| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Wto Gru 08, 2009 12:51 am Temat postu: |
|
|
Fenderek - Deep Purple - co by nie napisać, klasa. Jest mało rzeczy nagrane na takim samym klasyczno-wielkim poziomie. 5+/6
I jeszcze powiem tak. Chcieć Gary Moore'a w Topie. Jeśli będzie się liczyć kolaboracja z Lynottem to będę miał całe 5 piosenek. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Gru 08, 2009 8:27 am Temat postu: |
|
|
w-7 i Cinematic Orchestra
Za dużo w tym Coldplaya- przez wokal. Który mnie absolutnie odrzuca. Zbyt płaczliwy- ja uwielbiam i kocham muzykę smutną, ale smutną-monumentalną a nie mazganie się.
Pianino faktycznie fajne, właściwie przez cały utwór fajne, ale wokal mi wiele zabiera...
Tak sobie myślę, że gdyby to zaśpiewał Jeff Buckley to byśmy inaczej rozmawiali...
I zdecydowanie za długie, bo 6-minut to właśnie jakiś nieprawdopodobnie mocny, ekspresyjny występ wokalny by tylko usprawiedliwiał, tym czasem keidy ten facet wchodzi na falset- mam ochotę wyć z nim i wyłączyć...
6/10, za pianino.
mumin i Gary Moore z Lynottem
Wiele już napisałem. Klasyka, ciężko mi w głowie ułożyć fakt, ze ktoś tego nie zna, ale... od czasów TOPu i teraz tej zabawy coraz mniej jednek mnie to dziwi... chyba już większe szoki miałem.
Piękna gitara, która niesie utwór.
9/10
Też zawsze mnie wkurwiało to ciągnięcie nuty po drugiej zwrotce... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Wto Gru 08, 2009 1:55 pm Temat postu: |
|
|
Fenderek
No cóż, Purple mają miejsce w moim TOP5 ulubionych zespołów, jedyny okres jaki mi niezbyt podchodzi, to ten z Turnerem. Poza tym każda z odsłon tego zespołu ma w sobie to coś, z Gillanem IMO najlepsza, chociaż era Coverdale'a i Hughes'a niewiele ustępuje
Co do samego kawałka. Na CTTB ustępuje on tylko This Time Around (co tam Hughes wyczynia woklanie...coś pięknego). Znakomity bas, w ogóle dynamika tego utworu sprawia, że słucha się go z przyjemnością i bez jakiegokolwiek znużenia. Klawisze typowo Lordowskie a Bolin pokazuje, że gorszy od "czarnucha" to on wcale nie był Szkoda, że gość skończył jak skończył bo potencjał miał zajebisty. Solówka na koniec tnie, jedne z ostatnich dźwięków gitary aż przeszywają. O wokalistach wszystko już było powiedziane, zgadzam się z Bizonem całkowicie Bez zastanowienia 10/10. _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Wto Gru 08, 2009 9:15 pm Temat postu: |
|
|
Miałem na tę kolejkę miliard pomysłów, zdecydowałem się jednak dać coś bardzo nietypowego i dla mnie, i dla większości forumowiczów, jak sądzę. Ale jest to rzecz, która mnie w ostatnich tygodni oczarowała.
Dawałem już symfoniczny pop, progrockowy patos, new-wave'owy odjazd i teatralny britpop. A dziś będzie zespół, który zaliczany jest do trip-hopu. W tym momencie połowa uczestników uciekła. Tak, brzmi to strasznie, ale cóż...sami posłuchajcie. Coś przepięknego.
