jeszcze zastanowię
33.Jeden z moich ulubionych zespołów ostatnimi czasy.Zastanawia mnie tylko dlaczego nie jest to inny utwór,bo mieli dużo lepszych,które dostałyby od razu ode mnie 12 pkt .Ten w sumie też jest ok.Stary dobry prog z lat 70tych.Myślę,że wrzuce jakiś ich utwór w przyszłości.
Listę prawie już zrobiłem,ale zostało mi 14 kawałków i ciężko mi wyrzucić te 4,które żadnych punktów nie dostaną mimo,że zasługują co najmniej na ten 1 . _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sro Lut 16, 2011 11:30 pm Temat postu: |
|
|
13. rzuć k10...widzisz, że Wielki Smok podąża w Twoją stronę. Twoje czary na nic się nie zdają <rzut k20>. Dostajesz 20 obrażeń, plus krytyk, masz PPki? No to giniesz. Przykro Mi. Jestem tylko Mistrzem Gry. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
innuendo0

Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 1519 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Czw Lut 17, 2011 7:30 pm Temat postu: |
|
|
Co mogę powiedzieć...zdecydowany nadmiar ballad a deficyt ostrzejszych kawałków. Wiele było w jednakowym stylu co znacznie utrudniało słuchanie
"Ele mele dudki"..- jak kto woli paczka oznaczona cyfrą 1 bądź literką "A":
01- Głos znany, piękna ballada. Miałam ochotę dać coś w podobnych klimatach co ten utwór, ale stwierdziłam, że możecie tego nie docenić. Można się tym pomyśleć o czymś przyjemnym
02- Przyznam szczerze, że miejscami może odrzucać. Jak dla mnie, jest to utwór nie zasługujący na większą uwagę.
03- Początko nie drażniło, ale im bliżej końca tym bardziej się nie podoba.Też nie dla mnie
04- Trochę w bluesowych klimatach. Króciutko i przyjemnie
05- Nie przypadło mi do gustu. Posłuchać się da, ale lepiej by brzmiało gdyby miejscami wokal był głośniejszy, gdyż głównie to słychać fortepian no i by mogło być więcej życia
06- Zapowiada się obiecująco. Coś QueenWizyjny naród wzięło na balladki W przeciwieństwie do poprzedniego utworu (mimo iż ten także jest jednorodny) da się go posłuchać.
07- Coś w klimatach z lat 80-tych.Posłuchać się da. Nie drażni nie ziębi. Utwór w pełni do zaakceptowania do słuchania.
08- No cóż kolejna ballada. Miło się słucha, ale ups tego środka to by mogło nie być. Dobrze by to wyglądało jakby się skończyło po 3 minutach, ale ponad 10 to za dużo
09- Jesli się nie mylę to poraz pierwszy dano utwór w tym klimacie, albo mi się zdaje, albo znam tą panią...Z resztą bardzo ładne, pasowałoby na jakąś stypkę
10- Początkowe solo nawet fajne, później nie za bardzo. Szczerze powiedziawszy myślałam że będzie lepsze niż tylko "Ładne"
11- Lecim w drugą stronę, tym razem staroci Klasyk w polskim wydaniu. Utwór taki jak na tamte czasy.
12- No nareszcie coś co się zapowiada bardzo dobrze- mogło być ostrzejsze, ale i tak jak dla mnie jest piękne, urocze i do pełnego zaakceptowania.
13- To wydaje się być znajome. Podobnie jak jeden z wczesniejszych utworów mógłby być krótszy, a byłby lepszy
14- Matko, komu się tak śpieszy. Za wiele szybkich dźwięków jak dla mnie. Folkowe dźwięki z rockowymi to nie dla mnie
"Kotek na płotku- czyli B
15- Nic porywczego. Utwór dość jednostajny, nie porywa niczym szczególnym.Jeśli o mnie chodzi to nie jestem zwolenniczką tego typu utworów
16- Dziwny początek, ale co ważniejsze zaczyna się rozkręcać. Styl śpiewania wydaje się być znajomy. Przy pierwszym podejściu nie byłam do niego pozytywnie nastawiona, ale teraz jest inaczej
17- Nie nie dzięki. Może od tego człowieka głowa rozboleć
18- Polski znany wokal. Utwór utrzymany w klimacie tego wokalisty. Brzmi trochę jakby wracał nad ranem do domu. Nie przypadło mi to gustu.
19- Początek zapowiadał się dość ostry zw na powoli tykającą wskazókę zegara a tu chwilę później szykuje się ballada. A nie sory jest coś ostrego Już myślałam, że naród zachorzał i dał same ballady. Jest w tym utworze urozmaicenie, ale jak dla mnie to jest tego za dużo. Odnoszę wrażenie jakby to były dwa różne utwory- nie potrafię zadecydować czy to na plus, czy raczej na minus
20- Kolejna nic nie wnosząca ballada. Jak dla mnie nic ciekawego
21- 27 minut. Początek dobry, potem kolejna zmiana stylu, u nawet miejsce na wokal się znalazło- całkiem przyjemny. Gdyby go pociąć to by się z niego więcej utworów uzyskało
22- Ciężko tego głosu nie rozpoznać Wcześniej nie znany mi utwór. Nie wiem czemu ale pachnie mi tutaj nie rockiem a pograniczem rocka i bluesa. Może dlatego tak miło mi się tego słuchało
"Siała Baba Mak"- czyli paczka nr 3/C
23- W pewnym momencie myślałam, że pendrive na którym mam utwory mi się rozłączył. Brakuje mi w tym utworze życia, mogłoby się coś w końcu zacząć dziać, szkoda, że dopiero pod
koniec
24- Muzyka klasyczna.Nie wiem czemu ale zawsze włącza mi się przy tego typu wyobraźnia. Styl jest charakterystyczny dla jednego z wielkich kompozytorów z pewnej rodzinnej kooperacji. Uznałam z moją konsultatką w tej dziedzinie tj. biologiczną siostrą, że to może być syn albo ktoś inny podpisujący się pod tym samym nazwiskiem.Nawet jesli nie to będzie któryś z niemieckich bądź austriackich kompozytorów
25- W porównaniu z poprzednim arcydziełem to to jest badziewie Jakoś nigdy nie byłam zwolenniczką tego typu muzyki. Nie grzeje, ani nie ziąbi
26- Wspomniej czar. Wspaniały zespół, chociaż jak dla mnie to na tej płycie z której pochodzi ten utwór są ładniejsze utwory Chyba cały krążek sobie posłucham bo dawno tego
nie robiłam
27- Jak dla mnie też nie warte uwagi. Głos zbyt bardzo drażniący, kolejna podobna do siebie balladka jakich pełno w tej edycji
28- Z gatunku przeciętniarzy, nic odkrywczego.
29- Teraz trochę po rosyjsku. Typowe jak dla nich
30- Kolejne z muzyki klasycznej? Raczej z pogranicza jazzu, bluesa coś. Bardzo fajne jak dla tego typu utworów. Posłuchać się da mimo że fortepian jest jak dla mnie za bardzo jednakowy
31- Słuchając tego poraz kolejny to coraz bardziej mam wątpliwości czy aby napewno to było w reklamie simplusa czy w jakieś z kuchnią związane. Melodia oczywiście znana
32- Nie ogarniam tego typu utworów, zupełnie nie w moim stylu
33- Poraz drugi coś co wykorzystuje motyw upływającego czasu. Wyróżnia się w tej QW, ale niczym szczególnym jeśli chodzi o mój gust muzyczny
34- Głos wydaje mi się być znajomy (ale będą jajca jak to się okaże ten zespół) takie średnie jak dla mnie.
35- NO NARESZCIE coś ostrzejszego. Nie jest to utwór szczególny, ale da się posłuchać, wokal jakby znajomy
Długo oczekiwana lista z zestawieniem wszystkich QW KLIK _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Pią Lut 18, 2011 3:14 am Temat postu: |
|
|
no i ostatnia paczka też fajna, z perełkami. W ogóle ta edycja rządzi, moja ulubiona odkąd gram, niesamowity poziom. Aż 20 utworom dałem oceny powyżej 7/10 (takie moje oceny dla ułatwienia bo się gubię potem).
23 - genialne smyczki, od razu mi w pamięc zapadło, fajnie pasujący wokal i ta skryta gitara. Od 3:10 to już w ogóle jest dobrze. W sumie 100% powagi tutaj.
24 - no i znowu jak dawanie Chopina do tych wszystkich TOPów, nie wiem, 1-szego miejsca nie będzie, ale może gdzies tam bo są momenty. Ale ten radosny wstęp i w ogóle, nie do końca mnie jakoś przekonują swoją mega-genialnością.
25 - za pierwszym razem mi podeszło, potem coraz gorzej, nie mój styl. Kojarzy mi się z tymi wszystkimi 13-latkami z ziołem na bluzach, a sprzedałem im rozdrobnionego liścia za 20 zł. Nawet widzieli smoki. To nie wina kawałka, że mi się źle kojarzy, bo w sumie fajne, ale jednak te chórki różne mnie z czasem drażnią i wgl.
26 - wokal nietypowy, ale potem zaczął pasować generalnie. A potem jak w dwójkę dawają to już w ogóle jest bardzo przyjemnie. W ogóle pasuje do tej QW, to wręcz taki symbol tego co się działo przez te 35-kawałków. Nie obiecuję punktów.
27 - no wiadomo co to za GOŚĆIU, przejmujące, jak zwykle zresztą. W sumie zacząłem od jego pierwszych płyt i tam było inne granie jednak, już wiem, że trzeba nadrobić rzeczy późneijsze.
28 - a tu na pewno kojarzę wokal tylko nie wiem skąd i myślę, myślę, myślę i nie wiem. Cóż to za niespodzianka będzie przy liście kto co dał. Ojeju. A utwór jakiś radiowy i z czasem nuży.
29 - ano w sumie hehe. Ale o muzyce już pisać nie umiem bo nie umiem przyjąć, że ktoś to wrzucił na powagę.
30 - takie pluszowe, że widzisz misia i słuchasz i się tulisz xd znaczy z początku, a potem se płynie instrumental, w sumie miły i zgrabny. Ale jednak bez szans zaistnienia w mojej czołówce.
31 - podniosłe i zajebiste, ktoś się tu uczy od mnie dobrego wrzucania :> filmowa muzyka rox . Z każdym odsłuchaniem coraz bardziej się wkochiwuję.
32 - faktycznie jakieś arabskie, wokalistka ta co spod 9-tki? (żeby nie było wiem która to) Ciekawe.
