| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Gru 25, 2009 3:19 pm Temat postu: |
|
|
Widząc nazwę zespołu spodziewałem się czegoś naprawdę fajnego, ale... Jednak wolę inne Mostly Autumn (choć zespół znam dosłownie z trzech-czterech kawałków), przede wszystkim z Heather na głównym wokalu, bo mało która wokalistka mnie przekonuje swoim śpiewem, więc jak już się taka zdarzy, to chcę ją słyszeć Jednak to po prostu jechanie po Floydach i mało co więcej, wolę jak trochę przyfolkują i poopowiadają mi bajki Tolkiena. No, żeby nie było, solo jest zarąbiste  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pią Gru 25, 2009 5:19 pm Temat postu: |
|
|
Stratovarius - dobry power-metal nigdy nie jest zły. To zawiewa trochę wczesnym Blind Guardian i Helloween (zresztą, czy tutaj przypadkiem nie śpiewa pierwszy wokalista Helloween?) Coi tam, ja lubię Blind Guardian i Helloween, więc 8/10
Jon Oliva's Pain - jakoś tak power-metalowo znów ;f Nie ma tragedii, chociaż nie jest też coś wielkiego i niepowtarzalnego. 6/10
Ram Jam - klasyka. Choć nigdy nie kojarzyłem zespołu. 9/10
Mostly Autumn - przyjemne to, czilowe, podoba mi się w początkowej fazie wymieszanie fortepianu z syntezatorem, w stylu Wrighta i Shine on You Crazy Diamond. Wokalista też z podobną barwą. Myślałem, że będę znów zmuszony przejść przez męki, bo nudny prog-rock, ale okazało się to równie piękne i niebywałe co Pink Floyd. Dobra propozycja. 9/10 _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Pią Gru 25, 2009 7:11 pm Temat postu: |
|
|
Ram Jam
Niecałe 4 minuty a dużo pozytywnej energii w tym kawałku- żadne tam dzieło, ale zagrane na przyzwoitym poziomie. Podobnie jak wielu z Was mnie również ten utwór się obił o uszy kiedyś tam Solówka bardzo dobra no i ten galopujący bas mniej więcej w środku utworu. Wokal zaś taki sobie. 7/10.
Mostly Autumn
Wiadomo, odwołanie do Floydów- ale naprawdę w bardzo dobrym stylu- słychać tu Shine, słychać Echoes... Wejście sola- mam ciary, podobnie jak podczas drugiej solówki Gilmoura w Comfortably Numb... Organy kościelne nie przeszkadzają- a nadają uroku, wejście perkusji na wysokości 7:20 z kolei kojarzy mi się z Sheep. Klawisze w całym utworze mistrzowskie, na poszczególnych etapach tego utworu dzieje się bardzo dużo, mnóstwo ciekawych zagrań. Do maksymalnej noty troszeczkę zabrakło- dam 9/10. _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Sob Gru 26, 2009 1:47 pm Temat postu: |
|
|
Klasyka teraz.
http://www.youtube.com/watch?v=52l0y4aUHmg
Oceny za chwilę.
Jon Oliva's Pain - Timeless Flight
Przyjemnie się słucha. Fajne! Nawet chętnie dossałbym się do tego albumu.
Mostly Autumn - Glass Shadows
Instrumentalnie na prawdę niezłe, wokal mi nie podchodzi (barwa!). Fajne momenty, świetny początek.
Ram Jam - Black Betty
Nie chce mi się załadować. Ciekawe brzmienie od samego początku. Lubię tego typu stuff.
Ostatnio zmieniony przez KrzysiekP dnia Sob Gru 26, 2009 2:05 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sob Gru 26, 2009 1:57 pm Temat postu: |
|
|
Uriah Heep - kiedyś słuchałem ich jakiej składanki. Niezbyt mi przypadła do gustu. Ten kawałek jest niezły, miejscami przypomina mi dokonania naszego rodzimego Czesia Niemena Ale taka nienachalna wielkość bije z tej piosenki. Miejscami wielkie to jak Zeppelin, ale początek raczej sielankowy. Podobało się.
