| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Czw Paź 22, 2009 8:16 pm Temat postu: |
|
|
| płytę closer poznałem z audycji beksińskiego... płyta stanów depresyjnych. utwór rzecz jasna genialny. 10/10 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Czw Paź 22, 2009 8:19 pm Temat postu: |
|
|
Absolutnie nie na moje ucho. Coś tam brzdąka, coś tam wyje, coś tam pulsuje. Sprawia to, że o Joy Division nie wiem, nie chcę wiedzieć, odpadam.
1/6 _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Czw Paź 22, 2009 8:28 pm Temat postu: |
|
|
Główny motyw klawiszowy jest niesamowity, przeszywający, taka pogrzebowa pozytywka. Znowu hipnotyczny rytm, który lubię. Natomiast fanem wokalu Curtisa nie jestem takim jak różni divisionoidzi i inne bebe. Ale ma to wszystko atmosferę. Podkreślę jeszcze raz, klawisze rox.
Dobra rzecz, w sam raz na solidne 7/10 _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Paź 22, 2009 8:42 pm Temat postu: |
|
|
wokal na wielki minus heh wiem, ze curtis to postac kultowa itd. ale ja zwyczajnie nie znosze takich wokali. oprocz tego bardzo nie lubie tego typu produkcji. jak dla mnie to brzmi jak sredniej jakosci demo nagrane w garazu. nie no, jak nawet czasem lubie posluchac love will tear us apart, tak ten kawalek kompletnie mnie nie przekonuje, a nawet wiecej, zwyczajnie mi sie nie podoba. kompletnie nie moja estetyka, do tego nie ma nic co, mimo nie mojej estetyki, jednak byloby mnie w stanie jakos zaciekawic (jak to mialo miejsce chocby w ostatnim kawalku polecanym przez bebe).
staram sie szukac zaginionego klimatu tego kawalka, niczym crystal w glosie tony martina, ale no niestety. podklad brzmi jak zabawa kiepskim programem do robienia muzy na kompie, w dodatku sporo tam nierownosci i plastiku. a wokal straszny. jedyne co mi sie w miare podoba, to ten swidrujacy dzwiek w tle, ktory w lepiej zrobionym numerze robilby fajną atmosfere. a tak to niestety, brzmi mi to jak narkotyczny sen nawiedzonego naukowca. zdecydowanie nie dla mnie. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Czw Paź 22, 2009 8:44 pm Temat postu: |
|
|
Jako chyba najbardziej nawiedzony fan Joy Division tutaj mówię - nie. Nie chcę słuchać tyrad na temat tego zespołu, bo to dla mnie zespół święty. No ale cóż, propozycja poszła - trudno.
Decades z płyty Closer to chyba najsmutniejszy, obok Atmosphere, kawałek Joy Division ever. Studium Curtisa nad swoją, zniszczoną lekami psychotropowymi, psychiką oraz nad tym w którą stronę zmierza Joy Division. Słowa pierwszej zwrotki, zwłaszcza "Here are the Young Men" nadały przydomek i kapeli i całemu nurtowi post-punkowemu. Ewidentnie genialne klawisze Sumnera, wraz z perkusją i hipnotycznym bassem podczas "where have they been?" powodują, że mam ciarki na plecach.
Płyt Joy Division słucha się w całości. Unknown Pleasures to wstęp, mroczne badanie pokładów świadomości i rozpracowywanie życia w zurbanizowanym świecie. Closer był opowieścią tego, co działo się wewnątrz Iana i tego co stało się raptem dwa miesiące po samobójczej śmierci Curtisa. Kawałek genialny, nieprzeciętny, cudowny. Płaczę przy nim prawie za każdym razem.
Weary inside, now our hearts lost forever,
Cant replace the fear, or the thrill of the chase,
Each ritual showed up the door for our wanderings,
Open then shut, then slammed in our face.
Nie ma oceny. Takie utwory nie podlegają ocenie. Brakuje dla nich skali.
Ps. Nie jestem masochistycznym fanem wokalu Curtisa. Po prostu on pasuje do tego typu muzyki i tyle  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Czw Paź 22, 2009 9:24 pm Temat postu: |
|
|
Podkład muzyczny brzmi jak jakiś soundtrack do gry z commodore. Dosłownie. Generalnie raczej nie lubię recytacji w muzyce. Są oczywiście wyjątki ale to nie to.
I czekaj czekaj.
