| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Futbol oglądam... |
| Od roku lub krócej |
|
0% |
[ 0 ] |
| Najwyżej pięc lat... |
|
12% |
[ 4 ] |
| Od 10-ciu lat... |
|
64% |
[ 20 ] |
| 20 lat minęło jak jeden dzień... |
|
6% |
[ 2 ] |
| Ponad 20 lat... ależ ten czas leci... |
|
16% |
[ 5 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 31 |
|
| Autor |
Wiadomość |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sro Mar 24, 2010 2:21 am Temat postu: |
|
|
Ja piłką interesuje się tak na poważnie od mundialu we Francji w 98 roku, od tego momentu też nienawidzę Zidane'a. Wcześniej kibicowałem tylko Legii (ojciec zawsze oglądał mecze, więc jako pierworodny kibicowałem z nim) Barcelonie i Interowie (no bo grał tam Ronaldo, co jest paradoksem, bo mój ulubiony wówczas piłkarz raczej nie ma szans na to zestawienie) ale to na zasadzie, że nie lubiłem oglądać meczy tylko interesował mnie suchy wynik.
Z każdym kolejnym sezonem zagłębiałem się w kopaną aż w końcu doszedłem do wniosku, że chciałbym o niej pisać. Dlatego też ważne jest dla mnie nawet takie zestawienie.
Piłka nożna to przede wszystkim młodość mojego życia, gdzie miałem dziesiątki koszulek piłkarskich (pamiętam Zidane, Francje [nadmienię, że jak kupowałem tą koszulką to myślałem perspektywicznie, gdyż byłem święcie przekonany, że po finale w 98 cała klasa będzie kibicować Francji, przerzucając się z Brazylii, cóż... myliłem się], Czereszewski z Legii, Basler z Bayernu, Davids z Holandii, Carlos z Brazylii, Saviola z Barcelony i jeszcze trochę), które zresztą posiadał chyba każdy (mieć bluzę bramkarską to był szpan!). Pamiętam jak moja klasa (właściwie to brzydsza jej część) postanowiła, że każdy powinien mieć koszulkę Man Utd, w klasie roiło się od Cole'ów i Yorke'ów ale ja na szczęście nigdy nie dałem się tak zbłaźnić.
Widać, że jestem stosunkowo młodym przedstawicielem fanów futbolu, więc moja drużyna opierać się będzie na piłkarzach, którzy byli wielcy w minonym 10-leciu z naprawdę małymi wyjątkami.
Oliver Kahn - zaskakujące, że nikt go nie wymienia w gronie kandydatów. Owszem szkop, owszem wygląd goryla, ale ta klasa... Głównie dzięki niemu (i łatwej drabince) Niemcy zdobyli vicemistrzostwo w 2002, a Bayern Ligę Mistrzów w 2001. Sądzę, że gdyby on a nie Lehmann, bronił w 2006 na mundialu, to mistrzem nie byli by nudni Włosi, tylko efektowni (wówczas!) Niemcy. Kahn to solidność, bez niego zarówno Bayern jak i Niemcy stracili połowę wartości, co zresztą widać w ostatnich latach.
Myślałem również nad Schmeichelem, Casilliasem i Borucem, ale Kahn wygrał w cuglach.
Roberto Carlos - z pozycją lewego obrońcy nie ma nawet co gdybać. Wyprzedził o lata świetlne wszystkich, którzy grali na tej pozycji, dość powiedzieć, że teraz mało komu udaje się w taki sposób łączyć pozycję bocznego defensora ze skrzydłowym. No i ten cudowny gol z Pucharu Konfederacji przeciwko Francji... Jak można tak zakręcić piłką?! No Carlos pokazał, że można.
Paolo Maldini - klasa, można Włochom wiele zarzucać, ale akurat ten piłkarz sporo z tych rzeczy zaciera. Maldini to przede wszystkim spokój i kultura gry, symbol oddania i pokazania, że wiek nie zawsze musi odgrywać wielką rolę. Po za tym nie robił z siebie jakiejś wielkiej gwiazdy.
Charles Puyol - najwięcej dał z siebie w 2005 kiedy to Barca odzyskiwała tron, który opuściła w 1999 roku. Dalej jest to ostoja spokoju i gracji. Barca trochę musiała czekać na kogoś takiego jak on, bo ani Sergi ani Abelardo klasy takiej nie mieli.
Dani Alves - odpowiednik Carlosa na prawej stronie, warte było wyadnie jakichkolwiek pieniędzy aby tego piłkarza mieć w swojej drużynie. Szybki, przebojowy na dodatek zawsze zostawia serducho.
Marc Overmars - właściwie dla niego oglądałem mecze Holandii z zapartym tchem (on i Kluivert). Czy to 20 czy 80 minuta, Overmars zawsze zapierdalał aż miło. Świetne wyszkolenie techniczne, właściwie po jego odejściu Holendrzy stracili w moich oczach sporo.
Ronaldinho - ustawiam go w środku, choć najwięcej walorów oddaje na skrzydłach. Będąc w formie jest najlepszym piłkarzem wszech czasów. Messi jest geniuszem, ale Ronaldinho jest o wiele bardziej niekonwencjonalnym piłkarzem. Zresztą Messi, póki co nie zebrał standing ovation na Santiago Bernabeu. Gole Ronaldinho to wielka klasa (1/8 finału z Chelsea - ten czub, przewrotka z Villiareal - cud miód malina), szkoda tylko, że choruję na powszechną chorobę Brazylijczyków czyli opierdalactwo.
Xavi - człowiek maszyna, gdy gra nie schodzi poniżej określonego poziomu, jego zagrania to jest klasa światowa a nawet wszech światowa. Xavi to gracja i maestria w jednym, w zasadzie to na tych dwóch opiera się siła (drugi to oczywiście Messiah) Barcy. Najfajniejsze jest to, że każdy o tym wie, a mało kto potrafi temu zapobiec.
