| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Nie Gru 12, 2010 7:10 pm Temat postu: |
|
|
Na razie tylko jedna paczka. Nie chce mi się więcej póki co. Cieszcie się tym co macie, buce.
1- fajny wstęp, trochę podchodzi Moore’m. Potem podchodzi jakimś Van Halenem. Wygląda na to, że instrumental. Za długi, ale lubię takie granie. Troszkę ten akustyk (klasyk?) mi wadzi, ale tak to w porzo.
2- czuję się jak oglądając program w prlu o fizyce i astronomii. Odpada. Zresztą ludki, co wy tak nagle z tymi instrumentalami? Jelonek był w porzo, ale opanujcie się troszku.
3 – oho, ktoś śpiewa, niezły zaskok. No nie wiem, nie zachwycające, no ale też nie odrzucające. Jako ostateczność jak już coś…
4- chyba wiem kto to śpiewa, troszku przesadzone. Taką barwą śpiewał zawsze Trey Parker jak chciał w South Parku piosenkę motywującą do działania.
5- ładniej się nie dało? Następny.
6- a to co za Koloseum? Parada objazdowego cyrku z dziwolągami prowadzona przez wychudzonych niewolników. Ale zaciekawiło.
7- o będzie kim załatać dziury w liście jak nie będę miał już pomysłów. On gra taką muzykę, że generalnie wielkich zachwytów mi nad tym brakuje, ale podoba się w zasadzie wszystko.
8- ot metal z prawie growlem.
9- też przyjemniutkie, nie powala ale może punktami poratuje
10- ej no bez przesady, święta świętami, sam lubię ale to poważna zabawa przecież jest!
11- to tego mocniejszego grania przydałby się jakiś mocniejszy wokal, tutaj zbyt wygładzone to jest. Nie wiem zastanowię się.
12- nie, to też nie jest fajne _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pon Gru 13, 2010 10:11 pm Temat postu: |
|
|
01 – zaczyna się mocno i całkiem fajnie. A potem znajoma nuta z głębokiej klasyki. No tak, ładne a nawet więcej to to jest. Gitara jest naprawdę przecudna, ale trochę brakuje jej atrakcyjnego tła. Na dodatek im dalej tym wdziera się więcej niepotrzebnych zagrywek, a wręcz onanizmu. Tak, pod koniec zostało tylko fajne brzmienie, zaś sam utwór okropnie mocno przysiadł. Końcówka bez sensu. Szkoda.
02 – tajemnicze plumknięcia to coś, co lemury czasem lubią, czasem nie. Tutaj jest całkiem, całkiem, muszę przyznać. Ma jakiś charakter, jazgotliwe wejścia gitary mają sens, słychać w tym jakiś interesujący zamysł. Na pewno przykuwa uwagę. I całkiem fajnie zmienia charakter, ten regałowy groove w drugiej części jest zaskakujący i świeży.
03 – idziemy podobnym krokiem, ale tu już od pierwszych sekund wyczuwam smrodek onanizmu. O nie, szczerze mówiąc to jest okropne. Wokal mnie drażni, muzyka też. W połowie zaczęło to wszystko zwyczajnie męczyć. Progrock jakich miliony, niczym się nie wyróżnia, mam wrażenie, że słyszałem to już milion razy. Kurwa, dosyć, przełączam, co za nędza.
04 – ooo, będzie epickie emo, skoro jest ponad siedem minut a facet zaczyna od tego, że już więcej nie może. Dont ju fil mi. Ciekawe po ilu minutach ja sobie powiem, że już więcej nie zniosę. Argh, tu tylko jakieś pojedyncze takty coś ze sobą niosą, ten fragment „don’t you live me to die” ma nawet w sobie coś, co potrafi złapać. Ale atmosfera napuszenia, emowatości i pretensjonalności niszczy wszystko jak walec i to pancerny. Chociaż słucha się tego lepiej niż numeru 3.
05 – muzyka, do której dałoby się zrobić coś fajnego, a wyszło takie pitu-pitu. Chyba nie za bardzo jestem w nastroju na takie chillouty. Wiem, że to ma uspokajać, ale mnie w tym momencie z jednej strony usypia, a z drugiej paradoksalnie irytuje. Głównie wokal. Tak, z każdą frazą irytuje bardziej, niestety.
06 – nie ma to jak trochę łomotów i jazgotów, brzmiących tak, jakby potwór z LOSTÓW poszedł na densflor. Hm, a potem to chyba dopadł Locke’a i zaczęli robić co bardzo dziwnego. A Atrus podglądał. W każdym razie brzmi strasznie zabawnie i jeśli kiedyś pójdę pracować do rzeźni, to będę słuchał tylko tego. Co nie zmienia faktu, że jest to fajniejszy „utwór” od większości dotychczasowych w tej edycji. O, pod koniec gościnnie wystąpił jakiś słoń, fajne.
07 – ach. Trudno tego nie lubić, choć to akurat nie jest najlepsza wersja tego utworu. Wspaniała rzecz, niesamowity epicki tekst, każda zwrotka to bezkompromisowa obserwacja życia w totalitaryzmie przecież. Ekspresja, uczucie, intelekt, melodia, klimat. Wszystko złożone w jedno. On był wielki, proste.
08 – nie no, błagam. Bleeeeeeaaaaaaahhhhhh, jestem zły i zbuntowany, bleeeaaaaaah. Ale nie mam tyle jaj, by być bluźnierczym norweskim blackpaganmetalowcem. A może mam? Nie wiem, nie znam się na metalu. W każdym razie, jak rozumiem ten utwór ma budzić agresję, gniew i wściekłość. I budzi – wobec wrzucanta. Precz. Kurde, to jeszcze trwa? Dosyć tego pierdzenia.
09 – o, jaka miła odmiana. Na początku niby typowy riff, nic ciekawego nie zwiastuje, ale jak pojawiają się klawisze i wokal robi się naprawdę nieźle. Basik też coś tam kombinuje w tle. Fajne zwolnienia. I w sumie sporo takiej radosnej energii. Podoba się.
10 – a, no tak, grudniowa edycja. To muszą być dzwonki. Jezus, to jest okropne. Od tych wstawek świątecznych standardów chce mi się rzygać. A całość jest mdła, nieprzekonująca i zwyczajnie gówniania. A pan wokalista jak mnie nie przekonuje, to tu również tego nie czyni. Zwłaszcza tu. Nie wiem, o co tu chodzi, czy to miał być żart czy nie, w każdym razie wyszło niestrawnie. Nie dałem rady do końca.
11 – Jezu, znowu jakieś emo, co to przeżywa i nie wie. Samtajms drim bikoms riality. Ja pierdolę, wikińskie zaśpiewy. Czy Wy mnie chcecie wykończyć w tej edycji dając same shity niemalże? Oni to wszystko tak na serio robią? Jeśli tak, to naprawdę smutne. Wikingowie z supermarkietu. I oczywiście musi trwać dziewięć minut, bo inaczej nie byliby epiccy. Spokojniejszy, żeński fragment nieco lepszy. O, teraz dali z dupy elektronikę. Bez sensu kawałek.
12 – saksofon daje nadzieję, że będzie lepiej. Tej pani to znam jeden kawałek, który znają wszyscy. Klimaty prosto z audycji młodego Kydryńskiego, czyli nie moje. Ale tak od czasu do czasu, w spokojne popołudnie czy wieczór, czemu nie? Nie porywa, ale ma elegancję i klasę. No, całkiem miło się zrobiło.
13 – jakaś pop-metalowa lasencja próbuje udawać Kate Bush. Najśmieszniejsze jest to, że to znam i nie mogę sobie przypomnieć skąd. Ktoś tego nie wrzucał na forum aby? Nie wiem, strasznie śmieszne, przynajmniej ma jakąś tam dynamikę. Co nie zmienia faktu, że to efekciarska papka, której nie da się raczej przesłuchać więcej niż raz. I to bez specjalnej satysfakcji.
14 – hm, to z kolei zapowiada się całkiem całkiem. Bardzo fajna ściana gitar, fajny wyobcowany i wycofany wokal. Nieźle płynie, lemur jest zadowolony. O, i nawet niemalże postronkowe spiętrzenie jest, to jak ma nie być lemurzej radości. Szału nie ma, ale satysfakcja ze słuchania się już pojawia. Na plus, na tak.
15 – o, jakieś wariactwa, będzie albo zajebiście, albo nie do wytrzymania. Podkład gitarowy banalny, folkowy element może być. Ale ja chyba jednak wolę folk-punk niż folk-metal. Chyba nigdy mnie takie mieszanki jak ta nie wezmą do końca. Jest sympatycznie i w sumie pozytywnie jednak. I rzekłbym – z każdą sekundą coraz lepiej. Bo więcej skrzypek a mniej wiosła. No, a nie, znowu wiosło.
16 – klimat, jaki w tej zabawie jest bardzo lubiany, niestety. Wokal mi się nie podoba. Muzyka budzi głównie obojętność. Jest sobie. Niewiele więcej mogę powiedzieć o tym kawałku, naprawdę, przykro mi. W porównaniu z kilkoma tutaj, których wrzucantów chciałem wbijać na pal – jest w miarę. Ale w porównaniu z tym, czego szukam w muzyce – po raz kolejny przykro mi. Nie żałuję, że już się kończy.
17– klasyczne danie o sympatycznym początku. Znam to, ale jak zwykle nie pamiętam co to. Trąbki FTW. Skąd ja to mogę znać, pewnie od jakichś Fenderków. Ma fragmenty roxujące i momenty progowego nudziarstwa. W sumie początek był najlepszy. Ale poniżej pewnego poziomu nie schodzi, może nawet, przy ogólnej mizerii, się na punkty załapie. Chociażby za trąbki.
18 – ni to metal ni to tańce huculskie. Wyobraziłem sobie mumina i 10 jego klonów, którzy tańczą kozaczoka do tego kawałka na jakiejś połoninie. Ja to mam wyobraźnię, hoho. Śmieszny kawałek i właściwie nie wiem, czy fajny czy po prostu głupi. Dobre tło do głupich rzeczy, rzekłbym.
19 – radiowo-przeboikowe i nic ponadto. Bez charakteru, bez serc, bez ducha, to szkieletów utwory. Kawałek, z którego nic nie wynika, o którym można zapomnieć jeszcze przed jego zakończeniem. Zupełnie nie rozumiem sensu wrzucania takich banałów w tej zabawie.
20 – zapalniczki w górę. Znam nawet. I nawet ładne to jest, te wejścia fortepianu, jakieś emocje w wokalu. Zupełnie nie znam innych dokonań tego zespołu, może to błąd, ale jakoś nigdy mnie w tę stronę nie ciągnęło. Anyway, nawet na plus.
21 – wielki plus za skowerowanie na samym początku mojego ukochanego chorału Holsta, jednego z najpiękniejszych motywów muzycznych evah. A potem, jak rozumiem, popisujemy się, że znamy dużo kawałków. Albo może parodiujemy medley’e? Nie wiem, mam ochotę wstawić TL;DR czy raczej TL;DL. Na razie idę sobie herbatkę zrobić. Nie no, błagam, nawet jeśli to wygłup, to ciężkostrawny. Next please. A, ogarnąłem kto to śpiewa, no tak. Ot, ciekawostka. Ale ciekawostka nie do zniesienia.
22 – przyjemne, kojące, nawet urokliwe miejscami. Choć jakoś za duszę nie chce złapać do końca, to wyróżnia się bardzo pozytywnie na tle całej edycji. Fajnie użyta gitara. Wszystko na swoim miejscu, nie wpada w przesłodzony banał. Coraz lepiej, coraz lepiej. Tak, to jest jeden z najlepszych utworów w tej edycji, mówię to z całą stanowczością, o.
23 – o. Hm, mam problem z tym wcieleniem tego zespołu. Choć trzeba przyznać, że ten facet coś ciekawego w głosie ma. Utwór zaś, jeśli trafi w dobry nastrój i humor, to nawet potrafi wciągnąć. Tak, jest klimat. Tak, zdecydowanie. Ale cóż, za instrumentami i za kompozycją siedzą tu fantastyczni profesjonaliści.
24 – waham się. Bo zaczęło się dość nudno, a potem nabrało pewnej palety kolorów. Tak. Zwrotki takie sobie, natomiast refreny czy co tam, bardzo przyjemne, ładniutko zaaranżowane. Ale czy jest czym się podniecać? Nie za bardzo. Wszystko po bożemu, elegancko, bez większych mielizn. Czegoś jednakże brakuje, co mogłoby porwać, chwycić. Słucham tego utworu jakby zza szyby. Dobry patent ze skrzypkami. Odbieram to wszystko na chłodno, ale pozytywnie. Tylko, że pod koniec zapomniałem, że coś leci w tle. Więc chyba fail.
25 – o, początek wyrwał mnie z zadumy. Szalony rabin? Interesujące. Z ambicjami i pomysłem. Aaaaaaa, no jasne, przecież to oni są, niemoge, nie znałem tego wcześniej. Na naszej scenie – jeden z najlepszych zespołów. A wokalista ma charyzmę i już. Hermetyczna poezja i pełen napięcia rytm – lemur jest usatysfakcjonowany. Wpadnie mnóstwo punktów. Dobra, awansowało na najlepszy utwór edycji.
26 – konfekcyjny smutek. Takie utwory mają dławić, rozwałkowywać i gnębić. A tu nie ma nic. Fortepian i gitarka sobie brzdąkają, ktoś tam melodeklamuje. No i co? No i nic. Zdecydowanie nie jest to materiał na sześć minut. Nudaaaaaaaaa. Nudaaaaaaaaaaaaaaaaa. Strasznaaaaaaaaaaaa nudaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.
27 – coraz trudniej mi formułować opinie, zmęczenie mnie ogarnia i w gardle drapie. A to kolejny utwór, który mi nie pomaga. Jakiś nijaki taki. Może powinienem mu dać drugą szansę? A może to po prostu słabe jest? No już, koniec, koniec.
28 – nie no, helloł, przecież wiadomo, że to wygra. Cholera, przecież nawet ja lubię ten utwór. Inaczej. Lubię pierwsze jego dwie minuty. Ta melodia jest po prostu piękna. Szlachetność, piękno, taki patos, który pasuje w każdym calu. Przepięknie zaśpiewane. Z uczuciem i emocją. Tak, ja to mówię. Bizon, słyszysz? Problem w tym, że jak wchodzi perkusja, gitara i cały ten metal, to robi się tak se. Gdyby cały ten utwór był jak początek – ach, ach, ach. Sorry, druga część tego utworu po prostu nie dorasta pierwszej do pięt. Gra na tych samych patentach, ale o dwie klasy gorzej. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Wto Gru 14, 2010 12:23 am Temat postu: |
|
|
Druga tura.
13- nie chcę nic mówić, ale straszne liszko. Nie lubię tego typu piosenek.
14- byłoby znośnie gdyby nie te usypianie na koniec.
15- oha, ktoś dał skrzypce z metalem, no dobra powiedzmy, że podoba się. Ten początek mnie mierzi tyle.
16- przeleciało, coś tam popiękniało i na razie nie będę wracał
17- znów trochę za mało powera za bardzo spokojnie.
18- o jest fajnie, może dlatego, że krócej? Ten początek trochę znów mnie zmylił. Się zobaczy
19- ładniusie, dalej
20- to było też ładniusie, ale jakby tak bardziej się chciało słuchać. Pewnie do listy się doczłapie.
21- chyba tu za dużo się dla mnie dzieje, już sama długość odrzuca a co dopiero jak tak się słucha. Sporo się dzieje i mało to przykuwa uwagę.
22- znowu za spokojnie mi tu, matulu weźcie się trochę rozerwijcie ludziki. Okej ta końcówka jest miła, może dam mu szansę jeszcze.
23- to było już naprawdę coś za co mogę dać punkty bez żadnej wewnętrznej walki z moim sumieniem.
24- dość, dość. Gdyby nie kobitka. Pomyśli się. Wiem, jestem seksistą.
25- o! tych lubię, jak nie będę miał już pomysłów co dać to dam i nawet wysoko.
26- no jakieś do słuchania, jakieś do podania punktów nawet
27- a to wam powiem, że jest już naprawdę niezłe. Przykuwa uwagę i jest naprawdę niezłe. Brawa dla tego co wrzucał. Całą Qwizję musiałem przelecieć by mnie coś zachwyciło.
28- no i nie ma to jak zakończyć edycję sprawdzonym i cenionym głosem. Nie sposób nie rozpoznać, nie da się. No więc fajnie, że się ponownie pojawił.
Dobra teraz tylko selekcja i w czwartek pewnie Bizonie będziesz miał ode mnie listę. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Wto Gru 14, 2010 1:19 am Temat postu: |
|
|
1 – Melodię zaraz po wstępie chyba skądś znam. Brzmi trochę jak „Uciekaj skoro świt” Seweryna Krajewskiego. Oraz trochę jak… noż kurna mam to na końcu języka, ale wiem, że to cholernie znane jest! Ogólnie bardzo przyjemny utwór. Powinno starczyć na pkty.
2 – Fajne syntezatorowe plumkanie na początku. Później też niczego sobie. Nie no ogólnie kolejny dobry kawałek z szansami na punkty.
3 – Te, to też fajne i wreszcie jakiś nieinstrumental! Ogólnie kawał porządnego progresu co tu więcej mówić! Cały czas się coś dzieje, choć najfajniej jest na początku z tymi charakterystycznymi wejściami gitary na tle tego syntetycznego plumkania.
4 – Z początku wydawało mi się, że znam wokal… jednak nie. I generalnie utwór do mnie raczej nie przemawia.
5 – Eee… jakieś niewyraźne kobiece chórki gdzieś tam w tle się przewijają co jak dla mnie brzmi wręcz zniechęcająco. Przypomina trochę Eny’ę. Późniejszy wokal męski też nie porywa. Eee… nie nie dla mnie jednak ten utwór. Podziękuję. Dobrze, że w miarę krótki jest.
6 – Oooo… zaczyna się jak „L’America” The Doorsów, a później jest już tylko lepiej… całość kojarzy mi się tak jakby to była taka krzyżówka Apocalyptiki z wczesnymi Floydami(w sensie, że cholernie psychodelicznie to na mnie działa), zwłaszcza z Ummagummą. Generalnie sporo jest tutaj szatana! Słuchając tego kawałka mam też uczucie jakbym był w piekle i na bagnie/w dżungli jednocześnie! Heh, tak naprawdę to dopiero od tego utworu w tej edycji zaczyna się coś dziać, a kilka kolejnych kawałków z rzędu jest naprawdę przednich!
7 – Miło usłyszeć jakiś polski akcent w QW. Choć trochę szkoda, że to nie jest żart muzyczny, no ale z drugiej strony nudno by się zrobiło po jakimś czasie jakbyśmy w ojczystym języku tylko takie coś dawali. Ale fajne, fajne, zarówno pod względem muzycznym jak i lirycznym. Wokal też mi się podoba. Dobre do grania i śpiewania przy ognisku!
8 – Extra! No tak się powinno grać metal! No i ta chrypka w głosie wokalisty i w ogóle… trochę mniej może szatana niż w utworze nr 6 ale jest kurwa dobrze!
9 – Bardzo fajnie się zaczyna. Generalnie taka muza trafia w moje klimaty, choć może jeszcze niekoniecznie ten utwór, chociaż… no nie wiem na razie jestem jeszcze w trakcie słuchania. Ocenię jak już się skończy. <odsłuchuje> tik tak tik tak <dalej słucha> tik tak tik tak <utwór się skończył>. Nie no w sumie fajne, przemówiło do mnie. Spodobały mi się riffy i śpiew w refrenie. I nie żałuję, że takie krótkie. Na taki utwór to długość jest w sam raz. Nie wiem czy by mi się chciało dalej słuchać jakby było dłuższe.
10 – Ha, świąteczne klimaty i bardzo dobrze! Sam w sumie ze względu na Święta chciałem teraz dać coś w tych klimatach… tyle że to był cover, więc musiałem sobie odpuścić.
A wracając do utworu – nie no nie ma po co się na siłę rozpisywać i pisać eseje. Po prostu miły utworek z przyjemnym świątecznym klimacikiem i tyle.
11 – Zaczęło się nudno i nijako, ale nagle wkroczyły jakieś metalowe riffy i od razu jakby coś ruszyło w tym kawałku… O jeszcze jakieś dialogi wokalne… i syntezatorowa głębia jakiś czas później… dużo się dzieje, nie no ciekawie to wygląda naprawdę. Podobne całkiem do tego co dał Shoryuken w poprzedniej edycji. A może to też jest jego? W sumie to wcale bym się nie zdziwił gdyby tak było.
12 – Gra na saksofonie… miłe to, nie powiem, ale wokal jakiś taki dziwny, ni to chłop ni baba… ciężko mi rozpoznać płeć. Generalnie jednak utwór taki sobie. Nie zachwyca, ale też nie odrzuca. Ale raczej bez szans na punkty.
Generalnie to chyba najlepsza edycja od momentu w którym włączyłem się do zabawy.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Sro Gru 15, 2010 1:38 am Temat postu: |
|
|
13 - Mile się zaczyna. Miły żeński wokal. Zobaczymy co z tego wyniknie. Pisząc to jestem w trakcie słuchania, więc jeszcze nie wiem co mnie czeka. Chociaż w sumie powinienem bo przesłuchuję to już drugi raz. O kurwa, zamyśliłem się i nawet nie zorientowałem jak się skończyło! No ale skoro się zamyśliłem to znaczy, że coś mnie chyba nie porwało, więc podziękuję.
14 – Wokal nie mogący przebić się na pierwszy plan przez jednostajny niemalże szum gitary. Ale nie znaczy, że mnie odrzuca. Zobaczymy co z tego wyniknie. No mija 4 minuta i coś nic się nie zmieniło. No nie wiem, czy jest sens słuchać dalej? A nie zaraz coś się jednak zmieniło – zniknął ten jednostajny gitarowy szum! O nie, jednak powrócił… Ale już zaraz będzie koniec…. Nie, jednak już na 40 sekund przed końcem jestem gotów stwierdzić, że ten kawałek nie ma u mnie szans. Sorry.
15 – O… ciekawe rozpoczęcie, coś w stylu kawałka nr 6. O jaki śmieszny wokal, nie mogę! Eeee… nawet nie zorientowałem kiedy się skończył, więc chyba musiała to być lipa.
16 – Srutututu, kolejny kawałek który bez mojej wiedzy przeleciał mi niezauważony koło ucha. Ech coś jest zastój, a zaczynało się tak fajnie.
17 – Coś tam jest w tych riffach, no ale to pewnie znowu przeleci niewychwytywalne przez moje ucho. O, jakieś dęciaki… może jeszcze coś z tego będzie, się zobaczy.
Co to jeszcze leci? No w sumie na końcu nawet zaczyna się robić ciekawie, coś jak w Pink Floydowych „Echach” trochę. No ale to tylko końcówka, a nie będę oceniał całego utworu na podstawie końcówki.
18 – NIE KURWA I JUŻ!!! ZROZUMIANO?!
19 – Te a to to chyba znam… no ale co z tego skoro nigdy nie przyciągało mojej uwagi? I kurwa dlaczego ten kawałek mi się tak dłuży, choć trwa zaledwie niecałe 4 minuty? No nareszcie się skończył, a teraz DO WIDZENIA!
20 – Tu też mi się wydaje, że skądś to znam. Refren tak jakoś bardzo znajomo brzmi.
Ale to się co najwyżej do lamusa nadaje, a ja lamusem bynajmniej nie jestem!
21 – Nie no kurwa, ten kto to wrzucił to chyba jest idiotą i chyba ma mnie za jakiegoś nołlajfa, jeśli myśli, że będę marnował 20 minut swojego cennego życia, którego nie mam na odsłuchanie tego „czegoś”…
Nie, nie spoko ludzie, tym razem to akurat żartowałem! Może i długie ale co z tego? To jest przekurwakosmiczne! Co chwila coś się dzieje… aż tyle, że normalnie tego nie ogarniam! xD Mógłbym tego słuchać i słuchać i słuchać… :] Ale przyznam Wam rację, że rzeczywiście najciekawiej się zaczyna dopiero od 11 minuty.
Wrzucancie masz u mnie gwarantowane 12 pkt! No i kebab rzecz jasna! xD Nareszcie coś zaczyna się dziać na tej chujowej na maxa paczce!
22 – Niby ma w sobie coś urokliwego, ale nie wiem czy przez 5 minut będę w stanie tego wysłuchać. Nie, jednak nie(tzn. dosłuchałem do końca, ale stwierdzam, że jest nie dla mnie). Gdybym był pracodawcą wrzucanta to już dawno powiedziałbym do niego „You’re Fired!”
23 – O jakieś znajome słowa? No to chyba wiem już co to za zespół/wykonawca, aczkolwiek bardzo mało z niego znam. Po chwili namysłu skłonny jestem stwierdzić, że to jednak solowy wykonawca, a nie żaden zespół no ale mogę się mylić. W każdym razie jest w miarę fajnie, zobaczymy czy coś z tego będzie. Ale 10-tki w pierwszej paczce nie udało mi się złożyć, więc może się ten utworek załapie.
EDIT: Zdążyłem już sprawdzić kto to jest i jednak zespół.
24 – ZIEEEEEEEEEEEEEEEWWWWW!!!
25 – O wreszcie coś dla mnie! Sądząc po początkowych dźwiękach, lecz nie wiem co będzie dalej. Ale zabrzmiało na progres lat 70-tych. O coś polskiego? I jednak zupełnie inna dekada… Te po tych „Łuhu Haha” domyślam się, że ja to chyba znam. Tak, znam na bank! Ale nie mogę sobie przypomnieć nazwy wykonawcy…
W każdym razie planuję obdarować punktami.
