| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Lis 29, 2009 12:06 am Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: | Rewizja listy i już. Tym którzy sami nie śledzą tematu i nie oceniają. Nie chodzi o to że na bieżąco bo byście musieli wyrzucić mnie ale no. Ci co nie oceniają nie mają prawa bytu? Zresztą róbcie jak chcecie. Ja się piszę na drugą listę  |
Dawaj, dawaj werty.
Nie, mają racje bytu jak najbardziej- nie każdy ma czas na to by dzień w dzień tu być i oceniać- a do pokazania moze mieć dużo. ALE- jeśli ktoś nawet nie ma czasu żeby nawet sporawdzić czy jest jego kolej czy nie- to trochę bez sensu, IMO. To wtedy może wrzucać w Polecaczu...
Chyba że ktoś ma inny pomysł na formę tej zabawy- ja nie mam. Ale kwak się z nami zdaje się pożegnał, widzę przynajmniej jedną osobę, która w ogóle żadnym ocenianiem nie jest zainteresowana (i nie ma to nic wspólnego z czasem, bo w innych tematach jest)... zrewidowanie listy po tej kolejce wydaje mi się logicznym posunięciem.
I wiem, ze nudzę, ale nazwa tematu czy zabawy to "oceń poprzedni utwór"... Od wrzucania i generalnie posiadania innych propozycji innych Forumowiczów głęoko w duszy (mówię nie o ludziach, którzy faktycznie mają mało czasu- ale takich którzy są w innych tematach i to często- ale tu już nie łaska...) jest chyba jednak Polecacz...
*************************
werty i Ozzy
Może i Zakk jakimś moim gitarowym bogiem nie jest, ale lubię.
Z tej płyty jednak zdecydowanie wolę utwór tytułowy. Ten jest... no fajny jest, ale trochę sztampowy. Mocne 6/10, bo fajny rock'n'roll, ale... dla mnie jest chyba ze 30 lepszych kawałków Ozziego solo
Fajne solo, w odróżnieniu od dagi ja jednak wolę kiedy Ozzy zawodzi . Tu nie ma sie do czego przyczepić, bo to kawał dobrego rock'n'rolla po prostu- ale tak jak mówiłem, samego Ozziego miałbym ze 30 utworó na które zwracam większą uwagę, nie móiąc o ogóle tego stylu. Ciężko mi się przyczepić do czegokolwiek. Gdybym (znowu ) robił w domu rockową imprezę- puścił bym ten kawałek, jak najbardziej. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Nie Lis 29, 2009 12:23 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Nie Lis 29, 2009 12:13 am Temat postu: |
|
|
| Żeby nie było utwór już wrzucony tyle że przed postem Fenderka bo coś zdaje że nowa strona powstała. Przyznaję że jestem czasem na forum ale w ciągu tygodnia jestem bardzo rzadko tak więc mam bardzo duże zaległości i nie mogę ręczyć za to czy będę w stanie oceniać regularnie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Nie Lis 29, 2009 12:14 am Temat postu: |
|
|
Werty....właśnie zrozumiałem. Twój nick też się pisze tylko wciskając kolejne litery na klawiaturze Że niby może dlatego my się im myliliśmy.
Propozycja Twa. Ten wstęp. Gdyby to się rozwinęło na podstawie tych dźwięków z wstępu to miałbym 100/10. No ale moje nadzieje poszły się paścić. Poszło to w stronę bardzo dobrego rockera. W ogóle ostatnio zauważam coraz większą moją tolerancję na mocniejsze dźwięki. Otwieram się na metal Ale to tak abstrahując od Ozzego. Bardzo dobry rocker więc średnia 7 będzie. Ale za nadzieje wywołane wstępem będzie pół punkta wyżej. Więc 7,5
I Fenderku. Róbcie co chcecie. Ja tam tylko chcę by była jakaś ciągłość bez proszenia by osoby wyznaczone w końcu podały swoje propozycje. Tyle  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Nie Lis 29, 2009 12:14 am Temat postu: |
|
|
| werty36 napisał: | http://www.youtube.com/watch?v=7yqD6CXiH6g
Ozzy Osbourne - S.I.N. mój ulubiony kawałek z tego krążka
W bardzo krótkim czasie ten album stał się moim faworytem wszech czasów. Zakk Wylde to mój prywatny Jezus gitary. |
Nie znałam. Z wielką przyjemnością wysłuchałam, coś pięknego gitara może za to często wracam do kawałka No more tears. Ozzy nie zawodzi tragicznie tylko śpiewa i to lubię. Bez ściemy wysłuchałam po raz kolejny to ma prawie 5minut! A brzmi jak 3minuty! To lubię. Znawcą Ozzyego nie jestem, ale lubię.
