FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
Jak wyglądałyby dzisiejsze utwory Queen jakby żył Freddie?
Idź do strony 1, 2  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
DrivenByYou



Dołączył: 29 Gru 2008
Posty: 22

PostWysłany: Pią Lip 10, 2009 5:05 pm    Temat postu: Jak wyglądałyby dzisiejsze utwory Queen jakby żył Freddie? Odpowiedz z cytatem

Ile by miały wymiarów? I w jakim kierunku poszedłby zespół? W kierunku bluesa, rocka, ballad, popu...? Czy w kierunku dzisiejszej komercji? Czy styl muzyczny byłby bardziej przestrzenny? Czy dalej cukierkowy i jednowymiarowy? Czy byłyby dalej tak perfekcyjne czy tania komercja, czy może dla poważnego słuchacza?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Lesheq



Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 785
Skąd: Przemyśl/Kraków

PostWysłany: Pią Lip 10, 2009 6:25 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To niezle pytanie. Choroba Fredka przyczynila sie do polepszenia formy artystycznej i pod koniec jego zycia powstaly wybitne utwory, a w najgorszym przypadku dobre. Ale by bylo,gdyby po "medzikowej" plycie Fred nie byl nosicielem wirusa i czul sie swietnie? Czy sukces na Live Aid sprawilby, ze Queen znowu dostaloby powera? Jak napisalem kiedys, w 86 roku, czyli po kilku latach posuchy przytrafily im sie w koncu 2 wybitne utwory, choc plyta jako calosc raczej srednia. Na scenie bywalo roznie, ale niewatpliwie byly tez momenty wielkie. Jaka bylaby nastepna plyta? To zalezy od tego, czy kopneliby Macka w dupe, czy dalej koezystali z jego uslug.Koles moze i mial talent to produkcji hitow,ale nie mial pojecia jak wyprodukowac dobra plyte,a efekty znamy.... Gdyby nawiazali wspolprace z jakims ciekawym producentem z USA, moze powalczyliby o tamten rynek konkretnie, zwlaszcza ze mieli powazanie wschodzacych wowczas gwiazd amerykanskiego rocka. Wystarczylby chyba solidny album z dobrymi riffami i troche elementow funk ale "deaconowych" a nie syntezatorowych + 2 lub 3 hity. Do tego dobra promocja, jakis darmowy transmitowany koncert i zgolenie wasow przez Freda,hehe. A to,co byloby poxniej,zalezy pewnie od przyjecia takiej plyty. Jesli odnioslaby sukces takze w USA, chlopaki pomysleliby pewnie o nastepnej,ktora mogliby wydac gdzies kolo 92, ale jaka musialaby byc zeby odniesc sukces w czasach dominacji Pearl Jamu, Nirvany itp. Mysle,ze gdyby nadal mieli dobra forme, nagraliby cos odwolujacego sie do ich progresywnego grania z lat 70 (optymizm hipotetyczny). I mysle,ze dobre albumy bylyby realne, gdyby...wiekszosc piosenek pisal May, zwlaszcza takich jak ze swoich solowych plyt. Wyobrazmy sobie Willderness,Cyborg,Dream of Thee,Hard Bussines z wokalem Freda i w pelnym skladzie. Taka muze Queen moglby pisac, ale przez ile lat? Ile plyt nagraliby do 2009? Moze 5, moze mniej, to zalezy od ciagot solowych. Fred pewnie nagralby w ty czasie ze 2-3 solowe albumy, a od ich sukcesu badz jego braku, zalezalaby ilosc plyt Queen w tym czasie. Owszem, Innuendo jest cudowne a smierc Freda obrosla legenda jak on sam, ale najbardziej w swiecie chcialbym zeby bylo innaczej;czyli Fred zyje, dalej graja, wydaja plyty lepsze i gorsze, konceruja na festiwalach,pisza muzyke do fimow...po prostu sa, nawet jesli chwilowo w gorszej formie, zawsze jest szansa,ze moga miec przeblysk geniuszu
_________________
Lesheq
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
innuendo0



