| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Pon Lis 09, 2009 1:22 am Temat postu: |
|
|
O, cholera - świetne! Jest w tym utworze coś pięknego, najprawdziwsza, zadziorna emocja oddana perfekcyjnie przez wokal O'Connor, fajnie podrasowana przez w sumie dość oszczędne smyczki. Składa się to na naprawdę bardzo dobry utwór, który oddziałuje na słuchacza... Mocne i w ogóle, więc 9/10 _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pon Lis 09, 2009 6:55 pm Temat postu: |
|
|
Bardzo lubię tę łysą panią. W tym kawałku jak zawsze jej głos jest jednocześnie emocjonalny, pełen wrażliwości, zwiewny, eteryczny ale też z charakterem i swego rodzaju drapieżnością, zdecydowaniem. A sam utwór - dramatyczny (te wejścia smyczków!!!) i żarliwy.
Bardzo się podoba, 8.5/10 _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pon Lis 09, 2009 8:32 pm Temat postu: |
|
|
krs dajesz
Co do linku/linka wertego...
Za pierwszym przesłuchaniem. Ło... co to ma być. Genialne blah blah blah. Ale im dłużej słucham tym raczej traci na wartości. Ale strasznie pozytywnie mnie to zaskoczyło. 8/10 stuprocentowo. Bardzo przyjemny wokal, świetne instrumenty. To takie duszenie (NAR ) się tych instrumentów, to gdy nie ma żadnej przestrzeni gdy jest po prostu duszno od instrumentów... coś pięknego. Bardzo fajny link. _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pon Lis 09, 2009 9:21 pm Temat postu: |
|
|
Po pierwsze jak mam to w ostatnich tygodniach dość często... właściwie cały czas, z czymś link ów Twój drogi krs-ie mi się kojarzy. Już wiem. Marty Friedman Ale nieważne z czym. Strasznie przyjemnie się tego słucha. Nie dłuży mi się. Ten cudowny nastrój trwa i trwa. Żadnego tu wyskoku nie ma co chyba dla tej kompozycji jest plusem. Czy na 8 zasługuje? Chyba jednak nie. A gorsze od poprzedniej propozycji jest niewiele. Zatem 7,5. Extra  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Lis 10, 2009 12:42 am Temat postu: |
|
|
the durutti column - poczatek brzmi mi jak skrzyzowanie oldfielda z knopflerem i u2 heh calkiem przyjemne i brzmi fajnie, przestrzennie, mimo dosyc archaicznych dzwiekow problem w tym, ze po jakichs 200 sekundach juz by sie moglo skonczyc takie kawalki lubie jesli do czegos prowadzą, jakos sie rozwijaja, cos zmieniają. ten zmienia sie jak dla mnie zbyt malo i nie prowadzi nigdzie. czyli fajnie brzmiący ciekawy zalążek kawalka z niezlym potencjalem, ktory absolutnie nie zostal wykorzystany i ktory powinien sie skonczyc mniej wiecej po 200 sekundach lub jakos ewoluowac.
geppert - zanim do piosenki, to musze nawiazac do wstepu, czyli zapowiedzi. nie wiem czemu, ale cholernie dziala mi na nerwy magda ummer. jezuuu jak ta kobieta mnie nudzi. jak ją tylko widze, to mam ochote isc spac a teraz to geppert i utworu. glos ta kobitka ma faktycznie mocny, a w dodatku spiewa z takim bagazem emocji w glosie i calej ekspresji scenicznej, ze moznaby pomyslec, ze caraz nie tylko glosniki ale i monitor eksplodują. inna sprawa, ze mnie sie akurat ten gatunek muzyki srednio podoba i tego rodzaju ekspresja oraz tego rodzaju sposob spiewania. ale wielkosci odmowic jej nie moge kawalek instrumentalnie i nastrojowo ladny. mysle, ze gdyby podklad dac jakiemus dobremu rockowemu wokaliscie, to wyszedl by z tego numer z niesamowitym klimatem, ktory to utwor by mnie porwal a tak to wyszedl utwor z niesamowitym klimatem tylko, ze dla mnie zupelnie obojetny. przesluchalem, ladne, bardzo sprawnie zaspiewane i zagrane, kompletnie nie ruszylo
s. o'connor - ja te panią znam wlasciwie jak sie tak zastanowic chyba tylko z pewnego coveru prince'a to ma lekko enyowy klimat dla mnie. ciekawy, oszczedny aranz, ladny wokal. tyle, ze takie kawalki w tego typu klimatach, zeby mi sie spodobaly, musialyby calkiem mnie porwac. zwlaszcza jesli trwają prawie 7 minut. w przeciwnym razie jednak troche tęskno czekam na koniec i tak troche jest tutaj. jest ladnie, ale mnie do konca nie porywa. chociaz te "mocniejsze" fragmenty robią dobre wrazenie, wprowadzają jakąś zmiane, sprawiają, że nie wieje nudą. ale wciąż jak dla mnie jest to kawalek zbyt dlugi i nie porywający mnie. chociaz koncowka zdecydowanie fajna. moze gdyby ten spokojny poczatek byl z 2 minuty krotszy... tak, koncowka zdecydowanie mi sie podoba, gorzej z produkcją mocno przestarzałą (nie wiem z ktorego roku kawalek, nie chce mi sie sprawdzac w tej chwili).