26 – Patrz utwór nr 24. Po wejściu gitary w okolicach 5 minuty w sumie przez ułamek sekundy żywiłem jakieś nadzieje, ale jednak nic z tego nie wyszło.
27 – A co to za jakiś naćpany wokal? Brzmi jakby gardło komuś spuchło… ale to w sumie okazuje się, że było jedynie pierwsze wrażenie, potem jest już całkiem znośnie. Ale jednak mnie nie ruszyło. Dobrze, że krótkie bo zaczynało mnie pod koniec troszeczkę nużyć.
28 – Nie ma jeszcze wokalu, ale ja się mogę domyślić po instrumentalu, że to będzie coś polskiego… a nie, jednak nie. Ale chyba znam skądś ten wokal. Coś z Uriah Heep mi się kojarzy, zwłaszcza z tym ich okresem pod koniec lat 70-tych, tym pierwszym bez Byrona. Jednak zdecydowanie bardziej stawiam, że to lata 80-te. Może to jakiś solowy projekt tego wokalisty UH ze wspomnianego przeze mnie okresu. Tylko kurde, to znowu jakiś przeciętniak, no kaman… ech gofrowane te dwie ostatnie paczki na maxa.
Pierwsza paczka rewelacja, dwie następne to tragedia.
Ale jeszcze dzisiaj wyślę Bizonowi listę bo wątpliwości co do swoich faworytów to akurat nie mam.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho
Ostatnio zmieniony przez Mefju dnia Sro Gru 15, 2010 2:03 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Sro Gru 15, 2010 1:40 am Temat postu: |
|
|
aleee coś w tym jest
Paczka A i C, bo zawsze odrzutki idą na pierwszy plan (czyli C + jedynak). Paczka B do uczenia będzie na słuchawki, kolos w środę następną, czyli przesłucham we wtorek znając życie
1. ii już bardzo pozytywnie, naprawdę piękna rzecz, ten akustyk co potem wchodzi to mniam.
2. inaczej niż w pierwszym, ale też plus wielki. Choć gdy mam wybierać miedzy pierwszym,a drugim to jednak pierwszy.
3. o trzeba się zabrać za nich w końcu bo fajnie grają.
4. nie porywa mnie tak bardzo jak tamte, ale dalej podtrzymujemy dobrą passę dobrych utworów.
5. No i się Mum kojarzy na początku, oj chyba trzeba będzie ściągać całą płytę by się przekonać jak reszta. I co, że słodkości skoro już słuchałem z 15-razy. Zresztą lubię taki cukier.
6. Czarna msza. Włączcie to sobie, zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie coś w stylu ostatniej sceny w dziecku Rosemary, narodziny szatana. Wokół świece, ciemność, czarne postaci na kolanach modlące się na kolanach... Ryje mózg. Fajnie, że można to sobie interpretować na swój sposób. Duży plus za odwagę.
7. Nie sposób nie podziwiać tak wielkiego artysty. Zobaczymy jak się to tam ułoży. Ciężko porównać z resztą.
8. Za nich też trzeba się w końcu zabrać (choć wątpię czy u mnie cokolwiek wygra z Opethem) gitara miażdży. Wiadomo kto wrzucił.
9. I pierwsza rzecz, która mnie nie ruszyła mocniej. W sensie nie jest źle, ale mi się tak ta edycja podoba, że ciężko będzie o jakieś pkt.
10. Skojarzyły się święta, już czułem karpia, ale czy ja wiem... Taka bardziej zabawa niż konkretny utwór.
11. aaaa Czizz śpiewa kurde tylko ostatnio zabrałem się za płytę i to jeden z utworów, który mnie najmniej ruszył. Jedynie riff tak bardziej gniecie. Ale, że płyta genialna to nie znaczy, że mnie nie buja
12. to też bardzo ładne, wokal jest świetny, i ten saksofon czy cuś.
25. no może być, ale nie ruszyło mnie na dłużej. Plus za oryginalność.
26. To jest chyba najpiękniejsza rzecz jaką poznałem w tych 2 edycjach w jakich uczestniczę. Szkoda, że jeszcze nie dołożyli tu słitaśnego wokalu albo by go nie było Jeden z faworytów.
27. Nijakie jak ktoś już rzekł.
28. I kolejna świetna rzecz, którą poznaję. Dzięki! Końcówka pikna. _________________
Ostatnio zmieniony przez Xavi dnia Sro Gru 15, 2010 2:13 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Pią Gru 17, 2010 8:10 pm Temat postu: |
|
|
1 – Mówcie, co chcecie, ale mi się ten kawałek podoba. Być może zaczyna się zbytnim onanizmem, ale dopóki jest to na poziomie, nie mam nic przeciwko. Solo na początku mną zawładnęło, potem ten moment z gitarą akustyczną też jest mega. Gitary robią tu fantastyczną robotę, na mój obecny nastrój jak najbardziej na tak. Lubię takie klimaty, ten kawałek jest zbudowany z paru motywów, które są bardzo dobre. Może trochę produkcja perkusji kuleje i kawałek traci cząstkę uroku. No, im dłużej słucham tego kawałka, tym bardziej mi się podoba.
2 - LOL, faktycznie Jarre? Dziwny kawałek ogólnie. Po ochłonięciu nawet mi się podoba, ale to będzie raczej połowa mojej dyszki, zobaczymy jak dalej będzie z poziomem. W sumie nawet się nie dłuży, choć z minutę bym uciął. Ogólnie kawałek utrzymany w fajnej, pasującej mi, konwencji. Zobaczymy jak z punktami.
3 – Zgodzę się, że środkowa część jest dosyć chaotyczna i mi się źle tego słucha, ale parę motywów robi tu wrażenie. Np. ten pod koniec tej części instrumentalnej. Mimo tej wady, którą wymieniłem na początku, dalej kawałek jest dobry, gitara robi świetne rzeczy w tle. Fajnie, że ten zespół znalazł się w QW, ale można było dokonać lepszego wyboru kawałka. Chyba na punktach skończy.
4 – Wstęp, mimo, że jakakolwiek „epickość” w muzyce raczej mnie śmieszy niż bierze, jest chyba najlepszym fragmentem. Potem tak znikąd wokal i w sumie jak się do niego przyzwyczai nie jest już tak źle. Solówka gitarowa lekko onanistyczna. ;P Jednak kawałek się dłuży, wystarczyłoby mi skondensowanie tego w 5 minutach.
5 – Taak, ma to swój klimat, tego nie odmówię, ale nie jest to klimat, który byłby kompatybilny z moim gustem. Złe to nie jest, ale zbyt jednostajne. Przydałoby się mocniejsze uderzenie.
6 – W sumie mieszane uczucia. Lubię niekiedy zamierzony chaos, czy plamy dźwiękowe w stylu Sun O))), albo te dark ambientowe wynalazki Burzum. Nie wiem sam, dam temu jeszcze szansę potem, jak na razie kojarzy mi się z tymi najplugawszymi otchłaniami piekieł, skąd tylko rzeka lawy dzieli nas od siedliska Lucka. A te odgłosy na końcu to sam Lucek chyba. :Lol:
7 – Tego pana bardzo lubię i szanuję, ale niestety jakoś nigdy nie był po drodze w mojej edukacji muzycznej i prócz tych najbardziej znanych kawałków wiele więcej nie znam. Oczywiście na samym początku charakterystyczne bicie na gitarze. Uwielbiam też akompaniament na fortepianie. Będą punkty.
8 – Nie wiem gdzie kater tu słyszy wiejskie riffy, ja słyszę świetnie skomponowany metal, ze świetną solówką. A koniec z akustykiem/klasykiem też jest przyjemny. Będą punkty
9 – Przyjemny kawałek, tak bym określił, choć nie ma żadnych ochów i achów. Na plus klawisze, na minus wokal. Określiłbym to jako średnią krajową.
10 – ekhm, to jest kolejny kawałek z opisem „średnia krajowa”. Akurat do mnie nie trafia ten wokalista, irytuje mnie zarówno jego głos jak i maniera wokalna, przez co nie potrafię zrozumieć tych zachwytów. Choć sam kawałek jak dla mnie zły nie jest, w sumie wolałbym w radio to, niż Last X-mas.
11 – Nje przechodzisz, dobra, dżast kidin.. Znamy, album lubimy. Kiedyś ubóstwiałem cały utwór, ale teraz tylko fragmenty, jak np. wyciszenie i to, co potem. Doborowe towarzystwo na wokalu, choć mi najbardziej przypasował wokal śpiewający „Pasję”. Niesamowita kobieta (a właściwie jej głos)!
12 – Klimacik lepszy, niż w piątce, jak dla mnie, saksofon fajnie pobrzmiewa i wszystko fajnie, oprócz wokalu. Może się przekonam, może nie, choć z drugiej strony mam wrażenie, że inny by nie pasował. Więc może punkty będą. Kawałek idealny na jesienny, ciepły wieczór.
13 – Po raz kolejny nic do zarzucenia, ale nie wybija się ten kawałek jak dla mnie. Na początku przygody z cięższymi brzmieniami pewnie by mi się to spodobało, bo kiedyś lubiłem metalu symfonicznego posłuchać (Therion), ale teraz z dużym dystansem podchodzę do tego gatunku..
14 – Shoegaze coraz bardziej mi się podoba. To jest bardzo w stylu Les Discrets, który uwielbiam. Nie jest to kawałek jednostajny, wszystko ma ręce i nogi, a w dodatku świetny klimat. Podoba ma się, zwłaszcza końcówka. Bardzo odpowiada teraźniejszym mym gustom.
15 – Wstęp to dla mnie nieporozumienie. Dalej może to być, choć mnie patent ze skrzypcami w metalu nie bierze, kojarzy mi się to z Korpiklaani, których folkowość polega na używaniu skrzypiec.
16 – Brzmi jak zespół, który znam. Uroczy kawałek, ale z drugiej strony ile ja takich słyszałem. Ta edycja jest chyba jednak za mocna, żeby dać temu kawałkowi punkty, nie wiem jeszcze.
17 – Znam ten zespół, kawałek takoż, zresztą był już tu w innej zabawie. Bardzo dobry kawałek, bardzo gitarowy ten progres, zupełnie inny niż ten znany z Canterbury. Na uwagę zwraca zwłaszcza końcówka. Szkoda, że nagrali tylko jeden album w latach 70.?
18 – No tak, ten motyw na początku jest fajny, ale tylko na początku, potem już bardziej irytuje. Plus taki, że kawałek krótki, to nie zdążył mega wqrwić, heh. Kolejny plus za zakończenie.
19 – Taka sobie radiowa balladka, czyli zdecydowanie za mało, żeby mnie i moje uszy poruszyć. Nie miałem co prawda ochoty na przewinięcie, ale to w sam raz na jeden odsłuch raczej.
20 – Lepsze od poprzednika. Głos wokalisty też przypomina pewien zespół, ale obawiam się, że ta urocza balladka może okazać się zbyt słaba na punkty (najwyżej skończy na liście rezerwowej). Refren wydaje mi się znajomy.. Taki Bizon-rock. XD
21 – To ten legendarny kolos? Wstęp fajny. Cholera, wokal też nic mi nie mówi.. Kur… głośniki mi nie wyrabiają. XD Nie wiem, szczerze kawałek zaczyna się dla mnie gdzieś od 8 minuty dopiero. Fajnie brzmi środkowa część i druga w sumie też (lepsza jak dla mnie od pierwszej). Myślę, że będą punkty. Choć trochę mnie ten keyboard wkurza (CASIO do ch..a?)
22 – Znam ten kawałek. Przyjemna atmosfera, ciągle narasta, ale nie przytłacza. Na koniec znowu powrót do stanu początkowego, przyjemny kawałek.
23 – Cholera, mam wrażenie, że to jakiś bardzo klasyczny zespół, a ja go nie znam. ;P Wokal trochę In minus dla mnie, ale ogólnie pozytywne wrażenie. Razi mnie brzmienie perkusji, które jest zbyt wyraźne pod ten delikatny podkład. Gitara też bardzo fajna. Dobrze to wszystko jest poprowadzone, jestem na tak, jestem na tak, jestem na tak. Trzy raz tak, przechodzisz
24 – Zaczyna się melodramatycznie. Ten dwugłos wypada nawet ciekawie, choć to wszystko już sprawdzone patenty, choć podane w taki sposób, że podoba się. Druga połowa kawałka trochę słabsza, te skrzypce… mam mieszane odczucia. Chyba się wkręcę, jeszcze dam mu szansę.
25 – Na plus niekonwencjonalność, ale chyba tylko to, nie słucham takiej muzyki, kłóci się z moim gustem. Za długie jak dla mnie, mogłoby się to skończyć po 3-4 minutach…
26 – Podkład – jednym słowem, cudo. Naprawdę klimat jest świetny i szkoda, że wokal rozwiązano w taki, a nie inny sposób. Już lepiej byłoby zostawić to, jako intrumental.. Nie wiem, gdyby nie ten mówiony tekst, to byłby to murowany kandydat do punktów, a tak nie wiem gdzie wyląduje..
27 – LOL, no to jest dziwne. Jak ytron, czy coś. Ciekawie potraktowany temat liryków. Kończy się trochę z dupy.
28 – No, wokalu nie da się nie poznać. Oj będą punkty, będą. Akurat tego Pana uwielbiam, jeden z moich wokalistów wszechczasów. Kawałek też zacny, będą punkty jak nic.
Cóż, nie mam odniesienia do przeszłych edycji, ale ta jawi mi się, jako dość średnia. Dobrze, że było zróżnicowanie gatunkowe. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sob Gru 18, 2010 7:39 pm Temat postu: |
|
|
Żeby nam zabawa nie zastygła to ode mnie II połowa komentarzy
17.Początek mierny ale po minucie robi się zdecydowanie ciekawiej i właściwie kompozycja zyskuje z każdą minutą trwania, dęciaki się pojawiły,celna aranżacja.Jazgotliwa końcówka znowu schodzi poziomem do początku.Co prawda nie wiem czy to stare czy symulacja lat siedemdziesiątych tak jak kiedyś Astra,produkcja wskazuje na to pierwsze choć przy dzisiejszej technice każde brzmienie jest możliwe...Zresztą nieważne bo tak czy inaczej całkiem dobry numer.
18.Fajny riff, niezły motyw, szkoda tylko że w zasadzie non-stop monotonnie to samo jak Syzyf w kółko wtaczający kamień pod górę, gdyby to jakoś rozbudować lub obudować wyszedłby całkiem porządny instrumental w stylu zespołu gdzie Nicko gra na bębnach a Steve na basie.Nawet gdybym chciał wypunktować cały metal to zdajsie że jest ponad dziesieć kawałków a gdzie inne dobre rzeczy... ,ale nie skreslam na razie.
19.Przyjemne,radiowe,kojarzy mi się z bardziej popową wersją Tears for Fears,na pewno lepsze od o-zone, las ketchup czy co tam teraz na rmfie męczą, inna sprawa że radiowy powerplay to nie jest to czego szukam w muzyce..
20.Ładne, płynące leniwie jak lekka fala przy prawie bezwietrznej pogodzie,może to nie top utworów tej edycji ale może być, przyjemny kawałek.
21.Generalnie utwór mi się podoba mimo braku pewnej płynności w przejściach co jednak należy zrzucić na karb długości, ja lubię rocka progresywnego więc dwadzieścia minut to nie jest wielki szysz.Z tym że to jak już nieraz pisałem,motywów tyle ile porażek naszej reprezentacji w ostatnim dwudziestoleciu.Gdybym znał tytuł,wiedział o czym to jest, na jaki temat, co uzasadnia taką długość i że może każda część jest niezbędna to zupełnie inaczej bym patrzył a tak trochę jakby wyrwane z kontekstu choć nie przeczę iż jest to zaskakująco dobre i ciekawe.
22.Klimatyczne, rozwija się powoli ,końcówka najlepsza,zdecydowanie na plus, ciutkę ostrzejszy riff postawił kropkę nad „i” oraz spuentował zakończenie, to się chwali, ma w sobie coś ten utwór i jak znajdę punktów to wejdzie na listę.
23.Lubię utwór,płytę i wokalistę.Wszystko lubię .Bardzo rozpaczliwy numer nawet jeśli aranż tak tego nie uwypukla za to śpiew mówi sam za siebie.
24.Pierwsza połowa śliczna i elegancka miałem skojarzenia z Harmonium, każda rzecz jest w niej jak pan Bóg przykazał, druga połowa nie to że jest zła ale lekko rozczarowuje.Skrzypce świetne gdyby były one same albo bardziej wyrazista gitara to by utwór bił się o czołówkę u mnie.Mam wrażenie że brzmienie i dźwięki gitarowego sola mają się nijak do napięcia.Tak czy siak ogólnie utwór na plus.
25.Ma w sobie coś fajnego, chyba ta ludowość która nadaje charakterystyczny puls gitarowym zagrywkom, swojsko się zrobiło ale sympatycznie.Na pewno czymś się wyróżnia, poza tym nieliczny polski rodzynek w tej edycji.
26.Świetny kawałek,może nie jest to jakieś wielkie granie ale solidna porcja „klimatycznego metalu” zawsze w cenie jak woda na pustyni, jest melancholijna atmosfera, odpowiednia aura no i pozytywnie że hukneło riffami pod koniec.W paczce C na pewno najlepszy
27.Dziwny numer,ma klimat, jakąś przestrzeń choć nie wiem czy to do mnie przemawia posłucham go jeszcze w każdym razie bo jest dość frapujący...
28.Cóż mogę powiedzieć, rewelacyjny kawałek,mistrzowski wokal,jeden z moich ulubionych jeśli chodzi o jego solową twórczość.Zapytam retorycznie czy można być fanem cięższego grania i nie dać temu panu punktów?
Znowu piętnaście-szesnaście numerów do wybrania a przy stole tylko dziesięć talerzy na dźwiękowy wikt więc niektóre kawałki mimo że stanowią dobrą i pożywną muzyczną strawę nie znajdą się na zastawionych ławach, nad czym wielce ubolewam ale co zrobić. _________________ Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Nathalie

Dołączył: 19 Mar 2010 Posty: 428 Skąd: Z krainy Ozz...
|
Wysłany: Sob Gru 18, 2010 8:11 pm Temat postu: |
|
|
1. Hm, ciekawe od 40 sekundy. Jakby tak sobie ktoś improwizował w pokoju. Jest nastrój. Od 2:30 jeszcze lepiej. Przytłacza...a potem tak nagle ożywa. No, i od wejścia elektryka robi się bardziej swojsko, znajome klimaty...Dość ciekawa kompozycja, choć z lekka nudzi.
I zdecydowanie nie podobają mi się te przejścia raz z nastroju ponurego, w wesoły, znowu ponury itd. Ale generalnie, dobra sprawność techniczna, ciekawe melodie...Na plus.
2. Intrygujący wstęp...A to tak przez cały utwór ma się ciągnąć? A, nie, jest ożywienie. Nadal mnie nie bierze...Nie, no, to nie dla mnie.
3. Ciekawe, brzmi jakoś znajomo. Zespół zapewne dobry...Ale ten akurat kawałek, jak na pierwszy raz, mnie nie zachwyca.
4. Pierwsze sekundy i chyba skądś to znam...No, tak, od tego utworu zaczęła się moja przygoda z tymże zespołem. Ktoś tu pisał o wstępie, że brzmi podejrzanie...Skradziony z Jeziora Łabędziego. Trochę. Wspaniały tekst, poruszający nastrój...Jeden z najbardziej niedocenianych wokali wszechczasów. Coś pięknego. No, i chłopaki nie szczędzili solówek...A, że genialnych, to dodatkowy plus. Nie, no, arcydzieło, co tu dużo mówić.
Choć również mam pewne zastrzeżenia...No, ale o tym cicho sza.
5. O, matko, co to jest?! No, dobra, nie jest takie złe...Ale ten damski wokal mnie drażni.
6. No, no, zaczyna się fajnie...To ja lubię. Nie, no, za.ebiste. Czarna msza, tam w tle chyba jakieś dzieci płaczą, aż rodzinka się wystraszyła. ,,Co ty słuchasz?!" Yeah, hell. Będzie wysoko.
7. Pan znany, szanowany...Utwór równiez dobry. Generalnie, polskiej muzyki nie słucham...Ale takiego artysty...nie można nie docenić.
8. Znowu moje klimaty. Wspaniała gitara, całość świetna. Co tu dużo mówić...Od 2:10 fajny nastrój. Solówka- coś pięknego.
9. Głos tak jakby znany...A może nie...Chociaż...Nie, jednak nie.
Melodycznie cos weselszego, aczkolwiek mnie nie porywa.
10. Christmas time...sia la la...Fajnie się tego słucha.
11. Już prawie przysypiałam...Kiedy, ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, coś się zaczęło rozkręcać. Ale i tak mnie nie chwyta.
12. Dżezabell, oh Dżezabell...Brzmi trochę, jak jakaś ciota. Sorry. Wokal strasznie mnie drażni. O tyle, o ile instrumentarium jest dobre, tak ten głos...Nie, no, nie da się tego słuchać. Przynajmniej ja nie mogę.
e.
Shamar- ale płytę najpierw trzeba mieć. A u mnie jej nie sprzedają.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Gru 19, 2010 1:18 pm Temat postu: |
|
|
Szkoda tylko że numer 5 jest nieodtagowany... ja widze i tytuł i wykonawcę- i nawet płytę...
Dobra, lecimy.
1. Piękny wstęp. Naprawdę piękny. Może nie jakiś super-oryginalny ale nie będę się tu silił na jakiegoś fana awangardy dla którego wszystko jest tu takie zwykłe (czytam część zarzutów wobec niektórych kawałków i zastanawiam się czy się nie pomyliłem przy logowaniu i nie wlazłem na Forum Pandereckiego...). Niestety, po tym wstępie zaczyna się dokładnie to za co nie do końca lubie tego gościa. Onanizm. Aha- słucham tym razem na laptopie a nie na normalnym, na którym mam Vistę i... widzę wszystko. Tytuł, wykonawcę, wszystko. Z okładką płyty włącznie. Bez jaj. Ba- scrobbling na LAST.FM też działa i wyłapuje wszystko... oj, chyba nie takie było założenie...
Ma fajne momenty te kawałek- ale one przeplatane są jednak tymi niezwykle banalnymi.
2. No tu lepiej. Odtagowane.
Ciekawsze. Dużo ciekawsze. Fajny elektroniczny klimat, fajna podróż. Plus. Spory plus nawet.
3. Nie no, klasyka...
No fajny kawałek, bardzo fajny. Bardzo fajny. BARDZO fajny.
4. Wokal mnie nie przekonuje, zbyt "nawiedzony". Ale niektóre momenty w podkładzie całkiem sympatyczne. Melodia mało oryginalna ale potrafi chwycić. Solo naprawdę OK.
5. Fajne. Ma klimacik, snuje się delikatnie.
Jak na razie poziom nawet wysoki! Cio prawda utwór pewnie lepiej wypadałby na całym albumie, tu jest po prostu za krótko, bo klimat naprawdę fajny ale podróż właściwie kończy się nim się na dobre zaczęła. Ale plus.
6. I am Ajron Maaaaan... a nie, to nie to.
Ołkej... what was the point? Ja tenże przegapiłem.
Jezu, ile jeszcze...!
TOP5 najgorszych rzeczy jakie słyszałem w QW. Tak, poziom gdzieś Kubusia Puchatka jak dla mnie.
7. Ale ktoś przywalił.
No zajebiste, no. Bez gadania. Rewelacja. Kapitalna dramaturgia, rewelacyjny tekst- no ale o czym ja w ogóle mówię... toć to przecież aksjomaty... Ha- zastanawiam się czy to z kolei nie jest jakieś TOP5 najlepszych rzeczy jakie słyszałem w QW... Po 6-tce, normalnie orgazm... Mam ciary. Niska pozycja tego kawałka to będie dowód na to, ze to miejsce jest jednak wiadomo jakie na maxa...
8. Kolejny po 1-nce i 5-tce nieodtagowany... no panowie...
Klasycznie, jak zwykle w przypadku tej kapeli- muzycznie fajne, wokalnie nie jestem w stanie powstrzymać się od śmiechu. Instrumentalny jakiś było dać. Przykro mi, ale ludzki (LUDZKI) głos kocham zbyt mocno. A instrumentalnie sporo tu fajnych rzeczy...
9. Są na tej płycie dużo lepsze rzeczy. Dużo lepsze. Dużo, dużo lepsze. To nie znaczy że ta jest słaba czy beznadziejna (jest OK), ale jednak... choć pewnie zadecydowała przebojowość kawałka- bo tej jej odmówić absolutnie nie można. Świetny wokal (no ale o kim my tu mówimy), fajna gitara, świetna rytmika. Ale były na płycie lepsze!
Kolejny nieodtagowany, BTW.
10. Nie no, ja wiem że idą Święta... ale ja tych dzwonków w piosenkach szczerze nie znoszę, nawet jeśli ten koleś jest na wokalu... nawet jakby zaśpiewał świąteczny duet z Rodgersem... Ma swój urok i swoje atuty, ale... zobaczymy, może urośnie w moich uszach.
A moze jednak nie...
11. Było dać dzień 11-ty albo 16-ty, jak rany! Nawet 17-ty...
To oczywiście jest rewelacyjne, bo w końcu cały album jest genialny, boski i w ogóle, ale można było przyłożyć JESZCZE mocniej. Kiedyś zresztą ten album na tym Forum reklamowałem jak szalony...