Pavel Nedved - Czechów uwielbiałem, grali tak radosny i skuteczny futbol na Euro 2004, że serce moje zdobyli. Nedved to jednak klasa za równo w reprezentacji (jakby zagrał wtedy pełny mecz z Grekami w półfinale....ech...) jak i w Juve (absolutnie genialny w półfinale z Realem w 2003 roku, i znów jakby mógł zagrać wtedy w finale....). Po jego odejściu Czesi stracili kogoś, kogo nie zastąpią przez długiiiii czas.
Thierry Henry - ale nie za grę w Barcelonie, gdzie przechodzą jest już cieniem siebie z najlepszych lat. Będąc w najlepszej dyspozycji potrafił sam rozwalić największych (1/8 finału LM w 2006 i mecz z Realem, gdzie w Arsenalu niektórzy raczkowali). Zawsze zapamiętam bramkę gdy biegnąć ramię w ramię z obrońcą w polu karnym ten wybija go barkiem a Henry upadając jeszcze uderza piłę tak, że ta ląduje po długim słupku. Tak grają tylko najwspanialsi.
Leo Messi - nie będę pisał kolejnego psalmu pochwalnego na jego cześć. Dla mnie zaszczytem jest to, że mogę widzieć co wyprawia jeden z największych jakich nosiła Ziemia. Kapitan Planeta byłby z niego dumny.
Jak widać ustawienie 4-4-2, bo zawsze gram takim w Managerze. ;P
Najbliżej powąchania murawy byli: Hierro, Pique, Iniesta, Rivaldo, Ronaldo, Roberto Baggio, Alessandro Del Piero, David Villia. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Mar 24, 2010 2:54 am Temat postu: |
|
|
srodkowy obronca - paolo maldini - nie lubie wloskiej pilki. ale maldini to pewna ikona. i niezwykle rzadki przypadek wielkiego pilkarza, ktory cale zycie gra w tym samym klubie. to byl niewatpliwie wielki obronca, ale mysle, ze najwiekszy szacunek jednak ma za postawe jako pilkarz. w sumie to on taki lewo srodkowy no ale lewe miejsce dla rc obowiazkowo wiec maldini moze zajac tylko srodek.
moja 11 jak na razie:
schmeichel
roberto carlos, maldini
petit _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Czw Mar 25, 2010 1:59 pm Temat postu: |
|
|
Moja jedenastka również dopiero w trakcie budowy
Jak na razie:
Iker Casillas
Roberto Carlos
Jacek Bąk
Zinedine Zidane*
Thierry Henry*
* - Tak ogólnie to nie lubię Francuzów, ale fakt, że mieli (i mają) paru wielkich piłkarzy w swoich szeregach (z obecnych gwiazdorów muszę wspomnieć o genialnym Francku Riberym, który, niestety, gra w parszywym klubie...). Na pewno też w mojej jedenastce nie będzie żadnego Niemca ani Włocha - wyjątkiem może być tu Paolo Maldini, który jako jedyny Włoch ma z mojej strony ogromny szacun przede wszystkim za to, że całe życie spędził w jednym klubie. Rzecz dzisiaj praktycznie niespotykana.
Zastanawiam się nad paroma Holendrami. Może Marc Overmars? Zobaczymy... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Mar 25, 2010 2:26 pm Temat postu: |
|
|
napastnik - lionel messi - tu nie ma absolutnie zadnej watpliwosci. byc moze bedzie to jedyny pilkarz w mojej 11 z nadal grajacych na najwyzszym poziomie, bo pozostali to albo emeryci, albo dogrywają sobie gdzies poza wielkim pilkarskim swiatem. zastanawialem sie tylko na jakiej pozycji go ustawic, ale moze po prostu bez kombinowania, niech bedzie w ataku. nie mam najmniejszej watpliwosci, ze to jest pilkarz genialny i przez jeszcze najblizsze 8-10 lat bedzie nam to caly czas udowadnial. nie jestem jakims maniakiem piłki. wole koszykówke, ale ogladanie tego goscia na boisku to jak oglądanie podań jasona williamsa, wsadów jordana, bloków mutombo czy zbiórek rodmana
moja 11 na razie:
schmeichel
roberto carlos, maldini
petit
messi _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 11:38 am Temat postu: |
|
|
Bramka: - Iker Casillas -
Obrona: - Cafu - - ? - - Carles Puyol - - Roberto Carlos -
Pomoc: - Pavel Nedved - - Ronaldinho - - Xavi -
Napaść: - ? - - Rivaldo - - Ruud van Nistelrooy -
Trener: - Josep Guardiola -
***
Roberto Carlos - mały szatan biegający po lewej stronie, do złudzenia przypomina mi sposobem gry i charakterem Daniego Alvesa... Albo to na odwrót, Dani przypomina mi jego... Nieważne Fakt jest taki, że na lewą obronę zawsze trudno znaleźć kogoś genialnego. Carlos w swojej robocie był - ba - nadal jest niedościgniony... Zapierniczał po tej lewej flance tak, że ci co go próbowali gonić biegali tak szybko, że mało co się nie przewracali, a i tak nie było bata. Cóż z tego, że jego strzały wyginały ręce bramkarzom - cóż z tego, że każdy z nich mógł przewidzieć, jak strzeli, skoro gdy piłka zmierzała w światło bramki - nic się z tym nie dało zrobić? Cóż z tego, że grał w Realu? Nawet mimo to go lubię, ale to tylko za bycie Canarinhos
***
Xavi - czyli Pan "mam 18 par oczu i wszystkimi steruję symultanicznie"... Zawsze zastanawiam się, co muszą czuć obrońcy mając na równi jakiegoś napastnika, a przed oczami Xaviego przy piłce. Mogę się tylko domyślać, jak uczucie beznadziei przeszywa ciało zdruzgotanego obrońcy... Może się ze swoimi partnerami bawić piłką i pozwalać, by przeciwnik mógł ją tylko wąchać, może posłać wrzutkę, która prawie zawsze trafi na głowę swojego kolegi, może podać prostopadłą piłkę, która spowoduje, że wszyscy widzowie zaryją szczękami o podłogę. Może zakręcić kółeczko, biorąc jednocześnie na siebie trzech rywali i podać do kolegi stojącego już na czystej pozycji. Arsenał Xaviego jest przeogromny, kunszt niesamowity. Gdzie pomocnicy całego świata widzą gąszcz nóg - tam Xavi widzi idealne korytarze do posłania prostopadłej piłki... Jak dla mnie - biorąc pod uwagę całość kariery - pomocnik wszech czasów. Kreator reprezentacji Hiszpanii - najpiękniejszego futbolu narodowego i Barcelony - najpiękniejszego futbolu klubowego. Miażdżące posiadanie piłki to przede wszystkim zasługa właśnie jego... Bramki które strzela bardzo często rzadkiej urody, techniczne, takie "lekkie" i "miękkie". Warto obejrzeć: KLIK - zwłaszcza ostatni gol strzelony białym kolegom ze stolicy
