| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Cze 29, 2010 8:12 pm Temat postu: |
|
|
pietras
12p. - utwór nr 7
10p. - 2
8p. - 6
7p. - 9
6p. - 11
5p. - 16
4p. - 20
3p. - 27
2p. – 28
pietras zagłosował 2 razy na ten sam utwor, a jako że wyslal glosy dlugo po czasie, to nie ma teraz jak tego zmieniac i jego lista musi byc o jeden utwor mniejsza...
tabela 33/34
6 - Dajanek ------------162
9 - mumin_king -------128
27 - Fenderek ----------103
25 - Kater ---------------99
7 - Emek ----------------97
14 - Misiu --------------90
2 - Subrosa ------------90
17 - Majkel ------------87
28 - NAR --------------84
8 - wasdfg7 ------------80
4 - Mandey ------------74
20 - Grandville -------69
23 - zinger_menu -----57
13 - Shoryuken --------56
34 - Incubus -----------55
16 - Bizon --------------51
3 - Mike ----------------50
11 - mustapha91 ------49
19 - Arquest -----------47
1 - Maciej --------------45
21 - Daga --------------38
10 - Shamar -----------37
29 - Pietras ------------37
31 - irminella ----------34
22 - wz. ----------------33
26 - KrzysiekP --------33
24 - Lemur ------------28
12 - Aaricia -----------22
5 - Gosiakn ------------20
33 - Michalzbiku95 --15
32 - Gnietek ----------15
30 - cinas91 ----------15
18 - Tralisław ---------8
15 - innuendo0 --------5 _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Cze 29, 2010 8:15 pm Temat postu: |
|
|
i na sam koniec matka prowadząca
Aaricia
12p - 28
10p - 16
8p - 27
7p - 3
6p - 9
5p - 6
4p - 4
3p - 7
2p - 11
1p – 10
tabela 34/34
01 - Dajanek - Barclay James Harvest - Mockingbird - 167
02 - mumin_king - Slash's Snakepit - Ain't Life Grand - 134
03 - Fenderek - Astra - Beyond To Slight the Maze - 111
04 - Emek - Focus - Hocus Pocus - 100
05 - Kater - Spiritualized - Broken Heart - 99
06 - NAR - Opeth - A Fair Judgement - 96
07 - Misiu - Office Of Strategic Influence - Dirt From A Holy Place - 90
07 - Subrosa - Black Label Society - The Last Goodbye - 90
09 - Majkel – Riverside – Schizophrenic Prayer - 87
10 - wasdfg7 - Electric Light Orchestra - Waterfall - 80
11 - Mandey – Manic Street Preachers - Imperial Bodybags - 78
12 - Grandville - Beardfish - Roulette - 69
13 - Bizon - Elan (feat. Slash) - Street Child - 61
14 - zinger menu - Nektar - New Day Dawning - 57
14 - Mike - Alice Cooper - Dead Babies - 57
16 - Shoryuken – Satellite - Don't Walk Away in Silence - 56
17 - Incubus - Koh Ohtani - To the Ancient Land - 55
18 - mustapha91 - Disperse - Let Me Get My Colours Back - 51
19 - Arquest - Roger Daltrey - Under A Raging Moon - 47
20 - Maciej - Orphaned Land - New Jerusalem - 45
21 - Daga - The White Stripes - Ball and Biscuit - 38
21 - Shamar - Roman Kostrzewski - Żyj szybko i giń - 38
23 - Pietras - Extreme - Get The Funk Out - 37
24 - irminella - Loreena McKennitt - Ancient Pine - 34
25 - wz. - Violet Uk - Rosa - 33
25 - KrzysiekP - Mahavishnu Orchestra - Smile Of The Beyond - 33
27 - Lemur - Manic Street Preachers - Door To The River - 28
28 - Aaricia - Fletwood Mac - Tango in the Night - 22
29 - Gosiakn - The Cranberries - Sunday - 20
30 - Michalzbiku95 - GTR - When the Heart Rules the Mind - 15
30 - Gnietek - Within Temptation - Restless - 15
30 - cinas91 - Snow Patrol - You Could Be Happy - 15
33 - Tralisław - Albion - Scarecrow - 8
34 - innuendo0 - Regimentsgruss - 5
*w związku z pewnymi zawirowaniami, jedna z list była niepełna więc suma punktów wszystkich utworów jest o 1 niższa niż być powinna.
podpisano. p.o. matki prowadzacej - bizon prowadzący.
gratulacje dla zwyciezców
zapraszam do podzielenia sie tym dlaczego takie, a nie inne kawalki wrzucaliscie itd. blablabla...
statystyki made by bizon:
- najczęściej na listach pojawiał się utwór: 06. Dajanek - Barclay James Harvest - Mockingbird - 23 razy;
- na przeciwnym biegunie: 18. Tralisław - Albion - Scarecrow - 1 raz;
- różnych utworów na pierwszych miejscach list: 16;
- najczęściej na miejscu pierwszym: 09. mumin_king - Slash's Snakepit - Ain't Life Grand, 25. Kater - Spiritualized - Broken Heart i 28. NAR - Opeth - A Fair Judgement - po 4 razy;
- najwyżej sklasyfikowany utwór bez ‘maksa’: 08. wasdfg7 - Electric Light Orchestra - Waterfall - 10. miejsce;
- najniżej sklasyfikowany kawałek z ‘maksem’: 22. wz. - Violet Uk - Rosa - 25. miejsce;
- kto na kogo głosował:
wersja 1:
i wersja 2:  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Ostatnio zmieniony przez Bizon dnia Czw Sty 12, 2012 8:41 pm, w całości zmieniany 4 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Cze 29, 2010 11:14 pm Temat postu: |
|
|
Suma punktów ze wszystkich edycji:
1. Fenderek 70 + 122 + 111 303
2. Grandville 136 + 86 +69 291
3. Incubus 84 + 138 + 55 277
4. KrzysiekP 142 + 76 + 33 251
5. Kater 27 + 109 + 99 235
6. wasdfg7 47 + 107 + 80 234
7. Mike 86 + 86 + 57 229
8. mumin_king 38 + 50 + 134 222
9. Maciej 138 + 31 + 45 214
10. Bizon 63 + 101 + 61 205
11. NAR 102 + brak + 96 198
12. Mandey brak + 116 + 78 194
- Misiu 63 + 41 + 90 194
14. Dajanek brak + brak + 167 167
15. Lemur 42 + 90 + 28 160
16. daga 74 + 39 + 38 151
17. Arquest 53 + 48 + 47 148
18. Shoryuken 32 + 50 + 56 138
19. Pietras 29 + 58 + 37 124
20. Mustapha91 43 + 29 + 51 123
21. Emek brak + 22 + 100 122
- Gosiakn 69 + 33 + 20 122
- Shamar 2 + 82 + 38 122
24. Tralisław 49 + 64 + 8 121
25. Subrosa brak + 13 + 90 103
26. innuendo0 11 + 74 + 5 90
27. Majkel brak + brak + 87 87
28. irminella 48 + 2 + 34 84
29. cinas91 24 + 30 + 15 69
30. Michalzbiku95 brak + 50 + 15 65
31. zinger_menu brak + brak + 57 57
32. Ziutek98 28 + 24 + brak 52
33. Gnietek 5 + 13 + 15 33
- wz. brak + brak + 33 33
35. Aaricia brak + 0 + 22 22
36. Atrus brak + 14 + brak 14
Nic tylko pogratulować Dajankowi udanego debiutu! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gnietek

Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 936 Skąd: z pięknej planety zwanej Ziemią :)
|
Wysłany: Pią Lip 02, 2010 11:28 am Temat postu: |
|
|
1 - Długa piosenka w stylu lekkiego metalu, sporo się w niej dzieje, są hmmm... szantowe chórki , ale jako że to nie są chórki w stylu Queen, to najlepsze są długie motywy instrumentalne. Momentami jest śmiesznie, ale kurczę, ależ to jest chwytliwe, ile tu mocy! Jest tu i smutek, i gniew, i sentyment i dużo, bardzo dużo napięcia.
2 - A to już mocniejsza łupanka. Jednak da się znieść, w tym kawałku też się trochę dzieje. Tylko te dziwnie nałożone na siebie i chyba nienaturalnie spowolnione wokale śmieszą mnie.
3 - brzmi to jak cover pewnego amerykańskiego piosenkarza, którego nazwiska nie wolno mi podawać zaśpiewany przez zespół, którego nazwy też podać nie mogę. Fajna jest przygrywka w tle, dęciaki się nie wysilają, więc są sentymentalne, a nie natrętne jak zwykle. Romantyczne to. Wprawia duszę w przyjemne bujanie. Tylko po co ten śpiewak tak uparcie wprawia głos w wibrację?! Zabierzcie go! Wszystko psuje!
4 - W tle elegijna chóralna wokaliza, na pierwszym miejscu ciekawie frazowany smutny wokal (ale gdyby ten wokal śpiewał coś mocniejszego, już by mi się nie podobało, słyszę chrypkę, która byłaby nieprzyjemna), może nieco zbyt pretensjonalne, ale jednak całkiem dobre to jest, trochę psychodeliczne, zwłaszcza solówka na klawiszach z podmuchami wiatru.
5 - Idea zaczynania piosenki od dźwięku roju pszczół nie bardzo do mnie przemawia, ale ten kawałek ma tak porąbaną kompozycję, że trudno mi nie ulec jego urokowi. Trudno było się spodziewać rozwalania perkusji (o ile to perkusja) po tych pszczołach, potem jest jeszcze ciekawiej.
6 - Gdyby nie charczenie na pierwszym tle, byłby miły instrumental. Mówię nie charczeniu!
7 - O ja, to jest po polsku! I to w klimacie lat 60. Do tego ciekawe chórki, symboliczny tekst - wszystko fajne... tylko znowu nieciekawy wokal. Nie to, że koleś nie umie śpiewać, tylko ja nie lubię chrypki.
8 - Jeśli źle rozpoznałem wokal, to zjem własny kapeć. Orkiestracje na początku nie pasują do całości, potem, kiedy są w tle już jest lepiej. Porządny kawałek progresu z przebojowym niby-refrenem.
9 - Bardzo dobry progres z długą syntezatorową improwizacją, tylko wymiękły wokal (znowu!) psuje piosenkę.
10 - Trudno nie rozpoznać tego głosu. Kolejny świetny progresywny kawałek. Mimo wszystko, najbardziej czaruje mnie gra techniką slide na gitarze na końcu piosenki. Wtedy w ogóle wchodzi wszystko, co dobre w tym kawałku.
11 - Da się tego słuchać, bo jest to przebojowe, ale nic nadzwyczajnego: bluesowa gitara (no dobra, solówka jest porządna, ale na tym koniec; n dobra, w ogóle jest bardzo dobrze pod względem instrumentalnym, ale ja nie lubię bluesa), perkusja bardziej talerzowa niż bębnowa, wokal przeciągnięty przez jakiś przester. W pierwszej edycji byłaby to świetna propozycja, ale tu nie robi wrażenia.
12 - Zacinanie na gitarze klasycznej + ochrypły szept, więc co o tym mogę skazać? Ładne to i przebojowe, ale raczej nie dla mnie. Chociaż solo na klasyku z pogłosem na końcu jest cudowne.
13 - Śpiew w stylu stonowanego heavy metalu, do tego niezła rockowo-bluesowa przygrywka (genialna, choć oszczędna perkusja). Kawałek jest powolny, ociężały, z solówką gitarową taką, jaka powinna być. W ogóle to jest piosnka taka jaka powinna być. Cokolwiek to znaczy. Pozostaje tylko pytanie, czy Bizon dał to, czy piosenkę nr 11.
14 - Rock dobry technicznie, dość prosty (w sensie: nie progresywny). To nie jest żadne odkrycie, ale z drugiej strony słucha się tego co najmniej przyjemnie.
15 - Nie! Kocham tę piosenkę, ale nie w tej wersji. Tylko live.
16 - Nie spodziewałbym się tego pana na tym forum. Ale zaskoczenie było raczej przyjemne. Nie mam alergii na rap, dęciaki też są znośne, a do gitary i perkusji już w ogóle nie można się przyczepić.
17 - Ten zespół zawsze był mi obojętny. Jakoś nie przemawia do mnie, ale tez nigdy go szczególnie nie krytykowałem. Tu mamy jakieś motywy arabskie na gitarze, które służą do niczego, ale poza tym wszystko jest porządne. Nie jestem na nie, ale muszę się zastanowić, czy jestem na tak.
18 - Fajno jest! Ładnie współbrzmiące klawisze i gitara (momentami ta gitara brzmi jak nie powiem kto, kogo bardzo lubię), śmieszny (ale czy mimo wszystko nie przekonujący?) wokal, delikatna perkusja, przez chwilę jakieś klawiszowe piszczałki. I kompozycja, która zaskakuje.
19 - Genialny numer, niepokojący i ciężki, przeklimatyczny. Już jestem w innym świecie i nagle... wchodzi wokal, który wszystko psuje. Nie no, to jest taka porażka jak... dobra, nie powiem kto w jakim zespole, bo znowu ktoś się przyczepi, że zgaduję, co to jest - choć wiem, że to nie to.
20 - Porządny progresywny metal ze skrzypcami. Dobre, pod koniec cisza, szum, wrzask.... a potem znowu dają czadu przez chwilę. Co z tego, że słyszałem już kilkadziesiąt takich utworów? Jak jest dobry, to jest dobry, koniec, kropka, enter.
21 - Taki pop raczej, mimo, że ciężki. W sumie nic nadzwyczajnego. Zły nie jest, ale ja tego stylu nie lubię.
22 - Ładna... nie, przepiękna delikatna kompozycja z piszczałkami organowymi i emocjonalnym śpiewem. Chciałbym powiedzieć jeszcze więcej, ale raz, że nie wolno, a dwa, że i tak żadne słowa nie wyrażą tego, co czuję.
23 - O, "Seaside Randezvous". A nie, jednak nie. Musiało być coś bardzo retro, bo w końcu zrobiłoby się nudno. Nie podoba mi się, ale dobrze, że jest. Nie będę zgadywać, kto to wysłał, bo wiem, że Daga.
24 - Zaczyna się niepozornie (choć fortepian i delikatny śpiew nie są złe), ale potem jest klawiszowe solo (te klawisze są zresztą baardzo charakterystyczne) zaczyna się taka jazda, że o ja cię kręcę! Jeden z moich ulubionych zespołów. Nie będę wychwalać pod niebiosa, bo już zbyt wiele razy wychwalałem.
25 - Klasyk. Z tych klasyków, które lubię.
26 - Słyszę zachrypnięty wokal, który znam i którego za bardzo nie lubię. Nie za bardzo to do mnie trafia, choć kompozycja jest chwytliwa, nie powiem. W tym towarzystwie nie jest to cud, w innym może i mógłby mnie zachwycić.
27 - Typowo latynoskie, niczym się specjalnie nie wyróżnia spośród mnóstwa innych, ale fajnie buja. Czasem mam fazę na coś takiego, ale generalnie nie za bardzo lubię, bo kojarzy się z moim smutnym dzieciństwem, kiedy nie znałem rocka (ono było smutne tylko pod tym względem).
28 - Klawisze a la klawiszowiec, którego bardzo szanuję, świetna gitara, chwytliwa, powalona kompozycja i wszystko psuje wokal. Który to już raz?! O ja, toć taki potencjał się tu marnuje... jak trufle w gorzkiej czekoladzie!
29 - Tejknęło maj bref ewej... O kurczę... zaraz, niech ochłonę. Genialne! Czego tu nie ma? Jest i moment klasyki, i przemówienie Hitlera , i dziwacznie użyte dęciaki, i tak powalona kompozycja, że nie ma mowy o przewidzeniu, co czeka za następnym rogiem, jest bardzo dobrze wykorzystany pogłos (i głos, który w innym kontekście bardzo by mnie mierził), jest patos i są jaja. Własnie, czego tu nie ma? Wiem, nie ma miejsca na nudę.
30 - Metalowy instrumental, pełen dysonansów, wybuchów perkusji... W tej chwili trudno mi to ocenić. Nie jest to łatwy kawałek. Może przekonam się do tego, może rzucę w ciemny róg.
31 - Lekko zachrypnięta pani śpiewa po latynosku, w tle delikatne pukanie i saksofon. Bardzo relaksujące zakończenie ostatniej paczki, ale też nic ponadto. _________________ Wszyscy jesteśmy jak worki kartofli: czy chcemy, czy nie, i tak nas wrzucą do piwnicy.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Pią Lip 02, 2010 1:19 pm Temat postu: |
|
|
Paczka numer A:
1. Jak miło, od razu coś znajomego Niezła, rozbudowana rzecz, fajne chórki, solidnie naoliwiona maszyna wokalna, ma to sens - nie ma się czego przyczepić... Chociaż... A, tak. Patos. Ale co tam, i tak mi się podoba
2. Klasyka. W sensie zespół. Bo płyta do kanonu może i nie należy (chociaż bardzo ją lubię!). Sprytnie zrobił to wrzucający, bo na tej płycie zabrakło kogoś totalnie charakterystycznego A kawałek jest bardzo dobry, taki jakby nieco... thrashowy. Mocne, świetnie zaśpiewane, gitary bardzo konkretne. Ziutek98?