Kolejny nieodtagowany.
12. I kolejny...
No "smooth" jak to u niej zazwyczaj. Przyjemne, miłe. To jest chyba jej najlepszy kawałek jaki znam. Fajnie płynie, fajnie się rozwija. Nie jest to styl jakiego słucham na codzień, ale dobry kawałek to dobry kawałek. Piękna rzecz. Poziom pierwszej paczki naprawdę wysoki. Zajebiście, druga edycja z rzędu zapowiada się naprawdę kapitalnie. Jedyny minus- będą problemy przy punktowaniu... i cholera mój kawałek znowu będzie miał spora konkurencję Ale pierwszej paczki słuchało mi się rewelacyjnie, zaś ostatni kawałek nastroił mnie naprawdę kapitalnie.
Reszta później. Mam nadzieję, że kolejne paczki będą na podobnym poziomie. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Gru 19, 2010 2:22 pm Temat postu: |
|
|
Paczka B
13. Ma swoje momenty fajnych melodii, ale generalnie nic mnie w tym specjalnie nie łapie. Gitarki OK, wokale OK, klimat OK, wszystko OK- ale nie ma niczego co by mnie chwyciło bardziej. Taka trochę biedniejsza Lacrimosa jak dla mnie. Tak samo napuszone (niekoniecznie nalży to traktowac pejoratywnie ), ale mniej genialne.
14. Gęsty klimat, nad nim atmosferycznie unoszący się kobiecy wokal. Niezłe w sumie. Powiedziałbym nawet po chwili, że piękne.
15. Początek myślę sobie "okeeeeeeeej..." ale jak weszły instrumenty- super. Taki folkujący klimat lubię. Bardzo. Rewelacyjny numer. Zaiste.
16. Zajebiste. Ktoś ma u mnie plusa. Podejrzewam że kolejnego A, właśnie, moze po drugim przesłuchaniu powpisuję kogo o co podejrzewam. Świetny numer. Na razie paczka B jest lepsza od A. Zajebista edycja!
17. Kolejny który tajemnicą nie jest żadną, nawet gdybym nie potrafił googlować ani nie znał tego wcześniej.
Mówiłem już, że uwielbiam taki klasyczny rock? Pewnie tak z milion razy. Więc powtórzę. Zacne jak diabli. Ale będę miał ból przy rozdawaniu punktów, matko boska... Genialna rzecz, momenty wejścia dęciaków to niemal klimat Atom Heart Mother. Powtórzę już któryś raz- REWELACJA.
18. Kurde, znowu mi się podoba, mimo w sumie banalnego tego motywu przewodniego. Patetyczne do bólu, a jednak gdzieś tam fajnie się tego słucha. Może jako zarzut- donikąd nie prowadzi, nic nowego nie wnosi, nic z tego nie wynika. Ale nie wyłączyłem przed końcem bynajmniej.
19. Rączki do góry, kołyszemy się... o jakie to śliczniutkie, ojej... takiej ilości sacharozy moje głośniki dawno nie doświdczyły... Sorry, przeciwny biegun do tego co ja osobiście w muzyce cenię.
20. Kolejny po bandzie leci czymś zajebiście znanym...
No rewelacyjny numer z całkiem zajebistego numeru, fantastyczny gościnny udział pewnego znanego pedała na pianinie, rewelacyjna melodia, świetny klimat, rewelacyjny wokal. Piękne zakończenie albumu, kolejny faworyt w tej zabawie.
21. Nirówne, cholera. W sumie jako całość działa, a to liczy się najbardziej. Są momenty kapitalne, są momenty mniej mnie przekonujące zachaczające lekko o dłużyzny. ALE jako całość słuchało mi się tego NAPRAWDĘ KAPITALNIE.
Aha- ten wokal na tym Forum powinien być rozpoznany w ciągu sekund...
A już żeby fani Queen nie rozpoznali motywu zaczynającego się około minuty 8-mej to absolutny wstyd.
WIEM kto to wtrzucił bo kiedyś tą kapitalną płytę otrzymałem pocztą od pewnego użytkownika tego Forum, za co chciałbym w tym miejscu podziękować, bo wcześniej chyba tego nie uczyniłem (od momentu wysłania do momentu otwarcia przeze mnie kopery minęło bodaj półtora roku).
Muszę na chwilę przerwać, ciąg dalszy nastąpi. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Gru 19, 2010 5:15 pm Temat postu: |
|
|
ciąg dalszy następuje
22. Ładne, fajnie się rozwija. Naprawdę fajnie się rozwija. Kolejna rzecz na plus.
23. Kolejne nieodtagowane- ale bez jaj, bo tu faktycznie ktoś maksymalnie po andzie poleciał. Klasyka. Gdyby ktoś dał "Other Way" nie potrafiłbym się powtrzymać od dania 12 punktów, z tym kawałkiem... z tym nie będzie aż tak oczywiste, bo poziom innych kawałków wyjątkowo wysoki... więc tu nagle osłuchanie może działać na niekorzyść... Bo kawałek znam od serca tak od 13 lat. I uwielbiam go od 13-tu lat... zobaczymy.
24. Piękne. I weź tu rozdawaj punkty... Te skrzypce... ten duet wokalny... ta gitara w cudwnej kodzie która trwa i trwa a która mogłaby jeszcze trwać i trwać... Piękne. Cudne.
25. Nawet niezłe. Poryte trochę ale niezłe. Fajnie kontrastuje z poprzednikami, zmiana klimatu. Naprawdę nie wiem czy starczy na punkty- ale utworu na minus nie oceniam bynajmniej. Ostro z Republiki czerpią.
26. Wstęp piękny więc czekam co dalej- rozwinie się czy zostanie jak jest? W sumie wyszło pośrodku. Ładne. Ale czegoś mi brakuje. Próbuje być Space-Dye Vest ale nie do końca jest. Z drugiej strony... z drugiej strony ma zajebisty klimat... i po drugim przesłuchaniu naprawdę wydaje się piękne... ale nie wiem czemu mam uczucie niedosytu. Może żeby bardziej się rozwinęło, diosadniejsze było. Jednak lekko zbyt zbacza w stronę smętu a mniej w stronę dramaturgii. A kiedy już wybucha- robi to w sposób trochę jednak zbyt oczywisty...
Na plus utwór, jak najbardziej- ale mam wrażenie że próbuje być poważniejszy niż jest. Jeszcze nie wiem.
27. W sumie... w sumie krótkie, zwięzłe, to nagłe zakończenie mi się naprawdę spodobało... Ciekawa rzecz... nie wiem czy nie za mało tutaj otrzymałem, ale na plus, na plus...
28. Ładne- a do tego TEN wokal. Utwór może nie jest wybitny- ale wokal już jak najbardziej. Solo też z tych kapitalnych. Dobre zakończenie.
Więc tak- IMO to jest najlepsza edycja QW. Nie że od jakiegoś czasu. Najlepsza- kropka. Narzekać mogą sobie katery i tym podobne lemury ( )- utworów którm chciałbym bardzo dać punkty jest ze dwa razy więcej niż miejsc punktowanych. Tego jeszcze nie miałem nigdy. Nigdy jeszcze nie było tak, zebym od razu odrzucił tak mało utworów- na ten moment chyba tylko 3 czy 4... w dodatku te które spodobały mi się najbardziej są z dość różnych bajek, czasem nawet takich jakich na codzień nie słucham... w dodatku co dostanie 12 punktów też ciągle nie wiem. Kapitalna edycja. Uczycie się.  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aia

Dołączył: 02 Gru 2010 Posty: 200 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Gru 19, 2010 10:03 pm Temat postu: |
|
|
Uff, zaciągnęłam paki i niniejszym przyłączam się do zabawy. Daleko mi co prawda do muzycznego znawcy, ale może dzięki Wam wyrobi się nieco me zbutwiałe ucho
Generalnie jestem miło zaskoczona kawałkami, bo naprawdę większość całkiem znośna . Wysłuchałam bardzo gładko pierwszego pakietu, momentami z prawdziwą przyjemnością.
Krótka notka z pierwszej tury. Z drugą pewnie ruszę jutro dopiero.
1. Przyjemne, ale trochę bez wyrazu...
2. Transowe, kosmiczne i wciąga. Na plus.
3. Świetne, bardzo lubię takie miałczące gitary i rozbudowane aranżacje, moje klimaty
4. Przyjemne, tego nie da się ukryć, choć jak dla mnie bez specjalnego błysku, jakoś wybitnie mnie nie rusza.
5. Trochę tego, trochę tamtego, ale jakoś tak mi nie bardzo ze sobą wszystko gra...
6. O nie, zdecydowanie nie moje brzmienia, nazbyt dosłownie industrialne klimaty rodem z hali produkcyjnej.
7. No spoko, klasyk nad klasykami. Bardzo lubię barda naszego narodowego, ale nie wiem, czy można go jakoś obiektywnie ocenić w takim towarzystwie...
8. Muzycznie obleci, choć nie porywa, wokal nie dla mnie, nie jestem w stanie przejść nad nim do porządku dziennego.
9. Podoba mi się, przystępny i miły w odbiorze.
10. Święta, święta, jeszcze nie nadeszły, a już się ze mnie atmosferka ulewa. Wystarczy
11. Łagodny początek przyjemnie mnie rozkołysał, potem mocniejsze wejście i ciekawe wokale, kupuję .
12. Bardzo miły wokal, podług moich upodobań , taka ciepła barwa i ta lekka chrypka, na plus.
13. Niezgorsze, ale bez rewelacji, trochę zbyt jednostajne jak dla mnie i ta rytmiczna, monotonna perkusja w tle trochę truje.
14. Dobry kawałek, z przyjemnością się słucha, zróżnicowany i całkiem kojący.
15. Mongolskie klimaty, instrumentalny folwark, wyśmienite  _________________ Errare humanum est...
SERDUCHA SERDUCHOM |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Pią Gru 24, 2010 4:35 pm Temat postu: |
|
|
zaległa paczka B.
13. jednak nie ruszają mnie te gotyki.
14. klimat zimowy, początek obiecujący, ale nie rusza mnie jednak. Dam jeszcze z dwie szanse.
15. mrocznie, ale bardziej muzykalnie niż 6. ale nie zawładnęło mną. Tamto przynajmniej obezwładniało w jakiś sposób psychikę, a tu pusto.
16. przestrzeń, klimat, głos niczym Akerfeltd i wspaniała melodyjność, ciary. To jest boskie.
17. tu mi się gitary spodobały. Dobre rzeczy się tu dzieją. Należałoby uwzględnić przy punktowaniu.
18. nie jest to złe, ale jak będę umierał to nie wspomnę tego kawałka.
19. o moje cukry w sensie wpada w ucho, jestem downem, że dam to wyżej od np. numeru 17, który jest lepszy pod każdym wględem, ale mnie tak nie kręci
20. to jest ładne, ale nie daje większych emocji.
21. tak są momenty, dużo fajnych momentów, kojarzących się z weselem nie wiem czemu. Ale całościowo to 'Close to the Edge' to nie jest.
22. tu jest klimatycznie.
23. wreszcie coś nie-statycznego
24. piękna rzecz mi się zdaję.
jeszcze muszę pokombinować. i przesłuchać dokładniej niektórych rzeczy. Listę wyślę jeszcze dziś Bizonowi. Edycja dobra, lepsza od poprzedniej. Nie ma żadnych Nickelbacków czy Ramsztajnów.
Ej a kawałek na styczeń to do kiedy wysłać? Bo za niedługo jadę chlać w góry i musiałbym już myśleć
I czy od stycznia generalka będzie liczona od nowa?  _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lookaug

Dołączył: 03 Mar 2009 Posty: 1012 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: Sob Gru 25, 2010 2:05 am Temat postu: |
|
|
01 - kawał dobrej gitary, jak mawia klasyk. Mocny początek.
02 - za dużo grzybów w barszczu jak dla mnie. W pojedynku bez słów imo przegrywa z numerem 1.
03 - zespół z kategorii coś tam słyszałem, doceniam, ale nigdy mnie w fotel nie wbiło. I tutaj jest tak samo - dobre stare granie, ale rewelacji imo nie ma.
04 - nienawidzę tego rodzaju muzyki, chociaż muszę uczciwie przyznać, że jak na ten gatunek, to nawet nie jest takie najgorsze. Ale raczej na nie.
05 - to za to jest świetne. Leniwe, delikatne, przyjemnie ciągnące się. Plus zdecydowany.
06 - Jak to leciało? "Gdyby ściany miały uszy, popełniłyby samobójstwo."
07 - Facet legenda, chociaż nie do końca my cup of tea. Ciężko mi to będzie zestawić z resztą rzeczy, ale nie sposób nie docenić.
08 - czyli jak zagłuszyć niezłe granie darciem ryja. Jak się przewija momenty z "wokalem", to nawet daje radę.
09 - wstyd się przyznać, ale twórczość tego gościa jest dla mnie czarną plamą w mojej edukacji muzycznej, a niestety takie kawałki nijak mnie do nadrobienia zaległości nie mobilizują.
10 - LOL, że ten zespół mnie na tym forum jeszcze zaskoczy to się nie spodziewałem Można sobie puścić o tej porze roku, ale ciężko to klasyfikować inaczej niż w kategoriach ciekawostki. Sorry.
11 - znając kontekst całej płyty na pewno łatwiej docenić ten utwór. Ja znam i pewnie docenię.
12 - pozytywne dosyć, chociaż niebezpiecznie balansuje na granicy między wprowadzeniem słuchacza w błogi nastrój a słuchacza zanudzeniem.
13 - ktoś sobie za bardzo wziął do serca nazwę zabawy, bo eurowizją zaleciało i to porządnie. A tak w ogóle to na samym początku zacząłem śpiewać "Aruba Jamaica uu I wanna take ya"
14 - dosyć przytłaczające, ciężkie do oceny, ale coś w sobie ma.
15 - chcesz nagrać megazajebisty metalowy instrumental ze skrzypcami, który ma się wyróżniać na tle miliona innych. Co robisz? Dajesz na początku wycie wilka! Proste.
16 - no takie klimaty lubię, nawet chyba wiem kto to. Jestem na tak.
17 - i sie rozkręciło na dobre. Kolejna genialna rzecz. Będzie ciężko.
18 - no przecież przed chwilą tego słuchałem. Przynajmniej na wstępie nie zniechęca, ale trochę już mnie te motywy nużą. No bo ile można.
19 - coś z tej płyty już było bodajże dwie edycje temu i było zdecydowanie lepsze.
20 - jak tu nie ma emocji, to gdzie są? Świetna rzecz.
21 - nie usnąłem, co biorąc pod uwagę długość jest już sporym sukcesem. Ale imo tych 20 minut w tym utworze nic nie usprawiedliwia, posklejane bez ładu i składu.
22 - solidna rzecz, ale czy punktów starczy...
23 - największe wrażenie w tym utworze robi nazwa zespołu.
24 - duet wokalny, skrzypce, klimat. Ciężko coś temu utworowi zarzucić.
25 - znam i bardzo lubię. Poza tym genialna zmiana klimatu pod koniec edycji. Bardzo na plus.
26 - ładnie sie zaczyna, ladnie sie rozwija, tylko ten recytator psuje sprawe.
27 - czołówka to to nie jest, ale naprawdę pozytywne uczucia po sobie pozostawia.
28 - i konczymy pewniakiem. Zobaczymy co mi wyjdzie przy ukladaniu tego w listę, ale chyba ciezko bedzie tego pana z tym utworem zostawić bez punktu. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sob Gru 25, 2010 7:48 pm Temat postu: |
|
|
1. Nie wiem, cóż to jest, a bardzo chętnie poznałbym datę nagrania, bo teraz nie wiem, czy to brzmi jak Octavarium, czy Octavarium brzmi jak to. Podoba mi się to rozwinięcie i późniejsze prowadzenie utworu ze wszystkimi wstawkami urozmaicającymi całość, ale perkusja jest trochę zbyt jednostajna i kiepsko brzmi, trochę zbyt ejtisowo. Sekcja rytmiczna nie zachwyca, natomiast całość pomysłów i rozwiązań - zmiany klimatu i aranżacja - tworzy etykietkę "podoba mi się".
2. Zwariowane, pokręcone, przebojowe, świeże. Tu z kolei sekcja rytmiczna - wyśmienita. Nie wiem czy kosztem melodii, bo taka specyfika gatunku, ale to dla mnie nieistotne. Proszę nie mówić, że porkupajnowy bas, bo to raczej Porcupine Tree zerżnął trochę od tego zacnego zespołu. Świetny utwór.
3. Któż z kolei był zainspirowany tym zespołem, to jeszcze inna bajka. Bardzo lubię, choć z tej płyty wybrałbym co innego. Nie zmienia to faktu, że w swoim gatunku jeden z klasyków, moim zdaniem zasłużenie. Dobre zmiany tempa, inteligentne rozłożenie instrumentów. Kolejna, bardzo dobra rzecz.
4. Hmmm, melodia bardzo ładna, do tego słyszę w tym szczerość, ale ostatecznie chyba jednak trąci banałem. Mam dylemat, bo w moim rozumieniu muzyki jest kategoria płyt/utworów, których nigdy nie nazwę dobrymi i których nigdy bym nie bronił, a które jednak mi się podobają i jestem świadom, że wówczas problem tkwi we mnie, nie w muzyce. Muszę się zastanowić. Solówka gitarowa niezła, ale to o niczym nie przesądza.
5. Jestem na nie. Może odrobinkę zajeżdżać nowoczesnym Oldfieldem, ale on nagrywa z o wiele większą pasją. Jednostajność mi nie przeszkadza, ale wtedy, gdy ma ona klimat i jest z gatunku „może trwać i trwać…” W tym utworze tego nie słyszę.
6. Ha, nawiedzone i to lubię! Ba, ilustracyjne wręcz! Kombinowanie jest tym, co w muzyce szalenie doceniam, a w tym przypadku te dźwięki do mnie trafiają. Okay, może bym trochę skrócił całość, ale i tak jest nieźle. I ten śmiech pod koniec!
7. Nie lubię oceniać tego typu muzyki, bo uważam ją za ważną tak czy siak i mam do niej inne podejście niż zwykle. Ale utwór dobry. Dobry tekst, hardy i ekspresyjny wokal, inspirujący nastrój.
8. Nie, to nie jest mój gatunek. Nie lubię stereotypowego podejścia do takiej muzyki zmuszającej do pisania o jakimś jedzeniu kotów czy wycieraniu tyłka włosami, ale też nie znajduję w niej tego, czego szukam. Złość wyładowuję w inny sposób, a na taki typ wokalu bardzo rzadko mam ochotę. Ale z takim brzmieniem jestem oswojony przez mojego kumpla z liceum i studiów. W każdym razie, generalnie jestem na nie.
9. Niezłe, brzmi Rushowo bardzo. Wokal mi jednak przeszkadza, bo klawisze w tle idą soczyste, bas również pyszniutki, a wokal jest taki zwykły, zagłuszający to, co najlepsze. Ale generalnie pozytyw.
10. No i co ja mam powiedzieć? Dziękuję, wzajemnie. Czuję się, jakbym miał oceniać jakieś Let It Snow czy coś w tym klimacie i zrobić tego ni cholery nie potrafię, bo to są utwory, które stanowią pewną część kultury i bez nich coś byśmy stracili, bez względu na muzyczny poziom. Okay, ładne dzwoneczki i chórki.
11. No tak. Jeden z faworytów w zestawie, znam już od dłuższego czasu dzięki mojemu ulubionemu Forowiczowi. Progresja z bardzo wysokiej półki, uwielbiam te chórki, ale też chwała kompozytorowi za część instrumentalną, bo w przeciwnym razie kawałek byłby zbyt zwokalizowany. Brzmienie klawiszy, które lubię, dobrze rozmarszczona sekcja rytmiczna. Doooobrze jest.
12. Muszę poprzeć obecne tu zachwyty nad tym kawałkiem. Jest niezwykłe uroczy, pop może być piękny, jeśli tylko jest szczery i wykonany z klasą. Połączenie saksofonu z elektronicznym pianinem – trafia do mnie absolutnie, do tego ciekawa barwa głosu wokalistki.
Spróbuję jutro skrobnąć coś o reszcie utworów. Gdybym miał podsumować paczkę A, napisałbym: mocna. Kilka utworów z najwyższej półki, zdecydowanych odrzutów niewiele. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
gosiakn

Dołączył: 23 Lut 2009 Posty: 421 Skąd: Białystok
|
Wysłany: Sob Gru 25, 2010 9:08 pm Temat postu: |
|
|
dobra, jednak zebrałam się raz jeszcze i napisałam komentarze (mimo że byłam dość zniechęcona, jak ostatnie komentarze mi wcięło)
1 – z klimatem, z duszą, z kontrastem, z gitarą, dużo gitary, dużo kojącego dźwięku, stanowczo na plus, instrumentalny, wciągający kawałek, jako forma muzyczna też ładnie się rozwija. Na plusik.
2 – tajemniczy początek, przyjemnie się zaczyna, rozwinięcie instrumentalne, bardziej kosmiczne niż poprzednie, mniej interesujące jednak w odbiorze niż jedynka. Zobaczymy.
3 – hmm, no dobry kawałek, ajak wypadnie przy reszcie? Wkrótce się tego dowiemy...charakterystyczny wokal, niesztampowy miejscami rytm, fajne przejścia instrumentalne.
4 – posępnie z uczuciem, patos, aktualnie to chyba nie dla mnie klimat.
5 – w sposób natchniony się rozpoczęło, muzyka rozywkowa buddyjskich mnichów. Ładne to, do posłuchania miłe, jednakże zbyt jednostajne jak na mój gust.
6 – jakby soundtrack niczym ze statku z niewolnikami lub też z dołka Saurona. Raczej na minusik.
7 – galopująco się rozpoczęło, po polsku, jest i gitara i fortepian, nastawienie bardziej na tekst, do którego muzyka jest dostosowana, na poziomie, na plusik.
8 – jak to mawia Ziutek, z pierdolnięciem zobaczymy co z tego wyjdzie, jak to pry pierdolnięciu bywa, mocno wygrany rytm, o jak pięknie odczuwalne impulsy są nawet wokal do mnie nie przemawia, no może żeby troche pogrowlował
9 – zaczęło się bardzo fajnie, w porządku utwór, z charakterem, ciekawym motywem rytmicznym, przjemną linią melodyczną, raczej na plusik.
10 – jingle bells jingle hey falalalalal lal al lala kto tu tak lubi ten świąteczny czas??? na szczęście kończy się już niebawem...
11 – delikatny wstęp, później trochę mocniej, pasuje to do siebie, dwugłos mamy, plus dwie linie melodyczne, przeprowadzane na zmianę, no jakoś wszystko trzyma się siebie, na plusik.
12 – klimatycznie, z saksofonem, głosem aksamitnym, dźwiękami wyśpiewanymi z idealnym ich natężeniem, współgranie wokalu z rytmem, na plusik.
13 – damski wokal ale jakoś niewciągający, znowuż dwugłos, ale w porównaniu do 11 wypada niekorzystnie.
14 – gitarowo poztywnie, klimatycznie posępnie przyjemne i te górne dwięki wybijają się w poźniejszej części co jakiś czas, fajny moment, gitarowe wyciszenie, rozbełtło się troszkę, zobaczymy, może na plusik.
15 – wyjce to jest dobry początek przynajmniej zaczyna się charakterystycznie hehe, indiański pierwiastek?. Bomba hehe, rytmicznie żwawe z jakimiś elementami celtyckimi, a to u mnie stanowczo na plus, skrzypce, mimo iż przejedzone (siostra przez kilkanaście lat grała codziennie za scianą...ter) to wzbogacają utwór. Bardzo dobrze się słucha. Zdecydowanie na plusik.
16 – smyczki z gitarą to dobry duet, myślałam, że wokal będzie nudny, ale bardzo dobrze harmonizuje po chwili, tym sposobem kawałek wciąga. Nastrojowe wyciszenie. Na plusik.
17 – poważny wstęp, odbijany rytm brzmi bardzo dobrze, dużo się dzieje, chwytliwy basik, są i dęte i wsystko snuje się jakoś w porządnej sensownej całości, dochodzi wokal i dalej jest dobrze, plus klawisze jeszcze – ekstra. o przy takich kawałkach to ja chętnie w pubie z piwem posiedzę, tudzież porozmyślam siedząc w domu na plusik.
18 – mocny początek, no i mimo że chwytliwe to, to jednak trochę jednostajne, zbyt wiele się nie dzieje. Nie na plusik.
19 – nope. Po prostu wokal mi nie pasuje i cała jego otoczka, jest jakieś zbyt ckliwe i rzewne, w dodatku układ linii melodycznej po pierwszej zwrotce jest całkowicie przewidywalny. Na minusik.
20 – yep. Lubię. Utwór z tych, co to zabierają słuchacza w ten swój świat na te trzy minuty i można totalnie odpłynąć. Na plusik.
21 – toporny wstęp. Drugi motyw żwawy i fajny, dużo fortepianu, brzmi świetnie. Kolejny motyw, wymagający cierpliwości słuchacza, piłowanie, brzdękanie i odlatywanie kuerwa w kosmos, poszło. Kolejny motyw – przyjemnie się zrobiłoklawisze brzmiące w tle i coraz się wybijające, basik chwytliwy znów, wokalnie w porządku. Znowu przejście kosmiczne, kolejny motyw – żwawy i fajny, chwytliwy, ciężkie basowe kroki, mroczne przejście...no i zmierzamy do końca wreszcie. To jakby składanka rozmaitości i uważam, że to jest nie fair na qw, proszę się zdecydować i coś wybrać
22 – smęcik, zładnym wprowadzeniem basowym. W tle ładnie gitarka pobrzmiewa. Bardzo przyjemne, rozkołysujące, płynące. Na plusik.
