| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Nie Paź 11, 2009 11:04 pm Temat postu: |
|
|
Fajne są te gitarowe chórki, ładny wokal, na plus też ta jakby płynąca melodia podkreślona zgrabnie skrzypcami... Ale generalnie jest to po prostu miłe smęcenie na gitarze i niestety mam wrażenie, że gdzieś to już słyszałam - jakieś n razy No i tyle. "Ładnie" to jednak dla mnie trochę mało - wolę ballady nieco innego rodzaju, więc będzie tylko 6,5/10. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Paź 11, 2009 11:22 pm Temat postu: |
|
|
o wy niewierni... przesłuchalibście to więcej niż jeden raz i nie nie podczas robienia obiadu czy kolacji  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Nie Paź 11, 2009 11:27 pm Temat postu: |
|
|
wysiliłbyś się i dał coś czego nie znam _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Paź 11, 2009 11:58 pm Temat postu: |
|
|
Fenderek - weź człowieku, nie było mnie przez weekend, wiem, że żyć beze mnie i moich postów nie możesz, ale nie przesadzaj A utwór, który wrzuciłeś - kurde, piękna muzyka, strasznie crimsonowa [klawisze i albo melotron albo jego imitacja], cudownie, wspaniale (crimsonowo właśnie) łkająca gitara. Tylko, że ta melorecytacja mi się nie podoba jakoś strasznie, nie jest to jednak na tyle silne, by zmęcić przyjemność z wsłuchiwania się w senny strumień tego utworu. Daję 7.5/10, ale to raczej po to, by wyróżnić utwór NAR-a, który zasługuje dokładnie na ósemkę, ale podobał mi się bardziej niż ten Hackett.
KrzysiekP - sorry, to jakaś pomyłka, produkcyjnie, kompozytorsko, muzycznie, wokalnie. 1/10
NAR - bardzo ładna rzecz. Zwiewna, płynąca i na 10 kilometrów waniająca Davidem Gilmourem. Choć jestem watersowcem to Gilmour liryczno-balladowy jednak też mnie bierze, więc i tak śliczny utwór w podobnym stylu również musi. Ładny wokal, melodia urocza, bogata aranżacja, kapitalne chórki i taka nomen omien świetlista, pozytywna atmosfera...super. Daję 8/10, bo jednak brakuje czegoś naprawdę niezwykłego, metafizycznego, epickiego. To po prostu przepiękna, urocza piosenka...czyli w sumie bardzo dużo _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Pon Paź 12, 2009 5:37 pm Temat postu: |
|
|
Transatlantic czeka jeszcze na dokładniejsze poznanie, ale akurat We All Need Some Light znalem wcześniej. Ładne, oj ładne. Pierwszy raz, gdy to usłyszałem, to jakoś wielce nie zachwyciło, ale nuciłem sobie refren pod nosem, bo jakoś mi utkwił w pamięci, a teraz to już w zasadzie uwielbiam
8/10. _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pon Paź 12, 2009 7:10 pm Temat postu: |
|
|
Transatlantic... NAR, mogłeś wrzucić dwa utwory, ten dla przypomnienia - jako że już go wrzucałeś i część z nas go oceniła - i nowy, by ta część właśnie mogła ocenić coś nowego. no nic, widać na tym utworze zależy Ci wyjątkowo, ale następnym razem już go nie wrzucaj, ok?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Paź 12, 2009 7:15 pm Temat postu: |
|
|
http://www.youtube.com/watch?v=3J1xWp0417A
Nie rozumiem, jak w topie mogło to przepaść bez punktu, gdzie takie cienkie jak dupa węża Eat Me Alive nawet coś tam dostało, u mnie, gdybym to wówczas znał - zdecydowanie byłoby podium. Najlepszy numer na tej genialnej płycie, bijącej na głowę Brytyjską Stal, motyw z intro, pojawiający się potem po solo jest genialny, solówki prześwietne, ogólnie Halford przy całej swej zajebistości nie istnieje tutaj - bo gitary są tak zajebiste, że szok. Utwór cholernie nośny a przy tym ostry jak brzytwa, zresztą jak cała strona A Defenders of the Faith  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Pon Paź 12, 2009 7:25 pm Temat postu: |
|
|
Muzycznie mi pasuje taki rodzaj rocka, to wokal już nie, więc pewnie dlatego nie słucham Judas Priest.