tiamat - o, to ma fajny klimacik. bardzo posciutki wstep i generalnie srodki uzyte, ale to wszystko razem tworzy jakąś fajną atmosfere, taką lekko tajemniczą może. lekko mi sie z the cure kojarzy, tylko wokal mniej histeryczny i przez to lepszy, mimo tego, ze nie powala tutaj nie musi, wrecz nie ma miejsca na powalanie chyba, chociaz wyobrazam sobie jakby to cave zaspiewal swoim niskim glosiskiem i mam ciary od samego wyobrazania podoba mi sie to wejscie gitary w tle w drugiej czesci i to chwilowe przyspieszenie - sprawia, ze kawalek nie jest bardzo monotonny, wprowadza na moment ozywienie. generalnie, zwlaszcza w koncowce, sluchajac mam przed oczami obraz starego kataryniarza krecącego korbką w jakims ciemnym pokoju w domu wariatów  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Wto Lis 10, 2009 1:21 am Temat postu: |
|
|
Werty
Pełen emocji utwór, wokal mnie zaskoczył i to bardzo pozytywnie- nie jest na jedno kopyto, ale w miare jak wchodzą mocniejsze partie orkiestrowe to i głos nabiera mocy. Przesłuchałem kilka razy i dla mnie na wartości ten utwór nie stracił. 8/10.
Krs
Oj hipnotyczna rzecz i bardzo wciagająca. Mimo, że- jak zauważył Bizon- wokal nie powala to jednak do tego instrumentarium jest wpasowany bardzo dobrze. Oszczędna aranżacja, bez "udziwnień" że tak powiem i mamy bardzo przyzwoity utwór. Spodobał mi się moment przed czwartą minutą,kiedy weszło elektryczne wiosło i grało aż do końca dośc smutną melodię. Naprawdę miło się tego słuchało, bez jakiegokolwiek znużenia. 8,5/10. _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Wto Lis 10, 2009 3:09 am Temat postu: |
|
|
Ziutek98 - Phil Collins - Lubię kolinsowe smęty, ale ten jednak był o ten jeden smęt za dużo. Coś poplumkało coś zagrało coś zaśpiewało i tyla. 2.5/6
Bizon - Jon Lord i Sam Brown - ładne, ale jak dla mnie nic po za tym (choć na klawiszach udało mi się skupić). Ja jakoś chyba nie potrafię obiektywnie ocenić piosenki którą zaśpiewa wokalistka.