23 – jak się zaczęło, to myślałam, że będzie brzmiało gorzej niż brzmi w rzeczywostości, nieźle to brzmi, choć refren troche przedobrzony, wokal na plus. Może na plusik.
24 – jak nastrojowo się zaczęło, ładnie, dwugłos, ten dwugłos sprawia wrażenie, że zgrywa się bardzo dobrze i tak razem sobie snują tę melodię, no pozytywnty kawałek, nawet bardzo ładny. to będzie na plusik.
25 – matko łuhu łaha drugi polski kawałek w qw., ten niekoniecznie do mnie przemawia jakoś.
26 – delikatne kroki fortepianu, ładnie się rozwija, gitarka robi nastrój wokal deklamacyjny, coś ciekawego, oj i'm flying away with you trzeba przynać, że wciąga, to będzie na pewno na plusik.
27 – diabelsko się zaczyna, wątły wokal wchodzi, no zobaczmy cóż to z tym nadejdzie, rozwinął się troszkę, jako całość się trzyma, fajnie całkiem, ciekawie, może na plusik.
28 – znowuż kawałek wywołujący wzruszenie, z mocnym dołem, ma charakter, chyba na plusik.
Finito o matko cudnie, trochę to trwało, krótka przerwa i zaraz się zastanowie, co na którym miejscu się znajdzie. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gnietek

Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 936 Skąd: z pięknej planety zwanej Ziemią :)
|
Wysłany: Sob Gru 25, 2010 9:14 pm Temat postu: |
|
|
A jednak wyrobiłem się z komentarzami . Zostały skomponowane z luźnych zapisków z pierwszego przesłuchania i kilku wrażeń późnijeszych, ale jednak w większości to są komentarze "na gorąco", więc niekoniecznie wszystko jest przemyślane.
Próbowałem typować wrzucantów, ale jeśli trafiłem choć jednego, to będzie sukces.
Chciałbym jeszcze podzielić się jedną refleksją: czy wy umówiliście się, żeby dać wszystko, co najlepsze w jednej edycji? Kiedy przeczytałem stwierdzenie Fenderka, że to najlepsza edycja ze wszystkich, pomyślałem... że mało co spodoba mi się, bo przecież on ma zupełnie inny gust niż ja. Ale tym razem muszę się zgodzić. Po pierwszym przesłuchaniu, odrzuciłem wstępnie, uwaga, jeden utwór. Jeden! Nie piętnaście, jak zwykle. Takiej edycji zdecydowanie jeszcze nie było i już raczej nie będzie. dziękuję wszystkim wrzucantom. temu od numeru 8 też, bo on na pewno też chciał zapodać coś fajnego, tylko mu nie wyszło.
1 - świetny popis gry na gitarze, brzmienie symfoniczne, wiele tu się dzieje
2 - instrumentalny rock z elementami elektonicznymi, fajne efekty, też sporo się dzieje
3 - znowu zaskakująca (choć tu już refren i solówka są), ale już krótsza kompozycja; fajna jest ta szybka perkusja i to oryginalne gitarowe granie, wokal bardzo mi przypomina nie-powiem-kogo, ale to chyba nie on
4 - wokalista ma niefajną chrypę ("I can't take it anymore" - to samo pomyślałem po kilku wersach zaśpiewanych przez niego ), ale słychać, że przeżywa, co śpiewa, poza tym ma głos; gitara rżnie brawurowo, całość ma power; może Ziutek98? może Nathalie?
5 - na tle plamy dźwiękowej (w moim słowniku, w przeciwieństwie do np. Bizonowego, to jest określenie pozytywne) słychać niewyraźny głos dziewczęcy, potem chłopięcy, fajne, nawet bardzo, a jednak są lepsze rzeczy w tej edycji; może wrzucił to wasdfg7, choć wcale nie jestem pewien
6 - chaos, bałagan, zagłada, katastrofa - ale nie w wykonaniu typowym czyli ekstremalnie cięzko metalowym, raczej jakiś industrial; wiem dwie rzeczy: podoba mi się to; wrzucił to Atrus
7 - no wiadomo przecież kto to wykonuje - ktoś, kogo nie bardzo lubię... ale tym razem jest zaskakująco enericznie, z pazurem, poza zwykłym wokalem i gitarą, mamy fajny fortepian; dobre, ale jednak poezja śpiewana z mocnym podtekstem politycznym nie jest tym, czego szukam w muzyce; Mefju
8 - zbyt ciężkie; ze swoim szalonym, bezsensownym nawaleniem w perkusję, które staje się wręcz jednostajnym stukotem, charczacym wokal ten kawałek jest nie do zniesienia; może Incubus albo KrzysiekP
9 - wesołe pokrzykiwanie w stylu klasyka progrocka z odpowiednim tłem tłem, wokal żywy, całość fajna i krótka... czegoś jednak brakuje... może głębi, szczerych uczuć? stawiam, że wrzucił Incubus
10 - to nie jest złe, ale jak na poziom tej edycji trochę za mało; świąteczny, lekko nieskładny i zbyt długi kawałek z niepewnym siebie wokalistą, z długimi okresami ciszy i z rozmytymi chórkami - nie zmierzono siły na zamiary ; brzmi jak propozycja Dagi, ale ona przecież miała nas zaskoczyć w tej edycji, więc chyba nie; jeśli nie Daga, to kto? Irminella? Jej siosta?
11 - dziwne, ale oryginalne połączenia wokali, współcześnie brzmiącej gitary i cichych, sentymentalnych wręcz momentów, załapała się do całości nawet wstawka w stylu "On The Run" Floydów; jest w tym napięcie; jestem na 90% pewien, że wiem, kto to wykonuje,; całość brzmi ciekawie i melodyjnie, ale potrzebowałbym więcej czasu na wgryzienie się w to, żeby ocenić bez wpływu aktualnego nastroju i pierwszego wrażenia
12 - chyba znam tę panią, ale nie lubię jej (jeśli to ona) ; smutek bez mocnego wyrazu nie przekonuje mnie - ale przkonuje Fenderka i myślę, że on stoi za tym utworem; gdyby było krótsze i gdyby to była inna edycja, jednak dałbym kilka punktów
13 - trochę naiwna i niezobowiązująca piosnka, w której połączono ładne wokale damski i męski (w dodatku chwilami śpiewają chwilami niezależnie od siebie, ale nie przeszkadzają sobie); rytm jest szybki, melodia przyjemna, jest napięcie; może Innuendo0, a może ytron
14 - gitarowa ściana dźwięku może mieć swój urok, zwłaszcza jeśli wysuwa się przed nią, tak jak tu, oniryczny wokal... ale całkiem fajna perkusja i klawisze na początku zostały prawie zagłuszone, dobrze, że ten hałas nie trwa monotonnie przez cały kawałek, ogólne wrażenie zdecydowanie pozytywne, ale jednak miks możnaby poprawić; Kater na bank
15 - metal z mocnymi folkowymi wpływami - czyli jest propozycja od Macieja a także coś, co Gnietek w małej ilości bardzo lubi; to nie jest monotonny, łomotliwy kawałek, tylko pomysłowo skomponowany numer z fajnymi smyczkami, szybkim temepem; w innej edycji mógłbym dać max punktów, w tej - nie mam zielonego pojęcia, czy dam jakiekolwiek
16 - prawie instrumentalna (nie liczę tego wokalu w tle) część jest super - nastrojowy i zapowiadający atak emocji, ataku nie ma, bo piosenka się kończy... nie powinna kończyć się w taki momencie! część śpiewana taka sobie, jak na poziom tej edycji, nie robi wrażenia
17 - niezbyt odkrywczy, za to przyjemny kawałek w stylu klasycznego hard rocka z ciekawymi zawieszeniami, nieco pogmatwanym rytmem... i tylko wokal jest zupełnie niepotrzebny; pod koniec wchodzą miłe dla ucha klawisze... a samo zakończenie jest zdecydownie zaskakujące i oryginalne - byłem pewien, że po prostu melodia się zapętli i będzie cichła, a tu usłyszałem niepokojący pisk; dobre! to może być coś od Arquesta
18 - instrumental, który jest raz piskliwy, raz hałaśliwy, ale coś w sobie ma; to w sumie wariacja wokół jednego motywu, z tym, że ten motyw jest świetny; całość nie nudzi się, bo jest krótka
19 - nie porywa, ale ładnie zaśpiewane, coś tam miło łomocze w tle, pasuje do klimatu świątecznego... czy zagłosuję? wątpię, ale może...; podejrzewam Lemura
20 - dziwnie podobne do przedniej propozycji, tylko bardziej leniwe - czyli też nie ma szansy na głos, nie dlatego, że nie podoba mi się, tylko konkurencja jest zbyt mocna... EDIT: aha, to o tym kawałku pisano, że to tribute? no cóż, niewiele to dla mnie zmienia, zresztą nie czuję elegijnego tonu
21 - styl progresywny, długość progresywna, wokal progresywny, wsztystko niby typowe, i można zastanawiać się, czy bardziej progresywne, czy jednak regresywne; słyszałem już lepsze progresy, z większą ilością uczuć (tu jednak technika mocno dominuje nad ekspresją uczuć), ale ilość eksperymentów, które są tutaj sprawia, że w ciągu ponad 20 minut absolutnie nie można się znudzić; około 2:35 jest nawet fragemt klawiszowy jakby żywcem wyciągnięty z "March Of The Black Queen"; to, co stało się przy 15.45 totalnie mnie zaskoczyło ; końcówka z talerzami powala, za to syntezatory brzmią nienajlepiej; Misiu? NAR? Grandville? Nie wiem.
22 - czekałem na przyłożenie, ale było tylko przygłośnienie - też dobrze; nie wiem, czy szum w tle był zrobiony specjalnie, czy to wynik kipskiej jakości dźwięku, ale nie pasuje
23 - new romantic skrzyżowało się z... no właśnie, z czym? nie mam głowy, ale wypadkowa jest lepsza od składowych; elektronika razem z eksperymetami w śroku włącznie, brzmi zaskakująco dobrze; jest też motyw gitarowy, który mnie przeszywa; mogą być punkty
24 - "jest sentymentalnie i ładnie, ale trochę zbyt nachalnie patetycznie; murowane punkty w każdej z poprzednich edycji, nie w tej" - tak myślałem, zanim zaczęła się część instrumentalna, ale po niej już nie jestem pewien, czy punktów nie będzie
25 - po dłuższej chwili skumałem, że to jest po polsku; nie lubię takiego rytmu, ale całość brzmi zaskakująco świeżo, w życiu nie słyszałem niczego podobnego - połączenie pop rocka z tańcem ludowym - to robi wrażenie
26 - gdyby to był instrumental, siedziałbym przy nim zasłuchany, zamyślony, ale ten szept typu amant z meksykańskiej telenoweli zepsuł mi przyjemność ze słuchania, na końcu weszła znowu niezła gitarka, ale nie uratowała całości; to jest dopiero muzyka relaksacyjna, tym razem także ze względu na tekst; coś mi się zdaje, że Fenderek, chociaż...
27 - dobra, mamy klimat z amerykańskiego kryminału, śmieszny wokal i... wszystko się urywa, żeby zrobić się cukierkowo... nie łapię, choć ma to coś w sobie
28 - zaczęło się od powolnego wstępu zapowiadającego mocne uderzenie, po czym nastąpiło... mocne uderzenie ; czyli zaskoczenia nie było, ale ta piosenka ma MOC przez wielkie M, O i C - i wcale niepotrzebny był ekstrmalny przester ani growl; melodia jest wyjątkowo ciekawa, a wokal... rany, to jest przecież TEN wokal; Ziutek98? _________________ Wszyscy jesteśmy jak worki kartofli: czy chcemy, czy nie, i tak nas wrzucą do piwnicy.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sob Gru 25, 2010 10:50 pm Temat postu: |
|
|
ok, jak zwykle okazało się, że nie taka edycja zła, jak ją maluję. ale i tak nie umywa się do poprzedniej.
1. no to jedziemy. dawaj malina ciagniesz. bizon-theater. no, thx. edit: no wynudziłem się przednio, a tu jeszcze nie koniec.
2. zaczyna się dosyć klasycznie, jak JMJ, nawet fajnie. a potem zaczyna pędzić. spoko kawałek. te ektroniczne dźwięki brzmią troche jak muzyka z Froggera. nie, żeby to był dla mnie minus. lol, a dalej rytm przechodzi w jakieś reggae. to już chyba trochę bez sensu. edit: niemniej bardzo dobre to
3. grandwilowe yesiarstwo. not this time, guy. ;F edit: dam dam dadadam, no bez jaj
4. jezu wokal. chryste. cold toilet seats. przyśnić się może. z taką manierą słowa 'i can't take anymore' kojarzą się tylko z problemami trawiennymi. a lemur psioczył na anathemę i scorpionsów. eat this. łoho robi się progresywnie. a nie, jednak znowu refren lol. druga solówka? serio? edit: no niemoge, za każdym razem jak się ten facte odzywa to chce mi sie do kibla
5. no wreszcie coś dobrego. dałbym inny kawałek, ale ten też kocham.
6. nie no głowa mnie boli, będą mi tu łomotać, tak, next.
7. XD jakieś inne wykonanie niż to, co je śpiewamy ciągle. znaczy śpiewamy - tego się nie da śpiewać jeśli ma się taką dykcję jak my. jeden z najlepszych jego utworów w każdym razie.
8. i znowu pierdolenie. death/black metal to najprawdopodobniej najbardziej idiotyczny gatunek muzyczny ever. poprzednio mieliśmy ciotę na tle potężnych szatańskich riffów, teraz mamy niedorobionego szatana na tle wiejskich riffów. do trzech razy sztuka, może w następnej edycji będzie coś bardziej kompatybilnego z tej bajki.
9. ach ta ekspresja. do przesłuchania jeszcze raz, bo poza wokalem to nic mnie tu nie chwyciło. nie moja epoka pewnie. edit: bez zmian: facet rox, reszta tylko ok
10. ciężarówki coca coli wyruszyły. albo busy. inkubusy. HEHEHE. nie no, beznadzieja, że aż dziw.
11. NIE!
12. och jak ten saksofon pięknie brzmi po tej potwornej kobyle. zupełnie jakby dziewczyna katera się zarejestrowała na forum. pewnie gdyby było więcej takich kawałków to bym usnął z nudów. ale tak - bardzo miła odmiana. punkty będą, przede wszystkim za saksofon. jeśli to saksofon, ja nie rozróżniam instrumentów dętych.
13. zaczyna się bardzo sympatycznie, potem robi się bardzo niekoniecznie, potem jakiś palant dopada mikrofon, a dalej to już zupełny eurowizyjny nightwish. dałbym punkty dla jaj, ale już od ytrona pewnie dostanie maksa, więc nie róbmy zbyt dużej żenady. edit: ale z drugiej strony... to jest tak rozbrajająco eurowizyjne... no nie wiem, nie wiem!
14. to jest zdrowo pojebane. wokal jak wniebowstąpienie, a perkusja jak strącenie aniołów. końcówka ftw.
15. dwaj murzyni na pustyni. no tak, już się zmieniło w metal. ale wciąż są jakieś orientalne pitołki w jednym głośniku. i Vanessa Mae. a tam, kocopoły, progresywny bełkot. edit: ok, nie jest to takie złe - ten dialog skrzypiec i metalowców jest całkiem ciekawy, ale nie porywa mnie to szczególnie
16. wejście Fenderka albo innego wasdfga. zaczytałem się w odpowiedziach Bebe w 10pytańdo i nie zauważyłem kiedy się skończyło. edit: porkjupajnizm na całego i to jakiś nieszczególny. chyba jednak bardziej na nie niż tak. nudą wieje.
17. łohoho. fajnie się zaczyna. a dalej brzmi jak coś stylizowanego na jakiś klasyk. muszę to jeszcze ogarnąć później. edit: o, Fenderek dobrze gada z tym AHM. bardzo fajne to.
18. to jest naprawdę kawał dobrego metalu.
19. dochodzę do wniosku, że ta edycja jest jednak chujowa na maksa. edit: ej, albo pojebały mi się kawałki, albo zmęczony byłem jak to pisałem. to jest całkiem zabawne. Mustang z Doliny Króla Lwa i Pocahontas.
20. yaaaawn. nie chwyta mnie dokładnie tak samo jak Pearl Jam niedawno. sorry, dostarczycielu tego kawałka. edit: ok, nie jak Pearl Jam, bo tamtego nie mogłem znieść. ale nadal nie jestem w stanie zjednoczyć się z Wami w tej adoracji.
21. dobrze, rozbiję to sobie na raty. rata 1: chujowe, idę na pocztę. rata 2: next.
22. boże jakie nudy
23. hogarthoid jakiś. no tam tego. przyjemnie się słucha. edit: a lol, to taki hogarthoid no fajny kawałek, tak
24. to mój faworyt chyba. znaczy nie, że mi się podoba najbardziej, tylko, że chyba wygra. najpierw anathemiarstwo na całego, ale potem się zaczyna prawdziwa jazda z tymi skrzypcami. szkoda, że to tylko połowa kawałka.
25. ależ mnie wkurwia ten kawałek niemożliwie. jeden z tych zespołów, do których próbował nas nieudolnie przekonać swego czasu nasz były sąsiad.
26. smutek, ostatecznosc, emo, nuda edit: ale ładna gitara i plumkanie. aha, ale potem wchodzi elektryczna.
27. nie wiem. nijakie. taka chujowa edycja na maksa ze moze dam punkty.
28. pum purum pum purum aż w końcu decydują się pójść powkurwiać kogoś innego. zajebiście, progmetale stworzyły klamrę. gwóźdź który przepełnił czarę. edit: no ok, byłem śpiący, przepraszam, Mistrzu, już cię odkolorowuję. a swoją drogą już był. co prawda ze sto razy gorszym kawałkiem, ale i tak. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pon Gru 27, 2010 3:10 am Temat postu: |
|
|
Fenderze, masz sporo racji w tym co piszesz (choć raczej powiedziałbym: ja bym to widział trochę inaczej, ale szanuję Twoją wizję), z tym że jak Ciebie śmieszą głosy od niektórych osób, tak jednak ja uśmiecham się na fakt, że taka bzdura zmusza Cię do tak długiego posta i lekko przyspieszonego tętna.
-------------------------------------------------------------
A tymczasem:
13. Przebojowe i chwytliwe, ale nic poza tym. Ładne melodie wolę zachować do czegoś, co przy okazji zawiera w sobie jakąś istotną wartość muzyczną, natomiast tutaj tej ostatniej nie znajduję. Taki sobie rockowy kawałek.
14. Przester wylewa mi się z balkonu. Hmmm, ostatecznie niewiele mi ten utwór zaoferował. Co bardziej chwytliwe momenty, to tak przesterowane, że nie ma miejsca na nic innego. A szkoda, bo momentami naprawdę urokliwe linie melodyczne, zwłaszcza wokalne w siódmej minucie.
15. Początek ładnie orientalizuje, choć ostatecznie słyszę w nim żart. Ale później – pysznie! Brzmienie gitary zbyt klarowne, ale uwielbiam takie rytmy, Bliski Wschód mnie fascynuje jako rejon tego świata chyba najbardziej. Skrzypce mają charakter. Podoba mi się, choć gitara zbyt mocna jednak.
16. Mechaniczny wokal mi się podoba, ale słyszę w tym nieszczerość, fałsz – wokalista chce śpiewać o czymś istotnym nie z głębi serca, lecz dla samego aspektu treści. Część z wysuniętym na pierwszy plan basem trafia do mnie bardziej. Niezłe, ale dla mnie za mało, bym poczuł coś więcej.
17. O tak, słyszę tu zabawę muzyką – instrumentami, rytmem. Poza tym ma moc, zaskakujące zagrywki, fantastyczne brzmienie perkusji (całość jest dobrze wyprodukowana, uwielbiam to brzmienie lat 70.), dobrze wkomponowane dęciaki, dość charakterystyczny i nieprzeszkadzający wokal. Trzyma w napięciu, co dalej. Świdrująca gitara, świetna współpraca perkusji z basem. Nie lubię zgadywać użytkowników, ale Fenderek mi tu pasuje idealnie. A szkoda, bo jeden z faworytów w zestawie.
18. Dobra produkcja i dobre powtarzanie motywu na kilka sposobów. Zostaje kwestia samego motywu… Lubię takie wariacje – pytanie, czy tym motywem warto tak żonglować, bo Ameryki nie odkrywa. Końcówka lepsza.
19. Nie. Radiowe niemal wszystko – od rytmu, przez wokal, do tekstu. Absolutnie nie dla mnie, choć Użytkownika oczywiście szanuję.
20. Wysoka wartość muzyczna wokalu, ale cały utwór jest mu podporządkowany i poza nim i ładnym pianinem słyszę tu niewiele więcej dla mnie.
21. No jak ja mam oceniać 21-minutowy utwór na kilka linijek, do tego tak wielowątkowy? Szczerze – nie chce mi się, poza tym krzywdy nikomu nie robię, bo wyrażając się trochę niedyskretnie: kto ma wiedzieć, ten wie i tego gorąco pozdrawiam.
22. Podoba mi się produkcja i trafia do mnie klimat. Snuje się, snuje, dochodzi do kulminacyjnego punktu, fajnie wysuwa się na pierwszy plan bas… Ale jednak czegoś mi brakuje, jakiejś konkretniejszej treści, czegoś charakterystycznego. Pomyślimy.
23. No tak, klasyka w swoim gatunku. Świetny, mechaniczny klimat. Pytanie, czy coś tak znanego zasługuje tu na punkty… No zasługuje, ale takich rzeczy się tu chyba jednak nie wrzuca, powinienem zaprotestować wcześniej. Fantastyczny klimat, to jest właśnie sensowne snucie się i jednostajność.
24. Świetne brzmienie, świetnie zaaranżowana gitara, lejąca się szczerość… Piękne skrzypce, fantastyczne wejście z perkusją. Kolejna rzecz z charakterem, znakomicie zaaranżowana (zwłaszcza skrzypce) i narastająca. Bardzo, bardzo mi się podoba. Tak, to będzie mocna dziesiątka.
25. Nawiedzone, po raz kolejny – pozytywnie. Na plus zwłaszcza bas i jazzujące pianino. Bardzo dobra produkcja. I coś, o co się obawiałem tu nie występuje, to znaczy kawałek zmierza do samego końca, nie jest wyjętym fragmentem z płyty, kilkuminutowym, przez cały czas takim samym fragmentem.
26. Intrygujący początek, choć zwiastuje coś ciekawszego niż słyszę później. Ładne, ale jednak mało zaskakujące. Mocniejsza część dość sporo podwyższa poziom, ale do zachwytu ciągle trochę brakuje.
27. Intrygujące, muszę przyznać. Coś mi w tym wokalu nie pasuje, ale aranżacja naprawdę interesująca. Kombinowanie, a to lubię. Może za mało zmian, to znaczy jeden ciekawy pomysł i robimy cały utwór, ale trwa też tylko dwie minuty. Ma zaskakujące momenty. Ciekawe, ciekawe.
28. Wokal – wiadomo, świetny. Ale poza nim niewiele więcej tu słyszę dla siebie. No jest gitarowy riff, nawet ciekawy, ale coś więcej by się jednak przydało. Jakaś fajna zmiana rytmu, jakiś ciekawy zabieg aranżacyjny… Niemniej utwór na dość wysokim poziomie, a i chwytliwy zapewne.
Trochę pobieżnie, ale nie mam ochoty na bardziej szczegółowe opisy. Głosy jutro, a w zasadzie dzisiaj po wschodzie Słońca. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Gru 28, 2010 11:08 pm Temat postu: |
|
|
no dopsz. nadejszla wiekopomna chwiła
spis wrzucantów queenwizji grudzien 2010.
