| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Tak? |
| Tak. |
|
78% |
[ 11 ] |
| Tak. |
|
21% |
[ 3 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 14 |
|
| Autor |
Wiadomość |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Wto Cze 02, 2009 12:04 pm Temat postu: Najbardziej niespójny album. |
|
|
Słucham sobie Nocy w Operze i czuje że piosenki są z losowej setlisty, tak jakby nie była to jedna płyta. Np. The Wall(wiem że to jest album koncepcyjny) nie potrafię słuchać wybranego utworu. Musze całość, po kolei. Queen nie decydowało się jednak na takie działania, być może chcąc utrzymać różnorodne brzmienia. Który album uważacie za najmniej spójny, w którym utwory można powiedzieć nie pasują do siebie?
Moim zdaniem taką płytą jest ANATO i The Works.  _________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Wto Cze 02, 2009 12:35 pm Temat postu: |
|
|
A Night At The Opera akurat jest według mnie spójnym albumem. Utwory, owszem są różnorodne, niemal każdy jest inny, ale jako całość współgrają one ze sobą doskonale.
Najmniej spójne albumy - The Works i A Kind Of Magic. Oba są zbieraniną utworów i jakby słuchać tych płyt na schufflu, to żaden koncept by nie został zachwiany. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
innuendo0

Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 1519 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Wto Cze 02, 2009 12:57 pm Temat postu: |
|
|
a mnie to lotto ile na płycie jest ballad a ile ostrych kawałków lubię spac przy muzyce a przy długich kawałkach lepiej się zasypia a ostre kiedyś musza wybudzić jak widac spójność albumu dla mnie nie robi większej roli |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Cze 02, 2009 1:14 pm Temat postu: |
|
|
ANATO jest najbardziej spojną plytą queen obok dwójki. spojnosc czy niespojnosc nie polega na tym, ze wszystkie kawalki są do siebie podobne, albo nie.
te dwie plyty w najwiekszym stopniu jesli chodzi o queen, mają te ceche, ze jak sie przestawi ktorykolwiek kawalek, to calosc nie brzmi juz tak dobrze. wiekszosc innych plyt tego nie ma, a juz najmniej te z lat 80tych, ktore w ogole sa powrzucane losowo tam. przestawienie czegokolwiek na operze burzy calkowicie wszystko i po prostu nie pasuje. tam wszystko jest na swoim miejscu. idealne wymieszanie kawalkow mocniejszych z lzejszymi ostre-lekkie-ostre-lekkie-lekkie-ostre-lekkie-ostre-lekkie-lekkie-ostre _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Wto Cze 02, 2009 2:02 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | | ANATO jest najbardziej spojną plytą queen obok dwójki. |
spójny to jest Flash....  _________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Cze 02, 2009 3:06 pm Temat postu: |
|
|
Niespójne albumy Queen? Spróbujmy- wszystko oprócz QII, SHA, ANATO i ADATR? Bo wszystkie inne mają swoje momenty (np. Melancholy Blues zamykające surowe NOTW jest kapitalnym rozwiązaniem) ale generalnie te płyty to zbiory piosenek. To nie są muzyczne podróże czy opowieści. W latach 80-tych to był zespół pop-rockowe- a ta muzyka z założenia (zazwyczaj- są wyjątki) nie bawi się w ambicje w stylu concept album czy układania wszystkiego w większy jakiś sens. Ale już płyty QII i ANATO są płytami często określanymi mianem "art rocka". Właśnie dlatego, ze są ambitne, ze przeplatają nastroje i... jeśli ktoś potrafi słuchać ANATO na chybił trafił i nie słyszy żadnej różnicy...
Spójność nie polega na tym, że wszystko do siebie pasuje i jest takie samo. To się nazywa nudaaaaa... Paradoksalnie- mieszanie nastrojów może stanowić o spójności płyty. Na ANATO zespół jest jak żongler, obracając w powietrzu nastrojami, barwami i klimatem- który nie popełnia żadnego błędu. To jest jak najbardziej celowe, ze po ostrym i drapieżnym DOTL następuje żartobliwe LOASA, potem otrzymujemy Rogerowy ostry numer w lekkim charakterze by zrekompensować go niemal popowym YMBF. Tam wszystko ma sens- nie w sensie opowieści, nie w sensie konceptu- ale w sensie tego, ze nie lecimy jednym klimatem przez całość, bo wtedy byłoby nudno. Tam jest misternie spleciona mozaika. Jeżeli ktoś jej nie widzi i nie słyszy... coż, nie na darmo określa się to "art rockiem". Sztuka nie ma być oczywista...