3. Z czymś mi się kojarzy...Bardzo mocno kojarzy. Co więcej, bardzo mi się podoba, wokal wibrujący, intrygujący, podkład kreuje klimat, dęciaki... nie jestem zwolennikiem takiego ich wykorzystania, ale tu nawet pasują. A ten drugi głos to znam na pewno. Pozytywne wrażenia, chociaż takich kawałków jest mnóstwo... Lemur?
4. Znowu ktoś klasyką poleciał... Melancholijne, niby proste, ale chwytające za serce. Znowu: niczym się w zasadzie nie wyróżnia spośród całej rzeszy podobnych kawałków, ale te emocje, emocje, emocje... Fenderek, najprawdopodobniej.
5. Genialne. Pewnie o to chodziło katerowi, ten niby mój kawałek. Nic dziwnego. Hałaśliwe, industrialne, dziwaczne, chore. Tak, to mógłby być mój kawałek. Aż dziwne, że nie jest. Brawo za odwagę dla wrzucającego, na pewno znajdę miejsce w czołówce dla tego kawałka.
6. Przyjemne, ale tak sobie przeleciało w tle. Fortepian na początku ładny. A, od połowy robi się ciekawie, jakby cykanie zegara i coś jeszcze. jak z Dark Side of the Moon, nie przymierzając. Nic wielkiego, zobaczymy, jak będzie wyglądał na tle reszty.
7. O, rany. Big beat Pasowałoby do jakiegoś filmu o PRL. Te chórki. O tak. Co więcej napisać? Nie mam pomysłu. Takie sobie.
8. No tak. Tak, tak. Trudno nie rozpoznać wokalu. Nawet ładne, co prawda orkiestra nadaje jakby klimatu muzyki filmowej. Nie wiem, czy o to chodziło. Kojarzy mi się z takim jednym Grekiem. Ładne, choć w zasadzie niewiele się dzieje. Grandville albo Misiu.
9. Z czymś mi się kojarzy Solówka daje radę. Wokal też, linia melodyczna z czymś mi się cholernie mocno kojarzy. W końcu sobie przypomnę
10. Tak, tak. Wiemy. Moja ulubiona solowa płyta tego gościa. Słychać na niej też inną znaną postać. Piękny utwór, wiadomo - emocje. I tak dalej, i tak dalej. _________________
With my last breath I curse Zoidberg.
Ostatnio zmieniony przez Atrus dnia Pią Lip 02, 2010 1:52 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Lip 02, 2010 2:43 pm Temat postu: |
|
|
1. Milutko się zaczyna... Fajne- ale zbyt sztampowe. Patos w połączeniu z dość prostą strukturą i wychodzi taki rycerski, lekko banalny prog metal. Fajne momenty (kilka naprawdę niezłych), rytm, dynamika, ale jednak sztampowe. Jona Olivę wolę w późniejszej odsłonie. Nie wiem, lekko zbyt wymuszone- i na pewo za długie, nie ma podstaw do aż takiej formy. Pod koniec nawet męczące.
2. Oj coś w tym pliku nieładnie się zacina... Taka rąbanka dość typowa dla tego zespołu, aczkolwiek kawałek nie znalazłby się nawet w moim osobistym TOP50 tego zespołu. Za mało finezji, którą panowie posiadają.
I te piski w pliku są absolutnie niedpuszczalne...
3. Fantastyczna zmiana klimatu- zmeczył mnie już ten zgiełk. Pana Lewisa Allana gościnnie tutaj się udzielającego trudno nie rozpoznać. Fajna rzecz z ciekawego albumu. Znowu- końcówka jak dla mnie lekko wymuszona.
4. W następnej edycji jak nic wrzucę SMOKE ON THE WATER
No klasyk, przez ogromne, ogromne K. Piękna rzecz, melancholijna (tytuł zobowiązuje), wspaniale zaaranżowana. Końcówka z serii "ciary".
5. Najpierw fajnie odleciałem, ale potem czułem się jakbym słuchał jakiegoś porytego filmu Bergmana. Ma klimat, ale na dziś nie mogę takiej muzyki słuchać, za dużo mam na głowie rzeczy (to wesele i jego organizacja mnie dobiją...), za bardzo jestem zestresowany na takie schizy... było wrzucać miesiąc albo dwa temu
6. Odpłynąłem. Śliczne.
7. Po pierwszy akordzie czekałem na "it's been a hard day's night" a tu zonk i baaaaardzo znany polski zespół. Fajne, ale bez rewelacji. Takie tam...
8. Głos nie do podrobienia... Wstęp IMO przydługi, orkiestra zbyt oczywista, aczkolwiek rzecz im dłuższa tym lepsza, im więcej ma rozmachu tym ciekawsza. Ale ta lekko musicalowa oprawa nie do końca mi leży, zbyt oczywista.
9. Znowu kawał klasyki, choć zapomnianej. Ile to ja już razy o Babim Lecie pisałem na tym Forum? No to przecież o badziewiu bym się nie rozpisywał
10. Pamiętam kiedy wyszła ta płyta, ten kawałek wszedł na listę w Trójce, strasznie mi się spodoba, po czym momentalnie spadł. Dopiero kilka ładnych lat później kupiłem płytę.
11. Niech będzie po Gmochowskiemu- he, he, he. Zajebiste. Zeppelinowe, "kudłacz z petem" kapitalnie tutaj gra, pana Stockdale'a też zawsze lubiłem... Mój ulubiony kawałek z całej płyty.
12. Kiedyś znalazłem ten zespół na last.fm i momentalnie otagowałem jako "worth exploring further"... Ciężką dość grają muzykę, ale ich akustyczne rzeczy mają dość specyficzny, ciekawy klimat...
13. Nawet mi się ledwo (ale jednak) załapał do TOP10 tego zespołu...
| Fenderek tak półtora roku temu napisał: |
Pokazuje ten utwór takiemu Friends Will Be Friends jak można dodać piosence patosu i nie wysyłać jej w obszary obleśnego banału... Żadne dzieło, melodia prosta i przaśna nawet- ale ma to jakiś urok i po prostu przyjemnie się tego słucha. Fajne brzmienie gitary- takie pełne... przeszywające... |
14. No fajne. Przyjemne. I z fajnej gry. Trzecia część?
15. Ho, ho, ho. [/święty Mikołaj mode]. Kolejny niezwykle charakterystyczny głos i gitara. Chyba mój ulubiony kawałek z tej płyty, na żywo lepszy.
16. Od czasu do czasu kiedy rap jest jakoś ciekawie zaaranżowany- to nawet mi się podoba. Niespodziewanie nawet na plus. Coś tu się dzieje. Fajne połaczenie rocka z rapem.
17. Nie sposób nie znać zespołu, fajny akustyk w zwrotce, ale jednak refren zbyt nachalny do czego mają tendencje. Riff i klawisze nad nim świetne, ale... refren mnie lekko mierzi.
18. Kolejny (chyba) zapomniany klasyk ze Stanów. Dużo się dzieje, urzekła mnie melodia zwrotki. Fajne mocniejsze fragmenty, słychać że to trzy dekady temu zrobione, a że tę dekadę naprawdę lubię...
19. Chciałem napisac że zaczyna się jak [tu nazwa zespołu] a już po chwili musiałem się stuknąć w głowę bo to JETS [tu ta sama nazwa zespołu]. Kawał fajnego rocka. Nie ma odkrywac Ameryki i nie odkrywa. Ma kopac dupsko i kopie.
20. Kołysze. Buja. Momentami nawet lekko zachwyca.
21. Taka sobie balladka. To był singiel i to nawet wysoko na listach przebojów Zespołu nie lubię, ale ten kawałek może być, jakiejś wielkiej potrzeby wyłączenia go nie miałem.
22. Generator elektrostatyczny i mamy znowu klasyke prog rocka. Niezły kawałek z niezłej płyty.
23. No dopsz... w Falloucie 3 sa lepsze
24. Coś związanego z Sienkiewiczem, widzę... Kawał progresywnej klasyki, ale momentami ociera się o przerost formy nad treścią... jak to często u nich bywało...
25. Jedyny w miarę porządny kawałek tego zespołu... Poczatek fajny, potem niestety wchodzi przaśny rytm rodem z potańcówek, namolne klawisze... LOL- jak zobiłem ich TOP10 to się ludzie w głowy stukali...
26. Jeszcze "nie ma róży bez kolców" lubię- ale na ten zespół generalnie mam awersję. Miłe- ale banalne. COŚ w tym banale fajnego jest, ale...
27. Typowe dla lat 80-tych brzmienie, ale że rzecz jest z takiego a nie innego miejsca to moze być i "młodsza". Nic wielkiego.
28. Poprzednie Jerusalem bardziej mi podchodziło Jest kilka osób z Asii, jest pan ze Spock's Beard, ale na kolana mnie nie rzuciło. Pewnie dlatego, ze jak w przypadku Asii- za dużo w tym AORu...
29. Fantastycznie zaaranżowane, nieźle poryte. Faktycznie wielki jest ten chochlik...
30. Trochę jak przy numerze 5- absolutnie nie na dziś z takimi klimatami jak dla mnie.
31. No milutkie i tyle.
Taki sobie powiem szczerze poziom. Nic nowego, czego nie znałem na kolana mnie nie rzuciło... dużo rzeczy bardzo średnich jak dla mnie. Kilka fajnych, ale... no fajnych już od dawna  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Lip 02, 2010 3:26 pm Temat postu: |
|
|
1 – dobre wejscie, zalatujące takim klasycznym gitarowym graniem. musialem sprawdzic co to, bo mnie ciekawosc meczyla heh no i tak, to jest w sumie jakas klasyka tego gatunku, nie da sie ukryc, chociaz akurat znam tylko z nazwy. przeszkadzają mi w tym kawalku nieco powermetalowe wokale. to chyba w sumie jedyna rzecz, jaka jest na minus, bo sam kawalek, moze nie jest jakis megaodkrywczy, ale po prostu fajnie plynie i dobrze sie slucha. ale jednak wokale zalatują rycerskoscią, a to jakos srednio mi podchodzi. / krzysiekP? matka prowadząca? atrus?
2 – hmm wokal silne skojarzenia daje. mielismy juz podobny przypadek chyba w 2. edycji, kiedy wokal brzmial bardzo mocno jak pewien pan, a byl jego nastepcą. helo again... heheh sam kawalek niby dobry, gitary tna wszystko na swojej drodze. ale jako calosc mam po prostu wrazenie, ze takich numerow slyszalem wiele. do posluchania ok, ale do wysokiej pozycji w tej zabawie u mnie juz niekoniecznie. / ziutek?
3 – no ładne ładne. w sam raz do jakichs smutno-romantycznych scen z niszowego filmu dla intelektualistow. tyle, ze niewiele ponad. tzn naprawde ladne, ale to troche malo / daga albo inna z dziewczyn
4 – no tak. pewnie napisałbym, żre nie sposób nie znac, sluchając szeroko pojetego rocka, ale na tym forum nic mnie nie zdziwi o dziwo niewiele wiecej znam tego zespolu, chociaz te najbardziej znane kawalki gdzies tam kojarze, chyba nawet jakiegos skladaka w domu mam heh bardzo przyjemny utwor. pamietam, ze kilkanascie lat temu troche mnie nudzil, ale czlowiekowi z wiekiem lekko sie zmienia nastawienie do roznych rzeczy. ten kawalek ma swietny klimat, idealnie pasujacy do tytulu / emek
5 – o, wuwuzele! nie, sorry, po prostu nie ponad 12 minut plam dzwiekowych i roznych dziwnych polączeń. moze ma to i jakis sens, ale ja go nie widze. nie dla mnie / kater? shamar?
6 – ladnie brzmi, ma klimat niewatpliwie, powiedzialbym nawet, ze chopinowo brzmi tyle, ze troche zbyt jednostajne sie robi. jest ok, ale jeszcze nie do konca wiem co z tym zrobic. / lemur? chociaz nie...predzej któraś kobitka.
7 – głos od poczatku byl dosc oczywisty, ale muzycznie mi kompletnie to nie pasowalo do wiadomego zespolu bardziej do bigbeatowych zespolow lat 60tych nie no, calosc dosc zaskakująca jak na wykonawce, ale jednak jakos nie przekonuje mnie. / nie mam pojecia kto...
8 – początek juz mi sie podoba. potem zaczyna zalatywac muzyką filmową i juz nie jestem pewny czy to dobrze. ale brzmi dobrze. no glos znany. musialem sprawdzic, bo mialem wrazenie, ze znam wykonawce i faktycznie, choc akurat tego kawalka nie znalem. dobre. moze nie powala jakos bardzo, taki radosny song o chwalcie pana, ale ma jakis urok. / grandville? tralisław? grandlisław? nie, jednak chyba nie. dajanek?
9 – ha! myslalem o tym zespole do tego topu! znowu ktos moj pomysl w zycie wciela hehe chociaz akurat nie ten kawalek chcialem. bardzo lubie calą plyte. moze wokale nieco archaiczne, ale taki wtedy byl ten styl. muzycznie naprawde swietne. / albo fenderek, albo ktos sie pod niego podszywa
10 – nie znalem, ale głosu sie nie da pomylic, a ze z zespolem plyty mam i znam, to mniemam, ze to solo przeszkadzają mi troche chorki na koncu. zbyt oczywiste. ale poza tym kawalek fajnie sie unosi. przyjemne / typowanie incubusa lub wasdfg7 chyba zbyt oczywiste, ale nie mam innego pomyslu.
11 – heheh czyzby ktos chcial skorzystac na dobrej queenwizyjnej koniunkturze na tego wykonawce? w dodatku znowu ktos cwaniakuje i sie pode mnie podszywa pamietaj podszywaczu. mieczem wojujesz, od miecza zginiesz! bardzo lubie ten numer. nie wiem czy moj ulubiony na plycie ale na pewno jeden z... tacy ludzie jak pan gitarnik przywracają mi wiare w to, ze mozna dalej nagrywac dalej kawal dobrego hard rocka. a pan wokalista to jeden z lepszych glosow w rocku obecnie. az dziwne, ze go nie znalem jeszcze niedawno. numer bardzo piosenkowy ale przy tym nie oczywisty, no i duzo dobrej gitary czyli to, co bizony bardzo lubią. / mumin nie bylby taki bezczelny chyba heh fenderek jednak chyba inne klimaty wrzuca. wasdfg7?
12 – kogos mi to przypomina, ale kawalek nie jest az tak dobry, zebym sprawdzal po tekscie, kogo nie odrzuca, ale tez nie zacheca za specjalnie do ponownych przesluchan. ma jakis tam klimat, chociaz mnie ten klimat nie do konca przekonuje / nie podejme sie zgadywania kto to wrzucil. chociaz lekko podejrzewam dage.
13 – ooh yeah. fajne wejscie gitarki na początek. no tak... wokal wszystko wyjasnia. jest tutaj ktokolwiek, kto nie rozpozna wokalisty? to powinien zachowac to dla siebie, bo siara troche heheh co ja poradze, ze mnie glos tego pana na dluzszą mete jednak troche meczy. tak samo jak akcent. niby niezly, ale ja ciagle slysze te typowe dla przedstawicieli tej nacji nalecialosci instrumentalnie nawet mi sie podoba, chociaz bez wielkich ochów, achów i rób mi to jeszczów. / ziutek bylby az za oczywisty, ale czemu nie?
14 – no żesz kurna znam ten glos. ale nic... slucham... brzmi bardzo fajnie, gitarka mi sie podoba i tez mam wrazenie, jakbym znal gitarzyste, albo ten pan dobrze kogos podrabia brzmi niezle ale niewiele wiecej chyba. / mike?
15 – tego glosu tez nie ma prawa sie pomylic z nikim innym jesli slucha sie rocka szeroko pojetego nawet jesli, tak jak ja, nie zna sie solowych dokonan tego pana, a i z zespolem tylko gdzies polowe to akurat kiedys slyszalem, bo przesluchiwalem te plyte, ale w pamieci jakos bardzo mi nie zostalo. bo to taki kawalek jest. niby brzmi niezle, tyle, ze slyszalem takich pewnie zbyt duzo zeby ten sie czyms szczegolnym wyroznial. niezle, ale bez szału. / shoryuken?
16 – nie znam. brzmi dosc intrygujaco. tzn byloby zwyklym kawalkiem z szybką rymowanką gdyby nie ta trąbka w tle, ktora robi swietną robote w tym kawalku, bo wyciąga ją z masy podobnych kawalkow. i to jest plus. czy az taki, zebym do tego wracal? pewnie nie, ale bylo to w jakis sposob ciekawe. / irminella? innuendo0? gosiakN?
17 – uhhh ja, ich komme, ich komme, nur ein moment! znaczy, ten tego. nie przepadam za spiewaniem po niemiecku mniej wiecej tak samo jak za spiewaniem niemcow po angielsku hehe ale tu dodatkowo nie przepadam tez specjalnie za tym zespolem. nie jest to jakies odpychające dla mnie ale nieco zbyt toporna muzyka jak na moj gust. oczywiscie w tym przypadku ta topornosc jest w pelni zamierzona, ale to mnie i tak nie przekonuje / nie mam pojecia kto ich tu slucha... ale moze lemur. on wyglada na takiego, co to lubi po niemiecku zanucic heheh
18 – to jeden z tych wielu zespolow, ktore chyba wypadaloby chociaz pobieżnie poznac. ale nie znam na razie. ładnie plynie sobie. takie dosc klasyczne brzmienie, rzeklbym. chociaz wokal w wyzszych rejestrach nieco mnie drazni. nieco aerosmithowy wokal, ale jednak slabszy chyba. albo przynajmniej taka maniera. niezbyt mnie przekonuje. ale muzycznie calkiem przyjemne. / tralisław? emek?