01 - Bizon - Yngwie Malmsteen - Icarus' Dream Suite Op.4
02 - Misiu - Ozric Tentacles - Mooncalf
03 - Mefju - Camel - Freefall
04 - Nathalie Jackson - W.A.S.P. - Heaven's Hung In Black
05 - Atrus - Slowdive - Machine Gun
06 - Gnietek - Ścianka - Spychacz
07 - NAR - Jacek Kaczmarski - Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego
08 - KrzysiekP - Death - Crystal Mountain
09 - Lemur - Peter Gabriel - Modern Love
10 - Incubus - Marilllion - Little St. Nick
11 - wasdfg7 - Ayreon - Day Two : Isolation
12 - Gosiakn - Sade - Jezebel
13 - Shoryuken - Caamora – Resting place
14 - Kater - Alcest - Les Iris
15 - Maciej - Ulytau - Toby Adai
16 - Xavi - Katatonia - Idle Blood
17 - Daga - T2 - No More White Horses
18 - Ytron - Tolkutonta - Muumimetallia 2
19 - Arquest - Hurts - Stay
20 - lookaug - Alice in Chains - Black Gives Way to Blue
21 - Grandville – Morgan - Nova Solis: The Suite
22 - mustapha91 - Phideaux - Titan
23 - Innuendo0 - Genesis - Calling All Stations
24 - Fenderek - Black Noodle Project - Happy End
25 - mumin_king - Lao Che - Czarne kowboje
26 - Ziutek98 - Saturnus - All Alone
27 - Irminella - Eels - Going to your funeral part I
28 - Shamar – Dio – As Long As It’s Not About Love (wczesniej Genesis – Calling All Stations, jednak ten utwór jako pierwsza wrzuciła innuendo )
jak zwykle, zachęcam do dzielenia sie tym dlaczego akurat te kawalki wrzuciliscie, no i jakby ktos chcial typowac co wedlug was wygra (nie na co wy glosowaliscie, tylko co wygra znajac gusta forumowiczow itd.) to tez jest na to sporo czasu  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Gru 29, 2010 3:42 pm Temat postu: |
|
|
ano, na szczęście byłem szybszy, a w7 coś się w kompie zwaliło
| Lily of the valley napisał: | | Nie biorę udziału w QW, ale podsłuchuję i obserwuję, i ciekawa jestem, ile Kaczmarski ostatecznie punktów nazbiera (ode mnie pewnie byłoby 12). |
wiesz co? Teraz to... najpierw wrzuciłem Cave'a, teraz Jacka ehhh focha walnę i tyle ;p
tak w ogóle ja też chcę wyrazić zdziwienie nad typem dagi
<wyraża>
w każdym razie sporo punktów ode mnie zdobyło. Ostatnio nawet czytałem info, że podobno inspiracją do napisania go był atak Niemiec na Polskę we wrześniu. Nie wiem na ile to prawda, ale zawsze jakaś ciekawostka ;d _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Gru 30, 2010 9:02 pm Temat postu: |
|
|
no dopsz. zaczynamy w takim razie
tradycyjnie na początek przypomnienie listy wrzucantów
01 - Bizon - Yngwie Malmsteen - Icarus' Dream Suite Op.4
02 - Misiu - Ozric Tentacles - Mooncalf
03 - Mefju254 - Camel - Freefall
04 - Nathalie - W.A.S.P. - Heaven's Hung In Black
05 - Atrus - Slowdive - Machine Gun
06 - Gnietek - Ścianka - Spychacz
07 - NAR - Jacek Kaczmarski - Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego
08 - KrzysiekP - Death - Crystal Mountain
09 - Lemur - Peter Gabriel - Modern Love
10 - Incubus - Marilllion - Little St. Nick
11 - wasdfg7 - Ayreon - Day Two : Isolation
12 - Gosiakn - Sade - Jezebel
13 - Shoryuken - Caamora – Resting place
14 - Kater - Alcest - Les Iris
15 - Maciej - Ulytau - Toby Adai
16 - Xavi - Katatonia - Idle Blood
17 - Daga - T2 - No More White Horses
18 - Ytron - Tolkutonta - Muumimetallia 2
19 - Arquest - Hurts - Stay
20 - lookaug - Alice in Chains - Black Gives Way to Blue
21 - Grandville – Morgan - Nova Solis: The Suite
22 - mustapha91 - Phideaux - Titan:
23 - Innuendo0 - Genesis - Calling All Stations
24 - Fenderek - Black Noodle Project - Happy End
25 - mumin_king - Lao Che - Czarne kowboje
26 - Ziutek98 - Saturnus - All Alone
27 - Irminella - Eels - Going to your funeral part I
28 - Shamar – Dio – As Long As It’s Not About Love _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Gru 30, 2010 10:55 pm Temat postu: |
|
|
tradycyjnie kto na kogo glosowal _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Ostatnio zmieniony przez Bizon dnia Czw Gru 30, 2010 10:56 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Gru 30, 2010 10:57 pm Temat postu: |
|
|
dla modów. wszystko w jednym poscie, zeby reszte pozniej wywalic:
01 - Bizon - Yngwie Malmsteen - Icarus' Dream Suite Op.4
02 - Misiu - Ozric Tentacles - Mooncalf
03 - Mefju254 - Camel - Freefall
04 - Nathalie - W.A.S.P. - Heaven's Hung In Black
05 - Atrus - Slowdive - Machine Gun
06 - Gnietek - Ścianka - Spychacz
07 - NAR - Jacek Kaczmarski - Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego
08 - KrzysiekP - Death - Crystal Mountain
09 - Lemur - Peter Gabriel - Modern Love
10 - Incubus - Marilllion - Little St. Nick
11 - wasdfg7 - Ayreon - Day Two : Isolation
12 - Gosiakn - Sade - Jezebel
13 - Shoryuken - Caamora – Resting place
14 - Kater - Alcest - Les Iris
15 - Maciej - Ulytau - Toby Adai
16 - Xavi - Katatonia - Idle Blood
17 - Daga - T2 - No More White Horses
18 - Ytron - Tolkutonta - Muumimetallia 2
19 - Arquest - Hurts - Stay
20 - lookaug - Alice in Chains - Black Gives Way to Blue
21 - Grandville – Morgan - Nova Solis: The Suite
22 - mustapha91 - Phideaux - Titan:
23 - Innuendo0 - Genesis - Calling All Stations
24 - Fenderek - Black Noodle Project - Happy End
25 - mumin_king - Lao Che - Czarne kowboje
26 - Ziutek98 - Saturnus - All Alone
27 - Irminella - Eels - Going to your funeral part I
28 - Shamar – Dio – As Long As It’s Not About Love
01 - Bizon - Yngwie Malmsteen - Icarus' Dream Suite Op.4
startował we wszystkich 8 edycjach
dotychczasowe pozycje: 10, 6, 13, 11, 21, 6, 6, 23.
w tabeli wszech czasów: 10. miejsce
12p. – 20
10p. – 12
08p. – 02
07p. – 11
06p. – 26
05p. – 16
04p. – 24
03p. – 17
02p. – 03
01p. – 28
tabela 1/28
20 - lookaug - Alice in Chains - Black Gives Way to Blue - 12
12 - Gosiakn - Sade – Jezebel - 10
02 - Misiu - Ozric Tentacles – Mooncalf - 8
11 - wasdfg7 - Ayreon - Day Two : Isolation - 7
26 - Ziutek98 - Saturnus - All Alone - 6
16 - Xavi - Katatonia - Idle Blood - 5
24 - Fenderek - Black Noodle Project - Happy End - 4
17 - Daga - T2 - No More White Horses - 3
03 - Mefju - Camel – Freefall - 2
28 - Shamar – Dio – As Long As It’s Not About Love - 1
01 - Bizon - Yngwie Malmsteen - Icarus' Dream Suite Op.4 - 0
04 - Nathalie - W.A.S.P. - Heaven's Hung In Black - 0
05 - Atrus - Slowdive - Machine Gun - 0
06 - Gnietek - Ścianka – Spychacz - 0
07 - NAR - Jacek Kaczmarski - Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego - 0
08 - KrzysiekP - Death - Crystal Mountain - 0
09 - Lemur - Peter Gabriel - Modern Love - 0
10 - Incubus - Marilllion - Little St. Nick - 0
13 - Shoryuken - Caamora – Resting place - 0
14 - Kater - Alcest - Les Iris - 0
15 - Maciej - Ulytau - Toby Adai - 0
18 - Ytron - Tolkutonta - Muumimetallia 2 - 0
19 - Arquest - Hurts – Stay - 0
21 - Grandville – Morgan - Nova Solis: The Suite - 0
22 - mustapha91 - Phideaux – Titan - 0
23 - Innuendo0 - Genesis - Calling All Stations - 0
25 - mumin_king - Lao Che - Czarne kowboje - 0
27 - Irminella - Eels - Going to your funeral part I - 0
02 - Misiu - Ozric Tentacles – Mooncalf
startował we wszystkich 8 edycjach
dotychczasowe pozycje: 10, 19, 7, 2, 2, 18, 14, 26.
w tabeli wszech czasów: 6. miejsce
12p. – 11
10p. – 21
08p. – 17
07p. – 23
06p. – 03
05p. – 07
04p. – 15
03p. – 24
02p. – 12
01p. – 28
tabela 2/28
11 - wasdfg7 - Ayreon - Day Two : Isolation - 19
20 - lookaug - Alice in Chains - Black Gives Way to Blue - 12
12 - Gosiakn - Sade – Jezebel - 12
17 - Daga - T2 - No More White Horses - 11
21 - Grandville – Morgan - Nova Solis: The Suite - 10
02 - Misiu - Ozric Tentacles – Mooncalf - 8
03 - Mefju - Camel – Freefall - 8
24 - Fenderek - Black Noodle Project - Happy End - 7
23 - Innuendo0 - Genesis - Calling All Stations - 7
26 - Ziutek98 - Saturnus - All Alone - 6
16 - Xavi - Katatonia - Idle Blood - 5
07 - NAR - Jacek Kaczmarski - Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego - 5
15 - Maciej - Ulytau - Toby Adai - 4
28 - Shamar – Dio – As Long As It’s Not About Love - 2
01 - Bizon - Yngwie Malmsteen - Icarus' Dream Suite Op.4 - 0
04 - Nathalie - W.A.S.P. - Heaven's Hung In Black - 0
05 - Atrus - Slowdive - Machine Gun - 0
06 - Gnietek - Ścianka – Spychacz - 0
08 - KrzysiekP - Death - Crystal Mountain - 0
09 - Lemur - Peter Gabriel - Modern Love - 0
10 - Incubus - Marilllion - Little St. Nick - 0
13 - Shoryuken - Caamora – Resting place - 0
14 - Kater - Alcest - Les Iris - 0
18 - Ytron - Tolkutonta - Muumimetallia 2 - 0
19 - Arquest - Hurts – Stay - 0
22 - mustapha91 - Phideaux – Titan - 0
25 - mumin_king - Lao Che - Czarne kowboje - 0
27 - Irminella - Eels - Going to your funeral part I - 0
03 - Mefju254 - Camel – Freefall
startował w 2 edycjach
dotychczasowe pozycje: 23, 18.
w tabeli wszech czasów: 39. miejsce
12p. – 21
10p. – 06
08p. – 07
07p. – 08
06p. – 02
05p. – 01
04p. – 10
03p. – 25
02p. – 23
01p. – 11
tabela 3/28
21 - Grandville – Morgan - Nova Solis: The Suite - 22
11 - wasdfg7 - Ayreon - Day Two : Isolation - 20
02 - Misiu - Ozric Tentacles - Mooncalf - 14
07 - NAR - Jacek Kaczmarski - Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego - 13
20 - lookaug - Alice in Chains - Black Gives Way to Blue - 12
12 - Gosiakn - Sade - Jezebel - 12
17 - Daga - T2 - No More White Horses - 11
06 - Gnietek - Ścianka - Spychacz - 10
23 - Innuendo0 - Genesis - Calling All Stations - 9
03 - Mefju - Camel - Freefall - 8
24 - Fenderek - Black Noodle Project - Happy End - 7
08 - KrzysiekP - Death - Crystal Mountain - 7
26 - Ziutek98 - Saturnus - All Alone - 6
16 - Xavi - Katatonia - Idle Blood - 5
01 - Bizon - Yngwie Malmsteen - Icarus' Dream Suite Op.4 - 5
15 - Maciej - Ulytau - Toby Adai - 4
10 - Incubus - Marilllion - Little St. Nick - 4
25 - mumin_king - Lao Che - Czarne kowboje - 3
28 - Shamar – Dio – As Long As It’s Not About Love - 2
04 - Nathalie - W.A.S.P. - Heaven's Hung In Black - 0
05 - Atrus - Slowdive - Machine Gun - 0
09 - Lemur - Peter Gabriel - Modern Love - 0
13 - Shoryuken - Caamora – Resting place - 0
14 - Kater - Alcest - Les Iris - 0
18 - Ytron - Tolkutonta - Muumimetallia 2 - 0
19 - Arquest - Hurts - Stay - 0
22 - mustapha91 - Phideaux - Titan - 0
27 - Irminella - Eels - Going to your funeral part I - 0
04 - Nathalie - W.A.S.P. - Heaven's Hung In Black
startowała w 3 edycjach
dotychczasowe pozycje: 9, 15, 9.
w tabeli wszech czasów: 30. miejsce
12p. – 28
10p. – 20
08p. – 23
07p. – 24
06p. – 06
05p. – 08
04p. – 17
03p. – 03
02p. – 07
01p. – 16
tabela 4/28
21 - Grandville – Morgan - Nova Solis: The Suite - 22
20 - lookaug - Alice in Chains - Black Gives Way to Blue - 22
11 - wasdfg7 - Ayreon - Day Two : Isolation - 20
23 - Innuendo0 - Genesis - Calling All Stations - 17
06 - Gnietek - Ścianka - Spychacz - 16
07 - NAR - Jacek Kaczmarski - Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego - 15
17 - Daga - T2 - No More White Horses -15
02 - Misiu - Ozric Tentacles - Mooncalf - 14
24 - Fenderek - Black Noodle Project - Happy End - 14
28 - Shamar – Dio – As Long As It’s Not About Love - 14
12 - Gosiakn - Sade - Jezebel - 12
08 - KrzysiekP - Death - Crystal Mountain - 12
03 - Mefju - Camel - Freefall - 11
26 - Ziutek98 - Saturnus - All Alone - 6
16 - Xavi - Katatonia - Idle Blood - 6
01 - Bizon - Yngwie Malmsteen - Icarus' Dream Suite Op.4 - 5
15 - Maciej - Ulytau - Toby Adai - 4
10 - Incubus - Marilllion - Little St. Nick - 4
25 - mumin_king - Lao Che - Czarne kowboje - 3
04 - Nathalie - W.A.S.P. - Heaven's Hung In Black - 0
05 - Atrus - Slowdive - Machine Gun - 0
09 - Lemur - Peter Gabriel - Modern Love - 0
13 - Shoryuken - Caamora – Resting place - 0
14 - Kater - Alcest - Les Iris - 0
18 - Ytron - Tolkutonta - Muumimetallia 2 - 0
19 - Arquest - Hurts - Stay - 0
22 - mustapha91 - Phideaux - Titan - 0
27 - Irminella - Eels - Going to your funeral part I - 0
05 - Atrus - Slowdive - Machine Gun
startował w 5 edycjach
dotychczasowe pozycje: 27, 24, 25, 26, 5.
w tabeli wszech czasów: 31. miejsce
12p. – 14
10p. – 08
08p. – 16
07p. – 07
06p. – 22
05p. – 09
04p. – 17
03p. – 06
02p. – 27
01p. – 23
tabela 5/28
21 - Grandville – Morgan - Nova Solis: The Suite - 22
20 - lookaug - Alice in Chains - Black Gives Way to Blue - 22
07 - NAR - Jacek Kaczmarski - Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego - 22
08 - KrzysiekP - Death - Crystal Mountain - 22
11 - wasdfg7 - Ayreon - Day Two : Isolation - 20
06 - Gnietek - Ścianka - Spychacz - 19
17 - Daga - T2 - No More White Horses - 19
23 - Innuendo0 - Genesis - Calling All Stations - 18
02 - Misiu - Ozric Tentacles - Mooncalf - 14
24 - Fenderek - Black Noodle Project - Happy End - 14
28 - Shamar – Dio – As Long As It’s Not About Love - 14
16 - Xavi - Katatonia - Idle Blood - 14
12 - Gosiakn - Sade - Jezebel - 12
14 - Kater - Alcest - Les Iris - 12
03 - Mefju - Camel - Freefall - 11
26 - Ziutek98 - Saturnus - All Alone - 6
22 - mustapha91 - Phideaux - Titan - 6
01 - Bizon - Yngwie Malmsteen - Icarus' Dream Suite Op.4 - 5
09 - Lemur - Peter Gabriel - Modern Love - 5
15 - Maciej - Ulytau - Toby Adai - 4
10 - Incubus - Marilllion - Little St. Nick - 4
25 - mumin_king - Lao Che - Czarne kowboje - 3
27 - Irminella - Eels - Going to your funeral part I - 2
04 - Nathalie - W.A.S.P. - Heaven's Hung In Black - 0
05 - Atrus - Slowdive - Machine Gun - 0
13 - Shoryuken - Caamora – Resting place - 0
18 - Ytron - Tolkutonta - Muumimetallia 2 - 0
19 - Arquest - Hurts - Stay - 0
06 - Gnietek - Ścianka – Spychacz
startował w 6 edycjach
dotychczasowe pozycje: 25, 28, 30, 21, 21, 24.
w tabeli wszech czasów: 35. miejsce
12p. – 18
10p. – 01
08p. – 05
07p. – 23
06p. – 11
05p. – 03
04p. – 13
03p. – 04
02p. – 28
01p. – 25
tabela 6/28
11 - wasdfg7 - Ayreon - Day Two : Isolation - 26
23 - Innuendo0 - Genesis - Calling All Stations - 25
21 - Grandville – Morgan - Nova Solis: The Suite - 22
20 - lookaug - Alice in Chains - Black Gives Way to Blue - 22
07 - NAR - Jacek Kaczmarski - Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego - 22
08 - KrzysiekP - Death - Crystal Mountain - 22
06 - Gnietek - Ścianka - Spychacz - 19
17 - Daga - T2 - No More White Horses - 19
28 - Shamar – Dio – As Long As It’s Not About Love - 16
03 - Mefju - Camel - Freefall - 16
01 - Bizon - Yngwie Malmsteen - Icarus' Dream Suite Op.4 - 15
02 - Misiu - Ozric Tentacles - Mooncalf - 14
24 - Fenderek - Black Noodle Project - Happy End - 14
16 - Xavi - Katatonia - Idle Blood - 14
12 - Gosiakn - Sade - Jezebel - 12
14 - Kater - Alcest - Les Iris - 12
18 - Ytron - Tolkutonta - Muumimetallia 2 - 12
05 - Atrus - Slowdive - Machine Gun - 8
26 - Ziutek98 - Saturnus - All Alone - 6
22 - mustapha91 - Phideaux - Titan - 6
09 - Lemur - Peter Gabriel - Modern Love - 5
15 - Maciej - Ulytau - Toby Adai - 4
10 - Incubus - Marilllion - Little St. Nick - 4
25 - mumin_king - Lao Che - Czarne kowboje - 4
13 - Shoryuken - Caamora – Resting place - 4
04 - Nathalie - W.A.S.P. - Heaven's Hung In Black - 3
27 - Irminella - Eels - Going to your funeral part I - 2
19 - Arquest - Hurts - Stay - 0
07 - NAR - Jacek Kaczmarski - Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego
startował w 7 edycjach
dotychczasowe pozycje: 4, 6, 5, 7, 1, 10, 16.
w tabeli wszech czasów: 4. miejsce
12p. – 23
10p. – 17
08p. – 20
07p. – 24
06p. – 26
05p. – 22
04p. – 11
03p. – 14
02p. – 12
01p. – 10
tabela 7/28, czyli ¼ za nami
m. n.
01 - 23 - Innuendo0 - Genesis - Calling All Stations - 37
02 - 11 - wasdfg7 - Ayreon - Day Two : Isolation - 30
02 - 20 - lookaug - Alice in Chains - Black Gives Way to Blue - 30
04 - 17 - Daga - T2 - No More White Horses - 29
05 - 21 - Grandville – Morgan - Nova Solis: The Suite - 22
05 - 07 - NAR - Jacek Kaczmarski - Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego - 22
05 - 08 - KrzysiekP - Death - Crystal Mountain - 22
08 - 24 - Fenderek - Black Noodle Project - Happy End - 21
09 - 06 - Gnietek - Ścianka - Spychacz - 19
10 - 28 - Shamar – Dio – As Long As It’s Not About Love - 16
10 - 03 - Mefju - Camel - Freefall - 16
12 - 01 - Bizon - Yngwie Malmsteen - Icarus' Dream Suite Op.4 - 15
12 - 14 - Kater - Alcest - Les Iris - 15
14 - 02 - Misiu - Ozric Tentacles - Mooncalf - 14
14 - 16 - Xavi - Katatonia - Idle Blood - 14
14 - 12 - Gosiakn - Sade - Jezebel - 14
17 - 18 - Ytron - Tolkutonta - Muumimetallia 2 - 12
17 - 26 - Ziutek98 - Saturnus - All Alone - 12
19 - 22 - mustapha91 - Phideaux - Titan - 11
20 - 05 - Atrus - Slowdive - Machine Gun - 8
21 - 09 - Lemur - Peter Gabriel - Modern Love - 5
21 - 10 - Incubus - Marilllion - Little St. Nick - 5
23 - 15 - Maciej - Ulytau - Toby Adai - 4
23 - 25 - mumin_king - Lao Che - Czarne kowboje - 4
23 - 13 - Shoryuken - Caamora – Resting place - 4
26 - 04 - Nathalie - W.A.S.P. - Heaven's Hung In Black - 3
27 - 27 - Irminella - Eels - Going to your funeral part I - 2
28 - 19 - Arquest - Hurts - Stay - 0
08 - KrzysiekP - Death - Crystal Mountain
startował w 5 edycjach
dotychczasowe pozycje: ?
w tabeli wszech czasów: 14. miejsce
12p. – 01
10p. – 17
08p. – 21
07p. – 28
06p. – 03
05p. – 14
04p. – 26
03p. – 07
02p. – 24
01p. – 20
tabela 8/28
17 - Daga - T2 - No More White Horses - 39
23 - Innuendo0 - Genesis - Calling All Stations - 37
20 - lookaug - Alice in Chains - Black Gives Way to Blue - 31
11 - wasdfg7 - Ayreon - Day Two : Isolation - 30
21 - Grandville – Morgan - Nova Solis: The Suite - 30
01 - Bizon - Yngwie Malmsteen - Icarus' Dream Suite Op.4 - 27
07 - NAR - Jacek Kaczmarski - Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego - 25
24 - Fenderek - Black Noodle Project - Happy End - 23
28 - Shamar – Dio – As Long As It’s Not About Love - 23
08 - KrzysiekP - Death - Crystal Mountain - 22
03 - Mefju - Camel - Freefall - 22
14 - Kater - Alcest - Les Iris - 20
06 - Gnietek - Ścianka - Spychacz - 19
26 - Ziutek98 - Saturnus - All Alone - 16
02 - Misiu - Ozric Tentacles - Mooncalf - 14
16 - Xavi - Katatonia - Idle Blood - 14
12 - Gosiakn - Sade - Jezebel - 14
18 - Ytron - Tolkutonta - Muumimetallia 2 - 12
22 - mustapha91 - Phideaux - Titan - 11
05 - Atrus - Slowdive - Machine Gun - 8
09 - Lemur - Peter Gabriel - Modern Love - 5
10 - Incubus - Marilllion - Little St. Nick - 5
15 - Maciej - Ulytau - Toby Adai - 4
25 - mumin_king - Lao Che - Czarne kowboje - 4
13 - Shoryuken - Caamora – Resting place - 4
04 - Nathalie - W.A.S.P. - Heaven's Hung In Black - 3
27 - Irminella - Eels - Going to your funeral part I - 2
19 - Arquest - Hurts - Stay - 0
09 - Lemur - Peter Gabriel - Modern Love
startował we wszystkich 8 edycjach
dotychczasowe pozycje: 17, 7, 27, 17, 15, 15, 20, 11.
w tabeli wszech czasów: 13. miejsce
12p. – 25
10p. – 07
08p. – 14
07p. – 20
06p. – 22
05p. – 02
04p. – 12
03p. – 23
02p. – 06
01p. – 28
tabela 9/28
23 - Innuendo0 - Genesis - Calling All Stations - 40
17 - Daga - T2 - No More White Horses - 39
20 - lookaug - Alice in Chains - Black Gives Way to Blue - 38
07 - NAR - Jacek Kaczmarski - Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego - 35
11 - wasdfg7 - Ayreon - Day Two : Isolation - 30
21 - Grandville – Morgan - Nova Solis: The Suite - 30
14 - Kater - Alcest - Les Iris - 28
01 - Bizon - Yngwie Malmsteen - Icarus' Dream Suite Op.4 - 27
28 - Shamar – Dio – As Long As It’s Not About Love - 24
24 - Fenderek - Black Noodle Project - Happy End - 23
08 - KrzysiekP - Death - Crystal Mountain - 22
03 - Mefju - Camel - Freefall - 22
06 - Gnietek - Ścianka - Spychacz - 21
02 - Misiu - Ozric Tentacles - Mooncalf - 19
12 - Gosiakn - Sade - Jezebel - 18
22 - mustapha91 - Phideaux - Titan - 17
26 - Ziutek98 - Saturnus - All Alone - 16
25 - mumin_king - Lao Che - Czarne kowboje - 16
16 - Xavi - Katatonia - Idle Blood - 14
18 - Ytron - Tolkutonta - Muumimetallia 2 - 12
05 - Atrus - Slowdive - Machine Gun - 8
09 - Lemur - Peter Gabriel - Modern Love - 5
10 - Incubus - Marilllion - Little St. Nick - 5
15 - Maciej - Ulytau - Toby Adai - 4
13 - Shoryuken - Caamora – Resting place - 4
04 - Nathalie - W.A.S.P. - Heaven's Hung In Black - 3
27 - Irminella - Eels - Going to your funeral part I - 2
19 - Arquest - Hurts - Stay - 0
10 - Incubus - Marilllion - Little St. Nick
startował we wszystkich 8 edycjach.
dotychczasowe pozycje: 6, 1, 17, 3, 13, 20, 17, 3.