7/10 _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sob Gru 26, 2009 2:47 pm Temat postu: |
|
|
Kurde, przecież było przesunięcie (Fenderek nie wrzucił, bo wigilia) i myślałem, że dzisiaj ja. To co, mogę wrzucić pod wieczór, żeby nie robić jeszcze większego bałaganu? A zresztą, po cholerę się pytam, i tak wrzucę.
Uriah Heep - heheeh, śmieszny ten początek, taki jakby z przymrużeniem oka, z fajnym luzem. Potem się robi poważniej, pretensjonalność rośnie, ale jest naprawdę dobrze, pięknie zawodzi gitara, jest moc i napięcie. Kurczę, ta solówka jest naprawdę wspaniała. Bałem się, że końcówka będzie banalna i typowa, a tu jednak wciąż bezkonfliktowo wchodzi w interakcję z moimi gustami. Wielokrotnie lepsze od tych nudnych Uriahów, których kiedyś wrzucał Bizon. 8/10 _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sob Gru 26, 2009 6:47 pm Temat postu: |
|
|
Fenderek - Glass Shadows - świetne, by było jakby trwało 6-7 minut. Coś co trwa 10 musi mieć klasę July Morning czy Child In Time by uznać to za wspaniałą rzecz. Ale i tak dla mnie przyzwoite bardzo. 4/6
KrzysiekP - Uriah Heep - dla mnie jedna z lepszych rzeczy UH, aczkolwiek oni mają tyle genialnych piosenek, że po prostu trudno to jest wszystko jakoś sklasyfikować. Jakoś nigdy nie potrafiłem tego rozdzielić z Paradise, które występuje przed tym kawałkiem, dla mnie jakoś całość (wraz z przejściem) stanowią geniusz. W tym fragmencie najbardziej lubię część z tą nostalgiczną melodią. Cudo, proporstu. 6-/6 _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sob Gru 26, 2009 9:59 pm Temat postu: |
|
|
Dobra, robaczki, dzisiaj, z okazji świąt, postanowiłem Was zamordować muzycznie i dać ujście jednemu ze swoich dźwiękowych zboczeń.
Są dwie wersje tej piosenki, albumowa i z orkiestrą, obie są zajebiste, ale zdecydowałem, by zapodać tę drugą, jako, że orkiestra rzeczona daje tutaj naprawdę radę. A sama piosenka jest moim zdaniem niezwykle klimatyczna, nastrojowa i porusza moja wrażliwe serduszko. Uwielbiam ją.
http://w553.wrzuta.pl/audio/0d1m7J5Tch5/falco_-_nachtflug _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Sob Gru 26, 2009 10:16 pm Temat postu: |
|
|
Chyba masz arytmie serca Łukasz. Mnie język niemiecki czy jaki to był nie porusza w takich melodiach. Wieje siarą i piekłem dla ciebie. Falco powinien chyba obecnie skumplować się z Brianem to by pasowali do siebie. Nie wiem co gorsze orkiestra, dzwoneczki czy te trąby jerychońskie... Lubie różne dziwactwa, ale to się nie mieści w moich granicach tolerancji, wiem komu innemu na tym forum pewnie się to podoba.
