| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| ??? |
| kocham |
|
13% |
[ 5 ] |
| lubię |
|
29% |
[ 11 ] |
| nie lubię |
|
16% |
[ 6 ] |
| nienawidzę |
|
8% |
[ 3 ] |
| wisi mi to |
|
32% |
[ 12 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 37 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Jasiu
Dołączył: 20 Maj 2009 Posty: 200 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Wrz 01, 2010 4:43 pm Temat postu: |
|
|
Nawet nie wiem co ta sa, podejrzewam, ze jakis dzial, gdzie wrzuca sie wypowiedzi ktore komus sie wydaja absurdalne/glupie?
Jesli ktos nie slyszy, ze Radiohead jest smutne, to cos nie tak z jego wrazliwoscia. Tak, jestem wyrocznia w tej sprawie. Co do tego, ze sa nudni, hmm, znam nudniejsze zespoly, ale jednak ich muza usypia skutecznie. Prawdziwego rocka mozna puscic na imprezie - puscisz Radiohead, wszyscy zamula na stolkach. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sro Wrz 01, 2010 4:52 pm Temat postu: |
|
|
"Rock" to nie tylko kopiące w tyłek Deep Purple czy Black Sabbath, by wygłaszać tak niedorzeczne tezy, że rock nie jest dla smutnych.
Się wtrąciłem tylko, bo Radiohead nie bardzo znam, choć te parę utworów, które słyszałem raczej mnie nie porwało. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jasiu
Dołączył: 20 Maj 2009 Posty: 200 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Wrz 01, 2010 4:57 pm Temat postu: |
|
|
| Ja nie twierdze, ze w rocku nie ma miejsca na smutek w ogole, sam lubie posluchac czasem The Cure, ktorzy czesto popadaja w takie melancholijno-smutne klimaty. Ale u Radiohead to jest nagminne, to wyziera z wiekszosci kawalkow (ok, mozecie mnie zagiac, bo nie znam wszystkich albumow w calosci). Glos wokalisty jest dla mnie nie do przetrawienia. Jesli tak spiewa wokalista rockowy, to padne na plecy. Przeciez on jeczy, jedzie falsetem i placze jakby mial jakies traumy z dziecinstwa. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Wrz 01, 2010 5:22 pm Temat postu: |
|
|
Po raz kolejny (myślałem ze dyskusji o klasyczności Deep Purple nie przebijesz, ale widzę że... hmm to nie zna granic...) Twoim JEDYNYM argumentem jest to czy Tobie się coś podoba czy nie, czy TY odbierasz to tak czy inaczej itd. Zero jakiejkolwiek choćby próby spojrzenia na to z dystansu, zero jakiejkolwiek próby obiektywności, zero czgokolwiek innego "bo ja tak słyszę i tak mi się zawsze zdawało i koniec". I przede wszystkim- zero jakiegokolwiek rozwarzenia któregokolwiek z kontrargumentów. Nie dziw się, ze ludzie wrzucają Twoją wypowiedź do absurdów. Tak to bywa kiedy jedyną odpowiedzią na jakikolwiek argument jest "a nie- bo nie". Jesteś jedyną wyrocznią czy coś jest klasyczne czy nie, jesteś jedyną wyrocznią czy coś jest rockowe czy nie, itd. Nie podałeś jeszcze ani jednego argumentu oprócz własnego gustu, tego jak Ty widzisz rock, czym on jest WEDŁUG CIEBIE- no chyba że powstałą gdzieś jakaś Biblia i trzeba iść tylko za tym jednym dogmatem- ale sorry, to jest absolutne zaprzeczenie czegokolwiek czym rock dla mnie osobiście jest. Rock jest wolnością, ekspresją, wyrzuceniem z siebie uczuć, pewnym specyficznym obszarem estetycznym. Prześmieszne jest i przeironiczne, że piszesz (nawet z sensem) ze to że ktoś ma gitary nie znaczy że jest rockowy ale już nie potrafisz tego samego odnieść do wokalu- ten musi być taki i taki i już. Daj spokój...
Rockowe to jest takie no... właśnie, takie musi być, ze no, rozumiesz. Z jajem i ten. Takie klasyczne. Znaczy takie, no... wiesz, nie?
Tak, wiem.
