| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Sty 25, 2010 12:15 am Temat postu: |
|
|
Foch na Bizona, bo spalił ciekawostkę, z którą czekałem do reanimacji Zagadek Muzycznych
Hamill - no początek mi się naprawdę podoba, świetne melodie, wokal, potem wszystko zwalnia i też miło... Niech zgadnę - gość poza śpiewaniem jest basistą? Bo cholernie tu tego basu dużo i nie powiem - podoba mi się to Zwłaszcza fajnie się robi, jak wchodzi basik na przesterze. Ogólnie świetne, z momentami, ale rzeczywiście trochę trzeba czasu i przesłuchań by to ogarnąć, bo kawałek niezwykle bogaty. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Sty 25, 2010 12:31 am Temat postu: |
|
|
to mozesz mi dopisac jeden punkt bo bym zgadl przecie nie bedzie reaktywacji zagadek chyba, ze na jakichs zdrowych psychicznie zasadach hehe ale chyba duzo jeszcze trzynastek roman przeleci zanim to nastapi  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Pon Sty 25, 2010 6:57 pm Temat postu: |
|
|
Od razu mówię, że Hammill to jest dla mnie pewniak na najwyższą możliwą ocenę. Więcej szczegółów, kiedy dojdę do tego linka, bo na razie utknąłem na Accept chyba
Accept - Princess of the Dawn - takie to... średnie. Druga połowa utworu znacznie ciekawsza, pojawia się parę niezłych riffów, ale nie oczarowało mniue to specjalnie. Ot, kawał porządnego metalu, ale bez rewelacji. 6/10
Marillion - The Invisible Man - być może stracę wszystkie plusy, jakie mam u wasdfg7, ale nie lubię Marillion po-Fishowego. Brave - ok, jeszcze trawię, ale Marbles już nudzi mnie strasznie. A ten kawałek jest bardzo typowy - H. pośpiewa coś smutnego, potem Rothery ładnie zagra na gitarze, tak przez paręnaście minut. Nic w tym odkrywczego, progresywnego (chociaż Marillion z Fishem niby też zbyt rewolucyjny nie był, bo zżynali z Genesis, ale miało to jakiś urok przynajmniej ). Nuda. Niestety, chociaż plusy by się znalazły - na przykład ten moment, kiedy wszystko tak przyspiesza. Bas jest w tym fragmencie świetny. Ale poza tym - marnie. 4/10
Iron Maiden - The Thin Line Between Love & Hate - bardzo lubię Brave New World, chociaż gdybyś dał np. Nomad albo Ghost of Navigator - może i nawet 10 bym dał. To też jest bardzo dobre (refreny!), ale brakuje mi czegoś. Błysku, który ma np. Paschendale albo Aces High. Ale to i tak wysoki Ironowy poziom - 8/10
Lacrimosa - Ich verlasse heut' dein Herz - absolutnie uwielbiam. Język niemiecki - pasuje jak ulał. Nawet powiem więcej - tworzy specyficzny klimat (jak banalnie brzmiałoby to samo po angielsku!), zwłaszcza, kiedy raz w całej piosence pojawia się żeński głos - ciary! Gitary - bajka. Kiedy pod koniec pojawiają się "blasty" - kosmos. Elodia to arcydzieło Lacrimosy, a ten kawałek to diament. Chociaż może Sanctus jest piękniejszy, aaale... 10/10. Chociaż myślę, że postawiłem tę samą ocenę dużo słabszym kawałkom wcześniej - powinno być może 11/10? 12? Zresztą, bez sensu już gadam. Mistrzostwo świata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Pon Sty 25, 2010 9:58 pm Temat postu: |
|
|
Moja propozycja na dzisiaj
Scorpions- Alien Nation
Czyli mniej znany kawałek znanego zespołu Z dość niedocenionej, aczkolwiek świetnej płyty Face The Heat. Opener albumu, znakomitym riffem wgniatający w glebę
Kiss
Zacny kawałek, jeden z moich faworytów w dorobku tej grupy. Spokojny poczatek przeradzający się w typową hardrockową jazdę, ze świetnym riffem i bardzo dobrze grającą sekcją rytmiczną, która na swój sposób napędza ten kawałek- bas tu znakomicie brzmi. Wokalnie bez zastrzeżeń, co do chórków, to mi jak najbardziej pasują 8/10.