Tak jak mówię- większość płyt Queen jest niespójne. Najbardziej? AKOM i Works, kompletne chybił-trafił. Hot Space też nie jest pod tym względem jakieś genialne... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Cze 02, 2009 3:40 pm Temat postu: |
|
|
Do tych spójniejszych można by dorzucić IMHO jeszcze Innuendo. Nie jest AŻ tak spójne jak klasyki z 70ątych, ale i tak daje rade.
Wszystko zaczyna się od trzęsienia ziemi, później rockowe Headlong jest wmieszane pomiędzy IGSM i Don't try, później znowu zmiana nastrojów, a na koniec następuje objawienie w postaci Bijou i The Show. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Cze 02, 2009 4:06 pm Temat postu: |
|
|
Oj, najpierw opowiadasz, że bas w Queen w latach '80 jest beznadziejny, teraz, że ANATO to płyta niespójna... Znawcą muzyki to Ty nigdy nie będziesz chyba
Jak napisali Fenderek, Bizon, Mike. A Night at the Opera jest najbardziej spójną płytą Queen oprócz QII i na równi myślę z Sheer Heart Attack. Jest sporo kawałków z A Night, do których oddzielnie nigdy nie wracam - Seaside Rendez-Vous czy Good company jakoś mnie nie bawi, na przykłąd. Ale w życiu słuchając tego albumu nie przełączam - bo jako całość jest to rzecz świetna. A już naprawdę najświetniejszym rozwiązaniem jest płynne przejście z Prophet's song do LOML. Podobnież Shher Heart Attack, choć rzadziej wychwalany tak jak ANATO, ale równie świetnie skonstruowany, że już nie wspomnę o Queen II, która dla mnie co wielokrotnie podkreślam, jest największych artystycznie osiągnięciem tego zespołu. Poza tym A Day at the Races - tak! Nie lubię tego albumu, bo moim zdaniem jest nierówny, wielu piosenek po prostu nie trawię - ale nie mogę nie przyznać, że piosenki ułożone są bardzo dobrze. Poza tym jako całości świetnie moim zdaniem wypadają Innuendo i w mniejszym stopniu The Miracle, zespół znów zaczął myśleć nad kolejnością piosenek, nie ustalał jej przez rzut kostką Z wcześniejszych albumów mogę też pochwalić debiut, do którego tylko za cholerę nie pasuje mi Modern Times Rock'n'roll i News of the World, którego jedynym błędem w tej kwestii jest We Will Rock You na początku - powinni zarzucić w tym miejscu szybką wersję, a tą ewentualnie zakończyć całość (hidden track po My Melancholy? Lub odwrotnie, My Melancholy blues jako hidden track? To by było ciekawe ). Natomiast pierwszym poważnym moim niewypałem w tej kwestii jest Jazz, w którym gdzieś w środku całe napięcie jakoś tak opada, bo zaczyna się jak najbardziej dobrze. O Worksach i A Kind of Magic nie wspomnę... Natomiast ciężko mi rozpatrywać The Game - tej płyty siłą raczej jest ciągle utrzymywany równy, przebojowy poziom. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiek M.

Dołączył: 02 Maj 2006 Posty: 170 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Wto Cze 02, 2009 5:35 pm Temat postu: |
|
|
Koledze sie podoba The Wall bo w kilku kawałkach grany jest ten sam motyw- wtedy jest spójnie  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Wto Cze 02, 2009 6:27 pm Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: | Oj, najpierw opowiadasz, że bas w Queen w latach '80 jest beznadziejny, teraz, że ANATO to płyta niespójna... Znawcą muzyki to Ty nigdy nie będziesz chyba
|
Czy to nie zależy od gustu?
Mi się bas w 80s nie podoba tak jak Azjatki, tobie mogą się podobać i nie musisz być znawcą porno
Co ma Lazing on a sunday.... wspólnego z Porphet's Song?
