| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pią Sty 08, 2010 12:59 am Temat postu: |
|
|
Ok, to jutro znowu wasdfg7?
Muse - łykam gładko praktycznie wszystko co ci goście (a raczej ten histeryk z wielkim ego i jego dwa gofry) wytworzą. Ten utwór bardzo lubię. Świetna ściana dźwięku w zwrotkach, rewelacyjne walnięcie przed refrenem no i ten odjazd, ten pretensjonalny patos, ta histeria i przesada. W moim Topie tegoż zespołu jest na pewno. 9/10
Megadeth - może i są metalowymi bogami, niestety, ja jestem metalowym poganinem. Nic w tym wielkiego nie widzę, nie moja estetyka, nie mój klimat, nie moja wrażliwość. Brakuje mi melodii, przestrzeni i tego rodzaju dynamiki, który znajduję często znajduję w punku, a nie mogę się doszukać w metalu. Sorry, nuda, akurat, żeby wyłączyć w połowie. 4/10
Accept - mniej więcej tak, jak w poprzednim kawałku. Wokal mnie wybitnie odrzuca a wręcz usypia. Warstwa muzyczna jest nudna i brzmi sztampowo, ale ma troszkę większą płynność niż to Megadeth. Tylko, co z płynności, jeśli nie ma fajnego pomysłu kompozytorskiego? Za to od czwartej minuty wchodzi naprawdę bardzo fajna solówka i w sumie mogłaby trwać do końca, ale niestety znów robi się nudno. Za tę solówkę przyjemną dam 5/10 _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pią Sty 08, 2010 1:17 am Temat postu: |
|
|
| le_mmor napisał: | Ok, to jutro znowu wasdfg7?
Megadeth - może i są metalowymi bogami, niestety, ja jestem metalowym poganinem. Nic w tym wielkiego nie widzę, nie moja estetyka, nie mój klimat, nie moja wrażliwość. Brakuje mi melodii, przestrzeni i tego rodzaju dynamiki, |
daga napisała, że mam dać w sobotę. Skoro są tylko 2 głosy to cóż... ona wciąż tu rządzi a Ty jesteś nikim
I aż strach, że muszę się z Tobą zgodzić. Mam nadzieję, że nie jest to początek mojego pogrążania się w .... niczym  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pią Sty 08, 2010 1:19 am Temat postu: |
|
|
W sobotę daj. Bo jak nie dasz to mi przypadnie sobota, a w domu będę dopiero w niedzielę i to koło 20.
Dajesz w sobotę i nie rób zgrywu. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Pią Sty 08, 2010 1:29 am Temat postu: |
|
|
dżiz, co za nołlajf  _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Sty 08, 2010 1:51 am Temat postu: |
|
|
muse – is it time to make the change? Are we closer than before? Yyy tak wlasnie... nie do konca lubie tego typu wokal, ale tu o dziwo zajebiscie pasuje do calosci. Hmm w sumie to kawalek mi się podoba. Ma taki fajny hmmm drive duzo energii, zajebiscie melodyjny, bardzo gęsty aranzacyjnie. Nic przed czym bym padal na kolana może, ale zrobilo na mnie bardzo dobre wrazenie. Dobrze, ze jest pierdolnięcie momentami, to wprowadza to do tego brzmienia troche zmian. Dobre to, dobre... w sumie podobanie się mi tego kawalka może wyjasniac czemu lubie sobie prophets of war czasem posluchac
megadeth – deth qrva! Jeden z najlepszych kawalkow na jednej z najlepszych plyt nie tylko megadeth, ale thrashu w ogole, absolutnie thrashowa klasyka, jeśli o całą plyte chodzi. Wiadomo, można by się przypierdolic do wokalu, ale dave już taki sposób spiewania ma, ze mu się szczękościsk włącza podczas nagrywania heh albo się do tego czlowiek przyzwyczai albo nie ma po co sluchac tego zespolu. Ja się przyzwyczailem bo to zbyt dobry zespol jest żeby go skreslac przez zębośpiewanie dave’a. Jak można napisac, ze to melodii nie ma? melodia to nie tylko wypolerowane plumkanie na gejowskich syntezatorach tu przeciez jest melodii od zarąbania! Napieprzanie w gitary i perkusje bez ładu i składu? Błaaahahahahagam, wy rocka na pewno słuchacie? zaczynam się coraz powazniej zastanawiac co ja tu robie w ogole heh mistrzowsko prowadzone bębny, które napędzają ten kawalek wrecz idealnie. Gitary nagrane tak, że panowie z mety mogą sobie tylko w brody pluć, że to nie ich kawalek z kill’em all. To nie jest może najlepszy kawalek na tej plycie. Ze 2-3 inne bym wybral, zwlaszcza hangar, ale to jest klasyka thrashu, tak się qrva gra metal!