http://www.youtube.com/watch?v=7Y26KpgZknY _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Wto Gru 08, 2009 9:40 pm Temat postu: |
|
|
Lemur - Portishead - nie było nic żywszego? Nie, nie lemur my to się chyba w nieparzyste i to na dodatek czerwcowe dni nieparzyste zgadzamy w muzyce. Nie jest to liga najgorszych kawałków jakich słyszałem, ale jest to liga kawałków bezpłciowych. Takie to senne, nie przykuwające uwagi. Sry, 2/6 _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Wto Gru 08, 2009 10:09 pm Temat postu: |
|
|
Miałam i mam zastój umysłowy, ale i tak nikt pewnie nie zauważył, że nie macie Serca
Gentle Giant - The Boys In The Band
Moneta na intro intryguje, a potem coś pokręcone jak Focus... kurczę i to nawet jest fajne jak stara kataryna na Starym Mieście. I wyjdzie, że jestem skryto progres muszę zacząć być na nie I dobrze, że zero wokalu. Chociaż pod koniec lekko monotonne.
ocena 8/10 za to oddam krew
The Cinematic Orchestra - To Build a Home
strach słuchać co da wasdfghjk7891566
Coś z krainy smentów, znam ich wiele i kolejny nie robi mi już różnicy, sam raz aby pogłębić mój obecny nastrój. nic tylko żyletka i ciąć się....(czyli dumam jak Bizon, mumin, Fenderek) a wokal taki lekko gryzący uszy, fortepian ratuje całość i klimat (czyli dumam tak samo jak RockFan). Gdyby inna barwa wokalu było by o ocenę wyżej. Bogdan co ty słuchasz........ jakoś mi to nie pasuje to twojej obecnej natury. A w pewnym momencie ociera się to o jedną z piosenek Miki. Tylko on gra o wiele ciekawiej. Lemur może skojarzy piosenkę (bodajże ostatnia na płycie) A Qndzia ty i twój Coldplay.... to nas dzieli
ocena 5/10 nerki za to nie oddam
Gary Moore with Phil Lynott - Parisienne Walkways
Co za duet Mumin ty to potrafisz zaskoczyć. Coś pięknego. Bardzo ten motyw. I mogło być zawsze bez wokalu. Tu Phil i trochę inny, dość charakterystyczny, trzeba to lubić takie brzmienie. Oni po prostu wymiatają i i rozlewają mą duszę na dywanie. I 2;40.... to WGNIATA MNIE do sąsiada do salonu. I znowu zdanie podobne do RockFan90, i inne niż Bizon, bo mnie wokal Phil nie odstrasza I wasdf777777 to lubi to już podejrzane, ale jemu nerki nie oddam jeśli ja straci przy słuchaniu tego Qndzia wybaczam Tobie ty lubisz inne nasze ulubione wspólne kapele i gitara cię może nie kręcić aż tak bardzo
BTW Skąd doni brali te stroje
ocena 9/10 oddaje nerkę
Deep Purple-You keep on moving
DP słucham z doskoku i raczej ograne rzeczy. Głębie jakoś mnie nie ogarnęli, bardziej mnie wciągnęło The Doors. Muzycznie jak zawsze bdb, ale nic co bym zapamiętałam, jakiś tam pomysł na wokal. dla mnie takie typowe DP rock'n'roll Do słuchania, ale nie popadam w zachwyt i achy. i całość niosą dla mnie klawisze. W ocenie bliżej mi zatem do wasdf7 niż to umierającego Bizona, który oddał nerkę za to. Ale podejrzane, że BeBe się to aż tak podoba Lemur i mięsisty. ten to ma skojarzenia.
ocena 6/10 oddam za to kłaczek włosów
It's A Fire - Portishead
Wokal jakby znajomy z innego zespołu. Po tych rockowych propozycjach lekki szok kulturowy Może ja powinnam dawać Asian Dub Foundation dla lepszego efektu. W tle muzycznym mało się tu dzieje, więc trochę ubogo non stop to samo. Wokal niesie całość. Ale jak wyszło tak wejdzie. Spodziewałam się czegoś na poziomie Lemur już Blondie było lepsze.
