| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Pon Gru 14, 2009 9:17 pm Temat postu: |
|
|
A więc:
Goran Bregovic - Ederlezi - lubię folk, ale... chyba nie taki. Pozostawię bez oceny, bo to nie moja broszka.
Bill Conti - Mickey - Chryste... nudne, słodkie, banalne. W filmie pewnie nie zwróciłbym na to uwagi, ale bez obrazu tragedia. Marne, 2/10
Gentle Giant - The Boys in the Band - o, wreszcie coś naprawdę dobrego. Giantów znam parę płyt zaledwie, świetny debiut, Octopus, chyba najlepsze jak na razie In the Glass House. Oceniany utwór jest taki dla nich typowy - szaleństwo, brak ograniczeń, WTF?! itd. Świetne niektóre motywy klawiszy. 8/10
The Cinematic Orchestra - To Build a Home - nazwa zespołu obiła mi się o uszy, nawet ktoś mi polecał mocno. Ale po tym czymś czuję się zniechęcony do poznawania - nuuuda. Fortepian wprawdzie zgrabny, ale... bez celu to wszystko. Mimo wszystko, znam lepsze kołysanki - 2/10. Za fortepian, a niech stracę.
Moore & Lynott - Parisienne Walkways - klasyka. Tak, klasyka, skoro nawet ja to znałem wcześniej Ale cóż, nie jest to w sumie nic wielkiego - taki hit, z ładną gitarą. To znaczy, jest ładna, dopóki Moore nie robi takiego wyyyyyydłuuuuuuuuużeeeeeeeeeenia tej nuty. Ale generalnie, nawet lubię, dzięki za przypomnienie 7/10
Deep Purple - You Keep On Movin' - świetna sprawa - szczególnie tak od 2:30, ten fragment szczególnie mi się podoba Chociaż Purple nagrali sporo lepszych rzeczy, to i to zasługuje na minimum 8,5/10
Portishead - It's A Fire - trip-hopu nie słucham. Chyba, że No-Man się liczy, to wtedy wychodzi na to, że słucham. A Portishead znam może ze dwa tytuły, które nie przekonują mnie kompletnie. Teraz znam już trzeci. I też mnie nie przekonuje. Wieje nudą, niestety. 3/10 - bo jednak coś tu jest, ale nie umiem tego wydobyć.
Epitaph - Early Morning - dobre! Ale to naprawdę bardzo dobre, chyba najlepsza z dzisiejszych /czyt. dzisiaj ocenianych/ propozycji - świetne gitary, wyeksponowany bas. Jest tu takie hmmm, napięcie. Bardzo, ale to bardzo mi się podoba - 9/10.
Depeche Mode - Useless - druga świetna rzecz z rzędu. Trochę źle się tego słucha z YT, ale i tak słychać to, co najlepsze. Nie jestem fanem DM, ale takie utwory kupuję zawsze. 8/10.
Sabaton - Cliffs of Gallipoli - ale mnie zaskoczyły te klawisze na początku! Ale potem już tak sobie. Taki kiczowaty nieco power. Bo z powerem to mam tak - albo jakiś zespół kocham (no, niech bedzie - bardzo lubię, bez przesady z tym kochaniem ), albo nienawidzę. Sabaton to wyjątek, bo jest idealnie pośrodku - w sumie niby daje radę, ale nic mnie na dłużej nie przyciąga. Ale toto nienajgorsze - 6/10
Avantasia - The Toy Master - to chyba lepsze niż ta poprzednia Avantasia. Nawet nieźle się tego słuchało, wokalnie i instrumentalnie daje radę. 7/10 - i tak dużo
Megadeth - Promises - wiadomo, Megadeth. Lubię, nawet w porywach uwielbiam (Peace Sells!) ale ten kawałek taki chyba nie za bardzo. Za dużo smyczków, refren ok, ale zwrotki takie niewyraźne. 6,5/10 - jednak są duuużo lepsze kawałki.