accept – kiedy moge dać swój kawałek? Aha, jutro o 19? To dam teraz... no qrva, naprawde nie wymyslilismy sobie tej kolejki bo akurat kogos nagle olsnilo w czasie gdy jakas nastoletnie zdzira robila mu loda, tylko mialo to jakis sens. Ano taki na przykład, żeby nie było zamieszania... poza tym, temat ten generalnie polega na wrzucaniu i ocenianiu. Od wrzucania dla samego wrzucania jest drugi temat o podobnym charakterze... no ale do samego kawalka. Mowilem już, ze nie znosze niemieckiego metalu? Nawet jeśli po angielsku spiewają, to ja slysze po 5 sekundach, ze to niemiecki zespol... są wyjątki, które akceptuje, ale generalnie mnie mierzi. Ten kawalek niby fajnie napedzany, niby gitarka pracuje jak trza. Ale calosc jak dla mnie zbyt monotonna, na pewno nie na 6 minut, no i niestety, jak to niemiecki metal, kanciasta jak cholera. Tu nic nie plynie, tu wszystko jest kwadratowe. Tego wlasnie w niemieckim metalu glownie nie lubie. Niemcy nie mają fantazji do grania takiej muzyki takie judas priest ale w wersji bez polotu i fantazji. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Pią Sty 08, 2010 8:55 am Temat postu: |
|
|
to ja jeszcze od siebie
Uriah Heep-Spell -świetny kawałek z jednej z dwóch najlepszych albumów UH (obok Look at Yourself) , bardzo fajny rock and rollowy początek przechodzący w zupełnie inne rejony z czasem ,typowo Uriahowskie brzmienie ,liryczny klimat ,nastrój powagi no i ten rewelacyjny motyw na fortepianie ,wokal Byrona to jak wiadomo poziom nieosiągalny dla wielu ,pamiętam że pierwszy raz jak to słuchałem to miałem ciarki
Megadeth-Rust in Peace -oj, dobry utwór, wiadomo jedna z dwóch najlepszych płyt Megadeth (obok Countdown to Extinction ) ale na tym albumie są znaczenie lepsze rzeczy, a ten...no poprostu dobre Megadeth, ciekawe melodie, ten specyficzny wokal Rudego , mocne riffowanie ,wzorowe sola ,cóż powiedzieć
Ram Jam-Black Betty -cóż, riff faktycznie świetny, taki trochę rockowy standard ,ale sam utwór raczej przeciętny ,brakuje mi jakiegoś pomysłu który by sprawił ,że byłby to mocny hit ,ale perka świetna _________________ Someone Chasing I Cannot Move |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Sty 08, 2010 10:54 am Temat postu: |
|
|
Prophets of War jest akurat świetne No i jest jeszcze jeden numer,w którym takie śpiewanie mi naprawdę pasuje - Panic Attack. Ale zaprawdę, w zespole, w którym tak śpiewane są wszystkie kawałki coś musi być nie tak i najpewniej coś związanego z orientacją seksualną...
A Niemcy może heavy metalu za dobrego nie robią (wyłączając Scorpionsów; ale wokal Udo wywołuje u mnie politowanie), tak thrash metal robią zaczepisty  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Pią Sty 08, 2010 12:42 pm Temat postu: |
|
|
Accept
Faktycznie trochę zbyt monotonny kawałek, gdyby trwał coś koło 4 minut- spoko. Tu wydaje mi się trochę sztucznie wydłużony. Niemniej jednak ma kilka ciekawych momentów- między innymi, kiedy na wysokości 1:40 wchodzi druga gitara, całość nabiera trochę rumieńców- ale wszystko zostaje szybko wyciszone i mamy powrót do głównego motywu (swoją drogą dosyć dobrego). Na plus jeszcze instrumentalna część od 4 do mniej więcej 5 minuty. Pan na wokalu zaś śpiewa niczym stary odkurzacz, zbyt płasko i bez polotu. 5,5/10. _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Sty 08, 2010 4:15 pm Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: | | Prophets of War jest akurat świetne | w tej wersji chyba jeśli już http://www.youtube.com/watch?v=C6ydQH_Mw_A _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Pią Sty 08, 2010 11:24 pm Temat postu: |
|
|
Megadeth - klasyka gatunku, płyta przez niektórych uważana za najlepszą w ich dorobku, choć ja wolę Peace Sells.. Czy klasykę się ocenia? Ja w każdym razie nie potrafię. Znakomita partia bębnów. Płynne przejścia. I to brzmienie gitar które kocham.
