| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sro Lut 17, 2010 11:02 pm Temat postu: |
|
|
| fantastyczna ambientowa rzecz... szkoda, że tak dobrych rzeczy tego typu nie było więcej... to jest świetne, po prostu świetne. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Sro Lut 17, 2010 11:05 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: | W latach 80 Queen miało tendencje do umieszczania wydłużonych wersji swoich piosenek, często nudniejszych niż oryginały. A ta wersja to tylko świetna rzecz dla PiotrQa do zabawy z remixami Czasami takich tworów nie rozumiem. |
Scandal jest znacznie ciekawszy. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sro Lut 17, 2010 11:17 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: | Skąd ty to bierzesz takie przeciwne umiłowanie niż inni po raz kolejny. |
heh... nie wiem. myślę, ze to rzecz dla specjalisty- odmienne zdanie w tak wielu kwestiach może być już ugruntowane jakąś jednostką chorobową - sprawdzę  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Czw Lut 18, 2010 12:19 am Temat postu: |
|
|
| daga napisał: | Dlatego napisałam często, a nie zawsze
|
Wiedziałem, ze sie mozesz przyczepic dlatego nie napisałem : nieprawda tylko stwierdziłem fakt odnosnie tej 1 piosenki. A ty i tak sie przyczepilas .
| daga napisał: | Bo pewne rzeczy z HS dłuższe też są lepsze. |
Nie znaju. Pewnie mam tam jakies extendy z HS na tych bootlegowych skladakach ale jakos sie nie wsłuchiwałem.
To w sumie nie to samo ale jak juz jestesmy przy kawalkach z AKOM to wersja highlanderowa AKOMa jest o niebo lepsza. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Lut 18, 2010 1:03 am Temat postu: |
|
|
Hiperbadziewie do potęgi szesnastej. Bezpłciowe, bezwartościowe, nudne, bezcelowe, kompletnie wyzbyte wszelkich walorów tak artystycznych jak i estetycznych,. Ile to trwa- sześć minut? Ostatnio strasznie sobie cenię swój czas. Te sześć minut to wyjątkowo za dużo na takie coś... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Czw Lut 18, 2010 1:18 am Temat postu: |
|
|
| krs napisał: | | fantastyczna ambientowa rzecz... szkoda, że tak dobrych rzeczy tego typu nie było więcej... to jest świetne, po prostu świetne. |
| Fenderek napisał: | | Hiperbadziewie do potęgi szesnastej. Bezpłciowe, bezwartościowe, nudne, bezcelowe, kompletnie wyzbyte wszelkich walorów tak artystycznych jak i estetycznych,. Ile to trwa- sześć minut? Ostatnio strasznie sobie cenię swój czas. Te sześć minut to wyjątkowo za dużo na takie coś... |
albo jeden z nich blefuje albo to cholernie skrajny i rzadki przypadek różnicy gustu  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Lut 18, 2010 1:46 am Temat postu: |
|
|
Jak się komuś chce iść przez te tysiące napisanych przeze mnie postów to może ruszać na quest w poszukiwaniu dobrego słowa na temat Blurred Vision. Ale od razu mogę obiecać wynik...
Gdybym traktował to jako utwór, powiedziałbym że to najgorszy utwór Queen. Tyle, że nawet słowo "utwór" jest IMO tutaj na wyrost, więc we wszelkich tego typu zestawieniach tego nawet nie uwzględniam.
DLA MNIE nie ma w tym nic ciekawego. DLA MNIE. Ostatni raz podobnych wrażeń estetycznych doświadczyłem, kiedy słuchałem miksera w kuchni i równocześnie włączył mi się w młynek do kawy, bo było zwarcie w elektryce w kuchni... Nawet nie chcę zrozumieć genialności tego kawałka, wolę pozostać w swojej ignorancji, z którą w tym konkretnym przypadku jest mi bardzo OK (a zazwyczaj nie jest).