33 - progcoś które początkowo mi nie podszedł do końca, jeszcze damy szansę. choć w sumie końcówka jednak wkręciła się.
34 - to wręcz ocieka zajebistością, serio to nie Bellamy? a dałbym se rękę uciąć. Od 3 minuty miazga i tyle. Muszą być pkt.
35 - wreszcie coś mocniejszego i coś do poruszania łbem. Lubimy to.
Lista będzie jutro, albo jeszcze w nocy, zobaczymy na ile mi wystarczy sił. Nie mogę się doczekać głosowań zwłaszcza, że znowu dostaję dobre recki  _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pią Lut 18, 2011 7:51 pm Temat postu: |
|
|
21 – no to podchodzimy do brachiozaura. Czy jest nas w stanie tak zachwycić jak w Parku Jurajskim? Póki co [6:00] – niezbyt. Wokal mi się nie podoba, muzycznie nie ma nic, co mogłoby mnie zachwycić. 9:00 – na razie nic nie oderwało mnie od kanapki z serem i książki o metodologii socjologicznej. Rozdęta pustka, naprawdę do tej pory [13:48] nie dojrzałem większego sensu w tym utworze. Niektóre motywy są sympatyczniejsze, inne mniej, ale gdybym miał słuchać opartych na nich krótszych piosenek – nie byłbym w muzycznym niebie. Zespawanie ich razem – nie pomaga. Nie mam jakiejś ochoty wyłączać, ale słuchając zadaję sobie pytanie – po co to wszystko? Końcówka jest z tego wszystkiego najlepsza, szczególnie gdy milknie wokal.
22 – znam oczywiście. Nigdy jakoś się do tego utworu do końca nie mogłem przekonać. Niby ma wszystko co potrzeba – poezję, powagę, elegancję. Ale brakuje mu płynności, zawsze jak tego słucham mam wrażenie, że to wymuszone, że to bez prawdziwej pasji i głębi jest. Nie jest to zły utwór broń boże, ale za każdym razem, gdy go słucham, mam wrażenie pewnej rysy na jego obrazie. Inna sprawa, że chciałoby się, by oni teraz tak grali znowu. Fragmenty instrumentalne są świetne. W sumie jakoś wyjątkowo dobrze mi się dziś tego słucha, może się przekonam wreszcie.
23 – oj, to raczej nie będzie dobre. Takie tam sobie smętne i dość nudne plumkanie. Kluchy takie, no. Naprawdę, po wcześniejszych elaboratach teraz trudno mi sklecić na temat owego dzieła nawet dwa zdania. Bo nie za bardzo nie ma o czym. Tak, nudno, strasznie nudno.
24 – jeśli dobrze pamiętam, to do tej pory w QW mieliśmy bodaj tylko jeden przypadek muzyki klasycznej, marsz to był znaczy się. A co dzisiaj w filharmonii? Lemurowi się całkiem podoba, choć lemurowi brakuje aparatu pojęciowego do opisywania stworów tego gatunku. Ponieważ jednak lemur lubi udawać intelektualistę, to z uznaniem kiwa łbem.
25 – rytmy raczej daleko od moich zainteresowań dźwiękowych. Nie mogę się zdecydować to, co słyszę to elegancja czy konfekcja. Niby gitarka gra ładnie, niby nastrój pozytywny, ale mam wrażenie jakbym obcował nie z dziełem, ale z produktem. Tak, gitara jest naprawdę fajna, ale reszta nuży potwornie.
26 – oczywiście, że wiadomo kto to, skąd, dlaczego i w ogóle. Najfajniejszym ich rzeczom nie dorównuje, ale oni posiedli rzadką umiejętność ładowania potężnego ładunku sympatyczności nawet w gorsze dokonania, takie jak to. Pioseneczka, ot, banalna, do zapomnienia zaraz po przesłuchaniu, ale słucha się miło jako zapełniacza czasu. Gorętszych emocji nie wzbudzi, ani na plus ani na minus.
27 – no tak. Pomnik trwalszy niż ze spiżu, facet, który powinien dostać Nobla. Utwór innych od jego najbardziej znanych dokonań. Epickość wylewa się stąd oceanicznie. Strasznie skromne środki, a jaki efekt. Można zamknąć oczy i pozwolić nieść się obrazom. Piękna rzecz, jest napięcie i uczucie. Żadnej zbędnej nuty.
28 – panią już gościliśmy, po raz kolejny powtórzę, że wielce ją cenię. Niezwykle charakterystyczny, przyciągający, intrygujący głos. W tym utworze sprawdza się wspaniale. Sama piosenka trochę się snuje, trochę się czai i choć oparta jest głównie na charyzmie pani wokalistki, to kupuję ją z całym dobrodziejstwem inwentarza. Punkty bardzo możliwe.
29 – cóż to byłaby za QW bez najazdu ze wschodu, południowego-wschodu, czy skądś tam. Wersja instrumentalna biedna, ale miły słowiańskiej duszy klimacik jest. Tylko chyba nawet wrzucant domyśla się, że zbyt wiele tu nie zwojuje. Takich kawałków najlepiej słuchać w jakimś określonym kontekście, miejscu, nastroju etc. Z przyjemnością wysłuchałem, bez większego żalu nie wrócę.
30 – kocham fortepian, ot. Fajny amerykański klimacik, strasznie miłe tło. Kojarzy mi się z pewnym usańskim bliźniakiem Eltona, wielkim pozytywem jest. Nie jest to utwór, który miałby porwać tłumy, bo i nie ma takiego celu – ma dostarczyć kilku miłych chwil. I dostarcza.
31 – fortepian i dęciaki, lemur musi się uśmiechnąć. Bardzo fajny filmowy nastrój, mam wrażenie, że to znam, ale ja mam generalnie problem z porządkowaniem instrumentali w pamięci. Ten fortepian brzdąkający w tle głównego motywu to trochę tak na doczepkę jest, ale nie przeszkadza. Och, patos, patos, ale ładny patos. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aia

Dołączył: 02 Gru 2010 Posty: 200 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Lut 18, 2011 9:31 pm Temat postu: |
|
|
Ok, pierwsza partia komentarzy spisana.
Ogólnie edycja bardzo udana moim zdaniem, mam dużo uciechy z obcowania z Waszymi kawałkami, ale ostatecznie ja prosty i mało wymagający człowiek jestem, zatem i trudno się dziwić, że wiele mi do szczęścia nie trzeba
Pierwsza paczka przyniosła dwa numery wyśmienite, które na pewno znajdą się u mnie na szczycie i kilka innych czadowych, które zapewne zgraną punkty. Źle nie jest.
Ele Mele Dutki - paka A
01 - A to przyjemne, bardzo, przez ciepłe skojarzenia z dawnymi czasami, kwiatami we włosach, "winem" w parku i totalną wolnością, jaka zdarza się tylko w młodości . Słuchając takich kawałków zupełnie abstrahuję od wartości czysto muzycznych i nie potrafię do nich sięgnąć . Punkty będą na pewno.
02 - Ciekawy początek, zaintrygował mnie...Później mroczny klimat zepsutej aparatury przeplatany nastrojowym wokalem i delikatnie płynącym tłem. Podoba mi się, takie miło plumkająco pykające. Zmiany nastrojów i tempa zdecydowanie dodają uroku. Lubię takie muzyczne bajania. Raz niebiosa, raz podziemia. Podobało mi się
03 - Hahahah, bęc, zmiana, bęc . Radośnie się zaczęło, ruszyło porządnie z kopyta po nastrojowym 02 i mnie nieco ocuciło. To raczej dobrze. Przydatne i praktyczne są takie ożywcze szturchnięcia.
04 - Cichutkie i kojące, z ciekawymi smaczkami. Czekałam na uderzenie, mocne wejście, ale przyjemnie mnie zaskoczył jego brak, który w tym przypadku zdaje się wcale nim nie być. Taka urocza kołysanka z wyczuciem.
05 - Wokal sobie, dźwięki sobie, jakoś mi się rozjeżdżają, ale może tak miało być. Nie do końca mi to pasuje, choć sam głos tej pani a i owszem. Szkoda tylko, że taki jakiś odległy.
06 - Gitarka na wstępie zapowiada kawałek lekki i przyjemny i w zasadzie takim on jest. Miło, nastrojowo płynie i zdecydowanie dobrze wpływa na nastrój. Końcowy zapiewek wisienką na babeczce! Całość podoba mi się, a jakże .
07 - Dużo tego wszystkiego, ta melodyjka w tle mnie rozprasza, chaotycznie się robi momentami. Nie przepadam za takim wokalem, za bardzo zaciąga końcówkami słów. Momentami ciekawie gitarowo, ale niezmiernie mnie irytuje ten odkręcony hydrant, pod koniec brzmiący jak odkurzacz sąsiadów w tle i odbiera przyjemność odsłuchu.
08 - Oooo Początek już mnie wziął. Prosty organizm jestem jednak. Klawisze, miły pan i trafiony zatopiony, haha. Bardzo, bardzo mi się podoba. Dużo dobrego tu się dzieje, całe mnóstwo przepysznych dźwięków, a do tego chwytliwa linia melodyczna. Dynamiczne zmiany nastrojów na całej muzyczno-wokalnej linii bardzo mi tu leżą, wprowadzają trochę transowy klimat i wkręcają. Wszystko co lubię. Mniam. Końcówka, że aż wypieków dostałam. Czołówka.
09 - Ależ obłędny język O.o, cudny! Głos odjazdowy, czysta przyjemność słuchania, płynięcia za nim. Uwielbiam taki wokal. Delikatne tło muzyczne podkreśla tylko, to co najlepsze, czyli barwę głosów i subtelnie wespół z nimi buduje nastrój. Naprawdę bardzo mi się podoba.
10 - To miłe. Wokal przyjemnie omszały, bardzo mi się podoba, fortepianik i smyczki też. Delikatne i nastrojowe. Na plus zdecydowanie.
11 - Hahahaha, bomba Dobrze! Kupuję. Czegoś z tak radosnym polotem tu nie słyszałam jeszcze . Na punkty jak nic.
12 - Hm, to dziwne. Z jednej strony przyjemne, z drugiej jakieś takie kilkakrotnie wyprane jakby, wyblakłe. Płynie dźwięcznie, momentami jest nawet bardzo melodyjnie i porywająco, ale czegoś mi tu brakuje.
