| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Lis 23, 2009 2:11 pm Temat postu: |
|
|
marmoore - link ten sam byl ze 4-5 postow nad twoim.
+
1. wejscie gitary mniej wiecej po 85 sekundach, ktora ratuje ten kawalek przed calkowitą nudą
2. niezly glos rogera w refrenach, kiedy spiewa chwilami odrobine mocniej.
3. ladna w sumie melodia, w zwrotkach nieco lecąca happiness.
4. podoba mi sie brzmienie tego czegos, cowchodzi w okolicach 3:20 i brzmi nieco jak skrzypce. (zapewne synth)
-
1. nuda... poza tym krotkim wejsciem elektryka, kiedy faktycznie slychac tego elektryka w przodzie, to aranz jest po prostu nudnawy
2. calosc zalatuje say it's not true w ogolnym klimacie tekstowo-wokalnym. nie jest az tak zle jak w SINT, ale to jednak znowu nagranie z serii "michael jackson nie zyje, to uratujmy swiat za niego. wezmy sie wszyscy za rece i spiewajmy 'wszystkie dzieci nasze sąąąąą'"
3. ostatnia zwrotka KOMPLETNIE niepotrzebna po tym fragmencie instrumentalnym. bez tego byloby nawet calkiem znosnie, ale tylko sztucznie to wydluza, no i dodaje 2 kilo tekstowego banału.
generalnie mocno takie sobie. rogera wole zdecydowanie w wersji rockowej, a jak juz sie bierze za cos spokojniejszego, to wtedy kiedy nie spiewa o pokoju na swiecie <chlip>. piotreq - moze jakis mix bys zrobil z wycieciem tej niepotrzebnej ostatniej zwrotki i przejsciem od razu do zakonczenia po czesci instr.? wtedy bylbym w stanie tego czasem posluchac heh _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
innuendo0

Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 1519 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Pon Lis 23, 2009 4:28 pm Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: | | Mnie się bardzo miło słucha. Bez żadnych zachwytów ale myślę, że to plus wśród miliona minusów jakimi ostatnio darzą nas panowie z Queen. Jestem na tak |
Taka sama jest moja opinia Bardzo śliczny kawałek. Oby na longplay było ich więcej. Jak reszta, mam wrażenie że zalatuje tu płytka "Happiness", ale to dobrze, bo uwielbiam ten krążek
| daga napisał: | ... ale Roger się w teledysku rozmnożył  |
Z chęcią tego jednego bym przygarnęła  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Pon Lis 23, 2009 4:34 pm Temat postu: |
|
|
Ja nie wiem jak dla mnie ani to wielce śliczne, ani co - może i kawałek nienajgorszy, ale pewnie do końca życia przesłucham go jeszcze jakieś 5 razy (licząc, że będe długo żył) Gdzie mu tam do Hapiness  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Pon Lis 23, 2009 5:05 pm Temat postu: |
|
|
Mnie się bardzo podoba. Może rzeczywiście nieco za długie, ale mimo to utwór bardzo dobry. Po powyższych postach widać, że utwór nie wzbudził wielkiego zachwytu. U mnie tak, ja po prostu lubię "smęty" Teledysk taki sobie, choć miło się patrzy na Rogera przy fortepianie I jak to ktoś wyżej napisał - w końcu słychać porządny wokal Rogera, nie jakiś zniekształcony co mnie niekiedy już irytuje, gdy słucham dwóch poprzednich płyt (zreszta na każdej się tak bawił). I to co Bizon napisał - to coś a'la skrzypce jest super  _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Pon Lis 23, 2009 5:32 pm Temat postu: |
|
|
Po pierwsze: http://www.mediafire.com/?n4od40jndnf
Po drugie: ładny, ale nic więcej. Fajne wejście elektryka, ciekawa chrypa, i ładne syntezatorowe skrzypce. Ładne, ale przydługie. Smętne, ale ładne.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
Wysłany: Pon Lis 23, 2009 5:59 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | piotreq - moze jakis mix bys zrobil z wycieciem tej niepotrzebnej ostatniej zwrotki i przejsciem od razu do zakonczenia po czesci instr.? wtedy bylbym w stanie tego czasem posluchac heh |
Jak znajdę chwilę, poprawię robotę Rogera  _________________
Vice Maskotka Forum 2007
Vice Człowiek Roku Forum 2008
PiotreQrmx.com - Remixy Queen
QueenBootlegs.com - Bootlegi Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pon Lis 23, 2009 6:03 pm Temat postu: |
|
|
Faktycznie ta ostatnia zwrotka jest absolutnie niepotrzebne. Tym bardziej, że dość fajnie by się kończył z tym fortepianem, ten song. Ogólnie wrażenie raczej pozytywne, szczególnie, że akurat w światku Queen jak się nie ma co się lubi (to się zjada tynk ze ścian...)... Być może nie jest to dzieło na miarę Foreign Sand ( ), ale przynajmniej nie jest tak nachalne jak SINT.