***
Rivaldo - też nie mam raczej prawa go pamiętać z Barcelony (a jednak coś tam zdarzyło się obejrzeć), bardziej pamiętam przebieg jego kariery w Olympiakosie, w każdym razie... Do rzeczy. Powtórzę słowa, które kiedyś o nim przeczytałem: "napastnik Wielki, lecz zapomniany" - i to są, niestety, najlepsze słowa do opisania tego piłkarza. Przyćmił go Ronaldo, co jest, moim zdaniem, niesprawiedliwością. Rivaldo miał wszystko to, czego potrzebuje napastnik, by go nazwać kompletnym. Nie było dla niego pozycji, z której się nie dało strzelić bramki. Nie było wydziwiania z ustawianiem się, przygotowaniem do strzału - była piłka, był blisko bramki, strzelał. Zawsze padało... Stąd tyle goli z przewrotek, które wychodziły mu jak nikomu innemu. Często cofał się blisko środkowej linii biorąc udział w rozgrywaniu akcji. Siał popłoch w linii pomocy i obrony, strzelał bramki piękne jak na zawołanie. Nie wiem, kto z zarządu Barcelony popełnił absolutnie fatalny błąd sprowadzenia na ławkę trenerską van Gaala... Ruch ten spowodował rychłe odejście Rivaldo, który akurat wtedy był u szczytu formy. Ogromnie żałuję, że nie było mi dane oglądać bo w barwach FCB dalej. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 12:58 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | ogladanie tego goscia na boisku to jak oglądanie podań jasona williamsa, wsadów jordana, bloków mutombo czy zbiórek rodmana  |
No i kolejnych emerytów podał...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 1:22 pm Temat postu: |
|
|
jason wrocil z emerytury i gra w orlando poza tym, nie moja wina, ze emeryci bili tych obecnych lebronów czy innych wade'ow na łeb  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 2:30 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | poza tym, nie moja wina, ze emeryci bili tych obecnych lebronów czy innych wade'ow na łeb  |
Ci teraz to losie w porownaniu z tym co gralo w kosza na przelomie lat 80-tych i 90-tych...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Nie Mar 28, 2010 12:39 am Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | Ci teraz to losie w porownaniu z tym co gralo w kosza na przelomie lat 80-tych i 90-tych...  |
Ci z kolei są łosiami przy Juliusie "Dr. J" Ervingu  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Mar 28, 2010 12:52 am Temat postu: |
|
|
Jeszcze Wilta Chamberlaina wyciągnij...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Mar 28, 2010 1:09 am Temat postu: |
|
|
pora na kolejnego do mojej 11:
środkowy obronca - ronald koeman - mimo, ze za czasow jego najwiekszej swietnosci bylem jeszcze malym gowniarzem i pilka az tak bardzo sie nie interesowalem (tak jakbym sie pozniej jakos bardzo interesowal... heh) to jednak do dzisiaj pamietam jego podania przez cale boisko, jego wyjscia do przodu no i te kurewsko mocne uderzenia z wolnych. bramke z finalu mistrzow krajowych z hmm chyba 92 roku (a moze to pozniej?) zdaje sie w dogrywce wlasnie z wolnego mam przed oczami do dzisiaj, chociaz minelo od niej prawie 20 lat , a ja jej nie widzialem juz kilkanascie pewnie
11:
schmeichel
roberto carlos, maldini, koeman
petit
messi
ps: mj, barkley, ewing, malone, pippen, magic, bird, drexler to ta sama liga co wilt, dr. J, kareem czy havlicek jak dla mnie ale to co teraz... nie ten temat  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Mar 28, 2010 1:38 am Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | | bramke z finalu mistrzow krajowych z hmm chyba 92 roku (a moze to pozniej?) zdaje sie w dogrywce wlasnie z wolnego mam przed oczami do dzisiaj |
Dogrywka, z Sampdorią, na Wembley, mecz był co najwyżej taki se, rok rzeczywiście 1992, pierwszy Puchar Mistrzów w historii Barcy... bramka cudna, choć strzelał jeszcze piękniejsze... ale ta z nich wszystkich na pewno najważniejsza. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Mar 28, 2010 1:42 am Temat postu: |
|
|
tak cos mi sie wydawalo, ze sampdoria, ale pewny nie bylem a sprawdzac jakos mi sie nie chcialo ale pamietam tez, ze barca wtedy chyba w jakichs nietypowych strojach zagrala... pomaranczowych? ale, again. sprawdzac jakos mi sie nie chce w tej chwili. ale mam pamiec do takich kompletnie nieistotnych pierdół z dalekiej przeszłosci wiec jest duza szansa  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Nie Mar 28, 2010 3:17 am Temat postu: |
|
|
Bramka: Iker Casillas
Obrona: -Roberto Carlos -- ?-- ? -- ?-
Pomoc: -? --Zinedine Zidane-- ?-- ?-
Atak: -Ronaldo -- ? -
Zinedine Zidane- kolejny idol z najmłodszych lat, piłkarz wielki, symbol i gwiazda reprezentacji Francji i wielkich klubowej Europy. Jeden z najlepszych piłkarzy z klasyczną "dychą" jakich dane mi było oglądać. A może i najlepszy. Jak dla mnie to najlepszy przykład rozgrywającego z prawdziwego zdarzenia, do tego świetny egzekutor rzutów wolnych, gość, któremu w najważniejszych momentach nie zadrżała noga (finał MŚ 2006 i ten karny, prawie że w stylu Panenki). Potrafił wprowadzać w szeregach swojej drużyny spokój jak i zagrzewać do walki. Jaki jego mecz najbardziej utkwił mi w pamięci? Ćwierćfinał mundialu 2006. Przeciwko Brazylii Zizou zagrał tak przegenialnie. Bardziej "profesorskiej" gry to ja chyba nigdy nie widziałem. Widać było kto jest liderem w szeregach Trójkolorowych. Kiedy w finale dostał czerwień za uderzenie Materca- gdzieś tam podświadomie wiedziałem, że tytułu mistrza Francuzi nie zdobędą... _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kroto

Dołączył: 31 Paź 2008 Posty: 13 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Kwi 02, 2010 1:06 pm Temat postu: |
|
|
Bramkarz:
Peter Schmeichel – Wielka osobowość, wielka charyzma, wielki piłkarz. Na przestrzeni ostatnich 20-30 lat nie widzę nikogo, kto mógłby go pokonać. Jest / było wielu ciekawych bramkarzy na przestrzeni ostatnich lat: Buffon, Van der Saar, Casillias, Carlos, ale żaden nie potrafił tak przykuwać mojej uwagi.