13 - Pik piku pik...Dziwny wokal, to wzlatuje to upada. Muzycznie lepiej, bo dużo plumkania i jakiś odległych, nieartykułowanych, niejednoznacznych dźwięków, całkiem interesujący zabieg. Mam wrażenie zbyt jednostajnej, choć obfitej w dźwięki dłużyzny w części centralnej. W dalszych partiach już nieco lepiej, więcej się dzieje. nie jest to złe, ale ostatecznie czegoś mi znowu brakuje, jakiegoś napięcia i spięcia. Podumam nad tym jeszcze.
14 - Jak znajomo weszło...Tarara, od razu wiedziałam, że będę miała uciechę i się nie pomyliłam. Takie momenty w QW lubię najbardziej. Jak mogę odkryć coś faktycznie niebanalnego i innego niż wszystko dookoła. Tyle tu się dzieje, ferie dźwięków zachwycają! Wokal nie w mój deseń, ale nijak nie wadzi. Podobają mi dynamika tego kawałka, rytmiczność i melodyjność. Miód na ucho, banan na twarz, nogi w ruch, wyjątkowo dobrze mnie nastraja. U mnie na bank będzie bardzo wysoko notowany . _________________ Errare humanum est...
SERDUCHA SERDUCHOM |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Nie Lut 20, 2011 4:41 pm Temat postu: |
|
|
21. 27:01 intro jak przyśpiew mnichów z Tybetu... początek nie był zachęcający, ale po chwili się rozkręca w kręgi muzyki nie określonej dla mnie perkusja, gitara ale tak inaczej brzmiące. i chyba wokal na mniej mnie przekonuje w tym dziele. Długość nie jest tu wadą. Ok.6,30 przyjemna akustyczna gitara i tu wokal już pasuje W 9:30 zmiana klimatów na elektroniczne i szybsze, co za zmiany, ale mamy sporo czasu do zagospodarowania i porządnie to wykorzystali. Trzeba było to z 10 razy odsłuchać aby wyłapać wszystkie zmiany klimatów. Dobre połączenie syntezatorów z normalnymi instrumentami. typ: lookaug
22. O ulubiony kawałek Bizona Kadzidlana mgła, mgła, kłębi się... stare dzieje tego zacnego zespołu. Muzycznie słychać tu echa innego kawałka tego bandu. Osobiście wole bardziej skoczne kawałki z młodości ich czego dałam przykład swego czasu typ: Gnietek
23. 4:11 Smyczkowy wstęp. takie lekkie przynudzanie pana. Niby gitara brzdąka, coś tam w tle... Fenderkowi może się to by spodobało, bo on lubi takie ckliwości typ: Faraday
24. 13:45 Całkiem inna bajka... symfonia lub fragment koncertu.... w całości różnorodność brzmień i tempa. Oj ciężko to ocenić i dumać czy dawać punkty. Ale brava za odwagę były już marsze wojskowe... typ:tasior
25. 6:08 zaczyna się dość sennie.. ale w sensie majaczenia sennego... przyjemny rytm, bujanie. Jankowi Deaconowi spodobałoby się takie jego klimaciki. AAAAAAAaa bardzo miłe. typ: Aia
26. 4:15 Głos z brudem.. melodia brzmi jak inspiracja Nickiem Cavem... typ: Irminella
27. 5:52 Gitara i pan śpiewa. takie to lemurzaste... pan śpiewa nosowogardłowo lub miał katar oczami widzę pan siedzi na pudle po herbacie i dłonią wystukuje rytm, nogą typ:innuendo0 lub Bebe
28. 4:14 Pani jakby znajomo brzmiąca. Bardzo ładne to na swój sposób. rozciąga sylaby. też niby powolne jak 27 i oszczędne ale całkiem inne i bardzo przyjemne. I klawisze dodają całkiem innego wyrazu temu utworowi. typ: Mandey
29. 3:30 całkiem inny klimat... i człowiek to już nuci... dość chwytliwy zaśpiew. w sumie mało w QW utworów do śpiewania niczym WWRY.... sam raz dla Fenderka do filmu z wesela. Na finał nieźle się to rozkręca. typ: mumin_king
30. 5:03 Klawisze witają nas. Dość żywe, perkusja pyka w tle. Klimatem pasuje do pianobaru. typ: misiu bo lubi klawisze
31. 3:01 niczym z filmu o złodziejach sie zaczyna. Tez klawisze napędzają klimat, a po czasie ster przejmują smyczki. typ:shamar
32. 4:35 Trochę cicha mp3 i trzeba sporo pogłośnić, aby panią usłyszeć. Dość paraboliczna muzyka w tle. Nie wiem jak to ugryźć. typ: bebe
33. 6:42 całkiem inna bajka tutaj. Syntezatory niczym Budka S, Niemen i Procol Harum pan bardziej recytuje niż śpiewa. Ok.3 klimat się rozpędza gdy dochodzi gitara. typ: Anunaki lub KrzysiekP
34. 4:00 Tu całkiem inne klimaty bardziej ciężkie. Można główką pomachać i po pukać łapką w stół do rytmu. typ: Bizon lub Maciej
35. 5:03 Elektroniczny wstęp niczym z gry na Comodore. Elektronika i ostra jazda. czy to znowu ten zespół?! typ: Ziutek lub punkadiddle lub gosiak
zbieram 10 i rezerwe i wysyłam Bizonowi, bo czasu tyz nie mam _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon Lut 21, 2011 8:23 pm Temat postu: |
|
|
Paczka C
23.Ładne, tak to opowiednie słowo,skrzypce odbieram korzystnie.Ogółem wywiera pozytywną impresję
24.Klasykę w postaci muzyki symfonicznej prawie zawsze lubię nawet chyba bardziej niż w postaci muzyki kameralnej .Zresztą nasłuchałem się w życiu także symfonicznego rocka/metalu czy różnych wariacji ,adaptacji,muzyki filmowej która poniekąd asymiluje w znacznym stopniu muzykę symfoniczną więc generalnie granica mi się trochę zatarła między światami i nie mam problemów z przyznaniem temu punktów.Ma to w sobie coś z lekkości wiedeńczyka.Chyba bym musiał jak Piotr swego mistrza zaprzec się wszystkiego co wyznaje w muzyce gdybym koncertowi symfonicznemu nie dał punktów
25.Świetne,przykład że nie moja bajka a porwało .Fantastyczne, takie lekko powiedzmy soulowo-jazzowo-funkujace,w tym zestawieniu organów w tle z delikatną płynącą i płynącą solówką w czarnym klimacie nawet bym się dopatrzył emanacji podobnej energii jak u niektórych wolnych kawałków Blood Sweat and Tears(które akurat lubię),za trzecim razem odpłynąłem.
26.Chyba nietypowy utwór jak na nich, smyczki mi się podobają.Miłe.
27.Utwór dobry poza głosem,także doceniam ale tylko tyle bo jednak Waters to jest jedyny przypadek gdzie wbrew logice akceptuje fakt śpiewania przez kogoś kto ewidentnie nie ma po temu predyspozycji,także niech mi wrzucant wybaczy ale jak rzekłem doceniam lecz nic ponad..
28.Wyborne!,ta pani ma taką wibracje w głosie,wręcz hipnotyzuje jak Syrena ale ja nie będę Odyseuszem i nie będę przykuwał się do masztu .Tu w zasadzie interpretacja wokalna zrobiła całą robotę.
29.No tu mam problem bo folklorystyczne rzeczy lubię ale dawać punkty tylko za to że ludowo podryguje to się będę musiał namyśleć. Inna sprawa że noga sama chodzi i hooooooopa!
30.Słoneczne, wygrzane i swobodne.Ciepłe zrelaksowane dźwięki, sympatycznie się słuchało ale czy coś tego wyniknie...zobaczymy.Nie będzie przesadą jeśli powiem że dobry byłby podkład pod jakiś obraz.
31.Filmowo,przestrzennie i pianino się pojawia.Nie mam pojęcia z jakiego to filmu lecz dla dużych pełnych rozmachu brzmień zawsze mam posłuch.Bien!.
32.Kolejny pod rząd soundtrackowo brzmiący numer,podkład orientalizuje, lekko folklorystyczne brzmienia memu uchu są miłe jak mazurki Chopinowi.Atmosferyczne i przyjemna wokaliza do tego i byłoby naprawdę pięknie gdyby nie ta elektroniczna perkusja/automat ....
33.Nie znałem(co zresztą nie dziwne bo znam tylko dwie płyty tego zespołu ),dobre ,pożywne,lubię takie rodzinne tradycyjne brzmienie: siostra gitara i brat hammond.No mieli ci co przegrali pod Cedynią niewątpliwie ciekawą scenę progową na tle której to wypada całkiem korzystnie nie ma niezdecydowania jak u powiedzmy wallensteina, wszystko gra i chodzi jak należy i choć żaden to cud świata to generalnie mucha nie siada.
34.Niezłe to,choć jakieś alternatywno-noworockowe histo(e)rie powinny być na antypodach mojego gustu to muszę rzec naprawdę mi się podoba i ma werw, energię i to coś.
35.Pocżątek z udanym riffem przypominającym trochę swoją ciętością i tym odgłosem jak z gry industrial-metal typu Pain,dalej jest ok.Jakby „zimnego” rocka zagrać na metalowych riffach w okolicach stylistyki The 69 Eyes czyli kawałek przyzwoity choć bez większych uniesień.I tu taka ma refleksja natury ogólnej:jeden przedstawiciel metalu na edycję gdy zazwyczaj bywało koło dziesięciu,pewnie dostanie mało punktów,wrzucant się zniechęci i od nastepnej tury QW będzie bez cięższego grania.
Nie ukrywam iż mam zgryz bo numerów zaznaczonych do punktów oczywiście więcej niż miejsc i nie wiem jak to zrobię,miejsce pierwsze mam pewne,resztę postaram się jakoś różnorodnie ale i tak mi będzie szkoda że niejeden dobry numer się nie załapie... _________________ Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pon Lut 21, 2011 11:35 pm Temat postu: |
|
|
32 – połączenie zimnych nowofalowych klimatów z wschodnimi wokalizami, czy to zachwyci lemura? Może do padania na kolana daleko, ale leci sobie w miarę miło. Inna sprawa, że mnie tego typu orientalizmy po prostu nie biorą, nie potrafię się w nie wczuć, częściej kojarzą mi się z parkami tematycznymi czy imprezami dla turystów niż głęboko duchowością. Także tego. Natomiast muzycznie – podoba mi się, fajny klimat i płynność, pod tym względem na plus.