The Smiths - There's A Light That Never Goes Out - Smithsów lubię, zgadzam się, że Queen is Dead to jedna z najlepszych płyt '80. No i Morissey - świetny głos, jeden z ciekawszych w muzyce rockowej. A sam kawałek, no cóż, bardzo reprezentatywny dla nich, klimat, dramatyzm i Moz, to już jest 8/10, plus jeszcze kilka plusów dodatnich by się znalazło, ergo 9/10. Tyle na dzisiaj. _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Wto Gru 15, 2009 2:46 pm Temat postu: |
|
|
Avantasia - The Toy Master kurczę, cholernie mi się podoba. nie potrafię złego słowa powiedzieć o tym kawałku. melodie, pomysły, wokale - i kupa zabawy 8/10
Megadeth - Promises słabe, wtórne, nudne. 3/10
The Smiths - There's A Light That Never Goes Out klimatyczna i liryczna rzecz. 7/10 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Wto Gru 15, 2009 4:34 pm Temat postu: |
|
|
Bebe i The Smiths
No gładkie jakieś takie, grzeczne, miłe. Czytając o tym geniuszu i 10/10 spodziewałam się odkrywania jakichś nowych form, przełamania układu zwrotka-refren-zwrotka, mieszania gatunków... a tu taka pioseneczka. No właśnie: 6/10
Bizon i Megadeath
Właśnie wokal tu jest fajny, taki charakterystyczny, z wyraźną manierą - a ja lubię takie małe dysonanse w barwie, ot. Refrenu nie będę za bardzo komentować, bo jest słaby i brzmi schematycznie. Natomiast podoba mi się tutaj sposób wkomponowania tych smyczków i fakt, że nie stanowią ledwie słyszalnego tła. Niech będzie 7/10, głównie za wokal.
A, która lista jest aktualna? Czy ta w pierwszym poście została już zmieniona czy trzeba gdzieś w środku tematu szukać postu wasdfg7-a? _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Gru 15, 2009 5:26 pm Temat postu: |
|
|
lista na 1 stronie została już zaktualizowana zdaje się
Sabaton to zdaje się jedyny zespół, który lubię z tego całego power metalu. Znaczy znam kilka utworów, ale podobają mi się ona na tyle że Sabaton jest wpisany na (ku*ewsko długą) listę zespołów, które poznać powinienem.
Ten kawałek? Fajny, nawet bardzo. Po początku myślałem że to Abba
Jak zwykle, fajne gitary i nastrój. Świetna, no dobra może nie świetna ale bardzo fajne solo. Ciekawie użyli tutaj tych klawiszy. Bardzo dużo energii jak to u nich oczywiście. No czyli zwyczajnie bardzo kawałek.
7/10 _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Wto Gru 15, 2009 7:36 pm Temat postu: |
|
|
Hm. Ja najbardziej uwielbiam wersję Groniec (jest w related videos) czy nawet Rodowicz. A ta Janda tutaj jakoś mi nie podeszła. Weszła jakby nieco szarżując, za to refren moim zdaniem położyła w ogóle, odebrała mu romantyzm a dodał skrzeku, zamierzonego wyraźnie, ale też pokazującego ograniczenia wokalne. Są w tym emocje i zaangażowanie, ale rezultat muzycznie przykry. No i ten smyczkowy podkład, który brzmi banalnie przytupowo.
Nie zrozum mnie, dago, źle, ja uwielbiam Jandę za "Na Zakręcie" ale tu absolutnie nie dała rady. Nie będę oceniał, bo głupio bym się czuł dając hm, 2 albo 2.5 piosence, którą kocham. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Wto Gru 15, 2009 11:17 pm Temat postu: |
|
|
BeBe
Właściwie to mógłbym tu przekopiować post Mumina, gdyż zgadzam się z jego zdaniem w stu procentach. Zupełnie nie wiem, gdzie tu można dosłuchać się geniuszu, jakieś to płaskie, gdzie tu dramatyzm o którym mówi Atrus? Mnie w ogóle nie chwyciło. 2,5/10
Daga
Tu Janda nie dała niestety popisu wokalnego. Niby jakieś tam zaangażowanie rzeczywiście jest no ale rezultat tego można usłyszeć. Bardzo marnie. 2/10. _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Wto Gru 15, 2009 11:28 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Zupełnie nie wiem, gdzie tu można dosłuchać się geniuszu, |
To tylko utrwala mnie w przekonaniu jak różnie można odczuwać muzykę. No nic
Ja tylko czasem się zastanawiam, czy podejście niektórych osób nie jest na zasadzie "teraz x, to raczej nie będzie mi się podobać". Miałem parę razy jak niektóre moje kawałki zachwyciły "nie powiedziałbym, że to bebe". Heh  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sro Gru 16, 2009 1:44 am Temat postu: |
|
|
<oho, daga lubię ją bardzo więc na pewno da coś ekstra>
Daga - Janda | le_mmor napisał: | | (...) Janda tutaj jakoś mi nie podeszła. Weszła jakby nieco szarżując, za to refren moim zdaniem położyła w ogóle, odebrała mu romantyzm a dodał skrzeku, zamierzonego wyraźnie, ale też pokazującego ograniczenia wokalne. Są w tym emocje i zaangażowanie, ale rezultat muzycznie przykry. No i ten smyczkowy podkład, który brzmi banalnie przytupowo. |
1/6 _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Gru 16, 2009 10:57 am Temat postu: |
|
|
KrzysiekP i Sabaton
Złe nie jest- ale genialne też nie. Troche wiochy metalowej- ale fajnie, melodyjnie, przebojowo i przystępnie podanej. Motyw pianina w tle momentami ukradziony z "High on Emotion" Chrisa de Burgha...