Co do teledysku. Ciekawe czy na koncertach też będzię taki kozak i na pieciuset instrumentach przy jednej piosence będzie nawalał.
Momentami bardzo rzewne ujęcia i czasem beznadziejne efekty (ten z lusterkiem samochodowym mnie, osobiście załamał).
Aha i fajne miał mokasyny. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Pon Lis 23, 2009 6:34 pm Temat postu: |
|
|
Tak, buty są the best spośród wszystkich ujęć teledyskowych A co do instrumentów - kto wie?  _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kociarz
Dołączył: 01 Wrz 2008 Posty: 177
|
Wysłany: Pon Lis 23, 2009 7:04 pm Temat postu: |
|
|
| Mnie intrygują te tabliczki, nie wiem, moze jestem jakiś niewrażliwy , ale zamkniety kibelmnie nie wzrusza, o co w tym chodzi? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pon Lis 23, 2009 7:07 pm Temat postu: |
|
|
Kurczę, jestem pozytywnie zaskoczony. Melodia całkiem ładna, jest klimat, są zaskakujące wejścia instrumentalne - gitara i smyczki, o których pisał Bizon, ładne zagrywki na fortepianu - czuć, że Roger nie chciał lecieć zupełną sztampą, tylko miał ochotę włożyć tam sporo pracy - i to słychać. Produkcja też spoko.
Trzecia zwrotka rzeczywiście brzmi najsłabiej, zwłaszcza, że ma tekst banalny do bólu, choć jako miłośnik umieszczania w tekstach realnych nazw i nazwisk daję mu mały plusiczek za Afganistan wymieniony wprost. Choć "młodzi ludzie ginący w wojnach, których nie rozumiemy" to już jednak blisko murzyniątek.
Natomiast w drugiej zwrotce w sferze tekstowej są 2 bardzo fajne rzeczy: "this kingdom is not united" oraz "we're in Europe, half in Europe, not in Europe" to nawiązanie do tego, że UK wciąz nie wie, jakie ma być jego miejsce w UE i w Europie w ogóle. To mi się naprawdę spodobało.
A teledysk jest moim zdaniem ciekawy i fajnie koresponduje z tekstem piosenki - "wszystko się popsuło" - więc i mamy zakłócenia obrazu, problemy z ostrością, trzęsące się ujęcia z ręki, zamknięte miejsca, niedziałające urządzenia - moim zdaniem to wszystko jest w ten sposób zamierzone.
Co, powtórzę, dowodzi, że Roger włożył do napisania, nagrania i wyprodukowania tego kawałka serce. Jestem naprawdę bardzo zadowolony, o.
Aha, mi się kojarzy ze "Small". _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Pon Lis 23, 2009 7:28 pm Temat postu: |
|
|
| le_mmor napisał: | | Aha, mi się kojarzy ze "Small". |
Nie tylko Tobie
Ogólnie jestem bardzo pozytywnie zaskoczony, choć długość utworu może nieco uwierać. Ale tylko nieco
Klip bardzo dobry.