8/10
A ten wyżej mądrze gada na temat tego tematu. tj.Fenderek _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Nie Lis 29, 2009 12:27 am Temat postu: |
|
|
The Sound - nawet przyjemny klimacik na początku, wokal nijaki, ogólnie nudno, chociaż momentami się ożywia i staje nawet cheerful. Ale to nie wystarczy na rany Szatana! 4/10
Gong - i to dała daga? A tak bardziej serio - powalony utwór, w pozytywnym znaczeniu, bardzo przyjemnie się słucha. Klimatyczna rzecz i dęciaki użyte w dobry sposób (wnoszę to po tym, że z reguły nie przepadam za dęciakami, a tu mi nie wadzą, wręcz dodają uroku). 7,5/10.
Ozzy- No More Tears jest niewątpliwie jednym z lepszych albumów Fakin Księcia Fakin Ciemności. S.I.N natomiast to utwór dobry, aczkolwiek jest też kilka od niego lepszych. Ładny tekst, bardzo dobra gitara i Osbourne, który śpiewa, a nie tylko drze mordę . Denerwuje mnie to "ło-o-o". 6,5/10 spokojnie. Byłoby więcej, gdyby nie to, że Ozzy miewał sporo lepszych dzieł. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cinas91

Dołączył: 15 Paź 2008 Posty: 329 Skąd: Leszno
|
Wysłany: Nie Lis 29, 2009 12:30 am Temat postu: |
|
|
Hunter- bardzo średnie jak dla mnie, nie podoba mi się wokal, praktycznie nie ma w tym utworze niczego co zwróciłoby moją uwagę 2/10.
Avantasia-niezła biesiada Fajny, lajcikowy metal, wokal bardzo mi się spodobał zarówno męski jak i żeński Ogólnie to przyjemnie mi się słuchało 7/10
The Sound- fajny bas i klawisze, podoba i się klimat tego utworu, jednak nie podoba mi się zakończenie 6/10
Gong- świetne, fajny klimat, wspaniałe brzmienie, czuć trochę crimsonów. Najbardziej spodobał mi się moment w którym wchodzi wokalistka 8/10
Ozzy-niezłe, z powerem, przyzwoita gitara, i rzeczywiście na rockowa impreze by się nadawało( chociaż jedyna osoba z którą mógłbym taką impreze zorganizować jestem ja sam ) 7/10 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Nie Lis 29, 2009 12:50 am Temat postu: |
|
|
Werty
Wielkim fanem solowej twórczości Ozzy'ego nie jestem, jest jednak sporo utworów, które cenię i od czasu do czasu posłucham. Należy do nich między innymi właśnie S.I.N. Trzeba przyznać, że Ozzy miał niesamowitego farta do gitarzystów- era Sabbathów z Iommim, solo najpierw Rhoads a potem Wylde właśnie.
Co do samego kawałka. Bardzo dobry, mocny, nie sposób się nudzić. Ten wstęp jest świetny, solówka też niczego sobie. Jeśli chodzi o śpiew Ozzy'ego to zgodzę się z Fenderkiem- dla mnie lepiej brzmi jego potępieńcze wycie szaleńca choćby w tytułowym kawałku z debiutu BS Chociaż tutaj też daje radę. 8/10. _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Lis 29, 2009 1:43 am Temat postu: |
|
|
the sound - zaczyna sie nawet fajnie. niezly klimacik. tylko brzmienie perkusji mnie odrzuca troche. takie, hmmm garazowe dalej jest generalnie niezle, ale nic, co by mnie powalilo, zachecilo do dalszego poznawania czy do wracania do tego kawalka. bo prostu niezly, mily dla ucha kawalek, jakich slyszalem cale mnostwo i pozostale nie byly ani lepsze ani gorsze w wiekszosci czyli generalnie ok, ale kompletnie nie moje rejony muzycznych zainteresowan.