Peter Hammil
Prog trzymający poziom, dużo odniesień do Crimsonów w tym kawałku. Wokalnie po 10 minucie mam skojarzenie ze Starless No i ten saksofon, przewijający się co jakiś czas i nadający melancholijny klimat. Klawisze na plus, co prawda typowe, ale jednak przyjemnie się ich słucha. Ten mocniejszy, króciutki fragment pod koniec bardzo mi się spodobał, tak samo jak schizowana jazda z użyciem mnóstwa instrumentów od 8 minuty do mniej więcej 9:20. 8,5/10. _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"

Ostatnio zmieniony przez RockFan90 dnia Czw Sty 28, 2010 6:18 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Pon Sty 25, 2010 10:11 pm Temat postu: |
|
|
Scorpions - zacny kawałek rocka, jednak to jeden z tych charakterystycznych wokali nie ma co, fajne intro na perkusji, no i gitara fajnie zasuwa od samego początku. Podobne to do jednego polskiego kawałka, pewnie nasi to ściągnęli (tytuł mi wyleciał z głowy). Brakuje mi mocniejszego w tym kawałku wokalu, takiego wrzasku budzącego potępionych... ok.3,30 fajny moment
ocena 7/10 (coś ostatnio za dobre oceny stawiam) _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon Sty 25, 2010 10:17 pm Temat postu: |
|
|
Scorpions - jest to ta twarz Scorpionsów, którą bardzo lubię, a której niestety znam bardzo mało. Wspaniałe gitary, bardzo dobra perkusja, wokal oczywiście charakterystyczny, ale zgadzam się z Dagą - tu pasowałoby coś bardziej zadziornego. Cholera, muszę zgłębić Skorpionów, muszę... 7,5/10. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Wto Sty 26, 2010 12:29 am Temat postu: |
|
|
Przepraszam za wszystko, za spóźnienie i ciągłą opieszałość w ocenianiu, ale na razie czuję, że życie mnie usprawiedliwia. Kiedyś przyrzeknę uroczyście poprawę, a potem to zrealizuję
Pain of Salvation - Disco Queen
Ukłon w stronę fanów progresu. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Sty 26, 2010 8:13 am Temat postu: |
|
|
Alien Nation - o ja pierdzielę, jak ten riff wgniata... Może nie moje top10 Scorpionsów - ale top 20 na bank, a przy tak genialnym zespole - to dużo Riff na samym początku wymiata, a gdy wchodzi sekcja rytmiczna - miażdży. To jak ten kawałek kroczy... Poza tym świetne brzmienie (jak i na całej tej płycie) Kapitalna rzecz z potencjałem na bycie hitem, ale cóż, nie było to Wind of Change ani Send Me an Angel, to się nie podobało...  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Wto Sty 26, 2010 11:02 am Temat postu: |
|
|
Scorpions
kawałek, który jest o niebo lepszy niż kawałki Scorpions znane w tym czasie takie jak te które podał Ziutek, ale też do największych klasyków zespołu z przełomu lat 70 i 80 brakuję trochę, podobają mi się mocne gitarowe riffy, świetny jak zawsze Meine, fajne zwolnienie w środku i mocne gitarowe solo ,ogólnie na pewno bardzo dobry utwór 8,5/10
ode mnie....
Twisted Sister-Burn in Hell
USA 1984 r.
http://w595.wrzuta.pl/audio/0ZJYFiWueO3/twisted_sisters_-_burn_in_hell _________________ Someone Chasing I Cannot Move |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Vinyl84
Dołączył: 24 Sty 2010 Posty: 10 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: Wto Sty 26, 2010 12:30 pm Temat postu: |
|
|
Scorpions- Alien Nation - MUSZĘ się kiedyś dokładnie przyjrzeć tej grupie... Utwór mi się podoba. Daję tak mniej więcej 7/10
Pain of Salvation - Disco Queen - początek świetny. Potem również nie najgorzej. Również muszę się bliżej kiedyś przyjrzeć tej grupie Na razie daję 6.5/10
Twisted Sisters - Burn In Hell - troszkę średnie toto... Ale mimo wszystko daje radę. Jak dla mnie 5.5/10
A ode mnie macie coś takiego
Steelover - Give It Up - zespół który odkryłem dzięki "spadkowi" po chrzestnym mojej siostry.
http://www.youtube.com/watch?v=pwpbBWQ330M&feature=related |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Wto Sty 26, 2010 1:34 pm Temat postu: |
|
|
Poniekąd robię sobie tu miejsce na oceny, ale Vinyl84 - najpierw trzeba się dopisać do kolejki i czekać na swoją kolej - śledź pierwszy post. ; )
Kochankowie z ulicy Kamiennej - Anna Prucnal
Faktycznie czuję się jakbym był w jakimś barze umieszczonym w piwnicy i taka muzyka leci ze sceny. Wokal momentami pełen ekspresji ale nie dla mnie taka muzyka. Chociaż złe to to nie było, przesłuchałem do końca. 4,5/10
Petula Clark - DownTown
Bardzo przyjemny kawałek, fajny, taki lekki. Od razu sobie wiosnę skojarzyłem, a lubię myśleć o tych klimatach, gdy za oknem ciemno i zimno. 6,5/10
Blackfield - Cloudy Now
Ciekawe. Znowu bardziej pesymistyczne, wolne granie od Atrusa. Po tych dwóch minutach szczerze się zdziwiłem i pomyślałem "już koniec?!" ale niespodzianka na koniec. 7,5/10 fajnie się wlecze.
KISS - Black Diamond
No, to Kiss znam. Nigdy jakoś nie miałem ochoty poznać. Ale tu fajne gitarowe granie. Dobry hard rock, ostatnio w sumie tego słucham, tylko UFO wałkuję. 7,5/10 coś koło tego.