Zbyt pompatyczne, za dużo banału jak na mój gust- choć kilka pojedynczych motywów (3-cia minuta generalnie cała i solo pod jej koniec są b. fajne). 5/10
mike i Avantasia
Już od początku wiem, ze mi się spodoba, od pierwszego riffu- fajny, monumentalny; Alice kontynuuje wokalem dobrą robotę. Żadne dzieło- ale kawał dobrego, dobrze zagranego rocka. Riff na 3:30 zamiata maksymalnie. Tradycyjny metal to coś, co Fenderki bardzo lubią, jeśli zagrany na poziomie- a ten jest tu wysoki! Te chórki po solówce (takiej sobie) trochę nawiedzone, w obszary metalu rycerskiego nagle wchodzimy- ale generalnie 7/10 luzikiem.
Bizon i Megadeth
Mustain oddaje hołd Beatlesom? Tak to brzmi. Bardzo, bardzo w stylu czwórki z Liverpoolu. Znalazłbym muzyczne paralele między tym a takimi rzeczami jak na przykład miedzy tym a "Aimee" Osbourne'a.
Fajne. Solo na 3:20 bardzo fajne. Trzecie z rzędu żadne dzieło- ale przyjemne. 6/10
BeBe i The Smiths
Sorry, ale nie znoszę głosu Morriseya jeszcze bardziej niż głosu kolesia z pet Shop Boys. W kilku utworach potrafię się przez niego przedrzeć, ten do nich nie należy. Nie dziwię się, ze wysoko oceniany przez le_mmora Ot, sobie piosneczka, przeleciała i jedyną rzecz jaką poczułem, to że śniadania jeszcze nie zjadłem i głodny jestem... Tekst dobry- ale to jednak jest muzyka, fajnie jak i tekst i muzyka idą razem, jesli jest tylko tekst to ja sobie wolę Pawlikowską-Jasnorzewską poczytać... Muzycznie DLA MNIE nie ma w tym utworze absolutnie nic.
Wstrzymam się z oceną. Nie rozumiem i pewnie nie bardzo chcę zrozumieć tej muzyki, tego stylu- a nie czuję podczas słuchania tego nic. Nie moja bajka, wręcz absolutne przeciwieństwo tego, co za swoją bajkę uważam. Bez oceny.
daga i Janda
Utwór fajny- wykonanie dużo mniej. Utwór oceniłbym na 7/10, wykonanie na...2? Jak dla mnie położyła ten utwór maksymalnie. To znaczy są momenty dobre- ale te wszystkie piski i tak dalej... sorry, I'm out... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Gru 16, 2009 6:18 pm Temat postu: |
|
|
Smiths - bardzo przyjemnie, ejtisowo, ale nie tak totalnie, fajne melodyjki, wokal niegópi, nie zostaje w głowie, ale posłuchać przyjemnie i widać, że BeBe jednak zna się na muzyce
Janda - zupełnie nie mój klimat... Melodia refrenu całkiem fajna, a poza tym to tylko czekałem, aż się skończy, niestety taka muzyka do mnie nie trafia w żaden sposób. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Sro Gru 16, 2009 9:17 pm Temat postu: |
|
|
| Kawałek ma ciekawe momenty ale też dłuży się strasznie. Przeleciało to przeze mnie ogólnie mówiąc. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Sro Gru 16, 2009 9:33 pm Temat postu: |
|
|
krs
Sporo fajnych momentów ma ten kawałek, ale faktycznie trochę przydługi- gdyby go skrócić do 5, może 6 minut to wysłuchałoby się go bez znużenia, tu niestety znużenie było ale... na szczęście lekkie podobały mi się ciekawe zmiany tempa, przechodzenie z początkowego motywu w inne, powiem, że zaskoczyło mnie to "zwolnienie" na wysokości 1:30- pozytywnie. Wokal poprawny ale niewiele więcej. Sekcja rytmiczna bez zastrzeżeń. Ogółem solidne granie, jednak trochę za długie no 7/10. _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Gru 16, 2009 11:55 pm Temat postu: |
|
|
A mi się naprawdę podobało, szczególnie gitary, świetne riffy, motywy, fajnie to wszystko ze sobą wspólgrało, porządnie skomponowane. Tylko wokal zupełnie mi nie podszedł, a szkoda, bo sama linia melodyczna miejscami była bardzo fajna  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Czw Gru 17, 2009 2:46 am Temat postu: |
|
|
krs - couting tears - kurczę krs jeden już kolejny raz dajesz mi coś co mi się autentycznie podoba. Gdybyś jeszcze Lechowi nie kibicował.