gong - heh. i znowu juz po pierwszych 10 sekundach mozna z dokladnoscią do 2-3 lat okreslic na 100% kiedy kawalek powstal. brzmienie tak cholernie typowe dla tego gatunku w tamtym okresie, ze nie da rady sie pomylic (chyba, ze by ktos umyslnie bardzo sprawnie podrabial). kawalek zyskuje wiele dzieki deciakom. generalnie takich kawalkow bylo mnostwo i nie wyroznia on sie dla mnie jakos specjalnie sposrod pozostalych podobnych, ale ten dla odmiany jak najbardziej trafia w moje pole muzycznych zaintereszeń i mimo swojej niewyjątkowosci, jednak zacheca do dalszego poznania, bo taką niewyjątkowosc lubie
ozzy - bardzo lubie te plyte, chociaz jest na niej pare kawalkow, ktore lubie bardziej niz ten tu przede wszystkim podoba mi sie bardzo miesiste brzmienie gitary zakka. bardzo chwytliwy kawalek, zresztą to byla dominujaca cecha no more tears. solowka zbyt onanistyczna moze ale to tego typu muzyki w sumie pasuje. to nie ma byc uduchowione, tylko efektowne, wiec czemu nie. bardzo van halenowy kawalek wedlug mnie. powstorze - przyjemny kawalek z bardzo dobrej plyty, ale mam na niej innych ulubiencow  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Lis 29, 2009 9:22 pm Temat postu: |
|
|
Łozi Łozborn - fajna dynamika, prosty i motoryczny riff - ok. Prawie że punkowo miejscami. Melodia wokalu taka sobie. Ozdobniki gitarowe z gatunku, takich których najbardziej nienawidzę. Pierwsza solówka nijaka, druga bardziej wyrazista, ale co z tego. Daję 5/10 za sposób, w jaki ten utwór pędzi. Gdyby był wolniejszy, bez tego galopującego tempa byłby zupełnie niestrawny. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Nie Lis 29, 2009 9:32 pm Temat postu: |
|
|
nie przepadam za wokalem ozzego, co nie zmienia mojego szacunku do osoby paralitycznego księcia ciemności. kawałek średni w dorobku - 5/10.
moja kolej:
a więc rzecz z gatunku... a sami oceńcie:)
http://torrit.wrzuta.pl/audio/3h4HFflg9du/them_crooked_vultures_-_elephants

Ostatnio zmieniony przez krs dnia Pon Lis 30, 2009 1:18 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pon Lis 30, 2009 12:15 am Temat postu: |
|
|
Werty - Ozzy - hmm, też uważam, że Ozzy ma lepsze kawałki w swojej karierze (Crazy Train, Mr. Crowley jednak dla mnie miotą ten na łeb na szyję) i generalnie zalatuje mi to jakąś średniawką, ale w jakiś sposób jednak mnie chwyta i jestem skłonny wystawić 4/6
krs - Elephants Them Crooked Vultures - tutaj natomiast mi się spodobało bardzo. Wokal trochę taki Keidisowy, w ogóle trochę mi rhcp podjechało w jakimś momencie. Fajne, naprawdę przykuło moją uwagę. 5/6
Nie robimy nowej listy! Wywalamy tych co nie rzucają propozycji i lecimy dalej z koksem. Nie po to byłem drugi by teraz przez jakieś klikowe machlojki spaść na 16 miejce.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Lis 30, 2009 5:48 pm Temat postu: |
|
|
them crooked vultures - riff czysto rock n' rollowy. pozniej klimaty rodem sprzed 40 lat. slychac nieco zeppelinow i to moze niekoniecznie w basie, ale bardziej w gitarze homme'a ma to w sobie cos z kashmiru w klimacie. no oczywiscie daleko mu do niego, ale konstrukcja riffu w srodku (4. minuta) i ta gestosc podkladu bardzo zeppelinowa. jedno , co nie do konca mnie przekonuje, to wokal. nie dosc, ze nie jestem fanem QOTSA i wokalu homme'a, to jeszcze tu jest on przetworzony i brzmi tak sobie. wedlug mnie nie do konca pasuje do jednak klasycznego dzwieku hard rockowego.
