| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Wrz 23, 2009 8:12 pm Temat postu: |
|
|
generalnie nic nowatorskiego. balladka jakich mnostwo z delikatnym wstepem i przylozeniem mocniejszym w dalszej czesci. takich utworow jest mnostwo. natomiast generalnie milo sie slucha. nie zmusza mnie do przesluchania ponownie (chociaz za jakis czas, kto wie), ale tez na pewno nie odrzuca. tekst niezbyt wyszukany, ale bym sie nad nim szczegolnie nie znecal. niektore fragmenty faktycznie zalatują kiczem i częstochową lekko, ale jakos nie daje mi specjalnie po uszach ten tekst, a zdarzają sie czasem kawalki, ktorych nie moge przez tekst sluhac, bo mnie mierzi. ja generalnie slipkonta nie lubie, meczy mnie muzyka, z jakiej są znani. dlatego dla mnie ten kawalek jest lepszy niz inne tego zespolu, ktore slyszalem.
jesli chodzi o glos, to zgodze sie, ze wokalistow o zblizonych warunkach jest w rocku i metalu wielu, a jeszcze wiecej pewnie o wiekszych mozliwosciach. ale ja coreya glos lubie w takich wlasnie numerach. podoba mi sie ta barwa, mimo ze nie jest w zaden sposob wyjatkowa. dlatego wlasnie lubie niektore kawalki stone sour, bo tam moge uslyszec jak ten gosc faktycznie spiewa, a nie drze ryja. i podobnie jest tu. wiec generalnie moja ocena pozytywna, chociaz bez szalenstw. z pewnoscią nie jest to kawalek, ktory by zostal w glowie jakos, nie ma w sobie tego czegos, co by sprawilo, ze zostaje w pamieci. instrumentalnie przewidywalny w sumie i bez szału, linia wokalu bardzo przewidywalna. ale jednak jako calosc milo sie slucha.
troche rozczarowuje finał. niby sie rozpedza, napiera ciezaru i nagle przedwczesny wytrysk, bo mozna bylo jeszcze troche poszalec.
ps: i faktycznie, ten fragment od 2:55 fajnie brzmi, troche mi przypomina przez moment improwizacje w koncertowych wersjach crazy mary, jak mike i stone grają razem z boomem. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sro Wrz 23, 2009 8:28 pm Temat postu: |
|
|
Kawałek nie najgorszy, ale dla mnie totalnie nieoryginalny. Zagęszczenie metafor (w dodatku tak banalnych) na samym początku zdecydowanie zbyt duże, całościowo tekst też trąca banałem, ale czytałem/słuchałem już gorszych treści.
Muzycznie dość dobrze, przyjemne gitary tu i tam. Generalnie dobrze, że utwór nabiera ciężkości, ale trochę mi przy tym jaj brakuje - za ciężarem nie idzie moc, nie idą emocje.
Wokal poprawny, a we fragmencie "So if you love me (...)
My smile was taken long ago / If I can change I hope I never know" nawet słyszę nutkę dramatyzmu, fajnie brzmi.
Po zmianie skali na dziesięciostopniową - 5,5/10. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Wrz 23, 2009 8:36 pm Temat postu: |
|
|
Piosenka ze Spidermana - prawdopodobnie We Are wokalistki występującej jako Ana, jedyna, jaka jakoś minimalnie z tej serii mi się z tym utworem jakoś kojarzy  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Sro Wrz 23, 2009 9:36 pm Temat postu: |
|
|
Ballada na bardzo średnim poziomie - porównywalnie porusza mnie Disappear Nie wsłuchuję się zwykle w tekst utworu, dlatego za to nie obniżę noty końcowej, pozwolę se natomiast uszczknąć oczko za daremne foteczki
5/10 _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sro Wrz 23, 2009 9:45 pm Temat postu: |
|
|
WTF. is this man?!
Jezu, pamiętam jak w I klasie gimnazjum jaraliśmy się tym, jak Slipknot potrafił robić konkretną siekę z mózgu, jak miażdżył po całości. Teraz to brzmi jak jakiś zasrany Nickelback.