Ok. 1.30 ten ton powagi w głosie.... tylko Lordi bywa poważniejszy w swoich melodiach.
ocena 3/10 za wrażliwość twego serca
P.S. Ciekawe komu to się spodoba Bizon? :>  _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sob Gru 26, 2009 10:42 pm Temat postu: |
|
|
Falco to nawet dla mnie - za dużo. Po prostu nie dość, że dojcz to jeszcze kicz w cholerę. Starałem się zrozumieć Cię lemurku w tej kwestii - nie potrafię :d
2/10 _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Nie Gru 27, 2009 12:16 am Temat postu: |
|
|
Uriah Heep
Początek bardzo mylny, luzacki, skojarzenie z tymi żartobliwymi utworami Queen jak Lazing... A potem to wejście gitary (dla mnie zupełnie niespodziewane) wyłaniającej się znikąd plus harmonie wokalne w tle. Miodzio. I jeszcze powtórka tej solówki na klawiszach, fajnie pomyślane. Kapitalna sekcja rytmiczna, ależ ten bas w latach 70. brzmiał, tak soczyście, mięsiście. UH znam praktycznie tylko z największych hiciorów ale chyba w końcu dostałem kopa aby zapoznać się z ich twórczością bliżej No bo w końcu klasyka przez duże Z!!! 9,5/10
Falco
No zgadzam się z przedpiścami(?) że to kicz kaszana jest. Gala piosenki biesiadnej, no i odstraszający mnie wokal folksdojczowski. EWIDENTNIE nie moje klimaty, wybacz 3/10. _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Gru 27, 2009 2:25 am Temat postu: |
|
|
Ej, ja doskonale wiem, że to się nikomu nie spodoba (znaczy, będę niesamowicie zaskoczony, jak ktoś da choćby 6/10) ale kurwa, helloł, ta "gala piosenki biesiadnej" to chyba był losowy epitet, bo jak mówię - może się nie podobać, ale raczej z zupełnie innych powodów. Co w tym jest biesiadnego - nie rozumiem. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Nie Gru 27, 2009 2:49 am Temat postu: |
|
|
No ok, niech będzie że kiczowate jak gala piosenki biesiadnej, może być?  _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie Gru 27, 2009 10:11 am Temat postu: |
|
|
Fakt, ta gala piosenki biesiadnej pasuje jak pięść do oka, bo tam nic z piosenki biesiadnej nie ma. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Nie Gru 27, 2009 4:58 pm Temat postu: |
|
|
No niemiecki to nie jest język do śpiewania.. Kiczowate, to się zgodzę. Instrumentalnie mogłoby być, bo w sumie tło jest ciekawe. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Gru 27, 2009 7:15 pm Temat postu: |
|
|
znaczy się wróciłem i chyba dzisiaj moja kolej (?) więc daję.
| KrzysiekP napisał: | No niemiecki to nie jest język do śpiewania.. Kiczowate, to się zgodzę. |
o a nawet myśłałem czy aby nie dać dzisiaj czegoś niemiecko języcznego.
dobra, zastanwaiłęm się nad kilkoma utworami, ale w końcu wyrałem co wybrałem.
Miałem wątpliwości, ale puściłem sobie to wczoraj wieczorem (w sumie to była chyba 1.30 w nocy) i tak niesamowicie mi to pasowało jakoś do mojego nastroju tak oczarowało ponownie... Dzisiaj znowu przesłuchałem i tak, nie ma żadnych wątpliwości.
Anathema - Flying
http://www.youtube.com/watch?v=v4MRuPbKmIs
PIĘKNE
Jeden z najpiękniejszych utworów jakie poznałem w roku 2009. Świetny wokal, przegenialny klimat i TA gitara...
Kiedy ona po drugiej zwrotce wzlatuje do góry i opada, wzlatuje i opada... przepiękne, a kiedy w pewnym momencie zamiast opaść ona wzlatuje jeszcze wyżej... i ta perkusja z tyłu, gdy ten facet tak bębni... czuć emocje, pasje.
To jest Anathema więc oczywiście sporo tutaj Opeth, trochę też Porcupine Tree, ale sam kawałek najbardiej mi się kojarzył zawsze z Disappear Dream Theater
Chyba Fenderek (nie jestem pewien a nie chce mi się sprawdzać w temacie czy na pewno to on, więc wybacz jeśli nie ) nazwał tych gości pozerami, jeżeli tak jest to... ja to kupuję. Kupuję tę pozerkę całym sobą.