BeBe - OTIS = Tło jest bardzo fajne, zasługujące w mojej skali nawet i na 5 niestety potem jest to zawodzenie i ocena musi spaść o jeden punkt. No, ale ogólnie daje radę. 4/6
Daga - Edyta Geppert - przykro mi, dla mnie to jest muzyka najlepsza dla mojej mamy, nie dla mnie. Do przesłuchania jak się razem obejrzy jakąś Szansę na Sukces czy Opole, ale na pewno nie do tego bym wracał i wracał i wracał i wracał i wracał i wracał. 3/6
werty - Sinead O'Connor - już chciałem narzekać, że za mało diabła a tu się rozkręciło. No, ale generlanie nie porwało a przez większość nawet zniechęciło. Znów mogę wszystko zwalić na karb mojej niechęci do wokalistek (są wyjątki nie reguła). 3/6
krs - Tiamat - przez Ciebie wkurwiłem się na ostatni HunterFest jeszcze bardziej. xD No może nie aż tak, ale jednak mimo, że znów takie spokojne klimaty to jednak czuć tutaj jakąś klasę. Bardzo mi zaleciało Alice Cooperem. 5/6 _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Wto Lis 10, 2009 3:29 pm Temat postu: |
|
|
Jeszcze wrócę do Troy i linka wertego. Z godzinę temu przeżyłem chyba coś na kształt katharsis właśnie słuchając Troy. Słuchałem z zamkniętymi oczami jak często mi się zdarza. Dodatkowo sprzyjający czynnik, ponieważ nie było współlokatorów. Nieważne. Takich emocji słuchając czegoś dawno nie miałem. Słucham teraz z 3 raz po tym przeżyciu i już nawet nie wiem w jakim momencie, już nie wiem kiedy i jak mnie to chwyciło. Ale coś wspaniałego przeżyłem. Ciary ciary i jeszcze raz ciary. Za przeżycia duchowe plus jeden do oceny. 9/10 _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Wto Lis 10, 2009 6:26 pm Temat postu: |
|
|
W ogóle, to dzisiaj chyba moja kolej, a ja mam zaległości w ocenianiu. A więc:
Polka Galopka - w zasadzie oprócz fletu i tych takich zabawnych zagrywek akustyka to utwór wiele nie ma do zaoferowania... Ale to, co wymieniłem jest czarujące Problem w tym, że nie wiem, jak to ocenić. Niech będzie 7/10
An Honest Mistake - ej, to nie jest takie złe. Przyjemnie się nawet słuchało, ale to może być zasługa mojego dzisiejszego nastroju Tak czy inaczej, złe nie było - 7,5/10
August and Everything After - nuda. Koszmarna nuda. Wokalista smęci straszliwie. Nic się nie dzieje. Początkowo miało być wyżej, ale wokalista zaczął mnie okropnie denerwować. Sorry, ale to jest 1/10, bo nie ma NIC, co by mi przypadło do gustu.
Choices - o, a to z kolei bardzo fajne. Słabo znam ten zespół, ale jeśli mają więcej kawałków takich jak ten, to muszę się postarać o jakieś płyty Cudowny jest ten fragment, kiedy wszystko tak narasta, wszyscy spodziewają się wybuchu czy czegoś, a to wszystko z powrotem opada. Świetne! 9/10 - bo Lipcowy Poranek to jednak nie jest
Dreaming - ot, takie do potupania nóżką. Lekkie i przyjemne, niewymagające. Nie jest to moja ulubiona stylistyka, ale 6/10 mogę postawić
LOST - nuda... nuda... nuuuda. Straszny smęt. A zaznaczam, że lubię Lost, ale soundtrack sam się nie broni, niestety. 2/10 niech będzie, bo końcówka faktycznie daje radę.
Evils of Rock & roll (Bigelf) - Floydziarstwo. Niby utwór, jakich wiele, ale jednak zachęcił mnie do zapoznania się z ich twórczością 8/10
The Archer of Ben Salem - z prog metalem w stylu Dream Theater to niestety jest tak, że lubię w zasadzie tylko Dream Theater. I ewentualnie Ayreon. W tym utworze nic wielkiego w sumie nie ma... No, z wyjątkiem klawiszy, które są na wysokim poziomie. Niech będzie 5/10, bo 3 punkty traci na starcie za marny wokal.
Kandahar - dobre! Podoba mi się klimat tego utworu. Odrobinę monotonne, ale to znowu aż tak bardzo nie razi. 8/10 - naprawdę mi się podoba!
Long Long Way to Go - o, to też niezłe. Te wszystkie Counting Crows niech się uczą, jak robić smęty Ale, choć fanem solowego Collinsa nie jestem, całkiem mi się spodobał ten utwór, a zatem - 8/10
Wait a While - sporo emocji, doskonały fortepian - piękna ballada. Chociaż myślę, że nic by się nie stało, gdyby trochę to urozmaicić, ale...