Obrońcy:
Roberto Carlos – Jak dla mnie to wzór bocznego obrońcy. Fakt, że czasami zapominał, że jest obrońcą Ale zawsze ofensywnie, na pełnej szybkości. Ileż bramek, ileż asyst.
Ronald Koeman – Co za obrońca. W pewnym sensie to dla mnie taki piłkarz-robot. Nie do zdarcia. Zawsze twardy, zawsze waleczny, precyzyjny, a do tego posiadał niezwykły talent do zdobywania przepięknych bramek. I te rzuty wolne – rewelacja!
Carles Puyol – Uwielbiam takich zawodników! Twardy jak skała, szybki, nieustępliwy. Dostanie kosę w nogi, podnosi się błyskawicznie i gra dalej. Prawdziwy Walczak.
Cafu – To samoco Roberto Carlos plus większa gracja w poruszaniu się na boisku.
Pomocnicy:
Zinedine Zidane – Szczerze mówiąc nie lubię go. Wywołuje u mnie negatywne uczucia. I trzeba obiektywnie powiedzieć, że jest trochę wariatem. Przypominając sobie to co zrobił w finale Mistrzostw Świata w 2006 r. cały czas się zastanawiam po co? Ale trzeba powiedzieć, że jeśli chodzi o piłkę to prawdziwy geniusz. Widział wszystko i wiedział jak to wykorzystać.
Pavel Nedved – Pomocnik idealny. Oprócz techniki wielkie serce do gry. Zawsze gdy na niego patrzę mam wrażenie, że co by się nie działo on i tak będzie walczył o zwycięstwo. Podobnie jak Del Piero nie opuścił zdegradowanego Juventusu. Klasa.
Alessandro Del Piero – Szczerze mówiąc nie lubię włoskiej piłki. Ale Juventus z lat 90-tych to moja ulubiona drużyna. I to właśnie przez niego! Wspaniała technika, bajeczne bramki, nieziemskie gole zdobyte po rzutach wolnych. A pamiętacie jego bramkę pietą w lidze mistrzów? Cudo. A do tego prawdziwa legenda Juventusu. Prawie 600 spotkań w barwach Juve, 271 bramek. Jako jeden z niewielu, wierny tylko jednemu klubowi.
W reprezentacji nie w pełni spełniony. Mimo iż zdobył z kadrą Wicemistrzostwo Europy w roku 2000 i Mistrzostwo Świata w 2006 r, to jednak nigdy żaden z trenerów nie postawił na niego w 100%. Szkoda.
Dla mnie to prawdziwy piłkarski idol. Pamiętam że będąc we Włoszech w 1996 roku to pierwszą rzeczą jaką kupiłem była właśnie replika koszulki Juventusu z 10 na plecach. Byłem pierwszy na podwórku z koszulką klubową Ale to był wtedy szpan:) No i przez niego zapuściłem baki;)
David Beckham – Od dłuższego już czasu medialna gwiazda. Choć trzeba przyznać, że w Milanie przypomina tego starego, dobrego Beckhama. Idealne dośrodkowania i wolne jak marzenie.
Napasticy:
Marco Van Basten – Euro ’88, wtedy to jako mały chłopak zacząłem się interesować piłka nożną. Pamiętam, że oglądałem mecze Holandii z nieustannie opadającą szczęką. Genialny napastnik. Potrafił zdobywać bramki prawą nogą, lewa nogą, głową, lekko, mocno, lobem, wolejem... Klasa sama w sobie. Szkoda że obrońcy go nie oszczędzali i musiał przedwcześnie zakończyć karierę:(
Leo Messi – O tym zawodniku napisano już chyba wszystko. Nie będę się powtarzał. Dodam tylko, że oglądanie go to czysta przyjemność. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Kwi 06, 2010 8:37 pm Temat postu: |
|
|
ciąg dalszy:
napastnik - chociaz tutaj umiejscowienie na boisku nieco kontrowersyjne, bo zawodnik, o ktorym za chwile byl bardziej wysunietym pomocnikiem, a czesto tez skrzydlowym. claudio caniggia. od zawsze jeden z moich ulubionych zawodnikow. to on byl moim ulubionym pilkarzem z wielkiej argentyny, nie jego bardziej znany przyjaciel diego m. piekielnie wrecz szybki, wlasciwie nie do dogonienia na boisku. w dodatku najlepsze swoje mecze rozgrywal na najwazniejszych turniejach, czyli mistrzostwach swiata. przez to, no i przez granie w wielu klubach w ciagu kariery, chyba glownie jest utozsamiany wlasnie z druzyną narodową, a nie z konkretnym klubem.