Times have changed and now i find i'm free for the first time
Feel so close to everything now
Strange how life makes sense in time now
And it feels like i'm flying above you
Dream that i'm dying to find the truth
Seems like your trying to bring me down
Back down to earth back down to earth
Back down to earth back down to earth... _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Nie Gru 27, 2009 7:56 pm Temat postu: |
|
|
Anathema - Flying
Piękność, która spłynęła po mnie jak woda po kaczce. Im więcej takiej muzyki dajecie tym bardziej wszystko mi się zlewa w jedno i to samo. Jakoś nie czerpię w tym przyjemność. Lemura kawałek przy tym był rodzynką (kamyczkiem) budzącym z zamyślenia. A , że rodzynek nie lubię to oceniłam jak trzeba.
Jakoś mi nie robi to różnicy, obojętnie odsłuchałam tego. ani pozytywnie, ani negatywnie zatem ocena
5/10 _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Nie Gru 27, 2009 8:29 pm Temat postu: |
|
|
| W sumie mam podobnie jak Daga... hmm.. no niczym to nie porywa... 4/10 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Gru 27, 2009 9:39 pm Temat postu: |
|
|
Anathema - wokal mnie wkurza strasznie. Ojejej, jaki ja jestem romantyczny i subtelny. W warstwie muzycznie jest mdło, smętnie i nudno, niczym się nie wyróżnia. Strasznie bezpłciowy utwór. Solówka troszkę poprawia sytuację, ale to i tak za mało. 3/10 _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Gru 27, 2009 11:44 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: |
Chyba Fenderek (nie jestem pewien a nie chce mi się sprawdzać w temacie czy na pewno to on, więc wybacz jeśli nie ) nazwał tych gości pozerami, jeżeli tak jest to... ja to kupuję. Kupuję tę pozerkę całym sobą.
|
Nastepnym razem czytaj uwazniej
Tak- ja to napisalem- w odniesieniu do tego jak zachowuja sie na scenie. Tragedia do szescianu. Plyty lubie. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Nie Gru 27, 2009 11:54 pm Temat postu: |
|
|
Anathema
Specjalnie słucham trzeci, czwarty raz ale nie chwyta mnie ten kawałek. Rumieńców nabiera tylko wtedy, gdy wchodzi solo. I to tyle. Wokal na siłę melodramatyczny, taki trochę rozlazły bym powiedział. Niemniej za gitarę należy się plus. 5/10. _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Gru 28, 2009 12:24 am Temat postu: |
|
|
Nie macie serca, a NAR ma ode mnie buzi :*
Tylko go muszę ochrzanić za to:
| Cytat: | | To jest Anathema więc oczywiście sporo tutaj Opeth, trochę też Porcupine Tree, ale sam kawałek najbardiej mi się kojarzył zawsze z Disappear Dream Theater |
To jest Anathema, więc to nie brzmi jak Opeth czy PT, to brzmi jak ANATHEMA Która ma swój własny sposób na czynienie piękna, i czyni je w sposób nieprawdopodobny... Ten kawałek nie powiem, przejadł mi się już trochę, ale polega to na tym, że rzadziej go sobie puszczę sam z siebie - natomiast jak się zaplącze na mptrójce... Jezu, ten refren ma w sobie coś tak niesamowicie smutnego, a to solo to jest majstersztyk.
Kawałek Lemura zniosłem o tyle, że w trakcie jego słuchania rozpływałem się nad Anathemą Podkład całkiem fajny, ale wokal straszny  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pon Gru 28, 2009 8:28 am Temat postu: |
|
|
Anathema - zawsze mnie ten zespół nudził. Nie inaczej. Poprawne granie, nic poza tym.