Peter Hammill - A Louse Is Not A Home
Hammilla wszędzie poznam, głos i styl śpiewania bardzo charakterystyczny jak dla mnie. Nie jestem jakimś wielkim fanem choć czasem Van Der Graaf Generator lubię sobie puścić. Trochę awangardowe granie, lubię, choć nie toleruję większych ilości. 8/10 bo jednak nie nudzi jak na te 12 minut. A po 4 minucie dopiero się zaczyna.
Disco Queen - Pain of Salvation
No nie, nie. To mi faktycznie bardziej przypomina Disco niz metal progresywny. 3/10
Scorpions - Allen Nation
Od tej strony ich nie znałem. Ale bardzo dobry hard rock, ciekawy riff, świetne gitary. 8/10 muszę się kiedyś za nich zabrać
Steelover - Give It Up
Łatwo wpada w ucho. Glam rock lat 80? Fajnie czasem posłuchać, ogólnie nie mam nic na przeciwko, wręcz przeciwnie. 6,5/10
Ostatnio zmieniony przez KrzysiekP dnia Pią Sty 29, 2010 7:42 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Wto Sty 26, 2010 5:44 pm Temat postu: |
|
|
Placebo - Follow The Cops Back Home - nie takie złe. Wokal - to pierwszy poważny minus. Emo, nie emo, ale czegoś takiego bardzo nie lubię. Podoba mi się nawet podkład, szczególnie na początku. Tylko że to takie oczywiste, w którą stronę pójdzie, że będzie robić się gęściej i histeryczniej. Absolutnie do przewidzenia. Ot, takie plumkanie, 6/10
Coven - Black Sabbath - Krzyśka link nie działa, ale gdzieś na YT znalazłem. Pfff, dobre to. Kompletna psychodelia. Wokal całkiem, całkiem (chociaż wolę tę panią z Jefferson Airplane, wyleciało mi nazwisko z głowy). Ma ten okultystyczny klimat. 8/10, bo lubię taką muzykę.
Nick Cave and the Bad Seeds - And No More Shall We Part - a ja się trochę wyłamię - jakoś mniej lubię tę płytę od np. Boatman's Call czy Let Love In. Chociaż akurat ten kawałek lubię (I sat sadly by her side, Fifteen Feet też dają radę), tekstowo świetnie, wokalnie rewelacja, ale to nie jest moja ulubiona strona Cave'a. Wolę tego szaleńca śpiewającego Ballady Morderców 7/10
Iron Maiden - Strange World - o tak. Uwielbiam debiut Maidenów, powiem nawet, że to obok 7th sona mój ulubiony ich album. Solówka przepiękna, DiAnno śpiewa najlepiej jak umie, i wszystko ma taki ulotny, ale przyjemny klimat. Bez ciężaru, za to z ogromnym ładunkiem emocji. 9/10, chociaż w zależności od nastroju to mogłoby być i 10/10. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Wto Sty 26, 2010 8:55 pm Temat postu: |
|
|
Disco Queen - Pain of Salvation
Takie niewiadomo co... dance z rockiem ten piski w refrenie jak Lordi, klimat jak panowie z Rammstein. Qndzia nie tego się po tobie spodziewałam. Ogólnie nic wysokich lotów jak dla mnie. Bardziej bawi mnie Ametria. I zdecydowanie za długie jak na takie klimaty. Wokal, klawisze, refren, syntetyczne dźwięki
ocena 4/10
Twisted Sisters - Burn In Hell
Powoli się rozkręca, powoli... wkracza gitara... najpierw takie mroczne.... rozkręca się, ale ciągle nie przyciąga mojej uwagi... i od ok.3,45minuty ten samotny rytm i podśpiewywaniem i to mi się podoba, fajne, ciekawe i brakuje takiego grzmotnięcia na sam koniec aby obudzić
ocena 6/10
Steelover - Give It Up
Kolejny jakiś hard rockowy kawałek, czy wy niczego innego nie słuchacie (inne słucha Bebe i Lemur) szybki rytm, wokal typowy takich kawałków nic co bym zapamiętała i rozpoznała, przy tym AC/DC to jest cud charakteryzacji jakaś taka dziwna produkcja kawałka, wszystko zlepione w muzyczną kulkę, ciężko cokolwiek wyróżnić. Jedynie refren z zaśpiewem ciekawy. W sumei nic zwracającego uwagę.