33 – bo ja wiem? Klasycznie nudny prog, tak bym to najkrócej określił. Głos nieciekawy, patenty muzyczne, które raczej mnie męczą, w których nie za bardzo umiem się odnaleźć. Poza tym utwór jakby przyciężki. Solówka lepsza i miłosłuchalna. W ogóle druga, instrumentalna część jest znacznie lepsza.
34 – łohoho, ktoś bardzo pragnie zdobyć medal w kategorii „imitacja”. Strasznie manieryczne, ale tak, że jest to znośne. Czasami śpiewak wpada w rejestry pewnego ejtisowego wokalisty, którego bardzo lubię i przez to robi się sympatycznie. Generalnie, ma kawałek ma w sobie dużo fajności, ciekawe brzmienie i aranżację.
35 – na koniec zostaje nam mroczna nuda. No, leci tam sobie, tylko ja dużo dla siebie nie mogę znaleźć. Żebym polubił takie utwory, muszą mieć w sobie naprawdę bezkompromisowy brud, agresję i jazgot. Tu mi tego brakuje. Nie jest zły, nie chce mi się wyłączać, nie zmęczyło mnie. Ot, dużo obojętności bez krztyny wrogości. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aia

Dołączył: 02 Gru 2010 Posty: 200 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Lut 22, 2011 8:45 am Temat postu: |
|
|
Paczka B, czyli kotek co wlazł na płotek...Znowu miałam wyśmienitą ucztę Dobra edycja, że się tak nieelegancko powtórzę.
15 - Nie jest to złe. Nastrojowe całkiem, z jednostajnym, rytmicznym tłem, całkiem miło buja. Dodatkowo ciekawy wokal, nie w moim guście, ale nieźle komponujący się z całością. Takie kołyszące, kołysnakowe, a-a-a-a-a. Podobają mi się te szepty w tle, tworzą fajną przestrzeń.
16 - Początek mi się podoba, oryginalny. Dalej też całkiem nieźle. Mało skomplikowany muzyczny podkład, wokal stosownie wyrazisty gra pierwsze skrzypce . Chce mi się odchrząknąć kilkakrotnie podczas słuchania, ale mimo to jakoś wciąga. No nie jest to muzyka, jakiej zwykle słucham, ale coś w sobie ma, jakiś fikuśny pierwiastek chaosu. Końcówka -
17 - Dynamiczne wejście, dużo hałasu, ledwie łapię co z czym i dlaczego, ale za to bardzo fajny wokal . Bardzo to głośne, bije po uszach, ale dzieją się ciekawe rzeczy między jednym uderzeniem a drugim. Podoba mi się wyciszenie w centralnej części z brzdąkającą gitarką, czaderskie i późniejsze wejście dźwięków rodem z marszu robotów w Panu Kleksie. Głośno, metalicznie pod koniec, powinno mną wzdrygnąć, ale jednak tak się nie dzieje, zacne. Kawałek zdecydowanie na plus, bardzo mi się jako całość podoba.
18 - Wejście wokalu mnie zadziwiło zupełnie. Nie spodziewałam się usłyszeć Tego Pana. Bardzo mi się podoba, bardzo, zarówno aranżacja jak tekst, choć nastraja nie najlepiej...
19 - Łagodny początek, fajne klawisze. Dynamiczna, mocna, ale nie za mocna, nieco transowa partia centralna - wciąga, jak wir. Dużo się tu dzieje, na granicy wyłapywalności dla mojego ucha, ale w jakiś sposób ze sobą współgra tworząc artystyczny nieład z jakąś wewnętrzną logiką jednakże. Zmiany tempa i wyciszenia na plus. Mniam.
20 - Łagodne, nastrojowe, kołyszące. Nie wznosi, nie przytłacza, ani w te, ani we wte.
21 - Podoba mi się chrapliwe intro i przejście z delikatnej gitarki w mocniejsze brzmienia, bardzo to nęcące. Melodyjności temu kawałkowi odmówić nie można też. Dużo interesujących rzeczy się dzieje przez cały czas i na pierwszym planie i w tle. Wyciszenia i zmiany tempa sprawiają, że ani chwili się człowiek nie nudzi. Podobają mi się sola gitarowe. Wokal taki sobie ło, ale nie determinuje wrażeń z całości i ma niezłe momenty. To taki "utwór" - album na co dzień, do posłuchania mimochodem. Włączasz i leci, leci, leci...Raz na wozie, raz pod wozem. Jako wielbicielka odsłuchiwania albumów w całości, niechętna wszelkim GH i inszym składankom jego długość i brak podziału na osobne "piosenki" mi absolutnie nie przeszkadza. Kręci mnie.
22 - Całkiem niezły wokal, dobrze komponuje się z oszczędnym podkładem. Dodatkowy plus za sam tekst, podoba mi się. Niezła pomiałkująca gitara. Całość przyjemna i melodyjna. _________________ Errare humanum est...
SERDUCHA SERDUCHOM |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aia

Dołączył: 02 Gru 2010 Posty: 200 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Lut 22, 2011 12:39 pm Temat postu: |
|
|
Siała Baba...C
23 - Łagodny początek, spokojnie płynie dalej, ciepły wokal, miłe gitary, cudne smyczki. Bardzo przyjemne, taki plaster, koi, uspakaja, nastraja.
24 - Cichutki klasyczny motyw na wstępie mnie rozbroił, to dobrze, bardzo lubię takie niebanalne początki. Pewna byłam, że lada moment wejdzie rockowe uderzenie, a tu nic podobnego! Miód malina, bardzo lubię taką radosną, pełną wigoru klasykę. Zmiany tempa, dynamika, wszystko jak należy. Dziękuję wrzucantnowi (jemu lub jej), za dostarczenie niebanalnej rozrywki, po którą z braku czasu i stosownego nastrojenia zdecydowanie za rzadko sięgam . Do tego mój pies był prawdziwie zachwycony, bo uwielbia smyczki. Uszy nookoło głowy mu pływały przez niemal cały utwór. Końcówka wymiata. Jami.
25 - Miałczenie na wstępie bardzo kuszące. Dalej taki trochę reggaeowy klimacik, bujający. Bardzo to przyjemne. Podobają mi się te pykające dźwięki, ki diabeł? Skądś to jakbym znała, ale za boga sobie nie mogę przypomnieć ni czasu ni przestrzeni...Może tylko mi się zdaje. Zdecydowanie na plus.
26 - Lalalaala, znowu smyczki i nastrojowa ballada. Przyjemne, idealne na balangowego "wolnego" .
27 - Dobre intro. Głos męski taki, jakiego nie lubię, ale nic to. Słuchamy dalej. Melodyjne i ogólnie niezgorsze. Niestety całość wisi na wokalu, więc...
28 - Ciekawy głos, interesująco wykorzystany...Melodyjne i wciągające, w drugiej połowie robi się oryginalnie. Ma w sobie wkręcające "coś".
29 - Ha! Pychota. Dobry kozak nie jest zły. Radosne, poprawiło mi humor i nogi porwało, powirowałoby się w ten obłędny rytm, uwielbiam . Ktoś trafił w punkt.
30 - Pycha, od razu chwyciło. Radosne i optymistyczne, takie z ikrą. Bardzo mi się podoba, szczególnie klawisze, są takie roześmiane.
31 - Ale czad O.o, te klawisze na początku odjazdowe! Potem robi się bardzo filmowo, rozłożyście i monumentalnie, ale i tak to ciekawy kawałek, choć może trochę brakuje mu wyrazistości.
32 - Dziwaczne, ale pociągające kombinacje z głosem tej Pani. Interesujący utwór, taki niecodzienny, transowy. Trochę się czuję, jakby mnie ktoś do szprych wielkiego roweru podczepił i wiózł po bruku. Ciekawe doświadczenie. Na plus.
33 - No nie wiem. Z jednej strony całkiem miłe, z drugiej trochę takie nijakie, choć to może złe słowo, mało wyraziste - lepiej. W środkowej partii całkiem przyzwoicie gra, wkręca i świdruje. Zdecydowanie ta część plus końcowe fragmenty z gitarowym solo są mojemu uchu najmilsze. Szkoda, że ten początek taki przytłaczający.
34 - Świetny wokal, podoba mi się bardzo. Trochę jest wszystkiego w nadmiarze i się czuję zagubiona pośród dźwięków za czym nie przepadam, ale koniec końców ładnie wszystko spina wdzięczna linia melodyczna. Kojące wyciszenia, które tak lubię są, więc źle nie jest.
35 - Głośno, bardzo głośno, dla mnie za...Nawet wyciszenia nie pomagają. Włącza się samowolnie system "byle do końca", nakładający wyciszający filtr na uszy. Jeszcze trochę muszę poczekać na ogarnięcie takiego stopnia rumoru. Fajna końcówka .
No dobrze...Najgorsze przede mną, w czołówce się zaroiło  _________________ Errare humanum est...
SERDUCHA SERDUCHOM |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Wto Lut 22, 2011 3:40 pm Temat postu: |
|
|
1 - Początek mocny, z serii tych, które bardzo lubię. Nie pasuje mi do późniejszego wokalu w parze z gitarą, niemniej i ten duet jest ciekawy z fortepianem świetnie uzupełniającym tło kompozycji. Dość leniwie się toczy, dobry kawałek, podoba mi się.
2 - Tu z kolei sam początek z serii intrygujących, ale potem ni z gruchy te toporne dźwięki, trochę kojarzące mi się z industrialem. Szczerze, gdyby pozbyć się owych dźwięków, utwór wiele by zyskał, bo dalej fajnie się dzieje. O, jeśli dobrze kojarzę, to rozpoznaję wokal. Ogółem nie jest źle, ale i edycja dość mocna..
3 - Taki o, hard rock. Dosyć żywiołowy i energiczny jest ten kawałek. W porządku, ale myślę, że nic więcej, choć rytm niewątpliwie zaraźliwy. Niewątpliwie i takiego hard rocka się czasem posłucha. Ładnie się ta edycja rozwija. Hmm, czy to pan z projektu pewnego perkusisty?
4 - Tak, też czekałem aż się rozwinie, a tu lipa. Nieźle kontrastuje z poprzednikiem. Nie wiem, jak mam się odnieść, bo to trochę tak, jakby zabić pomysł już w zarodku. W sumie w formie miniatury muzycznej na plus. Leniwe, ale krótkie, co rekompensuje.
5 - Szczerze: mam słabość do tego kawałka. Podoba mi się wszystko, wokal, fortepian, melodia. Niestety, jest jeden minus: za cichy wokal w zwrotkach, sam plik w jakości wątpliwej.. No cóż, pewnie dostanie trochę punktów, bo to pierwszy kawałek z tej paczki, który tak mi się spodobał.
