| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Wrz 29, 2009 11:17 pm Temat postu: |
|
|
na kalatowkach nie ma gdzie tanczyc flamenco, bo za waskie korytarze, chyba, ze w sali tv naprzeciwko recepcji po usunieciu krzesel albo na stolowce po usunieciu... wszystkiego </chwali sie, ze spedzil na kalatowkach kilka miesiecy swojego zycia> </offtop>
edit: zeby nie pisac kolejnego posta offtopowego
kalatowki są i hotel i schronisko?;d nawet nie wiedzialem ja w tym wielkim 3 pietrowym czyms mieszkalem, co jest na hali kalatowki zaraz kolo tego wieeeeelkieeeeego dołu hehe z ladnym widokiem na stacje przesiadkową kolejki na kasprowego  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Ostatnio zmieniony przez Bizon dnia Wto Wrz 29, 2009 11:48 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Wrz 30, 2009 12:46 am Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: |
kalatowki są i hotel i schronisko? |
No.
W jednym
Dobra- szymkowa propozycja, mam czas A przy tym chciałem się zatrzymać.
10/10
Ciary miałem jak stąd na księżyc. Głos zniewalający, rytm i klimat... brak mi słów. Emocji w tym... nie wiadomo gdzie zacząć- namiętność, pasja... ja uwielbiam takie ekstrema- ja jestem pasjonatem, targają mną namiętności i przeciwności... i to słysze tutaj- EMOCJE. Wokal jest zniewalający, niemal od pierwszej sekundy łapie za serce, gardło, bebechy, wywraca wszystko, hipnotyzuje i zachwyca. Kiedy wszystko przyspiesza- jezu... piękne, piękne, piękne... Wszystko wpada w obłędny taniec, porywający, serce zaczyna bić w tym właśnie rytmie.
Tego sie nie słucha- to się czuje. Całym sobą. Tylko w ten sposób.
Jeszcze nie zdarzyło się, zebym czyjejś propozycji słuchał 7 razy z rzędu. Właśnie włączam 8-my...
Ja zawsze największą uwagę chyba jednak zwracam na głos- technika jest ważna, ale najważniejsze dla mnie jest oddanie uczuć i emocji- i przede wszystkim SZCZEROŚĆ Dlatego tak uwielbiam Rodgersa i wkurzają mnie utwory jak One Year of Love, z którego leci banałem na kilometr... nie, nie trafiają i nie wstrząsną mną uczucia rodem z listu miłosnego gimnazjalisty...
Nie barwa, nie darcie mordy (choćby i w pięciu oktawach)- ale emocje w głosie. A tutaj... ufff... dawno żaden kawałek mnie tak nie zniszczył jak ten...
To jest dokładnie to, czego w muzyce szukam najbardziej- kiedy osoba z mikrofonem daje nie 100 ale 200%, kiedy staje się jednością z utworem, kiedy wszystko płynie, kiedy wszystko buzuje i wszystko jest prawdziwe. Nie listy przebojów, nie efekciarskie riffy, nie banalne i łatwe do zagwizdania po drugim przesłuchaniu refreny albo łamanie rytmu na chama, bo prog i trzeba. Szczerość. Przekaz. Emocje. Tutaj jest w tych 3 minutach więcej tego niż na większości płyt rockowych jakie znam... Takie szczególy jak barwa czy technika to ważne- ale nie najważniejsze. Ja mam ciary, kiedy ktoś naprawdę głosem coś przekazuje, coś oddaje. Wydaje mi się to takie... prawdziwe... kiedy głos staje się najpiękniejszym instrumentem- pewnie dlatego tak bardzo kocham Lisę Gerard... Ten głos może nie być idealny- nie musi, nic nie jest idealne. Ideałem jest dla mnie szczerość. I jeśli to słyszę w głosie- kupuję bez zagrychy...