ocena 5/10 _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Sty 27, 2010 8:23 am Temat postu: |
|
|
Pain of Salvation - kurna, ten zespół jest genialny, w końcu muszę się w niego wgryźć Oto jak połączyć rock, czy nawet metal z popowymi brzmieniami i nie popadać w pedalstwo. Genialnie zrobione, chórki na początku - totalnie Kiss Motyw około 5:25 genialny! Bardzo in plus
Twisted Sister - gitara w intro super Numer fajnie kroczy w pierwszej zwrotce, potem świetne przyspieszenie i wokal od razu robi się ciekawszy. Fajne solówki. Świetny hard rock, po prostu
Steelover - o, jaki fajny heavy metal Lubię odkrywać takie rzeczy... Świetna gitarka, fajny disco-basik no i świetny nośny refren. Brakuje tylko jakiejś fajnej solówki no i ogólnie szkoda, że takie to krótkie  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Sro Sty 27, 2010 11:57 am Temat postu: |
|
|
ta kapela nazywa się Twisted Sister, nie Sisters, ktoś we wrzucie źle podpisał,heh _________________ Someone Chasing I Cannot Move |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Sty 28, 2010 10:08 am Temat postu: |
|
|
Zaległości nadrobić czas
Ziutek i Iron Maiden
Piękny kawałek, który stylowo chyba bliższy jest Scorpionsom niż Maidenom Solo wspaniale płynie; fajna, stara produkcja bębnów. Klimat, fajnie buja. 9/10
mike i Meat Loaf
To ma być wielkie, teatralne, pełne przepychu, tylko... tylko trochę tego za dużo jak dla mnie. Z plusów- gitara u Meat Loafa często Brianizująca (fajne słowo ). Zbyt blisko tradycyjnej hard rockowej stylistyki, zebym mógł dać więcej niż 6/10. A bridge faktycznie momentalnie przywołał u mnie wspomnienia "We Believe". Więc bęzie 5/10...
Bizon i Temple of the Dog
Ten kawałek i "Hunger Strike"- moi zdecydowani faworyci. Kapitalny wokal Cornella, całość kapitalnie płynie, buja się. Czuć bluesa, czuć jak cały zespół niemal wpada w rezonans... 9/10
Bebe i Modern Eon
Bardzo zimne brzmienie, charakterystyczne dla tamtego okresu gitary. Fajny klimat. Tylko ten bas wpadający prawie w raggea jest czymś czego bardzo nie lubię. Jakby... za krótkie... czekam na wybuch bądź pociągnięcie tego gitarowego motywu a tu koniec. Mniej znaczy więcej? Tu mi brakuje jakiegoś małego rozwinięcia. Fajne- i tyle. 7/10
daga i Prucnal
Piwnicą zleciało... Nie moja bajka. Kompletnie. I jak niektóre rzeczy nie tylko doceniam ale i uwielbiam- to nie jest jeden z nich. Bez oceny, nie ma sensu z mojej strony bo się na tym stylu nie znam, nie rozumiem go na tyle byle się wypowiadać. Asia by pewnie uwielbiała...
krs i Petula Clark
Da się tego nie znać?
Klasyka totalna, starych, zdartych już nieco płyt. Nie sposób się nie dać porwać niesamowicie pozytynej energii z tego płynącej.
Bez oceny, ale bardziej dla tego ze jakoś ciężko mi to oceniać muzycznie- jakoś bardziej skupiam sie na emocjach. Co o utworze świadczy jak najlepiej.
Atrus i Blackfield
Nie no, Stevena Wilsona to ja absolutnie wielbię... mimo iż nie potrafi śpiewać...
Bardzo jeżozwierzowa rzecz IMO. Piękny fortepian, cudowna melodia, wspaniały klimat. Końcówka Floydowa na maksa.
Rewelacyjny numer- 10/10, moje brzmienie.
cinas i Kiss
Kiss generalnie nie lubię poza pojedynczymi (no, jest całkiem sporo... ) kawałkami. I to jest jeden z tych. Klasyk, wielki hit. Fajny rock, bardzo mi sie ten kawałek momentalnie kojarzy z Thin Lizzy w wartswie rytmicznej- zawsze aż mi wokl nie pasuje, powinien być Lynnott
7/10
Dajanek i Peter Hammill
Rock progresywny na najwyższym możliwym poziomie. Beksiński był weilkim fanem Hammilla, muzyka nocy, wtedy ta muzyka się kapitalnie snuje... Słychać sporo Gentle Giant, słychać trochę Crimsonów, słychać sporo... Hammilla 9/10- wspaniała suita.
RockFan i Scorpions
Kapitalny riff we wstępie.
Co do wokalu... powiem tak- gdyby ten kawałek zaśpiewał Dio- byłoby cudnie.
A tak jest... dobrze. Tylko i aż. 7/10
Qndzia i Pain of Salvation
Bee Gees spotyka we wstępie Dream Theater albo Toola...
Świetny kawałek, choć mimo iż ta kapela jest już po raz drugi, ciągle nikt nie dał najlepszej ich rzeczy.
Kiedy usłyszałem po raz pierwszy- prawie padłem ze śmiechu. Te seksualne insynuacje... a moze to utwór o słuchaniu winyli?
