| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Pią Wrz 10, 2010 10:58 am Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: |
To znaczy wiesz, teoretycznie też bym się z Taobą nawet zgodził tylko... Anglicy przewidzieli? Amerykanie przewidzieli? Jakich idiotów zatrudniają największe banki w tych krajach? To nie jest takie czarno-białe... |
Tak. Tylko u nas dochodzi kolejny aspekt ( mam dziwne wrazenie , że była taktyka i ciagle jest poprzedniego wegierskiego rządu ) jest żle ale okłamujemy naród , że jest dobrze. No bo w koncu widzielsmy na dziesiatkach konfernecji zieloną wyspe na mapie a tu nagle znikła ? wiem, powtarzam się.
Gdyby byli szczerzy od poczatku :
"Sluchajcie jest zle. Bedzie gorzej. Czekaja nas trudne czasy i podwyzki."
To OK. Ale łganie przez tyle czasu, że jest w porzadalu...
Ale czego oczekiwać od polityków.
A to już zahacza, przy okazji, o sprawę DUŻY może wiecej i dużemy się , prawie , zawsze upiecze. Bogaci bankowcy nawalili, zapłaciły ( czesto dorobkiem zycia ) tłuszcze. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Wrz 10, 2010 11:12 am Temat postu: |
|
|
| shamar napisał: | No bo w koncu widzielsmy na dziesiatkach konfernecji zieloną wyspe na mapie a tu nagle znikła ? wiem, powtarzam się.
|
Nie zniknęła tylko efekt domina. Skoro inni nie maja pieniedzy to nas to też dotyka, bo nie ma inwestycji itd. Nie wiem na ile dotyka- być może przestaliśmy być "zieloni". Ale to że tak było wtedy kłamstwem nie było.
| shamar napisał: |
"Sluchajcie jest zle. Bedzie gorzej. Czekaja nas trudne czasy i podwyzki."
|
Znajdź mi jedną partię na świecie tak próbującą wygrać wybory albo utrzymać się przy władzy...
| shamar napisał: |
A to już zahacza, przy okazji, o sprawę DUŻY może wiecej i dużemy się , prawie , zawsze upiecze. Bogaci bankowcy nawalili, zapłaciły ( czesto dorobkiem zycia ) tłuszcze. |
W Anglii PRYWATNE banki zostały uratowane pieniędzmi z budżetu. Tak, gdyby nie to pieniądze straciliby bezpośrednio obywatele, ale... ciekawe że rok później znowu bonusy wśród dyretktorów sięgały kilku milionów funtów... no cóż... zaśłużyli, nie? _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sob Wrz 18, 2010 2:10 am Temat postu: |
|
|
Artykuł Janusza Palikota
Gdybym chciał komuś udowodnić, że Palikot nie jest durniem za jakiego przez wielu jest uważany, to gorąco poleciłbym mu ten artykuł. Jestem pewien, na ile znam poglądy tutejszych forowiczów, że niektórzy poprą analizy posła z Lublina w 100 procentach, a i sam poseł wyjaśnia, skąd te jego wszystkie ekscesy. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Wrz 18, 2010 11:34 am Temat postu: |
|
|
Oczywiście, że poprę. Ciekawy i celny artykuł. Ta martyrologia jest IMO absolutnie największą wadą Polaków. Najdziwniejsze (?) jest to, że to widać nawet za granicą, spotykając rodaków w innych rzeczywistościach. W nas jest to nieprawdopodobnie zakorzenione- i nie chodzi tylko o tych, którzy w to wierzą czy w ten właśnie sposób się zachowują, ale także o tych którzy się na to buntują. Tak czśy siak- na to jakoś reagują, to jest (niestety) spora część tego w czym dorastamy.