Ocena 5/10 nerki za to nie oddam
Uffff myślałam, że więcej będę mieć do oceny. 90% uwag przeczytanych w tym jakieś pijackie opisy Bizona i wyznania miłosne Lemura i Fenderka  _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Gru 08, 2009 10:45 pm Temat postu: |
|
|
ladne to jest, nie przecze. tylko nieszczegolnie cokolwiek wiecej tzn, podklad calkiem mily dla ucha, przyjemny. wokal tak samo. natomiast calosc nieco zbyt monotonna jak dla mnie, glownie przez ten ciagle taki sam perkusyjny motyw. ja wiem, ze na tym w duzej mierze sie opiera ta muzyka, ale wlasnie to jest powod, dla ktorego nie moge jej w duzych ilosciach sluchac. to ma chyba lekko hipnotyzowac przez ten powtarzany motyw perkusyjny, przez caly czas taki sam. mnie nie hipnotyzuje, tylko nudzi. cala reszta nawet fajna. podkladzik klawiszowy, ktory brzmi niemal hammondowo (podejrzewam, ze to jednak zwykle klawisze imitujace hammonda) jest malo skomplikowany, ake tworzy fajny klimacik. gdyby do tego kawalka wrzucic jakas lekką perkusje chilloutową lub lekko jazzującą, to to by byl naprawde bardzo przyjemny numer. a tak to jest ladnie ale jednak lekko nudno, jak dla mnie. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Wto Gru 08, 2009 10:50 pm Temat postu: |
|
|
Lemur
Zieeeeeeeeeeeeeew. Wybacz, ale w tym kawałku nie ma nic co mogłoby porwać słuchacza. Wszystko takie jednostajne i przewidywalne. Wokal może i całkiem znośny ale reszta po prostu nudzi. Wsłuchując się w perkusję też można usnąć, na plus plumkające w tle klawisze ale więcej pozytywów z tego kawałka IMO nie da się wycisnąć. 3/10. _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Gru 09, 2009 12:06 am Temat postu: |
|
|
Nawet lubię czasem Portishead- ale chyba raczej całych płyt słuchać niż pojedynczych utworów... Z tego gatunku dla mnie absolutnym mistrzostwem świata jest "Teardrop" Massive Attack...
7/10- fajny klimat, ale czegoś brakuje by być wielkim... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sro Gru 09, 2009 12:19 am Temat postu: |
|
|
Bizonie, wikipedia twierdzi, że to jest prawdziwy Hammond i takież same wrażenie ja odnoszę słuchając tego utworu - brzmi naprawdę prawdziwie.
Ja właśnie lubię w tym kawałku, że daje mi takie wyciszenie, chillout, o to właśnie chodzi w takich rzeczach, by nie działo się jakoś dużo - nie taka jest ich, hm, rola.
EDIT: Fenderek, ja póki co znam tylko debiut. Fajna rzecz do odprężenia, ale z pojedynczych kawałków to urzekł mnie na razie tylko "It's a Fire" właśnież _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sro Gru 09, 2009 12:46 am Temat postu: |
|
|
Początek drogi Lemurze jest bardzo obiecujący. Te bity/basy zwał jak zwał mi trochę nie pasują do tego w sumie ładnego wokalu... Spokojnego bez jakiś wyżyn wokalnych. I takie kawałki są potrzebne...Generalnie miło się słucha. Klawisze... jak organy w kościele momentami, ale to nie znaczy że źle. Tradycyjnie z czymś mi się kojarzy. Zaraz... chyba mam.. The Knife - Heartbeats. Też fajne... W każdym bądź razie może do tej 7 nie doskakuje, bo jednak na 7 zasługują dobre bez jakiś wielkich minusów i które jednak czymś mnie zaskoczyły. Tu jest bardzo przyjemnie i w ogóle w sumie minusów wielkich nie ma. Zatem 6,5/10 bo jednak ten bit/bas nie do końca mi pasuje/ Bez tego byłoby bardziej kameralnie a przez to chyba lepiej. IMO naturalnie...