Aha- wcześniej opowiedziałem dadze o tym, ze z tymi górami i flamenco jest blisko Wymarzyliśmy sobie z Asią, ze podróż poślubna będzie dwa tygodnie w Hiszpanii. Pierwszy tydzień gdzieś w Pirenejach, niekoniecznie hotele i kurorty ale właśnie blizej oryginalnej kultury, potem tydzień w barcelonie, Camp Nou i plaża i odpoczynek... I już dawno sobie wymyśliliśmy, że zwłaszcza w tych Pirenejach, gdzieś tam fantastycznie byłoby trafić do miejsca gdzie gra się flamenco czy genmeralnie takie klimaty, usłyszeć to na żywo, wieczorem, po jakimś fantastycznym dniu wspinaczki... a może i codziennie, gdyby się dało... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Sro Wrz 30, 2009 9:38 am Temat postu: |
|
|
Cieszę się, że niektórym podeszło Parę słów o wykonawcy i z czym to się żre. L'Arpeggiata to projekt niejakiej Christiny Pluhar, która zbiera wirtuozów z południowej Europy i wraz z nimi aranżuje wyszperane gdzieś w Śródziemnomorzu kawałki z XVI-XVII wieku, a przy ich wykonywaniu używają instrumentów z epoki, niejednokrotnie bardzo egzotycznych.
Ah, Vita Bella! ma ciekawą genezę, pochodzi bowiem z płyty La Tarantella - Antidotum Tarantulae. Podobno, kiedy w dawnej Italii ukąsił kogoś pająk, leczono go właśnie muzyką, wykonując w zależności od gatunku i rodzaju zatrucia rozmaite pieśni. Christina Pluhar z kolegami pozbierali takie kawałki, szperając po zapisach ludowych przekazów, trochę do tego dopisali, trochę unowocześnili i powstała naprawdę kapitalna płytka. Ah, Vita Bella! ma tutaj szczególną wymowę - ma "przekonać" ukąszonego, że warto jeszcze żyć, bo życie jest pięknie i nie warto go tracić. Doprawdy, świetny "kawałek" - usłyszałem go kiedyś na zajęciach i zakochałem się z miejsca. Sama płyta zresztą imho też wybitna i warta polecenia Moja nieobiektywna ocena to dycha! _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Wrz 30, 2009 6:59 pm Temat postu: |
|
|
ha wracam do zabawy.
Kawałek fajny. Od zespołu znam jedynie Man of Golden Words, które swego czasu Bizon zdaje sie bardzo zachwalał. I wolę tamten kawałek.
Ale dobra. Fajny gitara zwłaszcza pod koniec, wokale też mi się spodobały. Ogólnie kawałek jak najbardziej ok, ale ten zespół jest tak wychwalany że myślałem, że to coś większego będzie.
Ale przesłucham jeszcze kilka razy. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sro Wrz 30, 2009 7:09 pm Temat postu: |
|
|
Bardzo fajne. To co muminy lubią najbardziej. Dobre gitarowe granie i tyle mi straczy.
Powiem szczerze, że bardzo długo pozostawałem sceptyczny do grunge'u (efekt Nirvanowy), ale już parę razy zostałem zaskoczony przez inne zespoły tej sceny i bardzo mi się to podobało. Jestem na tak obecnie i pewnie niedługo będę poznawał.
co do pioseki jeszcze 5/6. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sro Wrz 30, 2009 7:36 pm Temat postu: |
|
|
Nie jest źle, początek bardzo obiecujący - fajne brzmienie gitary, ale potem jest tylko solidnie. Gitara mi się podoba, wokal w miarę, ale dla całego utworu lepiej by było, gdyby trwał o 2 minuty krócej...trochę się ciągnie. Coś w nim jednak jest, coś przyciąga.