19 – wejscie mi sie bardzo podoba. mocno nasuwa sie na mysl pewien zespol. wejscie wokalu rozwiewa wątpliwosci heh no coz. zagrane fajnie, ale znam calą mase lepszych kawalkow tych panów to jest takie dosc oklepane i karykaturalne wokalnie. az podejrzewalem pewnego pana od części nogi z niemiec, ktory nasladowal czesto wokal z tego zespolu. / ziutek again? nie, lepiej mi pasuje gdzie indziej chyba.
20 – zaczyna sie mocno interesujaco. a dalej kurde jeszcze lepiej! mocniejsze wejscia naprawde swietne! no i do tego caly czas przewijajacy sie w tle motyw chyba skrzypiec. znakomite! moze brakuje nieco jakiegos motywu przewodniego ale naprawde podoba mi sie ten numer. ta mocna koncowka zaraz przed chwilowym wycszeniem bardzo adehade’owa / fenderek? grandville?
21 – po mocnych dzwiekach poprzedniego kawalka az dziwnie zaczal brzmiec ten akustyczny wstep heh tak, glos mi znany i dosc charakterystyczna barwa. to dosc znany kawalek chyba znowu, choc ciezko powiedziec ponownie, zeby byl zbyt znany do tej zabawy. pan wokal to jest wciaz jeden z tych wykonawcow, ktorych mam gdzies na liscie do poznania, bo na razie znam ze 3 kawalki i wszystkie lubie, a jeden (nie ten) to nawet mocno uwielbiam. dobre, dosc tradycyjne w brzmieniu poznych lat 90tych, ale dobre. nic wielkiego, ale kawalek dobrego grania. / incubus moze? idąc po tradycji z edycji drugiej.
22 – stylizowane mocno na pewnego roznookiego wokaliste. ciekawe w klimacie. nie do konca moja bajka, ale podoba mi sie. dodatkowo fajne fletopodobne dzwieki w tle. moze troche za dlugie. ale dobre, dobre. nie podobają mi sie tylko wyzsze wokale troche. reszta zostawia pozytywne wrazenie. / nie mam pojecia... fenderek mi bardziej pasuje do innych kawalkow. lemur?
23 – oł je. fajnie, ze w kazdej prawie edycji znajduje sie cos takiego. mile urozmaicenie i usmiech na ryju. nie w moim guscie raczej, ale fajna odmiana / daga zbyt oczywista. innuendo?
24 – bardzo mily poczatek. jezioro, palmy i te sprawy... hmm, chociaz wolalbym chyba gdyby to zostalo instrumentalem. instrumentalnie znakomite. wokalnie dobre, ale osobiscie mi wokal nie pasuje do tego kawalka. ale calosci slucha sie swietnie. od niemal chopinowskiego wejscia, po swietne wykorzystanie klawiszy wszelakich. moze w koncu pora sie bardziej zainteresowac tym zespolem... / granville? misiu?
25 – heh no to moze najwieksze przegiecie jesli chodzi o ‘znaność’, chociaz z drugiej strony, frekwencja w topie była żałosna wiec... bardzo lubie ten kawalek, chyba nawet na mojej liscie wygral. mimo, ze zespol to troche siara, to jednak dobry numer jest. tyle, że chyba nie z cyklu tych, na ktore oddalbym swoj glos w tej zabawie tu jednak glosuje glownie na rzeczy, ktore mnie powalają. ten kawalek zwyczajnie lubie / irminella?
26 – skrzyzowanie sławnej cioci i slawnego włocha z new jersey? ejtisowo brzmiąca balladka. miła dla ucha, nie zatruwa umysłu, ale też nie powala jakos specjalnie. / mike?
27 – „los lipnos uczucios”. koniec odcinka 76554. w rolach głównych wystąpili: fakaldo gomez, hermenegilda suarez i esperanza fernandez. powtorki nie obejrze... / kobieta... na pewno...
28 – nie znalem. spojrzalem co to. ktos o nich ostatnio tu wspominal, ale nie pamietam kto... wasdfg moze? cholera wie. w kazdym razie dosc interesujące, nieco chujarzowo-vanzandtowa barwa glosu wokala chwilami. dosc ciekawe polaczenie komerchy z calkiem dobrymi motywami, choc calosc brzmi jakbym to juz slyszal milion razy i za dlugie. / jak juz pisalem, ktos o nch tu ostatnio pisal i nie wiem kto, ale moze wasdfg.
29 – instrumentalnie zaczyna sie interesujaco. ale glosowo jakos mnie srednio przekonuje. chociaz mam silne wrazenie, ze kojarze zespol. ale nie bede sprawdzal. brzmi interesująco, choc nie do konca mnie przekonuje. ale z pewnoscią jeszcze dam szanse temu kawalkowi. / Nar
30 – poczatek mocno intrygujący. pierdolniecie wisialo w powietrzu wic malo zaskakujące. ale wciaz brzmi intrygująco. nie moje klimaty i zbyt dlugo sie ciagnie, ale jest w tym odczlowieczonym kawalki cos ciekawego. musze sie nad tym jeszcze zastanowic. / nie mam pojecia kto tu slucha takich rzeczy.
31 – heh jakie przejscie od poprzedniego kawalka no mile to dla ucha ale raczej niewiele wiecej. ot takie, ladne. nie przeszkadza w niczym ale za 10 minut juz nie bede tego pamietal. po jakiemu to? holenderski? / kobitka ktoraś.
generalnie bardzo wyrownana edycja, ale nie najlepsza. tzn prawie nic nie jest kompletnie slabe, ale tez zachwytow bardzo niewiele na pewno jeszcze kilkanascie kawalkow odslucham zanim glosy wysle. na razie 16 kawalkow skreslilem z roznych powodow, wiec z 15 bede wybieral. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pią Lip 02, 2010 6:15 pm Temat postu: |
|
|
01 – o nie, będzie chyba progmetalowo i kobylasto. Riff nawet troszkę buja. O boże, a potem wojowniczy, napuszony głos, co się wczuwa. Zaczyna się czwarta minuta a mi się nuuuuuudzi. Chyba pójdę coś poczytać. Niby coś zaczyna się dziać, ale mam wrażenie sztampowości i pustki. OK, ta zmiana melodii w wodewil wyszła całkiem spoko. Ale tylko to. Rany, kiedy to się skończy. Gdyby tak do kilku fajnych pomysłów w aranżacji wokalu dodać ciekawą muzykę mogłoby być naprawdę ciekawie.
02 – nie, nie lubimy takich klimatów. Żebym lubił wrzask, to musi być naprawdę przerażający, awangardowy i jazgotliwy. Tu jest takie metalowe pitu-pitu. Leci sobie, ja sobie czytam, nie słyszę żadnej nuty, która by zwróciła moją uwagę. Od początku do końca wydaje się wymuszone, bez żadnego błysku.
03 – no proszę, jakoś wreszcie lepiej zaczyna. I głos, którego nie da się nie znać. A potem zaskoczenie i drugi, niezwykły głos, ha. Mnóstwo subtelności i uroku w tym jest. No a potem dochodzą dęciaki, to lemur nie może nie być zadowolony. Czy można to nazwać jakimś alternatywnym soulem? Chyba tak. Super, strasznie mi się podoba
04 – to jednak można wrzucać takie znane utwory? Skoro cenzura puściła... zawsze lubiłem ten kawałek, choć nie tak, jak największy hicior tych nastrojowych panów. Ma klimat, może leciutko pretensjonalny jak na dzisiejsze czasy. Są momenty. W sumie ten utwór po jakimś czasie nieco nuży, ale dzięki wspomnianym momentom nie odrzuca. No i jest trochę hipnotyczny.
05 – ta kobyła zaczyna się bardziej intrygująco niż pierwsza. Z takich brzdęków może wyniknąć coś fajnego. Póki co eksperymentatorskie miauczenie elektrycznych kotów – niezłe. Hm, czyżbyśmy mieli najbardziej nietypowy utwór w historii tej zabawy? Na pewno intryguje i za to ma wielkiego plusa. Trudna, niepokojąca, „przeszkadzająca” muzyka. Ale jakoś to kupuję. Czasami nawet lemur potrzebuje odmiany od gładkich melodii. Takie rzeczy wydatnie mu w tym pomagają. Może troszeczkę za długie tylko.
06 – po jazgotach wracamy do łagodnych i subtelnych krain. Dobra, jest ładnie. Ilustracyjnie. W sam raz do slideshow z zachodami słońca, szczytami górskimi i innymi cudami natury. Ciekawy zabieg z tymi odgłosami w środku – jakoś się dzięki temu wyróżnia. Ale ogólnie, to jednak ginie w tłumie setek ładnych fortepianowych chilloutów.
07 – teraz Polska. Troszkę chyba za długo czasu mi zajęło rozpoznanie głosu. Wiadomo, że gadanie o ich dawnych i obecnych wcieleniach to już truizm. Tutaj artystowski rock lat 70. w całej okazałości. Na pewno można się przy tym klasycznie odprężyć. Nie jest to jednak żadne arcydzieło. Plus za chórki i skrzypki.
08 – zaraz, czy ja tego nie znam? A nie, chyba jednak nie. Czekam, aż wreszcie coś się zdarzy. No i się zdarzyło. Znowu głos, który znam. Zastanawiam się czy to z wycieczek po Grecji czy też nie. A może jednak tak? W każdym razie, jak wiadomo, nie jestem wielkim fanem tego pana, z nielicznymi wyjątkami. Tu mnie raczej też nie rusza. Myślę, że z innym głosem mogłoby być jeszcze przyjemnie. Bo miło jest, lubię określać takiego utwory, że mają dużo światła.
09 – rany, mam jakieś straszne zaćmienie, bo mam wrażenie, że wiem kto to śpiewa tylko personaliów za nic nie podam. Anyway, brzmi tak klasycznie, że bardziej się nie da. Hammondy, długaśna solówka i w ogóle. Niby wszystko na miejscu, ale mnie jakoś nie może poruszyć. Leci sobie jako tło. Przyjemne tło, ale chyba chcemy dawać punkty za coś więcej. Pod tym numerkiem nie ma za bardzo o co się zaczepić. Taka wszechogarniająca poprawność i tyle, lekko zmierzająca donikąd dodatkowo.
10 – początek zwiastuje dramatyzm. No tak. Wchodzi głos i lemur się rozpływa. Przecież wiadomo, że akurat w tej muzyce czuje się on jak ryba w wodzie. Ten człowiek nawet ze średniej kompozycji potrafi uczynić coś, co przynajmniej leciutko nadtopi mi serduszko. Muzycznie – możliwe, że gdyby śpiewał to ktoś inny, przeleciałoby bez zaczepiania się o moje uszy. A tak – od razu coś trzyma za gardło.
11 – hm, słucham z mieszanymi uczuciami. Raz się podoba, raz nie. Ta brzęcząca gitara strasznie wkurzająca. Nie, generalnie bardziej się nie podoba niż podoba. Tylko ten – chyba – refren daje radę. Wokal interesujący. No i styl grania na gitarze, który od razu przywodzi na myśl tylko jedną postać, jak widać – popularną w Queenwizji. W sumie, to popularną w ogóle. Werdykt – raczej nie moja bajka, ale zupełnie na straty nie spisuję. Głównie dzięki temu ciekawemu głosowi.
12 – jest w tym coś intrygującego. Czy to tylko iluzja, a w istocie to jakaś tandeta? Czy to może naprawdę jakiś ciekawy wykonawca, a w samej piosence jest mnóstwo przekazu i powagi. Trudno mi się zdecydować. Muzycznie jednak za mało by się zachwycić, ale jak mówię – coś w tym przyciąga, choć jednocześnie pozostawia wrażenie niekompletności.
Ciąg dalszy nastąpi _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sob Lip 03, 2010 7:58 pm Temat postu: |
|
|
13 – chyba już kiedyś wyrażałem swoje zdanie o tym zespole. Co mamy tutaj? Taka sobie smęciarska i ograna balladka, z mało ciekawą melodią. Solówka równie sztampowa i bezpłciowa. Czy fakt, że sprzątam pokój mnie do tego tak źle nastraja, czy to po prostu zwyczajnie słabe jest? Wszystko to już było.
14 – niby jakaś próba, żeby to brzmiało ciekawie. Głos brzmi znajomo, a może to ja mam omamy słuchowe. Nie mogę powiedzieć, bym miał jakiś wrogi odruch wobec tych dźwięków. Wręcz przeciwnie, jak weszła solówka to zaczęło nawet wciągać. Aż przestałem sprzątać i sobie słucham. Nie no, takie bardzo poprawne, w porządku rockowe granie. Ale pod koniec troszkę zabrzmiało nudą.
15 – świetna gitara, bardzo intrygująca. A potem głos, który znam. Co więcej, słyszałem ten głos na żywo. Co więcej, słyszałem ten utwór na żywo. Ale szczerze mówiąc, nie przepadam za tą płytą. Inna sprawa, że utwór ma w sobie fajną hipnotyczność i rytm. Zdecydowanie jednak nie mieści się w czołówce dokonań tego zacnego pana. Przez to zwolnienie w środku rzecz mocno siada. Końcówka fajna.
16 – w sumie fajnie, że pojawiła się jakaś odmiana, to chyba pierwszy rap w queenwizji. Ja nie należę ludzi, którzy by z gruntu odrzucali ten kawałek. Sfery tekstowej nie oceniam, nie chce mi się wsłuchiwać. Muzycznie zrobiło się baaaardzo fajnie. Czy to jeszcze rap, czy już raczej melodeklamacja po prostu? Trąbka w uszach lemura to miód w jego sercu. Wynikło z tego połączenie niby-rapu z rockiem i to połączenie bardzo zgrabne, pomysłowe. Bardzo mi się podoba. Ma spore szanse na punkty.
17 – no cóż, strasznie lubię tę grupę. Uwielbiam ten język. Uwielbiam aurę, otoczkę, klimat ich dokonań. Ale to raczej nie należy do moich faworytów, choć otwiera rewelacyjną płytę. Te wstawki orkiestrowe zawsze wydawały mi się pretensjonalne potwornie. Ale są też momenty, które porywają. Moim zdaniem to chyba troszkę zbyt znany utwór do QW, ale może po prostu jako, można tak powiedzieć, fan tej kapeli, mam inną optykę, a dla wielu osób to odkrycie czegoś nieznanego. Pewnie będę punkty.
18 – całkiem ładne. Nie wiem kto to, choć chyba powinno mi się coś kołatać. Niezłe melodie, przyjemny wyluzowany nastrój, kawałek na spokojne niedzielne popołudnie. Coś w sobie ma, jest bardzo spójnie i konsekwentnie zaaranżowany i poprowadzony. Nie mam za bardzo się do czego przyczepić. Podoba się, nie zniewala i nie porywa, ale są spore szanse, że będę chciał do tego wrócić.
19 – taki tam hard-rock, to wrażenie po pierwszej minucie. Wokal rzecz jasna rozpoznałem, choć zacząłem kombinować, czy to możliwe, że ktoś wrzucił coś tak rozpoznawalnego, czy może chytrze dał jakiegoś genialnego imitatora. Jak na to pełne prądu granie – no nawet ok, choć pewnie na dłuższą metę nigdy nie zostanę fanem takich klimatów. Choć...jak tak słucham, to nie wiem, czy to nie jest najfajniejszy ich utwór, który słyszałem o dziwo. A słyszałem bardzo mało. Nie no, taki tam hard-rock, ale taki tam fajny hard-rock.
20 – póki co (koniec 2. minuty) nudno. Teraz już ciekawiej. Nawet w te orientalizujące motywy zaczynam się wczuwać. Są dosyć impresywne, bo pojawiły mi się jakieś obrazki w myślach. Nie no, skrzypki coraz bardziej dają radę, w przeciwieństwie do bulgoczącej gitary. Skrzypki, wracajcie, bo bez was ten utwór nie ma sensu. Dobra ok, kawałek jest naprawdę spoko i zachęca do dowiedzenia się kto to właściwie gra, można by mu tylko skrócić intro i końcówkę trochę. Ma spore szanse na pierwszą dziesiątkę nawet.
21 – znam. Przecież to strasznie znany utwór jest, no nie wygłupiajmy się. Całkiem lubię refren i tyle. Generalnie taka ballada bardzo radio-friendly, trzeba przyznać, że w kategorii właśnie „radiowy przebój” jest to zrobione po bożemu i z wyczuciem czym można się przebić. Zwrotki są mdłe mocno. Sympatyczny, nieco banalny utworek, nigdy nie miałem na niego alergii, nigdy się nie zachwycałem, jak mówię, ma trochę fajności w refrenie. Dziękuję, proszę o następną piosenkę.
22 – początek niezwykle obiecujący...ej kurczę, jakie to fajne jest. Strasznie lubię taki sposób śpiewania przecież. Jest dramatyzm. Jest napięcie. Są emocje. Jest patos ale nie ma pretensjonalności. Nie wiem kto to, ale chętnie bym się dowiedział. Ten motyw, z pełnym napięcia śpiewem i werblowym jakby bębnem robi wspaniałe wrażenie. Jak zwykle zamiast fletów wolałbym trąbki, ale i tak jest ślicznie. Tak, świetne to jest! Trafia w moje pragnienie poszukiwania nastroju i melodii. Nie wiem czy w tym momencie to nie najlepszy, albo vicenajlepszy numer.