Rewelacyjny tekst. Motyw od 4:30 absolutnie genialny. 9/10
futureal i Twisted Sister
Fajne, ale takich utworów jest sporo. Co nie znaczy że jest źle, tylko ciężko coś wybitnie wyróżnić. Na rockową imprezę idealne. Gdyby ktoś grał na żywo w pubie- bawiłbym się genialnie. Kawał dobrego rocka- ale nic wyjątkowego. 6/10
Vinyl i Steelover
Taki do bólu typowy metal tudzież hard rock... Fajne niby- ale wiem czemu nie odnieśli sukcesu. Niczym się nie wyróżniają. 3/10
I jeszcze jedna rzecz. Panowie, zabawa polega na ocenianiu. Od wrzucania tylko jest "polecacz". Zabawa polega na ocenianiu wszystkich utworów, a nie tylko tych które mi się podobają i mi pasują. Może (nie moze, tylko na pewno) nawet staje się ciekawsza, gdy ooceniane są rzeczy SPOZA kanonu poszczególnych Frumowiczów. [/b] _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Czw Sty 28, 2010 12:07 pm Temat postu: |
|
|
Wielkie przepraszam za to, że zapomniałem dać swojej propozycji.
http://www.youtube.com/watch?v=B8dQrrkqLbg
Takie coś. Na razie tylko tyle, później gdy będę nadrabiał oceny i wszystko inne postaram się napisać coś więcej. Teraz naprawdę nie mam czasu.
Bywajcie i nie bijcie. _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Czw Sty 28, 2010 2:14 pm Temat postu: |
|
|
Disco Queen - bardzo zabawny, ale zrobiony ze smakiem i kunsztem kawałek. Świetne połączenie popu z...progiem? Wspaniały tekst. Bardzo, ale to bardzo na plus. 9/10
Burn In Hell - ładnie się rozkręca, z początku nastrojowo i mrocznie kroczy, by się na dobre rozkręcić. Fajne gitary i wokal. Jednak, jak już pisali przedmówcy - takich utworów jest sporo, niemniej ten trzyma dobry poziom. 6,5/10
Give It Up - matko chrystusowa, takich kawałków jest miliard! Nie ma w tym nic oryginalnego, typowy metal. Brzmi fajnie, ale jak mówię - znam tysiąc podobnych, ciekawszych, lepiej zagranych. Nawet barwa wokalu mi się kojarzy z kimś innym. 2/10
Rain - fantastyczna piosenka. Taka leniwa, skłaniająca do refleksji (tak jak wpatrywanie się przez okno w padający deszcz), marzeń, wspomnień. Nastraja bardzo pozytywnie. Piękny wokal. 8/10 _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Sty 28, 2010 6:41 pm Temat postu: |
|
|
Rain - Mike świetnie podsumował ten utwór Piękne, od razu skojarzenia z niektórymi nagraniami the Cranberries, ale nie jakieś bardzo silne - raczej podobnymi uczuciami mnie nastraja ten utwór niż jest jakoś wybitnie muzycznie podobny. Zaprawdę zacne  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Czw Sty 28, 2010 7:12 pm Temat postu: |
|
|
Priscilla Ahn - Rain... przyjemny utwór. nostalgiczne i melancholijne w eterze dźwięki, spokój malujący się na twarzy i mimo wszystko uśmiech w kąciku ust. 8/10
Twisted Sisters - Burn In Hell... brzmi jak dobrze wypasiona enerdowska emzetka. wiocha straszna, ćwieki na kasku-orzeszku i wystający z kalosza lekko podrdzewiały miecz. oczywiście ocena wysoka. 8/10
Pain of Salvation - Disco Queen... zajebiste. zabawne i z przytupem. wiocha w wersji ćwieków na białych kozaczkach z surowym śledziem wystającym z pomalowanych różowym błyszczykiem ust. dość żartów... kawałek jest doskonały i już. 8/10
Scorpions... klasyczne dobre granie, tylko i aż. 7/10 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Czw Sty 28, 2010 10:21 pm Temat postu: |
|
|
Priscilla Ahn - Rain..
Utwór nie jest zbyt oryginalny. Klasyczne wokalistki już tak śpiewały m.in. Melanie Safka. I wspomniana Dolores czy Dido. Takie piosenki to proszę w listopadzie Taka melancholia, zabawa na jednym słowie, zwłaszcza finał... mokro poczułam się na głowie jakby mi coś kapało z nieba od słuchania
Jak wy możecie lubić Disco Queen ja takiej wiochy nie trawie aby się tym upajać.. sorry _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Vinyl84
Dołączył: 24 Sty 2010 Posty: 10 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: Czw Sty 28, 2010 11:01 pm Temat postu: |
|
|
Priscilla Ahn - Rain... - magia... Prawdziwa magia... Czyli to czego szukam w muzyce... Uwielbiam takie ciekawostki niezależnie od pory roku . Po pierwszym przesłuchaniu daję 8.5/10. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Pią Sty 29, 2010 2:28 am Temat postu: |
|
|
Pain Of Salvation
Zagrane nawet na granicy kiczu, ale ta granica nie została przekroczona...podobnie jak w przypadku pierwszych płyt Queen Odważne połączenie lżejszych motywów z mocniejszymi i wyszła rzecz naprawdę na poziomie. Na przemian taneczne klimaty z elementami progowymi, w niektórych przypadkach wręcz niepokojącymi. Faktycznie chórki rodem z Kiss Motyw od 6:50 przechodzący potem do tego głównego mnie totalnie rozbraja, a jednak pasuje znakomicie i wcale nie obrzydza słuchania 7,5/10.
Twisted Sister
Solidne granie, z fajnie napędzającymi gitarami i sekcją rytmiczną, mocny wokal i dobry refren. Przyzwoicie wypada tez solówka. Jednak jest to rzecz, jakich wiele, nie zwraca na siebie uwagi niczym konwencjonalnym. Dobrze się słuchało- ale niewiele poza tym, ciar nie było. 5,5/10.