Waham się między 5 a 6 / 10 _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Sro Wrz 30, 2009 7:48 pm Temat postu: |
|
|
Świetny numer, ale wolę inne MLB. Ten troszkę dla mnie za mało wyrazisty - ja wolę albo dynamiczne kawałki z przypierdzieleniem, albo rzewne ballady z łezką w oku -> 7/10 _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sro Wrz 30, 2009 9:36 pm Temat postu: |
|
|
| co tu dużo mówić - świetny zespół, świetny kawałek. po prostu bardzo dobre granie. 6/10 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sro Wrz 30, 2009 10:05 pm Temat postu: |
|
|
Coś pomiędzy Alice in Chains, Nirvaną, Panterą i Guns N Roses. Fajne, ale wtórne i raczej mało zaskakujące. Miłe po prostu.
4/10 _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Sro Wrz 30, 2009 10:22 pm Temat postu: |
|
|
| Więc teraz moja opinia... hmmm... gdybym mógł ocenić ten kawałek liczbą to bez wątpienia byłoby to 10/10. mój ulubiony kawałek tej grupy... najliczniej odtwarzany na last.fm.. ten utwór to wypadkowa zmieszania kiklu stylów... nad całym albumem Apple unosi się duch Guns 'N Roses, Led Zeppelin czy też Motley Crue... genialne riffy i końcowe solo Stone'a Gossard'a.. ogólnie końcówka utworu to swoisty eargasm dla moich uszu... być może to dziwne ale to jeden z ulubionych moich rockowych kawałków w ogóle. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sro Wrz 30, 2009 10:41 pm Temat postu: |
|
|
Generalnie kilka osób wychwala jak się da MLB ale nie do końca rozumiem tych zachwytów. Dobra,,, kawał dobrego rockowego grania ... ale właśnie.. tylko dobrego. Nic ponadto.... Miło się słucha, nawet bardzo miło, fajna gitara i wokal... gitara nawet bardzo ale to bardzo fajna.... więc 7/10 _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cinas91

Dołączył: 15 Paź 2008 Posty: 329 Skąd: Leszno
|
Wysłany: Sro Wrz 30, 2009 10:48 pm Temat postu: |
|
|
| Świetne, bardzo mi się spodobało, wspaniała gitara 8/10. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Paź 01, 2009 2:17 pm Temat postu: |
|
|
to, ze jestem fanem, czy wrecz maniakiem mother love bone, chyba nie jest juz tu wiekszym zaskoczeniem jak dla mnie to jeden z najwiekszych zmarnowanych talentow w historii rocka. no moze nie do konca zmarnowanych, bo jednak narodzil sie z nich pearl jam, no ale andy - andy byl takim cudownym wolnym ptakiem sceny seattle konca lat 80tych. niestety ta wolnosc go zgubila.
sam kawalek akurat nalezy do najmniej lubianych przeze mnie na ich plycie. gdybym chcial polecic ten zespol komus to zdecydowanie wybralbym inne numery - man of golden words, crown of thorns, stargazer, capricorn sister, stardog champion czy this is shangrila.
tu mamy wlasciwie nie wyrozniajace sie niczym specjalnie gitarowe granie typowe dla seattle przelomu lat 80tych i 90tych. bardzo slychac instrumentalnie to, co rok-dwa pozniej pojawialo sie na debiucie pearl jam. to, co rozni te dwa zespoly, to przede wszystkim zupelnie rozne glosy i podejscia do wokalu andy'ego i EV. to, co podoba mi sie w tym kawalku, to wejscie gitarowe i generalnie snujaca sie gdzies tam caly czas w tle gitara stone'a gossarda. to dosyc nietypowe dla takich w sumie jednak typowych kawalkow ze wlasciwie przez pol utworu gitarzysta gra sobie solo w tle, to jednak daje temu utworowi troche tej wyjatkowosci, ale mimo tego, wciaz pozostaje on jednym z nie tyle najslabszych ile z najmniej dobrych kawalkow na 'apple'. lubie, ale nie porywa jak inne z tej plyty. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Czw Paź 01, 2009 7:07 pm Temat postu: |
