| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Kogo najbardziej cenisz z Queen? |
| Freddie'go Mercury'ego |
|
39% |
[ 32 ] |
| Briana Maya |
|
9% |
[ 8 ] |
| Rogera Taylora |
|
1% |
[ 1 ] |
| Johna Deacona |
|
10% |
[ 9 ] |
| Wszystkich :) |
|
35% |
[ 29 ] |
| Nikogo :P |
|
3% |
[ 3 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 82 |
|
| Autor |
Wiadomość |
astera_94

Dołączył: 08 Lip 2007 Posty: 112 Skąd: Jaworzno
|
Wysłany: Nie Sie 12, 2007 2:31 pm Temat postu: Kogo najbardziej cenisz w Queen i za co? |
|
|
Zagłosuj na sondzie, a potem uzasadnij poniżej
P.S- Mam nadzieję, że takiego tematu nie było (szukałam, a nie znalazłam...). Jeżeli był, to przepraszam... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Nie Sie 12, 2007 2:38 pm Temat postu: |
|
|
Freddie to Bożek a Rogers jest bez szczelny wchodząc na jego miejsce  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PieciaM

Dołączył: 08 Lis 2005 Posty: 247 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Nie Sie 12, 2007 2:40 pm Temat postu: |
|
|
Prawie każdego na swój sposób.
Rodgersa bym tu nie dawał, gdyż to nie Queen - nawet na trasie przecież jest Queen + Paul Rodgers
May - za te gitarowe sola, za to, że potrafi wydobyć każdy dzwięk ze swojej gitary
Taylor - za wspaniały wokal - bo przecież kto śpiewa najwyższe partie na koncertach i albumach?
Deacon - za to, że zawsze siedział w cieniu, nie wybijał się, nie był skanadlistą. I za to że opuścił Queen i nie poszedł w strone kasy...
Freddie - za głos, za technikę gry na fortepianie, za osobowość: prywatną i sceniczną, za to, że potrafił to rozdzielic: innym był wśród przyjaciół, innym na scenie... _________________ "Today I settled all family business so don't tell me that you're innocent." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lipa

Dołączył: 11 Sty 2005 Posty: 337 Skąd: Dębica
|
Wysłany: Nie Sie 12, 2007 2:44 pm Temat postu: |
|
|
| Het napisał: | Freddie to Bożek a Rogers jest bez szczelny wchodząc na jego miejsce  |
No faktycznie, Roger od dłuższego czasu przecieka... _________________ Hasta La Victoria Siempre ! Patria o muerte ! Venceremos ! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Nie Sie 12, 2007 2:49 pm Temat postu: |
|
|
mam lekkie problemy z gramatyką przez mojego Firefoxa  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lipa

Dołączył: 11 Sty 2005 Posty: 337 Skąd: Dębica
|
Wysłany: Nie Sie 12, 2007 2:54 pm Temat postu: |
|
|
 _________________ Hasta La Victoria Siempre ! Patria o muerte ! Venceremos ! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
vessena

Dołączył: 18 Sty 2005 Posty: 385 Skąd: z otchłani
|
Wysłany: Nie Sie 12, 2007 2:57 pm Temat postu: |
|
|
wszystkich. bez kazdego z nich nie powstaloby to co powstalo. Razem stworzyli wspaniala muzyke. _________________ I can fly, my friends. The show must go on. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Nie Sie 12, 2007 3:00 pm Temat postu: |
|
|
ale słuchając solówek powiedzmy Freda a Bri to ewidentnie widać kto więcej dawał z siebie w zespole. Ludzie zazwyczaj właśnie kochali Queen z głos Freddiego i jego pomysły takie jak Bohemian Rhapsody  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Nie Sie 12, 2007 3:03 pm Temat postu: |
|
|
Bez Freddiego zespół tak bardzo by się nie wyróżniał, wiadomo.
Bez Maya zespół nie brzmiałby w tak unikalny sposób, wiadomo.
Bez Rogera zespół nie udawałby, ze ma na wokalu czasem Roda Stewarta, wiadomo.
Bez Deacona zespół nie miałby na koncie AOBTD i przepadłby finansowo, wiadomo.
A Rogersa nie znam. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wiki