Steelover
Kawałek schematyczny z do bólu oklepanymi motywami, pozostaje mi zgodzić się z przedmówcami- takich utworów są tysiące. 3,5/10.
Priscilla Ahn
Niby ładne, melancholijny klimat, do wokalu też nie mogę przyczepić...ale totalnie mnie to uśpiło, jednostajne tempo, brak ciekawych zagrywek, czegoś na czym można by było zawiesić ucho. 4/10. _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pią Sty 29, 2010 2:58 pm Temat postu: |
|
|
Kiss...
Słucham już kolejny raz i takie chyba jednak jest to bezpłciowe. Na pewno złe słowo użyte ale nie ma innego które choć trochę by odzwierciedlało to co naprawdę czuję tego słuchając. Typ muzyki, który jest raczej przeze mnie co najmniej bardzo lubiany. Na pewno Kiss jest jednym z tych zespołów "do poznania" ale nie do końca mi się do nich pali. Zupełnie świetna gitara tylko jakby.. (nie o gitarze teraz mówię" czegoś więcej mi tu brakowało. Nie wiem co to jest ... takie płaskie mi się wydaje. Niemniej jednak całkiem fajne i poznać kiedyś będzie trzeba. 7/10
Scorpions...
Już mówiłem kilkukrotnie, że moja tolerancja na mocniejsze dźwięki jest coraz większa. Po koncercie w Gdańsku stwierdziłem, że Scorpions nie są dla mnie. Teraz zaczynam jednak myśleć że podejdą mi całkiem dobrze. Bardzo rytmiczne, bardzo gitarowe i generalnie podoba się mi. Znów jakby czegoś mi brakuje ... w sumie mam takie uczucie odkąd wróciłem z Pink Floyd-ów... nie ciągnie mnie do muzyki. Jakieś znudzenie czy coś. Nie wiem. Ale wracając do rzeczy. Świetna solówka, i generalnie no. Lubię wokal w Scorpionsach toteż tu też jest bardzo dobrze. Jak już mówiłem ... zdecydowanie "do poznania". 7,5/10
Pain of Salvation...
Jakieś takie dziwne. Znam jak zwykle niewiele a to co znam jest co najmniej bardzo dobre (Ashes na przykład). Nie do końca do mnie przemawia to łączenie disco polo z rockiem/metalem czy czym tam jeszcze. Może to wymaga przesłuchania kilkukrotnego by ujrzeć drugie dno. Jak tak to sobie zapuszczę drugi raz. W każdym bądź razie po pierwszym razem. Strasznie chwytliwe. Noga sama lata w tych disco momentach. No i obok tych świetnych rockowych momentów, średnich metalowych i ... nie wiem jakich disco polowych ... Nie wiem jak mam to ocenić. Chyba jednak raczej nie do końca. Mają jaja aby stworzy coś takiego. Ale o ocenie powiem po 2 przesłuchaniu. W ogóle ten rytm przywodzi mi na myśl jakiś polski zespół pokroju "zabili mi żółwia" czy jakiegoś innego "akurata". Ten refren co śpiewają "disco queen.... " totalnie ropierdzielający. Jak ktoś dobrze zauważył. Bee Gees. Chyba jednak sam z własnej woli do tego nie wrócę. Może przy poznawaniu jako takiego PoS ale tak o to raczej nie. Niby fajne to połączenie ale nie dla mnie. W ogóle jakoś ostatnio mi się źle wszystkiego słucha. Wybacz mi NAR 5/10 (piszę wybacz mi NAR bo jest chyba większym fanem PoS i raczej postawi ocenę wyższą niż ja... a będzie to chyba pierwszy taki ewenement).
Twisted Sisters..
Z jakimś Iron Maiden mi się kojarzy choć lepiej to wychodziło włąśnie im. W sumie znó jest tu dość płasko z dźwiękiem. Poza tym wokal gdy wykrzykuje te swoje burn jest zbyt krzykliwy. Generalnie instrumentarium na plus choć mogło być lepiej. I tak nie jest źle. 6/10
Peter Hammill..
Momentami lekko z Cave'em mi się kojarzy. Ale tylko lekko. Taki styl muzyki jak śpiewanie przy akompaniamencie pianina jest lekko już w moim odczuciu banalny. W sensie. Zaczyna koleś wers śpiewać i podbicie Pianina. Kolejny wers i znów podbicie. Takie to niezbyt oryginalne. Potem gdy wchodzi reszta instrumentów i ta trabka. Nie przekonuje mnie to. Niby dopiero 5 minuta a już mi się dłuży. Przyśpieszenie było całkiem znośne. Ale takie to jest bez wyrazu. Sorry. Nie dotrwałem toteż bez oceny. Może jeszcze kiedyś spróbuję ale na pewno nie dziś...
Priscilla Ahn...