nie jest to kawalek, ktory by mnie jakos na lopaty rozkladal (to wolalbym w wykonaniu jakiejs brunetki w lozku) ale slucha sie dobrze, brzmienie takie , jak lubie. az mi do glowy przyszlo, ze taki grohl z hommem i jonesem mogli nagrac cos takiego (a nie jest to najlepszy kawalek na plycie), a na cosmosie takiego kawalka, tak klasycznie hard rockowo brzmiacego, nie ma. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pon Lis 30, 2009 5:58 pm Temat postu: |
|
|
Them Crocked Vultures - o, rzeczywiście zeppelinowo jest. A że Cepów lubimy, to uznajemy to za wielki plus. Gitarka jest świetna, zaprawdę. Potem niestety rzecz się troszkę rozpływa i roznudza, wokal mnie jakoś nie rusza, ale wciąż jest grane bardzo porządnie. Ale już mniej zeppelinowo, więc uznajemy to za minus. Z drugiej strony, jakoś nie mogę powstrzymać się od rytmicznego kijania głową, więc źle być nie może. O, zauważyłem podobieństwo do Kashmiru właśnie. Po lekkiej płyciźnie w środku końcówka znów nabiera charakteru.
Kurcze, generalnie rzecz niezbyt w moim stylu ale naprawdę fajna. Zafrapowało mnie i zachęciło do dalszego poznawania tego projektu. Coś w tym jest. 8/10 jak w mordę strzelił _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Pon Lis 30, 2009 6:00 pm Temat postu: |
|
|
Dobra, wypadałoby trochę nadrobić:
Myslovitz - Wieża Samotności - mam alergię na ten zespół. A szczególnie na Rojka. Typowy ten utwór, nie ma w zasadzie o czym pisać ponad "męczące, wtórne, banalne". I tyle właśnie napiszę.
W ogóle, pisanie o muzyce, której się nie lubi to przyjemne zajęcie. Więcej takich kawałków 2/10. W zasadzie nie wiem czemu, ale 1 rezerwuję dla rzeczy kompletnie niesłuchalnych. A to wymęczyłem do końca
Arcturus - Ad Astra - nazwa zespołu gdzieś mi się obiła o uszy, ale nie spodziewałem się, że to jest to... że to jest z takich. Bardzo ładne. Chociaż fakt, trochę perkusja niedopasowana, wokal też mógłby być lepszy. Ale cóż, instrumentalnie to jest niesamowite. 8,5/10.
Collage - Living in the moonlight - o, i to jest coś. Moonshine to chyba jedna z najpiękniejszych płyt polskiego prog rocka. Cudne melodie, a oceniany utwór wcale nie ustępuje wiele pozostałym. I tu będzie ocena 9/10 - za przypomnienie mi tej muzyki
Sandra - Loreen - ech. Pop jak pop - jest lepszy i gorszy. To chyba niestety ten drugi. Nie ma nic, co by mnie zaskoczyło, przyciągnęło na dłuższą chwilę. Nuda, 2/10
Flogging Molly - Devil's Dance Floor - o cholera Dobre. Bardzo, bardzo dobre. Lubię Korpiklaani czy inne takie zespoły, a to przyjemnie wpasowuje się w takie klimaty. Kolejny zespół do bliższego poznania 8/10
Matrix soundtrack - Clubbed to death - nudnawe się robi pod koniec. Złe nie jest, bo kilka dobrych pomysłów jest, ale w innej aranżacji to zyskałoby bardzo wiele. 5/10
Magenta - Journey's End - bardzo lubię. Chociaż wolę Anger z płyty Seven Ale i tu są piękne solówki, wokal tej pani niby wygładzony, ale potrafi przyprawić o dreszcze. Taka trochę uboższa wersja Annie Haslam z Renaissance 9/10
Pulp - I Spy - jakby to wrzucić na The Final Cut, to nawet by pasowało. Chociaż, jak to potem przyspiesza, to jakby mniej. Nie, to by nie pasowało. Ale jest niezłe. Nie spodziewam się, żebym miał się przyglądać temu zespołowi, ale kto tam wie 8/10 bo generalnie dobre.
