| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sro Lut 03, 2010 8:45 pm Temat postu: |
|
|
Bodzia W. ???
wtf?
No a co do reszty postu(a) też wypada się tylko podpisać bo z wyjątkiem tego krótkiego momentu który miałem całkiem niedawno, muzyka musi być zawsze i wszędzie. Wyjątkiem jest czytanie książek, ale już na przykład nauka bez muzyki się nie obejdzie. _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lut 03, 2010 9:06 pm Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: | Bodzia W. ???
wtf?
|
no w. jak wasdfg7  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sro Lut 03, 2010 9:17 pm Temat postu: |
|
|
Jak tak to chyba wystąpię o zmianę nazwiska
eot _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Lut 03, 2010 9:38 pm Temat postu: |
|
|
| Jasiu napisał: | Oczekuje przede wszystkim:
1. Dobrej zabawy i wzruszen (czyli odpadaja jakies meczarnie w rodzaju Dream Theater albo Behemoth),
2. Dobrych, niekoniecznie super chwytliwych kompozycji i melodii (czyli odpada wiekszosc np death metalu, gdzie technika i agresja zbyt czesto sa celem samym w sobie),
3. Dobrych tekstow (a wiec nie trawie np KISS, gdzie tekstowe wiesniactwo jest podciagniete do esktremum. Ale tez nie mowie, ze jestem jakims wielkim intelektualista i utwor o jezdzie na motorze nie ma u mnie szans. Chodzi tez o sam warsztat liryczny, nie tylko o przekaz),
4. Ponadczasowosci i nienudzenia sie (na dluzsza mete zespoly takie jak Bon Jovi czy hmmmmm... Pidzama Porno nie maja u mnie szans). |
Lol, to czego Ty słuchasz? I jak możesz się nie wzruszyć przy Dream Theater momentami?  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Sro Paź 27, 2010 11:19 pm Temat postu: |
|
|
Ja czego innego oczekuję np. od utworów Porcupine Tree, a czego innego od repertuaru Michaela Jacksona. Lubię, gdy muzyka spełnia swój cel - czyli np. prog-rock skłania do zagłębiania się w jego dźwięki, a pop zachęca do tańca.
Ponadczasowość na pewno jest ważna. Pop, rock czy reggae - ważne, żeby po latach od nagrania danej muzyki dalej dobrze się jej słuchało. Nawet jeśli brzmienie trąci już myszką, to muzyka nadrabia dobrymi kompozycjami i aranżem.
No i melodia. Nawet najwspanialsza kompozycja z kiepską linią melodyczną wokalu będzie po prostu niezłą piosenką. A z drugiej strony są rzeczy muzycznie naprawdę banalne, które opierają się na niewielu dźwiękach, ale za to na tych właściwych, od których jakoś nie można się już uwolnić. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Paź 27, 2010 11:36 pm Temat postu: |
|
|
kubol odkopal temat i tak go sobie czytalem pobieznie i trafilem na swoj post (ten pierwszy i dluzszy) na poprzedniej stronie i normalnie tak mi sie ten post podoba, ze go chyba w ramke oprawie chyba mądrzejszego posta na tym forum nie napisalem (bardzo przy okazji mozliwe, ze to byl jedyny mądry post, ale to juz inna sprawa) no to tak tyle chcialem XD _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Paź 27, 2010 11:37 pm Temat postu: |
|
|
| Kubolski napisał: | | Ja czego innego oczekuję np. od utworów Porcupine Tree, a czego innego od repertuaru Michaela Jacksona. |
o! i to bardzo dobre zdanie jest!
choć warto zaznaczyć, że jak takiemu Jaksconowi wyjdzie przypadkiem coś poważniejszego niż zwyczajna piosenka do rozrywki to nie odrzucę tego od razu bo "tego typu rzeczy to ja oczekuję od proga/metalu/łotewer, a nie od Majkela".  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Ostatnio zmieniony przez NAR dnia Pią Wrz 16, 2011 3:59 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Sro Paź 27, 2010 11:46 pm Temat postu: |
|
|
Pijesz do "Earth Song"?
Ja bardzo lubię zaskoki stylistyczne, np. "Anyone's Daughter" Deep Purple. Takie rzeczy bardzo otwierają uszy. I na pewno słuchając ich nie narzekam, że od Purpli to ja się spodziewam zupełnie czegoś innego (chociaż faktycznie, stereotypowo myśląc o Purplach mam w głowie korzenny hard rock, no bo jakżeby inaczej?). |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Paź 27, 2010 11:49 pm Temat postu: |
|
|
| Kubolski napisał: | Pijesz do "Earth Song"?