PS.Misu w Ścianie to też mi sie podoba  _________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Cze 02, 2009 7:41 pm Temat postu: |
|
|
| AveQueen napisał: | Co ma Lazing on a sunday.... wspólnego z Porphet's Song?
|
chyba jednak nie zrozumiales nic z tego co pisalem ja, mike czy fenderek przeczytaj jeszcze raz  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Wto Cze 02, 2009 7:50 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | | AveQueen napisał: | Co ma Lazing on a sunday.... wspólnego z Porphet's Song?
|
chyba jednak nie zrozumiales nic z tego co pisalem ja, mike czy fenderek przeczytaj jeszcze raz  |
Mi chyba jednak się zdaje że mamy inne rozumienie słowa niespójność. Dla Woła, osła czy Bizona to może być to co Fenderek pisał, dla innego różnorodny klimat piosenek dla jeszcze innego utwory o różnej tematyce  _________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Cze 02, 2009 8:10 pm Temat postu: |
|
|
To się zdecyduj, czy mówisz o spójności czy o tym, że są inne a nie takie same- bo robisz to samo co z przynajmniej/bynajmniej... Spójność a to o czym Ty mówisz to dwie różne rzeczy...
Spójność dla większości to chyba znaczy, że stoi za tym jakiś pomysł i rzeczy do siebie pasują- ale nie dlatego że są takie same ale dlatego że razem tworzą jakąś większą całość. Koncept to nie musi być "wszystko to samo", bo w ten sposób to tylko płyty Motorhead i AC/DC są spójne...
Zależy jaki artysta ma pomysł, jaką wizję chce przedstawić, co chce osiągnąć, jaka jest jego wizja tej większej całości. Ja nie wyobrażam sobie, żeby po DOTL było 7 następnych kawałków w takim samym stylu- wyłączyłbym tą płytę po trzecim- a żeby było jasne to jest mój ulubiony utwór Queen i TOP3 w ogóle kogokolwiek... To właśnie obecność LOASA podkreśla wszystko to czym jest DOTL. Bez czerni nie ma bieli. Bez bieli nie ma czerni. I taka jest ta płyta. To jest misternie utkana mozaika nastrojów. To jest jedna całość. Słyszałem mniej spójne concept albumy...
Nie wiem, ale ja mam wrażenie, ze to co Ty rozumiesz w takim razie jako "spójne" albumy ja określam jako "jednostajne"...
Dla mnie "spójny" to taki na jakim napięcie jest dawkowane cały czas, atmosfera nie siada ni na moment i na którym kolejność utworów nie jest przypadkowa i jest niemal tak ważna jak ich jakość. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Wto Cze 02, 2009 8:19 pm Temat postu: |
|
|
| AveQueen napisał: | | Bizon napisał: | | ANATO jest najbardziej spojną plytą queen obok dwójki. |
spójny to jest Flash....  |
I chyba wszystko się wyjaśnia. Dla AveQueena album spójny, to album robiony na jedno kopyto. A u Queen, poza Flashem raczej takich albumów nie uświadczysz. W takim rozumieniu nawet The Works i A Kind Of Magic są spójne. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Wto Cze 02, 2009 8:28 pm Temat postu: |
|
|
Akom jest dla mnie spójny. Wszystko kręci się przecież wokół Nieśmiertelnego. Tak samo Innuendo, tam wszystko posiada tą atmosfere  _________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL
Ostatnio zmieniony przez AveQueen dnia Wto Cze 02, 2009 8:34 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Cze 02, 2009 8:33 pm Temat postu: |
|
|
no wlasnie nie wszystko. gdyby wszystko sie krecilo wokol niesmiertelnego to bylby jakis koncept, ktory od biedy moznaby uznac za spojnosc. pomijajac, ze album wciaz bylby slaby. ale przynajmniej w jakis tam sposob byc moze spojny, przynajmniej wedlug twojego rozumowania. ale one vision, pain/pleasure i friends nie maja z niesmiertelnym nic wspolnego. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Cze 02, 2009 8:37 pm Temat postu: |
|
|
Najmniej spójny? Nie będę odkrywczy gdy wskażę Works i AKOMa. Który gorszy? Znaczy mniej spójny? Chyba jednak Works, chociaż czy ja wiem... to na prawdę wszystko jedno w tym przypadku.