Nie zagłębiałem się w warstwę tekstową bo aby to uczynić najpierw muzyka musi się mi spodobać a tak tu nie jest. Ale do czego dążyłem. Najsmutniejszy .... może tekstowo bo muzycznie brzmi to na jakiś ja wiem.... wyżyny pijańskich zdolności wokalnych ludzi z pokoju obok. Bez urazy BeBe bo nie o to mi chodzi. Po prostu nic mnie tu nie przekonuje. 2/10 bo jednak commodore to jest coś. _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Czw Paź 22, 2009 9:28 pm Temat postu: |
|
|
BeBuniu, chodź, założymy sobie własne forum _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Czw Paź 22, 2009 9:46 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Nie zagłębiałem się w warstwę tekstową bo aby to uczynić najpierw muzyka musi się mi spodobać a tak tu nie jest. Ale do czego dążyłem. Najsmutniejszy .... może tekstowo bo muzycznie brzmi to na jakiś ja wiem.... wyżyny pijańskich zdolności wokalnych ludzi z pokoju obok. Bez urazy BeBe bo nie o to mi chodzi. Po prostu nic mnie tu nie przekonuje. 2/10 bo jednak commodore to jest coś. |
Twoje zdanie. Dla mnie eklektyzm większości zespołów progresywnych jest sztuczny jak Doda, więc
Ja jestem zdania, jak zresztą większość słuchaczy Joy Division, że ten zespół po kawałkach nie ma racji bytu. Tzn. nie ma sensu słuchać pojedyńczych kawałków. To jest jedna wielka droga, wędrówka. Closer tworzy całość. Nie będę Cię do Joy Division przekonywał bo to nie ma żadnego sensu - nie twój styl muzyczny. Closer to jednak najsmutniejsza i najbardziej przygnębiająca płyta jaką było dane mi słuchać.
| Cytat: | | BeBuniu, chodź, założymy sobie własne forum |
No chyba będzie trzeba  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Paź 22, 2009 10:22 pm Temat postu: |
|
|
Utwór ciekawy. Przez pierwsze 20 sekund. Dalej coraz gorzej, nudniej. Nędza 2/10. _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Czw Paź 22, 2009 10:47 pm Temat postu: |
|
|
krs z Taka Tuka
- początek kojarzy mi się bardzo z melodiami Pain of Salvation (choć z tego, co widzę, to generalnie są to zupełnie różne estetyki muzyczne ), a to na plus, skoro PoS bardzo, bardzo lubię. Potem wkracza entropia, chaos i ogólny rozpierdol z warczącym niedorobionym growlem... Ekhem, niewątpliwie ma to swój urok Nie widzę tylko jakoś konsekwencji w tej radosnej twórczości, choć pojedyncze pomysły na melodie czy riffy gitarowe są całkiem, całkiem. Potem się człowiek trochę męczy z tą gitarą, no ale 6/10 wymęczył.
Fenderek z C'est la vie
- mam trochę jak mumin, tzn. bardzo dużo zachwytów nad czymś, co jest jak na moje uszy "tylko" bardzo dobre Ładny jest ten delikatny motyw na gitarze, bardzo oszczędny, a równocześnie nadający utworowi ton, śliczne chórki, no i znalazł się fragment, który mnie "wziął" jakoś bardziej, tj. przy słowach who knows, who cares for me - bardzo, bardzo, bardzo ładnie. Ale potrafię wymienić co najmniej 10 innych ballad, niekoniecznie progresywnych, które działają na mnie o wiele, wiele, wiele bardziej sugestywnie... Więc, no cóż, dziesiątaka nie będzie, ale 8,5/10 owszem.
cinas91 z Decades
- łejezus, jaka psychodela... Trochę takie bybłanie pod nosem, ten wokal i strasznie apatyczna melodia. Podobać mi się właściwie zaczęło od 4:30 minuty utworu, więc trochę późno - aż dziw, że wytrwałam do tego momentu. Ale właśnie wtedy ta linia melodyczna jest troszeczkę bardziej podrasowana, więcej wtedy emocji. Nic nie poradzę, że ponure bybłanie nie jest dla mnie nawet ponure Uczciwie będzie chyba 4/10, no bo chłam to to nie był, ale słucha się bardzo ciężko. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Paź 23, 2009 12:33 am Temat postu: |
|
|
Sorry- wokal dla mnie jak słaby wikary, dopiero się uczący odprawiać mszę... nie moja bajka ten wokal- ALE
muzycznie podoba mi się bardziej- takie duszne, posępne, bardziej suche i bardziej surowe, bardziej zdołowane Dead Can Dance w klimacie, muzyka zdecydowanie na noc. Z tym utworem (czy generalnie z Joy Division) mój problem jest taki, że podobałoby mi się to- ale wokal sukcesywnie mnie zniechęca. Klimat jest na co najmniej 8/10- niestety, jak bym miał ocenić ten utwór w oderwaniu od płyty, jako osobną piosenkę to... nie więcej niż 4/10... I może rzeczywiście ten wokal tu pasuje- ale nie pasuje on mi i bardzo obniża ocenę. Bardzo. Praktycznie o połowę. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pią Paź 23, 2009 11:21 am Temat postu: |
|
|
Zaczyna się ciekawie, fajny wybijacz rytmu, natomiast później wchodzą te wysokie dźwięki, które zwyczajnie irytują. Później jednak klawisze - faktycznie przeszywające. Niesamowita partia, aż mnie serce boli, bo wykorzystałbym je w całkiem innej stylistyce. Ten wokal nie jest taki zły, w końcówce ciekawie mruczy, jego ostatnie partie są dobre.