w tabeli wszech czasów: 2. miejsce
12p. – 23
10p. – 01
08p. – 28
07p. – 04
06p. – 16
05p. – 24
04p. – 12
03p. – 11
02p. – 14
01p. – 07
tabela 10/28
23 - Innuendo0 - Genesis - Calling All Stations - 52
17 - Daga - T2 - No More White Horses - 39
20 - lookaug - Alice in Chains - Black Gives Way to Blue - 38
01 - Bizon - Yngwie Malmsteen - Icarus' Dream Suite Op.4 - 37
07 - NAR - Jacek Kaczmarski - Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego - 36
11 - wasdfg7 - Ayreon - Day Two : Isolation - 33
28 - Shamar – Dio – As Long As It’s Not About Love - 32
21 - Grandville – Morgan - Nova Solis: The Suite - 30
14 - Kater - Alcest - Les Iris - 30
24 - Fenderek - Black Noodle Project - Happy End - 28
08 - KrzysiekP - Death - Crystal Mountain - 22
03 - Mefju - Camel - Freefall - 22
12 - Gosiakn - Sade - Jezebel - 22
06 - Gnietek - Ścianka - Spychacz - 21
16 - Xavi - Katatonia - Idle Blood - 20
02 - Misiu - Ozric Tentacles - Mooncalf - 19
22 - mustapha91 - Phideaux - Titan - 17
26 - Ziutek98 - Saturnus - All Alone - 16
25 - mumin_king - Lao Che - Czarne kowboje - 16
18 - Ytron - Tolkutonta - Muumimetallia 2 - 12
04 - Nathalie - W.A.S.P. - Heaven's Hung In Black - 10
05 - Atrus - Slowdive - Machine Gun - 8
09 - Lemur - Peter Gabriel - Modern Love - 5
10 - Incubus - Marilllion - Little St. Nick - 5
15 - Maciej - Ulytau - Toby Adai - 4
13 - Shoryuken - Caamora – Resting place - 4
27 - Irminella - Eels - Going to your funeral part I - 2
19 - Arquest - Hurts - Stay - 0
11 - wasdfg7 - Ayreon - Day Two : Isolation
startował we wszystkich 8 edycjach
dotychczasowe pozycje: 15, 5, 10, 28, 16, 17, 16, 1.
w tabeli wszech czasów: 7. miejsce
12p. – 07
10p. – 16
08p. – 28
07p. – 04
06p. – 24
05p. – 26
04p. – 01
03p. – 23
02p. – 14
01p. – 10
tabela 11/28
23 - Innuendo0 - Genesis - Calling All Stations - 55
07 - NAR - Jacek Kaczmarski - Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego - 48
01 - Bizon - Yngwie Malmsteen - Icarus' Dream Suite Op.4 - 41
28 - Shamar – Dio – As Long As It’s Not About Love - 40
17 - Daga - T2 - No More White Horses - 39
20 - lookaug - Alice in Chains - Black Gives Way to Blue - 38
24 - Fenderek - Black Noodle Project - Happy End - 34
11 - wasdfg7 - Ayreon - Day Two : Isolation - 33
14 - Kater - Alcest - Les Iris - 32
21 - Grandville – Morgan - Nova Solis: The Suite - 30
16 - Xavi - Katatonia - Idle Blood - 30
08 - KrzysiekP - Death - Crystal Mountain - 22
03 - Mefju - Camel - Freefall - 22
12 - Gosiakn - Sade - Jezebel - 22
06 - Gnietek - Ścianka - Spychacz - 21
26 - Ziutek98 - Saturnus - All Alone - 21
02 - Misiu - Ozric Tentacles - Mooncalf - 19
22 - mustapha91 - Phideaux - Titan - 17
04 - Nathalie - W.A.S.P. - Heaven's Hung In Black - 17
25 - mumin_king - Lao Che - Czarne kowboje - 16
18 - Ytron - Tolkutonta - Muumimetallia 2 - 12
05 - Atrus - Slowdive - Machine Gun - 8
10 - Incubus - Marilllion - Little St. Nick - 6
09 - Lemur - Peter Gabriel - Modern Love - 5
15 - Maciej - Ulytau - Toby Adai - 4
13 - Shoryuken - Caamora – Resting place - 4
27 - Irminella - Eels - Going to your funeral part I - 2
19 - Arquest - Hurts - Stay - 0
12 - Gosiakn - Sade – Jezebel
startowała we wszystkich 8 edycjach
dotychczasowe pozycje: 9, 21, 29, 17, 10, 14, 27, 28.
w tabeli wszech czasów: 20. miejsce
12p. – 26
10p. – 20
08p. – 24
07p. – 15
06p. – 07
05p. – 11
04p. – 16
03p. – 17
02p. – 03
01p. – 22
tabela 12/28
23 - Innuendo0 - Genesis - Calling All Stations - 55
07 - NAR - Jacek Kaczmarski - Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego - 54
20 - lookaug - Alice in Chains - Black Gives Way to Blue - 48
17 - Daga - T2 - No More White Horses - 42
24 - Fenderek - Black Noodle Project - Happy End - 42
01 - Bizon - Yngwie Malmsteen - Icarus' Dream Suite Op.4 - 41
28 - Shamar – Dio – As Long As It’s Not About Love - 40
11 - wasdfg7 - Ayreon - Day Two : Isolation - 38
16 - Xavi - Katatonia - Idle Blood - 34
26 - Ziutek98 - Saturnus - All Alone - 33
14 - Kater - Alcest - Les Iris - 32
21 - Grandville – Morgan - Nova Solis: The Suite - 30
03 - Mefju - Camel - Freefall - 24
08 - KrzysiekP - Death - Crystal Mountain - 22
12 - Gosiakn - Sade - Jezebel - 22
06 - Gnietek - Ścianka - Spychacz - 21
02 - Misiu - Ozric Tentacles - Mooncalf - 19
22 - mustapha91 - Phideaux - Titan - 18
04 - Nathalie - W.A.S.P. - Heaven's Hung In Black - 17
25 - mumin_king - Lao Che - Czarne kowboje - 16
18 - Ytron - Tolkutonta - Muumimetallia 2 - 12
15 - Maciej - Ulytau - Toby Adai - 11
05 - Atrus - Slowdive - Machine Gun - 8
10 - Incubus - Marilllion - Little St. Nick - 6
09 - Lemur - Peter Gabriel - Modern Love - 5
13 - Shoryuken - Caamora – Resting place - 4
27 - Irminella - Eels - Going to your funeral part I - 2
19 - Arquest - Hurts - Stay - 0
13 - Shoryuken - Caamora – Resting place
startował we wszystkich 8 edycjach
dotychczasowe pozycje: 19, 15, 16, 22, 8, 11, 3, 10.
w tabeli wszech czasów: 11. miejsce
12p. – 23
10p. – 12
08p. – 28
07p. – 04
06p. – 01
05p. – 11
04p. – 24
03p. – 14
02p. – 10
01p. – 21
tabela 13/28
23 - Innuendo0 - Genesis - Calling All Stations - 67
07 - NAR - Jacek Kaczmarski - Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego - 54
20 - lookaug - Alice in Chains - Black Gives Way to Blue - 48
28 - Shamar – Dio – As Long As It’s Not About Love - 48
01 - Bizon - Yngwie Malmsteen - Icarus' Dream Suite Op.4 - 47
24 - Fenderek - Black Noodle Project - Happy End - 46
11 - wasdfg7 - Ayreon - Day Two : Isolation - 43
17 - Daga - T2 - No More White Horses - 42
14 - Kater - Alcest - Les Iris - 35
16 - Xavi - Katatonia - Idle Blood - 34
26 - Ziutek98 - Saturnus - All Alone - 33
12 - Gosiakn - Sade - Jezebel - 32
21 - Grandville – Morgan - Nova Solis: The Suite - 31
03 - Mefju - Camel - Freefall - 24
04 - Nathalie - W.A.S.P. - Heaven's Hung In Black - 24
08 - KrzysiekP - Death - Crystal Mountain - 22
06 - Gnietek - Ścianka - Spychacz - 21
02 - Misiu - Ozric Tentacles - Mooncalf - 19
22 - mustapha91 - Phideaux - Titan - 18
25 - mumin_king - Lao Che - Czarne kowboje - 16
18 - Ytron - Tolkutonta - Muumimetallia 2 - 12
15 - Maciej - Ulytau - Toby Adai - 11
05 - Atrus - Slowdive - Machine Gun - 8
10 - Incubus - Marilllion - Little St. Nick - 8
09 - Lemur - Peter Gabriel - Modern Love - 5
13 - Shoryuken - Caamora – Resting place - 4
27 - Irminella - Eels - Going to your funeral part I - 2
19 - Arquest - Hurts - Stay - 0
14 - Kater - Alcest - Les Iris
startował we wszystkich 8 edycjach
dotychczasowe pozycje: 22, 4, 5, 16, 23, 22, 13. 25.
w tabeli wszech czasów: 12. miejsce
12p. – 07
10p. – 05
08p. – 02
07p. – 17
06p. – 18
05p. – 24
04p. – 12
03p. – 23
02p. – 09
01p. – 13
tabela 14/28, jesteśmy na półmetku.
m. n.
01 - 23 - Innuendo0 - Genesis - Calling All Stations - 70
02 - 07 - NAR - Jacek Kaczmarski - Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego - 66
03 - 24 - Fenderek - Black Noodle Project - Happy End - 51
04 - 17 - Daga - T2 - No More White Horses - 49
05 - 20 - lookaug - Alice in Chains - Black Gives Way to Blue - 48
05 - 28 - Shamar – Dio – As Long As It’s Not About Love - 48
07 - 01 - Bizon - Yngwie Malmsteen - Icarus' Dream Suite Op.4 - 47
08 - 11 - wasdfg7 - Ayreon - Day Two : Isolation - 43
09 - 12 - Gosiakn - Sade - Jezebel - 36
10 - 14 - Kater - Alcest - Les Iris - 35
11 - 16 - Xavi - Katatonia - Idle Blood - 34
12 - 26 - Ziutek98 - Saturnus - All Alone - 33
13 - 21 - Grandville – Morgan - Nova Solis: The Suite - 31
14 - 02 - Misiu - Ozric Tentacles - Mooncalf - 27
15 - 03 - Mefju - Camel - Freefall - 24
15 - 04 - Nathalie - W.A.S.P. - Heaven's Hung In Black - 24
17 - 08 - KrzysiekP - Death - Crystal Mountain - 22
18 - 06 - Gnietek - Ścianka - Spychacz - 21
19 - 22 - mustapha91 - Phideaux - Titan - 18
19 - 18 - Ytron - Tolkutonta - Muumimetallia 2 - 18
19 - 05 - Atrus - Slowdive - Machine Gun - 18
22 - 25 - mumin_king - Lao Che - Czarne kowboje - 16
23 - 15 - Maciej - Ulytau - Toby Adai - 11
24 - 10 - Incubus - Marilllion - Little St. Nick - 8
25 - 09 - Lemur - Peter Gabriel - Modern Love - 7
26 - 13 - Shoryuken - Caamora – Resting place - 5
27 - 27 - Irminella - Eels - Going to your funeral part I - 2
28 - 19 - Arquest - Hurts - Stay - 0
15 - Maciej - Ulytau - Toby Adai
startował we wszystkich 8 edycjach
dotychczasowe pozycje: 2, 22, 20, 6, 9, 26, 18, 2.
w tabeli wszech czasów: 5. miejsce
12p. – 28
10p. – 13
08p. – 04
07p. – 26
06p. – 12
05p. – 23
04p. – 22
03p. – 08
02p. – 24
01p. – 07
tabela 15/28
23 - Innuendo0 - Genesis - Calling All Stations - 75
07 - NAR - Jacek Kaczmarski - Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego - 67
28 - Shamar – Dio – As Long As It’s Not About Love - 60
24 - Fenderek - Black Noodle Project - Happy End - 53
17 - Daga - T2 - No More White Horses - 49
20 - lookaug - Alice in Chains - Black Gives Way to Blue - 48
01 - Bizon - Yngwie Malmsteen - Icarus' Dream Suite Op.4 - 47
11 - wasdfg7 - Ayreon - Day Two : Isolation - 43
12 - Gosiakn - Sade - Jezebel - 42
26 - Ziutek98 - Saturnus - All Alone - 40
14 - Kater - Alcest - Les Iris - 35
16 - Xavi - Katatonia - Idle Blood - 34
04 - Nathalie - W.A.S.P. - Heaven's Hung In Black - 32
21 - Grandville – Morgan - Nova Solis: The Suite - 31
02 - Misiu - Ozric Tentacles - Mooncalf - 27
08 - KrzysiekP - Death - Crystal Mountain - 25
03 - Mefju - Camel - Freefall - 24
22 - mustapha91 - Phideaux - Titan - 22
06 - Gnietek - Ścianka - Spychacz - 21
18 - Ytron - Tolkutonta - Muumimetallia 2 - 18
05 - Atrus - Slowdive - Machine Gun - 18
25 - mumin_king - Lao Che - Czarne kowboje - 16
13 - Shoryuken - Caamora – Resting place - 15
15 - Maciej - Ulytau - Toby Adai - 11
10 - Incubus - Marilllion - Little St. Nick - 8
09 - Lemur - Peter Gabriel - Modern Love - 7
27 - Irminella - Eels - Going to your funeral part I - 2
19 - Arquest - Hurts - Stay - 0
16 - Xavi - Katatonia - Idle Blood
startował w 1 edycji
dotychczasowe pozycje: 7.
w tabeli wszech czasów: 39. miejsce
12p. – 26
10p. – 24
08p. – 05
07p. – 08
06p. – 17
05p. – 04
04p. – 11
03p. – 28
02p. – 21
01p. – 19
tabela 16/28
23 - Innuendo0 - Genesis - Calling All Stations - 75
07 - NAR - Jacek Kaczmarski - Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego - 67
28 - Shamar – Dio – As Long As It’s Not About Love - 63
24 - Fenderek - Black Noodle Project - Happy End - 63
17 - Daga - T2 - No More White Horses - 55
26 - Ziutek98 - Saturnus - All Alone - 52
20 - lookaug - Alice in Chains - Black Gives Way to Blue - 48
01 - Bizon - Yngwie Malmsteen - Icarus' Dream Suite Op.4 - 47
11 - wasdfg7 - Ayreon - Day Two : Isolation - 47
12 - Gosiakn - Sade - Jezebel - 42
04 - Nathalie - W.A.S.P. - Heaven's Hung In Black - 37
14 - Kater - Alcest - Les Iris - 35
16 - Xavi - Katatonia - Idle Blood - 34
21 - Grandville – Morgan - Nova Solis: The Suite - 33
08 - KrzysiekP - Death - Crystal Mountain - 32
02 - Misiu - Ozric Tentacles - Mooncalf - 27
05 - Atrus - Slowdive - Machine Gun - 26
03 - Mefju - Camel - Freefall - 24
22 - mustapha91 - Phideaux - Titan - 22
06 - Gnietek - Ścianka - Spychacz - 21
18 - Ytron - Tolkutonta - Muumimetallia 2 - 18
25 - mumin_king - Lao Che - Czarne kowboje - 16
13 - Shoryuken - Caamora – Resting place - 15
15 - Maciej - Ulytau - Toby Adai - 11
10 - Incubus - Marilllion - Little St. Nick - 8
09 - Lemur - Peter Gabriel - Modern Love - 7
27 - Irminella - Eels - Going to your funeral part I - 2
19 - Arquest - Hurts - Stay - 1
czyli już wiemy, że nikt nie skończy tej edycji bez punktów
17 - Daga - T2 - No More White Horses
startowała we wszystkich 8 edycjach
dotychczasowe pozycje: 7, 20, 21, 26, 4, 24, 18, 17.
w tabeli wszech czasów: 16. miejsce
12p. - 15
10p. – 25
08p. – 11
07p. – 21
06p. – 03
05p. – 27
04p. – 06
03p. – 01
02p. – 10
01p. – 22
tabela 17/28
23 - Innuendo0 - Genesis - Calling All Stations - 75
07 - NAR - Jacek Kaczmarski - Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego - 67
28 - Shamar – Dio – As Long As It’s Not About Love - 63
24 - Fenderek - Black Noodle Project - Happy End - 63
17 - Daga - T2 - No More White Horses - 55
11 - wasdfg7 - Ayreon - Day Two : Isolation - 55
26 - Ziutek98 - Saturnus - All Alone - 52
01 - Bizon - Yngwie Malmsteen - Icarus' Dream Suite Op.4 - 50
20 - lookaug - Alice in Chains - Black Gives Way to Blue - 48
12 - Gosiakn - Sade - Jezebel - 42
21 - Grandville – Morgan - Nova Solis: The Suite - 40
04 - Nathalie - W.A.S.P. - Heaven's Hung In Black - 37
14 - Kater - Alcest - Les Iris - 35
16 - Xavi - Katatonia - Idle Blood - 34
08 - KrzysiekP - Death - Crystal Mountain - 32
03 - Mefju - Camel - Freefall - 30
02 - Misiu - Ozric Tentacles - Mooncalf - 27
05 - Atrus - Slowdive - Machine Gun - 26
25 - mumin_king - Lao Che - Czarne kowboje - 26
06 - Gnietek - Ścianka - Spychacz - 25
22 - mustapha91 - Phideaux - Titan - 23
15 - Maciej - Ulytau - Toby Adai - 23
18 - Ytron - Tolkutonta - Muumimetallia 2 - 18
13 - Shoryuken - Caamora – Resting place - 15
10 - Incubus - Marilllion - Little St. Nick - 10
09 - Lemur - Peter Gabriel - Modern Love - 7
27 - Irminella - Eels - Going to your funeral part I - 7
19 - Arquest - Hurts - Stay - 1
18 - Ytron - Tolkutonta - Muumimetallia 2
startował w 3 edycjach
dotychczasowe pozycje: 13, 11, 6.
w tabeli wszech czasów: 29. miejsce
12p. - 07
10p. - 13
08p. - 14
07p. - 15
06p. - 01
05p. - 05
04p. - 11
03p. - 02
02p. - 08
01p. - 22
tabela 18/28
07 - NAR - Jacek Kaczmarski - Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego - 79
23 - Innuendo0 - Genesis - Calling All Stations - 75
28 - Shamar – Dio – As Long As It’s Not About Love - 63
24 - Fenderek - Black Noodle Project - Happy End - 63
11 - wasdfg7 - Ayreon - Day Two : Isolation - 59
01 - Bizon - Yngwie Malmsteen - Icarus' Dream Suite Op.4 - 56
17 - Daga - T2 - No More White Horses - 55
26 - Ziutek98 - Saturnus - All Alone - 52
20 - lookaug - Alice in Chains - Black Gives Way to Blue - 48
14 - Kater - Alcest - Les Iris - 43
12 - Gosiakn - Sade - Jezebel - 42
21 - Grandville – Morgan - Nova Solis: The Suite - 40
04 - Nathalie - W.A.S.P. - Heaven's Hung In Black - 37
16 - Xavi - Katatonia - Idle Blood - 34
08 - KrzysiekP - Death - Crystal Mountain - 34
05 - Atrus - Slowdive - Machine Gun - 31
03 - Mefju - Camel - Freefall - 30
02 - Misiu - Ozric Tentacles - Mooncalf - 30
15 - Maciej - Ulytau - Toby Adai - 30
25 - mumin_king - Lao Che - Czarne kowboje - 26
06 - Gnietek - Ścianka - Spychacz - 25
13 - Shoryuken - Caamora – Resting place - 25
22 - mustapha91 - Phideaux - Titan - 24
18 - Ytron - Tolkutonta - Muumimetallia 2 - 18
10 - Incubus - Marilllion - Little St. Nick - 10
09 - Lemur - Peter Gabriel - Modern Love - 7
27 - Irminella - Eels - Going to your funeral part I - 7
19 - Arquest - Hurts - Stay - 1
19 - Arquest - Hurts – Stay
startował we wszystkich 8 edycjach
dotychczasowe pozycje: 12, 17, 19, 27, 14, 23, 8, 14.
w tabeli wszech czasów: 15. miejsce
12p. – 20
10p. – 04
08p. – 24
07p. – 01
06p. – 23
05p. – 09
04p. – 21
03p. – 11
02p. – 14
01p. – 27
tabela 19/28
23 - Innuendo0 - Genesis - Calling All Stations - 81
07 - NAR - Jacek Kaczmarski - Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego - 79
24 - Fenderek - Black Noodle Project - Happy End - 71
28 - Shamar – Dio – As Long As It’s Not About Love - 63
01 - Bizon - Yngwie Malmsteen - Icarus' Dream Suite Op.4 - 63
11 - wasdfg7 - Ayreon - Day Two : Isolation - 62
20 - lookaug - Alice in Chains - Black Gives Way to Blue - 60
17 - Daga - T2 - No More White Horses - 55
26 - Ziutek98 - Saturnus - All Alone - 52
04 - Nathalie - W.A.S.P. - Heaven's Hung In Black - 47
14 - Kater - Alcest - Les Iris - 45
21 - Grandville – Morgan - Nova Solis: The Suite - 44
12 - Gosiakn - Sade - Jezebel - 42
16 - Xavi - Katatonia - Idle Blood - 34
08 - KrzysiekP - Death - Crystal Mountain - 34
05 - Atrus - Slowdive - Machine Gun - 31
03 - Mefju - Camel - Freefall - 30
02 - Misiu - Ozric Tentacles - Mooncalf - 30
15 - Maciej - Ulytau - Toby Adai - 30
25 - mumin_king - Lao Che - Czarne kowboje - 26
06 - Gnietek - Ścianka - Spychacz - 25
13 - Shoryuken - Caamora – Resting place - 25
22 - mustapha91 - Phideaux - Titan - 24
18 - Ytron - Tolkutonta - Muumimetallia 2 - 18
09 - Lemur - Peter Gabriel - Modern Love - 12
10 - Incubus - Marilllion - Little St. Nick - 10
27 - Irminella - Eels - Going to your funeral part I - 8
19 - Arquest - Hurts - Stay - 1
20 - lookaug - Alice in Chains - Black Gives Way to Blue
startował w 3 edycjach
dotychczasowe pozycje: 10, 2, 12.
w tabeli wszech czasów: 25. miejsce
12p. – 05
10p. – 17
08p. – 25
07p. – 11
06p. – 16
05p. – 01
04p. – 07
03p. – 28
02p. – 24
01p. – 27
tabela 20/28
07 - NAR - Jacek Kaczmarski - Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego - 83
23 - Innuendo0 - Genesis - Calling All Stations - 81
24 - Fenderek - Black Noodle Project - Happy End - 73
11 - wasdfg7 - Ayreon - Day Two : Isolation - 69
01 - Bizon - Yngwie Malmsteen - Icarus' Dream Suite Op.4 - 68
28 - Shamar – Dio – As Long As It’s Not About Love - 66
17 - Daga - T2 - No More White Horses - 65
20 - lookaug - Alice in Chains - Black Gives Way to Blue - 60
26 - Ziutek98 - Saturnus - All Alone - 52
04 - Nathalie - W.A.S.P. - Heaven's Hung In Black - 47
14 - Kater - Alcest - Les Iris - 45
21 - Grandville – Morgan - Nova Solis: The Suite - 44
05 - Atrus - Slowdive - Machine Gun - 43
12 - Gosiakn - Sade - Jezebel - 42
16 - Xavi - Katatonia - Idle Blood - 40
08 - KrzysiekP - Death - Crystal Mountain - 34
25 - mumin_king - Lao Che - Czarne kowboje - 34
03 - Mefju - Camel - Freefall - 30
02 - Misiu - Ozric Tentacles - Mooncalf - 30
15 - Maciej - Ulytau - Toby Adai - 30
06 - Gnietek - Ścianka - Spychacz - 25
13 - Shoryuken - Caamora – Resting place - 25
22 - mustapha91 - Phideaux - Titan - 24
18 - Ytron - Tolkutonta - Muumimetallia 2 - 18
09 - Lemur - Peter Gabriel - Modern Love - 12
10 - Incubus - Marilllion - Little St. Nick - 10
27 - Irminella - Eels - Going to your funeral part I - 9
19 - Arquest - Hurts - Stay - 1
21 - Grandville – Morgan - Nova Solis: The Suite
startował we wszystkich 8 edycjach
dotychczasowe pozycje: 3, 8, 12, 9, 4, 4, 21, 19.
w tabeli wszech czasów: 3. miejsce
12p. – 02
10p. – 20
08p. – 11
07p. – 17
06p. – 15
05p. – 09
04p. – 27
03p. – 16
02p. – 01
01p. – 03
tabela 21/28, 75% za nami.
m. n.