Muse - fucktycznie, riff niczego sobie i do pewnego momentu było dość ciężko, zaś zmiękczył wszystko wokal. Ciekawe tło, zwłaszcza praca gitar. Może kiedyś poznam głębiej, ale na razie nie mam potrzeby. I wokal momentami przypomina mi też Panic Attack: 'Run, try to hide, overwhelmed by this complex delirium'.
Jacques Brel
Utworów w języku francuskim nie słucham, nigdy się go też nie uczyłem, więc jest to dla mnie co najmniej dziwne. Jedyna styczność to filmy z De Funesem. Zbyt jednostajne i takie ballady mnie nie ruszają za bardzo.
Kansas
Gitarowy motyw już na samym początku ciekawy. Zespół dla mnie nieznany osobiście. Bardzo mi się ogólna koncepcja podoba. Plus
Accept
Wokal zbyt schowany jak dla mnie. Słyszę go tylko w refrenie. Możliwe, iż to przez sprzęt bo na lapku słucham.. Gitara bardzo standardowa powiedziałbym. Za długie. Za mało urozmaiceń. Choć ciekawy pomysł 5:37 tak gdzieś.
Siekiera
U mnie podobnie bez zachwytów, słychać, że to lata 80. i że to było nagrywane w Polsce. Bardzo toporne bębny (automat?), choć napędzają fajnie ten utwór. Ogólnie rzecz biorąc nie jestem fanem takiej muzyki.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sob Sty 09, 2010 12:09 am Temat postu: |
|
|
Accept
Wokal zupełnie dla mnie niesłyszalny ... to tak jakby podstawić lemura i ten sobie by coś bełkotał w swoim języku do mikrofonu. Ale w sumie dość często spotykane w troszkę cięższej muzyce. Gitara jak KrzysiekP wspomniał zupełnie klasyczna co nie znaczy, że jest zła. Mnie się tam podoba. Bardzo fajna linia instrumentalna. Nie specjalnie mocno... w sensie, że jeszcze to toleruję. No i generalnie fajnie się słuchało. 7/10
I nie rozumiem nagle tego szału związanego z samą opisową oceną, bez pisania końcowej oceny w cyfrach. A to jest pomocne. Przykładem może być niedawna ocena Fenderka. Pisze wszystko pięknie cudownie poza wokalem. Myślę sobie będzie z 9/10 a tu 6.... Dziękuję za uwagę. Moja propozycja zgodnie z ustaleniami jutro pod wieczór. _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Sty 09, 2010 12:43 am Temat postu: |
|
|
Wszyscy tak Panic Attack i Prophets of War (i faktycznie w tych dwóch Muse jest od cholery)- ale i tak najlepszym i najbardziej Muse-owym kawałekiem Dream Thetaer jest "Never Enough"...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Sty 09, 2010 12:19 pm Temat postu: |
|
|
Nigdy nie słyszałem, to mówię o tych, o słyszałem
Ja daję opisowe oceny od początku zabawy, nie chcę mi się bawić w zamykanie muzyki w arytmetyczne ramy, zwłaszcza, że zaraz by wynikły jakieś głupoty, bo jednego dnia kawałkowi pryzwoitemu dałbym 6, drugiego miał lepszy humor i dał podobnież przyzwoitemu 7 i zaraz okazałoby się, że numery moim zdaniem lepsze mają niższe noty od tych moim zdaniem lepszych... reasumując - głupiego robota  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sob Sty 09, 2010 12:54 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: |
Mnie bardziej wkurzają jedno zdaniowe opisy. |
Że co przepraszam? Sniff sniff... od dziś tylko oceny będą  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sob Sty 09, 2010 1:22 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: | Nie no tu nie było do ciebie, ale ogólnie. Bo osobnik wrzuca swój link, opis jedno zdanie i radocha z zabawy.