6 - No, akustyk. Jest lekko i przyjemnie. Okazuje się, że przez cały czas utwór taki jest - lekki i relaksacyjny. Fajne, choć brakuje mi trochę zapadającego w pamięć motywu, ale nic to. Przyjemne instrumentarium.
7 - Brzmienie bardzo post-punkowe, cały aranż i produkcja w tym stylu, a jak już wchodzi perkusja, to jest pure post-punk. Kawałek jest niezły, ale niestety barwa wokalu nie podoba mi się. Dobrze, że końcówka instrumentalna, dzięki czemu wrażenia ogólne są całkiem niezłe. No, no..
8 - Bardzo, bardzo lubię. Zespół, płytę, z której utwór pochodzi jak i sam utwór. IMO jeden z najlepszych albumów progresywnych z lat 70. Przewijał się już w tej edycji kilkakrotnie. Ogromny szacunek. Mimo ograniczonych środków wyrazów (flet, klawisze, bębny.. i ta ekspresja wokalna) pokazuje, że nie wszystko musi być oparte na gitarze. Bardzo lubię wokalistę, trafia do mnie tak, jak do niektórych tutaj pan H.
9 - Przyjemne "coś", ma klimat i te sprawy, nie tylko za sprawą klawiszy. Lubię takie wynalazki (gdzie są elfy??) od czasu do czasu, choć mogłoby być odrobinę krócej IMO. Ale mocna paczka jak dotychczas!
10 - Kolejny nostalgiczny i smutny utwór, ładny jest, owszem, choć te spokojniejsze kawałki jeszcze mi się trochę mieszają. Chyba trzeba będzie zrobić oddzielną eliminację takich ballad. No urocze to jest, bardzo.
11 - Takie kawałki - nie wiem czy prawidłowo interpretuję - o charakterach żartobliwych rozumiem. Głosu ciężko nie rozpoznać. Na pewno fajnie, że i taki kawałek się tu znalazł, w końcu jest różnorodnie. W każdym razie na plus.
12 - A tu fajny motyw już od początku, wokal troszkę mniej, ale i tak jest dobrze. Zamysł ciekawy, choć chyba to zbyt dużo jak na możliwości wokalne, tak mi się wydaje, zwłaszcza słyszę to w refrenach (albo barwa nie ta?). Anyway, kolejny dobry kawałek z bardzo ciekawą solówką (chyba najlepszy moment utworu). Będzie ciężko z dyszką.
13 - Świetnie płynie i płynie, niektóre patenty są bardzo dobre, inne trochę gorsze.. kawałek się nie dłuży, może nawet kandydat do punktów, zobaczymy.
14 - Trochę jazzowo, trochę progresywnie; żonglowanie nastrojami. Charakterystyczny wokal, mi nie przeszkadza zbytnio. Kolejny fajny kawałek w tej edycji, teraz szalona część instrumentalna.. Niezłe!
15 - A tu już raczej średnio, mało się dzieje i kawałek raczej nie zapadł mi w pamięć. Nie jest to złe, ale na tle reszty niestety nie wybija się, cóż mocna edycja. I mógłby krócej trwać, choć może narzekam.
16 - Toporny kawałek i jakkolwiek wokal w ogóle mi się nie podoba (zwłaszcza w końcówce.. agony.. dokładnie), tak instrumentalnie są tu fajne motywy (2:20 -4:15 na przykład). Lecz chyba bardziej spodobał mi się numer 7, zobaczymy, te dwa numery będą się bić o punkty pewnie.
Brzmienie bardzo podobne.
17 - Zespół obił mi się o uszy, ale to nie jest prog taki, jaki lubię. Nie chodzi mi o przekombinowanie, ale to po prostu dąży donikąd. W dodatku tego typu wokale rzadko do mnie trafiają. Ściany dźwięków, masa pomysłu, mało spójników.
18 - Nie jestem entuzjastą twórczości tego pana (głosu nie da się nie poznać), ale ten kawałek jest całkiem przyjemny. Ma klimat, nie każdemu jak widzę podchodzi, ale do niezobowiązującego odsłuchu, czemu nie? Wszystko prostsze, gdy się śpiewa i gra..
19 - To mi się spodobało w zasadzie od pierwszego przesłuchania. Fajne momenty są, w sumie niczego tutaj nie brakuje. Dość techniczne granie momentami, ale nie traci melodyki, którą lubię. Fragmenty wynikają z poprzedzających ich momentów, bogata aranżacja, jestem na tak.
20 - Kawałek miły, ale raczej nie zainteresował mnie na dłużej. Barwa wokalu raczej nie dla mnie, choć niektóre motywy są fajne, cały fragment przed i po solówce (razem z nią) jest całkiem całkiem.
21 - Powiem tak, przesłuchałem ze 2-3 razy i moje wrażenia są takie: utwór sam w sobie jest spoko, nie jest jakiś trudny w odbiorze, słucha się przystępnie i nawet te 27 minut szybko mija, choć żeby zareklamować zespół, wybrałbym kawałek trochę krótszy. Choć jak coś jest dobre to i tak tego kogo ma zachęcić, zachęci.
22 - zespół za pierwsze dwa albumy uwielbiam. I to jest jeden z tych powodów dlaczego... wokal, którego nie można pomylić z żadnym innym no i te teksty.. gdyby dalej szli w takim kierunku, staliby u mnie na równi z SBB, a tak.. niestety niżej.
23 - W porządku, ale nic więcej. W ogóle mam wrażenie, że przez przypadek wyszła tematyczna QW. Kawałek kolejny, spokojny, kojący właśnie. Słucha się na prawdę przyjemnie, główny motyw jest niesamowicie szlachetny i piękny.
24 - Muzykę klasyczną zawsze z przyjemnością słucham. Lecz nie potrafię jej ocenić w kontekście tej zabawy, bo jednak stawiam ją wyżej od rocka czy metalu. Zobaczę, jaką taktykę wybiorę przy rozdawaniu punktów.
25 - Nie są to moje klimaty, jednak potrafię i takie kawałki docenić. Ten kawałek zrobił na mnie pozytywne wrażenie, wiele tu ciekawych odgłosów w tle, fajnie poprowadzona melodia. Przyjemny kawałek.
26 - Zmiana klimatu, kawałek z potencjałem na hit, dość popowy w brzmieniu. Jednak jest to pop na dobrym poziomie, co doceniam. Przyjemnie się słucha, być może zostanie bez punktów, ale to świadczy o tej edycji.
27 - O kurczę, dopiero w połowie kawałka zorientowałem się kto to. Charakterystyczny wokal, jednak nie kupił mnie nim, dzięki czemu nigdy się jakoś bliżej nim nie zainteresowałem. Powracając do tematu, to lubię takie ballady. Ma to swoisty klimat.
28 - Koleżanka kiedyś przesyłała mi linki z tą panią, dzięki czemu teraz rozpoznałem ten wokal. Nie za bardzo lubię ten gatunek, mówiąc szczerze. Choć ten kawałek jest ciekawy, w sumie dobrze wykorzystany wokal. Są momenty.
29 - Grubo, to chyba ytron musi być. Nie jestem amatorem takich brzmień, choć niewątpliwie plus za język. Dobre do potupania nogą. Chyba nic więcej.
30 - Fajny nastrój, w końcu coś odpowiedniego do dzisiejszej pogody, może wylądować na pozycji punktowej, bo ten luz i swoisty groove zachwyciły mnie.
31 - Tutaj jak najbardziej są momenty, oj są. Bardzo podniosły moment, wqrwia trochę ten fortepian w tle, bo gdyby nie on, kawałek byłby bardzo wysoko u mnie.. a tak, zastanowię się, bo jednak bardzo lubię takie napuszone, podniosłe dźwięki, które nie przekraczają tej cienkiej granicy, po przekroczeniu której chce mi się zwymiotować.
32 - Zespół znam z innej strony. Ta jest inna, ale również na swój sposób niepowtarzalna. Wokalistka wyczynia cuda. Ten utwór nie jest z serii ciarowatych, hipnotyzuje i to dobrze.
33 - Kawałek zaczyna się dla mnie od 1:30, wcześniej jakieś takie rozlazłe to jest. Klawisze genialne napędzają ten kawałek. Bardzo dobry kawałek, chyba muszę głębiej poznać ten zespół. Basik też wyczynia znakomite rzeczy w tle. Świetne zmiany tempa a instrumentalna część też jest bardzo dobra.
34 - Łojezu, za wokal podziękuję. Nie czuję takiej ekspresji (bardzo kojarzy mi się z Muse, którego nie cierpię delikatnie mówiąc), a szkoda, bo podkład jest całkiem znośny, a najlepszy moment utworu jest bez wokalu. Eh.
35 - Jedyny kawałek, w którym na prawdę jest pierdolnięcie w tej edycji. I w sumie nie jest to złe, ale wokal zupełnie do mnie nie trafia (i nie mówię to o tym 'growlu' na koniec). Instrumentalnie fajna rzecz. Trochę jakby elektroniki, trochę metalu. Sam w sumie nie wiem, bo nawet się podoba, ale parę rzeczy spodobało mi się w tej edycji bardziej.. zobaczymy.
22 napiszę później, bo miałem pewien kłopot i muszę jeszcze raz paczkę ściągnąć.
Ostatnio zmieniony przez KrzysiekP dnia Sro Lut 23, 2011 7:09 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Wto Lut 22, 2011 5:04 pm Temat postu: |
|
|
13. Ładny, przestrzenny początek. Robi się ciekawiej, gdy zanika wokal, a instrumentarium zmienia proporcje — gitara zawodzi punktowo, a bas wysuwa się na pierwszy plan. Im dalej, tym bardziej nabiera konkretnego kształtu. Fragment z kłótnią w tle i cichym wokalem w tle szczególnie fajny. Chwała Duchowi Hegla, że są tu części instrumentalne, bo wokal w końcu by mnie zmęczył. Od drugiej połowy szóstej minuty jest już bardzo, bardzo fajnie. Dobra, przestrzenna produkcja, choć może trochę za czysta. Końcowe dźwięki dodające dramatyzmu — chyba najlepsze. Bez zachwytu, ale przesłuchałem właśnie bardzo dobrą rzecz.