2/10
Tylko z sentymentu do tego zespołu. O ile to nadal ten sam zespół. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sro Wrz 23, 2009 10:36 pm Temat postu: |
|
|
Jeśli coś zostało porównane do Nickelbacka, to znaczy, że ten wątek trzeba zamknąć i zdezynfekować _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Czw Wrz 24, 2009 1:10 am Temat postu: |
|
|
Starałem się ze trzy razy przesłuchać by jakoś tak rzetelniej ocenić wartość tego utworu, ale za każdym razem nie chwytał. Taki zwykły, niewyróżniający się. Słuchając go czytałem opinie, ale chyba można było od tak się domyśleć, że po tak snutym wstępie w którymś momencie wybuchnie. Przwidywalnie, bez jaja (choćby jednego), po za tym sama marka zespołu nie najlepiej świadczy.
Sorry, ziutosław ale chyba 1.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Czw Wrz 24, 2009 2:39 pm Temat postu: |
|
|
Chciałem się rozpisać jakoś, ale chyba nie potrafię, co jest już znaczące. Musiałbym powtórzyć za resztą - przewidywalność i miły wokal, dlatego brzmi jak milion innych (Nickeblack to dobre porównanie). Jest parę ładnych melodii, jak akustyk na początku, i dałoby się z tego zrobić piękny utwór, ale niestety. To, co zaczyna się w 2:52 jest ciekawe, interesujące brzmienie, ale jest to niestety krótkie.
Utwór jest generalnie dosyć chwytliwy, ale jeśli będę chciał znaleźć coś podobnego, nie będę miał problemu. W tym główny problem.
Byłem pewien, że Ziutek wrzuci coś Scorpionsów, ale okazało się, że jest jeszcze gorzej.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Wrz 24, 2009 4:16 pm Temat postu: |
|
|
Scorpionsi byli następni w kolejce  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Czw Wrz 24, 2009 7:03 pm Temat postu: |
|
|
Ilu z Was domyśliłoby się, nie widząc podpisu, że ten sam człowiek był gitarowym wymiataczem w Megadeth?
Marty Friedman - Bittersweet
Niecały sześciominutowy utwór, kilka(naście) instrumentów. Trudno określić, jaki to gatunek, ale całość na pewno spaja rock. Trochę patosu, ale ani sztucznego, ani pustego. Cały album Introduction w podobnych klimatach. Gorąco polecam. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Czw Wrz 24, 2009 7:29 pm Temat postu: |
|
|
| Dobre ale bez zachwytu... początek w sumie najlepiej mi odpowiada... no i właśnie ten patos... jak dla mnie kawałek "uśpiony" nieco... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Czw Wrz 24, 2009 8:32 pm Temat postu: |
|
|
Słucham.,... brat krzyczy: To przypomina muzykę z filmu Spragnieni Miłości.
I coś w tym jest na wstępie te japońskie klimaty, przypadło mi do gustu. Coś co słucham dla odprężenia. Nie dłuży mi się. Melancholijny klimat. A gitara potem dla mnie jak w wynurzeniach Briana w Guitar Solo tylko tu z lepszym efektem, bo nie usypiam Utwór sam raz do ścieżki dźwiękowej filmu typu Hero czy Ukryty Smok...
Ocena 6/10 _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cinas91

Dołączył: 15 Paź 2008 Posty: 329 Skąd: Leszno
|
Wysłany: Czw Wrz 24, 2009 8:43 pm Temat postu: |
|
|
Naprawdę niezłe, utwór ma fajny klimat. Najbardziej podoba mi się początek , myślę, że jeszcze do niego wrócę, a być może sięgnę po cały album.
Ocena 7/10
Aha, prosiłbym o dopisanie mnie do listy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Wrz 24, 2009 9:11 pm Temat postu: |
|
|
Wstęp bardzo fajny, muzyka jakby ilustracyjna, bardzo niby filmowa...
Bardzo fajne.
7/10 bez gadania, zastanawiałem się nawet nad 8... Moze jak posłucham jeszcze ze dwa razy- kto wie?
Mówicie orient- ja słyszę... czasem żydowski kliamat...?
Usypiające? W życiu. Patos jest- ale faktycznie jakiś uzasadniony, melodia na tyle ciekawa, ze można go wybaczyć a nawet pasuje. Bo nie ma nic gorszego niż nadawanie banalnej melodii jakiegoś głębszego sensu, którego nie ma... Wiadomo o jakim utworze mówię...