Na pewno nie jest to moja bajka, ale po ocenach i opiniach spodziewałem się czegoś znacznie słabszego. Choć na pewno utwór jest nierówny - ma momenty fantastyczne, jak i tragiczne. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pią Paź 23, 2009 1:35 pm Temat postu: |
|
|
Taka Tuka - super bas, gitara też fajna, wokal do bani. Poza tym straszny chaos. Kawałek na pewno wyróżniający się, ale niekoniecznie jakoś pozytywnie . 5/10
C'est La Vie - bardzo ładna rzecz. Przyjemny wokal, klimatyczny wstęp (i tło zarazem), nastrojowe orkiestracje i harmonie wokalne. Pomysł z akordeonem średnio mi przypadł do gustu. Wolę Zauchę 7/10.
Decades - Co tu dużo pisać. Totalnie nie moja muzyka. Monotonny wokal, za dużo elektroniki, za długie, wszystko to wżyna się w czachę...i rozumiem, że komuś to może odpowiadać. Do mnie niestety nie trafia. 2/10. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pią Paź 23, 2009 4:43 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | Sorry- wokal dla mnie jak słaby wikary, dopiero się uczący odprawiać mszę... nie moja bajka ten wokal- ALE
muzycznie podoba mi się bardziej- takie duszne, posępne, bardziej suche i bardziej surowe, bardziej zdołowane Dead Can Dance w klimacie, muzyka zdecydowanie na noc. Z tym utworem (czy generalnie z Joy Division) mój problem jest taki, że podobałoby mi się to- ale wokal sukcesywnie mnie zniechęca. Klimat jest na co najmniej 8/10- niestety, jak bym miał ocenić ten utwór w oderwaniu od płyty, jako osobną piosenkę to... nie więcej niż 4/10... I może rzeczywiście ten wokal tu pasuje- ale nie pasuje on mi i bardzo obniża ocenę. Bardzo. Praktycznie o połowę. |
No to chwyć za debiut New Order. Skoro wokal Curtisa Cię odrzuca, może Sumner Cię przekona Bo muzyka taka sama.
Tutaj dłuższa wypowiedź na ten temat: http://kabaragaj.blogspot.com/search/label/New%20Order  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Pią Paź 23, 2009 5:09 pm Temat postu: |
|
|
OMG, jak mam ocenić jeden z mocniejszych utworów na najlepszej płycie zespołu, który jest w moim top3? Klimat tworzony przez klawisze, doskonały tekst (wielka mi niespodzianka, JD zawsze takie mieli), wokal... rozumiem, że komuś może nie odpowiadać, ale zgodzę się z BeBe - po prostu pasuje do muzyki. Cóż pisać - WIELKI utwór. Cudowny. Najpiękniejsze zakończenie płyty, jakie można sobie wyobrazić.
Liczba atomów we wszechświecie do czwartej potęgi/10. Inaczej nie można, wybaczcie
I rozumiem, że ja mam dzisiaj coś wrzucić? _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pią Paź 23, 2009 6:17 pm Temat postu: |
|
|
Ty nie masz, ty musisz. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Pią Paź 23, 2009 7:06 pm Temat postu: |
|
|
No dooobra. Jest coś progresywnego. Chociaż kusiło mnie okropnie, żeby dać coś kompletnie z innej beczki, ale słowo się rzekło Z tym, że obiecywałem coś ładnego, a ten utwór jest... jest, jaki jest - odrobinę przerażający i baardzo dziwny. Zresztą, posłuchajcie sami. Zespół ten jest chyba na tym forum symbolem bycia nieznanym. To może teraz coś się zmieni
http://www.youtube.com/watch?v=iNtdRtz59O8
Dla odreagowania po Curtisie - tym razem wokalista naprawdę genialny! Jeden z wspanialszych głosów rocka, imho
No, piszcie, że nuda, popowe mięczaki. Mnie zawsze ciarki przechodzą, zwłaszcza przy końcówce. Moim zdaniem geniusz. _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pią Paź 23, 2009 7:25 pm Temat postu: |
|
|
Wyższe stany średnie jak dla mnie. Nic co bym się zachwycił, ale po propozycji cinasa jest postęp.