Wiadomo coś o pełnym albumie? _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pon Lis 23, 2009 7:56 pm Temat postu: |
|
|
| kawałek jest zajebisty... i jak cholernie dobrze brzmi! świetna melodyka, wokal, granie... wszystko... i nic na siłę... utwór cudownie płynie. takiego taylora uwielbiam. z niecierpliwością czekam na płytę. jeżeli roger robi takie rzeczy dłubiąc w swoim studio może wyjść najlepsza rzecz w jego solowej twórczości. ten utwór już teraz uważam za jeden z lepszych jakie wyszły na światło dzienne z jego solowego dorobku. to jest muzyka, którą kocham... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ralf
Dołączył: 14 Lut 2005 Posty: 234
|
Wysłany: Pon Lis 23, 2009 8:08 pm Temat postu: |
|
|
| Ale te kilka sekund modulowanego komputerowo głosu mógł sobie Taylor darować. Piosenka ładna, przyjemna ale NICZYM się nie wyróżniająca. Takich utworów jest multum. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pon Lis 23, 2009 8:25 pm Temat postu: |
|
|
to mi to multum szybko podaj... bo ja bardzo mało tak dobrej muzyki ostatnimi czasy znajduję:)
co do tekstu jeszcze - tekst jest czystą refleksją... i jest, jak to ma z zwyczaju refleksja, pewną zadumą nad oczywistymi rzeczami, które właśnie w zadumie wydają się zupełnie nieoczywiste. to nie jest tak, że by napisać o śmierci w głupiej wojnie trzeba ilustrować to językiem pełnym odniesień i zakamarków interpretacyjnych. w tego rodzaju rozważaniach proste słowa są najbardziej odpowiednie. poza tym cały tekst jest świetny i po prostu mądry, choć nie zdobiony intelektualną pozą (vide waters) - i dobrze. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Lis 23, 2009 8:30 pm Temat postu: |
|
|
Nie wiem czemu, ale wręcz chciałem zjechać ten kawałek. Nie mogę, za skarby świata nie mogę.
Lepsze od Foreign Sand (ale ja go specjalnie już nie cenię, zwykły smęt i tyle), bardzo w stylu Happiness (płyty)- ale nowocześniej i ciekawiej, kilka rozwiązań aranżacyjnych bardzo mnie zaskoczyło- i spodobało się.
Bałem się banalnego tekstu- ale druga zwrotka jest kapitalnym obrazem Wielkiej Brytanii AD 2009, gdzie prywatność staje się marzeniem ściętej głowy (nigdzie nie ma tylu kamer na każdym rogu każdej ulicy, coraz to kolejne pomysły by słuchać wszystkich rozmów telefonicznych-a nawet czytać wszystkie maile- o tym całkowicie jawnie politycy dysutują, wszystko w imię walki z terroryzmem, baza danych DNa- w rządzie w którym raz po raz wybucha skandal, bo zgubiono kolejne dane osobiste i narażono zwykłych ludzi na wielkie straty... mógłbym tak godzinami, ale i tak najlepiej podsumował to Roger słowami "this Kingdom is not United / Just a complicated mess / Are we in Europe? -half in Europe?- not in Europe / We're souless, spainless, directionless").
To jest IMO jeden z jego lepszych solowych kawałków. Żadne arcydzieło- ale na Boga, niedawno mieliśmy SINT i We Believe z projektów około Queen. To jest o niebo lepsze. Ten kawałek IMO byłby jednym z najlepszych na Cosmos Rocks, choć pewnie by do płyty nie pasował. Roger ma coś do zaoferowania jako muzyk. Brian moze się spokojnie skupić na jeżach jeśli chce- będę teraz czekał na płytę, bo ten kąsek jest całkiem smaczny. I nawet nie wydawal mi się za długi- byłoby się do czego przyczepić, ale to jest naprawdę dobre! Oby ten pan teraz poszedł za ciosem- najgorszą rzeczą jaka mogłaby się stać to gdyby to co robi odłożył na półkę, bo "trzeba" jechac w trasę z telebimem. Kuźwa, ten facet jeszcze coś w sobie ma- niech to wyciąga, trasa z telebimem jest dla mnie ostatecznym przyznaniem się, ze jest się wypalonym i nie ma się już NIC nowego do zaoferowania...