14. TAKIE rzeczy właśnie bez żadnych wahań mogę nazwać dobrą muzyką, bez względu na moją sympatię do nich. Ale jest tu i sympatia. Pianino robi fantastyczne rzeczy (i jak brzmi!), a połączone z tą perkusją (której brzmienie jest równie fantastyczne) i basem — jest wyborne. Sekcja rytmiczna na ogromny plus. Wokal bardzo charakterny, ale to chyba nie odkrycie Ameryki. I te Hammondy w połowie, gdy dołącza się sekcja rytmiczna, a później wszystko przyspiesza, przypieczętowane fletem… Genialna progresywność — fantastyczna aranżacja, bogactwo dźwięków, mnóstwo pomysłów, logicznie poukładana całość. Misiu wie, co w muzyce najlepsze.
15. Aranżacja i produkcja od pierwszej chwili na wielki plus — soczyście, bez wygładzeń. Tylko znów wokal… Choć z drugiej strony w pewnym sensie hipnotyzuje, ale nie pasuje mi do tego, o czym napisałem wcześniej. Gdy znika, jest od razu ciekawiej. Jeden rytm przez cały czas, a jednak mnóstwo się tu dzieje przecież. Część instrumentalna świetna, tym bardziej słyszę pewną nieadekwatność tego wokalu, gdy wraca. I później pytacie, dlaczego wolę instrumentalne — przecież ten kawałek pasuje jak ulał! Bardzo dobry utwór.
16. Nie wiem teraz, czy to taka produkcja, czy taki plik, ale brzmi w niefajny, wyciszony sposób. Podejrzewam, że jednak produkcja, bo kawałek jest zbyt skondensowany, uwięziony w jednym miejscu. Brzmienie perkusji nie najlepsze, instrumentarium niezłe, ale całkowicie podporządkowane wokalowi. Fajny klimat momentami, zwłaszcza gdy następuje przyspieszenie, a wokalista nie zdążył jeszcze powrócić. Ale to ciągle za mało.
17. Hmmm, sporo łomotu i krzyku, ale interesującego. I spokojniejsze przerywniki dobrze brzmią. Perkusja odwala świetną robotę od strony rytmu, jest tu trochę pokręconych, niestandardowych brzmień. I uspokojenie… Bardzo ciekawie zaaranżowane, brzmienia pobudzają wyobraźnię, a wahliwe instrumentarium każe się zastanowić, o co tu chodzi. Ponowne wejście perkusji i, jeśli dobrze słyszę, gitarowe legato brzmią już naprawdę super. Całkowity brak standardowych rytmów czy brzmień, mnóstwo kombinowania z brzmieniem, a to mi się podoba. W tym kawałku chyba wszystko jest niekonwencjonalne. Od strony instrumentalnej — pierwsza klasa. Gdy dołącza coś na kształt chóru, a gitara jest coraz bardziej zdeformowana, stwierdzam już bez ogródek — rewelacja! Jeden z najmocniejszych punktów tej edycji.
18. Ciekawy tekst, ciekawa aranżacja, brzmienie i klimat. Nie ma tu tego, co najbardziej w muzyce cenię, ale to co słyszę oferuje mi sporą dawkę przyjemności. Ekspresja wokalna nie do zakwestionowania. Podoba mi się.
19. Intrygujący, bardzo klimatyczny początek. Płynne przejście do całkowicie innej ekspresji — spory plus. Nie ma banalnych rytmów, muzyka nie służy wokalowi, sporo się dzieje. Połączenie gitary z klawiszami dość klasyczne, takie jakie lubię. Sporo zmian i zakrętów, ale ciągle brzmi to bardzo przystępnie. Spokojniejsze części nie trącą banałem, mają konkretny kształt i czemuś służą. Z jednej strony brakuje czegoś, co spaja te wszystkie części, ale z drugiej strony przejścia są bardzo płynne, wobec czego zupełnie nie odczuwa się braku wspólnego mianownika. A może kawałek jest po prostu podzielony na te kilka części, z których każda reprezentuje inną jakość — ale tego nie wiem, bo kawałka nie znam. Duży plus za brak wokalu, bo bardzo by przeszkadzał całości. Czy tylko ja słyszę pod koniec riff z Erotomanii? A może to było wcześniej niż Erotomania? I klamra w postaci powracającego początku. Bardzo mi się podoba.
20. Jeśli szum w tle jest celowy — na plus. Jeśli nie, to przypadkowo wyszło ciekawe urozmaicenie dla średniej jednak kompozycji. Trudno podważyć płynącą tu szczerość, co bardzo doceniam, ale szczerość połączona z cechami banału nie zaspokaja moich potrzeb muzycznych. Z gitarą znacznie ciekawiej, zwłaszcza w połączeniu z tym przestrzennym uderzeniem w tle. Szkoda, że ostatecznie jej rola zostaje zmarginalizowana, bo mogłoby się rozwinąć w ciekawym kierunku, a ostatecznie całość zmierza donikąd.
21. O takich kawałkach można by napisać litanię, a ja zwyczajnie nie czuję potrzeby aż takiego zaangażowania w słowo pisane dotyczące jednej pozycji, przykro mi. Nie ma sensu streszczać poszczególnych części. Poświęcę temu kawałkowi osobne miejsce.
22. Refleksyjnie, zaangażowanie wokalne robi wrażenie. Coraz lepiej, gdy dochodzą instrumenty. Perkusja brzmi tak, jak lubię. Początkowo oszczędna aranżacja płynnie przechodzi w coraz bogatsze, logicznie poukładane instrumentarium. Dobra, nieklarowna produkcja lat 70. i tekst. Spory plus. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Lut 28, 2011 3:32 pm Temat postu: |
|
|
mamy komplet głosów, więc tradycyjnie lista wrzucantów. finał jutro, start około 20:30.
QUEENWIZJA XI LUTY 2011 - LISTA UTWORÓW
01 - Xavi - Bruce Springsteen - The Wrestler
02 - shamar – Peter Gabriel – Darkness
03 - Arquest - Taylor Hawkins & The Coattail Riders - Get Up I Want To Get Down
04 - Irminella – Muse – Nishe
05 - gosiakn - Astrid van der Veen - Watching The Clouds
06 - Mustapha91 - Midnight Oil – Home
07 - Atrus - New Order – Sunrise
08 - Faraday - Van der Graaf Generator – Man-Erg
09 - Misiu - Denez Prigent - Gortoz a Ran (J'attends)
10 - Bizon – Jon Lord (with Sam Brown) – Wait a While
11 - Mefju – Jacek Fedorowicz i Partita – Mężczyzna Urlopowy
12 - wasdfg7 – Twin Age - Blinded
13 - NAR - Sylvan - Pane of Truth
14 - KrzysiekP - 2066 and Then - The Way That I Feel Today
15 - Anunaki - Bryan Ferry - Reason Of Rhyme
16 - Bebe - Foetus - The Throne of Agony
17 - lookaug - The Mars Volta - Take the Veil Cerpin Taxt
18 - mumin_king – Kult – Nie Dorosłem Do Swych Lat
19 - Aia - Fibonacci Sequence - Missing Time
20 - Nathalie Jackson - Black Label Society - Just Killing Time
21 - Fenderek – Spock’s Beard – The Great Nothing (I. "From Nowhere" II. "One Note" III. "Come Up Breathing" IV. "Submerged" V. "Missed Your Calling" VI. "The Great Nothing")
22 - Maciej – Budka Suflera - Noc Nad Norwidem
23 - Ziutek98 - Antimatter – Epitaph
24 - punkadiddle - Hugo Alfvén - Swedish Rhapsody No. 1 (Midsommarvaka)
25 - tasior - Eric Gale - Sara Smile
26 - innuendo0 - Roxette – Cooper
27 - lemur - Bob Dylan - Blind Willie McTell
28 - Incubus – Tori Amos – Spark
29 - daga - The Ukrainians - Cherez Richku, Cherez hai
30 - Grandville - Moraz / Bruford - Children's Concerto
31 - ytron - Howard Goodall - Mad Pianos
32 - Kater – Dead Can Dance – Avatar
33 - Mandey – Eloy – Inside
34 - Lily of the Valley – Ours – Fallen Souls
35 - Gnietek - The Vision Bleak - The Lone Night Rider
to teraz możecie pisac czemu wybraliście ten, a nie inny utwór, kto was zaskoczyl, a kto nie itd.  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Ostatnio zmieniony przez Bizon dnia Pon Lut 28, 2011 7:17 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Mar 01, 2011 9:31 pm Temat postu: |
|
|
taa znaczy no dobra
QUEENWIZJA XI LUTY 2011 – FINAŁ
01 - Xavi - Bruce Springsteen - The Wrestler
02 - shamar – Peter Gabriel – Darkness
03 - Arquest - Taylor Hawkins & The Coattail Riders - Get Up I Want To Get Down
04 - Irminella – Muse – Nishe
05 - gosiakn - Astrid van der Veen - Watching The Clouds
06 - Mustapha91 - Midnight Oil – Home
07 - Atrus - New Order – Sunrise
08 - Faraday - Van der Graaf Generator – Man-Erg
09 - Misiu - Denez Prigent - Gortoz a Ran (J'attends)
10 - Bizon – Jon Lord (with Sam Brown) – Wait a While
11 - Mefju – Jacek Fedorowicz i Partita – Mężczyzna Urlopowy
12 - wasdfg7 – Twin Age - Blinded
13 - NAR - Sylvan - Pane of Truth
14 - KrzysiekP - 2066 and Then - The Way That I Feel Today
15 - Anunaki - Bryan Ferry - Reason Of Rhyme
16 - Bebe - Foetus - The Throne of Agony
17 - lookaug - The Mars Volta - Take the Veil Cerpin Taxt
18 - mumin_king – Kult – Nie Dorosłem Do Swych Lat
19 - Aia - Fibonacci Sequence - Missing Time
20 - Nathalie Jackson - Black Label Society - Just Killing Time
21 - Fenderek – Spock’s Beard – The Great Nothing (I. "From Nowhere" II. "One Note" III. "Come Up Breathing" IV. "Submerged" V. "Missed Your Calling" VI. "The Great Nothing")
22 - Maciej – Budka Suflera - Noc Nad Norwidem
23 - Ziutek98 - Antimatter – Epitaph
24 - punkadiddle - Hugo Alfvén - Swedish Rhapsody No. 1 (Midsommarvaka)
25 - tasior - Eric Gale - Sara Smile
26 - innuendo0 - Roxette – Cooper
27 - lemur - Bob Dylan - Blind Willie McTell
28 - Incubus – Tori Amos – Spark
29 - daga - The Ukrainians - Cherez Richku, Cherez hai
30 - Grandville - Moraz / Bruford - Children's Concerto
31 - ytron - Howard Goodall - Mad Pianos
32 - Kater – Dead Can Dance – Avatar
33 - Mandey – Eloy – Inside
34 - Lily of the Valley – Ours – Fallen Souls
35 - Gnietek - The Vision Bleak - The Lone Night Rider _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Mar 01, 2011 9:33 pm Temat postu: |
|
|
paczka pierwsza:
01 - Xavi - Bruce Springsteen - The Wrestler
startował w 3 edycjach
dotychczasowe pozycje: 7, 14, 1.
w tabeli wszech czasów: 27. miejsce
12p. – 21 (fenderek)
10p. – 08 (faraday)
08p. – 10 (bizon)
07p. – 31 (yton)
06p. – 22 (maciej)
05p. – 19 (aia)
04p. – 13 (nar)
03p. – 02 (shamar)
02p. – 34 (lily of the valley)
01p. – 23 (ziutek)
1. nr.21 - Uwielbiam Transaltantic a to w sumie kwinesencja tych wielkich, rozbudowanych, fajnie płynących utworów . Morse i jego cudowna barwa, uwielbiam gościa. W ogóle od dziś zaczynam słuchać Spock's Beard dzięki temu utworowi.