Fajne motywy, motywiki w ogóle dość nieźle 4+/6 _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Czw Gru 17, 2009 9:00 am Temat postu: |
|
|
mumin, ja Ci tę Legię wybaczam:)  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Czw Gru 17, 2009 7:14 pm Temat postu: |
|
|
Więc mam już święta.
Więc nadrabiam.
Avantasia. Toć to chyba Alice Cooper. Bardzo spoko wejście i całe intro.... Momentami kojarzy mi się z ... z czymś metalowym i przeze mnie lubianym. Dobra. Bez orgiastycznych opisów. Po prostu kopie w tyłek. 8,5/10 bo wpasowało się idealnie w moje potrzeby dzisiaj. Także no mike. Powiedziałbym, że Cię kocham ale bym skłamał. Kocham Cię
Megadeth. Nie tego się spodziewałem szczerze mówiąc po tak hucznej nazwie. Przyjemne to to jest, ale bez żadnej przesady. Znaczy się na bardzo wysokim poziomie. Jako, że jestem w dobrym humorze to Bizon odstanie 0,5 pkt gratis. Zatem wychodzi ładnie i pięknie 7,5/10. Bez orgazmów ale naprawdę bardzo dobre.
The Smiths.
| Cytat: | | najbardziej wzruszającą piosenką jaką dane mi było słyszeć |
Specjalnie słucham drugi raz bo naprawdę, naprawdę chcę Cię zrozumieć. Kwestii lirycznej nie rozstrzygam bo aby wejść w tekst musi mi się muzyka sama w sobie spodobać. Wokal... nie nie nie. Koleś jest znudzony życiem i sobie śpiewa bo mu kazali. Albo powiedzieli, ze nie dostanie cukierka. Ja tak to widzę. Muzycznie... jakiś na gitarze sobie gra nawet dość fajnie. Ale "fajnie"... ja nie tego szukam. Znaczy się... Dobrze jak jest fajnie ale szukam czegoś więcej. Co do cytatu jaki sobie pozwoliłem wyżej przytoczyć. Wzruszający? Naprawdę nigdzie nie widzę tu za grosz emocji. Sobie ot po prostu grają i śpiewają bo tak im się zechciało... Miło się słuchało, nie powiem ale aby się zainteresować. Na pewno nie. Żeby sobie w tle gdzieś leciało proszę bardzo. Żadnego skupienia JA nie potrzebuję aby delektować się taką muzyką. Bo to nie jest to czym bym się no właśnie delektował. 6/10 bo się miło słuchało. Bez orgazmów.
Krystyna Janda. Te piski które okazjonalnie z siebie wydaje. Co to do cholery jasnej ma być. Mnie to całkowicie odrzuca. Zniechęca. Poza tym. Nie wiem do końca. Z jednej strony tego typu muzykę się albo kocha albo nienawidzi. Tu jest średnio. Ani nic co mnie chyci, no i te ... "piski". Do wyrażania emocji są lepsze środki. 4/10 Dla Ciebie 1 pkt plus za mój dobry humor.
Counting Tears
Zaczyna się w stylu... Green Day? Przynajmniej na tyle co "znam"Choć nie ... bardziej coś a'la Green Day ale nie oni sami. Czyli takie byle co. Gitarka jakich miliony. Za wokal dziękuję od razu na wstępie. Leci sobie i żadnych uczuć specjalnych dla tego kawałka nie mam. Właśnie się dowiedziałem ile ten kawałek ma minut. Ogromny minus bo nie ma nic czym by mnie zachęcił by dalej go słuchać. 5 minut i ja kończę. Sorry. A ocena końcowa... 5/10 i nie ma za cholerę jasną szans na więcej. I tak zawyżyłem w moim zwyczaju dzisiejszym. Jednorazowa przygoda i oby tak pozostało.