Bardzo ilustracyjne, bardzo ładne.
edit
Zmień na 8/10. Bardzo ładne.
Guitar Solo? Gdzie!!!!??? Tam Brian tylko jakieś akordy gra z echem, tudzież inne takie- tu masz linię melodyczną, która dokądś prowadzi, wcześniej graną przez inne instrumenty itd. Nie widzę żadnych zbierzności- poza... instrumentem...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Czw Wrz 24, 2009 9:20 pm Temat postu: |
|
|
Bardzo nastrojowy, melancholijny i przestrzenny kawałek, czyli dokładnie taki, jakiego się po Misiu spodziewałem. Wstęp bardzo ładny, smyki mi się strasznie podobają, poza tym inteligentnie wykorzystane klawisze, które dodają patosu, ale nie tego banalnego, tylko tego idealnie pasującego do tego typu muzyki. Gitara też przyzwoita. 7,5/10.
PS: Aż żałuję, że jestem następny w kolejce . _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Czw Wrz 24, 2009 9:22 pm Temat postu: |
|
|
Klimat faktycznie filmowy, ilustracyjny
Orientalnie na początku, a potem to rzeczywiście troszkę żydowsko się robi jak wschodzą te skrzypki
Wejście gitary bardzo ładne, wyraziste, mi się skojarzyło z "Sanctusem" Lacrimosy. No, a orkiestra potem dopełniła tej konotacji. Śliczny moment, zaprawdę. Taaaaak, jest naprawdę pięknie, już jednak zdecydowanie nie filmowo.
Jeden z lepszych utworów, które pojawiły się w tym wątku
8.5/10 _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Czw Wrz 24, 2009 9:27 pm Temat postu: |
|
|
Schemat podobny do poprzedniego podanego kawałka, no ale... Zupełnie inna klasa! Na początku jest rzeczywiście ciut sennie, jednak jak wybucha to masakra i ta subtelna końcóweczka, miodzik zarąbista gitara.
Aż miałem przed oczami wszelkie klimatyczne motywy z gier (od Sybierii zaczynawszy poprzez Dungeon Siege'a a na Maxie Paynie skończywszy). Doprawdy niezły kawałek Misiek, troszkę się bałem że nas jakimś 35 minutowym smętem zaatakujesz , ale to naprawdę pozytyw wielki.
5/6 _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Czw Wrz 24, 2009 9:49 pm Temat postu: |
|
|
Początek BARDZO, BARDZO - medytacyjny, spokojny, senny właśnie. Nabrałem apetytu na więcej. Od ok. 2:00 robi się intensywniej, co już mniej mnie kręci, ale też źle nie jest. Kojarzy mi się ten utwór miejscami z El Condor Pasa Ale jest fajnie i nietuzinkowo: 7/10 _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Wrz 24, 2009 10:15 pm Temat postu: |
|
|
marty friedmana znam glownie oczywiscie z megadeth, ale tez z jego wymiatania wspolnie z jasonem beckerem w cacophony. z tej strony go nie znalem i jest to zdecydowanie zaskoczenie. sam poczatek bardzo kojarzy mi sie z hinduskimi brzmieniami i ravi shankarem (ojcem niejakiej nory jones ) wlasciwie te pierwsze dwie minuty niczym muzyka klasyczna. dalej tez wiele nie odbiega. dla mnie ten utwor to takie wlasnie nieco nowoczesniejsza muzyka klasyczna, jesli cos takiego w ogole istnieje partie gitarowe przypominają mi muzyke do k2, ktorą bardzo lubie (vide moj top soundtrackow).
nie jest to kawalek, ktory by odebral mi mowe, czy olsnil jakos mocno, natomiast na pewno slucha sie go z duzą przyjemnoscią. troche momentami brzmi jak wczesne plyty malmsteena, w sensie wykorzystania podobnego typu klawiszy na przyklad, no i sam styl gry na gitarze tez tutaj w sumie malmsteenowy, oczywiscie raczej z tych mniej onanistycznych utworow szweda heh a ze ja wczesnego malmsteena lubie, to i ten kawalek do gustu generalnie nawet mi przypadl. szczeka z zachwytu nie opadla, ale jest mocno pozytywnie. jestem zaskoczony wszechstronnoscią kompozytorską tego czlowieka (jesli to jego wlasny kawalek, a nie cover). jest w tym duzo patosum ale patosu strawnego, moze dlatego, ze nie okrasza tej muzyki jakis cudowny tekst o glodujących murzyniątkach <nod nod> i dzieki temu nie robi sie komicznie. <a teraz wraca do megadeth z friedmanem w skladzie i podspiewuje pod nosem "crush 'em"> _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pią Wrz 25, 2009 7:00 pm Temat postu: |
|
|
Nie bijcie za mocno .