Momentami przyjemne młócenie na perkusji , gitara zapodaje fajną solówkę i dość długaśną. (no fakt kawałek ma 5minut to i solówka długa )
Aż fajnie się przy tym kiwa głową. CZyli adekwatne do tytułu piosenki
Gdyby wokal był inny to ocena byłą by wyższa o stopień a tak mamy 6/10 _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pon Paź 12, 2009 7:27 pm Temat postu: |
|
|
| kawałek jest zajebisty, jeden z lepszych 'dżudasów'. brzmi świetnie, świetne melodie, jak zawsze fajne wokale. cóż, bardzo dobre klasyczne granie. w ogóle cała płyta, z której pochodzi utwór jest świetna. 8/10 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Pon Paź 12, 2009 7:35 pm Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: | | genialnej płycie, bijącej na głowę Brytyjską Stal |
O, tu się zgadzamy. Defenders of the Faith to mój ukochany album Judaszów, ale ej, najlepszy to tu jest The Sentinel Aale, też niezły kawałek, gitary jak to zwykle u tego zespołu przegenialne, solówka wyborna. 7/10, bo są lepsze utwory tego zespołu jednak  _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon Paź 12, 2009 7:46 pm Temat postu: |
|
|
We All Need Some Light - bardzo fajny klimat i jakaś taka ciepła melodia. Śliczna piosenka, bardzo dobra, rozbudowana aranżacja, przyjemna barwa wokalu. 8,5/10.
Rock Hard Ride Free - z Judas Priest znam tylko British Steel, ale jeśli album z którego pochodzi ten kawałek jest taki miodny, to już wiem co poznać w następnej kolejności. Świetne wokale (refren przede wszystkim), miotna solówka, ogółem granie jakie lubię. 8/10 _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pon Paź 12, 2009 8:01 pm Temat postu: |
|
|
Zaczyna się fajnie, solówki, zwłaszcza ta na początku, są melodyjne, wyraziste i miłe dla ucha. Wokal jakoś mi nie podchodzi - wiem, że Halford ciągnie imponująco (wokalnie też), oktawy i w ogóle, ale nie mój typ. Refren pół na pół - parte Halforda są fajne, ale te typoworockowe chórki mnie śmieszą nieco
6/10 _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Paź 12, 2009 8:06 pm Temat postu: |
|
|
No akurat tych zachwytów nad Sentinelem nie ogarniam, bo to jest kawałek genialny, ale nie tak dobry jak ten, czy np. Some Heads Are Gonna Roll i Freewheel Burning Ale w Sentinelu są chyba najlepsze solówki w całej karierze Judasów za to  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Paź 12, 2009 8:23 pm Temat postu: |
|
|
KrzysiekP i SPLEEN
Wokal mnie załamał. Przejścia z mocnego w lekkie jakieś takie... przypadkowe, przewidywalne, niedopracowane.
Wokal absolutnie tragiczny. 1/10 sorry. Nie dałem rady posłuchac w całości, nie dałem...
NAR i Transatlantic
Akurat za zupełnie inne numery uwielbiam Transatlantic... Ale pamiętam, ze to był chyba PIERWSZY ich utwór jaki usłyszałem i wtedy zrobił na mnie ogromne wrażenie. Ciężko mi go oceniać, bo kiedyś katowałem się nim na maksa i po prostu strasznie mi się osłuchał.
7/10- dobra rzecz, ładna, ale nie jest dla mnie jakimś wielkim cudem.
Zuitek i JUDAS PRIEST
Gitary absolutnie kapitalne, tak riffy jak i solówki. Tylko Halfordowi zdarzało się lepiej śpiewać i chyba jednak ten refren trochę "wiochą" dla mnie zalatuje. Having said that- to jest ciągle 7/10. Refren jest niestety z tych jakich nie lubię- taki hard-rockowy banał. Za to solo jest miodzio. Generalnie ten środkowy fragment oceniłbym nawet na 9/10... Gdyby nie te pseudo-patetyczne, pełne jakiegoś nadęcia chórki...