11 na razie:
schmeichel
roberto carlos, maldini, koeman, ---
---, petit, ---, ---
messi, caniggia _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cinas91

Dołączył: 15 Paź 2008 Posty: 329 Skąd: Leszno
|
Wysłany: Pon Kwi 12, 2010 10:13 pm Temat postu: |
|
|
Peter Schmeichel- nie mogło być inaczej, legendarny bramkarz mojego ulubionego klubu, w sumie ciężko cokolwiek dodać, no może poza tym, że gdy byłem mały to miałem straszny problem z przeczytaniem jego nazwiska
Roberto Carlos- jeden z pierwszych piłkarzy których podziwiałem w dzieciństwie, to był bohater mojego podwórka, każdy chciał tak strzelać z lewej, ale zawsze kończyło się to strzałem w kosmos. Mam do niego ogromny sentyment, a tak w ogóle to kiedyś myślałem, że to skrzydłowy, a gdy dowiedziałem, że to obrońca, byłem bardzo zdziwiony.
cdn. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Pon Kwi 12, 2010 11:24 pm Temat postu: |
|
|
Olśniło mnie. W linii pomocy muszę koniecznie uwzględnić tego pana:
The finest Welshman ever. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ziutek

Dołączył: 22 Gru 2007 Posty: 103
|
Wysłany: Wto Kwi 13, 2010 7:15 am Temat postu: |
|
|
Jacek Wójcicki grał w pomocy? _________________ "W wodzie to się ryby pierdolą" - Weterynarz Edmund |
|
| Powrót do góry |
|
 |
q_michal

Dołączył: 15 Lis 2003 Posty: 2049 Skąd: Lubartów/Warszawa
|
Wysłany: Wto Kwi 13, 2010 12:18 pm Temat postu: |
|
|
Pomyslalem to samo
A sam temat juz kiedys byl Zalozylem go swego czasu w ogolnym temacie "Football".
Moje typy wkrotce. _________________ "You can be anything you want to be
Just turn yourself into anything you think that you could ever be
Be free with your tempo, be free be free
Surrender your ego - be free, be free to yourself"
7 miejsc na podium w Wyborach Forumowych 2012 !
www.klasykarozrywki.pl - Wydawnictwo, Usługi Dziennikarskie, Usługi Reklamowe, Internetowa Księgarnia Muzyczna, Turystyka Koncertowa, Imprezy i Projekty Kulturalne
www.sklep.klasykarozrywki.pl - Internetowa Księgarnia Muzyczna |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw Kwi 15, 2010 9:17 pm Temat postu: |
|
|
Będę się starał aby moja jedenatska także pod względem taktycznym dobrze się prezentowała
ale też czasem do niektórych zawodników mam sentyment
Obrona
z dwoma ultraofensywnymi bocznymi obrońcami dublującymi skrzydłowych i z parą stoperów stanowiącą przysłowiowy mur nie do przebicia ,L SS P
Bixenete Lizarazu – mógł tu być R.Carlos ale mimo że lepsze warunki fizyczne i siła to postawiłem na „pchłę“ Dlaczego?. Otóż przy porównywalnym zaangażowaniu w ofensywe i rajdach po skrzydle, Lizarazu ciut lepiej moim zdaniem równowazy gre obronną i atak ,zawsze wróci na posterunek..Pamiętam mistrzostwa we Francji ,gdy dublował nieraz środkowego obrońce(!!) wybijając piłkę by za chwilę przyjąć podanie na lewej stronie stojąc niemal w lini z napastnikiem
Alessandro Nesta –plaster, bardzo skuteczny zawodnik ,prawie nie do przejścia.Wyłuskuje takie piłki które wydają się już łupem przeciwnika a nie od dziś wiadomo że włosi są mistrzami catenaccio
Marcel Desailly –twardy jak skała,świetna gra głową. W pojedynkach jeden na jeden prawie nie do przejścia, „twardziel“ dzięki jego nieutępliwej postawie na World Cup 98 i euro 2000 Francja mogła odnieść takie sukcesy
Cafu – dynamit w nogach, dobrze zbudowany świetnie balansuje zadania defensywne z mega ofensywnymi rajdami
Pomoc
Jak wiemy są dwa rodzaje bocznych pomocników ,skrzydłowi którzy zapierniczają po skrzydle z turbo doładowaniem w nogach (typu Overmars,Zenden) i tacy którzy często wchodzą do środka, biorą się za rozgrywanie,wspomogą kolegów z pomocy tudzież wyjdą nagle za napastnikiem. I właśnie przy ekstremalnie ofensywnych obrońcach nie potrzebuje kolejnych stricte skrzydłowych ale zawodników którzy poza grą na skrzydle są też uniwersalni i wspomogą rozgrywającego .Środek pomocy jeden typowo defensywny czyściciel, drugi playmaker i lider zespołu.
L ,Def, Ofen ,P
Pavel Nedved – “waleczne serce” ,zostawia płuca na boisko, niesamowicie ambitny .Lewa pomoc to jego domena ale też wejdzie do środka, weźmie na swoje barki ciężar gry.Świetny przegląd pola i strzał z dystansu
Roy Keane – spec od “czarnej roboty ,odbiór piłki i oczyszczanie przedpola to jego robota Zajadły i zaciekły gra na granicy faulu ale że jak pisał Machiavelli “cel uświęca środki” liczy się to że jest przy tym diabelsko skuteczny
Zinedine Zidane – wirtuoz ,magik , wspaniały drybling ,rozegranie ,wizja.Twórca i kreator potrafiący wyczarować coś z niczego .bajeczna technika ,można śmiało rzecz że Francja w dużej mierze jemu zawdzięcza tytuły w ostatnich dwóch dekadach
Cristiano Ronaldo- technika pewnie na poziomie Zizou, świetny drybler, zawodnik bardzo uniwersalny, zaczynał jak zmiennik Beckhama w Manchestrze na prawej stronie ale równie dobrze przemieszcza się na lewą ,środek i szpic ataku
Zmiennicy na obronę według tego samego schematu
Robert Carlos
Fabio Cannavaro
Ronald Koeman
Lilian Thuram
Zmiennicy na pomoc według tego samego schematu
Bernd Schneider
Patrick Vieira
Juan Veron
Luis Figo
Bramkarz i napastnicy nastepnym razem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
q_michal

Dołączył: 15 Lis 2003 Posty: 2049 Skąd: Lubartów/Warszawa
|
Wysłany: Sro Kwi 21, 2010 9:47 am Temat postu: |
|
|
Thomas Ravelli (Gianluigi Buffon)
Paolo Maldini (Allesandro Costacurta)
Marcel Deasilly (Fernando Hierro)
Franco Baresi (Cafu)
Roberto Carlos (Christian Panucci)
Demetrio Albertini (Claude Makalele)
Clarence Seedorf (Karel Poborsky)
Zvonimir Boban (Dejan Savicevic)
Zinedin Zidane (Rivaldo)
Roberto Baggio (Marco Van Basten)
George Weah (Denis Bergkamp) _________________ "You can be anything you want to be
Just turn yourself into anything you think that you could ever be
Be free with your tempo, be free be free
Surrender your ego - be free, be free to yourself"
7 miejsc na podium w Wyborach Forumowych 2012 !