Ty się czasami starasz Bogdanie  |
Sorry sorry. Mój błąd Przeczytałem "Mnie bardziej wkurzają jego zdaniowe opisy."
 _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Sty 09, 2010 2:53 pm Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: | Nigdy nie słyszałem, to mówię o tych, o słyszałem
|
I ja się potem dziwię, że on uważa SC za dobrą płytę...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Sty 09, 2010 3:47 pm Temat postu: |
|
|
a propos tego, co mnie wkurza w tym temacie (poza wpieprzaniem sie w kolejke i zapominaniem o swojej).
- masówka po najmniejszej linii oporu typu:
zespol 1 - fajne 7/10
zespol 2 - nie podobalo mi sie 3/10
zespol 3 - wow swietne 9/10
no litosci....
- oceny typu:
nie znosze <wstaw nazwe zespolu lub nazwisko jakiegos muzyka z tego zespolu, najczesciej wokalisty> - 1/10
naprawde tak kiepsko z waszą znajomoscią jezyka polskiego, ze nie da rady wysilic sie na chociaz 3-4 zdania o kazdym kawalku? przecie nikt nie zmusza do brania udzialu w tej 'zabawie'. kazdy tu wchodzi dobrowolnie, wiec nie wiem czemu wiekszosc traktuje ocenianie kawalkow wrzuconych przez innych userow jako przykry obowiazek, z ktorego trzeba sie jak najszybciej i jak najmniejszym kosztem wywiazac i miec swiety spokoj...
w samym tym poscie napisalem chyba wiecej niz niektorzy we wszystkich swoich ocenach razem wzietych do tej pory
[/offtop] _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sob Sty 09, 2010 6:44 pm Temat postu: |
|
|
Dobra. Nie wytrzymie dłużej
Napędzany waszymi obraźliwymi tekstami w moją stronę dam coś czemu nie przewiduję wysokiej oceny od znakomitej większości z Was. Jeśli przyjmiemy, że z 18 osób zapisanych do tego tematu napisze swoją ocenę co najmniej 12 osób takich. Zanim sam się przekonałem do tego utworu minęło chyba z 3 miesiące. Ale jak już mnie chwyciło. Do dziś ( w tym momencie coś około roku ) nie zdążyło puścić, a czasem nawet wywiera na mnie jeszcze większe wrażenie. Tutaj gra emocjami, ten wokal, łamiący się, krzyczący. Coś niesamowitego. Ten tekst. Gra instrumentów. Wydaje się całkowicie bez sensu, bez składu, bez ładu. Ale to wszystko fenomenalnie się układa w cudowną całość. Znów zostanę zaszczuty postami w któryc będą się ludzie denerwowali, że wychwalam pod niebiosa jakiś "zwykły" utwór. To Wam powiem, że za cholerę jasną się nie znacie. Mógłbym tu dać Neverland, Ocean's Cloud (ale by to ludzi nie związanych z tematem znudziło samego mnie na początku usypiało) The Space, nie wiem... Season's End. Ale dam ten. Moim zdaniem "najtrudniejszy" z tych wszystkich wymienionych. W każdym bądź razie Hogarth jest dla mnie fenomenem, który uwidacznia się właśnie w takich utworach najbardziej. Fenomenalnie instrumenty napędzają, wprowadzają pewien niepokój no i wokal. Powtarzam się ale naprawdę jest to jeden z najbardziej fenomenalnych momentów w muzyce co najmniej Marillion (w moim topie na jedynie 10 miejscu no ale to była loteria... równie dobrze mogło być na pierwszym).
Już to mówiłem ale się powtórzę... coraz szybciej coraz szybciej ... nagle zwalnia zwalna i znó.... te zmiany tempa są FENOMENALNE. "What can i do?" Może się nie będę bardziej ośmieszać w waszych oczach. Dla mnie jeden z najlepszych utworów Marillion. Ach... i części z Was nie przewiduję nawet wytrzymania do końca. I jest to chyba pierwszy mój link, w którym nie jestem pewien ani jednej oceny dlatego też bardzo mnie one ciekawią. Nie no jeszcze coś. Rothery tu widoczny jest bardzo mało. Ale jak. Kończę....