W sumie oprócz wspomnianego przeze mnie Innuendo dorzuciłbym jeszcze debiut i NOTW. Chociaż przy tym pierwszym brakuje mi właśnie tego zróżnicowania.
| Fenderek napisał: | | a żeby było jasne to jest mój ulubiony utwór Queen i TOP3 w ogóle kogokolwiek... |
Sorry że nie na temat i że w ogóle się czepiam, ale to chyba już piąty kawałek w twoim top 3 ever
A i Ziutek, Ty wypowiadający się pochlebnie o ADOTR  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Wto Cze 02, 2009 9:01 pm Temat postu: |
|
|
Oryginalny nie będę, The Works i A Kind Of Magic są ZBIOREM PIOSENEK-w tym przypadku o jakiejkolwiek spójności nie może być mowy. Panowie wrzucili wszystko do jednego worka, potrząsneli nim a potem wrzucili na płytę.
- Kurwa Fred, Radio Ga Ga wypadło jako pierwsze....
- Nie pierdol, to tylko jakaś pieprzona płyta i nic więcej
Coś na ten kształt  _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Cze 02, 2009 9:05 pm Temat postu: |
|
|
| AveQueen napisał: | | Wszystko kręci się przecież wokół Nieśmiertelnego |
Friends Will Be Friends
Pai is So Close To Pleasure
One Vision
Co one mają wspólnego z Nieśmiertelnym?
| NAR napisał: |
Sorry że nie na temat i że w ogóle się czepiam, ale to chyba już piąty kawałek w twoim top 3 ever
|
Pisane w różne dni, logiczne że się zmienia...
Jakby na to nie patrzeć- najściślejsza z możliwych czołówka... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Wto Cze 02, 2009 9:42 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | AveQueen napisał: | | Wszystko kręci się przecież wokół Nieśmiertelnego |
Friends Will Be Friends
Pai is So Close To Pleasure
One Vision
Co one mają wspólnego z Nieśmiertelnym? |
Nie wszystko, ale album ma charakter nieśmiertelnego.
Akom jest może być kompletnie niespójny lub wręcz odwrotnie- co wam zaraz Pan Ave udowodni.
Patrząc na to ze strony GATUNKU I RODZAJÓW utworów(z wyjątkami) to można stwierdzić że spójny nie jest. Bo raczej One Vision i WWTLF nie są podobne.
Ale.
Patrząc na to ze strony TEMATYKI I CHARKATERU utworów(z wyjątkami) album jest spójny. Bo większość kompozycji jednak opiera się o Film/jego tematyke.
Tyle Można na to różnie patrzeć i różnie to interpretować. Gdyby nie to temat byłby nudny. _________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiek M.

Dołączył: 02 Maj 2006 Posty: 170 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Wto Cze 02, 2009 9:53 pm Temat postu: |
|
|
| AveQueen napisał: | PS.Misu w Ścianie to też mi sie podoba  |
Mnie również, ale to nie świadczy o spójności albumu  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Cze 02, 2009 9:55 pm Temat postu: |
|
|
| AveQueen napisał: |
Patrząc na to ze strony TEMATYKI I CHARKATERU utworów (z wyjątkami) album jest spójny. Bo większość kompozycji jednak opiera się o Film/jego tematyke. |
Napierw mówisz, ze ma być spójne a potem sam mówisz że "z wyjątkami".
Jak to mówią albo rybka albo gitara...
Tak w ogóle tych wyjątków jest 3 z 9. To jest 1/3. W żaden sposób nie widzę spójności jeśli 1/3 jest o czymś zupełnie innym, nawet jeśli już przyjmiemy Twoją argumentację.
Po drugie- te utwory nie są o jednolitej tematyce, bo nie są o Nieśmiertelnym. One były tak sprytnie napisane, ze mogą być i są uniwersalne. I tak bardzo ograniczonym byłoby patrzenie na WWTLF tylko jako utworze o facecie, który nie moze umrzeć- to jest rzecz w ogóle o przemijaniu, które dotyka każdego z nas. A Kind Of Magic w ogóle nie ma nic wspólnego tekstowo z filmem- tylko wykorzystuje i zbudowane jest wokół jednego zdania które w filmie Rogera urzekło. Don't Lose Your Head w ogóle w filmie było wykorzystane tylko instrumentalnie, tytuł nawiązuje do gry słów użytej w filmie- ale już cały tekst nie bardzo... tam jest nawet o słynnym wypadku samochodowym Johna...