www.klasykarozrywki.pl - Wydawnictwo, Usługi Dziennikarskie, Usługi Reklamowe, Internetowa Księgarnia Muzyczna, Turystyka Koncertowa, Imprezy i Projekty Kulturalne
www.sklep.klasykarozrywki.pl - Internetowa Księgarnia Muzyczna |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Kwi 22, 2010 3:54 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | Rezerwowi:
Preud'homme- Maldini, Brehme, Puyol- Matthaus, Nedved, Ronaldinho, Zidane- Lineker, Romario, Overmars |
Wiec zcekajac niecierpliwie (grrrrr!) na uzupelnienia skladow przez reszte postanowilem podac (a raczej uzupelnic) moja liste rezerwowymi.
Michel Preud'homme
Nie Buffon, nie Casillas ale wlasnie Belg. W tamtym czasie byl jednymz najlepszych bramkarzy na swiecie, na MS w 1994 wybrany najlepszym bramkarzem turnieju mimo iz zagral w bodaj tylko 4 meczach! Ale jak zagral... Wielu domagalo sie tego tytulu dla Ravellego, ale IMO Preud'homme byl bramkarzem przynajmniej dwa razy lepszym. To co zagral w meczu z holandia ktory Belgia wygrala to byl jeden z najlepszych wystepow bramkarza jaki kiedykolwiek widzialem. Gral tez podczas turnieju w 1990. Ogladanie go w bramce to byla czysta przyjemnosc.
Paolo Maldini
Za wiernosc barwom. Za- zwlaszcza jak na wlocha!- elegancka gre w obronie. Nie musze powtarzac jak bardzo nienawidze wloskiej pilki- jednak nawet to nie jest w stanie przeslonic mi jak wspanialym pilkarzem byl Maldini. W chwili zakonczenia kariery juz byl legenda. Widzialem jak wchodzil do kadry podczas Italia 90- chyba jedynym turnieju na ktorym w miare kibicowalem Wlochom, ZWLASZCZA w polfinale z grajaca antyfutbol Argentyna. Zawsze mozna na niego bylo liczyc.
Andreas Brehme
kapitalne rzuty wolne, swietne dosrodkowania. I to obiema nogamai- nie sprawialo mu to ZADNEJ roznicy. Karne strzelal prawa noga (ale nie zawsze!), rzuty wolne i rozne- glownie lewa... kapitalny obronca.
Carles Puyol
Na dzis IMO najlepszy obronca na swiecie. Zdarzaja mu sie slabsze mecze, ale kiedy jest skoncentrowany a do tego nie daj boze wkurzony- nic nie przejdzie. Nikt ani nic. To co zagral w pierwszym El Classico w tym roku bylo jednym z najwspanialszych indywidualnych popisow obroncy jakie w zyciu widzialem. Zawsze gdzies wlozyl noge, zawsze ustawil sie tam gdzie trzeba, zawsze byl tam, gdzie potrzebowal go w najwazniejszym momencie zespol. Jego bramka w slynnym 2:6 w Madrycie na zawsze tez pozostanie mi w pamieci. Juz jest legenda. Nie ma czerwonej krwi- ma granatowo-niebieska...
Lothar Matthaus
Niby nie lubie wloskiej pilki a tu kolejny zawodnik z Serie A Ale nie za gre w Interze (choc ona tez zasluguje na uznanie) ale za gre podczas Italia 90. To byl pierwszy turniej jaki ogladalem swiadomie, do tego od poczatku do konca. I on na tym turnieju byl bezsprzecznie najlepszym pilkarzem. Niezwykle inteligentny w srodku pola pod koniec kariery wspaniale odnalazl sie jako libero.
Pavel Nedved
Niezmordowany. Serce i pluca zespolu. I znowu- nie za gre w Juventusie (choc IMO byl jednym z glownych architektow sukcesow tego zespolu w pewnym momencie) ale za Euro 96. Kto wtedy kibicowal Niemcom w finale z tym wiecej nigdy o futbolu nie chce gadac
Ronaldinho
ustawiam go w srodku zeby moc wyroznic wiecej napastnikow ale to za gre na skrzydle znajduje moje uznanie. Gdyby nie jego pozaboiskowe perypetie, gdyby nie jego slaba dyscyplina- mogl osiagnac jeszcze wiecej. Duzo wiecej. Duzo, duzo wiecej. Z pilka potrafil zrobic wszystko. Absolutnie wszystko. Nie tylko efektowny- ale niesamowicie efektywny. Moment w ktorym kibice Realu zgotowali mu owacje na stojaco- takich rzeczy sie nie zapomina... Gdyby takich zawodnikow bylo wiecej pilka nozna nie tylko bylaby najpopularniejszym sportem na swiecie- ale takze najpiekniejszym...
Zinedine Zidane
W sumie turniej w 1998 roku mial slaby. Nawet bardzo slaby. Ale zagral cudowny mecz wtedy, kiedy trzeba bylo to zrobic najbardziej- w finale. No i ktoz z nas kibcow nie pamieta TEGO gola z Leverkusen? Niesamoity przeglad pola, niesamowity wplyw na gre calego zespolu, wlasciwie przez cala kariere. Wielka szkoda, ze kariere zakonczyl w taki a nie inny sposob...