01 - 07 - NAR - Jacek Kaczmarski - Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego - 83
02 - 23 - Innuendo0 - Genesis - Calling All Stations - 81
03 - 11 - wasdfg7 - Ayreon - Day Two : Isolation - 77
04 - 24 - Fenderek - Black Noodle Project - Happy End - 73
05 - 17 - Daga - T2 - No More White Horses - 72
06 - 01 - Bizon - Yngwie Malmsteen - Icarus' Dream Suite Op.4 - 70
06 - 20 - lookaug - Alice in Chains - Black Gives Way to Blue - 70
08 - 28 - Shamar – Dio – As Long As It’s Not About Love - 66
09 - 26 - Ziutek98 - Saturnus - All Alone - 52
10 - 04 - Nathalie - W.A.S.P. - Heaven's Hung In Black - 47
11 - 14 - Kater - Alcest - Les Iris - 45
12 - 21 - Grandville – Morgan - Nova Solis: The Suite - 44
13 - 05 - Atrus - Slowdive - Machine Gun - 43
13 - 16 - Xavi - Katatonia - Idle Blood - 43
15 - 12 - Gosiakn - Sade - Jezebel - 42
15 - 02 - Misiu - Ozric Tentacles - Mooncalf - 42
17 - 15 - Maciej - Ulytau - Toby Adai - 36
18 - 08 - KrzysiekP - Death - Crystal Mountain - 34
18 - 25 - mumin_king - Lao Che - Czarne kowboje - 34
20 - 03 - Mefju - Camel - Freefall - 31
21 - 06 - Gnietek - Ścianka - Spychacz - 25
21 - 13 - Shoryuken - Caamora – Resting place - 25
23 - 22 - mustapha91 - Phideaux - Titan - 24
24 - 18 - Ytron - Tolkutonta - Muumimetallia 2 - 18
25 - 09 - Lemur - Peter Gabriel - Modern Love - 17
26 - 27 - Irminella - Eels - Going to your funeral part I - 13
27 - 10 - Incubus - Marilllion - Little St. Nick - 10
28 - 19 - Arquest - Hurts - Stay - 1
22 - mustapha91 - Phideaux – Titan
startowała we wszystkich 8 edycjach
dotychczasowe pozycje: 16, 24, 18, 1, 17, 3, 4, 20.
w tabeli wszech czasów: 9. miejsce
12p. – 20
10p. – 23
08p. – 28
07p. – 11
06p. – 15
05p. – 24
04p. – 26
03p. – 17
02p. – 03
01p. – 10
tabela 22/28
23 - Innuendo0 - Genesis - Calling All Stations - 91
11 - wasdfg7 - Ayreon - Day Two : Isolation - 84
07 - NAR - Jacek Kaczmarski - Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego - 83
20 - lookaug - Alice in Chains - Black Gives Way to Blue - 82
24 - Fenderek - Black Noodle Project - Happy End - 78
17 - Daga - T2 - No More White Horses - 75
28 - Shamar – Dio – As Long As It’s Not About Love - 74
01 - Bizon - Yngwie Malmsteen - Icarus' Dream Suite Op.4 - 70
26 - Ziutek98 - Saturnus - All Alone - 56
04 - Nathalie - W.A.S.P. - Heaven's Hung In Black - 47
14 - Kater - Alcest - Les Iris - 45
21 - Grandville – Morgan - Nova Solis: The Suite - 44
05 - Atrus - Slowdive - Machine Gun - 43
16 - Xavi - Katatonia - Idle Blood - 43
12 - Gosiakn - Sade - Jezebel - 42
02 - Misiu - Ozric Tentacles - Mooncalf - 42
15 - Maciej - Ulytau - Toby Adai - 42
08 - KrzysiekP - Death - Crystal Mountain - 34
25 - mumin_king - Lao Che - Czarne kowboje - 34
03 - Mefju - Camel - Freefall - 33
06 - Gnietek - Ścianka - Spychacz - 25
13 - Shoryuken - Caamora – Resting place - 25
22 - mustapha91 - Phideaux - Titan - 24
18 - Ytron - Tolkutonta - Muumimetallia 2 - 18
09 - Lemur - Peter Gabriel - Modern Love - 17
27 - Irminella - Eels - Going to your funeral part I - 13
10 - Incubus - Marilllion - Little St. Nick - 11
19 - Arquest - Hurts - Stay - 1
23 - Innuendo0 - Genesis - Calling All Stations
startowała we wszystkich 8 edycjach
dotychczasowe pozycje: 24, 12, 34, 23, 18, 18, 4, 27.
w tabeli wszech czasów: 19. miejsce
12p. – 26
10p. – 19
08p. – 01
07p. – 04
06p. – 03
05p. – 05
04p. – 18
03p. – 09
02p. – 27
01p. – 28
tabela 23/28
23 - Innuendo0 - Genesis - Calling All Stations - 91
11 - wasdfg7 - Ayreon - Day Two : Isolation - 84
07 - NAR - Jacek Kaczmarski - Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego - 83
20 - lookaug - Alice in Chains - Black Gives Way to Blue - 82
24 - Fenderek - Black Noodle Project - Happy End - 78
01 - Bizon - Yngwie Malmsteen - Icarus' Dream Suite Op.4 - 78
17 - Daga - T2 - No More White Horses- 75
28 - Shamar – Dio – As Long As It’s Not About Love - 75
26 - Ziutek98 - Saturnus - All Alone - 68
04 - Nathalie - W.A.S.P. - Heaven's Hung In Black - 54
05 - Atrus - Slowdive - Machine Gun - 48
14 - Kater - Alcest - Les Iris - 45
21 - Grandville – Morgan - Nova Solis: The Suite - 44
16 - Xavi - Katatonia - Idle Blood - 43
12 - Gosiakn - Sade - Jezebel - 42
02 - Misiu - Ozric Tentacles - Mooncalf - 42
15 - Maciej - Ulytau - Toby Adai - 42
03 - Mefju - Camel - Freefall - 39
08 - KrzysiekP - Death - Crystal Mountain - 34
25 - mumin_king - Lao Che - Czarne kowboje - 34
06 - Gnietek - Ścianka - Spychacz - 25
13 - Shoryuken - Caamora – Resting place - 25
22 - mustapha91 - Phideaux - Titan - 24
18 - Ytron - Tolkutonta - Muumimetallia 2 - 22
09 - Lemur - Peter Gabriel - Modern Love - 20
27 - Irminella - Eels - Going to your funeral part I - 15
10 - Incubus - Marilllion - Little St. Nick - 11
19 - Arquest - Hurts - Stay - 11
24 - Fenderek - Black Noodle Project - Happy End
startował we wszystkich 8 edycjach
dotychczasowe pozycje: 8, 2, 3, 7, 1, 7, 1, 8.
w tabeli wszech czasów: 1. miejsce
12p. – 07
10p. – 16
08p. – 17
07p. – 02
06p. – 14
05p. – 12
04p. – 20
03p. – 11
02p. – 21
01p. – 15
tabela 24/28
07 - NAR - Jacek Kaczmarski - Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego - 95
23 - Innuendo0 - Genesis - Calling All Stations - 91
11 - wasdfg7 - Ayreon - Day Two : Isolation - 87
20 - lookaug - Alice in Chains - Black Gives Way to Blue - 86
17 - Daga - T2 - No More White Horses - 83
24 - Fenderek - Black Noodle Project - Happy End - 78
01 - Bizon - Yngwie Malmsteen - Icarus' Dream Suite Op.4 - 78
28 - Shamar – Dio – As Long As It’s Not About Love - 75
26 - Ziutek98 - Saturnus - All Alone - 68
04 - Nathalie - W.A.S.P. - Heaven's Hung In Black - 54
16 - Xavi - Katatonia - Idle Blood - 53
14 - Kater - Alcest - Les Iris - 51
02 - Misiu - Ozric Tentacles - Mooncalf - 49
05 - Atrus - Slowdive - Machine Gun - 48
12 - Gosiakn - Sade - Jezebel - 47
21 - Grandville – Morgan - Nova Solis: The Suite - 46
15 - Maciej - Ulytau - Toby Adai - 43
03 - Mefju - Camel - Freefall - 39
08 - KrzysiekP - Death - Crystal Mountain - 34
25 - mumin_king - Lao Che - Czarne kowboje - 34
06 - Gnietek - Ścianka - Spychacz - 25
13 - Shoryuken - Caamora – Resting place - 25
22 - mustapha91 - Phideaux - Titan - 24
18 - Ytron - Tolkutonta - Muumimetallia 2 - 22
09 - Lemur - Peter Gabriel - Modern Love - 20
27 - Irminella - Eels - Going to your funeral part I - 15
10 - Incubus - Marilllion - Little St. Nick - 11
19 - Arquest - Hurts - Stay - 11
25 - mumin_king - Lao Che - Czarne Kowboje
startował we wszystkich 8 edycjach
dotychczasowe pozycje: 18, 15, 2, 11, 18, 2, 9, 22.
w tabeli wszech czasów: 8. miejsce
12p. – 27
10p. – 07
08p. – 28
07p. – 23
06p. – 05
05p. – 01
04p. – 26
03p. – 18
02p. – 20
01p. – 22
tabela 25/28
07 - NAR - Jacek Kaczmarski - Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego - 105
23 - Innuendo0 - Genesis - Calling All Stations - 98
20 - lookaug - Alice in Chains - Black Gives Way to Blue - 88
11 - wasdfg7 - Ayreon - Day Two : Isolation - 87
17 - Daga - T2 - No More White Horses - 83
01 - Bizon - Yngwie Malmsteen - Icarus' Dream Suite Op.4 - 83
28 - Shamar – Dio – As Long As It’s Not About Love - 83
24 - Fenderek - Black Noodle Project - Happy End - 78
26 - Ziutek98 - Saturnus - All Alone - 72
04 - Nathalie - W.A.S.P. - Heaven's Hung In Black - 54
05 - Atrus - Slowdive - Machine Gun - 54
16 - Xavi - Katatonia - Idle Blood - 53
14 - Kater - Alcest - Les Iris - 51
02 - Misiu - Ozric Tentacles - Mooncalf - 49
12 - Gosiakn - Sade - Jezebel - 47
21 - Grandville – Morgan - Nova Solis: The Suite - 46
15 - Maciej - Ulytau - Toby Adai - 43
03 - Mefju - Camel - Freefall - 39
08 - KrzysiekP - Death - Crystal Mountain - 34
25 - mumin_king - Lao Che - Czarne kowboje - 34
27 - Irminella - Eels - Going to your funeral part I - 27
06 - Gnietek - Ścianka - Spychacz - 25
13 - Shoryuken - Caamora – Resting place - 25
22 - mustapha91 - Phideaux - Titan - 25
18 - Ytron - Tolkutonta - Muumimetallia 2 - 25
09 - Lemur - Peter Gabriel - Modern Love - 20
10 - Incubus - Marilllion - Little St. Nick - 11
19 - Arquest - Hurts - Stay - 11
26 - Ziutek98 - Saturnus - All Alone
startował w 7 edycjach
dotychczasowe pozycje: 21, 25, 30, 3, 29, 12, 13.
w tabeli wszech czasów: 22. miejsce
12p. – 08
10p. – 05
08p. – 20
07p. – 12
06p. – 04
05p. – 14
04p. – 28
03p. – 13
02p. – 17
01p. – 16
tabela 26/28
07 - NAR - Jacek Kaczmarski - Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego - 105
23 - Innuendo0 - Genesis - Calling All Stations - 98
20 - lookaug - Alice in Chains - Black Gives Way to Blue - 96
11 - wasdfg7 - Ayreon - Day Two : Isolation - 87
28 - Shamar – Dio – As Long As It’s Not About Love - 87
17 - Daga - T2 - No More White Horses - 85
01 - Bizon - Yngwie Malmsteen - Icarus' Dream Suite Op.4 - 83
24 - Fenderek - Black Noodle Project - Happy End - 78
26 - Ziutek98 - Saturnus - All Alone - 72
05 - Atrus - Slowdive - Machine Gun - 64
04 - Nathalie - W.A.S.P. - Heaven's Hung In Black - 60
14 - Kater - Alcest - Les Iris - 56
16 - Xavi - Katatonia - Idle Blood - 54
12 - Gosiakn - Sade - Jezebel - 54
02 - Misiu - Ozric Tentacles - Mooncalf - 49
21 - Grandville – Morgan - Nova Solis: The Suite - 46
08 - KrzysiekP - Death - Crystal Mountain - 46
15 - Maciej - Ulytau - Toby Adai - 43
03 - Mefju - Camel - Freefall - 39
25 - mumin_king - Lao Che - Czarne kowboje - 34
13 - Shoryuken - Caamora – Resting place - 28
27 - Irminella - Eels - Going to your funeral part I - 27
06 - Gnietek - Ścianka - Spychacz - 25
22 - mustapha91 - Phideaux - Titan - 25
18 - Ytron - Tolkutonta - Muumimetallia 2 - 25
09 - Lemur - Peter Gabriel - Modern Love - 20
10 - Incubus - Marilllion - Little St. Nick - 11
19 - Arquest - Hurts - Stay - 11
27 - Irminella - Eels - Going To Your Funeral part I
startowała we wszystkich 8 edycjach
dotychczasowe pozycje: 14, 30, 24, 25, 23, 12, 7, 15.
w tabeli wszech czasów: 18. miejsce
12p. – 20
10p. – 24
08p. – 28
07p. – 01
06p. – 05
05p. – 26
04p. – 04
03p. – 11
02p. – 22
01p. – 23
tabela 27/28
20 - lookaug - Alice in Chains - Black Gives Way to Blue - 108
07 - NAR - Jacek Kaczmarski - Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego - 105
23 - Innuendo0 - Genesis - Calling All Stations - 99
28 - Shamar – Dio – As Long As It’s Not About Love - 95
11 - wasdfg7 - Ayreon - Day Two : Isolation - 90
01 - Bizon - Yngwie Malmsteen - Icarus' Dream Suite Op.4 - 90
24 - Fenderek - Black Noodle Project - Happy End - 88
17 - Daga - T2 - No More White Horses - 85
26 - Ziutek98 - Saturnus - All Alone - 77
05 - Atrus - Slowdive - Machine Gun - 70
04 - Nathalie - W.A.S.P. - Heaven's Hung In Black - 64
14 - Kater - Alcest - Les Iris - 56
16 - Xavi - Katatonia - Idle Blood - 54
12 - Gosiakn - Sade - Jezebel - 54
02 - Misiu - Ozric Tentacles - Mooncalf - 49
21 - Grandville – Morgan - Nova Solis: The Suite - 46
08 - KrzysiekP - Death - Crystal Mountain - 46
15 - Maciej - Ulytau - Toby Adai - 43
03 - Mefju - Camel - Freefall - 39
25 - mumin_king - Lao Che - Czarne kowboje - 34
13 - Shoryuken - Caamora – Resting place - 28
27 - Irminella - Eels - Going to your funeral part I - 27
22 - mustapha91 - Phideaux - Titan - 27
06 - Gnietek - Ścianka - Spychacz - 25
18 - Ytron - Tolkutonta - Muumimetallia 2 - 25
09 - Lemur - Peter Gabriel - Modern Love - 20
10 - Incubus - Marilllion - Little St. Nick - 11
19 - Arquest - Hurts - Stay – 11
no i sytuacja przed ostatnią listą dość nieoczekiwanie się zmieniła.
28 - Shamar – Dio – As Long As It’s Not About Love
startował w 7 edycjach
dotychczasowe pozycje: 26, 10, 21, 13, 23, 8, 4.
w tabeli wszech czasów: 17. miejsce
12p. – 04
10p. – 23
08p. – 24
07p. – 01
06p. – 11
05p. – 21
04p. – 13
03p. – 19
02p. – 12
01p. – 20
TABELA KOŃCOWA QUEENWIZJI 9 – GRUDZIEŃ
m. n. - wrz. - zespół - tytuł - pkt.
01 - 20 - lookaug - Alice in Chains - Black Gives Way to Blue - 109
01 - 23 - Innuendo0 - Genesis - Calling All Stations - 109
03 - 07 - NAR - Jacek Kaczmarski - Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego - 105
04 - 01 - Bizon - Yngwie Malmsteen - Icarus' Dream Suite Op.4 - 97
05 - 11 - wasdfg7 - Ayreon - Day Two : Isolation - 96
05 - 24 - Fenderek - Black Noodle Project - Happy End - 96
07 - 28 - Shamar – Dio – As Long As It’s Not About Love - 95
08 - 17 - Daga - T2 - No More White Horses - 85
09 - 26 - Ziutek98 - Saturnus - All Alone - 77
10 - 04 - Nathalie - W.A.S.P. - Heaven's Hung In Black - 76
11 - 05 - Atrus - Slowdive - Machine Gun - 70
12 - 14 - Kater - Alcest - Les Iris - 56
12 - 12 - Gosiakn - Sade - Jezebel - 56
14 - 16 - Xavi - Katatonia - Idle Blood - 54
15 - 21 - Grandville – Morgan - Nova Solis: The Suite - 51
16 - 02 - Misiu - Ozric Tentacles - Mooncalf - 49
17 - 08 - KrzysiekP - Death - Crystal Mountain - 46
18 - 15 - Maciej - Ulytau - Toby Adai - 43
19 - 03 - Mefju - Camel - Freefall - 39
20 - 25 - mumin_king - Lao Che - Czarne kowboje - 34
21 - 13 - Shoryuken - Caamora – Resting place - 32
22 - 27 - Irminella - Eels - Going to your funeral part I - 27
22 - 22 - mustapha91 - Phideaux - Titan - 27
24 - 06 - Gnietek - Ścianka - Spychacz - 25
24 - 18 - Ytron - Tolkutonta - Muumimetallia 2 - 25
26 - 09 - Lemur - Peter Gabriel - Modern Love - 20
27 - 19 - Arquest - Hurts - Stay - 14
28 - 10 - Incubus - Marilllion - Little St. Nick – 11
i garść statystyk na koniec:
- najczęściej na listach pojawiał się utwór: 11 - wasdfg7 - Ayreon - Day Two : Isolation – 18 razy;
- na przeciwnym biegunie: 19 - Arquest - Hurts - Stay – 3 razy;
- różnych utworów na pierwszych miejscach list: 17;
- najczęściej na miejscu pierwszym: 20 - lookaug - Alice in Chains - Black Gives Way to Blue i NAR - Jacek Kaczmarski - Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego – po 4 razy;
- najwyżej sklasyfikowany utwór bez ‘maksa’: 24 - Fenderek - Black Noodle Project - Happy End - 5. miejsce;
- najniżej sklasyfikowany kawałek z ‘maksem’: 18 - Ytron - Tolkutonta - Muumimetallia 2 - 24. miejsce;
kto na kogo glosowal – wersja 1:
i wersja 2:
 _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Ostatnio zmieniony przez Bizon dnia Pią Sty 13, 2012 11:59 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
innuendo0

Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 1519 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Pią Gru 31, 2010 4:47 pm Temat postu: |
|
|
Najpierw chciałam podziękować każdej osobie, która oddała głos na mój utwór. Dzięki Wam wczorajszy dzień nabrał w moim życiu jaśniejszych barw i może wcale nie był aż tak zły jak się zapowiadał mimo traumy w życiu prywatnym.
Cieszę się z zajętego miejsca, gdyż praktycznie zdobyłam już miejsce w każdym możliwym miejscu. To raz byłam na samym końcu a tu na podium mimo iż z inną osobą ale cieszy tak samo.
Gratulacje dla Lookauga za równie dobry kawałek co mój a NAR-owi za deptanie po piętach Gwaratuję że w następnym miesiącu mogę być niżej bo nie spodziewam się wielu punktów,
Trochę mi głupio, jeśli chodzi o Shamara...Może następnym razem jak się zdarzy taka sytuacja (chociaż jest to bardzo znikome prawdopodobeństwo) to lepiej by było aby oby dwie osoby zmieniły kawąłki aby było sprawiedliwie
a teraz Panie i Panowie
Suma punktów ze wszystkich ( 9 ) edycji:
1. Fenderek (70+122+111+81+144+73+121+75+96) 893
2. NAR (105+Brak+96+96+83+120+69+50+105) 724
3. Grandville(136+86+69+76+85+92+32+44+51) 671
4. Incubus (84+138+55+117+61+45+44+115+11) 670
5. wasdfg7 (47+107+80+27+33+49+52+142+96) 633
6. Maciej (138+31+45+88+74+31+ 41+129+43) 620
7. Bizon (63+101+61+ 67+26+82+88+27+97) 612
8. Misiu (63+41+90+118+105+47+56+18+49 ) 587
9. mumin_king (38+50+ 134+67+29+113+71+31+34) 567
10. Mustapha91 (43+29+51+134+34+108+90+42+27) 558
11. Shoryuken (32+50+56+38+77+62+104+63+32) 514
12. Kater (27+109+99+53+17+40+ 57+23+56) 481
13. Daga (74+39+38+30+81+35+41+46+85) 469
14. Shamar (2+82+38+61+17+72+ Brak+99)+95 466
15. KrzysiekP (142+76+ 33+59+84 +Brak+Brak+Brak+46) 440
16. Lemur (42+90+28+50+38+51+ 36+63+20) 418
17. Innuendo0(11+ 74+5+37+29+47+90+15+109) 417
18. Arquest (53+48+47+29+42+37+81+51+14) 402
19. Ziutek98 (28+24+Brak+8+103+10+59+89+77) 376
20. Irminella(48+2+34+ 34+17+61+86+51+27) 360
21. Gosiakn (69+33+20+ 50+60+53+0+15+56) 356
22. Lookaug(Brak+ Brak+Brak+Brak+Brak+63+112+61+109) 345
23. Mike (86+86+57+46+dys+Brak+Brak+Brak+Brak) 275
24. Mandey(Brak+116+78+Brak+Brak+50+24+Brak+Brak) 268
25. Nathalie Jackson (Brak+Brak+Brak+Brak+ Brak+70+54 +64+76) 264
26. Tralisław( 49+64+8+ 43+59+25+0+Brak+Brak) 248
27. Atrus (Brak+14+Brak+36+Brak+32+ 4+88+70 ) 244
28. Dajanek (Brak+Brak+167+55+ Brak+Brak+Brak+Brak+Brak) 222
29. Aaricia (Brak+0+22+81+30+88+0+Brak+Brak) 221
- Ytron (Brak+Brak+Brak+Brak+ Brak+55+64+77+25) 221
31. Michalzbiku95 (Brak+50+15+73+59+ 0+Brak+Brak+Brak) 197
32. Emek (Brak+22+100+5+11+26+0+Brak+Brak) 164
33. cinas91 (24+30+15+ 88+Brak+Brak+Brak+Brak+Brak) 157
34. Gnietek (5+13+15+39+Brak+Brak+32+23+25) 152
35. Subrosa (Brak+13+90+9+26+Brak+Brak+ Brak +Brak) 138
36. Xavi (Brak+Brak+Brak+Brak+Brak+Brak+Brak+75)+54 129
37. Pietras (29+58+37+Brak+ Brak+Brak+Brak+Brak+Brak) 124
38. Mefju (Brak+Brak+Brak+Brak+Brak+Brak+30+45+39) 114
39. zinger_menu (Brak+Brak+57+Brak+dys+45+0+Brak+Brak) 102
40. Majkel(Brak+Brak+87+Brak+Brak+Brak+Brak+ Brak+Brak) 87
41. Punkadiddle (Brak+Brak+Brak+Brak+Brak+Brak+28+33+Brak) 61
42. wz. (Brak+Brak+33+Brak+Brak+Brak+Brak+Brak+Brak) 33 _________________

Ostatnio zmieniony przez innuendo0 dnia Sob Sty 01, 2011 2:49 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Sty 03, 2011 10:51 pm Temat postu: |
|
|
YOU WANTED THE BEST, YOU'VE GOT THE BEST. THE HOTTEST ZABAWA NA TYM FORUM - QUEENWIZJAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
od tego miesiąca współodpowiedzialnym za queenwizje jest kater, który zapewnia nam oprawe wizualną i według jego zamysłu, queenwizja styczniowa nosi oficjalnie podtytuł:
tytulem wstepu, cieszy mnie duza frekwencja i jeszcze bardziej cieszy kilka nowych osob w zabawie
staralem sie odtagowac wszystko jak zwykle, lącznie z okladkami itd. i U MNIE nic juz nie zostalo w tagach. ale nie gwarantuje, ze na systemie innym niz xp i w programie innym niz winamp i wmp cos tam nie pozostalo, bo po prostu nie jestem w stanie tego sprawdzic. najlepiej sami sprawdzcie tez czy nie macie w swoich programach zaznaczonych opcji automatycznego sciagania tagów, bo w tych nowych cholerstwach takie opcje są, nawet w winampie.
a teraz skupcie sie psubraty bo ważniejsze padną daty:
- termin zgłaszania wątpliwości odnosnie 'regulaminowości' ktoregoś z utworów (do mnie na pw) - czwartek, 6. stycznia, godz. 23:59
- termin oddawania głosów - piątek, 28. stycznia, godz. 23:59
- wstępny czas antenowy zarezerwowany na finał - niedziela, 30. stycznia, ok. 20.
przypominam jednoczesnie, zeby w razie oprotestowania ktoregoś kawalka kierowac sie zdrowym rozsądkiem i starac sie obiektywnie oceniac ewentualną popularnosc utworu ogolnie i tu na forum, a nie tylko to, czy byl singlem, czy nie byl
zdaje sobie sprawe, ze są w zestawie utwory mogace budzic kontrowersje, ale ich wrzucanci są przygotowani na ewentualną zamiane. taka jednak nastąpi tylko jeśli faktycznie sporo osob zglosi wątpliwosci. moze nie polowa, jak bylo teoretycznie w regulaminie, bo to by sie nigdy nie zdarzylo raczej, ale powiedzmy okolo 1/4 biorących udział w zabawie.
a teraz, let the bloodbath begin...
paczka 1 http://www.sendspace.com/file/zk3go3
paczka 2 http://www.sendspace.com/file/ug9vjt
paczka 3 http://www.sendspace.com/file/mmrxyb
lista wrzucantów w kolejnosci alfabetycznej.
aia, anunaki, arquest, atrus, bizon, daga, faraday, fenderek, gnietek, gosiakn, grandville, incubus, innuendo0, irminella, kater, krzysiekP, lemur, lily of the valley, lookaug, maciej, mefju, misiu, mumin_king, mustapha91, nar, nathalie jackson, punkadiddle, shamar, shoryuken, wasdfg7, xavi, ytron, ziutek98
prosze tradycyjnie ktoregos modoadmina o stosowną zmiane tematu i o wpisanie co wazniejszych dat do pierwszych postów obu tematów, + lista wrzucantów w pierwszym poscie tego tematu. thx _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Ostatnio zmieniony przez Bizon dnia Pią Sty 07, 2011 3:06 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Wto Sty 04, 2011 12:51 am Temat postu: |
|
|
Przerzucam posta, bo nie chcę być jedyny z komentarzami na pierwszej stronie, o ktorej niedługo wszyscy zapomną. Taki jestem huhu
01 – hm, dość średnie. Głos mnie nie przekonuje, aranżacja podobnie. Choć ten monotonny gitarowy w tle, odpowiednio potraktowany, otoczony czymś lepszym, mógłby się nawet sprawdzić. Tja, generalnie mdłe.