Ja w takim mocnym rocku uwielbiam dynamikę, rytm, riffy, ciekawe zagrywki. Coś, co najbardziej może mi spieprzyć przyjemność ze słuchania tego rodzaju muzyki- to hiper-komercyjne i strasznie, STRASZNIE pozerskie refreny. Tego nie znoszę całym swoim sercem. Tu nie jest totalnie najgorzej- ale dobrze też niestety nie. Na szczęście tak jak mówiłem- cała reszta nadrabia. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pon Paź 12, 2009 8:30 pm Temat postu: |
|
|
ależ fenderku, takie granie to jest 'wiocha'... to jest absolutnie 'wieśniacka' konwencja - ja to nazywam NRD. wiocha jakich mało, ale jak my taką 'wiochę' lubimy!  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Paź 12, 2009 8:32 pm Temat postu: |
|
|
A w ogóle to jeszcze powiem, że ten numer Transatlic w ogóle mnie nie ruszył... Ładny i tyle, bez zachwytów  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Paź 12, 2009 8:36 pm Temat postu: |
|
|
Wiochę to ja jeszcze w miare lubię- pozerstwa nie trawię. Choćby dlatego ostatnie dwa wyczyny DT tak strasznie ostro krytykuję. Sama muzyka jest bardzo OK, podoba mi się i w ogóle. Niech będzie że wiocha. Refreny jednak, te pełne jakiegoś patosu, niby-gniewne i wow-jacy-to-my-jesteśmy-zbuntowani zaśpiewy mnie tylko drażnią.
Takim gitarowym i rytmicznym wiochom mówię po stokroć tak. Tandetnym refrenom i pozerstwu (ja!) mówię zdecydowane nie. Dlatego takich zespołów słucham bardzo na wyrywki.
Jeżeli mimo wnerwiającego mnie refrenu daję 7 na 10, to chyba jednak część instrumentalna naprawdę musiała mi się podobać  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pon Paź 12, 2009 8:52 pm Temat postu: |
|
|
Gitara jest niewiarygodna ... albo inaczej... NIEWIARYGODNA
Wokalu bym powiedział nawet nie słyszałem... przeleciał sobie jakoś tak koło mnie. O znów jest ;p ... Nie, nie drażni mnie.
A te chórki to mi się z czymś kojarzy. I jak w ciągu kilku ostatnich dni nie pierwszy raz.. nie wiem z czym mi się kojarzy. Czy wieśniackie (jeśli dobrze zrozumiałem poprzednie posty) chyba jednak nie do końca... a przynajmniej nie dla mnie. No jednak czasem wokal mnie lekko drażni ale nic za co bym miał wyłączyć ten utwór. Generalnie bardzo dobry a za gitarę to z 2pkt do przodu czyli wyjdzie jakieś 8/10 _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pon Paź 12, 2009 9:30 pm Temat postu: |
|
|
Judasi nieźli, nieźli. Wolę co prawda skrzeczącego Halforda z okresu Painkiller, ale i tutaj wokal nieprzeciętny i od razu wpadający w ucho. Refren faktycznie okropny, bo taki sam jak tysiące innych w heavy metalu. Ale całość - na tak.
7/10 _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Paź 12, 2009 10:22 pm Temat postu: |
|
|
| krs napisał: | Transatlantic... NAR, mogłeś wrzucić dwa utwory, ten dla przypomnienia - jako że już go wrzucałeś i część z nas go oceniła - i nowy, by ta część właśnie mogła ocenić coś nowego.
|
teraz to już po niewczasie!
| wasdfg7 napisał: | | wysiliłbyś się i dał coś czego nie znam |
chcesz coś nowego ode mnie to wiesz gdzie iść
| Fenderek napisał: |
NAR i Transatlantic
Akurat za zupełnie inne numery uwielbiam Transatlantic... |
i wiesz co... po Tobie spodziewałem się właśnie czegoś w tym stylu
Ziutek, absolutnie kapitalna rzecz.
Gitary miażdżą. Gdybym miał czas by to przesłuchać jeszcze kilka razy to pewnie by jeszcze podskoczyło.
Na teraz 7/10
Musze ich więcej posłuchać. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pon Paź 12, 2009 11:34 pm Temat postu: |
|
|
Przezajebiaszczy numer Ziutku. Tak jak przy twoim slipknocie dałem 1 teraz daje bardzo mocne 5 (moja skala jest do 6 punktów przypominam).
Hard na najwyższym poziomie, zresztą Judas Priest jest na mojej liście zespołów do poznania i nawet wokal Halforda (pierwszego geja muzyki metalowej) mnie nie przeraża. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Paź 13, 2009 8:55 pm Temat postu: |
|
|
bardzo podoba mi sie intro. nie jest takie totalnie typowe dla heavy metalu, mozwa o tych pierwszych kilku dzwiekach. sam kawalek jest typowy dla HM i dla JP w szczegolnosci. po gitarach slychac na kilometr, ze to oni. oczywiscie o glosie to nawet nie wspomne, bo halford ma jeden z najbardziej charakterystycznych glosow w muzyce rockowej//metalowej.