Mickiewicz czy generalnie cały ten mesjanizm itd może być dobry pod zaborami, w czasie powstania, kiedy z czymś się zmagamy. Kiedy jesteśmy wolni... tkwienie w tym wygląda tylko i trochę karykaturalnie... Na pewno dobrze jest mieć opozycję dla wielu rzeczy, nie należy wszystkiego z Europy czy ze współczesności przyjmować bezkrytycznie "bo tak", potrzebne są symbole i wartości, nie możemy wszystkiego zgubić i oddać lekkomyślnie ale... czy faktycznie trzeba tego bronić wszędzie węsząc wrogów stanu, spiski itd? Gdyby taka opozycja była inteligentnie prowadzona, nie opierająca się na na oddziaływaniu na nanjniższe instynkty podejrzliwości wobec wszystkiego nowego i nieznanego- taka opozycja byłaby traktowana serio. Niestety, nawet nasze dziedzictwo, nasza literatura, jak się okazuje nawet nasze symbole, których niby się broni stają się narzędziem walki politycznej. Miłosz nie był Polakiem? Pod Pałacem chodzi o krzyż? Gówno- wszystko tylko o władzę, o nic więcej. Te wartości, których się głośno broni to tylko populizm na którym zbija się polityczny kapitał. Co to w takim razie za opozycja wobec nowoczesności, która niekoniecznie musi ze sobą nieść rzeczy tylko dobre? Potrzebujemy trochę krytyczności wobec tego co przychodzi z Zachodu, nie wszystko jest dobre. Ale ta opozycja, by być traktowana serio musi rzeczywiście serio i z szacunkiem traktować te symbole i wartości których niby broni- a nie wycierać sobie nimi mordy... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Sob Paź 02, 2010 7:21 pm Temat postu: |
|
|
Widzieliście kongres Ruchu Poparcia Palikota?
Entuzjazm opadnie i wszystko będzie po staremu, czy możemy już mówić o otwarciu nowego, poważnego rozdziału w historii polskiej polityki?
P.S. mnie przekonał. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Sob Paź 02, 2010 7:29 pm Temat postu: |
|
|
Palikot ma być "poważnym rozdziałem"?
Dla mnie to wciąż błazen i kawał chama. _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Sob Paź 02, 2010 7:29 pm Temat postu: |
|
|
Początki są zawsze trudne, więc jeśli pan Janusz się zawczasu nie zrazi, to jakieś szanse może mieć - o ile nie oprze idei ruchu na autolansie. Na razie Palikot chce się chyba dowartościować, zaznaczyć już definitywnie swoją odrębność wobec zbyt "konserwatywnej" dla niego Platformy. Na takim założeniu nie da się zbudować niczego sensownego.
Dlaczego po prostu nie przejdzie do SLD? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Sob Paź 02, 2010 8:11 pm Temat postu: |
|
|
| Kensington napisał: | Palikot ma być "poważnym rozdziałem"?
Dla mnie to wciąż błazen i kawał chama. |
Oczywiście można uważać Palikota za chama i błazna, a jego politykowanie za niepoważne, ale bardziej chodzi o to, że skoro w sali kongresowej gromadzi się, powiedzmy, spontanicznie, komplet ludzi, a i jak wynika z relacji osób tam będących, wielu ludzi stoi na zewnątrz, bo się nie zmieścili, to jednak musimy mówić o jakimś poważnym ruchu.
Dlaczego nie SLD? Bo ta partia jest skompromitowana w zbyt wielu oczach, żeby móc od niej zacząć budować coś wielkiego. Poza tym wydaje mi się, że Palikot wyczuł doskonały moment, żeby stworzyć alternatywę, coś nowego na polskiej scenie politycznej... Odciąć się od wszystkich: SLD, PiS oraz PO i pójść w zupełnie innym kierunku. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sob Paź 02, 2010 8:21 pm Temat postu: |
|
|
Palikot jest na tyle niepoważny, na ile jest poważny. Nie powiem, że to poważny polityk i mąż stanu, ale jeśli ktoś mi powie, że to tylko błazen, to przepraszam - powiem prosto w twarz, że się myli. Prawda, paru osobom ładnie naubliżał, tyle że nie bardziej niż inni politycy na przestrzeni wielu lat (o dwudziestoleciu międzywojennym nie wspomnę, to trochę inna bajka). Polecam zresztą jego artykuł, który tu wkleiłem nieco wyżej. Coś wydaje mi się, że pod względem literackim czy wykształcenia niewielu parlametarzystów mu dorównuje.
A czy mnie przekonał? Fantastyczny postulat o procencie z budżetu na kulturę (i to hasło: "to kultura nas broniła, nie armia" - mocne, choć można polemizować), z rozdziałem państwa od Kościoła, w kwestii in vitro i aborcji sam się zgadzam, mimo że wierzę w Boga podobnego do tego, jakiego przedstawia go dziś chrześcijaństwo. Mam tylko problem - nie wiem, na ile Palikot jest godny zaufania, nie wiem, czy to wiele świetnych postulatów nie są dokładnie tym, czemu sam Palikot ma się sprzeciwiać - sloganami wpisującymi się w nastroje społeczne, co ma jedynie wynieść go na szczyt. Dodatkowo - i może przede wszystkim - Palikot stawia głównie na ideologię, a co z resztą? Janusz Palikot negocjuje umowę gazową z Rosją, odwiedza przywódców Europy? Na zarządzaniu się zna, na gospodarce raczej też, ale co z resztą, pytam?