PS
W trzeciej zwrotce juz trochę zaleciało tekstowo "ratowaniem świata"- znowu ten sam grzech, zbyt dosłownie... jak tłumaczenie kawałó zaraz po ich opowiedzeniu... ale i tak jest nieźle, byłem pewien ze będzie gorzej. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Pon Lis 23, 2009 8:35 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pon Lis 23, 2009 8:33 pm Temat postu: |
|
|
tak.... zgadzam się w pełni. moim zdaniem to jedna z najlepszych rzeczy jakie solowy roger napisał, a na pewno najlepsza rzecz z obozu queen w od dobrych kilkunastu lat. i wreszcie wszystko jest dopracowane - od tekstu, przez produkcję, muzykę po teledysk. i nic tu nie jest napuszone... to bardzo dojrzała muzyka. i nie zgadzam się, że za dosłownie - dlaczego? - napisałem wyżej.
Ostatnio zmieniony przez krs dnia Pon Lis 23, 2009 8:38 pm, w całości zmieniany 4 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Nouvion

Dołączył: 27 Gru 2008 Posty: 82 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: Pon Lis 23, 2009 8:33 pm Temat postu: |
|
|
Im dłużej słucham tej piosenki, tym bardziej mi się podoba. Na początku wokal Roger wydaje mi się bardzo nieśmiały i delikatny, taki typowy dla starszej osoby. Głos drży i subtelnie wchodzi w tę chrypę, którą wszyscy znamy i kochamy. Teledysk też tak nie odstrasza; wydaje mi się, że naprawdę jest przemyślany. A też i na samego pana Taylora tak miło jest popatrzeć. Mokasyny pierwsza klasa.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Lis 23, 2009 8:42 pm Temat postu: |
|
|
| kociarz napisał: | | Mnie intrygują te tabliczki, nie wiem, moze jestem jakiś niewrażliwy , ale zamkniety kibel mnie nie wzrusza, o co w tym chodzi? |
W Anglii wszędzie są zakazy, nakazy, kamery, płoty, napisy- uwierz mi, na kilka(naście) razy większą skalę niż gdziekolwiek w Polsce- w dodatku sama Anglia zmienia się bardzo szybko pod tym względem i to co było w 2004 nijak nie ma się do tego co jest teraz, w 2009. Chodzi o zwykłą prywatność- tej w Anbglii już prawie nie ma. I o ile ileś tam kamer sprawia że człowiek czuje się bezpieczniej- tam już sporo przesadzono i człowiek czuje się non stop jak... Hm, Wielki Brat coś mówi? A najgorsze jest to, ze politycy wcale się nie zatrzymują, raz po raz mówi się o kolejnych ograniczeniach swobód, wszystko ma być zapisane, nagrane, przefiltrowane. Anglicy (zwykli, przeciętni- zwłaszcza w większych miastach) naprawdę zaczynają wpadać powoli w paranoję- i wcale im się nie dziwię, bo co jak co- ale zaufania to ten rząd (ani poprzedni) to nie mają... W dodatku większość jest przeciwna tym działaniom- a rząd je tak czy siak powoli wprowadza, czasem jakby kuchennymi drzwiami...
Generalnie wiele spraw w tym utworze i teledysku jest bardzo osadzonych w obecnej rzeczywistości Anglii i jest jej wielką krytyką. Celną, jeszcze tylko zauważę. Dlatego uważam ostatnią zwrotkę za zbyt dosłowną i zbyt oczywistą- bo np. druga jest tak genialnie napisana. Szkoda, że trzecia nie jest tak dobra jak druga, no.
| le_mmor napisał: |
A teledysk jest moim zdaniem ciekawy i fajnie koresponduje z tekstem piosenki - "wszystko się popsuło" - więc i mamy zakłócenia obrazu, problemy z ostrością, trzęsące się ujęcia z ręki, zamknięte miejsca, niedziałające urządzenia - moim zdaniem to wszystko jest w ten sposób zamierzone.
|
Te wszystkie ujecia z ręki, nieostre obrazy, zamknięte miejsca, zakłócenia obrazu- IMO ewidentnie chodzi o inwigilację.