Powtarzam- mylisz rock klasyczny który jest jakąś tam szufladką stworzoną żeby zebrać typowe granie spod znaku Zepellinów, Purpli, Queen czy nawet White Stripes ze strasznie szerokim pojęciem rock pod który podchodzi cała masa drsastycznie różnych artystów- od Nicka Cave'a po Slasha, od Marillion po Motorhead.
Według Twojej definicji i Twoich ram Marillion nie byłoby rockiem. To ja za taką niezwykle kształcącą dyskusję podziekuję. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jasiu
Dołączył: 20 Maj 2009 Posty: 200 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Wrz 01, 2010 5:35 pm Temat postu: |
|
|
| Wystarczy miec uszy i jako taka, nawet szczatkowa wiedze na temat rocka zeby wiedziec, ze jest w tym, co mowie, wiecej sensu niz Ci sie wydaje. kazdy gatunek, czy to muzyczny, czy filmowy, czy styl w malarstwie - ma swoje korzenie. Jesli od nich odejdziesz, nie bedziesz mogl sie nazywac przedstawicielem tego gatunku. Cofnij sie do korzeni rocka - juz nie mowie nawet o czarnej muzyce, ale o rock n rollu lat 50. Wszystkie zespoly rockowe opieraja sie na tym, to jest taki najbardziej podstawowy fundament i mozesz to unowoczesniac, dostosowywac do aktualnych trendow, ale w muzyce rockowej to zawsze gdzies jest. Nawet nie chodzi o to, ze Marillion (lubie i nie obchodzi mnie czy sa zespolem rockowym - na pewno w wiekszym stopniu niz Radiohead) ma grac tak, zeby ludzie mowili "o, to mi przypomina Chucka Berry'ego". Chodzi o wiernosc pewnym wzorcom, ktorych nie mozesz sie wyrzec, jesli chcesz grac rocka. Nie jest to zadne ograniczanie kreatywnosci. To jest po prostu taki elementarz i na jego podstawie tworzy sie cos swojego. Nie mam pretensji do panow z Radiohead, pewnie gdybys ich zapytal, to nie powiedzieliby ze graja rocka. Pewnie nawet o Chucku Berrym, Jerrym Lee Lewisie czy Little Richardzie nie slyszeli, ale maja to w dupie - graja tak, jak czuja. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Wrz 01, 2010 6:10 pm Temat postu: |
|
|
| Jasiu napisał: | | Jesli od nich odejdziesz, nie bedziesz mogl sie nazywac przedstawicielem tego gatunku. |
I jeśli Ty uważasz, że tych korzeni tam nie ma, bo wokalista spiewa tak a nie inaczej a muzyka jest smutna- to wykazujesz niesamowitą ignorancję i tyle. I to nawet nie tylko muzyczną.
Posłuchaj sobie Paranoid Android albo Creep i przestań mi ględzić, że nie znasz wszystkich płyt w całości bo to są jedne z ich największych klasyków. Nie ma tych korzeni o których mówisz? Oczywiście że są. W takim samym stopniu, w jakim są w Pink Floyd czy Porcupine Tree. Co, Pink Floyd to też nie rock?
Masz rację, rzeczywiście wystarczy odrobina słuchu i szczątkowej wiedzy...
Wierność pewnym wzorcom których nie możesz się wyrzec... wiesz co jest Twoim problemem? PEWNYCH wzorców, JAKICHŚ korzeni, CZEGOŚ, KTÓREGOŚ, itd. Co to za ramy? Zdefiniuj może w końcu o co Ci chodzi, bo ja cały czas powtarzam że mylisz szufladkę klasyczny rock z bardzo szeroko pojmowanym terminem i tego się będę trzymał...