Gary Lineker
Ilez on Polsce bramek nastrzelal... Ale ile on w ogole bramek nastrzelal. W Tottenhamie z Gascognem stworzyl naprawde kapitalny duet, w reprezentacji Anglii przez lata byl niezastapiony, krol strzelcow w 19865 i bodaj cztery bramki cztery lata pozniej. W Barcelonie w kilka tygodni po przyjsciu na powitanie strzelil hat-tricka Realowi, mimo iz tam gral bardziej z boku niz w srodku. Przez cala kariere nigdy nie otrzymal zoltej kartki. NIGDY!
Romario
Kolejna z legend Barcelony, kolejny niepokorny. Kolejny, ktory mogl zdobyc wiecej, mimo wielu tytulow i (podobno, jak sam twierdzi) strzelenia tysiaca bramek... Przez chwile jego gra ze Stoiczkowem to byla jedna z najlepszych par napastnikow jaka w zyciu widzialem.
Marc Overmars
Holandia, Arsenal i potem Barca. Typowy skrzydlowy, gral z fantazja, niesamowicie dynamicznie. Jego rajdy potrafily rozruszac najnudniejszy mecz. Niezly drybling na pelnej szybkosci- a ta robila wrazenie. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Czw Kwi 22, 2010 5:07 pm Temat postu: |
|
|
| Mandey napisał: | Bramkarz: Iker Casillas (ESP)
Obrońcy: Paolo Maldini (ITA), Roberto Carlos (BRA), Cafu (BRA), Frank Rijkaard (HOL)
Pomocnicy: Diego Maradona (ARG), Zinedine Zidane (FRA), Steven Gerrard (ENG), Lothar Matthaus (GER)
Napastnicy: Ronaldo (BRA), Robbie Fowler (ENG)
Za co? Dopiszę później. |
Zapomniałem o tym.
No ale lepiej późno niż później...
Iker Casillas
Po pierwsze za to, że jest z Realu. Drużyny do której zawsze miałem sentyment, ale nie to jest najważniejsze. Jeden z najzwinniejszych bramkarzy jakich miałem okazję oglądać. Tak naprawdę nigdy nie widziałem relacji by Iker się ośmieszył w taki sposób jak to inni wielcy bramkarze robili... Dużo jeszcze przed nim i sądzę, że nie jeden raz udowodni, że jest jednym z najlepszych.
Paolo Maldini
Tyle lat wierny jednej drużynie to zasługuje na szacunek. Podobał mi się zawsze jego spokój.
Roberto Carlos
Facet na ciągłym gazie. Ciąg do przodu niesamowity... No i te rzuty wolne!
Nie jeden stojący w murze się modlił by w czapę nie dostać.
Cafu
Podobnie jak Roberto tyle, że po drugiej stronie. Oboje byli filarami Canarinhos przez długie lata.
Frank Rijkaard
Jeden z wielkiej trójcy holendrów. Lubiłem go za twardość w grze i za to, że nie przebierał w środkach. Miał jednak momenty w karierze gdzie przeginał (sytuacja z Rudim Voellerem). Ale obrońca musi mieć jaja!
Diego Maradona
Mały, zwinny i zawsze z lekką nadwagą. Wirtuoz jakich mało. Jedną akcją potrafił wygrać mecz. To jak objechał Anglików na MŚ w Meksyku mogę oglądać w nieskończoność. No i umiał grać rękoma! To się rzadko zdarza w piłce nożnej
Zinedine Zidane
Niekiedy jak oglądałem jego grę zastanawiałem się jakiego kleju używa, bo tak krótko przy nodze potrafił piłkę przytrzymać. Poprowadził Francję po tytuły na ME i MŚ. Szacun.
Steven Gerrard
Za charyzmę jaką ma w swoim klubie. Potrafi zmobilizować w odpowiednim momencie całą drużynę... a jak go olewają to sam bierze sprawy w swoje ręce, strzelając bramki z niczego tak naprawdę. Dobry wykonawca rzutów wolnych... No i to co zrobił w finale LM gdzie z 0:3 się podnieśli. To jest prawdziwy lider drużyny!
Lothar Matthaus
Bo Niemcy też potrafią grać. Ciekawa bardzo kariera klubowa.
Podobnie jak Gerrard miał charyzmę tyle, że w reprezentacji. Uwielbiałem Niemców z początku lat 90tych. Tam brylował najbardziej.
Ronaldo
Geniusz! Potrafił ośmieszać obrońców jak mało kto. Doceniam to, że potrafił powrócić po wielkiej kontuzji i poprowadzić Brazylię do tytułu MŚ samemu zdobywając koronę króla strzelców. W pewnym okresie swojej kariery wydaje mi się, że troszkę przestał dbać o wygląd. Przytył za mocno ale i w takim stanie miał czarujące momenty. Długo nie będzie takiego napastnika.
Robbie Fowler
Śmiem twierdzić, że to najbardziej zmarnowany angielski talent w ostatniej dekadzie. W Liverpoolu był Bogiem. Strzelał niesamowite bramki nie jeden raz samemu wygrywając mecz. Potrafił poprowadzić piłkę przez długi czas jak mało kto... i przywalić nagle zaskakując bramkarza. Gdyby nie jego ciągoty do częstych wizyt w pubach byłby jeszcze większy. Mógł zrobić międzynarodową karierę ale się nie udało. Bardzo żałuję, że Real odstąpił od zakupu Fowlera po tym jak swego czasu zakupił McManamana i Owena.