Aha- jeszcze wytłumaczę te kible. Spróbuj gdziekolwiek znaleźć w Londynie czy innyc miastach publiczną toaletę, na stacji metra, gdziekolwiek- nie ma, choć były. Zamknięte z powodów... bezpieczeństwa... Znajdź w Londynie na Victorii śmietnik. Normalny śmietnik, gdzie mozesz wrzucić papierek po cukierku. Nie ma- względy bepieczeństwa. To jest naprawdę chory kraj, który jest zjadany coraz bardziej kazdego dnia- i sami Anglicy zaczynają tego mieć dość. 10000 przepisów, z których co jeden to bardziej kretyński, całe Health & Safety (nasze BHP) tutaj jest doprowadzone do rozmiarów karykaturalnych... I tak dalej, i tak dalej, mógłbym godzinami, ale nie będę Was nudził
PS
Po trzech przesłuchaniach nie jestem w stanie zdzierżyć trzeciej zwrotki. Jak słyszę ten Afganistan, ten rym (man, undertsand, Afganistan)- to jest częstochowszczynza, tylko po angielsku. Sorry- ale tu wyszedł banał nad banały, który bardzo psuje efekt pierwszych dwóch zwrotek. Tu nie chodzi o intelektualną prozę czy jej brak, nie chodzi nawet o to czy prościej czy skomplikowanie- ale ten fragment tekstu jest jak prostest song Bayer Full, sorry.
"Czemu wysyłają Cię
Na wojnę w Afganistanie
Ojejku jak mi źle
Nie rozumiem tego, o nie".
To jest naprawdę tylko lekko sarkastyczne tłumaczenie, bardziej stylu niż dosłownie tekstu... tak to na moją znajomość angielskiego brzmi, przykro mi... A szkoda- bo wcześniej jest dużo lepiej... czasem trzeba wiedzieć kiedy skończyć. Bez ostatniej zwrotki nie miałbym się w ogóle do czego przyczepić. Do utworu będę wracał, na płytę będę czekał, na koncert jeśli będzie z chęcią pójdę (przeciez ten facet może zagrać- poprzednio zdarzało się!- Tenement Funster!!! ). _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Pon Lis 23, 2009 11:06 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pon Lis 23, 2009 9:26 pm Temat postu: |
|
|
to nie lekko, a bardzo sarkastyczne... ja uważam zwrotkę za bardzo dobrą. wiesz, myślę że owa refleksja wymaga tego typu prostych słów. jeżeli chodzi o język angielski a częstochowszczyznę... toż to prosty jak cep składniowy język. gdy ma się do czynienia z dającym o wiele więcej możliwości językiem fleksyjnym, sprawa jest zupełnie inna. dlatego w tym względzie się nie czepiam, ważny jest tu przekaz i sens. a fakt, że poza głupią polityką wewnętrzną Anglicy wygłupiają się (podobnie jak my) za granicą, wikłając w głupie wojny, na których giną nie wiedzieć czemu młodzi Polacy i Anglicy, to już inna rzecz. dobrze, że napisał to bardzo wprost.
ps. fenderek, pamiętaj że może też zagrać "power to love". trzeba uważać:) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Lis 23, 2009 9:41 pm Temat postu: |
|
|
| krs napisał: | | to nie lekko, a bardzo sarkastyczne... |
IMO naprawdę tylko lekko.
| krs napisał: | | wiesz, myślę że owa refleksja wymaga tego typu prostych słów. |
Prostych- tak, nie prostackich- a ja niestety takie słyszę.
| krs napisał: | | toż to prosty jak cep składniowy język |
Nie zgadzam się, język angielski daje wielkie pole do popisu. Ty uważasz że angielski jest prosty jak cep bo składniowy- ja się z tym sbsolutnie, bezgranicznie nie zgadzam.
A-ha, jezyk angielski pochodzi jednak w jakimś stopniu z łaciny, która też jest językiem fleksyjnym. Zgadza się, tylko w pewnym stopniu- ale jednak są elementy fleksji.
I o ile nie ma w języku angielskim końcówek, co moze rzeczywiście wpłynąć na to jak się piszę poezję- to angielski oferuje przebogaty arsenał gramatycznych konfiguracji, które zdanie banalne zamienią w ciekaiwe skonstruowane. Oba jezyki są giętkie i można z nimi zrobić dużo- tylko w drastycznie różny sposób.