The invisible man
http://w454.wrzuta.pl/audio/aFFGjUYgmIb/01_-_the_invisible_man
The world's gone mad
And I have lost touch
I shouldn't admit it
But I have.
It slipped away while I was distracted
I haven't changed
I swear I haven't changed
How did this happen?
I didn't feel myself
Evaporating...
My body has gone
But my eyes remain
Hovering. Witnessing.
Cold as a ghost ..watching the streets
Sheltering in doorways of
Venice, Vienna,
Budapest, Krakow, and Amsterdam
I have become the invisible man
The invisible heart beating against you
The invisible pulse silently thumping
I shout my name in the public places
No one seems to notice
No one understands
I stand perfectly still
In the middle of the road
I hold my nerve
I hold my nerve
Hold my nerve
But the cars don't swerve
I will hear your prayers
As you whisper alone
I am the one you felt was close
Close behind you in St.Stephen
You lit a candle
Blessings in the cold night air
I'll feel your breath as you turn to go
I'll watch you leave
From somewhere up high
As you cross the park
In the Autumn light
In the Autumn light
In the Autumn light
If I close my eyes
I can see where you live
Climb the winding stairs
Up to your apartment
The scent of you preparing
His evening meal
I must watch in dread
When he's cruel to you
In horrified silence
As you make love
I cannot lift a hand
Lift a hand to stop him
I don't exist What can I do?
What can I do?
I will scream in your ear
As you're passing by
I will wrap my arms around you
You won't hear, you won't feel me
I will walk stride for stride with you
I will try to help
When you stumble
You will stumble through me.
I have become the invisible man
It's all I am
Invisible
I have read all your letters
I know what you contain
I have dreamt your dreams
My head..
My head is haunted
I will scream again
"I am perfectly sane"
"I am perfectly sane"
But I am
The invisible man
I am
The invisible man
Talk to me
Acknowledge me
Confide in me
Confess to me ... or
Leave me be
Leave me be.
/I Bizon nie siada/ _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Sob Sty 09, 2010 8:24 pm Temat postu: |
|
|
The invisible man - najpierw zobaczyłam tytuł i pomyślałam co za szalony wrzuca tytuł no ale wstępniak walnąłeś. Marillion to taki cudak dla mnie. Będąc na koncercie obecnego wokalisty czułam się dziwnie, bo nie znałam nic oprócz coveru.... Dobra ale wracam do tego utworu. Nie spojrzałam ile trwa tylko PLAY i trwa, trwa, trwa. 13 minut bdb muzyki, takie smętno, melancholijne klimaty. Ogólnie wokal Hogarth jakoś nigdy mnie nie zafascynował mimo prób fanki (Kingi). Muzycznie ciągnie się, ciągnie... może właśnie to mnie jakoś zniechęca do słuchania takiego typu muzyki. Niby coś się dzieje, ale nie wciąga mnie to jak Again Archive. Za ten tajemniczy wstęp, muzyczny pasaż wyższa ocena. ale się rozpisałam
tekst piosenki długi odpowiednio do tych 13 minut
ocena 7/10 _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Sty 10, 2010 1:02 am Temat postu: |
|
|
Możesz mi mówić, że się nie znam, z ust człowieka, który się podnieca Muse czy Radioheadem to komplement
Utwór nigdy mi do końca nie podszedł. Dużo tu fajnego, naprawdę - instrumentalna część zaczynając się po drugiej zwrotce jest piękna. Gdy Hoghart zaczyna wykrzykiwać tę część "If I close my eyes" - to jest genialne... potem ta spokojniejsza zwrotka już mniej fajna, ale po niej znów świetne solo, trochę jakby bluesowe... No ale zaraz Hoghart wszystko pieprzy bo zaczynam słyszeć... Bona Słowem - tu jest kupa świetnych motywów - ale wypieprzyłbym dobre 6 minut totalnej nudy, jakiegoś nibyambientowego plumkania... To jest progresja, ciągłe poszukiwanie - ale chyba zaczęli szukać w rejon dla mnie zupełnie obcych. Ani Fish ani Hoghart nigdy nie stanowili dla mnie fundamentu tego zespołu, nie były to też te płynące klawisze, o których gdzieś tam pisałeś - siłą tego zespołu jest Rothery - a w tym utworze ja go po prostu nie słyszę. Może jestem zbyt ograniczony, ale nie taki Marillion uwielbiam. I nie chodzi o to, że z Hoghartem - bo wspomniane przez Ciebie Neverland uwielbiam, podobnież Ocean's Cloud. Po prostu to nie dla mnie. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Nie Sty 10, 2010 1:14 pm Temat postu: |
|
|
| The invisible man - bardzo przyjemny utwór. to, czego szukam w muzyce to klimat... nie opowieści jako takiej, a jej otoczki. ten utwór właśnie taki jest - przepełniony obłędnym klimatem. utwór przenosi słuchacza w miejsca zależne od wyobraźni, bardzo ją pobudzając. genialny wokal. 9/10 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Nie Sty 10, 2010 4:09 pm Temat postu: |
|
|
Muse, które bardzo lubię, zazwyczaj jest niszczące. Ale ten kawałek dość przeciętny na nich, zwłaszcza biorąc pod uwagę ich progresowe ambicje... Fajnie się słucha, ale Muse potrafi być sporo, sporo lepszy - 6/10.