| daga napisał: | strach słuchać co da wasdfghjk7891566 |
khm khm jeszcze się nie zdecydowałem co będzie następne ale owszem. Bój się ;p
| daga napisał: | | Bogdan co ty słuchasz........ jakoś mi to nie pasuje to twojej obecnej natury. |
Słucham wszystko co mnie się podoba... ;p Mojej obecnej (?) natury?
| daga napisał: | | I wasdf777777 to lubi to już podejrzane, ale jemu nerki nie oddam jeśli ja straci przy słuchaniu tego |
Ale że co przepraszam, że się nie nadaję. Zarówno jeśli chodzi o muzykę jak i nerkę ;p
Aż strach, że muzycznie nie tak daleko Tobie do mnie. Jeju  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Gru 09, 2009 11:11 pm Temat postu: |
|
|
helllooooł _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Gru 10, 2009 12:22 am Temat postu: |
|
|
Deep Purple
O, zadziwię może ale nawet taki ignorant jak ja to kiedyś chyba słyszał.
W kazdym razie...
od jakiegoś czasu DP mnie coraz bardziej do siebie przekonują (na te chwilę chyba cenię ich najbardziej z wielkiej trójki) i ten kawałek jest jednym z tych argumentów które mnie upewniają że mam rację.
Fajne, bardzo fajne. Nie dość, że wokalnie jest absolutnie boskie to jeszcze muzycznie bardzo dobra rzecz. NIesamowity feeling i ten początek "youuuu keep on movinggg, far away, far away..."
gitary świetne, ale te wokale... może nie top 10 DP ale blisko.
Co nie zmienia faktu, że jest to najsłabsza z rzeczy Fenderku jakie tu dałeś
A nie sorru Spock's Beard było gorsze
It's A Fire - Portishead
Sorry ale zupełnie nie moja bajka. Ten sam wstęp robi nadzieję, ale im dalej w las tym gorzej. Te... bity... nie nie dla mnie. Jasne biorąc pod uwagę to co leci w radiu to nie jest źle, ale no jednak po tym forum oczekuję trochę więcej Ale ma nawet fajny klimacik, nieco smęciarski. Choć jak ten nstrój pęka wycisza się i wchodzą bity... łeee nie ładnie
No dobra nawet tutaj były już gorsze rzeczy, ale i tak mi się nie podobało.
4-/10
Ejj Panie Założycielu  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Czw Gru 10, 2009 7:28 pm Temat postu: |
|
|
No i Wielką Reformę Listy chuj strzelił _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Czw Gru 10, 2009 7:45 pm Temat postu: |
|
|
Lemur - hmm dziwne i nie w moim klimacie, dobre do relaksu ale nie urzeka mnie za grosz heh ostatnio w cięższych klimatach siedzę 5/10 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Czw Gru 10, 2009 7:47 pm Temat postu: |
|
|
Fioletowy Fenderek - nadmienię, że Purpli nie zdążyłem jeszcze poznać (nie spieszy mi się, kurczę bladę!), więc nie wiem jak to wypada na tle ich pozostałych dokonań. Naprawdę bardzo dobry kawałek, świetne klawisze i wokale, tło też niczego sobie. No ale ja dychy nie dam, dziewiątki nie dam, 8/10 będzie.
Lemur - ostatni raz wynudziłem się tak na wykładzie z prawa międzynarodowego, czyli jakieś 3 godziny temu. Chłodne powietrze zasyfiałej Łodzi pozwoliło mi się rozbudzić. Ten utwór znów mnie uśpił. Na plus wstęp, który zwiastował coś zupełnie innego i bardziej pozytywnego oraz barwa wokalistki (znaczy nie, że czarna, czy żółta, barwa głosu, o!). Reszta po prostu mnie odrzuca. 2/10. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Gru 10, 2009 8:22 pm Temat postu: |
|
|
co prawda wahałem się z tym linkiem czy go tu dawać, ale... niech będzie. Rzecz raczej mało znana, ja w każdym razie o tym zespole nigdy dotąd nie słyszałem nawet, całkiem przez przypadek trafiłem na ten utwór i zwyczajnie mi się podoba, a że nie miałem jakiegoś linka którym musiałbym się podzielić to pomyślałem czemu nie, ale dobra dość gadania
Epitaph - Early Morning
http://www.youtube.com/watch?v=-sAG_mzp7eI
Utwór przesiąknięty latami 70ątymi jak to tylko możliwe. Zaczyna się bardzo nastrojowo, balladowo a później z czasem nabiera prędkości i nabiera i nabiera pod koniec wkrada się jakieś szaleństwo.