Wprost jest OK- ale można trochę mniej banalnie. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pon Lis 23, 2009 9:45 pm Temat postu: |
|
|
nawet esperanto daje pole do popisu:) nie o to chodzi, raczej o fakt, że coś co razi w języku fleksyjnym jest do łyknięcia w składniowym, tym bardziej podług melodii i interpretacji w piosence. co to znaczy prostackich? co tu jest prostackiego? zmiłuj się fenderek. prostackie jest to, co jest głupie... rogerowi zapewnie nie chodziło o pisanie bełkotu w stylu morrisona czy watersa, a o szczere i proste słowa. nie wszytsko trzeba wkładać w zamki, do których interpretacyjny klucz znajdą wybrani. tak przynajmniej to widzę.
ps. ponoć dojrzałość charakteryzuje się powrotem do pytań stawianych w dzieciństwie, tyle że ze zmorą przekonania, iż na nie nigdy nie pozna się odpowiedzi... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Lis 23, 2009 10:35 pm Temat postu: |
|
|
| krs napisał: | zmiłuj się fenderek. prostackie jest to, co jest głupie... rogerowi zapewnie nie chodziło o pisanie bełkotu w stylu morrisona czy watersa, a o szczere i proste słowa. nie wszytsko trzeba wkładać w zamki, do których interpretacyjny klucz znajdą wybrani. tak przynajmniej to widzę.
|
Prostackie znaczy głupie... Spoko, jak ktoś mnie z przejęciem próbuje przekonać, ze śnieg jest biały- to jest dla mnie trochę głupie.
I przecież dobrze wiesz, że najpiękniejszy przekaz można podać w banalnej formie. Taką tu widzę. Absolutnie nie chodzi mi o "poezję" Morrisona. Spoko, szczere słowa. Ale to wcale nie wyklucza banału. Nie, nie chodzi mi bynajmniej o to, żeby trzeba było nie widomo jakiej interpretacji żeby w ogóle zrozumieć o co mu chodzi. Ale zobacz- gdyby (jedna z rzeczy, przykład) nie dodał tego nieszczęsnego Afganistanu (wiemy! sam straciłem przyjaciela w Iraku)- rzecz byłaby bardziej otwarta, bardziej uniwersalna, subtelniejsza. Nie musi nikt dodawać gdzie oni umierają, to jest jak tłumaczenie tumanowi- liczy się to, ze w ogóle umierają. Wysyłamy gdzieś ludzie, żeby umierali- i sami nie bardzo wiemy po co. To mozna powiedzieć na kilka lepszych sposóbów niż ten użyty w tym tekscie. Można się spierać, że jest jaki jest- i dlatego szczery. Spoko. Tylko ja nie muszę tego łykać. Powtarzam mój głóny zarzut- ja czuje się jakby mi ktoś z wielkim przejęciem śpiewał i próbował przekonać do tego, że palenie szkodzi a warzywa są zdrowe. Tak sie czuję przy trzeciej zwrotce. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pon Lis 23, 2009 10:46 pm Temat postu: |
|
|
| a może on chciał być właśnie tutaj wprost? może nie chciał by rzecz była uniwersalna? może chciał napisać właśnie o afganistanie? może nie chodzi o to, że umierają... tylko o to, że umierają właśnie tam? czy wszystko musi być alegorią, dającą się szeroko interpretować? myślę, że niekoniecznie... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Lis 23, 2009 10:53 pm Temat postu: |
|
|
| krs napisał: | | a może on chciał być właśnie tutaj wprost? może nie chciał by rzecz była uniwersalna? może chciał napisać właśnie o afganistanie? może nie chodzi o to, że umierają... tylko o to, że umierają właśnie tam? czy wszystko musi być alegorią, dającą się szeroko interpretować? myślę, że niekoniecznie... |
To by nie użył sformułowania "in places LIKE Afganistan"
Powtarzam- warzywa są zdrowe. Palenie szkodzi. Śnieg jest biały. Młodzi ludzie umierają w Afganistanie i nikt nie wiem po jaki członek. Obracamy się w kręgu oczywistych oczywistości. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon Lis 23, 2009 11:01 pm Temat postu: |
|
|
Kawałek baaardzo na plus. I bardzo Happinessowy?. Jestem naprawdę pozytywnie zaskoczony, Roger znowu poczuł, że ma coś ważnego do powiedzenia i powiedział to wprost. Muzycznie też bardzo dobrze, chociaż nie bardzo mi przypadły do gustu te psychodeliczne dźwięki w pewnym momencie. Zniekształcony wokal też można było sobie darować. Jak i trzecią zwrotkę (druga miecie!).