Takie bramki strzelał Robbie >>> Watch! a hattricki w 5 minut potrafił zrobić >>> Watch!  _________________
   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Czw Kwi 22, 2010 7:41 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | krol strzelcow w 19865 i bodaj cztery bramki cztery lata pozniej. |
Czyli w...hmm.. 19869, tak? _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
art_mar

Dołączył: 28 Cze 2004 Posty: 1247 Skąd: Tarnów
|
Wysłany: Czw Kwi 22, 2010 9:20 pm Temat postu: |
|
|
Pomocnicy:
David Beckham
Jakkolwiek sam się sobą reklamował nie raz i więcej pewnie zarobił na swojej facjacie niż na swojej grze, to jego idealne dośrodkowania i nie raz oszałamiające rzuty wolne to jest/była magia. Moim zdaniem, gdyby nie przeszedł do Realu, rozwinąłby się jeszcze bardziej. Prawy pomocnik, jakich mało. No i wbrew pozorom, to umiał się podnieść. Nawet gdy zawalił karnego z Francją czy Portugalią, to nie można zapominać chociażby o jego bramce z Grecją. W moim TOP11 chyba długo nie znajdzie odpowiednika.
Zinedine Zidane
Mało kiedy mu kibicowałem. Ranił mnie wielokrotnie Ale trzeba przyznać, że piłkarz wielki. Gość, któremu mało kto potrafił dorównać za jego najlepszych momentów. Potrafił sam przesądzić losy meczu, potrafił sam pociągnąć drużynę do zwycięstwa. Jego najlepsze zagranie to to z finału MŚ w 2006 roku. Co tam z byka pociągnął.. wiecie jakie jaka technika i opanowanie Ale nie... naprawdę o Zizou można by pisać i pisać, ale chyba sami wiemy, jak często byliśmy przez niego zadziwiani.
Ronaldinho
Szkoda, że tak szybko trzeba o nim pisać, że "był" świetny w tym co robił. Bo naprawdę czasem nie trzeba było mu kolegów z drużyny, nie, że nikomu za nic nie oddałby piłki, ale dlatego, że on najlepiej na boisku wiedział, co z tą piłką zrobić. Jego dryblingi wręcz wprawiające w przeciwników w bezradność. Gość, w którym pewnym momencie naprawdę mógł przebić swoim geniuszem i talentem wszystkich przed nim.
Ryan Giggs
Bo dla mnie to gigant, który mimo iż już nie jest w tej formie, co kiedyś, to jednak dla mnie piłkarz wielki. Zdobył wszystko, co tylko mógł w futbolu klubowym. Pomimo tego, iż miał szansę grać dla Anglii, pozostał wierny swojej ojczyźnie, pewnie wiedząc, że z Walią nawet nie zagra na żadnej większej imprezie. Kolejny piłkarz, którego pierwszego mam na myśli, gdy idzie o konkretną pozycję na boisku.
Napastnicy:
Ronaldo
Mój bożek z czasów dzieciństwa. Mój idol, którego losy śledziłem bardziej wnikliwie niż Wasze babcie śledzą losy w M jak Masakra czy Mody na Sukces. Gdyby nie kontuzje, grałby pewnie o połowę dłużej czasu, niż było mu dane i grałby pewnie na tym samym poziomie- KLASA ŚWIATOWA. Czy to w PSV czy w Barcelonie czy to w Interze, gdy tylko był pełen sił fizycznych, robił co chciał. Zaliczył chyba największy piłkarski powrót w dziejach. Brzmi to cholernie patetycznie, ale rzeczywiście tak uważam. Łysy, gruby i z wielkimi zębami, ale prawdziwy Ronaldo jest tylko jeden. There can be only one
Dwaj panowie, Wayne Rooney i Lionel Messi to nadzieja białych Dla mnie piłkarze kompletni, ale gdyby grali razem, jeszcze bardziej mogliby się uzupełniać, pomimo tego, iż grają w innych ligach, pomimo tego, iż mają inne charaktery i styl gry. Na boisku nie do powstrzymania. Wielkie serce do gry. O nich jest więcej w innym temacie, więc powtarzać się nie będę.
Trener:
Sir Alexander Chapman Ferguson
Można mu wiele wytknąć. Że ma wiele wad w charakterze. Że wiecznie żuje tą gumę. Że zachowuje się, jakby był bożkiem w angielskiej lidze. Jego przeciwnicy zarzucą też mu, że wpływa na decyzję sędziów- ba, że sędziowie nie raz decydują na korzyść jego drużyny. Jako człowiek, nie jest doskonały, bo nikt nie jest. Ale który trener wytrzymał na swoim stanowisku blisko ćwierć wieku? Który trener z przeciętnie grającej drużyny z jako takimi sukcesikami sprzed lat potrafił zrobić drużynę regularnie wygrywającą w prawie każdym sezonie jakieś trofeum? Dla wielu z Was zabrzmi to śmiesznie, ale jako fan Manchesteru United, nie wyobrażam sobie innego gościa na tym stanowisku. Oczywiście nie dla każdego fana był on od zawsze na tym stanowisku, ale to jest już ikona klubu z Old Trafford. Tak jak Sir Matt Busby ma pomnik przed Old Trafford, tak Fergusonowi powinni co najmniej postawić stadion, którego byłby patronem. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Wto Maj 18, 2010 6:57 am Temat postu: |
|
|
Może już pora na podsumowanie, bo z miesiąc temat pusty stoi. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Wto Maj 18, 2010 8:43 am Temat postu: |
|
|
Cholera, zapomniałem o tym:) tak więc na razie podam tylko nazwiska a szersza wypowiedź później:
Bramka: - Iker Casillas -
Obrona: - Cafu - - Gerard Pique - - Carles Puyol - - Roberto Carlos -
Pomoc: - Pavel Nedved - - Ronaldinho - - Xavi -
Napaść: - Leo Messi - - Rivaldo - - Ruud van Nistelrooy - |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Maj 18, 2010 1:02 pm Temat postu: |
|
|
| mumin_king napisał: | | Może już pora na podsumowanie, bo z miesiąc temat pusty stoi. |
To znaczy podsumowania to tu nigdy nie miało być- choć dla jaj można zrobić
Natomiast faktycznie, za kilka godzin zmienię temat Kto tam będzie chciał uzupełnić to jeszcze uzupełni  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Maj 18, 2010 1:03 pm Temat postu: |
|
|
no ja na pewno kiedys te brakujace 3-4 pozycje uzupelnie, po prostu nie mam glowy chwilowo do tego. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|