Głos wokalistki obłędny. 9/10
Otis - piękne. Robi wrażenie, to taka muzyka, która angażuje słuchacza, otacza ze wszystkich stron, działa na wyobraźnię. To już chyba nie post-punk... Coś innego. Nie wiem co, ale to bez znaczenia - cudo. 9/10.
Nie żałuję - głos niezły, ale takiej muzyki raczej nie słucham. Po prostu do mnie nie przemawia. Tekstowo też bez rewelacji. 4/10 - bo jednak wokal jakoś muszę docenić.
Troy - i kolejna artystka, za którą nie przepadam. Orkiestracje dają radę, ale nic poza tym... 3/10.
Do You Dream of Me? - wreszcie coś sensownego - genialne. Słabo znam jeszcze ten zespół, ale ten utwór akurat słyszałem i bardzo lubię. Klimat nieprawdopodobny. Wokal zły nie jest i pasuje do muzyki. Chociaż ciekawa sugestia Bizona - w wykonaniu Cave'a to mogłoby być obłędne. Chociaż i tak jest. 10/10. Jedyna dziesiątka wystawiona dzisiaj przeze mnie... Ale jak najbardziej zasłużona. Wystawiłbym ją za samą gitarę w końcówce.
Moja propozycja w okolicach 19. _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Wto Lis 10, 2009 7:00 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: |
s. o'connor - ja te panią znam wlasciwie jak sie tak zastanowic chyba tylko z pewnego coveru prince'a to ma lekko enyowy klimat dla mnie. ciekawy, oszczedny aranz, ladny wokal. tyle, ze takie kawalki w tego typu klimatach, zeby mi sie spodobaly, musialyby calkiem mnie porwac. zwlaszcza jesli trwają prawie 7 minut. w przeciwnym razie jednak troche tęskno czekam na koniec i tak troche jest tutaj. jest ladnie, ale mnie do konca nie porywa. chociaz te "mocniejsze" fragmenty robią dobre wrazenie, wprowadzają jakąś zmiane, sprawiają, że nie wieje nudą. ale wciąż jak dla mnie jest to kawalek zbyt dlugi i nie porywający mnie. chociaz koncowka zdecydowanie fajna. moze gdyby ten spokojny poczatek byl z 2 minuty krotszy... tak, koncowka zdecydowanie mi sie podoba, gorzej z produkcją mocno przestarzałą (nie wiem z ktorego roku kawalek, nie chce mi sie sprawdzac w tej chwili). | Utwór z albumu The Lion And The Cobra z 1987 roku... jeden z moich ulubionych krążków w ogóle... polecam 
Ostatnio zmieniony przez Werty dnia Wto Lis 10, 2009 7:59 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Wto Lis 10, 2009 7:18 pm Temat postu: |
|
|
| Do You Dream of Me? - przyjemnie się słucha, 7/10. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Lis 10, 2009 7:40 pm Temat postu: |
|
|
Już miałem ten numer Sinead wyłączać, bo nudny smęt i w ogóle, ale zaczęły się pojawiać całkiem dobre zaśpiewy i te smyczki, tak znienacka wchodzące, co już mnie jakoś pozytywniej nastawiło... Natomiast od 4 minuty już się zrobiło naprawdę fajnie, no, i przypomniała mi, za co lubię jej wokal W pewnych momentach barwą i manierą bardzo przypomina Dolores O'Riordan, którą jako wokalistkę uwielbiam całym sercem
Natomiast ten Tiamat zły nie był, ale w żaden sposób też uwagi nie przykuł... Od 3.20 mniej więcej zrobiło się ciekawiej, aczkolwiek głowę bym dał, że wszystkie te akustyczne zagrywki i jeszcze więcej słyszałem w Nightmare - utworze Michael Schenker Group. W gruncie rzeczy mało ciekawe... _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Wto Lis 10, 2009 8:10 pm Temat postu: |
|
|
Ech.