Ja bardzo lubię zaskoki stylistyczne, np. "Anyone's Daughter" Deep Purple. Takie rzeczy bardzo otwierają uszy. I na pewno słuchając ich nie narzekam, że od Purpli to ja się spodziewam zupełnie czegoś innego (chociaż faktycznie, stereotypowo myśląc o Purplach mam w głowie korzenny hard rock, no bo jakżeby inaczej?). |
Ba- ja tam absolutnie wielbię późniejsze wcielenia Purpli z Coverdalem, Hughesem i nawet potem z Bolinem... zupełnie inne- ale faktycznie, jakościągle pasuje a w dodatku nadaje nowej jakości...
...choć oczywiście trzeba zaznaczyć, ze nie każdy taki wyskok jest udany. Dla mnie jest udany wtedy kiedy w nowym, zupełnie innym stylu zespół ciągle zachowuje swoją tożsamość. Jeżeli tego nie słyszę- oceniam to jako pomyłkę i nie zawracam sobie więcej tym głowy... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Paź 27, 2010 11:53 pm Temat postu: |
|
|
| Kubolski napisał: | | I na pewno słuchając ich nie narzekam, że od Purpli to ja się spodziewam zupełnie czegoś innego (chociaż faktycznie, stereotypowo myśląc o Purplach mam w głowie korzenny hard rock, no bo jakżeby inaczej?). |
no ale przeciez właśnie to miałem na myśli!
a Anyone's Daughter to ja też uwielbiam. Przekozacki klimacik
aha i piłem do Give into me ;p
ps. Fenderku fajna definicja, ale też tak trochę nie do końca no bo słuchając takiego Mother Love to ja na przykład nie będę się zastanawiał "hmm fajne niby, ale starego Queen w nowym stylu mi to nie przypomina więc chyba jednak to odrzucę"  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Sro Paź 27, 2010 11:58 pm Temat postu: |
|
|
Przekozacki numer No i solo Slasha wyjechane w kosmos.
A co do wyskoków - to są jeszcze takie, które nie bardzo wiem, jak odbierać. Mam tu na myśli dziwne wytwory Zeppelinów na płycie "Houses of the Holy", czyli absolutnie śmiechowe "The Crunge" (parodia Jamesa Browna) i "D'yer Mak'er" (reggae w wersji wręcz niemiłosiernie kwadratowej)... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Paź 28, 2010 12:04 am Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: |
ps. Fenderku fajna definicja, ale też tak trochę nie do końca no bo słuchając takiego Mother Love to ja na przykład nie będę się zastanawiał "hmm fajne niby, ale starego Queen w nowym stylu mi to nie przypomina więc chyba jednak to odrzucę"  |
To jest bardziej ulotne i na wyczucie, na MOJE subiektywne odczucie. Rzecz MNIE musi przekonać- a jeśli mnie przekona, znaczy że zespół tożsamość zachował. Tożsamość- czyli że w moim mniemaniu ciągle byli sobą, że ciągle muzyka była- tak mi się wydaje- najważniejsza. Tego na przykład nie słyszę na Hot Space- ale za to słyszę kiedy opanowie wychodzili na scenę, kiedy znowu byli zespołem, jednym organizmem... Ale nie ma w tym intelektualnego analizowania zagadnienia (to może się ewentualnie odbyć na bieżąco w trakcie dyskusji nad utworem/płytą/wykonawcą na przykład tu na Forum- i nie raz się odbywało!) ale na bardziej podprogowym poziomie, bardziej emocjonalnym... i w ten sposób znowu wróciłem do punktu wyjścia tej całej dyskusji- relacja między tym kim jesteśmy a tym jak odbieramy muzykę  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Paź 28, 2010 10:23 am Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | choć warto zaznaczyć, że jak takiemu Jaksconowi (niech już ten przykład zostanie) wyjdzie przypadkiem coś poważniejszego niż zwyczajna piosenka do rozrywki to nie odrzucę tego od razu bo "tego typu rzeczy to ja oczekuję od proga/metalu/łotewer, a nie od Majkela".  |
No to widzisz, ja na tej zasadzie słucham Systematic Chaos, bo to kawał dobrego metalu, a ze od kapeli, która z reguły grała proga w zupełnie innym tonie... to co? Ale i tak mnie zaraz objedzieta
A do Kubolskiego - ja D'yer Mak'er uwielbiam. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Czw Paź 28, 2010 11:07 am Temat postu: |
|
|