23 – czasami lubię sobie posłuchać staroci, ale chyba dziś takiej chwili nie ma. Nie czuję nostalgii za takimi wykopaliskami, nie mam potrzeby rozpływać się nad ich naiwnym, staromodnym wdziękiem. One grają dla mnie w filmach, gdy rymują się z nastrojem całego dzieła. Same w sobie...nie stanowią niczego, co by mnie zachwycało i poruszało. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mustapha91

Dołączył: 07 Lis 2009 Posty: 493 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Sob Lip 03, 2010 8:17 pm Temat postu: |
|
|
Paczka A:
1. Zaczyna się obiecująco, gitarowo oraz progowo. I wokal na początku także nie przeszkadza. Ale gdy rzecz się rozwija, wchodzą chórki, mój entuzjazm opada. Za dużo rycerskości, za którą nie przepadam. To jedyna wada, do której mogę się przyczepić, ale na tyle poważna, że dyskwalifikuję tę kandydaturę w moich uszach. Poza tym, sprawia, że 10 minut, które często są przyjemnością, w tym wypadku stają się męką.
2. E tam... Taki zgiełk i łupanie to nie jest gatunek, który mustaphy lubią najbardziej. Co prawda, nie powoduje w tym wypadku gorączkowego szukania przycisku "next", ale także nie powala. Przy tym mam wrażenie, że słuchałam już setek temu podobnych utworów, co także nie przemawia na korzyść dla tego konkretnego.
3. Nareszcie zmiana klimatu na przyjemny i miły dla ucha Początek niesie ze sobą jakieś skojarzenia, jakbym już kiedyś słyszała ten utwór... ale nie. Ładnie, ciekawie, są dęciaki i interesujący wokal. Zobaczymy, jak rozwinie się ta edycja, gdyż nie wykluczam ewentualnych punktów dla propozycji numer trzy.
4. Może nawet nie tyle smutny, co pełen zadumy i przygnębienia wokal oraz niesamowity chór w tle wprowadzają w - jakże zgodny z tytułem - melancholijny nastrój. Świetna aranżacja. Wielkim atutem są emocje, doskonale oddane, sprawiające wrażenie bardzo autentycznych. A do tego jest to klasyk, znany mi już wcześniej. Najprawdopodobniej będzie wysoko.
5. Niepokojący wstęp... Pszczoły?! Później jakieś trzaski, coś spada po schodach, dalej perkusja... Interpretacja za każdym razem trochę inna. Bardzo eksperymentalne, dziwne, hałaśliwe. Nietypowe i niespodziewane w zabawie takiej, jak QueenWizja. Trzeba jednak przyznać: intryguje i ma pewien specyficzny rodzaj klimatu. Mimo, że mnie osobiście nie chwyta 12 i pół minuty różnorodnych jazgotów, gratuluję temu, kto wrzucił, odwagi i oryginalności
6. Idealnie pasuje po wcześniejszym, trudnym w odbiorze, choć interesującym kawałku. Delikatne, piękne klawisze pozwalają odpłynąć w krainę relaksu i odprężenia. A później dochodzą jakieś bliżej niezidentyfikowane dźwięki, które, tak jak Atrusowi, kojarzą mi się z Ciemną Stroną Księżyca. Ale jest to zaleta, biorąc pod uwagę moją opinię o tym krążku Chociaż nie jest to nic szczególnie wybitnego, podoba mi się.
7. Wykonawcę znam oczywiście, ale teraz rozpoznałam ich jedynie po charakterystycznym wokalu. Cała reszta, czyli styl wykonania tej piosenki jest zdecydowanie dla nich nietypowy. Nie bardzo wiem, co jeszcze napisać na jej temat. Jest mi bardzo obojętnia, ani zieje, ani grzębi Jedyny plus za wprowadzenie jakiegoś urozmaicenia językowego.
8. Wstęp jak z muzyki filmowej, za którą nie szaleję, chociaż posłucham chętnie. Dlatego też, gdyby tak zostało, napisałabym, że przyjemne i przeszła dalej. Natomiast po dwóch minutach robi się ciekawiej i radośniej. Połączenie jako takie średnio mnie przekonuje, lecz muszę powiedzieć, że ogólnie jest naprawdę ładnie. Jednak to niekoniecznie wystarczy, więc chociaż nie chcę jej jeszcze spisywać na straty, to obawiam się, że może nie zostać nagrodzona.
9. Zapowiada się nieźle. Wokalista ma interesującą barwę głosu, a jego styl śpiewania wydaje się dość niedzisiejszy, co tylko dodaje uroku. Dalej długa solówka... A więc wszystko na plus. Czuję jednak lekki niedosyt, jak gdyby czegoś brakowało. Nie jestem jeszcze przekonana, czy znajdą się punkty dla tego utworku, ale sytuacja przedstawia się podobnie jak w wypadku kompozycji trzeciej.
10. O, ta piosnka przypomina mi, że miałam naskrobać recenzję we wiadomym temacie Jeszcze to nadrobię. Tymczasem do rzeczy: wokal, którego trudno nie rozpoznać, zresztą bardzo przeze mnie lubiany, czyni ten utwór pięknym dzięki swojej ekspresji. Muzycznie także bez zarzutu, nastrojowe tło, razem ze śpiewem tworzą wspaniałą całość, dla której na pewno znajdzie się miejsce na liście.
Ostatnio zmieniony przez mustapha91 dnia Wto Lip 13, 2010 5:54 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Lip 04, 2010 4:43 pm Temat postu: |
|
|
24 – no, ładne, klasycyzujące, szlachetne. Ciekawa melodyka. Przywołuje wyraziste obrazy, a to dobrze świadczy. Fortepian sobie fajnie przygrywa, choć muzyczny onanizm troszeczkę się w to wkrada, to jednak tak bardzo nie przeszkadza, wręcz przeciwnie nawet pasuje. A teraz wszedł cały progresywny inwentarz i skończył się fajny nastrój z początku. Bardziej by mi tu pasowały brzmienia akustyczne, skrzypce, dęciaki etc, nie zaś elektronika. Ech, niestety onanizm wziął górę. No ile można się popisywać. Szkoda, zapowiadało się znacznie fajniej. Nic nie zostało z tych fajnych wizji klasycystycznych wnętrz z początku. Niektóre dźwięki kojarzą mi się z soundtrackiem z „Transport Tycoon” (to, co wchodzi w połowie 7. minuty)
25 – o nie. Strasznie ich nie lubię. A kawałek przecież jest potwornie znany. Szkoda, bo takich utworów powinno nie być. Wrrr, irytuje mnie niezwykle. I choć uwielbiam klawisze i to często dyskotekowe, to te wstawki tutaj budzą żądzę mordu i innych złych rzeczy. Odpust, cyganeczka zosia i lambadziarstwo.
26 – jakaś pudelmetalowa balladka, pobrzmiewająca dwoma często kolaborującymi wykonawcami-pianistami z zupełnie innej bajki (w zwrotkach, bo w refrenie wszystko staje się oczywiste). Gładkie, melodyjne, radiowe i właściwie do zapomnienia. Na plus sposób śpiewania w zwrotkach. W sumie mogłoby się już skończyć. Choć w końcówce jest nawet fajniej.
27 – gdyby wokal był po angielsku, to na pewno bym nie zwrócił uwagi. A co daje tu włoszczyzna? W sumie nic. Mdłe i mydłkowate. Nie ma charakteru za grosz właściwie. A to jak ten pan wchodzi na bardziej tęskne i „emocjonalne” tony to już masakra jest. Aż mi się smutno zrobiło. Szkoda, szkoda, bardzo bym chciał poznać dobrą muzykę śpiewaną w tym języku, bo bardzo lubię jego brzmienie. Ten kawałek na pewno mi tego nie umożliwia. Przełączam.
28 – zmieniamy klimaty. Ułani wędrują, wikingowie maszerują i gwałcą? A nie, jednak nie, nagły atak popu. Nie, właściwie to nie wiem czego to był atak. O matko, to jakieś koszmarne jest przecież. Łan dej wi will bild de beder plejs. Nie z tą piosenką. Facet śpiewa jakby miał się rozpłakać za sekundę. Refren jak z dansingu. I to ma trwać osiem minut? Chyba wolę posłuchać wuwuzeli. Jeszcze nie minęła połowa, a ja chcę już przerzucać. Zaspawajcie temu gościowi gębofon, proszę. Nie wiem czy nie najgorszy kawałek w całym zestawie. Nienawidzę tego, kto kazał mi tego słuchać. Nie, pięć minut i dosyć bo wybuchnę.
29 – o, coś zabawnego chyba wreszcie. Jakieś skrzyżowanie pewnego teatralnego republikanina z pudelmetalem i glamrockiem. Wygłup to czy nie? Mam nadzieję, że to jednak z przymrużeniem oka jest grane. Skoro przy takiej muzyce jest tam coś o Hiroszimie. Właściwie to pod koniec trzeciej minuty zaczęło mnie mocno nudzić – mimo, że to taki miszmasz wszystkiego ze wszystkim. Taa, straszny chaos, niby zabawny, ale jakby prowadzący do nikąd, nie widzę w tym sensu. Tylko momenty i motywy są fajne – nie całość.
30 – aha, eksperymenty. Brzmią zdecydowanie mniej przekonujące niż w tym posranym kawałku na samym początku listy. Tam był nastrój, jakieś obrazy, impresje. Tutaj jest...tak sztucznie jakoś. Nie za bardzo jest na czym się zaczepić. Brakuje klimatu. Utwór nie zaprasza do jakichś odmiennych stanów, faz czy czego tam jeszcze. Szkoda, bo motyw, wokół którego obudowany jest sympatyczny i można było go znacznie ciekawiej doprawić i ograć. Dobre są natomiast te jazgoty i brzęczenia w drugiej części, trzeba było tak od początku.
31 – a na koniec dostajemy czilałt. Całkiem przyjemny rzekłbym. To po portugalsku, prawda? Głos jest miły, melodia ładniutka. Przywodzą na myśl różne miłe, urokliwe, spokojne rzeczy. Dobry kawałek na odpoczynek, do słuchania we dwoje (albo we troje, jeśli łoże jest wystarczająco szerokie). Dogrywki na klarnecie robią fajne tło. Nie wiem tylko, czy mój pozytywny stosunek do tego utworu nie jest kwestią mizerią tej edycji. Nie no, podoba mi się.
To chyba najsłabsza edycja. Albo inaczej - mało zupełnych gofrów, ale też niezwykle mało naprawdę pięknych i dobrych rzeczy. Sporo klasy średniej, ot takich rzeczy do posłuchania bez żadnych emocji. Szkoda. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Nie Lip 04, 2010 10:36 pm Temat postu: |
|
|
1. Świetne. Zacząłem i już kandydat to zwycięstwa. Połączenie groteski Alice Coopera z kawałem mocnego grania (czyli coś jak… Alice Cooper). Fajny motyw około 6 minuty. Nie no, rozpoczyna się ta edycja nieźle.
2. Z czymś mi się ten wokal kojarzy. Trochę taki soft thrash metal, znaczy bardziej przystępny. Nie lubluję się w tym, ale coś pociągającego ten kawałek ma. Kawałek się skończył a ja chyba wpadłem kto to śpiewa. Jeden z „kumpli” naszego śpiewaka, o ile się nie mylę.
3. Po takiej dawce dość niezłego powera, teraz trochę zwalniamy. Chyba zbyt wielki przeskok jak dla mnie. Będę promował jednak mocniejsze uderzenia, choć jak coś mnie poruszy w inny sposób to też dam punkty. No, a to mniej porusza. Te drżenia głosu trochę denerwują.
4. Coś intrygującego jest w tej piosence. Bardzo niepokojące a jednocześnie chcące do końca wysłuchać tego kogoś. Może się liczyć w walce o punkty.
5. Ojej, ten początek brzmi trochę jak Interlude in Constantinopol naszego sianowłosego. Potem niby się rozkręca, ale jak dla mnie to takie tam brzdąkanie. Trochę panem Kleksem pachnie momentami.
6. Oj, przeleciało. Znów intstrumental. Słabiutki.
7. Ostro, coś polskiego. I chyba wiem kto śpiewa i kto gra. Takie trochę Trubadurowe, ale w jakiś sposób chwyta.
8. Taka muzyka filmowa, dobrze że śpiewane. Nie chwyta.
9. Kolejny który mi nie został w głowie.
10. Głos mi się z kimś kojarzu. Ładne, ale nic po za tym. Nie mam uczucia, że koniecznie muszę dać temu czemuś punkty. Dobra, lepsze jak jeszcze piosenka zwalnia. Nie było tego w jakimś polecaczu/oceniaczu?
11. O bez kitu, nie jest źle. Znaczy nie jest też aż tak zajebiście czy co, ale jest pomysł i nawet ten ktoś kto śpiewa, nie wadzi mi nawet na moment aż tak bardzo jak można by się tego spodziewać na początku. Gitara świetna.
12. Nie wziął mnie ten kawałek nawet na moment.
13. O masz, trudno nie rozpoznać. Typowa hard rockowa ballada, wszystko na miejscu. Na zakończenie listy może się stawić.
14. Babka na wokalu i już mniej przychylnie słucham. Choć muzycznie daje radę.
15. Tutaj też mi się wokal świta. Posępny klimat, takie Floydowskie troszkę, chyba nawet za bardzo.
16. No niestety, rapowy sposób śpiewania bierze mnie sporadycznie. Ta piosenka niestety nie daje mi żadnych argumentów do głosowania.
17. Pewien metalowy zespół niemiecki? A może każdy kto śpiewa po niemiecku przy takiej muzyce są jak oni? Nie, nie ma wątpliwości, choć nie spodziewałem się wstawek klasycznych po ich muzyce. Cholera chyba ich lubię.
18. Średnie. Są motywy, motywiki, ale chyba zbyt mało ma w sobie ten twór.
19. Haaa! Mam zwycięzce. No kurna, klasycy co by nie gadać jeden z moich ulubionych kawałków grupy, niepokojący, orientalny klimat. Mandey, myślisz że nie pamiętam, iż to twoja ulubiona ich płyta?
20. Ach, znów orientalne klimaty. Jest nieźle, ale o zwycięstwo nie powalczy. Może jakby nie był tylko instrumentalem.
21. Sam nie wiem, trochę mi jakimś Nickelbackiem śmierdzi. Chyba zbyt ładne jak dla mnie.
22. Kurna, ale tracę już cierpliwość na tą edycję, albo faktycznie nic wybijającego się tutaj nie można znaleźć. No take sredne. Ma w sobie coś z klasyki, ale ja wolę inaczej opakowaną klasykę.
23. Lata 40? Banjo, pluskania. Czasem fajnie jest się przenieść w czasie, słychać już dlaczego Lazing on the Sunday Afternoon ma sporo z tego. Mały plusik.
24. Trochę zaczynało się jak Foreign Sand, wiadomego bębniarza. Ale o wiele lepszy no i mniej ckliwy. Mission Imposible z Sudanu jak dla mnie.
25. Ten głos też skądś znam. Trochę taki Lou Gramm, ale chyba odpowiedź może być prostsza. Troszkę gibie, może nie za bardzo, ale jakieś klimaty disco przemyca.
26. Brzmi kombinowaną piosenką Axla z UYI. Oczywiście nią nie jest, ale mimo wszystko strasznie pachnie latami 90 albo Bon Jovi. Całkiem znośne, lubię taką muzykę
27. El Mariachi zdarza się tylko raz można sądzić po tej piosence. Napisy końcowe do Zbuntowanego Anioła. Hiszpańskojęzyczni mają za dużo gorącej krwi by tracić ją na takie popłuczyny.
28. Brakuje już mi pomysłów, coś w tym utworze jest. Niezbyt tego dużo, głos ma pan, ale trochę momentami jest zbyt słodziutko. Jest gitarka i od razu inaczej się patrzy na piosenkę. Solo jak Mr. Crowley.
29. Nie więło, przeszło jakoś obok. Obudziłem się pod koniec, było nawet ciekawie, ale nie będę do tego wracał.
30. O Interlude in Constantinopol part II. Jakbym chciał słuchać czegoś podobnego to bym sobie przypomniał dźwięk modemu szukającego połączenia.
31. Trochę leci jakąś muzyczką tłową w naszych kochanych polskich telenowelach. Nie dla mnie ten typ muzyki, kompletnie.
No, trzy godziny po i muszę przyznać wam rację. To już nie jest ta sama edycja co miesiąc temu. Jest parę dobrych utworów i tyle, dużo takich co przelatuje i nawet się człowiek nie spostrzeże. No, ale obowiązek uczestnika mam w połowie wykonany. Teraz dychę stego wybrać i ułożyć. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Pon Lip 05, 2010 9:17 pm Temat postu: |
|
|
Edycja słabsza chyba. Nie ma zadnego rzeznika. Mniej też , po prostu , dobrych kawałków. Duzo sredniaków.
Dobra, tym razem zagłosuje tak jak pisze w tym podsumowaniu. W poprzedniej edycji mi sie pozmienialo przed oddaniem głosów i niektore kawalki "splusowane" w podsumowaniu wypadly.