Wytłumacz mi, skoro do tego wystarczy szczątkowa wiedza- co sprawia że Marillion jest na pewno dużo bardziej rockowy od Radiohead (Twoje słowa, chcę uzasadnienia)? Jakie to są te korzenie. ZDEFINIUJ w końcu o czym mówisz, bo na razie masz tylko masło maślane, to jest rockowe bo jest a to nie jest bo czegoś nie ma, korzeni. No. ZDEFINIUJ! Boże, człowieku, daj jakieś argumenty w końcu! Co to ma być ten elementarz- rytm? Struktura? Sposób konstrukcji utworu? Takie a nie inne skale? Choć jeden konkret dane mi będzie usłyszeć? Czy tak jak mówię- działamy tylko na obszarze tego co Ty słyszysz, co Tobie się wydaje i co Ty zauważasz (nie znając nawet w pełni dyskografii danego zespołu)? Nie wybieraj tylko tego co Ci pasuje (bo wtedy to faktycznie szczątkowa ta wiedza jest...) tylko konkretnie- co jest rockiem, co go definiuje. Skoro te ramy są takie sztywne, skoro ten elementarz jest tak oczywisty że wystarczy mieć uszy i szczątkową wiedzę, zeby to widzieć- to banalnym dla Ciebie zadaniem powinno być ich wytyczenie i jasne ich tutaj przedstawienie. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Sro Wrz 01, 2010 6:16 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Sro Wrz 01, 2010 6:14 pm Temat postu: |
|
|
| Ja uznaję Radiohead za rock, ale po prostu tego zespołu nie akceptuję i tyle. Zresztą, nikt nie każe mi słuchać, choć kiedyś zapuściłem dla ciekawości OK Computer - po prostu nie dla mnie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Wrz 01, 2010 6:18 pm Temat postu: |
|
|
| KrzysiekP napisał: | | Ja uznaję Radiohead za rock, ale po prostu tego zespołu nie akceptuję i tyle. Zresztą, nikt nie każe mi słuchać, choć kiedyś zapuściłem dla ciekawości OK Computer - po prostu nie dla mnie. |
Ty ,yślisz, ze ja jestem wielkim fanem Radiohead? Jeden album i jakbym miał liczyć pojedyncze kawałki to może bym ze 20-25 uzbierał. Fakt, ze te które juz lubie lubię BARDZO... ale.. tego zespołu chyba nie byłoby w 50-tce moich ulubionych artystów. Bardziej ich cenię niż kocham... tak z oddali. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jasiu
Dołączył: 20 Maj 2009 Posty: 200 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Wrz 01, 2010 6:21 pm Temat postu: |
|
|
Wiesz, oprocz instrumentarium i jakichs sztywnych ram w jakie piosenka musi byc wpisana jest cos jeszcze, czego nie da sie zdefiniowac - czyli duch. Tak, smiej sie, duch. Prosisz o konkretne przyklady?
Lata 50 - Jerry Lee Lewis, Chuck Berry, Little Richard, Buddy Holly.
Lata 60 - The Rolling Stones, The Who, The Byrds, The Kinks, Creedence Clearwater Revival, Jimi Hendrix, the Doors, Cream, Led Zeppelin.
Lata 70 - The Ramones, Jethro Tull, AC/DC, Lynyrd Skynyrd.
Pozniej juz takich modelowych przedstawicieli trudniej znalezc, ale tez sa.
I wcale nie forsuje tu swoich faworytow, bo polowa z tych zespolow jakos strasznie mnie nie grzeje.
Nie powiedzialbym, zeby Radiohead wiele czerpalo z powyzszych wykonawcow, a sa to, jakby nie bylo, klasycy rocka. A wiec zespoly, ktore nie tylko ucielesnialy tego ducha, ale tez wytyczaly nowe sciezki. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Sro Wrz 01, 2010 6:45 pm Temat postu: |
|
|
To ja uzupełnię może tę listę... The Beatles, King Crimson, Neil Young, The Doors, Robert Wyatt (to odnośnie wokalu Yorke'a przede wszystkim), David Sylvian, Velvet Underground, Sonic Youth. To też jest klasyka rocka. Nie: "klasyczny rock". Klasyka. Sam tego określenia używasz. Do czego zmierzam? Wpływ wymienionych przeze mnie zespołów naprawdę w muzyce Radiohead słychać...
Ale zwróćcie uwagę na to, że pojęcia pop i rock wcale się nie wykluczają... W przypadku The Bends można z powodzeniem użyć obu i nie powinno to nikomu wadzić... _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sro Wrz 01, 2010 7:07 pm Temat postu: |
|
|
| Jasiu napisał: | Nawet nie wiem co ta sa, podejrzewam, ze jakis dzial, gdzie wrzuca sie wypowiedzi ktore komus sie wydaja absurdalne/glupie?