Hammers of Misfortune - Agriculture - znam na razie The Locus Years i The August Engine, i na razie bardziej podoba mi się ta druga. Ale to też jest dobre. Szczególnie te klawisze. Wokal tylko jakiś taki przeciętny. Chociaż miło jest usłyszeć chociaż jeden progresywnometalowy zespół, w którym nie śpiewa LaBrie 8/10
SOAD - Spiders - ohoho. Bardzo lubię. Chociaż z debiutu wolę Sugar, jest bardziej nienormalne, czyli mniej normalne, a ten zespół nie jest od tego, by być normalnym. Ale Spiders zachwyca klimatem. Jedna z lepszych partii Serja. 8,5/10
Pain of Salvation - Pluvius Aestivus - bardzo lubię BE, a to chyba najpiękniejszy moment na tym albumie. Nie wiem, co o tym mogę napisać. Cudowne po prostu. To pierwszy utwór dzisiaj, któremu postawię 10. Polecam.
Arch Enemy - Blood on your hands - dobre, kojarzy mi się trochę z In Flames czy Amon Amarth, czy innymi melodeathowymi zespołami, do których nikt się nie przyznaje. Ale nic odkrywczego w sumie. Niezłe solo. 7/10 nie będzie krzywdzące.
Hunter - Kiedy Umieram - czasem Huntera mogę posłuchać, ale bez zachwytów. Kawałek średni, tekst taki sobie. 6/10, bo gitary fajne.
Avantasia - Farewell - rzewne strasznie na początku. I jak już się wydaje, że to takie muzyczne kucyki Pony, to wchodzą gitary, i nic nie zmieniają. Dopiero wokal jakoś stara się ratować sytuację. Ale dopiero koło 1:50 naprawdę zaczyna się coś dziać. Ale to dalej nic wielkiego. Wolę inne zespoły tego typu. 5/10
The Sound - Total Recall - świetne! Klimat naprawdę mi pasuje, słychać The Cure - i bardzo dobrze! Dobrze mi się tego słuchało, i kiedyś do tego wrócę 8/10
Gong - Tropical Fish: Selene - o, to lubię Gong nagrał chyba lepsze płyty, ale ten kawałek przypadł mi do gustu. Crimsonowo, progowo i nienudno. Świuetna rzecz, 8/10
Ozzy Osbourne - S.I.N. - wolę Hellraisera z tej płyty Ale to też robi wrażenie. Fuckin' prince of fuckin' darkness, no jaką ja mogę temu facetowi wystawić? 8/10, i zaliczamy niebywałe combo w postaci trzech ósemek pod rząd.
Them Crooked Vultures - Elephants - riff baaardzo w stylu Led Zeppelin. Gdybym nie wiedział, to bym pomyślał, że to Page. Ale to nie Page, więc apage satanas. W sumie nic wielkiego, wokal taki sobie. Można posłuchać od czasu do czasu, ale to takie sobie jest... niestety. 6/10 _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Pon Lis 30, 2009 7:25 pm Temat postu: |
|
|
Ozzy - generalnie ozzmana bardzo lubię, sin to jeden z moich ulubionych na No More Tears. 7,5/10
To co słucham obecnie - ciekawy riff, chociaż do pewnego momentu mam wrażenie że ciągnie się to za dlugo. Dobrze ze jest przyspieszenie na końcu. Ogólnie czasem. 6,5/10 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Pon Lis 30, 2009 7:52 pm Temat postu: |
|
|
Elephants Them Crooked Vultures - jako zagorzała fanka FF jakoś bałam się posłuchać tego zespołu i........ dopisuje do listy do św. Mikołaja. Fakt klimat jak Led Zeppelin, ale to mi nie przeszkadza. Ba powiem, że jako kawałek instrumentalny bardziej by mi to pasowało. I tak Bizon ma racje takiego grania zabrakło na Cosmosie...... mieli pod ręką Taylora Hawkinsa to im nie powiedział, że nagrywają szmelc jako Q+PR
I nawet strasznie to długie i wytrzymałam i puszczam kolejny raz. To jest muza na poziomie Nie dziwie się, że ludzie to chętnie kupują wszędzie.