'
Nadrobiłem  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Czw Gru 17, 2009 8:35 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Specjalnie słucham drugi raz bo naprawdę, naprawdę chcę Cię zrozumieć. |
Imho - Morrissey, który swoją drogą opisuje w tym kawałku życie i śmierć swojego idola, Jamesa Deana, wrzuca całego siebie. Moment o którym mówił lemur ("to die by your side") jest tak cholernie przejmujący, że trudno mi nawet o tym pisać.
| Cytat: | | Kwestii lirycznej nie rozstrzygam bo aby wejść w tekst musi mi się muzyka sama w sobie spodobać. Wokal... nie nie nie. Koleś jest znudzony życiem |
No to przeczytaj tekst. Zrozumiesz "znudzenie życiem".
| Cytat: | | Muzycznie... jakiś na gitarze sobie gra nawet dość fajnie. Ale "fajnie"... ja nie tego szukam. |
Gość jest jednym z najbardziej znanych gitarzystów w GB - oprócz grania w Smithsach zalicza teraz drugą legendę muzyki post-punkowej/indie - Modest Mouse. Tworzył też supergrupę Electronic.
| Cytat: | | Znaczy się... Dobrze jak jest fajnie ale szukam czegoś więcej. Co do cytatu jaki sobie pozwoliłem wyżej przytoczyć. Wzruszający? Naprawdę nigdzie nie widzę tu za grosz emocji. |
To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że tę muzykę trzeba zwyczajnie rozumieć. Ja nie widzę emocji w muzyce King Crimson, Dream Theater i innych takich, co to są plastikowi jak Doda i napuszeni jak Nergal na sraczu. Ktoś nie zachwyca się Słowackim, a zachwyca się Herbertem. Rozumiem i nie mówię mu "nie rozumiem Twojego wzruszenia". _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Czw Gru 17, 2009 8:40 pm Temat postu: |
|
|
To ja też coś bardziej znanego wrzucę tym razem:
Fields of the Nephilim - For Her Light - z niesamowitego albumu Elizium. Naprawdę polecam, jeśli ktoś lubi takie zespoły jak The Cure czy Bauhaus. A w styczniu koncert w Progresji - co prawda z oryginalnego składu został tylko McCoy, ale chyba warto zobaczyć  _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Czw Gru 17, 2009 9:55 pm Temat postu: |
|
|
Artus - Fields of the Nephilim - też mam skojarzenia z z klimatami Joy Division, więc jakie moje zdziwienie było, że grają jednak gotycki rock.
Sam kawałek średni, nie zaskoczył mnie na tyle by dać mu coś powyżej dostatecznej oceny, ale też w sumie złego słowa na niego napisać nie mogę. 3/6 _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pią Gru 18, 2009 12:38 am Temat postu: |
|
|
Generalnie to niemoge i z Dagi i z mumina. W tym nie ma nic z Joy Division. Bauhaus tak, ale pomiędzy Fields of Nephilim a Joy Division jest przepaść ogromna. To tak jakby powiedzieć, że The Doors brzmią jak King Crimson co jest jawną bzdurą. Owszem, Joy Division ma w sobie coś z goth rocka, ale to jednak inna kategoria. Proponuję posłuchanie innych post-punkowych bandów niż JD, może wtedy zobaczycie różnice Cheers.
Co do samego kawałka - dobry, nawet bardzo. Mi od Joy Division ( ) przypomina bardziej Sisters of Mercy. Świetny, żywy, mroczny i pełen energii. Miałem kiedyś się z Fields of Nephilim zapoznać. Dzięki Atrus - teraz mam powód.
9/10 _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Pią Gru 18, 2009 7:24 am Temat postu: |
|
|
Atrus
Poprawny utwór i to by było na tyle, bo nic szczególnego w nim dla siebie nie znalazłem. Zbyt jednostajny i rzekłbym, że na jedno kopyto- byle do przodu. No i wokal mnie skutecznie zniechęcił. Dam 5/10, więcej nie mogę, sorry. Nie moje klimaty. _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pią Gru 18, 2009 8:57 am Temat postu: |
|
|
Indie to akurat gatunek o granicach raczej nieokreślonych, więc może bawić. Ale goth rock, czyli zespołu w stylu Fields of Nephilim, Bauhaus, Sisters of Mercy - rządzą się swoimi prawami (kompozycja utworów, nowofalowe brzmienie, tematyka tekstów) zupełnie innymi niż te, które miał Joy Division, który już bardziej zaliczyć można do punku
/eot _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pią Gru 18, 2009 10:26 am Temat postu: |
|
|
Atrus. Zaczyna się fajnie, prawie, że ostro. Wokal mnie trochę drażni. Ale poza tym linia muzyczna kojarzy mi się z The Cranberries. Nie jestem chyba dziś w momencie pełni mojej weny twórczej więc oszczędnie. Średnio dobre gdyby nie ten wokal. Więc 6/10 _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|