02- riff, który na wstępie mnie irytuje. Wokalnie lepiej, z jakimś tam charakterem, którego brakowało np. w numerze 1. Ale potem się oczywiście zjebało, bo ktoś próbuje być mroczny i wyszło wielkie niemoge. Prócz fajnego pomysłu na aranżację większości wokalu – nudne, ciągnie się jak flaki z olejem.
03 – a cóż to? No tak, pewnie jedyny powód, dla którego zwróciłem na to uwagę, to fakt, że nie pieją tu po angielsku. Nawet sobie przyjemnie miejscami płynie, ale raczej trudno mi ten kawałek traktować poważnie. Prócz języka nie za bardzo ma co zaoferować.
04 – póki co, to edycja upływa pod znakiem niemoge. Mamy nawet sztandarowy zespół emo-nu-metalu. Oni chyba dorośli i na ostatniej płycie poszli w stronę elektroniki i to chyba docenianej przez krytykę… ale cóż. No nie. Nigdy nie byłem gimnazjalistą. A nawet gdybym był to i tak wolałbym kilka innych ich numerów niż to.
05 – muzycznie fatalne i nędzne, tekstowo i wokalnie ktoś bardzo, bardzo chce być Kazikiem. No niby są tam jakieś obserwacje społeczne i polityczne, choć błyskotliwości trudno się doszukać – puenta na poziomie liceum.
06 – na boga, ktoś chce mnie wykończyć. Jak ja nienawidzę tego typu nawiedzonych, emowatych tekściszczy. I to jeszcze oprawionych nudną i banalną do zarzygania muzyką, gdzie nic się nie wybija, nic nie łapie, nic nie intryguje. Jezu, jaki ten gość jest straszny, wyjmijcie mu z tyłka to, co on tam ma.
07 – ach no tak, w końcu to już 6 utworów bez progresu. I o straszności tej edycji świadczy fakt, że to chyba najlepszy kawałek póki co. No ale ma trąbki, więc lemur bryka. Nie no, śmieszny utwór, trochę soundtrackowy, nawet z nerwem. Brzmi tak, jakby był nagrany dla zgrywy trochę, więc to go broni przed onanizmem. Ej to, naprawdę jest zabawne i fajne.
08 – w twórczość tego pana trzeba się wgryzać, bo jest trudna i często przy pierwszym kontakcie nie trafia. Ja również nie wszystko, co nagra, łykam, czasem stężenie chropowatości mnie przerasta. Ale to jest bardzo dobre. Kapitalnie brudne i niespokojne. Z każdą nutą coraz wspanialsze.
09 – oł je, oł je. Sorry, po numerze 8 to coś musiałoby być naprawdę świetne, żeby mnie urzekło. A to na dodatek muzyka, której nie słucham i nie lubię. A może byście już skończyli hałasować, bo mi nudno i głośniki się na mnie smutno patrzą.
10 – to ja już chyba wolę taki kicz niż to poprzednie charczenie. Znaczy, na zasadzie mniejszego zła trochę. Przynajmniej ma jakąś tam płynącą dynamikę. No bo generalnie to jednak straszna nuda i głupota jest. A już to wejście akustyka zabiło mnie swoim kretynizmem. Wciąż podtrzymuję mały plusik za galopującą dynamikę. Byleby bez wokalu.
11 – a, to takie rzeczy, co to się tu podobają chyba. No i muszę powiedzieć, że miejscami jest to nawet, nawet. Oczywiście, gdy wchodzi w takie podniosłe spiętrzenia a nie progowe plumkanie, którego oczywiście nie dało się uniknąć. Tak, cóż ja mam począć z takimi kawałkami, które są tak połatane i podziergane dobrym i złym? Przecież ten motyw na dęciakach/trąbkopodobnych syntezatorach i skrzypcach jest cudny. A po nim jest onanistyczne badziewko. Cały prog. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Sty 04, 2011 2:20 am Temat postu: |
|
|
uwaga sigma, uwaga pi
ponizej moje odczucia przy pierwszym odsluchu. mieszalem rowno kolejnoscią tak, zeby nie za bardzo pamietac co jest co i kto co wrzucal. niektore pamietam ale wiekszosci nie i nie zamierzam sobie przypominac dopoki nie stworze swojej dyszki. jesli jednak ktos woli nie ryzykowac czytania opinii prowadzacego, ktory miał przed oczami liste wrzucantów i tytuly, niech ominie tego posta teraz lub zamilknie na wieki.
1 – tak sobie leci i leci i nie drazni ale tez niespecjalnie mnie porywa. ot, tak sobie przelecialo. smiechowe chórki itd., ale calosc po prostu leciala leciala i tak kilka razy juz leciala i ni cholery nie pamietam jak to lecialo
2 – lol, w pewnym momencie zaczyna sie jak pewna symfonia nie no, ma klimat na pewno, ale calosc troche jednak groteskowa zbyt dla mnie. chociaz cos w tym jest no i TEN riff ale jak wchodzi recytowana modlitwa to padam zdecydowanie zbyt przerysowane to, mam nadzieje, ze zamierzenie, a nie tak na powaznie ciekawe ale chyba tylko tyle.
3 – początek instrumentalny jakiś taki wielbłądzi, a potem nagle panowie haraszo zapiwaju, czy coś... o ile nie potrafie powaznie traktowac jednak muzyki spiewanej w tym języku (i w kazdym innym niz angielski heh), tak kurde ten motyw glowny brzmi naprawde fajnie. tylko troche malo sie dzieje instrumentalnie w zwrotkach. a szkoda, bo jakis potencjał to ma. no i dość ejtisowe brzmienie niestety.
4 – nie przepadam za bardzo za takim graniem. tzn niby fajnie, ze są gitary itd. ale dla mnie kazdy kawalek tego i podobnych zespolow brzmi tak samo, tym bardziej, ze wokal, sposob spiewania i produkcja wokalu są bardzo charakterystyczne. nie mam jakiegos wielkiego uprzedzenia, nie przeszkadza mi jak leci, jest mocno chwytliwe i radiowe, ale mnie nie bierze.
5 – ała, nie. sorry. koles probuje pod jednego znanego goscia robic, ale rymy czerstwe, dykcja kiepska, rytm gubiony co chwila, tekst slaby. ajslabszy kawalek od kilku edycji i jeden z najslabszych kawalkow wszystkich 10 edycji.
6 – dzizas, w koncu cos naprawde dobrego, bo juz sie zaczynalem zalamywac powoli. klimatami przypomina moze troche pewien znany ‘senny’ zespol, ale tekst duzo mniej pretensjonalny i wokal duzo mniej nawiedzony swietna barwa glosu. może brak mi nieco jakiejs odjechanej solowki z kosmosu, ale i tak jest wiecej niz solidnie. z tego co slyszalem, okolicznosci powstania mocno niewesołe wiec i ten nieco zatraceńczy tekst wybaczam.
7 – znowu garbato jakoś. brzmi troche jak czolowka z jakiejs kreskówki momentami. calosc lekka, przyjemna i dosc frywolna, ale nie wiem jak bedzie wyglądala w zestawieniu z resztą tej edycji. troche zbyt serialowa czuje caly czas jakbym czolowke czegos oglądal albo koncowke i napisy w tle.
8 – klimat ma nawet fajny, glos oczywiscie swietny, natomiast ja generalnie takiej muzyki raczej nie slucham i mnie to nie bierze, chociaz doceniam.
9 – hmm na razie nie potrafie zdecydowac co mysle o tym numerze. tzn brzmi intresująco, pare roznych zespolow, z ktorych wzięto to czy tamto moglbym wymienic, ale calosc za pierwszym razem nie porwala, mimo paru niezlych elementow. ale tez tego typu muzyka raczej nie porywa mnie od pierwszego odsłuchu. cos w tym jest ale jeszcze nie wiem co i czy to cos mi sie podoba
10 – dobry kawalek, w koncu znowu. chwytliwy, ale jednoczesnie slychac te hard rockową klasycznosc na odleglosc. moze nie jest to specjalonie odkrywcze, chociaz srodkowy motyw flamenco-podobny i te wstawki jakby z baroku na pewno pomagają temu kawalkowi. nie powala mnie moze jakos kompletnie, ale to bardzo solidne granie i wobec mizerii tej edycji, jak na razie, jest bardzo pozytywną odmianą.
11 – dobre to, dobre. moze nie jakies oszalamiające, ale ma fajny klimat, niezle lączy muzyke lekko rockową z muzyką klasyczną, ale nie robi tego na sile. jakies to naturalne takie jest. moze troche zbyt patosem poleciał ten fragment mówiony. mozna sobie to bylo darowac , bo nieco psuje calosc. ale kurde, dobrze sie tego slucha.
12 – brzmi bardzo klasycznie i bardzo mocno zżynkowo z pewnego znanego kawalka o rogaczu no slucha sie swietnie naprawde, ale kurde, o przeciez to jest kalka wręcz, jakbym wlączyl w trakcie, to bym powiedzial, ze to jakas wersja koncertowa tamtego kawalka... naprawde nie wiem jak sie do tego odniesc, bo z jednej strony brzmieniowa zajebistosc, ale z drugiej no... kurde zżtna straszna.
13 – no nie, nie , niekoniecznie instrumentalnie nawet fajne, choc mocno oczywiste i oklepane, ale estetyka wokalno-tekstowa zupelnie mnie nie bierze znowu podroba, tym razem żeńska, pana podrabianego nieudolnie w kawalku 5.
14 – no dobra, brzmienie klawiszy na początku daje nadzieje, ze to moze bedzie cos fajnego. no i faktycznie mamy cos brzmiącego bardzo klasycznie. moznaby w ciemno znowu podac pewnie rok powstania w przyblizeniu do 2-3 lat. ale slychac tu nie tylko fajne klimaty, ale tez sporo zagran i brzmienia osiąganego przez zespoly wspolczesne, oczywiscie te grające taką muzyke. a jednoczesnie plus, bo pokazuje ten kawalek, ze dobry prog rock nie musi trwac 15 minut koniecznie, zeby zdążyć zaciekawic. w tej slabiutkiej na razie edycji, jasny punkt.
15 – a to z kolei brzmi bardzo swiezo i nowoczesnie ale w dobrym tego slowa znaczeniu. sporo sie dzieje, calosc jest pelna energii i zwyczajnie porywająca i w jakis sposob przebojowa, a do tego ma jednak ten pierwiastek starego dobrego rocka. kto wie, czy tak by nie brzmial po części pewien znany bardzo zespoł dwuznakowy, gdyby jakies 15 lat temu nie poleciał w strone niestrawnej popowej komercho-papki...
16 – oszczednie, ale brzmi intrygująco i jakos tak hmm przytulnie tylko tak w sumie przelatuje i ani sie bizon obejrzy, a tu juz koniec. ale kontynuuje queenwizyjną tradycje milych klimatycznych kawalkow spiewanych przez panie. fajne fajne.
17 – hmm no tak tego pana mozna traktowac tylko z lekkim przymruzeniem oka, bo inaczej... bo inaczej sie nie da po prostu hehehe i odnosi sie to zarowno do wokalu, jak i do tekstów. ale ten kawalek akurat im wyszedl, niewątpliwie. tylko ta produkcja, kurwa... ale to to w sumie mozna powiedziec klasyk jest i bez pwoodu nim nie został.
18 – ma to cholera w sobie cos, jakis taki lekko spookowy klimat. taki lekko pojebany, ale w pozytywny sposob, klimat. i kurde, z kazdą sekundą chyba sie coraz bardziej w ten klimat wkręcam moze troche zbyt mocno sie powtarza pod koniec ale generalnie na plus.
19 – no, początek obiecujący, klimat calkiem calkiem. o dziwo, wokal wcale tego nie psuje. brzmi calkiem dobrze, a przy tym bardzo hmmm relaksująco? moze niezbyt odkrywcze, ale swieze brzmieniowo. cholera, zeby nie żenski wokal, to bym powiedzial wręcz, ze brzmi jak ten zespol, co to sie pojawia w tej czy innej formie w prawie kazdej edycji nie no, autentycznie spodobalo mi sie.
20 – dobre ... było dopoki ten pan nie zacząć płakać. nie no, to by byl swietny numer gdyby nie wokalista. nawet język mi nie przeszkadza, ale wysoki glos ma ten koles tak wkurwiający, ze az ciezko mi to slowami opisac. i psuje tym kawalek, ktory naprawde instrumentalnie bardzo mi sie podoba i mialby spore szanse...
21 – ok, mozna powiedziec, ze dosc przewidywalny muzycznie no i tekst z serii, ‘chodź tu mała, patrz, to moja pała”. ale jednak brzmi spoko, hard rockowa klasyka polana nowym sosem. nie jest to moze porywające jak pewien duzy przedstawiciel rasy ze szpiczastymi uszami, ale sluchalo sie przyjemnie. czy będą tego przyjemnego sluchania jakies ciągi dalsze i nastepstwa, to sie okaze jak poslucham calosci.
22 – klasyczne brzmienie łansegen, tym razem w sosie klasycznosci wspolczesnym. a i sam kawalek to tez taka mała klasyka w sumie jest. tym bardziej szkoda, ze polacy dalej nie potrafia na koncertach skandowac poprawnie tytulu heheh nic dziwnego, ze ostatnio tego nie zagrali. tez bym nie zagral jakby banda ludzi pod sceną nie potrafila wymowic tytulu kawalka, o ktory prosi xD a wracając... no co ja moge napisac? jest pare kawalkow tego zespolu, ktore uwielbiam odrobine bardziej, ale ten tez niczego sobie. brzmienie dość charakterystyczne no i naprawde cudownie płynie ten numer.
23 – zaczyna sie bardzo przyjemnie. chociaz nie. to zle okreslenie. moze nieco pogrzebowo i groznie, ale jednak pieknie. czekalem kiedy wejdzie wokal i spieprzy cały klimat, a tu mila niespodzianka, nie wchodzi wcale dobre to, jest intensywnosc, są ciary. tylko do samej koncowki po tym krotkim wyciszeniu nie jestem przekonany. mozna bylo sobie chyba odpuscic ten wybuch emocji na sam koniec.
24 – zaczyna sie rownie pogrzebowo, jak poprzedni numer. nie wiem czy mnie przejscie do konca przekonuje. jakos tak nagle zmienia zupelnie klimat, mozna to bylo chyba lepiej rozwiazac, ale w sumie dalej pozytywnie. jak wchodzi gitarka to robi sie jeszcze milej. troche tak sentymentalno-smutno nieco i podniośle, ale bez jechania banałem.
25 – ma dosc interesujący klimat, ale jakos nie jest w stanie mnie chyba na dluzej zainteresowac. chociaz, hmmm to kawalek z cyklu tych, co to po paru przesluchaniach mogą zyskac i wkręcic. zobaczymy.
26 – nie lubie takiej estetyki, nie lubie takiej produkcji, nie przepadam za takim aranzem, a juz zupelnie nie znosze takiego wokalu wiec niestety podziekuje. nie no, naprawde, wokal jest przemęczący, odebrał mi całą dzisiejszą energie
27 – niby klimat fajny, ale efekt na wokalu wybitnie wkurwiający. on by byl moze niezly i uzasadniony, jakby byl przez chwile, a nie caly czas. nie no, zbyt jednostajne. niby jakis klimat rosnie i rosnie, a jednak nie rosnie... O_o niby sie zbliza do kulminacji, ale sie... nie zbliza. i ten wokal poza efektem nań nalozonym, jednak zbyt histeryczny mi sie zdaje.
28 – wstep jakby klasyką powiał. szkoda, ze tak szybko sie skonczyl, no ale zobaczymy co dalej. a no tak, wystarczyly 3 slowa pana spiewającego i wiadomo z kim mamy do czynienia. dziwne, bo na pewno slyszalem ten kawalek nie raz, tytul kojarze, a jakos nie skojarzylem zanim wokal nie wszedl. moze to efekt tego, ze oni juz od dawna kojarzą mi sie glownie z tym czyms co uprawiają od kilkunastu lat, a nie z tym, co wychodzilo im tak dobrze duzo wczesniej... niezłe, tworzy sobie calkiem sprawnie klimat, moze nie powala mnie i nie zachwyca, ale slucha sie przyjemnie.
29 – ałaaaa, zaatakowala mnie strasznie tym szybkim pierdoleniem o niczym. nie sorry, nie porywa mnie taka forma ekspresji, drazni mnie taki sposob przedstawiania tresci. a szkoda, bo jak juz ta pani postanawia chwile pospiewac, to wychodzi jej to calkiem fajnie, a i podklad jest niczego sobie. ale tego jej pieprzenia nie jestem w stanie zniesc, powoduje u mnie agresje i wkurwienie. w dodatku jej glosu jak mowi tez nie moge zniesc. dziewczyno, pospiewaj sobie lepiej i nie otwieraj otworu ustnego w innych okolicznosciach, bo spiewanie ci akurat niezle wychodzi
30 – hmm nie wiem, niby to calkiem niezle, ale jakos nie porywa i nie przekonuje. hmm chociaz, dalsza część jakby jednak chwyciłą. nie wiem, dziwny utwor. bede go musial posluchac jeszcze kilka razy na pewno, zeby sie w niego wgryźć. na razie nie potrafie jednoznacznie ocenic. moze pojsc w kazdą strone przy rozdzielaniu punktow
31 – kazda edycja musi miec swojego morgana moze brzmienie bebnow troche odrzuca, ale początek daje jakąś nadzieje na cos dobrego. <minely 4 minuty> no dobra, ten motyw jest naprawde fajny, ale moze juz by przeszedl w cos innego? bo jesli to ma isc tak przez te ponad 12 minut, to mialbym lepszy pomysł na spozytkowanie tego czasu. na przyklad, 12 minutowy filmik z nagą ewą farną... <po 9 minutach> aaaaaaaaaaa ewa, gdzie jestes? nie no, naprawde. to jest fajny motyw, z klimatem itd, ale kurwa no nie na 13 prawie minut!
32 – no odkrywcze to nie jest, pewnie jakies dwiescie miliardow kawalkow brzmialo podobnie, ale urok to niewątpliwie ma, a i pani wokalistka radzi sobie calkiem calkiem. jednak do pewnego czasu trzeba bylo miec troche umiejetnosci, zeby sie wybic i móc nagrywac plyty... nie powala, nie jest to rodzaj muzyki jakiego bym na codzien sluchal i ktory by powodowal moj eargasm, ale przyjemne to.
33 – dalekie to na pewno od klasycznego hard rockowego kawalka, ale nie sposob odmowic mu ciekawej aranzacji, no i jednak są momenty, kiedy czlowiek sobie przypomina, „to przeciez ten głos”... dość delikatne, dobrze wyprodukowane i zaaranzowane. nie jest to cos, czego bym na codzien slucha, znowu, ale skłamałbym, gdybym napisał, ze nie spodobało sie.
ogolem, pierwsza paczka slabiutka z malymi wyjątkami, druga calkiem przyjemna. trzecia w sumie zaczyna sie dobrze, ale pozniej niestety w wiekszosci poziom pierwszej. jak dla mnie jedna ze slabszych edycji. nie wiem co sie kurwa z wami stalo. ja tu wrzucam znowu cos fajnego, a wiekszosc zupelnie odpuscila sobie wysoki poziom z grudnia... ech.
ale dyszka zapewne calkiem mocna sie znajdzie. ale to juz nie dzisiaj.
edit: chociaz, cholera, jak tak zaczalem wywalac to, co ewidentnie szans na punkty nie ma, no to poszlo 12 kawalkow + mój. czyli zostalo 20 kandydatow. owszem, pewniakow moze 4-5 , ale reszta dosc wyrownana. moze nie na najwyzszym poziomie ale w miare rowna i przyjemna. hmm moze to o najslabszej edycji jednak za wczesnie napisalem, chociaz na pewno duzo slabsza od 2 poprzednich. ale byc moze jednak nie az tak slaba jak początkowo sądzilem. tyle, ze bez wiekszych zachwytow. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ytron

Dołączył: 04 Lis 2007 Posty: 844 Skąd: Chujowskie Pocipie
|
Wysłany: Wto Sty 04, 2011 6:53 am Temat postu: |
|
|
1. Znam to, fajne, szalona z niej dziewka
2. Faktycznie nieudany symphony of destruction, czyli godne uwagi
3. O, to jest fajne, choć te instrumentale takie przebiegłe że bez nich byłoby tylko lepiej. Ale melodia świetnie idzie, gładko i pewnie jak Ruscy na Polskę. Wog'le Ruscy powinni siedzieć i muzykę robić a nie głupoty pierdolić i strzelać w kogo nie trzeba.
4. O, a to ten głupi zespół grający głupią muzykę, widzę że ktoś głupi dał ich głupi kawałek aby było głupiej.
5. Rozumiem, że mam zwracać uwagę na tekst tak, bo nic innego tam za bardzo nie ma. No to nie najlepiej bo koleś ma dykcję jak ja i wziął się za rapowanie i to takie śmieszne takie. Do dupy.
6. Czemu nie "stanąć na jednej nodze"? Lepiej by brzmiało, a i tak nie odejmowałoby kunsztu poetyckiego temu dziełu, bo z pustego i salomon nie wydoli hehe. A tak szczerze to nudne to jak flaki bez oleju i koleś brzmi jakby śpiewał dupą.
7. To jest całkiem fajne, trochę głupkowate i trudno mi określić czy to wada czy zaleta. W każdym razie całkiem udane
8. Jeśli się nie mylę to jeden z tej wielkiej rzeszy ktosiów których się zna chyba że się jest mną. Myślę że długo bym tego nie wytrzymał, ale 4 minuty śpiewów z zapaleniem gardła stanowi tutaj przyjemną odmianę, może być.
9. Tak, miałem na myśli odmianę od tego. Czy to już nie leciało na wcześniejszych qw? Hm w sumie gówniana odmiana, bo ten koleś też ma coś bolesnego z gardłem. Tym sposobem kawałek 8 dostał chujowością od 9 i zamiast jednego zyskujemy dwa chujowe kawałki. Ta edycja zmierza do samozchujenia. Haha jaki jestem zabawny, zamiast zabrać się za robotę siedzę i słucham jakichś głupot i narzekam że jest chujowo.
10. Tu też standardowo, ale całkiem fajnie zapieprza.
11. No dzieje się sporo przez te nieszczęsne 9 i pół minuty, raz dobrze raz prog, nie można było się ograniczyć do "dobrze"?
12. A to oldschoolowe jakieś, może być, choć jak by było krótsze pewnie też by mogło być.
13. Oj tak, idź szukaj muzy z duszą, koniecznie.
14. A to brzmi jak crimsony jakieś, pasuje do tytułu
15. Nie, nie chcę wiedzieć jak brzmi to zakończenie płyty bo pewnie jest całe jeszcze bardziej. W sensie że ono tu jest i się na mnie czai i jeszcze się z nim zaznajomię, tak? To Cię tak rozbawiło Narze?
16. Oo znacznie lepiej. I jakie krótkie, w sam raz. Odpocząłem mogę lecieć dalej.
17. Cool story bro. Next
18. łoj nudne
19. Nadobne śpiewy z pierdolnięciem w tle, jeszcze ich nie było w tej edycji, ten kawałek zgrabnie wypełnia tę lukę
20. Gdy facet śpiewa po francusku robi się gejowo, to pewne jak to że niemieckie piosenki miłosne są o zabijaniu. Instrumentalnie całkiem dopieszczone ale też mnie nie rusza, idź pan już, czego piszczysz
21. No tak, żywiołowo i przebojowo yeah. Zamknąć okna i schować się pod stołami, za 4 minuty sobie pójdzie.
22. Tak, moje komentarze są skrzywione przez fakt że łeb mnie napierdala. Ten kawałek jest spokojny ale nudzi. A na następny też będę narzekał, już jestem ciekaw w jaki sposób.
23. Cholera, chyba będę narzekał, że nie ma na co narzekać, ale spokojnie, to ma 8 minut, ale nie już dawno po połowie i nadal nic nie można powiedzieć, końcówka też dobra, głupi huj
24. No i znowu fajnie, wszechświat to wredna cipa, ale o wszedł wokal i zrobiło się chujowo, dobrze. Ale też nie jakoś bardzo i wogle świetny kawałek, chyba najlepszy do tej pory. No dobra, to spróbujmy - na następny nie narzekam:
25. O i proszę, chujnia jakaś. I całe życie tak wygląda. Życiowa edycja. Chociaż jakiś tragiczny nie jest, albo to dlatego że wziąłem procha i dałem jasność ekranu na minimum.
26. Ten podobny, brzmi znajomo w sumie, już to słyszałem coś kiedyś. Nienajgorsze.
27. No definitywnie coś go boli, potem już bardziej przybiera to formę śpiewu, ostatecznie chyba niezłe
28. może być no
29. To mi psuje mózg serio, zamknij morde babo, śpiewaj albo ryj. I czego udaje faceta? No tak, tekst życiowy, będąc tekstem byłby znacznie lepszy.
30. no odkrywcze
31. Se tak bździmkają przez 12 minut i trzeba przyznać że całkiem dobrze im to wychodzi. Dobra, czuję się wybździmkany na resztę życia.
32. no ok
33. Zwyczajne i po prostu no takie tam jest i tyle _________________ DŻAAANGOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|