Zastanwiałem się czy nie wrzucić wersji z albumu, która jest IMHO troszeczkę lepsza (chyba lepiej też brzmi zdaje mi się, bo tutaj ta perkusja jakaś taka dziwna xD), ale jest dłuższa o te 4 minuty więc pewnie po połowie odsłuchanego część by wyłączyła i powiedziała "nuda"
Ale dobra oceniajta. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Czw Gru 10, 2009 8:39 pm Temat postu: |
|
|
Jako, że było mi to dane kilka dni wcześniej więc i słucham tego kolejny raz. Początek... tym razem bardzo obiecujący. Ale tak jak Ci pisałem. Ta perksuja niby takie podbicie mocniejsze, myślę, że coś się szykuje i dupa. Dalej smętnie, dalej cicho i dalej bez pazura. A wydawałoby się, że tego winniśmy oczekiwać. Gdyby nie perkusja to by się słuchało całkowicie przyjemnie. Bas trochę wali po uszach ale to idzie przeżyć. To samo co już Ci pisałem wcześniej. Gitara to tu najmocniejszy punkt programu. Koleś wie co robi i nie robi tego na siłę. Potem gdy trochę instrumenty przyśpieszają to się miejscami dla mnie psychodelicznie robi. Ale to mogą być tylko moje imaginacje. No i raz jeszcze. Gitara. W ogóle mnie się wydaje, ze ten kawałek jest jakby plastikowy. Brzmienie jak zza szyby. Żadnego mięska tu nie czuję. Takie o plumkanie dla plumkania. Zdaje się, że mniej więcej to samo napisałem te kilka dni temu. Aż sobie zobaczę jak Ci to oceniłem.
Twoją następną propozycję. Cóż. Kiedyś ten dzień nadejść musiał. Chyba pierwszy Twój link który przynajmniej na razie mnie się nie podoba. Jakieś takie dla mnie to jest plastykowe i bezpłciowe. Takie plumkanie dla plumkania, jakieś takie zza ściany, przytłumione dźwięki. No jakoś tak. Słucham jeszcze raz. Kojarzy mi się z czymś starym. Znaczy się coś albo Dep Purple, albo Zeppelinów, albo Uriah Heep. Coś takiego w ich wykonaniu już słyszałem. Za bardzo nic się nie dzieje. Mówię. Ot plumkanie. Choć gitara momentami jest całkiem ciekawa. I może inaczej. Nie że się nie podoba w ogóle, tylko nie chwyta mnie. Poczekamy do Twojego czasu w "oceń poprzedni utwór" i wtedy wydam werdykt. Na razie 6/ 6,5/10
I wiele się nie zmieniło od tamtego czasu. Maxymalnie 6,5/10 _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Czw Gru 10, 2009 9:50 pm Temat postu: |
|
|
NAR - Epitaph - Fajne, klimatyczne, ciut niepokojące. 4/6 _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Gru 10, 2009 9:59 pm Temat postu: |
|
|
NAR- bardzo fajne, cały czas mówię że to moja dekada (a prawie wszystko co tu wrzucam jest z innej... ). Z niemiec całkiem sporo fajnych kapel było w tamtym czasie... Riff na wysokości 3-ciej minuty kapitalny.
Wishbone Ash/wczesne Uriah w stylu...?