nie jest to wielkie muzyczne dzielo, kawalek dosyc przewidywalny i schematyczny, a do tego z serii tych, ktore jednak srednio mnie krecą zazwyczaj, czyli "patrza ludzie, jacyśmy twardzi i my ich wszystkich kill him". ale ma jakis urok jednak. glos halforda po prostu sie lubi albo nie heh tak to juz jest z bardzo charakterystycznymi wokalami. natomiast ja generalnie lubie judasow z tego mniej wiecej okresu. zarowno te plyte, jak i british steel. na painkillerze byl nieco przerost formy nad trescią i przesadna bombastycznosc. tutaj jest blizej korzeni, ze tak powiem, i to jest cos co najbardziej cenie w tym zespole, nawet jesli jest to troche kanciaste  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Wto Paź 13, 2009 9:12 pm Temat postu: |
|
|
TOKYO - wybacz, w pierwszym poście jest kolejka wrzucania
Z żalem przeogromnym Twój utwór wycinam bezlitośnie i odsyłam do piekła dla nienarodzonych postów _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Paź 13, 2009 10:37 pm Temat postu: |
|
|
Misiu? Gdzież Ty? _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Wto Paź 13, 2009 10:38 pm Temat postu: |
|
|
Zdaję sobie sprawę, że nie zasługuję na ocenianie mojej propozycji, bo mimo obietnicy - ciągle daję dupy. Usprawiedliwiać się nie będę, coby za żałośnie nie brzmieć, po prostu pojadę trochę klasyką, wrzucę jeden z utworów mojego życia, a reszta pozostaje w Waszej kwestii.
One More Red Nightmare
Specyficzny wokal Wettona, ciekawe przejścia perkusyjne Bruforda, może całość odrobinę zbyt schematyczna w swej budowie, ale... za te dwie części instrumentalne, następujące po słowach tytułowych, dałbym się po prostu pociąć. Bardziej progowo już się nie da. Jest w tym jakieś niesamowite szaleństwo oddane za pomocą mnogości instrumentów i połamanych rytmów, a jednocześnie jakaś subtelna nostalgia wyłaniająca się z samych nut. Typowo "wieczornie" brzmienie gitary, piękny riff, chwytliwe partie basu, popieprzone rytmy i... gdy z tego pozornego chaosu wyłania się saksofon i wjeżdża w wysokie partie - magia. Przemagia. On jest piękny, a jednocześnie niesamowicie... daje czadu. Nie przepadałem nigdy za saksofonem, ale za te partie, jak już pisałem, dałbym się pociąć. I choć ludzie mają tendencję do przesadnego chwalenia tego, co lubią - ten utwór jest śmiało w moim TOP10, a te dwie części instrumentalne zdecydowanie należą do moich ulubionych fragmentów w muzyce. Nie umiem tego określić słowami. I nie, Starless jest faktycznie niesamowity, lecz to właśnie One More Red Nightmare kocham najbardziej na tej płycie. Nikt nigdy mi go nie polecał, to było któreś z wieczornych przesłuchań. Od tej pory moje uwielbienie pozostaje niezmienne.
No, jestem ja.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Majkel

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 390 Skąd: Oświęcim
|
Wysłany: Wto Paź 13, 2009 10:57 pm Temat postu: |
|
|
Cóż, muszę uczciwie przynać, że z całego dorobku King Crimson znam w całości jedynie płytę Red, przez pokażną częśc fanów uważaną za zdecydownie najlepszą... Jako natomiast najlepszy umieszczony na niej utwór powszechnie wymieniane jest Starless, z czym ja - idąc za przykładem Misia - nie chciałbym się jednak tak do końca zgodzić One More Red Nightmare posiada bowiem wszystkie przymioty należne wymionej powyżej piosence - jest przepięknym, bogatym aranżacyjnie, hipnotyzującym niejako utworem, ale jak mało które dzieło posiada również niesamowity, intrygujący KLIMAT! Co go najlepiej charakteryzuje? Ano przede wszystkim intrygujący, "niedbały" wokal Wettona, PRZEWSPANIAŁA partia perkusji (to taki wręcz niedościgniony geniusz, jak w Since I... Zeppelinów) oraz posępna, mroczna atmosfera, tworzona przez wszystkie obecne tam instrumenty.