Niemniej - postać wyjątkowo ciekawa, obserwuję ją z zainteresowaniem. Na pewno jest pewnym powiewem świeżości.
| Kubolski napisał: | | Dlaczego po prostu nie przejdzie do SLD? |
Słuchałeś go w ogóle? _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Sob Paź 02, 2010 8:50 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | Kubolski napisał: | | Dlaczego po prostu nie przejdzie do SLD? |
Słuchałeś go w ogóle? |
Nie. Z Napieralskim się nie lubią czy co? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sob Paź 02, 2010 9:02 pm Temat postu: |
|
|
On niejako stawia przed sobą całą dzisiejszą klasę polityczną - chce kadencji dla przywódców partii, chce likwidacji senatu, ograniczenia liczby posłów, a tego nie osiągnie w SLD. On nie jest jedynie antyklerykalny, choć to - i w takiej formie - przynosi mu pewnie wielu zwolenników.
Fajnie też, że występując z PO, rezygnuje z Sejmu - bardzo uczciwe podejście, co można sobie cenić. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lookaug

Dołączył: 03 Mar 2009 Posty: 1012 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: Sob Paź 02, 2010 9:20 pm Temat postu: |
|
|
Fajne postulaty, z większością się zgadzam (może poza kadencyjnością szefów partii), tylko problem jest taki, że nie on pierwszy i nie ostatni rzuca takimi hasłami. Platforma też chciała likwidować senat i zmniejszać liczbę posłow. I nie widzę zadnych powodów, żeby wierzyć, że to nie jest zwykła nieświeża kiełbasa wyborcza ze strony Palikota. Dodać do tego ogólną atmosferę wokół jego osoby oraz otaczanie się oszołomami typu Manuela Gretkowska czy Kutz i jakoś nie wróżę mu sukcesu. Ale zobaczymy, przynajmniej coś się dzieje.
Niemniej pod zdaniem, że to kultura nas obroniła, a nie armia, podpisuję się wszystkimi kończynami. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sob Paź 02, 2010 9:26 pm Temat postu: |
|
|
To raczej Kutz i Gretkowska ciągną do niego, nie na odwrót. Z drugiej strony masz Kalisza czy Środę.
A czy kultura nas obroniła? Trudna kwestia. Czy mówimy o kulturze jako pogłębianiu i kontemplowaniu sztuki i historii, czy jednak pewnym uwarunkowaniu społecznym? Przy Bitwie Warszawskiej armia chyba jednak odegrała swoją rolę, hm? Prawda, tak wielki zryw uwarunkowała kultura, ale - jak wspomniałem wyżej - pytanie, o jakiej kulturze mówimy. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lookaug

Dołączył: 03 Mar 2009 Posty: 1012 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: Sob Paź 02, 2010 9:34 pm Temat postu: |
|
|
Wiadomo, że to stwierdzenie samo w sobie jest trochę poetyckie, bo przecież nie jest tak, że piórem pokona się bagnety. Ja to rozumiem w ten sposób, że to, że nadal mówimy w języku polskim bardziej zawdzięczamy twórczości Mickiewicza czy Chopina niż krwawo tłumionym powstaniom. I z tym się zgadzam. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Paź 02, 2010 9:43 pm Temat postu: |
|
|
mimo iż po części zgadzam się z tym, że kultura zapewniła przetrwanie polskości czego nie była w stanie zrobić armia, to jednak taka postawa, że TYLKO kultura się liczy a armia jest be jestem całkowicie przeciwny (odbiegając od tego co Palikot miał na myśli to mówiąc).
Samo zdanie, mocne, po części na pewno trafne. Ale bez przesady.
w sumie mam pozytywne odczucia co do tego całego zamieszania. W sensie, że naprawdę coś ciekawego może z tego wyniknąć. Najbardziej się obawiam jedynie tego by - jak ktoś to w telewizji określił, nie pamiętam kto - Palikot nie znudził się tym całym projektem i sobie nie odpuścił.
Postulaty to nic nowego, ale się raczej zgadzam. Ciekaw jestem tego 1% na kulturę. Oczywiście sprawa Kościoła też jak najbardziej za. co tam było... a ciekaw jestem jak on chce ten darmowy internet dla wszystkich załatwić niby, ale no ok
zatem no zobaczymy, zapowiada się w miarę ciekawie powiem.