8/10, BARDZO moja bajka. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Czw Gru 10, 2009 10:44 pm Temat postu: |
|
|
It's A Fire - Portishead przyjemne, natrojowe i klimatyczne. 6/10
Epitaph - Early Morning - typowe granie tamtych lat... i charakterystyczne brzmienie tamtych lat. przyjemny utwór. 6/10 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Czw Gru 10, 2009 11:32 pm Temat postu: |
|
|
NAR
Solidne granie charakterystyczne dla tamtego okresu, bas brzmi prześwietnie, gitary przyzwoicie. Zgodzę się z muminem, że ten utwór ma w sobie jakiś niepokój, nie jest to może wybitne arcydzieło ale trzyma poziom. 7/10. _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Gru 11, 2009 12:00 am Temat postu: |
|
|
W-7 - nie, nie, zupełnie nie. Znaczy nawet fajne pianinko momentami, ale wokal niszczy wszystko.
Fenderek - no fajne, ale ten kawałek akurat do poznania Purpli by mnie nie przekonał, nic mnie tu specjalnie nie chwyciło...
Lemur - wyłączyłem po minucie, sorry...
I już myślałem, że nic ciekawego dziś nie poznam, ale NAR uratował sytuację i wrzucił naprawdę fajną rzecz Co prawda same zwrotki i refreny specjalnie w pamięć nie zapadają, ale bardzo podobały mi się części instrumentalne. No i uwielbiam taką sekcję rytmiczną, basik miodzio, perkusja też niczego sobie  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pią Gru 11, 2009 1:06 am Temat postu: |
|
|
Tylko jeszcze dodam swoją opinię na mój (mojego) utwór temat. Dobra.. wokal każdy zauważa, że jest słaby, ale też.... aż tak bardzo to Wam przeszkadza? Znaczy się zgaduję że tak skoro większość to zauważyła ale no... przecież z tym podkładem to współgra wręcz idealnie. Wiadome kwestia gustu i do nikogo się nie przyczepiam, że nie podoba Wam się moja propozycja (zapisałem Was wszystkich w notatniku... to koniec) ale wydaje mi się, że... albo.. nie to nie. Ja to kupuję w całej rozciągłości ... za ten fortepian, bo tego nawet wokal mi przyćmić nie może który btw mi nie przeszkadza a nawet dodaje jakiegoś uroku. _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Gru 11, 2009 2:05 am Temat postu: |
|
|
w stylu wishbone ash jak cholera
jak to w przypadku wielu kawalkow z tej epoki, jest swietnie kompozycyjnie i muzycznie i kiepsko produkcyjnie, jak dla mnie. miekki i cieply dzwiek, ale brakuje mi dynamiki w nim. natomiast sam kawalek bardzo mi sie podoba. nie jest rozwleczony na sile ani przekombinowany. w dodatku dosyc przystepny z wyraznym trzymaniem sie motywu jakiegos przez wiekszosc czasu. wokale są ok. zadna genialnosc wokalna, ale brzmią jak dla mnie niezle. nie ma tej histerii wokalnej, ktora czasem wystepuje w progowych kapelach tego okresu. tu jest naprawde spoko. gitarka milo jęczy na glownym planie. naprawde dobry numer. moze nic wybitnego, moze slyszalem takich rzeczy troche, ale jednak milo sie slucha. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Gru 11, 2009 1:54 pm Temat postu: |
|
|
http://www.youtube.com/watch?v=VkqXIpl7a2w