1. Dobry początek. Jest troche ciezaru, pozniej sredni riff, pozniej znów ciezar. Duzo kombinacji ( nie wszedzie najlepszych i za dlugi troche wg. mnie.
2. Znów w miare dobry poczatek - intrygujący. Wchodzi gitara tez niezle. Ale zaczyna sie sieczka i wokal. Kogo mi ten głos przypomina ? Za duzo napieprzania, za mało tresci. A moze sie starzeje...
3. Poscielówa ? Znów znam skads wokal jakby. Brzmi to jak kawałek z lat 60 tylko nagrany na nowo. Moze być. Na plus, raczej sie zmeisci na liscie.
4. Zaś staroć. Nic sie nie dzieje przez cały kawałek i jest nudno. Nie wiem czemu kojarzy mi sie z brytyjsko/francuskimi erotykami z lat 70.
5. Już myslalem , że to Penderecki. Od połowy jest jakas muzyka. Hmm. slychac ze stara rzecz zgrywana z winyla albo stylizowana na taką. Coz zappowego. Nie dla mnie.
6. Ktoś znowu dał kawałek z filmu / gry. Nie najgorsze. Nawet troche hiponotyzujące. raczej plus.
7. Kiedys lubiłem wokal tego goscia. Dzis po prostu dziala mi na nerwy. Kawałek nawet niezly choć strasznie mi nie pasuje do wyobrazenia tego zespolu.
8. Zaś coś z filmu ? O nie. Bardzo nie lubie głosu tego goscia choć kawałek całkiem niezly ( gdyby nie te typowe dla nich progresowe wstawki ). Bedzie raczej plus.
9. Starorockowo po raz drugi. Znowu slysze tu UH . Srodek niepotrzenbny. Zaraz, czy tu nie gra pewien latynoski gitarzysta ? tak mi to brzmi.
10. Nie wiem nie lubie muzy tego goscia i jego głosu. Szczegolnie bitego non stop w radiach 1 utworu. Kawałek sredni i smetny.
11. Znam ten głos. Kawalka nie. Sredni. Jakos te western klimaty mnie nie wciagają.
12. Nie, nie. Koles gada przez całą pisenkę siedząc gdzies na pustyni w upalnym sloncu.
13. Jak na nich bardzo srednie. Moze dam maly punkcik jak niczego lepszego nie bedzie.
14. Głos skads znam. Nawet ciekawy kawalek. Jestem niemalze pewien , że to kawałek z któregoś Silent Hilla. Myle sie ? Bedzie plus.
15. Lubie tego pana ale czy ten kawałek ? Irytuje mnie refren mógłby sie bardziej postarać bo po za tym nie mam nic do zarzucenia. Idealnie pin... znaczy "różowy" i typowe ( spoiler ) solo . Na plus zdecydowanie.
16. o biały czarnuch ? Gosc brzmi jak Eminem momentami. Nie, nie. Lubie czarny HH czasem ale to jest cienkie.
17. Dobry ale znany jak cholera. Nie wiem czy zaglosuje na tak znany utwor. Jesli nie bedzie niczego lepszego czyli wypadnie głownie przez to , że za znany bo kawałek wg. mnie 1 z lepszych ich.
18. Starorockowo. Niespecjalnie porywający ale przyjemny kawałek, bardzo purplowo/heepowy. Na plus.
19. Piorunowo .Dobrze sie zaczyna. Ciezko, napiecie narasta. Dalej już gorzej - brakuje mi wyrazistego refrenu. chyba bedzie plus.
20. Zacznie sie to dzis ? Jest gitarka a teraz jakies progresywne przygrywki a teraz mocniej... A juz myslalem , ze zaczał sie utwór wlasciwy. No niestety. Niezle ale... ale raczej nie.
21. Od razu zajezdza amerykanską poprockową kapelą jakich setki. A takich kawałków tysiace. Nie dla mnie.
22. och jak smutno, och. Zyciowo. Brytole jacys ? fujarki , flety czy co, to tam jest, dobiły ten utwór. Skads znam ten wokal ale to nic nie zmienia.
23. przenosimy sie w lata 20 ? 30 ? W Mafii ten kawałek miło się sluchalo no ale na misje trzeba bylo kawalek dojechac wiec na poczatku bylo milo. Tu podziekuje za ta chinską dzielnicę.
24. no gra piano. Ło Allah a co sie dalej dzieje ? syntezatory progresywno jazzujące ? Nie dla mnie.
25. Zbyt znane. Oni mają tyle fajnych kawałeków nie znanych a ktoś przyładował akurat przebój , ktory jest na kazdej skladance. Nie wiem, chyba zastosuje ponownie opcje "nie glosowania na znany kawalek ".
26. Nie przepadam za tym zespołem. Piosenka też taka se. Mają znacznie lepsze.
27. To z jakiejs telenoweli ? Takie Enriqowe. Slucha sie bez bólu ale musze podziekować.
28. Ciekawe intro zappowiada jakis wielki boom. A tu dupa. Kawałek staje sie popowo - rockowy i troche nudny. Znam pana, dam moze plusa.
29. Ciekawie sie zaczyna. Dość queenowski utwór. Dalej nie jest już tak fajnie. Irytują mnie ten gwizdek , bebenki, glosy z publiki ( i gwizdek na poczatku ) Dzieje sie dosyc dużo i smakowicie ( choć momentami wydaje mi się, że za duzo ). Dobre orkiestrowe partie pod spodem troche kojarzą mi się z T.rex.
W tym zwolnieniu slusze Queen / Rogera. Przyznawać się kto to produkował ? Na bank ktoś z Queen.
Zdecydowanie bedzie plus, może nawet nr. 1.
30. Intrygująco na początku. Kombinacja i psychodela. Na razie dobrze zobaczymy jak bedzie dalej. Sorry miałem nadzieje, że to bedzie utwór jakis a nie improwizacja. Odpadnie raczej choc musze przyznac , że intrygujący.
31. no miły głos ale nic poza tym. Co to jakis flamandzki ? szwedzki ? _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Emek

Dołączył: 04 Gru 2005 Posty: 259 Skąd: Holandia/Jelenia Góra
|
Wysłany: Pon Lip 05, 2010 10:23 pm Temat postu: |
|
|
1-początek ciekawy, dalej jak standardowy zespolik rockowy z przełomu lat 80/90.fajne ale ogólnie niczym nie zachwyca
2-kawałek mocny, jak dla mnie za mocny. osobiście nie lubię takiej muzyki. jak już ktoś wcześniej napisał-łupanka.
3-miło się zaczyna. początek troszkę przypomina Barry White’a ,poza wokalem oczywiście bo wokal jakby wyjęty z lat 60’ ,ogólnie fajnie się buja
4-dla większości to klasyk, ja słyszę po raz pierwszy ,z niczym mi się nie kojarzy .początek nawet daje radę , w połowie zaczyna być nudno
5-to jakiś żart? Przynajmniej dla mnie. nie wiem jak to skomentować, ani nie zachwyca ani nie intryguje ,brak czegokolwiek na co można by zwrócić uwagę. Utwór męczy niesamowicie chyba że należy go słuchać po jakichś bliżej nieokreślonych prochach
6-oj oj…. panienki w białych sukieneczkach na paluszkach odgrywają bliżej nieokreślone scenki sytuacyjne-takie skojarzenie z baletem
7-no,no…nie znałem, poznałem po głosie, nawet niezłe ale tylko ze względu na całokształt twórczości
8-ciekawe,słuchałem z przyjemnością, rzeczywiście trochę jak z filmu ale nie sądzę ,żebym chciał do tego wracać
9-trochę przydługa solówka, po jakimś czasie aż się chce, żeby się skończyła a tu leci i leci ….i leci…i nic, żadnych wrażeń
10-nie ma się do czego przyczepić, fajne, klimatyczne, miło się słucha chociaż za wokalistą nie przepadam
11-bardzo,bardzo fajne, na pewno wysoko ocenię, od początku do końca wszystko do siebie pasuje, jest dograne, niczego nie brakuje, po zakończeniu nie odczuwa się niedosytu. Gitarzysta bardzo mi znany ,choć z innego zespołu nie mniej jednak i tu i tam po prostu zajebisty,klasa sama w sobie
12-czasem można posłuchać i nic ponad to
13-oooo…głos znajomy-drażni jak cholera za zespołem nie przepadam, komentować nie będę, niczym się nie wyróżnia, utwór jakich setki
14-nic nadzwyczajnego, druga połowa zdecydowanie lepsza ale nie na tyle,żeby kiedykolwiek do tego wracać
15-wszyscy piszą ,że znają ,ja słyszę po raz pierwszy,nie będę się tłumaczył wiekiem ale ani gitara ani wokal nie jest dla mnie w najmniejszym stopniu charakterystyczny.
16-nie lubię, nie słucham, nie robi wrażenia ale duży plus za trąbkę i tylko tyle
17-język niemiecki to ostatni język w jakim powinno się śpiewać ….+ za całokształt – za język ogólnie no comment
18-miłe dla ucha, spokojne, pod koniec trochę wariacji, utwór nawet ciekawy… czy wrócimy do niego? nie wiem….
19-i znów ocena pozytywna za całokształt…wokal tak bardzo charakterystyczny ,że aż bardziej się nie da….a miało być bez klasyków
20-utwór z rodzaju jak ja to nazywam „ z dupy granie”, kilka lini melodycznych złączonych w całość ..ani to ładne ,ani oryginalne… wykonane chyba tylko po to ,żeby krytycy muzyczni mogli się intelektualnie wyżyć w ocenach
21-duuuuży plus za wokal, fajny, głęboki, robi wrażenie ,całość daje radę ale mam wrażenie że napisano to dla desperatów ,którzy będąc w dołku chcą się jeszcze bardziej zdołować
22-nastrojowe,fajnie się słucha, nareszcie coś co pozwala się wyciszyć, w życiu nie spodziewałbym się że flecik może robić takie tło..czaderski
23-hahahahhaa….nie wiem co napisać, oczami wyobraźni widzę churki Elvisa ,panowie w marynarach w pepitkę pod krawatem robią za basik….bum bum bum… fantastyczna odmiana nie wymagająca głębokich analiz
24-niby coś a jednak nic, w międzyczasie poszedłem po fajkę ..wróciłem akurat w momencie kiedy pojawiające się psychodeliczne dźwięki zmusiły mnie do pójścia po kolację
25-uuuuuuu….wielkie brawa dla tego ,który wrzucił, jednak posłużę się cytatem z lemura”nie wygłupiajmy się”. tego zespołu słuchał jeszcze mój ojciec, słucha moja żona, w samochodzie mam płytkę a w radio Złote Przeboje puszczane jest średnio raz dziennie. lubię nawet przepadam… nareszcie coś co ma ręce i nogi…. i znów to co dla jednych jest klasykiem innym może być całkiem obce
26-chyba już to słyszałem, może być choć nie powala
27-pierwsze dźwięki i od razu skojarzenie z filmem „i twoją matkę też”, oglądajcie więcej filmów Panowie, aż dziwne są te wasze komentarze. film zajebisty z przeplatającym się wątkiem śmierci, ani nie jest to „włoszczyzna” ani nie kojarzy się z telenowelą. jedna z lepszych scen z filmu a w podkładzie właśnie ta piosenka
28-prosty utwór, wokal trochę jak z Cocker’a…może to on?:)kojarzy mi się z muzyką z Miami Vice
29-czaderski początek, dalej tylko momentami interesujący, zmiana rytmu do niczego nie prowadzi a nawet zaczyna drażnić. zapowiadało się dużo lepiej …wydaje mi się ,że wokalista jest rozchwiany emocjonalnie
30-kolejny utwór z rodzaju „z dupy granie” .i jak kiedyś w szkole na języku polskim analizując wiersz zadaję sobie pytanie :co autor chciał powiedzieć przez?....ale to jak zawsze wie tylko sam autor piszący utwór po prochach albo chociaż po absyncie….i bądź tu człowieku mądry i analizuj chore wizje twórcy…
31-fantastyczny utwór na zakończenie dzisiejszego wieczoru…kojarzy się z portową knajpeczką z marynarzami w śród których śliczne ,eteryczne dziewcze śpiewa patrząc gdzieś w przestrzeń… genialne, spokojne, relaksujące… _________________
"In this country, you gotta make the money first. Then when you get the money, you get the power. Then when you get the power, then you get the woman."
"You fuck wit me, you fuckin' wit da best" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pon Lip 05, 2010 11:46 pm Temat postu: |
|
|
1. tak jest, na dziendobry niedorobiony therion. chórki ftw. i ten motyw który brzmi jak sing sing skowroneczku mój. za drugim razem nawet śmieszne. za trzecim też. generalnie wieś tańczy i śpiewa.
2. wcale mnie to nie znudziło
3. o to ładne, rozkręca się a potem robi się radiowe. niemoge, kojarzy mi się z Uwierz w ducha. a potem w weselszej części jak czołówka komedii romantycznej. w każdym razie super
4. to też wporzo, jeszcze lepsze niż poprzednie. zdaje się, że jakiś klasyk i powinienem się wstydzić, że nie znam.
5. Atrusowy hałas. o ale potem...! o dziwo z czasem nie zyskuje. klimat jest, dzieje się, ale nie robi na mnie takiego wrażenia jak za pierwszym razem
6. ładne. smutne, ilustracyjne blabla.
7. o niemoge polska wieś. jezu. szalony szalony. potwornie mnie to wkurwia, aż sam się dziwię, że aż tak.
8. no tego pana to znam, bo tego wokalu się nie da pomylić z nikim, ale nie mam pojęcia co on wyprawia. w sumie wyprawia całkiem fajnie
9. stary prog. może być
10. no tak, to się jednak robi nudne
11. to mi się generalnie podoba, szczególnie riff i wokal. ale nawet ja to w radiu słyszałem, a chyba mieliśmy dawać w miarę nieznane kawałki.
12. za każdym razem przelatuje mi ten kawałek. ale w sumie jest fajny całkiem. troche nudzi.
13. solóweczka, jakiś staroć. nudny staroć
14. kobieta się drze. kogoś mi przypomina, ale nie znam.
15. inkubus zaszalał z niszowym wykonawcą z Mołdawii
16. o dziwo mi się podoba. szczególnie trąbka i zakończenie.
17. dałbym punkty, bo to uroczy kawałek, ale WSZYSCY GO ZNAJĄ
18. rockoballada z solóweczkami. no nuda. nuda straszna.
19. lol, za pierwszym razem określiłem to jako "chujowe jebaństwo piejące". za drugim stwierdziłem że podoba mi się motyw gitary. ale to wszystko. w momencie kiedy wchodzi wokal wszystko sie wali.
20. o, znowu zespół, który chciałem dać, ale w końcu zapomniałem. dobry zespół z pięknego kraju.
21. rockoballada do wyjebania tak. a wokalista brzmi zupełnie jak pewien pan z numetalowego zespołu z trójką w nazwie.
22. tego też się raczej z niczym nie da pomylić. ale akurat kawałek, którego nie znałem i mi wstyd.
23. daga
24. jakiś stary artrock. a, Sienkiewicz! w sensie, że ten! zrozumiałem! dobre, Fenderek. generalnie też ich nieogarniałem nigdy. oczywiście Grandwil vel Tralisław.
25. za pierwszym razem mnie rozbawiło, ale jednak nie
26. zjebane bon jovi
27. espedro treda dedro espatogomięte
28. a ze mnie to się śmieje całe forum, jak mówię, że oglądam eurowizję
29. jakiś chyba calkiem fajny metaloid, a nie, niefajny
30. po tym jak się przyczepiłem do ignoranctwa subrosy, chyba nie powinienem sobie pozwalać na takie komentarze, ale: atrus giń
31. no na koniec coś przyjemnego. lol, to fiński?
ok, to zaraz wybieram dziesiątkę i jedzieeeemy. dwieście dziesięęęęć. firmowe paliwo. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
innuendo0

Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 1519 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Wto Lip 06, 2010 4:13 pm Temat postu: |
|
|
Ale długaśne kawałki Teraz nie będę za bardzo marudzić bo mój o dziwo też jest dłuższy niż zazwyczaj. No dobra, jadziem z tym koksem. Dwie kapele po krótkich przesłuchaniach poza moją to znam, albo przynajmniej tak mi się wydaje.
01- No cóż od razu poznać, że to jakiś facet dał i pewnie u nich będzie faworytem. Do riffów nie mam się co przyczepić, perkusja OK, ale zawsze mogła być lepsza, wokal nie za bardzo. Ogłonie to od biedy może być.
02- Coś mrocznego. Dlaczego mi tu pachnie thrash metalem? Rify całkiem dobre, perkusja jakby mdła, wokal
03- Ale ulga po ostrym kawałku Utrzymane w klimacie około powojennym. Idealne na przytualnko z drugą połówką. Słuchając ją dłużej przychodzi mi na myśl rozpalony kominek w długi zimowy wieczór...Przyjemny love song
04- W porównaniu z trójką łączy go wątek dotyczący przytulania, też bym go wrzuciła do folderu LOVE SONG. Pachnie tu pewną wokalistką, którą lubi mój tatko, ale ogólnie jest zupełnie inaczej. Kurcze gdzieś dzwonii ale nie wiem zaś w którym kościele
05- Matko, ale długaśne. Ale piszczy, jak stary rozlegulowany głośnik. Kojarzy mi się tylko stary kościół w którym duchy straszą.Szkoda że coś więcej zaczyna się dziać około czwartej minuty, instrumenty dopiero przy piątek...Dobrze, że słucham tego na kompie to moge przewijać. Brawo za odwagę
06- Skojarzyła mi się tutaj na początku (a raczej łącznie) coś jak kołysanka+pozytywka+ kolęda. Może przez ten płacz dziecka na poczatku... Bardzo ładne, oby więcej takich.