Poznałem to dosłownie tydzień temu i się zakochałem. Zarówno w niej jak i w samym utworze. Spokojny, piękny. Prawda że takich jest tysiące ale ten jakoś do mnie przemówił. Zuepłnie fantastyczny i piękny. Nie będę się może już powtarzał. 8/10
Ufff...Nadrobione  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Sty 29, 2010 10:11 pm Temat postu: |
|
|
Najpierw w-7 śpi, teraz mumin...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Sty 30, 2010 1:14 am Temat postu: |
|
|
To skoro mumin śpi, wrzucam swój. Niech się potem martwi
Movin'On Up
Generalnie nie lubię Primal Scream. Może razcej nie tyle nie lubię- co są mi kompletnie obojętni. Ale tutaj osiągnęli poziom Stonesów. I to tych lepszych kawałków Stonesów. Ta gitara absolutnie płynie, te chórki, ten klimat, te bębenki... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sob Sty 30, 2010 2:48 pm Temat postu: |
|
|
Scorpions - o, całkiem fajnie się zaczyna. Miły, mięsisty riff, fajny rytm. Niezła nerwowa dynamika, trochę buja i nawet nie nudzi. Gitary grają naprawdę super. Hard-rock tego typu jest generalnie dla mnie czymś na pograniczu pretensjonalnej wiochy, ale od czasu do czasu można z przyjemnością posłuchać. 6.5/10
Pain Of Salvation - no tak, pastisz. I jak to oceniać? Brakuje trochę konsekwencji - jak już idziemy w disco, to przydałoby się pobawić też z wokalem nie tylko w refrenie. Bo to co jest -wychodzi pretensjonalnie a miejscami zupełnie okropnie. Zwrotki to taki ni pies, ni wydra, cuś na kształt świdra. Problem jest też taki, że dość szybko robi się dosyć...nudno. Mam wrażenie, że zatrzymali się na koncepcji pastiszu dyskoteki i zapomnieli, że przydałoby się kilka fajnych pomysłów muzycznych do tego. Po pewnym czasie zaczyna męczyć. 4.5/10
Twisted Sister - wokal mi się na początku podoba, nonaszalancki i zjadliwy, szkoda, że później robi się hard-rockowa przeciętna, która już niczym specjalnym się nie wyróżnia. Po intrze spodziewałem się czegoś znacznie lepszego. Przeleciało bez większych wzruszeń. 5.5/10, ta połówka za początek.
Steelover - o, w sam raz na jakąś kiczmetalową imprezę. Też doceniam disco-basik, jak raczył zauważyć Ziutek98 - to chyba głównie ten taneczny rytm sprawia, że kawałek ów jest mi sympatycznym. Zgadzam się z przedmówcami, że to jest totalnie wyprane z oryginalności, że takich rzeczy są miliardy no ale ten rytm, ten rytm Na pewno nie będę nigdy do tego wracał, ale jeśli kiedyś zdarzy mi się usłyszeć w sprzyjających okolicznościach: może być śmiesznie. 6/10
Priscilla Ann - kojące, jednocześnie melancholijne i pozytywne. Bardzo przyjemny głos. Klimat, który znacznie bardziej pasuje mi niż te wszystkie wojownicze hardroki. Ten fragment lekkiego przyspieszenia jest śliczny. 7/10
Primal Scream - oż, ja bym rzekł, że nie tyle osiągnęli poziom Stonesów, tylko ich bezwstydnie kopiują [początek to zrzynka żywcem] No, ale jest w tym fajny luz, chórki czynią atmosferę, głos mi może bardzo nie podchodzi, ale ujdzie. Najfajniejszy jednak jest ten wspomniany luz - czuć jakąś bujającą spontaniczność, a jednocześnie wszystko jest na swoim miejscu. Najfajniejszy z kawałków ocenionych w tym poście, jedyny w którym naprawdę żałowałem, że już się skończył. 8/10 _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Sty 30, 2010 4:12 pm Temat postu: |
|
|
uwaga uwaga nadrabiam
Prucnal
| daga napisał: | | będą teksty nie moja bajka, klimaty... |
no sorry ale kopletnie nie moja bajka
Zupełnie mi nie pasuje tutaj nic, od klimat poprzez muzykę na wokalu kończąc. Całkowicie nie cierpię tego typu muzyki, sorry
Petula Clark
Uwielbiam to. Tutaj jest taki jakiś niesamowity pokład pozytywnej energii, radości... No i zna chyba każdy kto oglądał LOST. Znaczy oglądał uważnie, a nie skupiał się na tym czy Kate będzie z Jackiem, Sawyerem czy Sawyer z Jackiem
A jak coś się już pojawia w LOSTach to nie może mi się nie podobać.
Świetne.
| wasdfg7 napisał: | Petula Clark [...]
Słyszałem ostatni w jakimś filmie/serialu ale nie wiem w jakim. |
Blackfield
Piękna rzecz. Naprawdę piękna. Cudowna muzyka, odrazu czuć PT, ale w sumie słychać też troszkę (przynajmniej ja słyszę) Radiohead. Więc dla mnie baaardzo ok. Wokal świetnie pasuje do całości. W ogóle to nie wiem o czym ty Fenderku cały czas gadasz.