Podążam za terendem "mniej pamiętany utwór znanego wykonacy". Co prawda miałem taki zamiar tuż po mojej ostatniej propozycji już, ale sam utwór zmieniłęm - tamten pewnie dam następnym razem... Albo kiedyś A to - od dłuzszego już czasu jeden z moich ulubionych numerów tego zespołu. Niepowtarzalny klimat, piękna melodia wokalu, zaś chórki Gore'a wyłaniające się pod koniec refrenu to totalny geniusz - za takie numery ich uwielbiam A ta gitara... Niby taka z dupy, ale to brzmienie jeszcze bardziej podkreśla cały klimat, zaś ten motyw po drugim refrenie zamieniłbym za dwie godziny onanizmu Petrucciego bez zastanowienia. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Gru 11, 2009 4:00 pm Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: | | aż tak bardzo to Wam przeszkadza? |
| NAR napisał: | | MI tam wokal nie przeszkadza, nawet pasuje mimo że wybitny nie jest. Czuć jakieś emocje. Uwielbiam ten moment z 2 i 5 minuty. |
 _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Ostatnio zmieniony przez NAR dnia Pią Gru 11, 2009 4:42 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pią Gru 11, 2009 4:30 pm Temat postu: |
|
|
Ziutek98 - Depesi Modzi som kul - mimo, że za Depechami nie przepadam i generalnie staram się unikać to jednak w jakiś sposób się spodobało. Jest jakoś tak dla mnie bardziej rockowo. Daje 3+ w 6-cio punktowej skali. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Gru 11, 2009 4:48 pm Temat postu: |
|
|
Mniej znany? Czekaj, na którym ja go dałem w TOPie Depeszów? Na drugim, zaraz za Walking in My Shoes...
| Fenderek w TOP10 Depeche Mode napisał: | Od razu przyznam, że nie jestem WIELKIM fanem DM (...) Jak będzie widać- absolutnie nie lubie pierwszego okresu DM, ledwo łąpię się na VIOLATORA a tak naprawdę interesuje mnie okres w którym panowie do elektroniki dodali środki ekspresji charakterystyczne dla rocka... Nie można albumom SONGS OF FAITH AND DEVOTION i ULTRA odmówić jakiejś dramatyczności i... wielkiej, WIELKIEJ szczerości... Bardzo sentymentalna, bardzo smutna muzyka- ale nie pozbawiona złości. Tego, muszę przyznać w muzyce szukam i połączenie tych dwóch emocji wychodzi zazwyczaj najlepiej. Kiedy jest tylko złość- mamy muzykę zazwyczaj gówniarską. Kiedy jest tylko smutno- jakieś to rozlałe i romaźgane... Ale kiedy muzyką targają na zmianę tęsknota i złość, smutek i rozpacz, melancholia i wściekłość (jak w życiu!!!)- wtedy jest szansa na coś szczególnego... W tych kilku utworach- wg mnie- udało się te właśnie emocje zawrzeć, w piękny sposób o nich opowiedzieć...
(...)
2. USELESS
Chyba mój ulubiony tekst DM, zwłaszcza refrenu... Ta płyta (ULTRA) bardzo kojarzy mi się z pewnym okresem w moim życiu, kiedy byłem na zabój zakochany... i kiedy po dniu w którym pękło niebo katowałem się tym utworem i tym tekstem... Tutaj ta złość bardziej skierowana do samego siebie, ale... jakież to prawdziwe... Uwielbiam ten przekąś, ten jad sączący się z ust Gahana... Rewelacyjna melodia.
|
USELESS Depechów mogę ocenić tylko na 10/10.
| wasdfg7 napisał: | | wokal każdy zauważa, że jest słaby, ale też.... aż tak bardzo to Wam przeszkadza? Znaczy się zgaduję że tak skoro większość to zauważyła ale no... przecież z tym podkładem to współgra wręcz idealnie. Wiadome kwestia gustu i do nikogo się nie przyczepiam, że nie podoba Wam się moja propozycja (zapisałem Was wszystkich w notatniku... to koniec) ale wydaje mi się, że... albo.. nie to nie. Ja to kupuję w całej rozciągłości ... za ten fortepian, bo tego nawet wokal mi przyćmić nie może który btw mi nie przeszkadza a nawet dodaje jakiegoś uroku. |
Wyżej pogrubiłem sedno tego, czemu tego typu smęty są kompletnie nie dla mnie, zwłaszcza kiedy wokalista wyje mi do ucha...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|