Jesli ktos nie slyszy, ze Radiohead jest smutne, to cos nie tak z jego wrazliwoscia. Tak, jestem wyrocznia w tej sprawie. Co do tego, ze sa nudni, hmm, znam nudniejsze zespoly, ale jednak ich muza usypia skutecznie. Prawdziwego rocka mozna puscic na imprezie - puscisz Radiohead, wszyscy zamula na stolkach. |
Puść na imprezie Echoes, będzie niezłe pogo. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sro Wrz 01, 2010 7:08 pm Temat postu: |
|
|
Przecież Jasiu ma rację! Jak można się nazywać rockową kapelą jak w nazwie ma się Radio. WTF?! Spieprzać na bambus i tam dalej sobie niech graje ten swój popik! _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Wrz 01, 2010 9:57 pm Temat postu: |
|
|
po pierwsze chciałem przeprosić jeżeli obrażę, ale jestempo kilku piwach i kurde niezwykle zabawna mi się wdyaje ta dyskusja. O wiele zabwaniejsza w każdym razie niż te 5 godzi n temu.
| Jasiu napisał: | | Tak, jestem wyrocznia w tej sprawie. |
o kurwa. o ja niemoge... o ja leże nie mam emotki by wyrazić mój stan w tej chwili.
| Fenderek napisał: | | Według Twojej definicji i Twoich ram Marillion nie byłoby rockiem. To ja za taką niezwykle kształcącą dyskusję podziekuję. |
Fendreku… nigdy Cię bardziej nie kochałem niż w tej chwili ;*
Rozumiem Jasiu, że dla ciebie rock to tylko kolejne klony AC/DC tak? Zatem Pink Floyd czy King Crimson to co to za przeproszeniem kurde jest? A Nick Cave, A System? A Porcupine Tree? A Dead Can Dance? A… nie ma sensu chyba. I tak wszycy wiemy, że na żadne pyranie z tych podanych nie odpowiesz.
Zatem sorry Jasiu ale po prostu głupio gadasz. Co dziwne bo wszystkie Jaśki to porządne chłopaki. Były podane przykłady. Jeżeli w niektórych ich zagraniach nie czujesz najklasyczniejszego rocka no to sorry. Tak w ogóle to zdaje się, że York jest fanem Queen o ile się nie mylę.
| Atrus napisał: | Do czego zmierzam? Wpływ wymienionych przeze mnie zespołów naprawdę w muzyce Radiohead słychać...
Ale zwróćcie uwagę na to, że pojęcia pop i rock wcale się nie wykluczają... W przypadku The Bends można z powodzeniem użyć obu i nie powinno to nikomu wadzić... |
No to przecież o tym nie raz pisałem!
| Fenderek napisał: | | Po raz kolejny (myślałem ze dyskusji o klasyczności Deep Purple nie przebijesz, ale widzę że... hmm to nie zna granic...) |
o matko to ten typ? A to sorry Jasiu. Ja cię traktowałem poważnie. Przepraszam.
| kater napisał: | | Jasiu napisał: | Nawet nie wiem co ta sa, podejrzewam, ze jakis dzial, gdzie wrzuca sie wypowiedzi ktore komus sie wydaja absurdalne/glupie?
Jesli ktos nie slyszy, ze Radiohead jest smutne, to cos nie tak z jego wrazliwoscia. Tak, jestem wyrocznia w tej sprawie. Co do tego, ze sa nudni, hmm, znam nudniejsze zespoly, ale jednak ich muza usypia skutecznie. Prawdziwego rocka mozna puscic na imprezie - puscisz Radiohead, wszyscy zamula na stolkach. |
Puść na imprezie Echoes, będzie niezłe pogo. |
kurwa kater lecisz do Złotych. Zasłyużyłeś sobie jak rzadko kiedy. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jasiu
Dołączył: 20 Maj 2009 Posty: 200 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Wrz 01, 2010 10:07 pm Temat postu: |
|
|
Nigdy nie napisalem, ze dla mnie rock to tylko klony AC/DC... Zreszta takich zespolow nie ma wiele. Domyslam sie, ze chodzi Ci o prostote i topornosc jaka ten zespol uosabia. Tak, w swojej najbardziej podstawowej formie rock taki jest. I takiego rocka kocham najbardziej. A co do Pink Floyd, King Crimson. Kinc Crimson to jak najbardziej rock, Pink Floyd nieco mniej ale tez mozna ich do tego nurtu przypisac bez wiekszego problemu, choc nie jest to tak oczywisty rock jak rzeczone AC/DC czy the Kinks. Co do Dead Can Dance - tu sobie strzeliles samoboja, bo z rockiem to oni akurat prawie nic nie maja wspolnego. Niemniej, dobry zespol.