Ten wybuch, też bardzo mi odpowiada choć za pierwszym przesłuchaniem jakoś tak średnio mi pasował do całości.
Ogólnie całość mi się mocno kojarzy z Heartattack in a layby (więc rzecz nie może być słaba )
Świetny link. Zdecydowane najlepszy z dzisiaj ocenianych.
9/10 (jeśli nie więcej)
Kiss
Eh nigdy sie do nich chyba nie przekonam. Znaczy strasznie tak standardowo dla mnie to brzmi. Gitary bardzo mi odpowiadają (riff absolutnie cudowny), ale reszta już nie tak bardzo.
więc chyba 6/10 bo się podobało w sumie, ale niczym nie zachwyciło.
Hammil
Sorry całkowicie nie trafiło. Znaczy początek jeszcze jeszcze, ale im dłużej słucham tym nudniej. Wokal chyba jest największym plusem, ale też niezbyt wielkim. Jak zobaczyłem utwór trwający 12 minut i opis Fenderka, że muzyka nocy i tak dalej to spodziewałem się czegoś... innego, że tak to ujmę.
No dobra jak utwór nabiera rozpędu to się robi naprawdę ciekawie, ale te wolniejsze fragmenty mnie zwyczajnie nudzą.
I ile to może trwać. Raczej nie wrócę.
Scorpions
ooo to to fajen jest. Już sam wstęp. Ostro, mocno, kopie dupę. I ten bas, kuśwa świetny rocker. tylko wokal mi jakoś średnio pasuje, to dziwne bo w innych utworach lubię go... Ale sam kawałek to bardzo solidny mocny kawał hard rocka (metalu?).
8/10
Pain of Salvation
prześmieszne. Pamiętam, że kiedyś gdzieś była niezła kontrowercha z tego kawałka, że co to jest i w ogóle, pewnie coś w stylu dagi . Mnie się strasznie podoba. To połączenie prog metalu z disco... no kurde goście mają jaja.
I ten chórek "hu-hu" hehe.
A fanem PoSa na pewno nie jestem Znam jeden album (Perfect Element pt1) i kilka kawałków z "Be" i mnie jakoś nie zachwyciło (chociaż Ashes jest faktycznie cudowne).
I ten facet takśmiechowy głos, tak to pasuje do tego refrenu... xD "DISCO QUEEN" hehe
8/10
Twisted Sisters
Niby w porządku, ale przeleciało tak, że się nawet nie zorientowałem i musiałem drugi raz włączyć Gitary.. no ok ale też bez tego czegoś.
W ogóle cały kawałek jest taki troszkę be wyrazu jak dla mnie. Znaczy niby hard rock, ale nie wgniata mnie w ziemię tak jak to powinien robić (jak np, zrobiły to Scorpionsy)
No dobra końcówka fajna.
5/10
Steelover
Okładki w tamtych czasach były okropne
Gitary na wstępie nawet fajne, ale perkusja jest prymitywna jak nie wiem. Wokal zdecydowanie na minus. W sumie znowu to co z Twisted Sisters, Hard Rock czy też Metal powinien wgniatać w ziemię i kopać tyłek a ten tutaj przelatuje sobie tak z boku troszkę i nudzi, a to chyba najgorsza rzecz jaką można powiedzieć o tym typie muzyki.
4/10
Rain
Baaardzo miłe. Przyjemne, relaksujące. Fantastycznie by się nadawało do jakiegoś filmu. Piękny wokal, wszystko jest takie leniwe, spokojne.
Bardzo fajna rzecz. Końcówka mi tylko tak średnio0 podpasowała. ALe ogólnie, bardzo pozytywnie... o! "pozytywna" to najlepiej oddaje jak dla mnie charakter tej piosenki.
8/10, więcej dać nie mogę, ale mniej w sumie też nie dałoby rady
Primal Scream
Bez kitu Stonesi, ale znaczy serio ich słychać. Takie You Can't nieco z Devila, nie wiem. ALe wokal bardzo ichnio brzmi. Znowu kolejny fajny luzacki kawałek. Taki na odreagowanie. Fajne gitarki. Chociaż te chórki mogli sobie darować IMO. Bardzo fajna końcówka. Kawałek mi się podoba, ale chyba jest najsłabszym z tych jakie dał do tej pory Fenderek
łohohoho czyste kontooo.
7/10 _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Sty 30, 2010 4:25 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | W ogóle to nie wiem o czym ty Fenderku cały czas gadasz.
|
O tym, że jednym z największych zarzutów wobec Porcupine Tree albo Wilsona jest, ze facet nie potrafi śpiewać. Zarzut IMO dość... nie nazwę go...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Sty 30, 2010 4:36 pm Temat postu: |
|
|
ołkej
znaczy ja się z czymś takim nie spotkałem. Słyszałem że podobno najnowsze płyty to nu-metal, a nie rock progresywny (hie hie), ale o tym, że Wilson śpiewać nie umie to usłyszałem dopiero na tym forum. Chyba.
Poza tym wokal w PT chyba i tak nigdy nie odgrywał najważniejszej roli, znaczy z tego co znam tak mi się zdaje.  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|