3=/10 _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pon Gru 28, 2009 2:38 pm Temat postu: |
|
|
Lemur - Falco - uuuuuuu, mateczko i córeczko to jest prze... no dobra może nie przetragiczne, ale udowodnione dzięki temu panu zostało, że jeśli język niemiecki to tylko w stylu Rammsteina. Niby jest ładnie (ale też i rzewnie) a ten język niszczy to wszystko od pierwszej głoski. 2/6
NAR - Anthema - coś jak Bebe, ot nic uwagi nie przykuło na plus i na minus. Takie właśnie poprawne granie. 3/6 _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Pon Gru 28, 2009 2:59 pm Temat postu: |
|
|
Jon Oliva's Pain - Timeless Flight - no całkiem, całkiem. Gitary bardzo mi się podobają, wokal niestety mniej. Ale generalnie na plus, bo choć niespecjalnie odkrywcze, to jednak kawał dobrego grania. 7,5/10
Ram Jam - Black Betty - daje radę, ale w sumie takie zbyt surowe i mało melodyjne. Niby daje kopa, ale są chyba lepsze środki temu służące. 6/10
Mostly Autumn - Glass Shadows - lubię ten zespół, nawet bardzo, ale do czwartego albumu włącznie. Potem nuda, niestety. A co mam do powiedzenia o Glass Shadows? Typowy floydowy prog, bez niczego, czym by się wyróżniał. W sumie nie mam nic do zarzucenia, poza brakiem oryginalności, słucha się tego przyjemnie, ale szkoda, że nie ma tu tego ich fajnego folku, a samo tylko powielanie pomysłów z WYWH. Chociaż solówki profesjonalne, i to zdecydowanie najjaśniejsza strona utworu 7/10
Uriah Heep - The Spell - Uriahów bardzo cenię, właśnie za takie kawałki jak ten - zresztą, z mojej ulubionej płyty zespołu. Warto posłuchać, polecam - 8/10
Falco - Nachtflug - kicz. A kiczu nie lubię, nie wiem, jak mam to ocenić. Nic mnie tu pozytywnie nie ruszyło. Marne, 2/10 - bo do końca niby wytrzymałem
I mój deser:
Anathema - Flying - bardzo lubię ten zespół. Fakt, że teraz przynudzają trochę (A Fine Day to Exit - przegięcie moim zdaniem) ale akurat A Natural Disaster to płyta cudowna (może nie tak jak The Silent Enigma, ale chyba nawet jestem w stanie uznać AND za drugie ich najlepsze dzieło). Chociaż znalazłyby się na niej ładniejsze utwory, to i ten trzyma wysoki poziom. Ale akurat porównanie Anathemy do Opeth czy Porcupine Tree trochę mnie dziwi, bo nie ma tu raczej inspiracji tymi zespołami, tylko po prostu konsekwentne rozwijanie własnego stylu... _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pon Gru 28, 2009 4:40 pm Temat postu: |
|
|
Mostly Autumn - Glass Shadows... przyjemne. 7/10
Uriah Heep... tak się gra rock&rolla. zajebisty kawałek. 9/10
Anathema - Flying... szczerze powiem, że dawno temu, gdy jeszcze Ci Panowie nie grali przesłodzonej tandety nazwa tego zespołu była dla mnie dość istotną. dziś jest bardzo średnio niestety. z muzyką jak z kobietami - nie lubię tipsów i różu. 3/10 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pon Gru 28, 2009 6:43 pm Temat postu: |
|
|
Panie krs, pan żeś o jednym kawałku zapomniał. Moim
Nie wiem, macie jakieś dziwne uprzedzenia do niemczyzny...to takie banalne i stereotypowe. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pon Gru 28, 2009 6:50 pm Temat postu: |
|
|
oj przepraszam, umknął mi... poświąteczny czas jest trudny do ogarnięcia:)
a utwór... powiem szczerze, może lepiej bym go nie oceniał. nie dość, że po niemiecku, to po prostu straszny... rozumiem jednak, że chciałeś umilić nam świąteczny czas świątecznym dowcipem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|