Ale to DLA MNIE. Mój gust. Moje sześć minut, które wolę spędzić choćby nawet wpatrując się błędnie w schącą farbę niż słuchając Blurred Vision. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Czw Lut 18, 2010 8:23 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Czw Lut 18, 2010 2:17 am Temat postu: |
|
|
| A jeśli o mnie chodzi to bliżej mi do opinii Fenderka. Ogólnie to te b side to porażka, przeważnie nic, czasem coś dobrego, a często kaplica. Gdy popatrzeć na inne zespoły to cholernie blado to wygląda, wiem ten temat był już poruszony, ale musze tu podać przykład U2 - Love Comes Tumbling, który bije wszystkie b side Queen. No, a jak ciekawie by było jakby Queeni robili chociażby jakieś covery. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Czw Lut 18, 2010 2:47 am Temat postu: |
|
|
bądź bardziej precyzyjny... masz zapewne na myśli utwory wydane tylko na drugiej stronie singla, bo tekst że wszystkie b-side'y queen były słabe traktuje także o piosenkach albumowych, a to już mocne przegięcie:)  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Czw Lut 18, 2010 5:22 am Temat postu: |
|
|
| Precyzując - chodziło mi tylko o utwory, które nie trafiły na albumy. A to, że w większości przypadków dawali na bisajdy utwory, które znajdowały się na albumie to dla mnie także minus jeśli chodzi o zagadnienie pt. "b-side'y zespołu Queen". |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Lut 18, 2010 8:22 am Temat postu: |
|
|
No, ja kilka tych B-sidów nawet lubię... co mnie... już pewnie nie martwi, raczej smuci- to ich ilość... tych niealbumowych. Biorąc pod uwagę ile Q wydało singli- naprawdę premierowego materiału na drugich stronach wiele nie ma i nie było... a już wydawanie w 1986 utworów z pierwszych płyt jako B-sidów chyba tylko świadczyło o pójściu na łatwiznę pod tym względem. Dopiero promocja (pewnie ze względu na chorobę Freda) Miracle coś w tym kierunku zmieniła- przecież gdyby nie płyty Miracle i Innuendo to pod względem B-sidów byłoby w ogóle przemarnie! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Czw Lut 18, 2010 11:50 am Temat postu: |
|
|
Jak dla mnie - naszym panom się po prostu nie chciało. No, bo po mamy dopracowywać jakieś utwory na jakieś bisajdy? Lepiej wziąć coś z albumu i się nie męczyć...
Co do samego Blurred... - bez sensu. Choć z drugiej strony nic innego na ten b-side nie mieli. I sam nie wiem, co miałoby tam być.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw Lut 18, 2010 12:31 pm Temat postu: |
|
|
To fakt. 'Magic' mial najgorsze b-side kawalkow spoza albumu.
Jak widac ostro im sie nie chcialo. _________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Lut 18, 2010 12:42 pm Temat postu: |
|
|
| Arquest napisał: | nic innego na ten b-side nie mieli. I sam nie wiem, co miałoby tam być.  |
a kind of tragic - wersja filmowa  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Czw Lut 18, 2010 12:46 pm Temat postu: |
|
|
| Arquest napisał: | Jak dla mnie - naszym panom się po prostu nie chciało. No, bo po mamy dopracowywać jakieś utwory na jakieś bisajdy? Lepiej wziąć coś z albumu i się nie męczyć...
Co do samego Blurred... - bez sensu. Choć z drugiej strony nic innego na ten b-side nie mieli. I sam nie wiem, co miałoby tam być.  |
A nie mogli dać jakiejs piosenki w wersji z Highlandera ? mogli.
| Bizon napisał: |
a kind of tragic - wersja filmowa  |
Wersja filmowa jest znacznie lpesza niz albumowa. Powtarzam sie. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Czw Lut 18, 2010 2:39 pm Temat postu: |
|
|
A kind - filmowe ( ale bardziej pasuje na b-sidea AKOM )
Who wants - filmowe z Fredkiem ( bardziej pasuje na b-sidea WWTLF )
Friends wersja video ( Analogicznie do powyzszych )
Forever ( j.w.)
New York, New York ( no przeciez tego ni ma ponoc w calosci )
You're The Only One ( to w koncu Queen czy Mercury solo ?)
Heaven For Everyone ( zawsze kojarze to to z okresem Miracle ) _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Czw Lut 18, 2010 2:43 pm Temat postu: |
|
|
Nie wiedziałem, że w 1985 mieli już Magic i te inne...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Lut 18, 2010 5:11 pm Temat postu: |
|
|
| shamar napisał: |
Wersja filmowa jest znacznie lpesza niz albumowa. Powtarzam sie. |
nigdy nie twierdzilem nic innego
| Cytat: |
A kind - filmowe ( ale bardziej pasuje na b-sidea AKOM ) |
na plytach z latch 80tych nic do siebie nie pasuje generalnie, wiec wszystko jedno na ktory singiel by to poszlo  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Czw Lut 18, 2010 5:34 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: | Detal 85 czy 86 po gdybać można.