O. Na tym się w sumie opiera ta rozbieżność między moim postrzeganiem DT a np. Fenderkowym. Ja od nich oczekuję takich zabawnych rzeczy jak suita o mrocznym władcy, zaś Fenderek - inteligentnych progresywnych concept albumów z przejmującą muzyką. A, że oni są o wiele lepsi w tym pierwszym, to mój fart. :> _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Paź 28, 2010 11:14 am Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: | | bo to kawał dobrego metalu |
Dupa tam.  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Paź 28, 2010 12:44 pm Temat postu: |
|
|
jeżeli chodzi o zajebisty metal w wykonaniu DT to nie ma lepszego niż Nightmare i Train  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Paź 28, 2010 2:05 pm Temat postu: |
|
|
Nie no, racja, odkąd poznałem Train, to zmiótł Chaos w moim oczach, ale nik mi nie odbierze przyjemności z Constant Motion, Prophets of War no i In the Presence
Z miesiąc temu sobie zgrałem A Nightmare na odtwarzacz po dośc długiej jego nieobecności w mych uszach... Ale kurna, chyba znowu mi się nudzi To jest świetny numer, z kupą zajebistych, kopiących dupę riffów, plus ta spokojniejsza częśc (Hopelessly drifting...) - jeden z cudniejszych momentów na tej płycie i chyba ogóle w dyskografii DT, natomiast jest jednak ze 2-3 minuty za długi. To samo zresztą mi przeszzkadza w niegdyś ulubionym z tej płyty The Count of Tuscany - tylko tu bym wywalił z 6 minut pewnie A tymczasem oba w moich oczach ostatnio wyprzedza kawałek ładny, ale dla mnie dotąd bardziej niepozorny - Best of Times  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Paź 28, 2010 2:31 pm Temat postu: |
|
|
akurat z NIghtmare'a to nie wywaliłbym ani sekundy. IMO idealny balans między mrocznym metalem (jezu jak to dziadowsko brzmi xD) a progresem. Kapitalny numer.
Z Countem się zgodzę, wywalić z 5 minut o byłby zajebisty.
A In the Presence też się po części zgodzę. W sensie, że muzycznie miejscami bardzo mi się podoba. Ale już takie Prophets of War to tak średnio hehe. Raz im Muse wyszedł i to całkiem fajnie, ale to z Chaosu to już tak bardzo średnio
A to że Best of Times rozwala wszystko z płyty i ogólnie IMO większość ich dyskografii to jasna sprawa  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Czw Paź 28, 2010 2:58 pm Temat postu: |
|
|
W Presence jest zupełnie z dupy ta część Reckoning. Znaczy jakby była krótsza to akurat, żeby wziąć Łyk Talentu tudzież przejść się do kibla, ale tyle czasu to zupełnie nie wiadomo co ze sobą zrobić, więc zawsze przewijamy. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Paź 28, 2010 11:47 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | No to widzisz, ja na tej zasadzie słucham Systematic Chaos, bo to kawał dobrego metalu |
To naprawdę kawał dobrego metalu
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Paź 28, 2010 11:51 pm Temat postu: |
|
|
ten koleś staje się powoli kultowy. Są nowe odcinki? _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Czw Paź 28, 2010 11:53 pm Temat postu: |
|
|
| A Ty co nie subowałeś, że nie wiesz?? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Paź 29, 2010 12:36 am Temat postu: |
|
|
Nie no kultowy jeszcze nie jest, ale nie mogłem się powstrzymać, bo sformułowanie kawał dobrego czegoś jeszcze długo będzie przypominać mi Sauron100Vlog.
Przepraszam że wciąłem się wam do dyskusji  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Paź 29, 2010 1:08 am Temat postu: |
|
|
| hirszu napisał: | | Nie no kultowy jeszcze nie jest, |
| NAR napisał: | | ten koleś staje się powoli kultowy. |
eh, oh, ih. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Paź 29, 2010 11:20 am Temat postu: |
|
|
Nie przepraszaj, jako jedyny mnie poparłeś po ciemnej stronie mocy, takich ludzi nam trzeba  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Paź 29, 2010 5:40 pm Temat postu: |
|
|
ja nie przepraszam, ja jeno wytykam błędy jakie hirszu (a nie h1rszu?) popełnił! _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Paź 30, 2010 8:02 pm Temat postu: |
|
|
A ja mówiłem do niego właśnie, odnosząc się do tego, że przepraszał za wcięcie się w dyskusję  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|