Accept - trochę mi jedzie Purplami, trochę czymś jeszcze... ale z grubsza cały czas słyszę to samo, nuda, która mi się kojarzy z kolei z AC/DC... Nic takiego. Nawet za bardzo mi się nie podoba, mimo że hard rock często mi podchodzi. 4/10
Megadeth - perkusja intrygująca i chyba głównie dzięki niej ten utwór tak, ekhem, zapierdala. Niesamowita dynamika, aż chce się machać czachą (tylko się nie ma włosów odpowiedniej długości do tego ). Wokal mi nie przeszkadza, więc nie wiem, ococho, akurat idealny w tej estetyce. No i riffy, na pewno na pochwałę zasługują. Refreny trochę nudą zalatują, ale wszystko wynagradzają zwrotki, no i na szczęście utwór nie trwa zbyt długo. 7/10
Marillion - początkowo zapowiada się jakaś dziwna psychodela, ale po chwili wchodzi przecudowny, wypełniony po brzegi emocjami wokal... Niesamowicie niepokojący jest ten nastrój, pełen jakiegoś dziwnego cierpienia w transie. To pierwsze dwie minuty, słucham dalej. Ładne instrumentarium, ale w piątej minucie te nibykosmiczne klawisze pobrzmiewają mi trochę tandetnie, co by tu nie mówić - jak dla mnie dysonans. Potem znów zwrot do lepszej aranżacji, znów robi się niepokojąco... Utwór rzeczywiście świetny, bezpretensjonalny, a jednak wielki - buduje niesamowite napięcie. Aczkolwiek klawisze momentami obniżają ocenę, będzie więc 9/10.
| Bizon napisał: | | najmniejszej linii oporu |
[czepianie się mode on]linii najmniejszego oporu [czepianie się mode off] _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.

Ostatnio zmieniony przez Qnegunda dnia Nie Sty 10, 2010 5:30 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Nie Sty 10, 2010 4:12 pm Temat postu: |
|
|
futureal - Accept - niezłe 5/2
w-7 - marillion - nudne, ale w sumie może być 1/12
EDIT
A tak na poważnie:
Accept - 4+/6 - fajnie się słucha tej gitary, wokal może rzeczywiście trochę zanikający, ale nie zmienia to faktu, że przesłuchać można bez większej skuchy
Marillion - 3/6 - zbyt wolno się to to rozpędza a i nawet gdy dochodzi do kulminacyjnego momentu to nie jest tak jakbym się spodziewał. Te "dzieło" trwa 13 minut i przez ten czas chciałbym być wrzynany w ziemię, ale tak nie jest. Jednak jako tło gdy się niczego nie spodziewa to akurat. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Ostatnio zmieniony przez mumin_king dnia Nie Sty 10, 2010 4:23 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Nie Sty 10, 2010 4:21 pm Temat postu: |
|
|
Chyba nie rozumiem tej skali  _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Nie Sty 10, 2010 4:48 pm Temat postu: |
|
|
| Qnegunda napisał: |
Megadeath |
MEGADEEETH ! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Nie Sty 10, 2010 5:30 pm Temat postu: |
|
|
Ofak, wtopa. Już poprawione. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|