07- O country...nie nie coś w polskim wykonaniu. Eee coś mi błyskało, że to trio z działaniem matematycznym w nazwie, ale po wygoooglowaniy nie spodziewałam się że to TA kapela.
08- Coś sie na poczatku nie może zdecydować. Przychodza mi tu na myśl jedynie bajki Disneya, jakiś las tropikalny, wodospad...Piękne, ale wokal wszystko psuje...
09- Bluesowa gitara, cały utwór utrzymany w tym klimacie, słucha się go przyjemnie chociaż bez żadnych rewelacji, nie powala na kolana. czy coś więcej...okaże się później
10- Zaś coś dzwoni ale nie wiem w którym kościele.Melodia zdecydowanie lepsza niż wokal
11- No cóż przykład, że jest szansa, iż rock tak łatwo nie umrze...Heh ciężko nie rozpoznać tej gitary. Wokal mółby być lepszy, ale ujdzie w tłoku
12- Jakby to powiedzieć, zaś coś co ma wokal może być popsute. Melodia lepsza, chociaz bardziej wszystko na jedno kopyto
13- Brzmi i pachnie klasyką rocka. Jesli się nie myle to najpopularniejszy materiał eksportowy naszych Zachodnich Sąsiadów. Wcześniej nieznane, ale się podoba
14- Fajny poczatek, jedynie zaś gitara bardzo dobra, mocniejsza perkusja. Wokal mi nie pasuje..Matko co się tak wokalu czepiam...
15- Początek całkiem fajny. No nie wiem czy takie w 100% znane . Coś kumkam, ale nie wiem gdzie tego szukać . Z pewnością po wykonawcy to bym się kapła. Z resztą w wakacje nie chce mi się myslec. Kawałek ogólnie przyjemy.
16- Pierwszy hip hopowy kawałek. Myślałam, że to pewnien znany raper który po pożyczył sobie jeden kawałek od Queen, ale po słuchaniu okazuje się że to inny. Znane.
17- No, ten głos poznam wszędzie Tylko jeden jest taki głos w Niemczech. Lubię ich posłuchać. Jakoś jezyk niemiecki jeszcze przy ostrzejszym rocku wydaje się dobry, ale w popie nie. Koleżanka ma pierdolca na ich punkcie
18- Jedno wielkie uczucie zwane obojętnością towarzyszyło mi w trakcie słuchania
19- Nosz kurna ten kolejny rozpoznawany głos. Tyle powinno wystarczyć bo sam głos mówi wszystko zwłaszcza że się lubi ten band. To musi być Mumin bo coś mówił, kiedyś że da ta kapela i że pozamiata resztę. Poproszę Queen Wizję ze samymi klasycznymi zespołami. Będzie się lepiej słuchać i ciekawie będzie przy wynikach
20- No i czar prysł...Spoko, tylko tyle o nim powiem
21- <mysli> nosz albo mój gust się poprawia bo zaś coś dzwoni. Kawałek w porządku, taki rockowy kawałek. Przy niektórych kawałkach ten może się schowac, ale może być
22- Za spokojne jak na mój dzisiejszy humor
23- Wow, coś rodem z lta 50-tych. Świetny rodzynek. Klimat rodem z młodości moich dziadków. Fajne te bum bum bum
24- Jakaś wariacja na fortepianie. Dopiero coś się dzieje przy trzeciej minucie. Jednak do końca chyba nie wytrwam
25- Klimacik rodem z lat 70-tych. Zaś coś kumkam. ogólnie to moze vyć
26- Ha to też znam. Utrzymana w klimacie kilku hitów tej kapeli. Refren wpada w uszko. Przyjemny kawałek. Kurcze aż nie chce się dawać dalej bo chce to dzisiaj skończyć a 5 kawałków przede mną jeszcze
27- Brzmi jak babcia Tina, ale to nie to. Średnie, już poprzednie były lepsze, Z resztą nie przepadam za językiem hiszpańskim
28- Już mi się nie chce...Zaś co kumkam?? chyba zostanę żabą pod koniec. Kawałek średni na jeża
29- Jeśli dobrze myślę, zaś coś znanego. Lepiej się słucha, ale nie powala na kolana
30- Raczej nic z tego nie będzie, ale brawa za odwagę
31- Fajne, ale tylko tyle.
Myślałam, iż znam tylko dwie kapele, a tu po głębszych słuchaniach okazuje się, że więcej ;] No i sporo kojarze, a pewnie zaś przy wynikach będę robić głową dziury w ścianach. Jeszcze tylko punkty i szlus na ten miesiąc _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sro Lip 07, 2010 3:59 pm Temat postu: |
|
|
Paczka A
1.Niezłe rozpoczęcie choć gdyby było dwie-trzy minuty krótsze to by sporo zyskało w sumie jest w tym jakiś rozmach(który lubię) choć bardziej dzięki chórkom niż bogatym aranżacjom,dialogi chórków strasznie mi niektóre rzeczy Sonata Arctica przypominają choć przecież to jest chyba wcześniejsze. Mimo że trochę przeciągniete to wrażenia jak najbardziej pozytywne.
2. Mocno i siarczyście nic wielkiego ale posłuchać można
3. Klimatyczne ,bujające, eleganckie, skojarzyło mi z jakimiś soulowymi klimatami ,miłe i sympatyczne, dobrze się słucha w każdym razie.
4.To już niedaleko do poziomu „whiter shade of pale” procol harum, zresztą zespołu który nie odbiega daleko od ciutkę słynniejszych kolegów.Melancholijnie, smutny wokal, przestrzenny aranż..A pomijając kwestie muzyczne to bardzo "taktyczny" kawałek polubią go fani rocka bo to klasyka, proga też bo jakieś refleksy są ,fani popu również bo przecież ładne ,moze wygrać choć zbyt klasyczne jest.
5.To nie klasyka ale porównanie będzie z klasyki, jedni lubią, melodie i harmonie Bacha, Chopina czy Wagnera słowem piękno a drudzy,zgrzyty, eksperymenty i piski Pendereckiego i innych.Ja zaliczam się do tych pierwszych co lubią rozmach i piękno więc to mnie absolutnie nie weźmie lecz może innych weźmie... ale brawo za odwagę
6.Fajna miniaturka, klimatyczna, tylko ta elektroniczna przeszkadzajka daje się we znaki ciutkę ale ogólnie ładne.
7.Bardzo wczesne nagranie bardzo długowiecznego zespołu o bardzo wielu twarzach który bardzo lubię( coś dużo tych bardzo ),choć osobiście wymieniłbym lekką ręką z setkę ich lepszych kawałków to te podziemne rzeczy mają urok , no i tekst który nawiązuje do „Statku pijanego” pewnego francuskiego symbolisty, ach szkoda że ten pan już prawie teraz nie pisze...
8.Taki progres lubię, klasyków zdradza wokal choć tu brzmią bardziej filmowo-orkiestralnie niż to co prezentują zazwyczaj więc w sumie dla mnie lepiej, fajnie się rozkręca, dobra melodia, spójnie, że cenię sobie rozmach to jak najbardziej na plus
9.Kawał rocka o progresywnym odcieniu,byłoby bardzo dobrze tylko ta długa improwizowana solówka na klawiszach mnie nie do końca przekonuje
10 .No tak ,zdziwiłbym się gdyby tego wykonawcy (jednego w trzech osobach) zabrakło w którejś edycji bo u kilku osób jest zdajsie numero uno , może niekoniecznie takie rozmyte neo-progowe aranże mi odpowiadają i w sumie wolę wokal drugiego pana ale całościowo nadrabia i bardziej na plus niż na minus
Paczka B
11.Miałem przyjemnośc słuchac tą płytę, fajnie nawiązujący utwór( bo przecież ten kto to śpiewa sam jest jednym wielkim nawiązaniem) mógłby powstać kilka dekad temu ale brzmi świeżo,ogólnie kawałek porządnego ,solidnego rockowego grania
12.Chyba dość bliskie natury, najlepsze wrażnie robi ta akustyczna końcówka
13.Porządna ballada rockowa czy pół-ballada, ten zespoł w latach 70-tych miał niejedną dobrą rzecz, w solówkach jest sporo melodii.
14.Wreszcie! ,bo to skandal że do tej pory nie było żadnej kobitki na wokalu i to jest całkiem niezły wokal i sam utwór też niczego sobie, rockowy klimat, dobry wyrazisty refren i melodia
15.Ten głos i gitara zawsze robią specyficzną aurę, hipnotyczne.
16 Rap i rock w jednym stali domu ,nie moja bajka ale miłe ,mam wrażenie że już to gdzieś słyszałem nie było w jakimś filmie wykorzystane?
17.Zespół kontrowersyjny ale ja go bardzo lubię, może to nie jest jakaś ich super topowa rzecz ale to wciąż mocny, żywy kawałek ze świetnym marszowym refrenem. Dawno tego nie słuchałem fajnie że mi ktoś przypomniał poczułem się jakbym wrócił na łono matki
18.Słychać że brzmienie takie z przed dekad ale to chyba dobrze, klasyczny rock zawsze w cenie, jakieś pokotłowanie w aranżu też nienajgorzej się prezentuje.
19.Na poczatku pomyślałem orientalny metal , za chwilę nie jednak to będzie mocny rock, wszedł wokal i już wiadomo co będzie, ja generalnie tego zespołu nie słucham ale zawodowy ciężki rock nie jest zły
20.Kilka razy do niego podchodziłem, na pewno nie jest banalny ale jest w nim coś jazgotliwego z drugiej strony nie sposób odmówić mu że robi zamieszanie a to dobrze, szkoda że nie ma jakiegoś głównego motywu ale i tak jakoś intryguje
21.Za pierwszym razem mi przeleciał ale za kolejnymi razami przypadł do gustu ,niezły mostek ,całkiem dobry utwór fajnie by się przy nim gdzieś siedziało ze znajomymi w lokalu
Paczka C
22.Znowu klasyk progresu, zespół zawsze wydawał mi się dziwny bo mówiło się że bardziej jest dla krytyków niż dla ludzi ,błogi utwór, gdzieś tam charakterystyczny dla nich saksofon się przewija,w tle hammond, generalnie całkiem nieźle, jest okay.
23.Oldies, raczej nie „my cup of tea” ale kilka łyków dla odprężenia nie zaszkodzi
24.Ich Troje, który to już z kolei klasyczny progowy zespoł, no niestety tym razem jestem na nie ,początek obiecujący ale w drugiej części jest właśnie taki progres jakiego nie lubię , czyli zamiast emocji ,melodii albo budowania napięcia jest popisówka gdyby ona jeszcze wynikała z tych rzeczy o których pisałem to byłoby pięknie ale w tym przypadku ja tego tak nie odbieram.
25.Tego zespołu znam tylko najwieksze hity i to jeden z nich, no rusza i buja.
26.Brzmi jak skrzyżowanie kilku znanych bandów z bon jovi na czele ale wokal oczywiście rozwiewa wątpliowści ,no co ja mam powiedzieć ,ja ogólnie lubię ballady i te mniej słodkie i te bardzo słodkie też, dobrze się słuchało
27.Na pewno osoba śpiewająca ma papiery na śpiewanie bo w dość wysokiej tonacji jak na faceta śpiewa, trochę ckliwe,ale trzeba docenić za niecodziennie pojawiającą się w queenwizji mowę
28.Kapitalny referen ale generalnie jest w tym kawałku jakis dysonans bo z jednej strony jest lekki i przebojowy a z drugiej strony progresywny i to nie naraz, tylko tak do połowy jedno a w drugiej połowie to drugie, może należaloby to inaczej rozwiązać?? , tak czy inaczej raczej mi sie podoba
29.Jakby żart muzyczny ale jaki to jest żart, zakręcony i to zakręcony pozytywnie, eklektyczny , ciekawie zaaranżowany, z „jajami” i wykopem, jak mówił K.Wójewódzki w „Idolu” jestem na tak
30. Mógłbym napisac patrz opis nr pięc ,ale nie ten jest jednak troche lepszy choć i tak mam wrażenie że za dużo tu róznych "pisków"„ stuków „ a za mało muzyki..
31.Bardzo przyjemny kawałek ,odprężający, pełen relaksu i plus za naprawdę rzadki język
W sumie sporo razy to słuchałem, sporo znanych wykonawców, ogólnie strasznie mało kobiet tylko dwie (choć i sam nie mogę rzucić kamieniem...), po raz pierwszy jakieś eksperymenty. Mam zaznaczone jakieś 15-16 numerów do punktów czyli kilka odpadnie ale ciężko wybrać które... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Sro Lip 07, 2010 10:26 pm Temat postu: |
|
|
Dżizaz, do tej edycji robiłam z 5 podejść. Opisy krótkie, wczoraj po przesłuchaniu połowy komputer mi się pięknie zbuntował i 15 opisów szlag trafił, więc nie są odtworzone do końca. Edycja trzeba przyznać średnia, jak zazwyczaj było ze 4 utwory, które słucham na bieżąco tak teraz raczej nic na obecną chwilę. Jutro przesłucham jeszcze raz i wyślę głosy. A na razie macie:
1- Długaśne. Początek taki niby spokojny, ale momenty pomieszane z ostrym dość graniem. Jak na mój gust to źle nie jest, ale nie wiem czy się załapie na punkty.
2- Nie, to raczej nie dla mnie. Nie w moim styulu i ciężko mi się tego słucha
3- takie preslejowate to. Słucha się przyjemnie, ma klimat starej muzyki, który uwielbiam.
4- dżizaz, ale smutne. Nic, tylko się pociąć.
5- łomatkoboska! Jakie to długie. Po jakichś 4 minutach jestem nieco znudzona, poza tym trochę daje ta gitarka po uszach.
6 - też bardzo smutne, nastrojowe, piękne. To pianino...
7 - gitarka bardzo fajna, piękne skrzypce się pojawiają. Tekst powalający, zwłaszcza w refrenie:)
8 - O tak! Uwielbiam takie utwory, czilałt kompletny. Serio, podoba mi się. Troszkę jakimś soundtrackiem zajeżdża. Eee... Jak wchodzi wokal to się psuje ta atmosfera nieco
9- Ma swój klimat, nie do końca jestem pewna czy mi pasuje. Ale słucha się przyjemnie, tego nie da się ukryć.
10- smutne dosyć, kojarzy mi się (przynajmniej wokalnie) z pewnym panem. Troszkę się ciągnie ten utwór, jakby go skrócić z 1,5 minuty byłoby ok.
11- klimatyczny utwór, cudowny moment jak wchodzi mocna gitara i perkusja, wtedy ta piosenka staje się naprawdę energetyczna. Kandydat do punktów.
12 - piosenka średnio mi się podoba, ale ta solówka gitarowa jest piękna. Oczarowana jestem.
13 - Irminella lubi ten niemiecki zespół. Troszkę za długie, znam lepsze ich kawałki, ale generalnie na plus.
14 - głos niesamowity, sam utwór może jakoś niespecjalnie do mnie przemawia, ale ten głos jestświetny.
15 - w sumie tak sobie leci i leci... I specjalnego wrażenia nie wywarło na mnie
16 - podobało mi się jakieś pierwsze 10 sekund. Nie, nie... Ten typ muzyki nie dla mnie
17 - Zapowiadało się fajnie, dopóki nie wszedł tekst... Ja po prostu bardzo nie lubię niemieckiego.
18 - Fajnie płynie ta piosenka. Choć w pewnych momentach melodia kojarzy mi się z jakąś piosenką religijną... Ale ogólnie jetem na tak:)
19 - bardzo charakterystyczny głos. Nie przepadam za nimi, jedynie lubię ich najbardziej znany utwór. Sama piosenka ni ziębi ni grzeje w moim przypadku. Choć... jak tak słucham refrenu to coś mnie przyciąga do tego;)
20 - fajne te akcenty arabskie, ale sama piosenka dla mnie niezachwycająca.
21 - O, na coś podobnego czekałam od jakichś 8 piosenek. Z pazurem, ale ballada, głos wydaje się znajomy.
22 - miłe, smutne, ze starym klimatem. I like it. Ale z drugiej strony trońkę się za bardzo ciągnie
23 - ooo:D Ameryka lata 30.? Fajny klimacik, lubię stare utwory. Pewno będą punkty
24 - brzmi jak z jakiegoś musicalu. Szczerze, nie przypadł mi do gustu ten utwór.
25 - mam wrażenie, że skądś to znam... Nie mam pojecia skąd, ale znam na pewno. Fajnie się do tego tańczy, takie dyskotekowe.
26 - hmmm... mieszane uczucia, przyjemnie się słucha, ale poza tym chyba nic wielkiego.
27 - tak sobie leci i leci. Nie przciąga zbytnio uwagi, jedynie tym, że w innym języku niż angielski:)
28 - takie żywe dość, fajnie się słucha. Głos świetny
29 - Pierwsza myśl: żart? Choć jak tak się słucha tego dłużej to się bardziej podoba. Głos co prawda nieco irytuje w pewnym momencie, ale słucha się dobrze, sporo się dzieje.