Nie wiem czemu wymieniasz te zespoly. Ja mialem tylko zastrzezenia do Radiohead jako zespolu rockowego. Nie wpieraj mi jakichs nie moich racji. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Wrz 01, 2010 10:13 pm Temat postu: |
|
|
| Jasiu napisał: | | Wiesz, oprocz instrumentarium i jakichs sztywnych ram |
O które też prosiłem i też ich nie dostałem...
| Jasiu napisał: | | czyli duch. Tak, smiej sie, duch. |
Chciałem konkret- mam konkret... seans spirytystyczny predzej tu odprawimy niż rzetelnie o muzyce pogadamy. Ale dobra- zróbmy to w ten sposób...
| Jasiu napisał: | Prosisz o konkretne przyklady?
|
Nie, prosiłem o definicję rocka według Ciebie...
Ale dobrze. Pobawimy się.
| Jasiu napisał: |
Lata 50 - Jerry Lee Lewis, Chuck Berry, Little Richard, Buddy Holly.
Lata 60 - The Rolling Stones, The Who, The Byrds, The Kinks, Creedence Clearwater Revival, Jimi Hendrix, the Doors, Cream, Led Zeppelin.
Lata 70 - The Ramones, Jethro Tull, AC/DC, Lynyrd Skynyrd.
|
The Moody Blues, Procol Harum, Yes, Van der Graaf Generator, Gentle Giant, Camel, Genesis, Pink Floyd...
To tylko z lat 60-tych i 70-tych. Rozumiem że to w takim razie rock już nie jest...? O czymś takim jak Jeff Buckley to już chyba w ogóle nawet nie będę mówił...
Oświecę Ciebie i Twojego ducha. Istnieje rock PROGRESYWNY. Są też takie zespoły jak Free czy Bad Company- to się nazywa BLUESROCK. Klasyczny, progresywny, nowy, stary- ale to jest ciągle ROCK! Nie potrafisz odróżnić poszczególnych szufladek od nazwy całego gatunku. To jak z ssakami- dzielimy na łożyskowce, stekowce i torbacze. Te z kolei wszystkie dzielimy też na wiele innych. Ale to są ciągle wszystko SSAKI.
ROCK. Tak Radiohead jak i Motorhead. Tak Pink Floyd jak i Thin Lizzy. Jeżeli nie słyszysz wpływu tych zespołów które sam wymieniłeś w muzyce Radiohead, jeżeli nie widzisz żadnego wspólnego mianownika- to albo bardzo wybiórczo znasz ich twórczość (co sam przyznałeś) albo... no cóż, chyba jednak nie wystarczy mieć tylko uszy, trzeba miec także słuch... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Sro Wrz 01, 2010 10:19 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Wrz 01, 2010 10:13 pm Temat postu: |
|
|
| Jasiu napisał: | | Pink Floyd nieco mniej ale tez mozna ich do tego nurtu przypisac |
fiuuu, dzięki Bogu.
| Jasiu napisał: | Co do Dead Can Dance - tu sobie strzeliles samoboja, bo z rockiem to oni akurat prawie nic nie maja wspolnego.
. |
IMO mają więcej współnego z rockiem (a raczej z jego ideami, tymi które leżały o podstaw rocka) niż 90% zespołów grających jako kolejne klony AC/DC, Deep Purple czy Mety.
| Jasiu napisał: |
Nie wpieraj mi jakichs nie moich racji
|
gdzie ja ci cokolwiek wmawiałem?
czekam na resztę zespołów | Cytat: |
A Nick Cave, A System? A Porcupine Tree? A Dead Can Dance? A… nie ma sensu chyba. I tak wszycy wiemy, że na żadne pyranie z tych podanych |
_________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sro Wrz 01, 2010 10:18 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | | kurwa kater lecisz do Złotych. Zasłyużyłeś sobie jak rzadko kiedy. |
czekam...  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Wrz 01, 2010 10:19 pm Temat postu: |
|
|
| Jasiu napisał: | | I takiego rocka kocham najbardziej. |
Ale to nie znaczy że to tylko taki jest rockiem!
| Jasiu napisał: | | King Crimson to jak najbardziej rock, Pink Floyd nieco mniej ale tez mozna ich do tego nurtu przypisac bez wiekszego problemu, choc nie jest to tak oczywisty rock jak rzeczone AC/DC czy the Kinks. |
Zaczynasz mnie bawić swoją ignorancją coraz bardziej.