Myślałem, żeby dać My Dying Bride - ale przed chwilą był Tiamat, to by było bez sensu. Miałem dać Happy Mondays, ale jakoś mi nie pasowali. Przez myśl przeszedł mi Waits, ale zostawię go sobie na inną okazję. A teraz przedstawiam:
T.2. - No More White Horses
Płyta It'll All Work Out In Boomland należą do najbardziej niedocenionych dzieł okołorockowych. Ja stawiam go na równi z debiutem King Crimson - a to spore wyróżnienie, nawet, jeśli nie uważam debiutu za najlepszą płytę Crimsonów  _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Wto Lis 10, 2009 8:48 pm Temat postu: |
|
|
Tiamat - nie wiem czemu myślałam, że jak włączę to usłyszę jakiś ryk heavy metalowy Skojarzenie z jakimś innym zespołem większym. Melodia jakby ukradziona komuś. A już wiem skojarzenie nie wiem czemu z Pink Floydami. Ale ja miewam dziwne skojarzenia od czapy Takie hipnotyzujące.
5/10
T.2. - za długie i poprzednik był w podobnych dla mnie klimatach to ten kawałek jakoś mniej przekonywujący. Mimo bardziej atrakcyjnych instrumentów, trąbki, dęciaki uśpiło mnie ok 4minuty. Miłe tło ot co.
5/10 _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Lis 10, 2009 9:50 pm Temat postu: |
|
|
T.2 - hmm wczesne KC? still life? indian summer? <tocoscofenderekostatniopolecalicotezwydalotylkojednątytulowąplyte?>
mowiąc inaczej, brzmi swietnie, tyle, ze nie wyroznia sie sposrod wymienionych tzn hmmm ten motyw gitarowy powtarzany do znudzenia fajnie wkreca. kawalek przechodzi (zwlaszcza w koncowce) jak walec i to mi sie podoba. ale brakuje mi jakiejs iskry, ktora by sprawila, ze bym natychmiast go zapamietal, tak jak mialo to miejsce z niektorymi kawalkami IS czy SL, ktore slyszalem przed zakupem plyt po 2-3 razy, ale kiedy odpalilem te CD, to jakbym znal te nbumery od lat. tutaj nie mam takiego uczucia, ale to wciaz bardzo solidne granie, wybitnie w klimatach przelomu lat 60/70tych. tego brzmienia nie da sie absolutnie pomylic z niczym innym i zadną inną epoką (pomijajac udane nasladownictwo obecnych zespolow, ktore sie czasem zdarza, ale to tez wtedy celowe jest) _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sro Lis 11, 2009 12:20 am Temat postu: |
|
|
T2 - bardzo, ale to bardzo fajne. Ten motyw gitarowy naprawdę jest fajny no i czuć klimat tego przełomu dziesięcioleci o ktróym pisał Bizon. 5/6 _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Sro Lis 11, 2009 11:53 am Temat postu: |
|
|
Bardzo mi się podoba ten motyw po 2:20. Ogólnie 8,5/10, zaintrygowało mnie to.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Lis 11, 2009 9:46 pm Temat postu: |
|
|
A mnie zanudzało strasznie, nawet nie zauważyłem, jak to się skończyło... W zasadzie bez przerwy wariacje na temat czterech akordów, które zresztą już kiedyś słyszałem w jakimś innym utworze (akordy, nie wariacje). _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sro Lis 11, 2009 10:30 pm Temat postu: |
|
|
Początek jakimś cudem kojarzy mi się lekko z Tangerine Dream. Jestem w połowie i.... nic. Leci sobie w tle i specjalnie uwago mojej nie zwraca. 4/10
Qnegunda? A jak nie to kolejny dawaj dawaj. _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dajanek
Dołączył: 30 Mar 2007 Posty: 192
|
Wysłany: Sro Lis 11, 2009 11:03 pm Temat postu: |
|
|
Grzegorz z Ciechowa - Polka galopka
Oryginalne. Eklektyczne. Poryte. 8/10
The Bravery - An Honest Mistake
Początek zniechęca. Im dalej tym lepiej. Gdyby jeszcze wyciąć te tandetne klawisze byłoby naprawdę nieźle, a tak nie zachwyca, ale i nie wkurwia. 5/10
Counting Crowes - August and Everything After
Jakby to miało 3 minutki to dałoby się jakoś wytrzymać, a tak jest ciężko. Wokal typowy dla pseudorockowych bandów. Melodia przesłaba. 2/10