30 - Specyficzny utwór, tutaj też mam takie odczucie, że po prostu leci i tyle. Żadnych szczególnych zachwytów.
31 - ot, pioseneczka na gorące lato nad morzem. Przyjemna. _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Czw Lip 08, 2010 9:33 pm Temat postu: |
|
|
1. Coś w klimatach Ziutka lub NARa. Wstęp dość ostry, gitarowy, do machania głową. Nie ma do czego się przylepić. Wokal mocny, ale ja tam tego pana nie znam. W sumei piosenka ma zagrywkę podobną do jakiegoś klasyka…. Pierwsze skojarzenie z Rockym ale wiem, że złe. Jak to dał wasdfg7 to będzie też mało zadziwienie.
2. Znowu ostre wejście…. Ziutek tudzież Maciej. Jakoś nie klimat Bizona, więc go tu nie typuje. Ostrzejsze od poprzednika. Takie ostre nawalanie w perkusje. Brakuje mi bardziej gardłowych wokaliz.
3. Czemu się nie zdziwię jeśli dał to Lemur?! Choć mógł być to Arquest bo dawał takie przed potopy lub Irminella. Takie lekkie zawodzenie w stylu króla Elvisa. Albo płyta się zacinała. Na plus sekcja dęta.
4. Spokojne klimaciki. Gosiakn? Ładniutkie harmonie wokalne w tle.
5. Intrygująca dość muzyka. Elektroniczna. Zapewne z filmu tudzież gry. Stawiam na Shamara Samara sumei lekko za długie.
6. Klawisze na wstęp dla odmiany. Dość znowu intrygujące, ale bardziej chyba przyswajalne. Typuje Misiu lub Tralisław
7. O coś po polskiemu. Gdyby był Michał to bym powiedziała, że to jego. A tak stawiam na Arquesta lub Innuendo0. Wow wokal fajnie brzmi, tamburynem i ten damski chórek. „bez celu, tym statkiem szalonym”
8. Znowu coś jakby z filmu bardzo romantycznego na początku. A potem taki radosny wokal. Typ Subrose lub Irminella
9. To brzmi jak coś leciwego. Może Fenderek? Tudzież KrzysiekP. W sumie fajne klimaty takich psychodeli i rocka.
10. Znowu klawiszowe nitro… klimaty was7…. Czy ten pan nie był już w QW? Co więcej fajna gitara, melodyjna, taki nastrojowy klimat po całości.
11. Znam ten głos skądś?! Bizon? Co więcej wokal co to zapada w pamięci z kategorii skrzeczenia, czego mistrzem będzie pan w której kolejnej piosence. W sumie jak nie śpiewa to brzmi to fajnie zwłaszcza gitara.
12. Takie coś prostego. Nie lubię tak schowanych wokali w produkcji. Nawet ptaszki głośniej do niego ćwierkają. Akustyk miło brzmi dla ucha na finał skojarzenia z Nocą w Operze Queen. Typ Gnietek lub subrosa.
13. Oj gitara łka bardzo ładnie. Dał to ktoś pokroju Michalzbiku95 lub cinas7. Chyba nawet rozpoznaje ten wokal…. Jednak chyba źle tak ze mną nie jest…. Zapalniczka w łapę…. A może Ziutek skojarzenie ze zlotem Q ?
14. Wokal sili się na ciężkie brzmienie…. Ale mnie to nie trafia. Znowu gitara ratuje całość, abym nie było za nudno. Trochę się to dłuży. Typ Maciej lub Dajanek lub Matka prowadząca
15. Chyba z Youtuba ściągnięte jakoś marnie słychać. Chyba miało to być cos wielkiego, ale dla mnie bez polotu i pomysłu. Jakby kopia Pinków. Typ Incubus lub Atrus
16. O coś w całkiem innych klimatach… rapowanka z dęciakami… typ Shoryuken lub Emek
17. O niemiecki język… wiadomy band. Dość ciężkie, przypomina mi klimatami Kaszmir z Godzillą. Typ Lemur bo lubi niemiecki lub dla odmiany Innuendo0 lub mustapha91
18. takie poważne klimaciki pasują do Grandvillea lub Atrusa. Chociaż średnia 5 z hakiem nie pasuje w długości ich klimatów Sekcja rytmiczna i klawisze to plus kawałka w moim uchu
19. Zaczyna się ostro i z polotem. A potem ten wokal wszystko psuje….. ki diabeł z nimi…. Typ zawieli słucha tego przekleństwa….na FB ktoś to dawał ostatnio
20. Takie muzyczne coś połączenie skrzypek z całą resztą…. Trochę długaśne….. typ KrzysiekP lub Incubus lub Fenderek
21. takie ckliwe coś …. Chyba coś radiowego…. Mało wyróżniające się w zalewie całości…lekko młde typ Dajanek lub Emek, Michalzbiku95 lub dziewczę młode Mustafa lub Irmm
22. chyba znowu z YT…. Typ Lemur lub Mike lub mumin…. A muzycznie spokojnie, chyba znajomy wokal…. Zdeczka za długie i nic nie słyszę w tym ciekawego….
23. mandolina i klimacik lat 50? Sea side…. Typ mumin lub gosiakn
24. fortepianik… a potem całość się rozkręciła w klimatach znanego bandu o korzeniach biblijnych….. typ Grandville lub Atrus lub Mike
25. o znane coś…. Tekst jest przebojowy sam w sobie…. Typ gosiakn lub inne dziewczę płochę… tudzież Emek
26. klimaty przypasuje do Mikea lub Gnieteka a co Całość jakoś fajnie kołysze i łapie…. Niby brak ciekawej gitary czy wokalu
27. oj jaki klimat… z operami włoskimi typuje Aaricia lub Innuendo0
28. oj 8 minut…. Typuje Fenderek lub NAR lub KrzysiekP ładnie to się dłuży, one wayyy… skojarzenie z pudelrockiem…. Grzywa przy tym można zarzucać…. Zatem skreślam Fenderka bardziej już Ziutek
29. o dziwność…. wasdfg7 tak mi pasuje do tego…. O klimaty jarmarczne nawet się załapały i radiowe….
30. lekko denerwujące klimaty…. Pewnie z gry typ Shamar lub Tralisław, Shoryuken
31. i na koniec kobieta… w czerwcu dominowały baby a tym razem skromnie…. Typ
Aaricia lub Dajanek
Wyjątkowo nic mi do katera nie pasuje…. Ukrywasz się….
Pod sumowanie 10 typów wstępnie mam… po dalszym odsłuchu zatwierdzę i ustawie kolejność. Całość mniej kobiet, kilka dziwactw, a ogólnie rockowo i bardziej klasycznie niż poprzednio… nic nie wpadło w ucho mega oprócz 2 piosenkę…. _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mustapha91

Dołączył: 07 Lis 2009 Posty: 493 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Pon Lip 12, 2010 6:52 pm Temat postu: |
|
|
Maciej - piszesz i masz
Paczka B:
11. Faworyt zdecydowany, uwielbiam tę piosenkę! Fizycznie co prawda nie posiadam jeszcze albumu, ale planuję zakup. Kompozycja, która pojawiła się tu, na QueenWizji, jest IMO najlepsza z całego krążka. Największym atutem jest oczywiście gitara wiadomego pana, trudno jej nie rozpoznać. Wokalisty nie kojarzę z innych dokonań, lecz możliwe, że poznam w najbliższym czasie - bardzo interesujący głos.
12. Początek sprawia wrażenie nieco chatotycznego w moim odczuciu. Jednak wcale mi to nie przeszkadza, poza tym, że kompletnie nie podoba mi się to gadanie. Poza nim nie mam żadnych zarzutów w stosunku do całości, gdyż później jest tylko lepiej. Mimo wszystko wydaje się, że za 10 minut nie będę nic z tego pamiętać. Ba - faktycznie tak się stało. Są lepsze numery, zarówno w pełnym zestawie, jak i w tej paczce.
13. Świetnie się zaczyna. O dalszym ciągu nie mogę tego już niestety napisać. Jest tak monotonnie, choć poziom jest wciąż dosyć wysoki... Po dłuższym czasie nuży, męczy. Niemniej jednak, ma pewien potencjał: gdyby go skrócić albo urozmaicić, mogłoby coś z tego być. Tymczasem jednak zapisuję minusa przy trzynastce, ponieważ wracać na pewno nie będę.
14. Muzycznie nieźle, wokal też do przełknięcia. Do posłuchania - tak, dla przyjemności, rozluźnienia - owszem, chętnie, ale czy do zachwycania się? Raczej nie. Największy - i niestety dotkliwie obniżający ocenę - problem polega na tym, że słyszałam już setki podobnych utworów. Nie znajduję żadnego elementu, który wyróżniłby akurat ten jeden. Więc pomimo tego, że słucha się naprawdę miło - idę szukać dalej.
15. Po najdłuższym, jak dotychczas, okresie posuchy w kwestii dobrych, wartych zapamiętania piosenek, nareszcie pojawia się ta godna nagrodzenia punktami. Głos od początku wydawał się znajomy... i nie pomyliłam się. Nie znam jeszcze solowej twórczości tego pana, dokonania z zespołem także należałoby bardziej zgłębić (co robię z wielką przyjemnością). To się zmieni. A ta propozycja? Na plus, oczywiście.
16. Wydaje mi się, że to już kiedyś słyszałam, niemal na pewno tak było... Generalnie nie przepadam za takimi klimatami, ale odrzucanie ich z definicji również nie ma sensu. I, wbrew przewidywaniom, z pewnym zdziwieniem, muszę stwierdzić, że ten utwór jest niespodziewanie... niezły. To znaczy, patrząc na dotychczasową listę, punktów raczej nie będzie, ale jest pozytywne zaskoczenie. Głównie dzięki trąbce i pomysłowości.
17. Wykonawcę łatwo odgadnąć. Utworu nie znam - naprawdę jest tak znany? Jędzyk niemiecki bardzo lubię, wręcz uwielbiam, tylko że raczej preferuję inne formy jego używania Tak więc, jest to kawałek do zniesienia, ale nic ponad to. Tym bardziej, że muzycznie także nie powala jakoś szczególnie. Bez rewelacji, ale mnie nie odrzuca po pierwszych sekundach, co niektórym się zdaża, jak widzę.
18. Ciekawe, ciekawe. Niektóre motywy są dosyć zaskakujące, znajome... Jakbym je już kiedyś słyszała Muzycznie naprawdę dobre, przekonuje mnie stuprocentowo. Inaczej natomiast przedstawia się sprawa z wokalem, który średnio mi przypasował. Nie zmienia to jednak znacząco całościowego wrażenia. Na chwilę obecną sądzę, że powalczy o miejsce na liście. Ale została jeszcze cała jedna paczka i końcówka drugiej...
19. Wstęp jest obiecujący. Wokal charakterystyczny, chociaż inna sprawa, że muszę mieć odpowiedni nastrój, aby go docenić. Z tego względu twórczość zespołu znam bardzo słabo, lecz jeszcze niedawno moja wiedza ograniczała się do najbardziej chyba znanego kawałka. Teraz jest odpowiedni moment, żeby uzupełnić braki. Kawałka słucha się bardzo dobrze. Nie jest on odkrywczy, ale przecież nie o odkrywczość chodziło jego twórcom. Narazie zostawiam go jako rezerwowego, może załapie się na końcówkę listy...
20. Rozpoczyna się dosyć niepokojąco. Czy będzie powtórka z piątki? Nie, jednak klimat przechodzi w lekko orientalizujący, choć nadal zaskakuje. Gitara średnia, ale za to ciekawe skrzypki. Trochę mnie nudzi... Coraz bardziej. I, co gorsza, nie zanosi się na zmianę. Nic z tego nie będzie, powracać nie zamierzam, poproszę kolejny utwór...
21. To znam na pewno. Bardzo radiowa piosenka, nie mająca w sobie nic szczególnego. Czasem lubię posłuchać czegoś w tym guście, ale nie tym razem. W porównaniu do niektórych pozycji wypada bardzo blado. Gdybym robiła pełną listę, to znaczy taką na 34 kawałki, a nie ograniczała się do wybrania finałowej dziesiątki, uplasowałabym ten gdzieś blisko końca. Ewentualnie załapałby się do pierwszej trzydziestki 
Ostatnio zmieniony przez mustapha91 dnia Wto Lip 13, 2010 7:32 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Wto Lip 13, 2010 1:04 pm Temat postu: |
|
|
Paczka numer B:
11. Całej płyty jeszcze nie zdążyłem wysłuchać, ale to akurat znałem. Niezły kawałek, akustyczny wst/ęp trochę jak z Zeppelinów. Potem też jest zeppelinowo, ale kangur to nie Plant jednak, więc pomylić bym się nie pomylił Tak czy inaczej, naprawdę fajna rzecz. A! Nie wspomniałem o gitarze. Jest genialna.
12. Pierwsze skojarzenie - Current 93, Death in June? Stara szkoła folkowego grania, jak widzę Cudownie chwytliwa melodia gitary. Klimat, wokal jest w porządku - tajemniczy, nastrojowy. Drugie skojarzenie - The Wicker Man - film z... eee... '73? Chyba tak. Właśnie przez ten klimat pogańskich rytuałów. O - końcówka jak z October Falls. Ładna rzecz, chociaż mało charakterystyczna, i mogę o niej zapomnieć, przydzielając punkty
13. Solówki gitarowe z cyklu "jak on to robi?". Głos też niczego sobie. Ale wątpię, żebym do tego wracał... Naprawdę przyjemne, ale takie "wzruszenie-instant", nie zostanie to ze mną raczej na całe życie
Ok, idzie burza, więc na razie rozkoszujcie się tymi całymi trzema komentarzami  _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mustapha91

Dołączył: 07 Lis 2009 Posty: 493 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Wto Lip 13, 2010 10:02 pm Temat postu: |
|
|
[kryptoreklama] W paczce B przybyły opisy kawałków od 19 do 21 [/kryptoreklama]
Paczka C:
22. Nastrojowe, subtelne... Brzmi dosyć klasycznie, ale tego nie znałam. Z jednej strony chwyta swoją delikatnością, lecz z drugiej zaczyna się trochę dłużyć... i w tym momencie wchodzi flet, ożywiając wszystko oraz powodując moje zachwyty. Doskonale tam pasuje. Najmniej zachwyca wokal, ale i tak za nim przepadam. Jeszcze nie wiem, co z tym zrobić, ale szanse na nagrodzenie punktem lub dwoma ma.
23. O, jaka miła odmiana Każda edycja zyskuje uroku takim retro, nawet jeżeli nie jest ono jednym z najlepszych kawałków. Na codzień nie słucham takich utworków, ale mają one niewiątpliwie swój, nieco naiwny, wdzięk. To z jakiegoś filmu, czy skąd? Zasługuje na porządnego plusa. Całość psuje mi jedynie ta trąbka, która zagłusza resztę. Ale w sumie jest to tylko jeden moment.
24. Początek jest wspaniały! Klawisze - niesamowite, wokal nieco słabszy, a więc jedynie 'świetny' Później wczodzi elektronika i cały czar pryska... Takie popisy zdecydowanie nie są dla mnie, uważam, że tą część można byłoby rozwiązać zupełnie inaczej. Kiedy powraca wokal, sytuacja robi się znośna, choć tylko na chwilę. A zapowiadało się tak pięknie... Następnych razów z tym kawałkiem nie będzie.
25. Wydaje się znajomy... tak, oczywiście, słyszałam to wielokrotnie. Leci w radiu - ale ja za nim nie przepadam. Irytuje mnie dyskotekowość w tym kawałku, mimo, że nie do wszystkich temu podobnych utworów mam awersję. Zniosłam bez przełączania, aż takiej alergii na to nie mam, niemniej jednak nie należało to do przyjemnych przeżyć.
26. Poznałam ten kawałek dosyć niedawno i bardzo mi się spodobał. Teraz zapał już trochę ostygł, ale numerek nadal cenię. Jest taki dosyć... piosenkowy? I bardzo melodyjny, można się pobujać. Ma chwytliwy refren, ale nie do końca oczywisty. Na tle wstępnie wybranych propozycji nie błyszczy może za bardzo, ale generalnie mam do niego przychylny stosunek, więc może się na coś załapie.
27. Nic wielkiego, ale nie wywołuje żadnych niekontrolowanych odruchów Trochę przywodzi mi na myśl zeszłoroczne wakacje w Meksyku. Więc plus za wspomnienia. Niestety, innych zalet nie jestem w stanie wychwycić. Znowu kompozycja z rodzaju tych, których nagrano na pęczki. Trochę szkoda, szczególnie, że to nie pierwszy raz kiedy jestem zmuszona odrzucić kandydaturę m.in. przez to.
28. Ciekawa rzecz: słyszę po raz pierwszy, a wrażenie jest jakbym znała od dawna. Zbyt dobrze to o tej piosence nie świadczy. Barwa głosu wokalisty nie przekonuje mnie za bardzo. Od razu przypomina mi o moim obolałym gardle W pewnym momencie jest wręcz tragicznie, ale to na szczęście pojedyńczy wypadek. Parafrazując wypowiedź Fenderka z pierwszej edycji: niech budują lepsze miejsce, ale beze mnie...