Więc jedyną spójność jaką widzę to fakt, że 2/3 utworów zostało wykorzystanych w tym samym filmie.
W ten sposób to ANATO też jest spójne. Wszystkie na nim utwory nagrano w 1975 roku...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Cze 02, 2009 9:56 pm Temat postu: |
|
|
te "wyjatki" to 1/3 plyty dosyc duzo... a z pozostalych? one year of love i pain/pleasure z filmem mają tyle wspolnego, ze lecialy w nim przez 2-3 sekundy w jakiejs jednej scenie, bo tematyką nie są w zaden sposob zwiazane. o ile w pozostalych obecnych w filmie pojawia sie COKOLWIEK, co ma jakis zwiazek z tematem filmu ("no mortal man can win this game" czy "there can be only one" w kawalku tytlowym, czy tez oczywiste powiazania w WWTLKF, GTP czy POTU - nawiazane w DLYH juz nieco naciagane, bo nie o tym byl ten kawalek, no ale niech bedzie). wiec mamy naciagajac mocno 5 kawalkow zwiazanych tematyką z filmem na 9... no to jaka tu spojnosc?
to jest to, co od dawna niektorzy z nas tu pisali - o niebo lepiej by to wyglądalo, gdyby wypuscili te 5 kawalkow (razem z new york pelnym nawet) jako soundtrack do filmu, a one vision jako singla ze stroną b one year of love i pain/pleasure. wtedy by to wszystko mialo rece i nogi.
a tak to mamy pare kawalkow z jednego filmu, kawalek z innego + 2 inne od czapy, zupelnie z nie pasujące niczym do czegokolwie, z ktorych jeden to nowa nieudana kopia we are the champions, a drugi nawet ciezko powiedziec - nowoczesniejsze body language? no + 2 kawalki, ktore w filmie są przez 2-3 sekundy i ich tresc nijak sie ma do filmu, po prostu gdzies sie przez chwile w nim przewinely na zasadzie pewnie, zeby je tam wrzucic, bo to ten sam zespol, to bedzie promocja nowe kawalka w filmie przez chwile. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Wto Cze 02, 2009 10:18 pm Temat postu: |
|
|
| Bizony, Fenderki itp. napisał: | | 2 posty wyżej |
| AveQueen napisał: | | Można na to różnie patrzeć i różnie to interpretować. Gdyby nie to temat byłby nudny. |
 _________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Cze 02, 2009 10:34 pm Temat postu: |
|
|
wiesz, pewne rzeczy to jest kwestia interpretacji i gustu tez. ale trzeba wybitnie chciec widziec jakąś spojnosc na AKOM, zeby cokolwiek tam dostrzec. a to juz troche dorabianie ideologii gdzie, gdzie jej nie ma. bo to, ze 1/3 plyty nie ma nic wspolnego z filmem to nie interpretacja, tylko fakt. podobnie jak to, ze 2 nastepne kawalki pojawiają sie w nim na chwile a tematycznie nie są z filmem w zaden sposob zwiazane , a 2 nastepn wykorzystują jakies 2-3 slowa z filmu w swoim tekscie, ale generalnie są o czyms innym (co bylo mowione w wywiadach z zespolem czasami, a i w biografiach muzykow mają swoje potwierdzenie wiec to nie wymysly fanow).
wiec... no ja rozumiem interpretacje i gusta, ale pewnych rzeczy nie da sie tlumaczyc roznymi interpretacjami. na takiej zasadzie ja bym mogl powiedziec, ze "wlazl kotek na plotek" to przygnebiajacy tekst o problemie samobojstw wsrod zwierzat domowych, ktore zdesperowane coraz mniejszymi racjami zywieniowymi, wynikajacymi z kryzysu gospodarczego, targają sie na wlasne zycie skaczac z ogrodzenia. niedorzeczne? a jednak moge powiedziec, ze to moja interpretacja i mam do niej prawo. tylko czy to sprawi, ze bedzie mniej niedorzeczna? pewne rzeczy, nawet w muzyce, są po prostu faktami i nic tego nie zmieni. za dyskusyjne moge uznac, to czy AKOM jest beznadziejne, czy nie, bo to juz kwestia gustu. jedni wolą pink floyd, inni pet shop boys, a jeszcze inni jakims cudem oba ale juz spojnosc albumu jest raczej oparta na pewnych przeslankach, a nie tylko guscie. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Cze 02, 2009 10:39 pm Temat postu: |
|
|
| AveQueen napisał: | | Można na to różnie patrzeć i różnie to interpretować. Gdyby nie to temat byłby nudny. |
Aha- po takim argumencie temat robi/zrobi się niezwykle ciekawy i fascynujący...