Dołączył: 12 Mar 2009
Posty: 1519
Skąd: Śląsk

PostWysłany: Pią Lip 10, 2009 6:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

a ja bym jeszcze dodała opere...
To chyba najtrudniejsze pytanie ( z resztą retoryczne) w historii...Nikt nie wie jak potoczyłaby się historia gdyby Freddie żył...Mozemy jedynie co to sobie "pogdybać"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
krs



Dołączył: 02 Sty 2007
Posty: 1677

PostWysłany: Pią Lip 10, 2009 8:16 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ludzie... przecież odpowiedź na pytanie jaka byłaby następna płyta po kind of magic już mamy - bo ta płyta powstała: the miracle. zespół tworzył tę płytę bez świadomości, że freddie jest śmiertelnie chory, więc na siłę nie kombinujmy.

ps. zgolenie wąsów i gitarowe riffy (the miracle i innuendo) w stanach queen nie pomogły, więc tu także zluzujmy. i proszę nie czepiać się macka - to znakomity reżyser dźwięku i producent. on realizował wizję zespołu - nie nakazywał im jak mają brzmieć i grać. pomyślcie niektórzy, że richards (ten sam co realizował innuendo) zrobił też połowę płyty a kind of magic, a mack w 1989 roku wyprodukował znakomicie płytę extreme, a w 1992 roku dehumanizera black sabbath...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
RockFan90



Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 1319
Skąd: Łobez/Gdynia

PostWysłany: Pią Lip 10, 2009 9:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

krs napisał:
ludzie... przecież odpowiedź na pytanie jaka byłaby następna płyta po kind of magic już mamy - bo ta płyta powstała: the miracle. zespół tworzył tę płytę bez świadomości, że freddie jest śmiertelnie chory, więc na siłę nie kombinujmy.


Hmmm tu raczej się nie zgodzę. Jak myślisz dlaczego nagle zespół tak się do siebie zbliżył, podpisane wszystkie utwory pod jednym szyldem i ta okładka przedstawiająca wszystkich muzyków jako jedną postać? Przecież Freddie poinformował kolegów o swojej chorobie właśnie podczas sesji do The Miracle. Fakt, album miał w zamiarze powstać i powstał, ale świadomość o chorobie wokalisty zespół miał.

Jaka by była muzyka gdyby żył Freddie? Lesheq opisał sporo, jednak tak jak Krs nie zgodzę się z nim jeśli chodzi o podbijanie Ameryki swoją twórczością. Panowie musieliby nagrać coś pokroju SHA czy nawet Jazz żeby zostać ponownie przyjętym przez tamtejszy rynek muzyczny. A raczej taka płyta by nie powstała. Moim zdaniem mogliby wplatać przeróżne style panujące wówczas w swoją twórczość. Aż w końcu mieliby tego dość i spróbowali wrócić do korzeni i nagrać jedną czy nawet dwie płyty na których zawarliby kompozycje utrzymane w ich sprawdzonym stylu, postarać się o coś naprawdę ambitnego. Czyli podobnie jak Scorpionsi- beznadzieja w latach 90. (z wyjątkiem Crazy World i Face The Heat) po czym dwie bardzo przyzwoite płyty w XXI wieku.
_________________
"Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"



Ostatnio zmieniony przez RockFan90 dnia Pią Lip 10, 2009 11:58 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
krs



Dołączył: 02 Sty 2007
Posty: 1677

PostWysłany: Pią Lip 10, 2009 9:44 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

sesja do miracle to rok 1988... wtedy zespół nie wiedział o chorobie freddiego... każdy miał mnóstwo pomysłów i było to normalnie realizowany album queen, bez żadnych traumatyczno-chorobowych naleciałości. freddiemu właśnie na tym zależało... nie podpinajmy wszystkiego pod chorobę freddiego... album the miracle powstawał naturalnie, jako następca a kind of magic, bez myśli i wiedzy o chorobie freddiego. mercury o chorobie powiedział reszcie zespołu gdy album był już nagrany.

ps. jazz i sha bardzo słabo się sprzedały w stanach... dwie najlepiej sprzedane tam płyty to news of the world i the game. tu raczej chodzi o politykę 'menedżmentu' jeżeli chodzi o stany, nie samą muzykę. miracle i innuendo to znakomite muzycznie albumy, ale z żenującą promocją w stanach... myślę, że ewentualna porządna i duża trasa w końcu lat 80-tych, tudzież na początku 90-tych byłaby w stanach sukcesem i zwrotem rynku. i pewnie by nastąpiła, gdyby nie choroba i śmierć freddiego...