4/6 _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pią Paź 23, 2009 7:29 pm Temat postu: |
|
|
| pretensjonalny numer... jedyne co mi się w nim podoba, to niepowtarzalne brzmienie basów z tamtego czasu... poza tym po prostu słabe. 2/10 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Paź 23, 2009 9:55 pm Temat postu: |
|
|
poczatek prosty, ale dosyc ciekawy. zdecydowanie bas prowadzi ten utwor i jest to motyw ciekawy, tyle, ze po jakims czasie staje sie nieco monotonny. jest to kawalek bardzo w stylu wczesnych lat 70tych i jak spojrzalem na date wydania, to faktycznie wtedy powstal (a nawet na przelomie lat 60tych i 70tych).
takie kawalki są ok, mają ciekawy klimat, są sprawne kompozycyjnie i wykonawczo. problem polega na tym, ze takich kawalkow jest mnostwo. zwlaszcza z tego okresu. wymienilbym still life, indian summer, does he fuck czy kilka innych polecanych tutaj glownie przez fenderka i na kazdej z tych plyt są kawalki tego typu. podsumowując, jak dla mnie bardzo dobry numer, tyle, ze taki jakich wiele powstalo w tamtym okresie w tym gatunku. w dodatku, ja nie do konca lubie taką produkcje, typową dla tego gatunku i tego okresu. brzmi to bardzo cieplo, ale brakuje mi jakos czadu i energii, ktore niewatpliwie daloby rade z tego nagrania wyciagnąć, gdyby ono powstalo teraz.
zespol ten znalem tylko z nazwy. nie zachecilo mnie to jakos mocno do zakupu plyty ale juz do posluchania paru innych kawalkow, chocby z tej plyty, owszem. jak na 7,5minuty jednak, nieco za malo sie jak dla mnie dzieje. bardzo rzadko monotonny i wciagajacy powtarzalnoscią kawalek mi sie az tak bardzo podoba. najwiekszym wyjatkiem chyba 'again' archive, w ktorym dzieje sie to samo przez 16 minut, ale to naprawde wyjatek. tu az tak sie nie wciagnalem, co nie zmienia faktu, ze bylo calkiem przyjemnie. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Paź 24, 2009 12:16 am Temat postu: |
|
|
na razie tylko Fenderka bo to jedyny utwór któy wysłuchałem wystarczającą ilość razy by ocenić resztę postaqram się ocenić później (zapewne w poniedziałek).
Więc C'est La Vie.
Pierwsza część ok. NIc wielkiego ale na 8/10 wystarcza. Natomiast końcówka... zupełnie inny wymiar, te klawisze... piękne, podniosła, ale też na swój sposób... ostateczne...
i ten wokal... świetne.
9/10
(po zaledwie 4 przesłuchaniach) _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sob Paź 24, 2009 2:23 pm Temat postu: |
|
|
Cześć, jestem progMisiu, który nie zna jeszcze Van Der Graaf Generator.
Bardzo dobry utwór, choć mam podobne odczucia do Bizonowych w kwestii produkcji. Progresja tamtych czasów, czasem faktycznie nudna, czasem doskonała. Tutaj - jest bardzo dobra. Na plus pianino, keyboard i - zwłaszcza - końcowy saksofon. Znam zagorzałych przeciwników głosu Hammilla, ale mnie odpowiada. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie
Ostatnio zmieniony przez Misiu dnia Sob Paź 24, 2009 4:24 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Paź 24, 2009 3:27 pm Temat postu: |
|
|
6/10
Dobre- ale chyba nie najlepsze Generatorów.
Do produkcji można się rzeczywiście przyczepić- ale już do głosu Hammila absolutnie nie. Dobre- ale nie jest to rezcz rzucajaca mnie na kolana, na pewno nie. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dajanek
Dołączył: 30 Mar 2007 Posty: 192
|
Wysłany: Sob Paź 24, 2009 5:14 pm Temat postu: |
|
|
Swans - Miracle of Love
Absolutnie genialne. Wprowadza w niesamowity melancholijny trans, a później wybucha i zaczyna się jazda. Trzy razy musiałem się upewnić, czy to na pewno BeBe dał. 9/10
Dadafon - And So We Have To Say Goodbye
Przyjemne. Świetnie do słuchania w tle, ale nic poza tym. 6/10
Neutral Milk Hotel - Ghost
Przeciętny kawałek. Po szymku spodziewałem się czegoś innego, lepszego. 5/10
Dire Straits - Where Do You Think You're Going?