Uriah Heep - Choices
Klasyczne brzmienie. Fajnie rośnie ten utwór na początku, a później cudownie się wycisza. Świetny jest ten wokal, czuć Coverdale'a. To jest patetyczne, może nieco sztuczne, ale mnie i tak chwyciło i nie puszcza. 8,5/10
Blondie - Dreaming
Nie. To nie dla mnie. Przepraszam. 3/10
Oceanic 815 - Michael Giacchino
Całkiem przyjemne. Jakem jeszcze oglądał Lost'y to mi się podobał ten klimat, który to tworzyło z obrazem. Motyw na końcu zdecydowanie najciekawszy. 6,5/10
Bigelf
Solidne progresywne granie. Rzeczywiście mocno floydowe, ale to nie jest zarzut. 8/10
Shadow Gallery - The Archer of Ben Salem
Genialne techniczne. Ciekawy Hammond, mało odkrywczy, ale ja mam do hamondziaków słabość. Czuć DT, czasami może za bardzo. 8/10
Dennis Dunaway Project - Kandahar
Jak dla mnie to jest solidny rocker. Świetne riffy. Genialne brzmienie. Wokal mi nie przeszkadza. Wtórność też nie. 7/10
PHIL COLLINS - LONG LONG WAY TO GO
Typowo collinsowskie. Solidne, na pewno wybija się ponad popową przeciętność. Fajny klimat tworzą klawisze, mimo że są przeokropnie plastikowe, sam ten fakt warty jest docenienia. 7/10
Jon Lord i Sam Brown - Wait A While
Cudownie delikatne. Piękny wokal. Jeszcze piękniejszy fortepian. Łatwo w takich piosenkach otrzeć się o banał, tutaj udało się tego uniknąć. 9/10
The Durutti Column - Otis
Nie powiem, jest w tej monotonii coś poruszającego, pozwala to człowiekowi się rozmarzyć, ale jak dla mnie nieco za długie to wszystko. 7,5/10
Edyta Geppert - Nie żałuję
Melodia zapada w pamięć. Wykonanie to szczyt profesjonalizmu. Genialna interpretacja, tutaj muzyka oddaje w 150% przesłanie tekstu. Szkoda, że dzisiaj w Opolu króluje badziewie, które tworzy przypadkowa zbieranina ludzi. 9/10
Sinead O'Connor-Troy
Podobnie jak wasdfg7 nie chwyciło mnie za pierwszym razem. W końcu się zakochałem. Wokal...można lepiej? Nie przychodzi mi do głowy żaden utwór, w którym kobiecy wokal zrobił na mnie takie wrażenie. Emocje, emocje, emocje. Skojarzyło się z Love, Reign o'er Me, co już jest najlepszą rekomendacją. 10/10 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Czw Lis 12, 2009 1:26 am Temat postu: |
|
|
Atrus
Motyw od 2:21 do 2:43 i od 6:13 do 6:40 kojarzy mi się z Atom Heart Mother Floydów. Zauważono słusznie, że jeśli chodzi o epokę w muzyce to nie sposób pomylić z jakiej się ten utwór wywyodzi- "typowe" brzmienie dla wielkich rocka lat 70. Od 8 minuty już do końca piosenki ja słyszę Scorpionsowe Lonesome Crow. W całym utworze mamy świetnie wyeksponowany bas(w ogóle podoba mi się gra sekcji rytmicznej). Utwór IMO nie jest za długi, sporo w nim smaczków-spokojna gra klasyka (czy tam akustyka) a po nim mocniejsze wejście gitary elektrycznej. Dam 8,5/10.
EDIT: Ojciec prowadzący powinien chyba zmienić w liście osób wrzucających RockFan90 zamiast Dominik89  _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"

Ostatnio zmieniony przez RockFan90 dnia Czw Lis 12, 2009 1:55 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Czw Lis 12, 2009 1:47 am Temat postu: |
|
|
Ja jutro. I oceny, i utwór. To znaczy dzisiaj. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Czw Lis 12, 2009 6:01 pm Temat postu: |
|
|
http://w920.wrzuta.pl/audio/8jWml9F5lGf/przemyslaw_gintrowski_-_dzieci_hioba
Właśnie wersja Gintrowskiego, z jego chrypką i pewną podniosłością w wokalu. Świetna, wywołująca dreszcze interpretacja tekstu Kaczmarskiego. A pianino stwarza niesamowitą atmosferę... Szkoda, że ktoś wrzucając ten utwór na wrzutę, uciął końcówkę, ale ufam, że jakoś to przeżyjecie. Moje numero secundo na playliście ostatnio.