You're The Only One - nie wiadomo do końca dla kogo to Fredek nagrywał, ale okres pasuje. I byłoby ciekawym dodatkiem, ba wykończone świetnie by się wpasowało na płytę w ramach zamiennika choćby One Year. |
One Year jest dobre, a to ? Hmmm. Bardzo fajnie by było jakby Brian ( tylko on, wokal Rogera by tu nie pasowal ) to dokonczyl , w sensie dospiewał brakujące słowa. Bylby taka fajna wspolpraca wokali - wers Freda, wers Briana, 2 wersy Freda, 2 Briana itd. . I jeszcze fajne solo w srodku.
No a moze jakas pelniejsza wersja istnieje...
Zresztą , chyba wybiegamy bo ten kawalek tez sie tu powinnien pojawic skoro podciagniety pod Queen moze byc.
| Bizon napisał: |
nigdy nie twierdzilem nic innego
|
Nie zarzucam Ci tego. Ale "A Kind of Tragic" sugeruje uwielbienie inaczej dla tego utworu.  _________________

Ostatnio zmieniony przez shamar dnia Czw Lut 18, 2010 5:37 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Sob Lut 20, 2010 11:31 am Temat postu: |
|
|
'A Dozen Red Roses For My Darling'
Utworek na bazie instrumentalnych fragmentów 'Don't Lose Your Head'. Wydany na stronie B singla A Kind Of Magic*. Na 12-calowej edycji pojawił się 'rozszerzony' mix - dłuższy aż o 15 sekund... (którego w necie nigdzie nie ma) Różni się dodanym na początku perkusyjnym intro.
* http://www.youtube.com/watch?v=ijTGyjmOcJs |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kociarz
Dołączył: 01 Wrz 2008 Posty: 177
|
Wysłany: Sob Lut 20, 2010 12:25 pm Temat postu: |
|
|
| Chyba jedna z lepszych rzeczy tego typu ze stajni Queen, świetny klimat , momentami lepiej mi się tego słucha niż DLYH. Wiadomo kto zrobił ten utwór? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gnietek

Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 936 Skąd: z pięknej planety zwanej Ziemią :)
|
Wysłany: Sob Lut 20, 2010 12:40 pm Temat postu: |
|
|
Elektroniczna siekanka . Dobrze pasowało to do "Nieśmiertelnego", ale pełniło tam tylko funkcję intro do "New York New York". Nie powiem, raz na pół roku zdarzy mi się wyciągnąć siedio- lub dwunastocalowego winyla i posłuchać tak po prostu czegoś innego. Ale o tym, jak często to robię, świadczy fakt, że nawet nie wiedziałem, że jest różnica między tymi wersjami.  _________________ Wszyscy jesteśmy jak worki kartofli: czy chcemy, czy nie, i tak nas wrzucą do piwnicy.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mustapha91

Dołączył: 07 Lis 2009 Posty: 493 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Sob Lut 20, 2010 5:15 pm Temat postu: |
|
|
Trza ponadrabiać zaległości
Blurred Vision - przesłuchałam raz i więcej nie tknę! Okropność...
A Dozen Red Roses For My Darling - tutaj wg mnie najlepiej zobrazuje to:
| Gnietek napisał: | Elektroniczna siekanka . Dobrze pasowało to do "Nieśmiertelnego", ale pełniło tam tylko funkcję intro do "New York New York". |
No, mam takie samo zdanie. Właściwie, to za pierwszym razem nawet tego nie zauważyłam w filmie i się zastanawiałam, czemu mówią, że jest, a nie ma  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sinia

Dołączył: 25 Cze 2009 Posty: 332 Skąd: Dębno
|
Wysłany: Sob Lut 20, 2010 10:11 pm Temat postu: |
|
|
Nie podoba mi się. Kompletne odejście od prawdziwego brzmienia Queen. Ta piosenka brzmi jak coś od Depeche Mode. Nie, nie i jeszcze raz nie. _________________ I'm Going My Way |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|