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 735
|
Wysłany: Nie Sie 12, 2007 3:31 pm Temat postu: |
|
|
Jak śmiałaś wymienić Paula Rodgersa????!!!!!!!!!
Od kiedy to on jest członkiem Queen????
WRRRRR  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Sie 12, 2007 3:50 pm Temat postu: |
|
|
Siostro! Mamy nagły przyrost złych emotikonów w poście!!! Szybko!!!
Ale fakt, PR nie jest członkiem Queen, jak rozumiem jest to skrót myślowy - nie ma sensu chyba go tłumaczyć.
Nie wiem też, czy jest sens krótkie, jednozdaniowe stwierdzenie, dlaczego ceni się poszczególnych muzyków. A już zastanawiać się którego najbardziej...
Wiadomo, że Queen straciłoby najbardziej ze swojej specyfiki gdyby nie było w jego szeregach Freddiego i Briana. Z całym szacunkiem dla Rogera i Johna, to nie oni decydowali w największym stopniu o drodze, jaką pójdzie zespół, o brzmieniu, o image scenicznym. Mówiąc inaczej -> jakościowa zmiana byłaby znacznie większa w przypadku odejścia Briana/Freddiego niż Johna/Rogera.
Z drugiej jednak strony - chórki i wokal Rogera oraz kilka kompozycji Johna.
I tu już jest pytanie co dla kogo ma jaką wagę... _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Nie Sie 12, 2007 4:03 pm Temat postu: |
|
|
| myslę też że Fred byl najbardziej decydujący z tego względu bowiem np. duet Brian i Roger w The Smile nie był zachwycający, dopiero jak do nich dołączył młody Bulsara wtedy zaczęło się dziać! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Sie 12, 2007 4:05 pm Temat postu: |
|
|
| Het napisał: | | myslę też że Fred byl najbardziej decydujący z tego względu bowiem np. duet Brian i Roger w The Smile nie był zachwycający, dopiero jak do nich dołączył młody Bulsara wtedy zaczęło się dziać! |
No, ale w Smile był jeszcze Staffel, który moim zdaniem miał dobry i ciekawy głos. Można się zastanawiać co by było, gdyby to on został basistą Queen...mówię tu przede wszystkim o potencjalnym wzbogaceniu wokali... _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Nie Sie 12, 2007 4:11 pm Temat postu: |
|
|
albo inaczej... bo na to pytanie można sobie łatwo odpowiedzieć.
Niech każdy z was przypomni sobie jakiś swój pierwszy kontakt z Queen i to co w nim najbardziej urzekło. U mnie było właśnie tak że to co mnie urzekło to osobowość i głos najlepszego Frontmana i wokalistę wszech czasów Freddiego "Mistrzunia" Mercurego! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Nie Sie 12, 2007 7:40 pm Temat postu: |
|
|
| Het napisał: | albo inaczej... bo na to pytanie można sobie łatwo odpowiedzieć.
Niech każdy z was przypomni sobie jakiś swój pierwszy kontakt z Queen i to co w nim najbardziej urzekło. U mnie było właśnie tak że to co mnie urzekło to osobowość i głos najlepszego Frontmana i wokalistę wszech czasów Freddiego "Mistrzunia" Mercurego! |
Dobrze gada! Polać mu taniego wina - czy co ci rock n' rollowi luzacy tam piją...  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Nie Sie 12, 2007 8:04 pm Temat postu: |
|
|
Cenię wszystkich jako całość!!! Każdy coś wnosił od siebie; bez któregokolwiek z nich nie byłoby QUEEN!!!
@Astera, co w tej ankiecie robi Paul Rodgers???  _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Sie 12, 2007 8:11 pm Temat postu: |
|
|
Nie rozumiem oburzenia z powodu Rodgersa... Może nie jest konieczny w tej ankiecie, ale myślę, że warto go wziąć pod uwagę jako "tak na wszelki wypadek". A i po wydaniu najnowszej płyty będzie można ocenić jakoś jego wkład w twórczość. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie
Ostatnio zmieniony przez Misiu dnia Nie Sie 12, 2007 8:12 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Nie Sie 12, 2007 8:11 pm Temat postu: |
|
|
Mam nadzieję że umieszczenie go w ankiecie było przypadkiem... Nadgorliwość bywa gorsza od faszyzmu...
| Misiu napisał: | | Nie rozumiem oburzenia z powodu Rodgersa... Może nie jest konieczny w tej ankiecie, ale myślę, że warto go wziąć pod uwagę jako, dajmy na to, ciekawostkę. A i po wydaniu najnowszej płyty będzie można ocenić jakoś jego wkład w twórczość. | Gdyby występowali pod szyldem Queen to nie ma problemu. No ale skoro nazwa jest taka jaka jest no to znaczy że Rodgers nie jest uznany za kolejnego członka grupy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Nie Sie 12, 2007 8:15 pm Temat postu: |
|
|
| Ja najbardziej cenię Spike'a Edney'a. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Nie Sie 12, 2007 8:17 pm Temat postu: |
|
|
| Queen Fan napisał: | | Ja najbardziej cenię Spike'a Edney'a. | A to czemu?? :> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Nie Sie 12, 2007 8:22 pm Temat postu: |
|
|
| Za to, że dodawał świetne dźwięki (np. Now I'm Here) podczas Works Tour i Magic Tour i w efekcie spie**lił świetne utwory. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Sie 12, 2007 8:35 pm Temat postu: |
|
|
Ale przecież Now I'm Here jest antytezą świetnego utworu  _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Sie 12, 2007 8:44 pm Temat postu: |
|
|
Np na wembley byli chyba specjalni mixerzy dźwięku, takie pomieszczenie dudes albo coś takiego widać to na koncercie. _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mancin
Dołączył: 16 Gru 2003 Posty: 333
|
Wysłany: Nie Sie 12, 2007 9:09 pm Temat postu: |
|
|
....
Ostatnio zmieniony przez mancin dnia Pon Gru 06, 2010 9:55 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Nie Sie 12, 2007 9:47 pm Temat postu: |
|
|
Nie ma co tu słodzić. Freddie wielkim wokalistą był i tak naprawdę on miał największy wpływ (pomijając sferę muzyczną )na wizerunek Queen.
Chyba nie sądzicie że Brian Roger i John sami z siebie zakładali by te fikuśne cekiniaste fatałaszki?
No i Błajan i jego specyficznie brzmiąca kominiasta gitara... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Nie Sie 12, 2007 9:53 pm Temat postu: |
|
|
| kot napisał: | | No i Błajan i jego specyficznie brzmiąca kominiasta gitara... |
Kocie, nie czepiaj się Briana  _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Nie Sie 12, 2007 9:54 pm Temat postu: |
|
|
Cóż, u mnie odpowiedź mogła byc tylko jedna-Freddie, choć wiem że jest to "z krzywdą" dla reszty chłopaków,Briana zwłaszcza.Ale skoro ma być szczerze -inna odpowiedź w ankiecie nie wchodziła w grę.
Od Freddiego wszystko się zaczęło u mnie z Queen, takich rzeczy jak charyzma,niesamowita osobowość i ten wokal,jak dla mnie numer1 w (rokowym) świecie juz nawet nie powinienem wymieniać. _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Nie Sie 12, 2007 10:12 pm Temat postu: |
|
|
Freddie.
Bo Queen najbardziej mi się kojarzy z jego UNIKALNYM głosem. Naprawdę fascynująca barwa i skala, jakże charakterystyczna. Poza tym żywiołowość, ekspresja, ruchy sceniczne. To dzięki niemu na koncerach był taki czad. _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Nie Sie 12, 2007 10:40 pm Temat postu: |
|
|
| mike napisał: | | Mattey napisał: | | To dzięki niemu na koncerach był taki czad. |
Matko! Toż ja całe życie myślał, że to zasługa Johna . |
DO ASAQ!!!!!!!!!!! _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|