|
|
ok, moja kolej. coś sprzed paru lat... coś, co dla mnie jest bardzo inspirujące. uwielbiam solową twórczość tegoż pana, zatem wybór pada właśnie na jego utwór:
http://www.youtube.com/watch?v=h2Wv9bnBMAQ
miłego słuchania. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Paź 01, 2009 7:37 pm Temat postu: |
|
|
intro jakos do mnie nie przemawia. tzn jest w nim cos interesujacego, ale jest stanowczo za dlugie jak na moj gust. natomiast pod koniec fajnie sie hmm intensyfikuje? i az szkoda, ze nie przechodzi jakos plynnie w utwor wlasciwy. sam kawalek o dziwo dosyc chwytliwy. spodziewalem sie po fru czegos totalnie pokreconego i niestrawnego, a tymczasem ma to dosc ciekawy dzwiek i aranzacje oraz naprawde niezlą i chwytliwą melodie. i jest cholernie redhotchilipeppersowe, na wielu plaszczyznach - nawet wokalnie (chodzi o linie wokalu i sposob jego prowadzenia czesto)- ale takze bebny (chad chyba gral tak? to by wiele wyjasnialo). jakbym nie wiedzial kto to gra, to w ciemno obstawilbym, ze to jakis mniej znany kawalek rhcp i to jeszcze tego rhcp, ktore nagrywalo naprawde przyzwoite rzeczy. niezle klawisze.
nie powala mnie, ale podoba sie i w sumie po pierwszym przesluchaniu szczegolnie nie wzielo, ale sprobowalem ponownie i ... znowu... i zaczyna mi sie naprawde calkiem podobac. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Czw Paź 01, 2009 7:54 pm Temat postu: |
|
|
Swego czasu kochałem się w tej płycie, ale tego kawałka nienawidziłem. Imho był najgorszy i raczej przemawia za tym, że Shadows nie słuchać. Właściwie intro. Potem nawet fajnie się rozkręca. Ale intro okropne. Ode mnie 5/10. Wolę już Regret chociażby  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Czw Paź 01, 2009 8:17 pm Temat postu: |
|
|
Dość intrygujący wstęp.
Gitarowe wejście.... genialne, mocne, potężne... extra jednym słowem. Wstęp no chyba jednak o jakieś pół minuty za długi ale jakoś specjalnie to nie boli.
Wokal mnie nie irytuje (co też ta daga? ) a nawet pasuje... bardzo fajny moment wspomniany przez dagę 3:50...
No ale w sumie żadnych zachwytów raczej nie będzie poza bardzo fajnym graniem. Bardzo fajne to i tak dużo powiedziane. Dlatego też myślę, ze odzwierciedlającą oceną będzie .. ja wiem...7/10
Fajna perkusja ... no i jeszcze raz wokal.... klawisze.... tak... 7/10 _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Czw Paź 01, 2009 11:53 pm Temat postu: |
|
|
Wstęp w skali irytacji przebija Play The Game.
Potem jest fajna gitarka, ale to żadna nowość u Frusciante. I nic więcej tam się nie wybija dla mnie, ot kawałek do przesłuchania i zapomnienia. 3/6 _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Paź 02, 2009 6:35 am Temat postu: |
|
|
Wstęp zupełnie do dupy. Potem jest naprawdę fajnie, tylko znów nie słyszę wokalu Potem wchodzą strasznie redhotowe chórki, więc od razu ocena leci w dół, bo, jak pewnie zdążyło już parę osób na tym forum zauważyć, z uwai na niewsółmierną do wartości artystycznej popularnosć, rzygam Red Hotami prawie jak Nirvaną ;P Kiedy pod koniec powróciło to "chlapanie" bez namysłu wyłączyłem.
No a co do propozycji z repertuaru Mother Love Bone... Jeśli się nie mylę wydali oni jedną płytę... I musi to być płyta przezajebista, bo jak ładne kilka ic kawałków już znam, tak nigdy nie słyszałem żadnego poniżej poziomu "zajebiste". Z tym nie inaczej  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pią Paź 02, 2009 1:30 pm Temat postu: |
|
|
Bizon - tak, Chad gra.