Toto - Kingdom of Desire
Tytułowy utwór z najcięższej płyty zespołu. Według mnie kompozycja dość klimatyczna, rozsiewająca aurę tajemniczości.
No i -
"They say the king of love sleeps on a velvet bed
My sheets feel like sandpaper
And my pillow feels like lead" <3
Oczywiście slideshow na you tube ma się tak do tekstu jak Freddie do kobiet, ale to jedyna dostępna wersja z tekstem i jakościowo chyba też najlepsza. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Pią Wrz 25, 2009 8:13 pm Temat postu: |
|
|
Słuchałam, nie patrzyłam co tam leci.
Albo to znałam już, albo znam bardzo podobną piosenkę takie moje skojarzenie. Porcja fajnego rocka, jakaś odmiana po ostatnich propozycjach. Sam raz wpasowała się w klimat dzisiejszego dnia dla mnie.
Jak zawsze w Toto świetna gitara nie dziwie się, że Brian podziwia Stevea Lukathera.
Jak ktoś zna tylko Toto od strony Afryki to się może trochę zdziwić, że to ten sam zespół. Ale z Queen tak samo bywa  _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Pią Wrz 25, 2009 8:15 pm Temat postu: |
|
|
| a mnie się to skojarzyło z brzmieniem Pink Floyd z czasów A Momentary Lapse.... fajny kawałek... przestrzeń, przestrzeń przede wszystkim... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Pią Wrz 25, 2009 10:51 pm Temat postu: |
|
|
Niezłe - może nawet warto się tym Totem zainteresować. Słyszalny ciężar już od pierwszych sekund. Kawałek jako całość nic oryginalnego, ale w swojej szufladce prezentuje się bardzo dobrze. A slideshow miejscami niczego sobie Niech będzie 7+/10 (muszę być ostrzejszy w ocenach, żeby potem 10/10 przyznawane moim kawałkom robiło odpowiednie wrażenie ). _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Wrz 25, 2009 10:54 pm Temat postu: |
|
|
przypomina mi nieco solowe kawalk glenna hughes'a z jego plyt z lat 90tych. nie powalil mnie. niezly kawalek, ale nie ma w nim nic, co by mnie porwalo. dosyc przewidywalny muzycznie, chociaz sprawnie zagrany. troche zbyt rozwleczony jak dla mnie. nie ma tam nic, co uzsadnialoby ponad 7 minut. zdecydowanie lepiej by bylo jakby trwal kolo 5 powiedzmy tekstowo nic szczegolnego, ale tez nie kazdy kawalek musi byc lirycznym arcydzielem.
na pewno jest to jakas odmiana w stosunkudo tego, co znam i co mi sie kojarzy w zwiazku z tym zespolem (a jest tego bardzo malo i tylko najwieksze hity).
ogromny minus za najbardziej oczywisty i wyswiechtany rym na ziemi - fire/desire ghrrrrrr. ile mozna?
w zwrotkach jak dla mnie jednak za malo sie dzieje .jedna taka zwrotka ok, ale w nastepnych juz by mogla jakas zmiana sie pojawic w podkladzie, bo troche nudnawo. w sumie najbardziej podoba mi sie koncowka, mniej wiecej od 6:00.
generalnie bez szalenstw, przyzwoicie. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pią Wrz 25, 2009 11:04 pm Temat postu: |
|
|
A mi się nawet pdooba. Fajny klimat tego kawałka i dość mrocznie jest. Podoba mi się gitara i dodatkowo refren jakoś wpada w ucho. Przy tym czym znane jest Toto wychodzi zdecydowanie na plus, ale przy tym co znam już mniej zdecydowanie.
ode mnie 4/6 _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|