ocena 9/10 _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Pon Lis 30, 2009 8:12 pm Temat postu: |
|
|
Proszę bardzo:
Orphaned Land - Mabool (The Flood)
Zespół z Izraela. I trzeba zauważyć, słychać to w ich muzyce - zawiera bardzo dużo nawiązań do muzyki Bliskiego Wschodu Album, z którego pochodzi ten utwór, to absolutne mistrzostwo w kategorii, hmmm, nazwijmy to inteligentnego metalu Chociaż i tak spodziewam się niskich ocen - z wiadomego powodu - zapraszam do oceniania  _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pon Lis 30, 2009 8:37 pm Temat postu: |
|
|
Gong - znam tę płytę ze spodeczkiem, choć pobieżnie. Takie sobie to. 5/10
Ozzy- Mam No More Tears w oryginale, głównie dla Hellraiser i Mama I'm Coming Home. Lata temu już słuchałem, a kupiłem jeszcze dawniej (gdzieś z 6 lat temu). Płyta generalnie niezła, chociaż gdyby nie Zakk i Mike to byłaby strasznie sucha. Jak dupa węża wręcz. S.I.N. dobry jest, chociaż Ozz za bardzo drze ryja. 7/10
Atrus potem  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pon Lis 30, 2009 9:26 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: | Elephants Them Crooked Vultures - jako zagorzała fanka FF jakoś bałam się posłuchać tego zespołu i........ dopisuje do listy do św. Mikołaja. Fakt klimat jak Led Zeppelin, ale to mi nie przeszkadza. Ba powiem, że jako kawałek instrumentalny bardziej by mi to pasowało. I tak Bizon ma racje takiego grania zabrakło na Cosmosie...... mieli pod ręką Taylora Hawkinsa to im nie powiedział, że nagrywają szmelc jako Q+PR
I nawet strasznie to długie i wytrzymałam i puszczam kolejny raz. To jest muza na poziomie Nie dziwie się, że ludzie to chętnie kupują wszędzie.
ocena 9/10 |
z całym szacunkiem daga, taylor hawkins to nie dave grohl...
w ogóle, jak w projekcie bierze udział były basista Led Zeppelin, bębniarz Nirvany i gitarzysta Kyuss - tworząc nowy projekt pod nazwą Them Crooked Vultures - to musi być bomba. dla mnie to najlepszy album ostatnich lat...
Ostatnio zmieniony przez krs dnia Pon Lis 30, 2009 9:31 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pon Lis 30, 2009 9:28 pm Temat postu: |
|
|
Atrus - Orphaned Land - nieznoszę growlu, mimo że ten jest jakiś taki łagodny i przez to na pewno już nie będzie 5. Francuski język jest śmieszny (jak można nazywać się Florą Maluda albo Żeremi Tulolą, o Tjeri Ąri nie wspominając) za to też ocena w dół. No i generealnie to wszystko co mi przeszkadza, reszta nawet fajna. 4/6 _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Pon Lis 30, 2009 10:07 pm Temat postu: |
|
|
| Atrus - przesłucham cały album. to jest to, arcydzieło. I faktycznie growl bardzo przystępny, bardzo melodyjny death/doom? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Pon Lis 30, 2009 10:18 pm Temat postu: |
|
|
| KrzysiekP napisał: | | Atrus - przesłucham cały album. to jest to, arcydzieło. I faktycznie growl bardzo przystępny, bardzo melodyjny death/doom? |
A tak w ogóle, to niedługo wydają nowy - a produkuje go... Steven Wilson A Mabool to naprawdę wybitny album - oprócz tytułowego duże wrażenie zrobiły na mnie kawałki śpiewane po hebrajsku, bardzo interesujący język, jak się okazuje  _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Pon Lis 30, 2009 10:20 pm Temat postu: |
|
|
| Atrus napisał: | | KrzysiekP napisał: | | Atrus - przesłucham cały album. to jest to, arcydzieło. I faktycznie growl bardzo przystępny, bardzo melodyjny death/doom? |
A tak w ogóle, to niedługo wydają nowy - a produkuje go... Steven Wilson A Mabool to naprawdę wybitny album - oprócz tytułowego duże wrażenie zrobiły na mnie kawałki śpiewane po hebrajsku, bardzo interesujący język, jak się okazuje  |
Premiera zapowiedziana na ten rok? W ogóle na poprzednich albumach co oni grali? Bardziej rasowy death? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Pon Lis 30, 2009 11:40 pm Temat postu: |
|
|
| krs napisał: | | daga napisał: | I tak Bizon ma racje takiego grania zabrakło na Cosmosie...... mieli pod ręką Taylora Hawkinsa to im nie powiedział, że nagrywają szmelc jako Q+PR
0 |
z całym szacunkiem daga, taylor hawkins to nie dave grohl...