2. nr. 8 - Van der Graaf Generator - kolejny zespół, który czekał w kolejce do słuchania, bracik wybrał jedno z moich ulubionych rzeczy. Kolejny prog gdzie wszystko płynie i nie zamieniłbym żadnej sekundy.
3. nr. 10 - w tej edycji było serio dużo smutów, ale ten mnie szczególnie urzekł, subtelnie, smutno, piękny głos, zmusza do wyobrażeń.
4. nr. 31 - w ostatniej chwili spadło na 4. miejsce. Uwielbiam muzykę filmową, a to jest ponadto boskie, ciekawy szybki wstęp i potem jak to przechodzi w jedno z tym podniosłą drugą częścią i jak to się potem cudnie łączy... najlepszy moment QW.
5. nr. 22 - no i Budka, czuć tu taką łatwość i spokój, rozmarzyłem się w czasie słuchania kilka razy.
6. nr. 19 - przypomina mi Dream Theater czasami, a to już dla tró fana wielgachny plus. Niby nic tu nie pasuje, ale potem się cudnie wszystko łączy.
7. nr. 13 - a to ciekawa rzecz też. Leci smęt, ale 9 minut mija niesamowicie przyjemnie.
8. nr. 2 - nie wiem czemu wyszło, że tak nisko. Mega klimat przede wszystkim i bardzo ciekawie zbudowane.
9. nr. 34 - taki Muse trochę, ale według Ziutka mniej kwicząco. A ostatnio słucham takich rzeczy.
10. nr. 23 - rzut monetą czy numer 23 czy Dylan i wypadło tak. Jak Dylan się nie zmieścił u mnie to znaczy, że to mega edycja. Cudne smyki i całość płynie niesamowicie i by wstrząsnąć od 3 minuty gdzieś.
Zajebista edycja ! W ogóle spod znaku najlepszej, bo na 1. miejscu odkąd tu jestem, numer 1 wygra i w ogóle
tabela 01/35
21 - Fenderek – Spock’s Beard – The Great Nothing - 12
08 - Faraday - Van der Graaf Generator – Man-Erg - 10
10 - Bizon – Jon Lord (with Sam Brown) – Wait a While - 8
31 - ytron - Howard Goodall - Mad Pianos - 7
22 - Maciej – Budka Suflera - Noc Nad Norwidem - 6
19 - Aia - Fibonacci Sequence - Missing Time - 5
13 - NAR - Sylvan - Pane of Truth - 4
02 - shamar – Peter Gabriel – Darkness - 3
34 - Lily of the Valley – Ours – Fallen Souls - 2
23 - Ziutek98 - Antimatter – Epitaph - 1
01 - Xavi - Bruce Springsteen - The Wrestler - 0
03 - Arquest - T. Hawkins & The Coattail Riders - Get Up - 0
04 - Irminella – Muse – Nishe - 0
05 - gosiakn - Astrid van der Veen - Watching The Clouds - 0
06 - Mustapha91 - Midnight Oil – Home - 0
07 - Atrus - New Order – Sunrise - 0
09 - Misiu - Denez Prigent - Gortoz a Ran (J'attends) - 0
11 - Mefju – Jacek Fedorowicz i Partita – Mężczyzna Urlopowy - 0
12 - wasdfg7 – Twin Age - Blinded - 0
14 - KrzysiekP - 2066 and Then - The Way That I Feel Today - 0
15 - Anunaki - Bryan Ferry - Reason Of Rhyme - 0
16 - Bebe - Foetus - The Throne of Agony - 0
17 - lookaug - The Mars Volta - Take the Veil Cerpin Taxt - 0
18 - mumin_king – Kult – Nie Dorosłem Do Swych Lat - 0
20 - Nathalie Jackson - Black Label Society - Just Killing Time - 0
24 - punkadiddle - Hugo Alfvén - Swedish Rhapsody No. 1 - 0
25 - tasior - Eric Gale - Sara Smile - 0
26 - innuendo0 - Roxette – Cooper - 0
27 - lemur - Bob Dylan - Blind Willie McTell - 0
28 - Incubus – Tori Amos – Spark - 0
29 - daga - The Ukrainians - Cherez Richku, Cherez hai - 0
30 - Grandville - Moraz / Bruford - Children's Concerto - 0
32 - Kater – Dead Can Dance – Avatar - 0
33 - Mandey – Eloy – Inside - 0
35 - Gnietek - The Vision Bleak - The Lone Night Rider - 0 _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Mar 01, 2011 9:37 pm Temat postu: |
|
|
02 - shamar – Peter Gabriel – Darkness
startował w 9 edycjach
dotychczasowe pozycje: 26, 10, 21, 13, 23, 8, 4, 28, 23.
w tabeli wszech czasów: 14. miejsce
12p. – 28 (incubus)
10p. – 05 (gosiak)
08p. – 25 (tasior)
07p. – 10 (bizon
06p. – 26 (innuendo)
05p. – 09 (misiu)
04p. – 01 (xavi)
03p. – 20 (nathalie)
02p. – 21 (fenderek)
01p. – 33 (mandey)
tabela 02/35
10 - Bizon – Jon Lord (with Sam Brown) – Wait a While - 15
21 - Fenderek – Spock’s Beard – The Great Nothing - 14
28 - Incubus – Tori Amos – Spark - 12
08 - Faraday - Van der Graaf Generator – Man-Erg - 10
05 - gosiakn - Astrid van der Veen - Watching The Clouds - 10
25 - tasior - Eric Gale - Sara Smile - 8
31 - ytron - Howard Goodall - Mad Pianos - 7
22 - Maciej – Budka Suflera - Noc Nad Norwidem - 6
26 - innuendo0 - Roxette – Cooper - 6
19 - Aia - Fibonacci Sequence - Missing Time - 5
09 - Misiu - Denez Prigent - Gortoz a Ran (J'attends) - 5
13 - NAR - Sylvan - Pane of Truth - 4
01 - Xavi - Bruce Springsteen - The Wrestler - 4
02 - shamar – Peter Gabriel – Darkness - 3
20 - Nathalie Jackson - Black Label Society - Just Killing Time - 3
34 - Lily of the Valley – Ours – Fallen Souls - 2
23 - Ziutek98 - Antimatter – Epitaph - 1
33 - Mandey – Eloy – Inside - 1
03 - Arquest - T. Hawkins & The Coattail Riders - Get Up
04 - Irminella – Muse – Nishe
06 - Mustapha91 - Midnight Oil – Home
07 - Atrus - New Order – Sunrise
11 - Mefju – Jacek Fedorowicz i Partita – Mężczyzna Urlopowy
12 - wasdfg7 – Twin Age - Blinded
14 - KrzysiekP - 2066 and Then - The Way That I Feel Today
15 - Anunaki - Bryan Ferry - Reason Of Rhyme
16 - Bebe - Foetus - The Throne of Agony
17 - lookaug - The Mars Volta - Take the Veil Cerpin Taxt
18 - mumin_king – Kult – Nie Dorosłem Do Swych Lat
24 - punkadiddle - Hugo Alfvén - Swedish Rhapsody No. 1
27 - lemur - Bob Dylan - Blind Willie McTell
29 - daga - The Ukrainians - Cherez Richku, Cherez hai
30 - Grandville - Moraz / Bruford - Children's Concerto
32 - Kater – Dead Can Dance – Avatar
35 - Gnietek - The Vision Bleak - The Lone Night Rider _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Mar 01, 2011 9:41 pm Temat postu: |
|
|
03 - Arquest - Taylor Hawkins & The Coattail Riders - Get Up I Want To Get Down
startował we wszystkich 10 edycjach
dotychczasowe pozycje: 12, 17, 19, 27, 14, 23, 8, 14, 27, 32.
w tabeli wszech czasów: 20. miejsce
12p. – 34 (lily of the valley)
10p. – 13 (nar)
08p. – 17 (lookaug)
07p. – 01 (xavi)
06p. – 09 (misiu)
05p. – 08 (faraday)
04p. – 14 (krzysiek)
03p. – 30 (grandville)
02p. – 22 (maciej)
01p. – 28 (incubus)
tabela 03/35
10 - Bizon – Jon Lord (with Sam Brown) – Wait a While - 15
08 - Faraday - Van der Graaf Generator – Man-Erg - 15
21 - Fenderek – Spock’s Beard – The Great Nothing - 14
13 - NAR - Sylvan - Pane of Truth - 14
34 - Lily of the Valley – Ours – Fallen Souls - 14
28 - Incubus – Tori Amos – Spark - 13
09 - Misiu - Denez Prigent - Gortoz a Ran (J'attends) - 11
01 - Xavi - Bruce Springsteen - The Wrestler - 11
05 - gosiakn - Astrid van der Veen - Watching The Clouds - 10
25 - tasior - Eric Gale - Sara Smile - 8
22 - Maciej – Budka Suflera - Noc Nad Norwidem - 8
17 - lookaug - The Mars Volta - Take the Veil Cerpin Taxt - 8
31 - ytron - Howard Goodall - Mad Pianos - 7
26 - innuendo0 - Roxette – Cooper - 6
19 - Aia - Fibonacci Sequence - Missing Time - 5
14 - KrzysiekP - 2066 and Then - The Way That I Feel Today - 4
02 - shamar – Peter Gabriel – Darkness - 3
20 - Nathalie Jackson - Black Label Society - Just Killing Time - 3
30 - Grandville - Moraz / Bruford - Children's Concerto - 3
23 - Ziutek98 - Antimatter – Epitaph - 1
33 - Mandey – Eloy – Inside - 1
03 - Arquest - T. Hawkins & The Coattail Riders - Get Up
04 - Irminella – Muse – Nishe
06 - Mustapha91 - Midnight Oil – Home
07 - Atrus - New Order – Sunrise
11 - Mefju – Jacek Fedorowicz i Partita – Mężczyzna Urlopowy
12 - wasdfg7 – Twin Age - Blinded
15 - Anunaki - Bryan Ferry - Reason Of Rhyme
16 - Bebe - Foetus - The Throne of Agony
18 - mumin_king – Kult – Nie Dorosłem Do Swych Lat
24 - punkadiddle - Hugo Alfvén - Swedish Rhapsody No. 1
27 - lemur - Bob Dylan - Blind Willie McTell
29 - daga - The Ukrainians - Cherez Richku, Cherez hai
32 - Kater – Dead Can Dance – Avatar
35 - Gnietek - The Vision Bleak - The Lone Night Rider
no dobra, to co, konczymy te edycje?  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Mar 01, 2011 9:44 pm Temat postu: |
|
|
04 - Irminella – Muse – Nishe
startowała we wszystkich 10 edycjach
dotychczasowe pozycje: 14, 30, 24, 25, 23, 12, 7, 15, 22, 10.