Widział ktoś wywiad z Miecugowem? Też ciekawy. Znaczy nie wywiad tylko tę rozmowę w studiu. Choc zdaje się, że miał dość mieszane uczucia.
Aha podoba mi się zachowanie Palikota w sprawie odejścia od PO i złożenia mandatu.
I jeszcze jedno. Chodzi mi o Kalisza. Jaką on ma pełnić w tym rolę? Bo niby tam był, ale nie wiem ma zamiar odejść z SLD. Czy też chce się tam przyczepić. Czy tak se poszedł bez zobowiązań czy co. W sensie jak wygląda?
edit
| lookaug napisał: | | Wiadomo, że to stwierdzenie samo w sobie jest trochę poetyckie, bo przecież nie jest tak, że piórem pokona się bagnety. Ja to rozumiem w ten sposób, że to, że nadal mówimy w języku polskim bardziej zawdzięczamy twórczości Mickiewicza czy Chopina niż krwawo tłumionym powstaniom. I z tym się zgadzam. |
no wiadomo praca u podstaw i inne trelelemorele ważne są/były. Ale uważam iż ponieważ azali gadanie tylko o kulturze to głupota. Przykład z Bitwą Warszawską Misia jest idealny. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Sob Paź 02, 2010 11:44 pm Temat postu: |
|
|
| Palikot jest chyba za bardzo nieszablonowy, żeby jakoś poważniej samodzielnie zaistnieć w polskiej polityce. Moim zdaniem zawsze będzie jednak traktowany (zarówno przez wyborców, jak i konkurentów) jako swego rodzaju ciekawostka na naszej scenie politycznej. A ciekawostki nie wygrywają wyborów. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Paź 03, 2010 12:06 am Temat postu: |
|
|
| lookaug napisał: | | Wiadomo, że to stwierdzenie samo w sobie jest trochę poetyckie, bo przecież nie jest tak, że piórem pokona się bagnety. Ja to rozumiem w ten sposób, że to, że nadal mówimy w języku polskim bardziej zawdzięczamy twórczości Mickiewicza czy Chopina niż krwawo tłumionym powstaniom. I z tym się zgadzam. |
Mickiewicz czy Szopen mogli uratować nie tyle Polskę, co polskość. Ale rola powstań, nawet jeśli przegranych, była bardzo istotna, bo daliśmy zdecydowany wyraz naszym aspiracjom, dzięki którym byliśmy uwzględnieni w Lidze Narodów. Kultura rodziła powstania, powstania rodziły niepodległość - tak bym powiedział. Żydzi również mieli język i religię, które w końcu nadały im poczucie żydowskiego narodu, ale bez Światowej Organizacji Syjonistycznej, a więc konkretnego wyrazu dla swoich dążeń, nie zrobiliby nic. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Nie Paź 03, 2010 12:23 am Temat postu: |
|
|
bede głosował na Palicota _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Paź 07, 2010 10:09 pm Temat postu: |
|
|
zawsze , kiedy mysle, ze nizej juz sie upasc nie da, znajduje sie ktos, kto mnie z bledu wyprowadzi...
http://wiadomosci.onet.pl/raporty/katastrofa-smolenska/zielinski-komorowski-nie-przelozyl-glosowania-i-cz,1,3727061,wiadomosc.html  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Pią Paź 08, 2010 1:39 am Temat postu: |
|
|
| Cytując Jezusa: "japierdole". |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Pon Paź 11, 2010 11:45 pm Temat postu: |
|
|
Nie no, litości...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Paź 12, 2010 12:39 am Temat postu: |
|
|
Ja bym w ogóle zrobił śledztwo i zbadał, czy to przypadkiem nie ma powiązania (bardziej bezpośredniego) ze Smoleńskiem i ie jest fragmentem dużo większego spisku...