Ostatnio zmieniony przez krs dnia Sob Lip 11, 2009 11:55 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Sinia



Dołączył: 25 Cze 2009
Posty: 332
Skąd: Dębno

PostWysłany: Pią Lip 10, 2009 11:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

krs napisał:
Tu raczej chodzi o politykę 'menedżmentu' jeżeli chodzi o stany, nie samą muzykę. miracle i innuendo to znakomite muzycznie albumy, ale z żenującą promocją w stanach...


Jeżeli chodzi o ten 'menedżment' Queen nie byli silni. Stany są krajem w którym bez dobrego menadżera mało kto ma szansę odnieść sukces. Gdyby Queen chcieli faktycznie odnieść sukces w stanach z tą domniemaną płytą musieli by mieć menadżera pokroju Petera Granta który dowodził Led Zeppelin. Ten człowiek jako pierwszy wprowadził zasadę - 90% zysku z koncertow dla zespolu i w ogole dzieki niemu Zeppelini odniesli sukces. Stany są ciężkim terenem, i w sumie dobrze że Queen nie pchali się tam za często (chociaż trasa po Stanach w 1980 r. była ich najdłuższą - 46 koncertow).
_________________
I'm Going My Way
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kociarz



Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 177

PostWysłany: Sob Lip 11, 2009 12:28 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Wyobrazmy sobie Willderness,Cyborg,Dream of Thee,Hard Bussines z wokalem Freda i w pelnym skladzie

Dorzucę Freedom Train , The key , Nation of haircuts , revelations. Z gitarą Maya zwłaszcza "Nation" brzmiałoby bardzo soczyście . Wilderness zawsze omijam - ciarki mnie przechodza jak tam May zawodzi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
AveQueen



Dołączył: 06 Lis 2008
Posty: 523
Skąd: xtr

PostWysłany: Sob Lip 18, 2009 8:24 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Myślę że gdyby Freddie nadal żył powrotów to korzeni by nie było. Bo kto zdrowy w dzisiejszych czasach biegałby w obcisłych śpioszkach na Wembley? A od cudownej muzyki z wczesnych lat 70. w stylu Marszu czarnej królowej dzieliło by ich bardzo dużo czasu, i już nawet pod koniec życia Freda wydaje się że o tym twórczym okresie dawno zapomnieli.
Poszedł by raczej w stronę Miracle/Kind of Magic, czyli dla mnie bardzo słabych albumów. Miracle uważam za kicz. Zarówno teledyski. wizerunek zespołu jak i utwory nie mające żadnego związku z piosenkami legendy rocka. Chyba że zdarzył by się właśnie cud i zespół odnalazłby się w dzisiejszych czasach i grał porządny rock na miarę ich najlepszego okresu.
Nie mniej sądze że Queen wydał BARDZO dużo płyt Cd i DVD i czasami zastanawiam sie czy nie za dużo. Gdyby Od albumu The Game Do Innuendo nie było by nic to wiele bym nie stracił. A jeśli Mercury żył do dziś czyli następne 20. lat twórczości zespołu, to już IMO zdecydowanie za dużo tego Queenu.
Amen.
_________________
WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
krs