Zaczynasz temat- dla mnie to jest jednoznaczne z chęcią dyskusji; wtedy IMO jest ciekawie, kiedy ludzie wymieniają się poglądami i argumentami... To oczywiście obcy jak widzę koncept... Najlepiej będzie jak wszyscy przytakną, albo już ewentualnie napiszą swoje nie zwracając uwagi ani nie reagując na to co napisali poprzednicy (bo i tak spotka się z argumentem "bo ja tak mam i koniec")- wtedy będzie ciekawie...
Tak w ogóle w ten sposób to ja dorobię ideologię do debiutu i udowodnię, że Freddie już w 1973 wiedział, ze umrze na AIDS... Będzie miało to takie same ręce i nogi jak stwierdzenie, ze tematyka utworów na AKOM kręci się wokół filmu. Marsz do książek do nauki angielskiego... One tylko w tym filmie są. To jest takie samo połączenie jak fakt, ze wszystkie utwory na ANATO nagrano w roku 1975- też "spójne"...
Nie wiem, ja lubię rewidować swoje poglądy- a nie znam lepszego sposobu niż prowadzić ciekawe dyskusje... ta już niestety taką być przestała... ja lubię jak argumenty przeciwnika są intelektualnym jakimś tam wyzwaniem...
W ogóle myślę sobie powoli że już czas... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sro Cze 03, 2009 2:16 am Temat postu: Re: Najbardziej niespójny album. |
|
|
| AveQueen napisał: | | Słucham sobie Nocy w Operze i czuje że piosenki są z losowej setlisty, tak jakby nie była to jedna płyta. |
Lol, przyrżnąłeś jak łysy grzywką o kant kuli. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Sro Cze 03, 2009 9:14 am Temat postu: Re: Najbardziej niespójny album. |
|
|
| caterkiller napisał: | | AveQueen napisał: | | Słucham sobie Nocy w Operze i czuje że piosenki są z losowej setlisty, tak jakby nie była to jedna płyta. |
Lol, przyrżnąłeś jak łysy grzywką o kant kuli. |
Tak jak napisłem kilka postów wyżej. Jeżeli brać pod uwagę GATUNKI I RODZAJeE utworów to album nie jest spójny. Ale jeżeli chodzi o Charatker to jednak spójne są IMO
| Fenderek napisał: | | AveQueen napisał: | | Można na to różnie patrzeć i różnie to interpretować. Gdyby nie to temat byłby nudny. | Aha- po takim argumencie temat robi/zrobi się niezwykle ciekawy i fascynujący... Laughing
Zaczynasz temat- dla mnie to jest jednoznaczne z chęcią dyskusji; wtedy IMO jest ciekawie, kiedy ludzie wymieniają się poglądami i argumentami... To oczywiście obcy jak widzę koncept... Najlepiej będzie jak wszyscy przytakną, albo już ewentualnie napiszą swoje nie zwracając uwagi ani nie reagując na to co napisali poprzednicy (bo i tak spotka się z argumentem "bo ja tak mam i koniec")- wtedy będzie ciekawie...
. |
Chyba nie zrozumiałeś moich postów. Każdy spójność/niespójność może odbierać inaczej, dla jednego spójmu będzie Flash bo wszystko jest o Gordonie, dla drugiego spójne będzie Innuendo bo wszyskto jest w tej atmoswerze, dla jeszcze innego spójne będzie ANATO bo wspaniale się kompotnuje. _________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Nie Cze 07, 2009 8:55 pm Temat postu: |
|
|
| Spoko Ave... oni są tam gdzie stało ZOMO. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Cze 07, 2009 9:01 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | W ogóle myślę sobie powoli że już czas... |
Tak, chyba zdecydowanie już czas... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|