Mógłbym tak pisać jeszcze bardzo, bardzo długo... Ogólna ocena: hmmm.. 9.9/10 ( ) i powiem jeszcze jedno - nie wiem, czy nie jest to być może utwór na miarę mojego TOP10 wszechczasów... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Wto Paź 13, 2009 11:01 pm Temat postu: |
|
|
Ja z kolei nie podzielam tak tego optymizmu. Osobiście w cyferkach jestem w stanie dać 7/10. Dlaczego? Być może dlatego, że w pewnych momentach się to ciągnie za długo, skróciłbym o ok. 1 min. Ale też być może dlatego, że całe Red mi się przesłuchało i teraz za najlepszą płytę KC uważam SaBB naprzemiennie z THRAK. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Paź 13, 2009 11:05 pm Temat postu: |
|
|
| Majkel napisał: | | Cóż, muszę uczciwie przynać, że z całego dorobku King Crimson znam w całości jedynie płytę Red, przez pokażną częśc fanów uważaną za zdecydownie najlepszą... |
też mi przez pokaźną, jeden Fenderek wiosny nie czyni
A sam utwór no genialny. Co tu dużo gadać. Świetna gitara, fantastyczny wokal. Perka szaleje. Ogólnie odlot.
Chociaż muszę przyznać, ż echyba zarówno tytułowy jak i Fallen Angel ostatnio cenię wyżej, nie wspominając nawet o Starless.
Chociaż faktycznie patrzać pod względem czysto stricte azali jedynie muzycznym to faktycznie wydaje mnie się być najlepszy po Starlesie.
Ocena?
Oj ciężko w tym przypadku, ale chyba 9/10 _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Paź 13, 2009 11:12 pm Temat postu: |
|
|
w king crimson jakos do tej pory nie wgryzlem sie za bardzo, jakos nie potrafie sie do konca wczuc. dlatego wciaz znam tylko 2 plyty (ITCOTCK i red wlasnie), ale za to obie jednak niezaprzeczalnie są wielkimi dzielami.
to co od razu zwraca uwage w tym kawalku to zupelnie nietypowe dla wiekszosci zespolow brzmienie. nie jestem muzykiem wiec nie znam sie na tonacjach itd, ale czy czasem nie są zestrojeni mocno w dół od standartowego stroju? bo brzmi to bardzo nietypowo jak na moje ucho i z pewnoscią dodaje temu utworowi czegos mocno charakterystycznego.
to jest takie dziwne polaczenie progowej maestrii zalatującej chwilami mocno jazzowo nawet (w pozytywnym sensie z pewnoscią) z jakąś tam chwilami jednak przebojowoscią, przynajmniej w tym pierwszym fragmencie. refren to przeciez spokojnie moglby zostac puszczony w radio (no oczywiscie nie tym obecnym ale jeszcze kilkanascie lat temu). powiem wiecej, gdyby wyjebac te zajebistą czesc instrumentalną, to z tego bylby niezly hit heh. tyle, ze byloby to rzeznictwo jeszcze wieksze niz wypieprzenie wiekszosci bijou na winylu innuendo. ten kawalek jest tak cudownie chaotyczny w tej pierwszej instrumentalnej czesci, ze az szkoda by bylo usunąc choc jedną nute.
moj top 10 wszechczasow na pewno nie. pewnie nawet i nie top 100. ja jednak gustuje na codzien w nieco innej muzyce. jak wspomnialem, KC tak do konca sie w moj gust nie wpasowuje, ale nie moge nie przyznac, ze ten kawalek po prostu jest dzielem wielkim jesli chodzi o geniusz kompozytorski oraz wykonawczy  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Wto Paź 13, 2009 11:20 pm Temat postu: |
|
|
Z "Red" to ja jednak zdecydowanie wolę "Fallen Angel", "Starless" i utwór tytułowy, co oczywiście nie oznacza, że OMRN jest złe. Jest na wysokim poziomie klasycznej crimsonowej muzyki, ale np.: riff gitarowy nie jest tak miażdżący jak w "Red", a klimatycznie znacznie ustępuje dwóm innym kawałkom, które wymieniłem. Ma strasznie ciekawą, niebanalną dynamikę...ale ja bym to określił tak: w moim przypadku jest to utwór który podziwiam swym małym rozumkiem, intelektualnie wiem, że należy on do wysokiej sztuki, ale po prostu nie mam wobec niego naprawdę gorących emocji. Coś jakby antyczna rzeźba - wiem, że ma wspaniałe proporcje itp, ale cóż, skoro prawdziwe uczucia i zachwyt budzą u mnie np. instalacje Hasiora.
Tak więc, jest to doskonały utwór, który niezwykle podziwiam, ale nie potrafię kochać. Mam nadzieję, że jestem zrozumiały.
7/10 _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|