A sam utwór... Cóż, za RHCP generalnie nie przepadam, a ten kawałek właśnie wydaje mi się dość w ich stylu. Intro jest tragicznie tragiczne, pewnie nie mierziłoby tak bardzo, gdyby było ze dwa razy krótsze. Utwór właściwy całkiem przyjemny, chociaż produkcja nie powala (chyba, że to kwestia you tube). Fajna gitara, ogółem strawny kawałek, ale nie taki znowu smaczny. 5/10 _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cinas91

Dołączył: 15 Paź 2008 Posty: 329 Skąd: Leszno
|
Wysłany: Pią Paź 02, 2009 4:16 pm Temat postu: |
|
|
Fajny wstęp , mnie również utwór przypomina dokonania RHCP. Przyjemny utwór, jednak nie podoba mi się zakończenie 6/10.
EDIT: Teraz mój utwór. Nie ma TOP 10 (i chyba raczej nie będzie ) tego zespołu, więc zapodaje tutaj. Wcześniej bardzo lubiłem ten zespół, jednak im więcej nowych grup poznawałem tym bardziej spadał w mym rankingu. Mimo wszystko kilka utworów nadal bardzo mi się podoba, oto jeden z nich:
LINK |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pią Paź 02, 2009 7:22 pm Temat postu: |
|
|
Mało finezyjne, szczególnie ten toporny, hm, refren chyba. W zwrotkach jest miejscami fajnie prowadzona melodia, tylko co z tego, skoro śpiewa ją ten smęciarz. Generalnie nudno i ślamazarnie.
Końcówka troszkę lepsza, może dlatego że Chris Martin siedzi cicho. Jak to było w "Family Guy", lista celebrytów, których nienawidzi Peter Griffin: Iksiński, Igrekowski, Chris Martin, Kowalski, Chris Martin Ponownie, Ktośtam, (...), Rodzice Chrisa Martina, Przodkowie Chrisa Martina
Generalnie, ten zespół ma 2 naprawdę dobre kawałki ("The Scientist" i "Fix You"), sorry. Ten jeszcze nie jest tak tragiczny jak np.: "Don't Panic", więc łaskawie dam nieco wyższą ocenę, plus jeszcze ta miejscami ładna melodia i troszkę fajniejsza końcówka
4/10 _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pią Paź 02, 2009 7:34 pm Temat postu: |
|
|
Generalnie rzecz ujmując.... znam pierwsze 3 płyty (na bodajże 4)... nie znam vivy czy la vvidy czy jak to tam szło... to co teraz było takie popularne. Nie przyszło mi tego jeszcze poznać. Ale ja nie o tym. Coldplay lubię a nawet lubię bardzo. Jest to jeden z tych zespołów których mi się słucha bardzo przyjemnie bez szukania nie wiadomo jakich technicznie zajebistych wstawek, których słucham dla przyjemności i tylko przyjemności od wielkiego święta czyli rzadko ;p
Jest na pewno kilka lepszych utworów od tego ale... ten bardzo, bardzo lubię. Takie niezobowiązujące takie zwykłe ale przez to takie fajne.
Wstęp (chyba nawet tak się płyta któraś zaczynała) bardzo mi odpowiada. Nie jest nawet za długi, a przejście w odpowiednią część takie ... fajne ;p
Bardzo lubię wokal wokalisty W sumie nie ma się nad czym zachwycać wyszczególniając cokolwiek. Bardzo fajny utwór, za tę prostotę, za nic zniewalającego a jednocześnie utrzymujący jakiś tam poziom. Lubię i to bardzo, a jako, ze nie słuchałem już długo długo chyba sobie teraz posłucham coś więcej. Jakieś właśnie coś co wspomniał lemur, jakieś For You a może nawet całe płyty.
8/10
Wiem, wiem, że dużo lepsze utwory technicznie i nie wiadomo co jeszcze dostawały 7 czy nawet 6... mam to gdzieś ... no w sumie może jednak trochę za wysoko ale bardzo lubię i tego mi się nie zmieni od tylko dlatego, że w porównaniu do dajmy na to jakiegoś DT ten utwór jest mniej zaawansowany technicznie i nie wiadomo co. Lubię i znów bez gadania 8/10
Ave
A top 10 Coldplaya jak najbardziej ma być _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Pią Paź 02, 2009 7:52 pm Temat postu: |
|
|
| le_mmor napisał: | | Generalnie, ten zespół ma 2 naprawdę dobre kawałki ("The Scientist" i "Fix You"), sorry. Ten jeszcze nie jest tak tragiczny jak np.: "Don't Panic", więc łaskawie dam nieco wyższą ocenę, plus jeszcze ta miejscami ładna melodia i troszkę fajniejsza końcówka |
Bo jesteś głupi i nie masz gustu.
A, swego czasu często sobie powtarzałam ten utwór. Ale uważam, że "A Rush Of Blood To The Head" ma lepsze kawałki, łącznie z tytułowym chociażby. Fajna jest dynamika "Politik", ale generalnie spośród utworów Coldplaya jak dla mnie przestał się wybijać (prawda, że grają dość jednostajnie, żeby nie powiedzieć, że na jedno kopyto - ale jak ktoś polubi jedną płytę, to przynajmniej polubi wszystkie ). Co do Vivy La Vidy to trochę inny album niż poprzednie i ma tam niezłe akcenty, które przeciwnikom Coldplaya mogą się spodobać; ale to już temat na kolejną dyskusję, myślę.
Ot, 7/10
A top10 Coldplaya ma być, ale po The Clash (FENDER!!! no błagam, kiedy Ty to wreszcie zauważysz )
P.S. Napisałam do autora tematu z prośbą o wepchnięcie mnie do kolejki. To wystarczy, czy jest jakaś klika, w którą trzeba się wkupić? _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Paź 02, 2009 8:06 pm Temat postu: |
|
|
trzeba jeszcze hmmm a nic niewazne <boi sie prokuratora>
akurat kolejka sie konczy na obecnym zapodawaczu, wiec jutro wypada twoja kolej w takim razie na sam koniec pierwszej rundy (chyba, ze kolejna osoba sie wtryni w ostatniej chwili na koniec listy )
co do kawalka: zieeeeew, o to juz koniec? cholera, przysnalem nie no, serio. nuda jak dla mnie. nic sie nie dzieje. jednostajny rytm, monotonia i lekko senna aranzacja niestety sprawiają , ze absolutnie nie dla mnie ten kawalek. ja czasami lubie monotonne kawalki wkrecajace tym samym rytmem i motywem (audie(?) - again), ale tu nic takiego nie ma miejsca. fortepian jest spoko, ratuje ten kawalek od totalnej nudy, bo ladnie brzmi, ale gra ciagle to samo i topornie mocno wiec bez ekscytacji, nawet jesli chodzi o ten instrument, ktorego wykorzystanie w rocku bardzo lubie. no wlasnie, w rocku...
wokal mdly do bolu, nie znosze wokali tego goscia, zadnej ekspresji, zadnych emocji, brrrrr. takze ten tego... sorry, kompletnie nie moja bajka umocnilo mnie to tylko w przekonaniu, ze to jest jeden z najbardziej przereklamowanych zespolow na swiecie. nie slyszalem az tak wiele, ale wszystko, co slyszalem bylo dokladnie jak to - miałkie, nudne, bez emocji, plaskie jak klata 10latki. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pią Paź 02, 2009 8:09 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | | trzeba jeszcze hmmm a nic niewazne <boi sie prokuratora> |
Eeee tam
Wszystko da się załatwić, ile masz wielbłądów?
| Bizon napisał: | | wokal mdly do bolu, nie znosze wokali tego goscia, zadnej ekspresji, zadnych emocji, brrrrr. takze ten tego... |
Kocham Cię _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|