Teledysk fajny, poza tym lusterkiem xD. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Pon Lis 23, 2009 11:03 pm Temat postu: |
|
|
| Bardzo dobry utwór. Jest przestrzeń. Podoba mi się. Czekam na cały album. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Lis 23, 2009 11:08 pm Temat postu: |
|
|
Aż żałuję, że szybciej jakiegoś większego przecieku nie było, to bym nie robił jeszcze TOPu Rogera... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Pon Lis 23, 2009 11:27 pm Temat postu: |
|
|
| zaczyna mi sie podobać ten kawalek ale NIGDY NIE POWIEM ZE JEST LEPSZY OD "foreign sand" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pon Lis 23, 2009 11:32 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | le_mmor napisał: |
A teledysk jest moim zdaniem ciekawy i fajnie koresponduje z tekstem piosenki - "wszystko się popsuło" - więc i mamy zakłócenia obrazu, problemy z ostrością, trzęsące się ujęcia z ręki, zamknięte miejsca, niedziałające urządzenia - moim zdaniem to wszystko jest w ten sposób zamierzone.
|
Te wszystkie ujecia z ręki, nieostre obrazy, zamknięte miejsca, zakłócenia obrazu- IMO ewidentnie chodzi o inwigilację.
|
Pewnie też, ale pozwól, iż pozostanę przy mojej interpretacji, że NADRZĘDNYM konceptem jest stworzenie wrażenia jakiegoś bezładu, bylejakości, prowizorki, czegoś absolutnie odbiegającego od ideału - przecież te rozmazanie na koniec wygląda na straszną niedoróbę, ale właśnie tak ma wyglądać - kończy się piosenka i nawet klip się rozjeżdża, everything is broken. Czyli takiego stanu, jakim wg Rogera znajduje się obecnie UK. Inwigilacja i zanik prywatności (w kraju reguły "i'm king of my castle" to jest szczególnie uderzające, jeśli jest tak jak mówisz) to jedne z przejawów.
Nawiasem mówiąc, zauważ, że zwróciłeś uwagę, z pozytywnym sensie, na te same linijki tekstu, co ja. IMO są rewelacyjne, nie dotyczą jakiegoś wydumanego ogólnika, ale dotykają wręcz geopolitycznej, realnej dyskusji - ile Anglii w Europie, ile Europy w Anglii. Jestem skłonny uważać to za jeden z najlepszych tekstowych fragmentów w Queenowym światku - no, ale to chyba kwestia mojego zboczenia, o którym pisałem wcześniej.
Swoją drogą, jednak możemy mieć wspólne zdanie w muzyce
EDIT: Właśnie pomyślałem, że tu może chodzić nie tylko o brak prywatności. Może bowiem chodzić wręcz o jej nadmiar. O wszechobecne tabliczki "Teren prywatny". O odgradzanie się murami i płotami od innych, o ucieczkę od wspólnej przestrzeni. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pon Lis 23, 2009 11:46 pm Temat postu: |
|
|
Za każdym przesłuchaniem jest co raz to lepiej. Kurczę jednak fajnie Roger pograł tym razem.
Momenty instrumentalne przywołują mi na myśl soundtrack z Syberii. Akurat nie chce mi się teraz tego szukać, ale normalnie jak kropka w kropkę. No, a że tamten soundtrack uwielbiam to teraz jest jakiś plus.
Co do teledysku. Pewnie też zauważyłem, że te efekty rozmazania mogą być użyte celowo. No, ale z tym lusterkiem samochodowym to przesadził. Z mokasynami też. No i też dopóki Fenderek nie wytłumaczył to głupie wydawało mi się pokazywanie kamer. Śpiewa o "sytuacji geopolitycznej" a tutaj jakiś tribute dla kamer.
Ale zobaczcie, ze bębna nie zmienił na Roger Taylor tylko Queen miał.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|