Kończmy to. To do niczego dobrego nie prowadzi. ględzisz jak pokręcony.
Powiedz mi tylko na koniec ile procent rocka jest w takim razie w Pink Floyd a ile w King Crimson...
Jeszcze rozpisz to metametaycznie, wyrocznio...
Koniec. Dla mnie to jest bełkot. Idę oglądac MASH-a _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jasiu
Dołączył: 20 Maj 2009 Posty: 200 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Wrz 01, 2010 10:23 pm Temat postu: |
|
|
Temat koncze tak: ktos, kto lubi Radiohead, to albo pedal, albo kobieta. Innej opcji nie ma  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Wrz 01, 2010 10:27 pm Temat postu: |
|
|
| Jasiu napisał: | Temat koncze tak: ktos, kto lubi Radiohead, to albo pedal, albo kobieta. Innej opcji nie ma  |
aż nie wiem co wybrać
mogę zakończyć tak: spierdalaj?  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jasiu
Dołączył: 20 Maj 2009 Posty: 200 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Wrz 01, 2010 10:35 pm Temat postu: |
|
|
Prawda w oczy kole?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Wrz 01, 2010 10:50 pm Temat postu: |
|
|
w sensie? _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sro Wrz 01, 2010 10:52 pm Temat postu: |
|
|
No pedałem jesteś.
I NAR kochanie Ty moje. Puść sobie Ocean Cloud, przytul do poduszki i IDŹ KU%#@ SPAĆ. Nie mogę z Was dzisiaj. Jakiś dzień karmienia *** czy co jest? Dajcie se siana. Nie wytrzymie. _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Wrz 01, 2010 10:53 pm Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: |
No pedałem jesteś. |
kurde, a już liczyłęm na kobietę
tak w ogóle byś na pw odpowiedzial a nie kurde _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Wrz 01, 2010 11:40 pm Temat postu: |
|
|
| Jasiu napisał: | Temat koncze tak: ktos, kto lubi Radiohead, to albo pedal, albo kobieta. Innej opcji nie ma  |
A ja skończe tak: ktoś kto wchodzi na temat o danym zespole po to tylko, żeby pod koniec obrazic ludzi słuchających tej muzyki igra z ogniem. Paniał?
Bez takich tekstów, gówniarzu. Póki dyskutujemy co Ty lubisz, co ja lubię, co inni lubią można wszystko krytykowac ile wlezie. Queen, Radiohead, AC/DC,Freddie, Zepelini, Marillion- nie ma świętości. Ale zdajesz sobie sprawę, ze za jednym zamachem obraziłeś traktując protekcjonalnie płeć piękną (na zasadzie niby faceci mają lepszy gust za to mniej oleju w głowie jak widzę...), użyłeś preferencji seksualnej jako wydumanej obelgi i próbowałeś obrazić fanów słuchających takiego a nie innego zespołu? Potraktuj to jako oficjalne ostrzeżenie. Dyskusje mogą być gorące, niemal krew się może lać, tego ci nikt nie zabroni póki obie strony są chętne i nie lecą inwektywy- ale obrażać innych użytkowników to Ty, wyrocznio moja miła, nie będziesz...
Bez tego typu tekstów więcej proszę skierowanych do innych użytkowników tego Forum- albo się bardzo szybko pożegnamy. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sro Wrz 01, 2010 11:44 pm Temat postu: |
|
|
Ja tam nie czuję się urażony. Słucham Radiohead, czuję się pedalską kobietą i chętnie przeleciałbym Jasia. Jasiu -> priv _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Wrz 01, 2010 11:47 pm Temat postu: |
|
|
Ciebie się nie da obrazić, cioto... Ale nie będe tolerował takiego poziomu wypowiedzi na tym Forum skierowanego bezposrednio do innych użytkowników. Nawet jeśli z góry wygląda taki sposób wypowiedzi żałosnie i sam siebie kompromituje. Zostawiam takie kwiatki onetom i tym podobnym oazom ludzkiej głupoty... tu na taką retorykę miejsca nie ma i nie będzie...
Posłuchałeś już tej Lisy Gerard? _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Sro Wrz 01, 2010 11:51 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|