Dołączył: 02 Sty 2007
Posty: 1677

PostWysłany: Sob Lip 18, 2009 9:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ja myślę, że źle kombinujesz. przede wszystkim trzeba powiedzieć, że miracle czy a kind of magic powstawało w określonym czasie, tak jak i the game czy queen II. członkowie queen nie byli obojętni na to co się wokół dzieje w sensie wpływów w kulturze. queen, jeżeli by istniał wydałby bardzo różny materiał, zależny od inspiracji, jakim podlegałby freddie&co. nie można mówić, że nagraliby płytę a'la coś tam cos tam (jak mawiała pani posłanka), bo mogliby nagrać płytę nieporównywalną do żadnej z poprzednich. nikt z nas nie wie, na co mieliby ochotę, na jaką podróż w muzyce itd.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob Lip 18, 2009 11:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I ja znów przypomnę, że na początku lat '90 zaszedł swoisty renensans rocka - niezwykła popularność Guns'n'Roses, Metalliki, wybuch fali grunge'u, do tego mnóstwo świetnych powrotów do bardziej rockowego grania - właśnie Queen z Innuendo, Genesis z We Can't Dance... W latach '80 poszli za modą - czemu nie mieliby zrobić tego ponownie i pójść za modą na powrót rocka?

A tak w ogóle przy okazji, ciągle zastanawia mnie - czemu niby choroba Freddiego miała zadziałać tak a nie inaczej na chłopaków? Ok, na pewno zbliżyła ich do siebie i to ułatwiło im wspólne komponowanie, ale co miało to mieć wspólnego ze stylem muzyki? W życiu nie słyszałem, żeby skutkiem zachorowania na AIDS była zmiana upodobań muzycznych na bardziej rockowego... Więc myślę, że z racji, że porozumieli się już oni w miarę przy Live Aid (choć podobno John koło '86 myślał o odejściu) gdyby nagrywali dalej a Freddie nie zachorował, to myślę, że tak czy tak poszli by w tym kierunku. Oczywiście - nie powstałyby te wspaniałe utwory, które znamy z Innuendo, ale stylistyka byłaby podobna.
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
FOX



Dołączył: 21 Mar 2009
Posty: 148

PostWysłany: Nie Lip 19, 2009 12:14 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z Freddiem na pewno byłyby lepsze niż te z Rodgersem.Smile
_________________
...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Nie Lip 19, 2009 12:16 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

tak, z pewnoscią, bo freddie nigdy nie nagral slabego kawalka... jasnowidz, kurwa...
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
FOX



Dołączył: 21 Mar 2009
Posty: 148

PostWysłany: Nie Lip 19, 2009 12:20 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kurwa, kocham wszystkie kompozycje Freddiego od czasu kiedy zespół się rozwinął ,czyli od "A NIGHT AT THE OPERA". Twisted Evil
_________________
...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Lip 19, 2009 12:23 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dziwne, bo większość najzajebistszych numery napisał przed A Night Wink

Już pomijając fakt, że nie wiem, co za "te z Rodgersem", bo była tylko jedna Wink
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Lip 19, 2009 12:41 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ludzie dajcie se spokój, kolejna "dyskusja" typu "Freddie jest bogiem a Rodgers to jakiś stary dziad"?
Wink
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kociarz



Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 177

PostWysłany: Nie Lip 19, 2009 1:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Gdyby Od albumu The Game Do Innuendo

Gdyby nic nie było po the game to innuendo też by nie było . Zespół nie istniałby po prostu. Bo zespół istnieje, gdy nagrywa płyty i gra koncerty.
Ja w tym wątku zakładam,ze
1.Freddie nie jest chory
2.Ma ochote na granie z Queen -znudził sie operą itp.
3.May i Taylor w latach 90' mają nieco pomysłów, na co dowodem są po 2 ich płyty . Co by o nich nie powiedzieć to 1/4 kompozycji z nich to materiał na płytę Queen. Reszta skończyłaby po prostu jako odrzuty.
4.John - nie wiem, może odszedłby po prostu, ale nic to - jak pokazało Cosmos Rocks można nagrać plytę bez basisty Smile
No i Innuendo - na pewno byłoby inne , ale pamietajmy,ze choroba Frediiego to nie jedyna rzecz, która wpłynęła na jej kształt . Brian też miał wtedy smutny okres , to Roger wpadł na pomysł utworu tytułowego , więc na pewno byłoby lepiej niż na cudzie.
W sumie to w latach 90' mielibyśmy szansę na co najmniej 2 płyty Queen z dobra muzyką
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Lip 19, 2009 2:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie no, na pomysł tytułowego to wpadł Freddie, Roger napisł tekst. Ale nawet chciałem napomknąć, że rzeczywiście, czemuInnuendo (utwór) miałoby nie powstać? Oczywiście pomijając kwestie takie jak to, że gdyby Freddie nie zachorował to sporo okoliczności uległoby zmianie, ale to już totalna sfera science-fiction Razz
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
RockFan90



Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 1319
Skąd: Łobez/Gdynia

PostWysłany: Nie Lip 19, 2009 6:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kociarz napisał:

4.John - nie wiem, może odszedłby po prostu, ale nic to - jak pokazało Cosmos Rocks można nagrać plytę bez basisty Smile


Nagrać można, ale i tak pocinanie na basie na zmianę przez Briana i Paula było niezbyt trafionym pomysłem Wink

A jeśli John odszedłby z Queen to starciliby nie dość że dobrego basistę to jeszcze tęgą głowę do interesów. Nagabywań do powrotu z pewnością byłoby mnóstwo Wink
_________________
"Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Lip 19, 2009 7:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kociarz napisał:

4.John - nie wiem, może odszedłby po prostu, ale nic to - jak pokazało Cosmos Rocks można nagrać plytę bez basisty Smile


Ta i to jest IMHo jedenz dwóch powodów dlaczego CRox jest tak przeraźliwie słabe.

A gdyby John odszedł to Queen przestałoby istnieć. Nie ma oczym gadać. Confused
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
AveQueen



Dołączył: 06 Lis 2008
Posty: 523
Skąd: xtr

PostWysłany: Pon Lip 20, 2009 9:48 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ciekawe jak by wyglądało Fredziowskie We Belive Laughing
_________________
WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Sinia



Dołączył: 25 Cze 2009
Posty: 332
Skąd: Dębno

PostWysłany: Pon Lip 20, 2009 12:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kociarz napisał:

4.John - nie wiem, może odszedłby po prostu, ale nic to - jak pokazało Cosmos Rocks można nagrać plytę bez basisty Smile


John by nie odszedł - nie odszedł zaraz po śmierci Freda, zagrał na The Freddie Mercury Tribute Concert, brał udział w musicalu WWRY... Odszedł dopiero jak koło Queen zaczał krecić się Rodgers, zanim jeszcze ktokolwiek myślał o graniu z nim, on już to przewidział i się zwinął, i dobrze zrobił. Wiedział że pomimo iż Freddie podkreślał że Queen są jednością to na Fredzie skupiona jest cała uwaga, i że z nim umarło dawne Queen. Gdyby Freddie żył John mało tego że pozostałby w zespole - udzielał by się jeszcze bardziej. Czemu? Jego zamiłowanie do Funku i elektronicznych brzmień miało by rozkwit w latach 90'tych gdzie sysntezatory cecnione były bardziej od gitar. Może nagrali by jeszcze takie ścierwo jak The Works itp... ale John by nie odszedł.
_________________
I'm Going My Way
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon Lip 20, 2009 12:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lol, to dopiero afera spiskowa... John niczym nostradamus przewidział zniszczenie legendy Queen przez jakiegoś złego, bryzdkiego Rosgersa! No to ja Ci mówię, że jest bardzo prawdopodobne, że John nie odszedł od Queen tylko dlatego, że grupa dowiedziała się o chorobie Freddiego.
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon Lip 20, 2009 12:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

AveQueen napisał:
Ciekawe jak by wyglądało Fredziowskie We Belive Laughing

no anie było czegoś takiego jak Friends will be Friends Laughing

Sinia napisał:
Wiedział że pomimo iż Freddie podkreślał że Queen są jednością to na Fredzie skupiona jest cała uwaga, i że z nim umarło dawne Queen.

gdyby to John czy Brian czy Roger zachorował i by zmarł to Queen i tak by przestało istanieć. IMHO nie miało znaczenia, który by umarł. Tak jak z krzesłem. Wyrwij jedną nogę i co się stanie z resztą? Runie.