|
Moja przenośnia może była za duża w C-lebirty w chórkach jest Hawkins, a oczywiście wiem, że tutaj gra Grohol. To tak aby nie wyszło, żem nie douczona no chyba, ze ci chodzi o zmysł muzyczny ale mi chodziło o rockowe klimaty ogółem  _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Wto Gru 01, 2009 12:12 am Temat postu: |
|
|
Atrus - christian-jewish progressive death metal? kurewsko ciekawe, prawdopodobnie zapoznam się z tym bliżej. Minimum 8/10 chociaż myślę, że 10/10 nie byłoby przesadą. Dobre połączenie wokali czystych i growla, w tylu Opeth trochę. Muzyka przemocna no i kolejny argument w rękach neonazistów, że Żydzi przejmują władzę nad światem Ostatecznie dam 8 z dużym plusem. I zapoznaję się. Jedna z najciekawszych i najoryginalniejszych propozycji tutaj. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Wto Gru 01, 2009 12:46 am Temat postu: |
|
|
| daga napisał: | | krs napisał: | | daga napisał: | I tak Bizon ma racje takiego grania zabrakło na Cosmosie...... mieli pod ręką Taylora Hawkinsa to im nie powiedział, że nagrywają szmelc jako Q+PR
0 |
z całym szacunkiem daga, taylor hawkins to nie dave grohl...
|
Moja przenośnia może była za duża w C-lebirty w chórkach jest Hawkins, a oczywiście wiem, że tutaj gra Grohol. To tak aby nie wyszło, żem nie douczona no chyba, ze ci chodzi o zmysł muzyczny ale mi chodziło o rockowe klimaty ogółem  |
tak, chodziło mi o zmysł muzyczny obu panów bębiarzy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cinas91

Dołączył: 15 Paź 2008 Posty: 329 Skąd: Leszno
|
Wysłany: Wto Gru 01, 2009 9:19 am Temat postu: |
|
|
Them Crooked Vultures- rzeczywiście trochę zajeżdża zappelinami i kashmirem, bardzo podoba mi się początek, wokal też niezły, przyjemnie się słuchało 7/10.
Orphaned Land- nawet niezłe, jednak wokal skutecznie zniechęca mnie do ponownego przesłuchania tego numeru, ogólnie jest power, gitara też niczego sobie, jednak ten wokal...6/10 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Wto Gru 01, 2009 5:22 pm Temat postu: |
|
|
| KrzysiekP napisał: |
Premiera zapowiedziana na ten rok? W ogóle na poprzednich albumach co oni grali? Bardziej rasowy death? |
Nie, na 2010. A poprzednie albumy mają mniej tych folkowych elementów, bardziej deathowo, ale warto posłuchać, jeśli Mabool przypadł do gustu  _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Wto Gru 01, 2009 8:03 pm Temat postu: |
|
|
Orphaned Land- Mabool - fajnie się zaczynało, fajny wokal najpierw puty ten stwór nie wszedł z głosem nic co by przyciągnęło moją uwagę na dłużej. Nie ten wokal i już, o ile muzykę pewnie bym strawiła jako klimaty Therion i tym podobne mocniejsze odcienie rocka jakie słucham od czasu do czasu. Ale nawet sama muzyka nie jest czymś nad wyraz intrygującym, pamiętliwym.
ocena 4/10 _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Wto Gru 01, 2009 8:30 pm Temat postu: |
|
|
| Orphaned Land- Mabool - średni kawałek. 3/10 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|