w tabeli wszech czasów: 17. miejsce
12p. – 23 (ziutek)
10p. – 09 (misiu)
08p. – 26 (innuendo)
07p. – 01 (xavi)
06p. – 06 (mustapha)
05p. – 34 (lily of the valley)
04p. – 20 (nathalie)
03p. – 05 (gosiakn)
02p. – 31 (ytron)
01p. – 22 (wasdfg7)
tabela 04/35
09 - Misiu - Denez Prigent - Gortoz a Ran (J'attends) - 21
34 - Lily of the Valley – Ours – Fallen Souls - 19
01 - Xavi - Bruce Springsteen - The Wrestler - 18
10 - Bizon – Jon Lord (with Sam Brown) – Wait a While - 15
08 - Faraday - Van der Graaf Generator – Man-Erg - 15
21 - Fenderek – Spock’s Beard – The Great Nothing - 14
13 - NAR - Sylvan - Pane of Truth - 14
26 - innuendo0 - Roxette – Cooper - 14
28 - Incubus – Tori Amos – Spark - 13
05 - gosiakn - Astrid van der Veen - Watching The Clouds - 13
23 - Ziutek98 - Antimatter – Epitaph - 13
22 - Maciej – Budka Suflera - Noc Nad Norwidem - 9
31 - ytron - Howard Goodall - Mad Pianos - 9
25 - tasior - Eric Gale - Sara Smile - 8
17 - lookaug - The Mars Volta - Take the Veil Cerpin Taxt - 8
20 - Nathalie Jackson - Black Label Society - Just Killing Time - 7
06 - Mustapha91 - Midnight Oil – Home - 6
19 - Aia - Fibonacci Sequence - Missing Time - 5
14 - KrzysiekP - 2066 and Then - The Way That I Feel Today - 4
02 - shamar – Peter Gabriel – Darkness - 3
30 - Grandville - Moraz / Bruford - Children's Concerto - 3
33 - Mandey – Eloy – Inside - 1
03 - Arquest - T. Hawkins & The Coattail Riders - Get Up
04 - Irminella – Muse – Nishe
07 - Atrus - New Order – Sunrise
11 - Mefju – Jacek Fedorowicz i Partita – Mężczyzna Urlopowy
12 - wasdfg7 – Twin Age - Blinded
15 - Anunaki - Bryan Ferry - Reason Of Rhyme
16 - Bebe - Foetus - The Throne of Agony
18 - mumin_king – Kult – Nie Dorosłem Do Swych Lat
24 - punkadiddle - Hugo Alfvén - Swedish Rhapsody No. 1
27 - lemur - Bob Dylan - Blind Willie McTell
29 - daga - The Ukrainians - Cherez Richku, Cherez hai
32 - Kater – Dead Can Dance – Avatar
35 - Gnietek - The Vision Bleak - The Lone Night Rider _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Mar 01, 2011 9:47 pm Temat postu: |
|
|
05 - gosiakn - Astrid van der Veen - Watching The Clouds
startowała we wszystkich 10 edycjach
dotychczasowe pozycje: 9, 21, 29, 17, 10, 14, 27, 28, 12, 11.
w tabeli wszech czasów: 19. miejsce
12p. – 24 (punkadiddle)
10p. – 14 (krzysiek)
08p. – 08 (faraday)
07p. – 17 (lookaug)
06p. – 01 (xavi)
05p. – 06 (mustapha)
04p. – 23 (ziutek)
03p. – 15 (anunaki)
02p. – 04 (irminella)
01p. – 20 (nathalie)
tabela 05/35
01 - Xavi - Bruce Springsteen - The Wrestler - 24
08 - Faraday - Van der Graaf Generator – Man-Erg - 23
09 - Misiu - Denez Prigent - Gortoz a Ran (J'attends) - 21
34 - Lily of the Valley – Ours – Fallen Souls - 19
23 - Ziutek98 - Antimatter – Epitaph - 17
10 - Bizon – Jon Lord (with Sam Brown) – Wait a While - 15
17 - lookaug - The Mars Volta - Take the Veil Cerpin Taxt - 15
21 - Fenderek – Spock’s Beard – The Great Nothing - 14
13 - NAR - Sylvan - Pane of Truth - 14
26 - innuendo0 - Roxette – Cooper - 14
14 - KrzysiekP - 2066 and Then - The Way That I Feel Today - 14
28 - Incubus – Tori Amos – Spark - 13
05 - gosiakn - Astrid van der Veen - Watching The Clouds - 13
24 - punkadiddle - Hugo Alfvén - Swedish Rhapsody No. 1 - 12
06 - Mustapha91 - Midnight Oil – Home - 11
22 - Maciej – Budka Suflera - Noc Nad Norwidem - 9
31 - ytron - Howard Goodall - Mad Pianos - 9
25 - tasior - Eric Gale - Sara Smile - 8
20 - Nathalie Jackson - Black Label Society - Just Killing Time - 8
19 - Aia - Fibonacci Sequence - Missing Time - 5
02 - shamar – Peter Gabriel – Darkness - 3
30 - Grandville - Moraz / Bruford - Children's Concerto - 3
15 - Anunaki - Bryan Ferry - Reason Of Rhyme - 3
04 - Irminella – Muse – Nishe - 2
33 - Mandey – Eloy – Inside - 1
03 - Arquest - T. Hawkins & The Coattail Riders - Get Up
07 - Atrus - New Order – Sunrise
11 - Mefju – Jacek Fedorowicz i Partita – Mężczyzna Urlopowy
12 - wasdfg7 – Twin Age - Blinded
16 - Bebe - Foetus - The Throne of Agony
18 - mumin_king – Kult – Nie Dorosłem Do Swych Lat
27 - lemur - Bob Dylan - Blind Willie McTell
29 - daga - The Ukrainians - Cherez Richku, Cherez hai
32 - Kater – Dead Can Dance – Avatar
35 - Gnietek - The Vision Bleak - The Lone Night Rider _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Mar 01, 2011 9:51 pm Temat postu: |
|
|
06 - Mustapha91 - Midnight Oil – Home
startowała we wszystkich 10 edycjach
dotychczasowe pozycje: 16, 24, 18, 1, 17, 3, 4, 20, 22, 6.
w tabeli wszech czasów: 7. miejsce
12p. – 28 (incubus)
10p. – 21 (fenderek)
08p. – 01 (xavi)
07p. – 27 (lemur)
06p. – 15 (anunaki)
05p. – 14 (krzysiek)
04p. – 24 (punkadiddle)
03p. – 30 (grandville)
02p. – 03 (arquest)
01p. – 17 (lookaug)
tabela 06/35
01 - Xavi - Bruce Springsteen - The Wrestler - 32
28 - Incubus – Tori Amos – Spark - 25
21 - Fenderek – Spock’s Beard – The Great Nothing - 24
08 - Faraday - Van der Graaf Generator – Man-Erg - 23
09 - Misiu - Denez Prigent - Gortoz a Ran (J'attends) - 21
34 - Lily of the Valley – Ours – Fallen Souls - 19
14 - KrzysiekP - 2066 and Then - The Way That I Feel Today - 19
23 - Ziutek98 - Antimatter – Epitaph - 17
17 - lookaug - The Mars Volta - Take the Veil Cerpin Taxt - 16
24 - punkadiddle - Hugo Alfvén - Swedish Rhapsody No. 1 - 16
10 - Bizon – Jon Lord (with Sam Brown) – Wait a While - 15
13 - NAR - Sylvan - Pane of Truth - 14
26 - innuendo0 - Roxette – Cooper - 14
05 - gosiakn - Astrid van der Veen - Watching The Clouds - 13
06 - Mustapha91 - Midnight Oil – Home - 11
22 - Maciej – Budka Suflera - Noc Nad Norwidem - 9
31 - ytron - Howard Goodall - Mad Pianos - 9
15 - Anunaki - Bryan Ferry - Reason Of Rhyme - 9
25 - tasior - Eric Gale - Sara Smile - 8
20 - Nathalie Jackson - Black Label Society - Just Killing Time - 8
27 - lemur - Bob Dylan - Blind Willie McTell - 7
30 - Grandville - Moraz / Bruford - Children's Concerto - 6
19 - Aia - Fibonacci Sequence - Missing Time - 5
02 - shamar – Peter Gabriel – Darkness - 3
04 - Irminella – Muse – Nishe - 2
03 - Arquest - T. Hawkins & The Coattail Riders - Get Up - 2
33 - Mandey – Eloy – Inside - 1
07 - Atrus - New Order – Sunrise
11 - Mefju – Jacek Fedorowicz i Partita – Mężczyzna Urlopowy
12 - wasdfg7 – Twin Age - Blinded
16 - Bebe - Foetus - The Throne of Agony
18 - mumin_king – Kult – Nie Dorosłem Do Swych Lat
29 - daga - The Ukrainians - Cherez Richku, Cherez hai
32 - Kater – Dead Can Dance – Avatar
35 - Gnietek - The Vision Bleak - The Lone Night Rider _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|