29. Pierwsza myśl: chyba nie na poważnie wrzucone? Chociaż później robi się znośniej. Nie mam zamiaru niczego wyśmiewać, ale takie klimaty wydają mi się rodem z jarmarku. Ogólnie momentami się podoba, momentami bawi, a jeszcze kiedy indziej drażni. Z przykrością muszę stwierdzić, że najczęściej pojawia się to ostatnie...
30. Oho, kolejne dziwadło spod znaku piątki Ale o wiele krótsze. Pomimo tego, wyżej cenię jednak brata z pierwszej paczki. Dlaczego? Przede wszystkim, tamten był innowacyjny, wprowadzał coś nowego. Nie jest to wina wrzucanta, a jedynie taki, a nie inny rozkład piosenek, lecz w tym wypadku ma dla mnie znaczenie. Poza tym, mimo, iż tamten numer nie przypadł mi do gustu, zaintrygował mnie. Ten jedynie znudził. I tylke w temacie...
31. A cóż to za język jest? Takie urozmaicenie jest największym atutem. Bo poza tym słyszę jedynie przyjemną pioseneczkę nie-wiem-o-czym. I tylko tyle... Miła końcóweczka zestawu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pią Lip 16, 2010 11:14 pm Temat postu: |
|
|
Więc mam 1 paczkę. Drugą właśnie próbuję ściągnąć. Dwa razy już próbowałem ale mi przerywało. Nieważne. Chyba będę brać udział.
Przesłuchałem pierwszą paczkę i oto co mi się wyłania spod pióra. Otóz poziom niższy niż w edycji poprzedniej. 2 zupełnie dla mnie niezrozumiałe ... coś. Chyba 3 pewniaków do punktów i chyba 6 predysponowanych do jakiejkolwiek walki o punkty. Coś z tego będzie. 2 typy jeżeli chodzi o personalia mam niemal pewne, ale zostawię to dla siebie
1. I fajnie się zaczyna. Nasuwa mi się takie połączenie Sabatonu z Def Leppard. Bardzo fajne troszkę mocniejsze rockowe granie. Nie wiem jak przedstawia się reszta ale jak będzie taki poziom to wszystko trzymało to fajnie. I nawet się jeszcze nie nudzi mimo jakiejś 7 minuty. Fajne.Noga sama podskakuje do rytmu./b
2. I to się już ciągnie. Powtarzanie tego samego motywu cały czas, walenie w gitary może i przemyślane, ale do mnie nie trafi. Już mnie krzyki nie odrzucają od głośników ale... ale dalej to do mnie nie trafia. Raczej bez punktów... choć kto wie na jakim poziomie jest ta queen wizja.
3. Koleś tak próbuje zaśpiewać to z uczuciem, że zamiast prawdziwego uczucia wychodzi czysta groteska i farsa. Next
4. Jeśli ktoś ma coś zaśpiewać z uczuciem w stylu bardzo starym to na pewno wybrałbym właśnie taką wersję a nie to co się kryje pod numerem 3. Bardzo fajne. Spokojne, wyważone, bez specjalnej troski o jakieś wyższe dźwięki. Bardzo przyjemny wokal i te chórki w tle. Chórki to jest mistrzostwo. Bardzo mi się podoba takie granie. Pewne punkty./b
5. Zupełna strata czasu
6. Zaczyna się bardzo ciekawie. Zobaczymy jak się to rozwinie. Jako się rzekło. Świetne, sentymentalne... wprowadza niepokój i w ogóle ciarki przechodzą po plecach ze strachu. To byłby znakomity podkład pod jakiś horror. /b
7. Niby fajne, ale jednak zbytnio czuć te minione lata i dość charakterystyczne brzmienie minionych lat w polskiej muzyce. Nierozwikłana póki co sprawa jeżeli chodzi o przyznanie punktów./b
8. Niby miłe, niby fajne ale jakby to jest nieco za bardzo wygładzone i dopieszczone. Brudu tu nie uświadczysz. I jeszcze ten... ciulowaty wokal ;p
9. Pierwsze skojarzenie to jakiś Paul Rodgers i raczej Bad Company aniżeli Free. Potem dzięki klawiszom idziemy do Deep Purple. Generalnie poruszamy się początkiem lat 70. Niby to co powinienem lubić ale.... nic chyba tu nie ma zniewalającego. Zobaczymy jak reszta paczek gdy ta w końcu do mnie dotrze. Pod koniec niemal psychodelą mi za bardzo jedzie. / b
10. haha/b _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aaricia

Dołączył: 02 Paź 2008 Posty: 457 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Lip 28, 2010 7:29 pm Temat postu: |
|
|
O, już nic. Jedna osoba wysłałą głosy do Bizona a on mi je odesłał. Patrzyłam po adresatach i tego priwa przeoczyłam. Juz ok.
LISTA!
01. Shamar - Savatage - Morphine Child
02. Ziutek98 - Judas Priest - Blood Stained
03. Lemur - Antony And The Johnsons - Fistful Of Love
04. NAR - The Moody Blues - Melancholy Man
05. Gnietek - Kraftwerk - Stratovarius
06. Misiu - Soap & Skin - Turbine Womb
07. Daga - Budka Suflera - Piosenka, którą być może napisałby Artur Rimbaud
08. Maciej - Yes - Give Love Each Day
09. cinas91 - Indian Summer - Another Tree Will Grow
10. Incubus - Fish - Plague Of Ghosts (V. Raingod's Dancing - VI. Wake Up Call)
11. mustapha91 - By The Sword - Slash (feat. Andrew Stockdale)
12. Atrus - Agalloch - Birch White
13. Michalzbiku95 - Scorpions - Fly People Fly
14. Shoryuken - Silent Hill 3 OST - Melissa Williamson - I want love
15. Aaricia - David Gilmour - Take A Breath
16. Kater - Flobots - Handlebars
17. Gosiakn - Rammstein - Mein Herz brennt
18. Fenderek - Mountain - Nantucket Sleighride (To Owen Coffin)
19. mumin_king - AC/DC - The Razor's Edge
20. Bizon - Indukti - No. 11811
21. Subrosa - Staind - Outside
22. Dajanek - Van der Graaf Generator - House With No Door
23. Arquest - The Mills Brother - Chinatown, My Chinatown
24. Grandville - Emerson, Lake & Palmer - Trilogy
25. wasdfg7 - Smokie - I'll Meet You At Midnight
26. innuendo0 - Poison - Lay Your Body Down
27. Emek - Marco Antonio Solis - Si No Te Hubieras
28. Mike - GPS - New Jerusalem
29. KrzysiekP - Bigelf - Gravest Show On Earth
30. Tralisław - Chris Pennie - YMCA or TCBY
31. Irminella - Lisa Ekdahl - öppna upp ditt fönster _________________
Pleased to meet you
Hope you guess my name
But what's puzzling you
Is the nature of my game. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aaricia

Dołączył: 02 Paź 2008 Posty: 457 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Lip 28, 2010 9:31 pm Temat postu: |
|
|
Oj, tym razem czeka nas dłuuuuga noc. :>
głosy: Shamar
29. KrzysiekP ....................... 12 ........ 12
15. Aaricia ............................ 10 ........ 10
18. Fenderek ......................... 08 ........ 08
19. mumin_king ..................... 07 ........ 07
14. Shoryuken ....................... 06 ........ 06
09. cinas91............................ 05 ......... 05
03. Lemur ............................. 04 ......... 04
08. Maciej ............................. 03 ......... 03
06. Misiu ............................... 02 ......... 02
28. Mike ................................ 01 ........ 01
01. Shamar ........................... 00 ......... 00
02. Ziutek98 .......................... 00 ......... 00
04. NAR ................................ 00 ......... 00
05. Gnietek ........................... 00 ......... 00
07. Daga ............................... 00 ......... 00
10. Incubus ............................ 00 ........ 00
11. mustapha91...................... 00 ........ 00
12. Atrus ................................ 00 ........ 00
13. Michalzbiku95 ................... 00 ........ 00
16. Kater ................................ 00 ........ 00
17. Gosiakn ............................ 00 ........ 00
20. Bizon ................................ 00 ........ 00
21. Subrosa ............................ 00 ........ 00
22. Dajanek ............................. 00 ........ 00
23. Arquest ............................. 00 ........ 00
24. Grandville ........................... 00 ........ 00
25. wasdfg7.............................. 00 ........ 00
26. innuendo0 .......................... 00 ........ 00
27. Emek ................................. 00 ........ 00
30. Tralisław ............................. 00 ........ 00
31. Irminella .............................. 00 ........ 00 _________________
Pleased to meet you
Hope you guess my name
But what's puzzling you
Is the nature of my game. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aaricia

Dołączył: 02 Paź 2008 Posty: 457 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Lip 28, 2010 9:36 pm Temat postu: |
|
|
głosy: Ziutek
06. Misiu .............................. 12 ......... 14
29. KrzysiekP ....................... 00 ........ 12
15. Aaricia ............................ 00 ........ 10
10. Incubus ........................... 10 ........ 10
03. Lemur ............................. 06 ......... 10
18. Fenderek ......................... 00 ........ 08
12. Atrus ............................... 08 ........ 08
19. mumin_king ..................... 00 ........ 07
13. Michalzbiku95 ................... 07 ........ 07
14. Shoryuken ....................... 00 ........ 06
09. cinas91............................ 00 ......... 05
16. Kater ................................ 05 ........ 05
17. Gosiakn ............................ 04 ........ 04
08. Maciej ............................. 00 ......... 03
01. Shamar ........................... 03 ......... 03
21. Subrosa ............................ 02 ........ 02
28. Mike ................................ 00 ........ 01
27. Emek ................................. 01 ........ 01
02. Ziutek98 .......................... 00 ......... 00
04. NAR ................................ 00 ......... 00
05. Gnietek ........................... 00 ......... 00
07. Daga ............................... 00 ......... 00
11. mustapha91...................... 00 ........ 00
20. Bizon ................................ 00 ........ 00
22. Dajanek ............................. 00 ........ 00
23. Arquest ............................. 00 ........ 00
24. Grandville ........................... 00 ........ 00
25. wasdfg7.............................. 00 ........ 00
26. innuendo0 .......................... 00 ........ 00
30. Tralisław ............................. 00 ........ 00
31. Irminella .............................. 00 ........ 00 _________________
Pleased to meet you
Hope you guess my name
But what's puzzling you
Is the nature of my game. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aaricia

Dołączył: 02 Paź 2008 Posty: 457 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Lip 28, 2010 9:43 pm Temat postu: |
|
|
głosy: Lemur
10. Incubus ........................... 10 ........ 20
06. Misiu .............................. 00 ......... 14
18. Fenderek ......................... 06 ........ 14
16. Kater ............................... 08 ........ 13
29. KrzysiekP ....................... 00 ........ 12
22. Dajanek .......................... 12 ........ 12
15. Aaricia ............................ 00 ........ 10
03. Lemur ............................. 00 ......... 10
12. Atrus ............................... 00 ........ 08
08. Maciej ............................. 05 ......... 08
19. mumin_king ..................... 00 ........ 07
13. Michalzbiku95 .................. 00 ........ 07
31. Irminella ........................... 07 ........ 07
14. Shoryuken ....................... 00 ........ 06
09. cinas91............................ 00 ......... 05
17. Gosiakn ........................... 01 ........ 05
05. Gnietek ............................ 04 ......... 04
01. Shamar ............................ 00 ......... 03
11. mustapha91....................... 03 ........ 03
21. Subrosa ............................ 00 ........ 02
20. Bizon ................................ 02 ........ 02
28. Mike ................................ 00 ........ 01
27. Emek ............................... 00 ........ 01
02. Ziutek98 ........................... 00 ......... 00
04. NAR ................................. 00 ......... 00
07. Daga ................................ 00 ......... 00
23. Arquest ............................. 00 ........ 00
24. Grandville ........................... 00 ........ 00
25. wasdfg7.............................. 00 ........ 00
26. innuendo0 .......................... 00 ........ 00
30. Tralisław ............................. 00 ........ 00 _________________
Pleased to meet you
Hope you guess my name
But what's puzzling you
Is the nature of my game. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aaricia

Dołączył: 02 Paź 2008 Posty: 457 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Lip 28, 2010 9:51 pm Temat postu: |
|
|
głosy: NAR
10. Incubus ........................... 12 ........ 22
16. Kater ............................... 08 ........ 21
06. Misiu .............................. 06 ......... 20
22. Dajanek .......................... 04 ........ 16
18. Fenderek ......................... 02 ........ 16
11. mustapha91..................... 10 ........ 13
12. Atrus ............................... 05 ........ 13
15. Aaricia ............................ 03 ........ 13
29. KrzysiekP ....................... 01 ........ 13
03. Lemur ............................. 00 ......... 10
08. Maciej ............................. 00 ......... 08
19. mumin_king ..................... 00 ........ 07
13. Michalzbiku95 .................. 00 ........ 07
31. Irminella ........................... 00 ........ 07
26. innuendo0 ........................ 07 ........ 07
14. Shoryuken ....................... 00 ........ 06
09. cinas91............................ 00 ......... 05
17. Gosiakn ........................... 00 ........ 05
05. Gnietek ............................ 00 ......... 04
01. Shamar ............................ 00 ......... 03
21. Subrosa ............................ 00 ........ 02
20. Bizon ................................ 00 ........ 02
28. Mike .......................... ...... 00 ........ 01
27. Emek ....................... ........ 00 ........ 01
02. Ziutek98 .................... ....... 00 ......... 00
04. NAR ........................ ......... 00 ......... 00
07. Daga ....................... ......... 00 ......... 00
23. Arquest ............................. 00 ........ 00
24. Grandville ........................... 00 ........ 00
25. wasdfg7.............................. 00 ........ 00
30. Tralisław ............................. 00 ........ 00 _________________
Pleased to meet you
Hope you guess my name
But what's puzzling you
Is the nature of my game. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aaricia

Dołączył: 02 Paź 2008 Posty: 457 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Lip 28, 2010 9:56 pm Temat postu: |
|
|
głosy: Gnietek
29. KrzysiekP ....................... 12 ........ 25
22. Dajanek .......................... 08 ........ 24
10. Incubus ........................... 00 ........ 22
16. Kater ............................... 00 ........ 21
06. Misiu .............................. 00 ......... 20
18. Fenderek ......................... 00 ........ 16
13. Michalzbiku95 .................. 07 ........ 14
11. mustapha91..................... 00 ........ 13
12. Atrus ............................... 00 ........ 13
15. Aaricia ............................ 00 ........ 13
03. Lemur ............................. 00 ......... 10
04. NAR ............................... 10 ......... 10
14. Shoryuken ....................... 04 ........ 10
08. Maciej ............................. 00 ......... 08
19. mumin_king ..................... 00 ........ 07
31. Irminella ........................... 00 ........ 07
26. innuendo0 ........................ 00 ........ 07
20. Bizon ............................... 05 ........ 07
24. Grandville ......................... 06 ........ 06
09. cinas91............................ 00 ......... 05
17. Gosiakn ........................... 00 ........ 05
01. Shamar ............................ 02 ......... 05
05. Gnietek ............................ 00 ......... 04
30. Tralisław ........................... 03 ........ 03
21. Subrosa ............................ 00 ........ 02
28. Mike .......................... ...... 00 ........ 01
27. Emek ....................... ........ 00 ........ 01
07. Daga ....................... ......... 01 ......... 01
02. Ziutek98 .................... ....... 00 ......... 00
23. Arquest ............................. 00 ........ 00
25. wasdfg7.............................. 00 ........ 00 _________________
Pleased to meet you
Hope you guess my name
But what's puzzling you
Is the nature of my game. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aaricia

Dołączył: 02 Paź 2008 Posty: 457 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Lip 28, 2010 10:02 pm Temat postu: |
|
|
głosy: Misiu
29. KrzysiekP ....................... 00 ........ 25
22. Dajanek .......................... 00 ........ 24
10. Incubus ........................... 00 ........ 22
16. Kater ............................... 00 ........ 21
06. Misiu .............................. 00 ......... 20
12. Atrus ............................... 07 ........ 20
24. Grandville ......................... 12 ........ 18
20. Bizon ............................... 10 ........ 17
15. Aaricia ............................ 04 ........ 17
18. Fenderek ......................... 01 ........ 17
11. mustapha91..................... 02 ........ 15
13. Michalzbiku95 .................. 00 ........ 14
08. Maciej ............................. 05 ......... 13
30. Tralisław ........................... 08 ........ 11
09. cinas91............................ 06 ......... 11
03. Lemur ............................. 00 ......... 10
04. NAR ............................... 00 ......... 10
14. Shoryuken ....................... 00 ........ 10
19. mumin_king ..................... 00 ........ 07
31. Irminella ........................... 00 ........ 07
26. innuendo0 ........................ 00 ........ 07
05. Gnietek ............................ 03 ......... 07
17. Gosiakn ........................... 00 ........ 05
01. Shamar ............................ 00 ......... 05
21. Subrosa ............................ 00 ........ 02
28. Mike .......................... ...... 00 ........ 01
27. Emek ....................... ........ 00 ........ 01
07. Daga ....................... ......... 00 ......... 01
02. Ziutek98 .................... ....... 00 ......... 00
23. Arquest ............................. 00 ........ 00
25. wasdfg7.............................. 00 ........ 00 _________________
Pleased to meet you
Hope you guess my name
But what's puzzling you
Is the nature of my game. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|