Ja w tym krau nie mieszkam, ale mam zamiar całkiem niedługo mieszkać... więc taka szydera trochę z niepokojem, bo ci ludzie kurwa siedzą na stanowiskach na których mogą o czymś decydować... Kurwa, naprawdę w całym 40-to milionowym kraju nie ma ludzi normalniejszych, którzy mogliby zaistnieć w polityce i zepchnąć takich ludzi tam gdzie ich miejsce- na margines? _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Wto Paź 12, 2010 2:09 pm Temat postu: |
|
|
A mnie niepokoi inna rzecz: gdzie jest prezydent? Co się z nim dzieje? Czemu nie zabiera głosu w najważniejszych sprawach dotyczących naszego kraju? Czemu tylko "otwiera", "wita", "nagradza", "uświetnia"...? Jest niewidoczny. Czy na tym ma polegać rola głowy państwa? A może taki był plan premiera Tuska - zmarginalizować rolę prezydenta. _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Paź 12, 2010 2:53 pm Temat postu: |
|
|
| Kensington napisał: | | A mnie niepokoi inna rzecz: gdzie jest prezydent? Co się z nim dzieje? Czemu nie zabiera głosu w najważniejszych sprawach dotyczących naszego kraju? Czemu tylko "otwiera", "wita", "nagradza", "uświetnia"...? Jest niewidoczny. Czy na tym ma polegać rola głowy państwa? A może taki był plan premiera Tuska - zmarginalizować rolę prezydenta. |
To znaczy że ta prezydentura na razie jest cicha i bezbarwna to pełna racja, ale ja powiem szczerze mam już dość osób pieprzących do medió co im ślina na język przyniesie i jeśli prezydent w ten chór i polemiki z Kaczyńskim nie wchodzi to jak dla mnie to akurat jest plus. Nie wiem czym są te sprawy ważne dla Polski, mam nadzieję (biorąc pod uwagę pod czym znajduje się Twój post) że nie chodzi Ci o Smoleńsk czy aferę krzyżową czy to kto jest lepszym katolikiem a kto broni Kościoła w Polsce (rozwalił mnie arcybiskup Życimski, stwierdzający o Kaczyńskim, że "takich obrońców Kościół nie potzrebuje" )
W sumie w Polsce rola Prezydenta jest bardziej reprezentacyjna niż jakakolwiek inna. Największe pole do popisu prezydent ma jeśli chodzi o politykę zagraniczną. Także ewentualne weta i odsyłanie ustaw do Trybunału Konstytucyjnego... no i właśnie, tylko Komorowski wycofał dwie ustawy- już podniósł się jazgot i szczekanie że szarga pamięć zmarłego prezydenta. Nosz... on nie ma kontynuowac jego polityki, do jasnej cholery, kto sobie takie coś ubzdurał? Sam głosował za tymi ustawami to skompromitowałby się jako polityk gdyby podtrzymał tą decyzję...
Nie wiem, jak dla mnie od czasu Smoleńska, afery krzyżowej i zmiany kierunku prowadzenia "polityki" przez Kaczyńskiego atmosfera jest absolutnie nie do zniesienia, niesamowicie gęsta. Kmorowski kompletnie się nie może w niej odnaleźć, tu może zaczynać wychodzić to, co wielu zarzucało mu jeszcze przed wyborami- brak charyzmy. Dokładnie teraz by się przydała. ALE- nie taka jest rola opozycji, zeby jątrzyć... Nie wiem o co chodzi Kaczyńskiemu i paru osobom z PiS, nie wiem jak głęboko oni chcą poodzielić społeczeństwo na "nas" i "was", na "dobrych katolików" i "wrogów Kościoła"- ale wydaje mi się to po stokroć bardziej niebezpieczne niż bezbarwny prezydent...
Komorowski może chcieć generalnie przeczekać ten burdel czy przynajmniej jego część, nie wchodzić w polemiki z Kaczyńskim i PiSem (biorąc pod uwagę jaki jest proponowany styl tej polemiki- tylko mu się to chwali), być moze chce sprawować ten urząd z jakąś tam godnością... i zobaczymy. Jeśli za jakiś czas okazać by się miało że robi swoje, że reprezentuje nas na arenie międzynarodowej, że ma jakiś realny wpływ na ustawodastwo- to ostatnia rzecz jakiej będzie mi brakowało to jego obecność na pierwszych stronach gazet. Bądźmy szczerzy, na dziś, żeby tam znaleźć się zamiast Palikota, Kaczyńskiego, Górskiego czy kto tam ostatnio jakąś bzdurę powiedział- trzebaby powiedzieć coś jeszcze głupszego... A tego co się przez ostatnie miesiące dzieje przebić się chyba nie da. Ale, jeśli przez następne miesiące będzie to wyglądało dokłądnie tak samo jak do tej pory, bez żadnych zmian, bez żadnego progresu... no wtedy okaże się, ze bardziej bezpłciowej osoby wybrać nie mogliśmy... i tylko będzie można wyklinać że wybór był generalnie między Jarosławem a Komorowskim. Bo sorry, nawet bezbarwny Komorowski wydaje mi się mniejszym złem niż Kaczyński, który od Smoleńska zachowuje się jak szlaleniec- i mam tylko cichą nadzieję, że to nie jest perfidnie wyrachowana gra, w której pionkami są... my jesteśmy, społeczeństwo. To co on robi zaczyna się robić coraz bardziej niebezpieczne... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Wto Paź 12, 2010 3:13 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Nie wiem czym są te sprawy ważne dla Polski, mam nadzieję (biorąc pod uwagę pod czym znajduje się Twój post) że nie chodzi Ci o Smoleńsk czy aferę krzyżową czy to kto jest lepszym katolikiem a kto broni Kościoła w Polsce |
To akurat kompletny przypadek Ważne aktualnie sprawy to chociażby budżet i deficyt, gaz, dopalacze, in vitro etc. _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Paź 12, 2010 3:17 pm Temat postu: |
|
|
A. No to... jak mówiłem, faktycznie bezpłciowo zupełnie to na razie wygląda. W sumie Komorowski dopiero pokazałby klasę i ostro zaplusował, gdyby wypowiadał się TYLKO na takie (czy podobne) tematy czy generalnie istniał w mediach ale kompletnie zlewając te wszystkie awantury itd, świadomie je ignorując... czyli jakby z boku tego... albo ponad to? No ale... no ale właśnie. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Wto Paź 12, 2010 6:17 pm Temat postu: |
|
|
| Komorowski ma siedzieć cicho i nie przeszkadzać rządowi, od początku było takie założenie. To Tusk rządzi i dzieli. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sro Paź 13, 2010 12:44 pm Temat postu: |
|
|
Pracuję nad sobą, nad swoim krytycznym podejściem do pewnych zagadnień, nad redukcją moich radykalnych postaw, nad obiektywizmem w swoich ocenach... I co? Jarosław Kaczyński bardzo mi to utrudnia. Jednym z moich hobby jest "rozkminianie" tych mniej absurdalnych teorii spiskowych i mogę Wam powiedzieć jedno - choć w Stanach Zjednoczonych czy Wielkiej Brytanii cieszą się one wielkim powodzeniem, to w żadnym z tych krajów tak usilnie nie próbują ich przeforsować... sami politycy. Bo nawet opozycja wie, że to wcale nie przynosi dumy jej krajowi. A u nas mamy Kaczyńskiego i jego pisowe marionetki, które na spisku próbują zbudować swą pozycję polityczną. Z całym szacunkiem, ale jedynym politykiem z najwyższego szczebla, jakiego ja znam, a który dziś otwarcie mówi o spiskach do budowy swej pozycji, jest Ahmadineżad. I bardzo bym nie chciał, by któryś z naszych polityków schodził na taki poziom...
Jeszcze jedno... Przeszło to bez echa (może i dobrze), ale czy inwigilowanie dziennikarzy to nie jest, cholera, skandal? To naprawdę wpisuje się w ramy patrzenia na świat jak na spisek. Takie sytuacje to my mieliśmy 50 lat temu, gdy świat dzielił się realnie na Zachód i Wschód. Albo jak można mówić takie rzeczy w takim tonie, jak kilka dni temu na Krakowskim Przedmieściu, o prawie do walczenia o wolność, własny kraj itd... No jak można, cholera? Nie wiem, w ultrakatolickim i wszędzie podejrzliwie patrzącym Kaczyńskim należy może widzieć coś na kształt amerykańskiego neokonserwatyzmu, w którym religia nie jest zbliżaniem się do Boga, a jednym z wielu mitów (jakim jest również w ustach Kaczyńskiego Smoleńsk), które mają tworzyć ramy moralne dla społeczeństwa i chronić je przed liberalną zgnilizną. Mimo wszystko sądzę, że trudno Kaczyńskiemu odmówić ideologii, z tym że dla mnie osobiście jest to ideologia najgorsza ze wszystkich, jakie mogą funkcjonować w demokracji, która ma ludzi połączyć w jakimś wspólnym celu, a tak naprawdę dzieli ich o wiele bardziej niż liberalizm.
Prezydent Komorowski o in vitro się wypowiedział. Prawda, jest go na razie niewiele, mogłoby być więcej. Tylko jak, przykładowo, mówić o dopalaczach wtedy, gdy wszyscy wokół twierdzą, że to typowa zagrywka PR-owska? Cóż, ogólnie rzecz biorąc, prezydentowi Komorowskiemu daję jeszcze czas, choć zastrzeżeń już kilka mam. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|