Oceny później. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Czw Lis 12, 2009 6:29 pm Temat postu: |
|
|
Tiamat - e, takie se. Nudnawe nieco, nie lubię takiego brzemienia akustyka i w ogóle w taki sposób budowanej hipnotycznej monotonii (stokrotnie wolę taką synth-new-cold-bebe-whatever-wave'ową). Przeminęło, zapomniało się. 5/10
T.2 - no niezłe, niezłe. W sumie wszystko na swoim miejscu. Galopady basu w spiętrzeniach, świetne dęciaki, klimatyczny (choć nie jakoś wybitny) wokal, super brzmiąca gitara. Końcówka miodna. W porównaniu z tymi progmetalowymi bzdetami, których, jakby to powiedział Fenderek, nigdy nie zrozumiem, to jest po prostu świetne granie. No i wyraźnie czuć, w każdym instrumencie, z jakiej epoki pochodzi Pół punktu dodaję za dęciaki, które jak wiadomo, lemur kocha. 7.5/10
Gintrowski - te, mała, Gintrowskiego to ja powinienem tu wrzucać. I na pewno znalazłbym kilka lepszych rzeczy "Dzieciom Hioba" czegoś brakuje. Nie ma aż takiej błyskawicy emocjonalnej w głosie Przemysława ani tak wspaniałej melodii, jednocześnie patetycznej i eleganckiej. Nie mówię, że nie lubię tego utworu, ale dla mnie to po prostu II liga utworów barda z chrypą. Więc będzie 6/10 _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Czw Lis 12, 2009 7:20 pm Temat postu: |
|
|
| refleksyjne utwory ostatnio tu dominują... i dobrze. "melancholia, tęsknota, smutek, zniechęcenie... są treścią mojej duszy". a Gintrowski... są zdecydowanie lepsze rzeczy tegoż. 3/10 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Lis 12, 2009 7:35 pm Temat postu: |
|
|
Sinead O'Connor
Fajne, naprawdę fajne. Ciekawy wokal. Świetnie zagrane, tylko ten początek IMHO mógłby być krótszy co najmniej o minutę.
Bo tak to się jednak dłuży nieco...
7/10
Tiamant
Klimatem nieco przypomina DCD.
Fajne, przyjemne, ale jednak zbyt jednostajne. Za mało hipnotyczne by mogło sobie IMHO pozwolić na tę jednostajność. Bo melodia na prawdę mi się podoba. Fajny wokal.
Tylko
6/10
Edit: Głupoty pieprzyłem w środku jest bardzo fajny fragmencik.
7/10 jak nic.
T.2
A mnie sam początek skojarzył z... Home DT xD
ale ten wybuch gitary w 1 minucie nieco rozczarowywuje, znaczy fajny, ale liczyłem na coś większego jednak. Fajny ten riff z początku jest taki toporny, ale podoba mi się tylko tak kończy się trochę dziwnie. Jak wchodzą dęciaki to łohohoho no fajne kurde. Wokal nawet ok, chociaż mógłby być bardziej wyrazisty.
Taaa dęciaki właśnie weszły... świetne.
7.5/10 z szansą na więcej (jak kilka razy jeszcze przesłucham).
zna ktoś w ogóle tę kapelę?
chyba pierwszy raz mi się zdarzyło że 3 utwory pod rząd mi się tak spodobały
I dochodzę do wniosku że w sumie można by wydłużyć czas to dwóch dni na ocenę utworu bo tak to straszny pośpiech z tym jest. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Czw Lis 12, 2009 7:46 pm Temat postu: |
|
|
Nie, nie, nie, wtedy się wszystko rozmemła dopiero, a tak przynajmniej jakaś motywacja do wrzucania/komentowania jest. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Czw Lis 12, 2009 7:51 pm Temat postu: |
|
|
Generalanie take se te Dzieci Hioba. Ja nawet lubię takie granie , ale jakośw tym wszystkim zabrakło mi ikry. Zostało mi zapamiętane, rzuciło się na uszy, jednak nie będę raczej do tego wracał. 3/6
Też jestem przeciwny dwudniowym limitem. Z powodów wyżej wymienionych. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|