Dire Straits to ciągle dla mnie zagadka, znam tylko co większe hiciory. To jest świetne. Oszczędne, szczere, nawet wokal(?) Knopflera mi tutaj nie przeszkadza. 8/10
Kobong - Taka Tuka
Fajny bas. Fajnie, że chłopaki chciały wyjść z rockowego schematu. Wyszli, ale to jeszcze nic nie znaczy. Objawienie światowej muzyki połowy lat 90.? Krs na jakim Ty świecie żyjesz? 4/10
Emerson, Lake & Palmer- C'est La Vie
Jako fan ELP mówię, że jest to genialny utwór, mimo że mieli kilka lepszych. Cudowny bajkowy, magiczny klimat. Utwór nie z tego świata. Wokal Lake'a...da się lepiej?10/10
Joy Division - Decades
Nie znam tego całego post-punku, ale to jest naprawdę dobre. Wokal rzeczywiście technicznie beznadziejny, ale grunt że pasuje do muzyki, to czasami już dużo. Motyw główny niesamowity, cudownie futurystyczny, industrialny. Bije z tego jakiś taki chłód i zgiełk wielkich miast, w których codziennie mijają się tysiące anonimowych ludzi. Te solo na klawiszach!
| Bizon napisał: |
brzmi mi to jak narkotyczny sen nawiedzonego naukowca. |
Piękna definicja, pięknej muzyki.
9,5/10
Van der Graaf Generator - Darkness
Jeden z dwóch moich ulubionych zespołów, ale utwór jak dla mnie mało reprezentatywny. btw. Bizon, pełno takich kawałków? Jak dla mnie styl VdGG jest zupełnie niepowtarzalny, cholernie oryginalny i nie do podrobienia. Płyta jest jedną z najsłabszych, więc nie ma się co nią sugerować przy decyzji o zakupie czegoś VdGG. Do produkcji nigdy nie miałem zastrzeżeń, a tutaj rzeczywiście coś jest nie tak. Muszę sprawdzić, czy to ja byłem dotychczas głuchy, czy youtube ssie.
8/10
Przepraszam za swoją lakoniczność. Chciałbym czasami podzielić się z innymi emocjami, które wywołuje we mnie muzyka, ale nie potrafię.
Jak się da, to dopiszcie mnie do listy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sob Paź 24, 2009 8:05 pm Temat postu: |
|
|
Qnegunda dawaj
A ja propozycje poprzednie wkrótce ocenie _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sob Paź 24, 2009 10:47 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | Swans - Miracle of Love
Absolutnie genialne. Wprowadza w niesamowity melancholijny trans, a później wybucha i zaczyna się jazda. Trzy razy musiałem się upewnić, czy to na pewno BeBe dał. 9/10 |
Lol, nie chciałbym nic mówić, ale jestem fanem Pink Floyd.
| Cytat: | | Nie znam tego całego post-punku, ale to jest naprawdę dobre. Wokal rzeczywiście technicznie beznadziejny, ale grunt że pasuje do muzyki, to czasami już dużo. Motyw główny niesamowity, cudownie futurystyczny, industrialny. Bije z tego jakiś taki chłód i zgiełk wielkich miast, w których codziennie mijają się tysiące anonimowych ludzi. Te solo na klawiszach! |
A tutaj Ty mnie zaskoczyłeś ;d
Do wszystkich psioczących na produkcję - odpowiada za nią niejaki Martin Hannett który produkował płyty U2, Happy Mondays czy New Order. No i w UK uważany jest za jednego z najlepszych producentów ever ;f
Van der Graaf Generator - Darkness
Jezus Maria, ale się wynudziłem. Nic specjalnego, choć VdGG wiele razy było mi polecane.
2/10 _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Nie Paź 25, 2009 1:49 pm Temat postu: |
|
|
Van der Graaf Generator - Darkness -> bardzo przyjemny bas, który generalnie wszystko zagłusza . Nie powiem, utwór ma klimat, wokal niczym się nie wyróżniający, ale pasuje i brzmi właśnie jak z lat '70, czylki wszystko gra. Trochę za długi i ja jednak dreszczy nie mam. 6/10 _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|