Ziutek98 napisał:
Lol, to dopiero afera spiskowa... John niczym nostradamus przewidział zniszczenie legendy Queen przez jakiegoś złego, bryzdkiego Rosgersa!
Laughing
Ziutek98 napisał:

No to ja Ci mówię, że jest bardzo prawdopodobne, że John nie odszedł od Queen tylko dlatego, że grupa dowiedziała się o chorobie Freddiego.

Dokładnie, nawet ktoś coś takiego kiedyś tu pisał. Czy na jakiejś innej stronie o tym czytałem... nie pamiętam. Ale coś takiego było kiedyś.
Johna chyba coraz mniej interesowało to całe show, a coraz bardziej skupiał się chyba na rodzinie. Oczywiście choroba Freddiego wszystko zmieniłą.
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Pon Lip 20, 2009 12:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Co do tego czy zespol wiedzial nagrywajac MIRACLE czy nie. Moze nawet i nie- ale wiedzial o tym Freddie, w zwiazku z tym zachowywal sie juz inaczej i mial inne priorytety i jako konsekwencja dynamika CALEJ grupy musiala sie zmienic i byc inna. Wiec jak by bylo bez choroby nie wiemy i sie nigdy nie dowiemy. Czy byloby lepiej niz teraz z Rodgersem? Coz, biorac pod uwage, ze najwieksze "kupy" na plycte napisali Taylor z Mayem a Rodgers ja generalnie uratowal od kompletnego niebytu... Rolling Eyes
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Pon Lip 20, 2009 12:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przecież nie jest tajemnicą, że zespół chylił się ku upadkowi po The Works. Już miało nic nie być a potem Live Aid, wyszło świetnie więc postanowili spróbować jeszcze raz i wyszło AKOM (najlepszy album lat 80 Twisted Evil ). Dalej znów Freddie wszystkich zjednoczył, zrobili album, powiedział o chorobie i głupio było wtedy przestać. Prosta sprawa.

EDIT: W ogóle to Fenderek dobrze gada!
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
Sinia



Dołączył: 25 Cze 2009
Posty: 332
Skąd: Dębno

PostWysłany: Pon Lip 20, 2009 6:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

NAR napisał:

gdyby to John czy Brian czy Roger zachorował i by zmarł to Queen i tak by przestało istanieć. IMHO nie miało znaczenia, który by umarł. Tak jak z krzesłem. Wyrwij jedną nogę i co się stanie z resztą? Runie.


Serio? A patrz co sie stalo z Dżemem - umarł rysiek, potęm Adam Otręba i dalej graja (w tym roku na Woodstocku zagraja)... Tak w ogole to ta cala dyskuja jest smieszna - gdybanie, co by bylo gdyby Fred zyl...
_________________
I'm Going My Way
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon Lip 20, 2009 6:44 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

nie porównuj Queen i Dżemu to dwie zupełnie różne sytuacje.
Tak samo ja mogę powiedzieć spójrz na Zeppelinów zmarł Bonzo i zespół przestał istnieć, argument z dupy Rolling Eyes

bez obrazy
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kociarz



Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 177

PostWysłany: Pon Lip 20, 2009 6:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Tak w ogole to ta cala dyskuja jest smieszna - gdybanie, co by bylo gdyby Fred zyl...

dlaczego śmieszna?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
PiotreQ



Dołączył: 03 Kwi 2005
Posty: 4957

PostWysłany: Pon Lip 20, 2009 7:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Idąc tym tokiem myślenia, trzeba byłoby pousuwać 1/3 wszystkich postów (jak nie więcej) Wink
_________________


Vice Maskotka Forum 2007
Vice Człowiek Roku Forum 2008


PiotreQrmx.com - Remixy Queen
QueenBootlegs.com - Bootlegi Queen
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek