| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Sro Paź 07, 2009 6:03 pm Temat postu: |
|
|
Celtic - 7/10
Lubię takie "coś". Wokal bardzo dobry. Pozytywnie jak dla mnie.
Akurat - nie lubię współczesnej polskiej muzyki, tak tutaj jestem w stanie dać 6/10. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Paź 07, 2009 8:47 pm Temat postu: |
|
|
Artrus i CELTIC FROST
Przeciętne jak dla mnie metalowe granie. Solidne, z jajem, jest energia, jest dynamika i... nic wybijającego ten utwór ponad pewną normę. 5/10 jak dla mnie.
mumin i AKURAT
Nie lubię tej części polskiej sceny... ostro naśladujące Staszewskiego i tyle- a Staszewski jest jeden przecież... Większość tego typu zespołów dla mnie brzmi podobnie- a jeśli jeszcze do tego nie bardzo przepadam za tym stylem, to...
A jednak coś w tym kawałku jest. Pierwsza zwrotka myslałem że dam ze 3- ale jak rzecz zaczęła narastać- nawet mi się spodobało. Jakiś tam przekaz, jakieś emocje. Nie jest źle. 6/10 _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Paź 07, 2009 9:33 pm Temat postu: |
|
|
nic nie mówię Fenderku, ale dawaj już ten kawałek  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sro Paź 07, 2009 9:46 pm Temat postu: |
|
|
Akurat - muzycznie długo jest mocno monotonnie, dopiero pod koniec robi się naprawdę fajnie, jest napięcie, są emocje, czuć zaangażowanie. No ale ten utwór to przede wszystkim interpretacja wiersza Tuwima i to Akuratom wyszło po prostu rewelacyjnie. Zero smęcenia, zero akademizmu i muzeum - Tuwim staje się żywą, muzyczną tkanką, aktualnym komunikatem, przemawiającym do współczesnej młodzieży, można wręcz z niego zrobić coś w rodzaju barda dzisiejszej wrażliwości i alterglobalizmu. I tak po zebraniu niezłych wartości muzycznych i rewelacyjnego podejścia do klasyki literackiej, wyszło mi 7/10 _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Paź 07, 2009 11:47 pm Temat postu: |
|
|
Już raz dawałem w POLECACZU, ale kto by tam sprawdzał, w tamtym temacie się tylko umieszcza (dobra, jedna osoba wiem że posłuchała, bo mi o tym powiedziała... )
No więc podejście numer 2.
Rzecz, którą ktoś kto słuchał Beksińskiego a potem Trójki kiedy ten zmarł powinien znać. Byłem dumny z tej stacji, kiedy (w co prawda tragicznych okolicznościach) udało im się wypromować coś tak pięknego i tak jednak niekomercjalnego. Bo tego się nie słucha- to się czuje. Tak, to jeden z takich utworów. Można stwierdzić, ze fajna zwrotka, ciekawy refren, wokal nie tego, perka taka a bas taki... oczywiście że można- nie moja strata Czekałem na późniejszą porę z moim kawałkiem- bo jego o takiej porze powinno się słuchać. Najlepiej przy zgaszonym świetle. To ma właśnie taki mistyczny klimat, niemal dotyka "drugiej strony", zahacza o inny świat...
Ku pamięci... Steve Hackett i IN MEMORIAM
For someone else the blues and greens
The dreaming spires the skin-tight jeans
The armchair armies on the march
The transfer unit tube and mask
Who needs all the endless lies
That serve to keep the world alive
To taste the sweetness of the grave
And not regret mistakes I've made
In memoriam
Goodbye to all the angry dawns
Committee meetings pistols drawn
You can keep the rave reviews
The priests the guards the prisons and zoos
Goodbye to all the nation's pride
Farewell to those all choosing a side
In hut number twelve they're issuing guns
But only for the chosen ones
In memoriam _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Czw Paź 08, 2009 12:19 am Temat postu: |
|
|
Ładne, bardzo ładne. Takie do wyciszenia, rozmyśleń. 8/10 _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Paź 08, 2009 12:25 am Temat postu: |
|
|
no to juz dwie osoby, ktore wtedy wlazly na ten link
znakomity klimat! taki lekko senny, ale piekny. taki soundtrack do pojecia jesiennej deprechy swietnie laczy sie z tekstem. zazwyczaj nie przepadam za wokalami takimi nietypowymi, ale tutaj ten mowiony wokal robi niesamowity wrecz klimacik. troche mi generalnie calosc klimatem przypomina severed garden doorsow . tzn. sam kawalek doorsow nie byl, bo to z muzyki klasycznej, ale z wierszem jima mowionym calosc wlasnie bardzo mi przypomina ten numer. podoba mi sie to, ze jest to bardzo wniosłe i przejmujące ale bez tego muzycznego patosu typowego dla wykonawcow takich jak gregorians, era czy inne tego typu utrzymane w podobnej konwencji ale przesycone patosem i smaczkami instrumentalnymi. tu jest w sumie dosyc oszczednie i kawalkowi wyszlo to tylk ona dobre.
to na pewno nie jest kawalek na kazdy dzien i kazdą jego pore. tak normalnie, w dzien, miedzy innymi rzeczami, ktorych slucham bym jednak tego nie puscil. bo i psuloby nastroj tego, co dookola i samo tracilo swoj czar. ale faktycznie, jakby puscic to w nocy, do lozka itd. to klimat ma mocarny. jedyne, co bym tu zmienil, to jednak skrocil to z minute. chociaz w sumie jak sie lezy w nocy na lozku to czlowiekowi ta minuta czy dwie wydluzenia na koniec pewnie nie przeszkadzają ale jak slucham teraz, zdecydownaie nie z lozka, to jednak minute bym uchlastal. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Czw Paź 08, 2009 7:50 am Temat postu: |
|
|
Jeżeli główną rolę w tym utworze grają klawisze to pierwsze moje skojarzenie idzie ku Markowi Kelly z Marillion. Cudownie te klawisze robią klimat. Wstęp jest prze boski. Myślę, że ... inaczej. Mówiony tekst jest generalnie ok, ale nie wiem czy nie zostawiłbym tego jako utwór instrumentalny. Piękny... taki głęboki. Inna sprawa, że mimo wszystko ten tekst coś daje
No cóż... ja to słuchałem rano .... w sensie teraz i nie ma tej otoczki nocy. Ale w akademiku cicho jest więc źle nie ma
8/10 _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Czw Paź 08, 2009 7:57 am Temat postu: |
|
|
Ku pamięci, pamięci kupa - wpisał się Alojzy Dupa.
Fajne, milutkie to. Drażni mnie tylko melorecytacja. Ten facet jest dużo słabszy od takiego Świetlickiego np. Ale muzyka całkiem, całkiem.
7/10 _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Czw Paź 08, 2009 10:55 am Temat postu: |
|
|
Obiecałem, że nadrobię zaległości, ale... nie nadrobię - za dużo ich. Sorry. Jeśli ktokolwiek czekał na moją opinię, niech przyjmie moje przeprosiny. Bardzo dużo się u mnie działo w związku z początkiem studiów i nie tylko nie bywam w Internecie tyle, co zwykle, ale gdy już bywam - forum nie jest pierwszą stroną, na którą wchodzę. Ale dziś nie mam zajęć, a że jest jeszcze poranek, to sobie wlazłem. W ten temat postaram się już wchodzić w miarę regularnie i oceniać, bo cholernie mi się podoba, no.
O In Memoriam już wyrażałem swoje zdanie, więc trochę się powtórzę. Nie słyszeć w tym Starless to grzech, a więc chyba wiadomo, czemu umieszcza to akurat Fenderek. Melotron tworzy wieczorny, relaksacyjny nastrój, chór cholernie dodaje klimatu, a klawisz - nie dość, że chwytliwy, to jeszcze o jednym z moich ulubionych brzmień tego instrumentu, czyli Saw (tak, ten sam jest wykorzystywany często w dyskotekowych sieczkach - a widzicie, jakie cuda można nim tworzyć?). Ja bym oczywiście nie ucinał ani minuty, bo właśnie TAKIE utwory są najlepsze do "ciągnięcia się" - jednostajne i klimatyczne, można odpływać i odpływać bez włączonego trybu powtarzania.
Przymiotnikiem, który nasuwa mi się na myśl po przesłuchaniu tego utworu, jest przede wszystkim: wykwintny. Całość jest wykwintna, elegancka i z klasą, taka trochę arystokracja muzyczna. Ocen w formie cyfr, podobnie jak Bizon, nie wystawiam raczej, ale mogę powiedzieć, że bardzo, bardzo mi się podoba i uświadamia ciągle, jak wielkim brakiem w mojej muzycznej świadomości jest Steve Hackett. No ale rock nie byłby taki piękny, gdyby nie było czego poznawać, no nie?  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Paź 08, 2009 7:09 pm Temat postu: |
|
|
Jezu Fenderku... więcej takich linków proszę!
Obok Eternally Pt2 najlepsza rzecz zaproponowana tutaj do tej pory!
Sam początek (chociaż w sumie reszta też) faktycznie kojarzy się ze Starless. Ale mi też na myśl jakoś przychodzi jakoś Sanctus, niby jednak rózne klimaty, ale jakoś mi się kojarzą te dwa utwory. [Edit: Epitaph też mi się tutaj przypomina]
W kazdym razie, cholera ten utwór... to dzieło... niesamowite. Wspaniały klimat. Cudowne to coś co brzmi jak gitara.
I tak... jak wczoraj wieczorem to zapuściłem... faktycznie jeden z utworów nie tylko do słuchania ale i przeżywania.
MI tam ta recytacja się podoba. Nawet bardzo.
Od wczoraj słucham tego na okrągło.
9/10
za klika dni pewnie będzie dyszka.
i powtórzę, więcej takich linków proszę! _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Paź 08, 2009 7:38 pm Temat postu: |
|
|
hmm widze, ze tradycyjnie po kilkunastu dniach radochy zostalo nas 6-7 osob w temacie, a reszta odpuscila _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Czw Paź 08, 2009 7:51 pm Temat postu: |
|
|
| utwór ma urok i klimat, który służy mej melancholijnej duszy. co do beksińskiego i jego audycji, kto słuchał ten wie, kto nie słuchał, nigdy się nie dowie... w tych audycjach było coś... mistycznego. utwór: 7/10 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cinas91

Dołączył: 15 Paź 2008 Posty: 329 Skąd: Leszno
|
Wysłany: Czw Paź 08, 2009 9:38 pm Temat postu: |
|
|
Qnegunda-GLOOMY SUNDAY- jest dramatycznie, mrocznie, niezła skala głosu, jednak ten utwór mi się po prostu nie podoba 4/10.
wasdfg7-TICKET TO THE MOON- bardzo fajne, takie lekkie, z fajnym klimatem, wokal również bardzo mi się podoba. Musze się bardziej przyjrzeć temu zespołowi 8/10.
Atrus-THE USURPER-no, nawet ma to power, jednak nie podoba mi się wokal, w sumie niczym specjalnym nie wyróżnia się ten kawałek 5/10.
mumin_king-DO PROSTEGO CZŁOWIEKA-świetny tekst, fajnie się rozwija, ogólnie jest nieźle 7/10.
Fenderek-IN MEMORIAM-fantastyczne, z boskim klimatem, niesamowite klawisze, można przy tym odpłynąć 9/10 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Czw Paź 08, 2009 10:01 pm Temat postu: |
|
|
Słucham drugi raz w końcu w kompletnej ciszy bo jakoś tak się złożyło że chwilowo taka jest
Coś czuję, że z każdym przesłuchaniem ta ocena będzie rosnąć... Do tej pory było 8... ale za ten klimat... ten "refren"... powoli powoli coraz wyżej...
wszyscy czekają na lemura _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Czw Paź 08, 2009 10:40 pm Temat postu: |
|
|
Przyjdzie i powie nam, że nie jest takim no-life jak my. Rolleyes
Ale my możemy mu przyfasolić tym, że jest tutaj modem!
Bo gdybym ja był modem <marzy> _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Czw Paź 08, 2009 10:59 pm Temat postu: |
|
|
Przyjdzie i powie, że ma rodzinę, a ta rodzina miewa czasem imieniny
Anyway, chciałem najpierw dać coś maksymalnie debilnego i ejtisowego, pełnego syntezatorów, żeby umocnić swój wizerunek Króla Obciachu. Ale potem pomyślałem, że przecież ja naprawdę nie słucham tylko synth-popu i może wypadałoby o tym przypomnieć. Dlatego też dziś nie będzie żadnego kiczu, żadnego disco, nic z tych rzeczy. Będzie pełna powaga, będzie coś, co przenosi w inny wymiar, powala, miażdży i udowadnia, że szeroko rozumiany rock może być muzyką niezwykle głęboką, może być poruszającym dziełem sztuki.
Istnieją dwie, nagrane przez tego samego artystę wersje tego utworu (słowo piosenka nie przechodzi przez gardło). Obie są wspaniałe, ale ta, którą linkuje, zahacza czy nawet wwierca się w metafizykę.
Aha, ten chórek na początku nie należy do właściwej piosenki oczywiście
http://www.youtube.com/watch?v=wIp7t3v0jgE _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Czw Paź 08, 2009 11:14 pm Temat postu: |
|
|
Ta imieniny w dzień wrzucania propozycji w "oceń poprzedni utwór"... Naprawdę myślisz, że w to uwierzymy? Rolleyes...
Co do twojej propozycji. Niezłe, naprawdę, bardzo lubię fortepian i tutaj świetnie on płynie. Zabił mnie ten początek z murzynami, ale można się tego po tobie spodziewać.
Dam tak jak przy Fenderkowej 5/6 (przez was kuwa mi się skale myle, wszyscy do 10 jakby kurwa jakieś 1 z 10 to był, dawać szybko szkolną skalę!).
EDIT: Aha i obrażam się na Misia, że nie skomentował moich propozycji. <foch> _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Czw Paź 08, 2009 11:22 pm Temat postu: |
|
|
Ta połowa Genesis mniej mi przypadła do gustu. Ogólnie nie przepadam z Gabrielem, oprócz może 2-3 piosenek.
To zbyt smętne i ciągnie się jak flaki warszawskie. Zaczęłam słuchać i po chwili straciłam wątek, nie przykuło mojej uwagi. Usypiacz doskonały.
3/10
edit: Lemur mnie zjechał za poglądy:
| Cytat: |
[2009-10-08 23:30:02] nienawidzę Cię
[2009-10-08 23:30:15] Ty profanie!
[2009-10-08 23:30:22]
Ty się w ogóle na muzyce nie znasz! |
I jak tu cokolwiek komentować na tym forum  _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl

Ostatnio zmieniony przez daga dnia Czw Paź 08, 2009 11:40 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Paź 08, 2009 11:30 pm Temat postu: |
|
|
Nie wiem czemu miałbym oceniać, skoro le_mmorowi się nie chciało <foch>
Znam, znam. Gabriel zabiera w podróż. Dość daleką. Jest oszczędnie jeśli chodzi o aranżację- ale bogato jeśli chodzi o emocje. No i TEN głos (choć i tak lepszych rzeczy niż w Genesis to on nigdy nie zaśpiewał). 8/10 _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Czw Paź 08, 2009 11:35 pm Temat postu: |
|
|
Kolejny przykład w którym mniej znaczy więcej. Strasznie oszczędna aranżacja... zaprzęgnięcie w to dodatkowo fortepianu czy pianina... nieważne... głos też niczego sobie. Szczerze przyznaję, że nie znam twórczości solowej i tylko pobieżnie znam Genesis. Kiedyś nadrobić to trzeba będzie. Bardzo piękne, bardzo fajnie i miło leci. Nawet bym powiedział, że za szybko się kończy. 7 lub 8/10 _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Paź 08, 2009 11:59 pm Temat postu: |
|
|
nie do konca podoba mi sie dzwiek instrumentu wedlug mnie lepiej by brzmialo z bardziej tradycyjnym dzwiekiem fortepianu. ale sam kawalek bardzo przyjemny. jak widac, nie koniecznie trzeba miliona instrumentow i nakladek, zeby stworzyc cos dobrego i wznioslego. podoba mi sie to, ze zwrotki i refreny spiewane są zupelnie inaczej, to daje temu utworowi wiecej zroznicowania i sprawia, ze nie jest takim typowym usypiaczem.
nie powiem, ze mnie porwal, nie czuje sie rzucony na kolana, oszolomiony, nie zaliczylem szczekoopadu, ale sluchalo sie bardzo przyjemnie. bez muzycznych orgazmów, ale po prostu bardzo ładny kawalek. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pią Paź 09, 2009 12:46 am Temat postu: |
|
|
U mnie oszczędność ma trochę inne znaczenie.
I jak kiedyś słuchałem jakiejś bestofki, nie powiem teraz jakiej, ale pewnie z Gabrielem, whatever, to mi się Genesis nie podobało tak ten kawałek jest naprawdę mega. Mam wrażenie, że zamiast kateroid winienem być nazywany lemoroidem. Mnie porwał Gabriel, aż zastanawiam się czy nie wyłączyć Smithsów i szybko nie ściągnąć coś czy to jego czy to Genesis z nim...ale jednak, niech sobie lecą ;d Muszę być zbuntowany
Trudno mi to ocenić. Bo lepsze od paru dyszek jakie tutaj dałem, muszę chyba trochę spasować.
10/10 _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Paź 09, 2009 3:04 am Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | | hmm widze, ze tradycyjnie po kilkunastu dniach radochy zostalo nas 6-7 osob w temacie, a reszta odpuscila |
Mnie niepokoi (?- może bardziej smuci albo śmieszy trochę) że chętnych do wrzucania jest 20- ale regularnie (mniej lub bardziej, oczywiście) ocenia może leciuteńko ponad połowa... coś na zasadzie rozmowy gdzie nikt nie jest zainteresowany co ktoś inny powie, tylko jest czekanie aż będzie się można popisać swoją "błyskotliwością"... smutne trochę... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pią Paź 09, 2009 12:50 pm Temat postu: |
|
|
W okresie świetności wymian muzycznych na linii le_mmor-Misiu, dostałem również i to, pamiętam doskonale.
Muszę się zgodzić z Bizonem - chętniej słyszałbym klasyczne brzmienie pianina/fortepianu. Przy czym muszę zaznaczyć, że - choć nie wiem, czy to nie za sprawką YouTube - to też brzmi ciekawie, dosyć oryginalnie, tak jakby archaicznie, ale w przyjemny sposób i tworzące coś, czego w podobnych utworach nie ma. A co jeszcze można napisać? W tego typu utworach chodzi zazwyczaj o melodię (pomijając szczerość, bo o nią chodzi zawsze - a tę tu słychać), a ta jest bardzo ładna. Nie potrafię powiedzieć, że czymś szczególnym się wyróżnia, ale jest bardzo ładna i przyjemna. Plus za szczerość, którą tu ewidentnie słychać. Najlepsze są te wybuchy, w których padają słowa tytułowe. Tu szczerość słychać najwyraźniej, jest też wiele emocji. Gdyby le_mmor częściej umieszczał utwory na tym poziomie, byłby fajny.
Utwór, moim zdaniem, jest bardzo le_mmorowy, ale tym razem podoba mi się. Może dlatego, że artysta innego kalibru.
A że temat poszedł w takim, a nie innym kierunku - wcale mnie to nie dziwi. Jednakże, myślę też, że dla tych kilku osób warto go ciągnąć. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pią Paź 09, 2009 1:22 pm Temat postu: |
|
|
Hackett - nie wiem czemu, ale ta melorecytacja mi się skojarzyła z Leonardem Cohenem . Utwór bardzo mocny, klimatyczny, rzeczywiście idealny do wieczornego słuchania. Można się przy nim oddać refleksjom niejednym. Nie ma co się rozwijać - po prostu czuję ten kawałek. 9/10
Gabriel - cudna rzecz, chociaż również wolałbym naturalny dźwięk fortepianina. Można odpłynąć, a oszczędna aranżacja dodaje tylko klimatu i wdzięku. 7,5/10 _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Paź 09, 2009 2:25 pm Temat postu: |
|
|
Zgadzam się z przedmówcami- naturalny dźwięk pianina jeszcze by tu dodał potęgi, rzecz byłaby jeszcze cudniejsza. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cinas91

Dołączył: 15 Paź 2008 Posty: 329 Skąd: Leszno
|
Wysłany: Pią Paź 09, 2009 3:06 pm Temat postu: |
|
|
| Oszczędna aranżacja bardzo mi się podoba, podobnie jak głos Gabriela, utwór ma fajny klimat i przyjemnie płynie 7,5/10. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|