| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Czy słychać że Queen to zespół Brytyjski? |
| Wyraźnie! |
|
58% |
[ 20 ] |
| W sumie coś w tym jest... |
|
29% |
[ 10 ] |
| Nigdy na to nie zwracałem uwagi, nie wiem... |
|
8% |
[ 3 ] |
| Absolutnie nie! |
|
2% |
[ 1 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 34 |
|
| Autor |
Wiadomość |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Sob Lut 21, 2009 4:42 pm Temat postu: Queen a Wielka Brytania |
|
|
To znaczy ,jak bardzo wg.was genialność Queen wynikała z tego w jakim kraju, w jakim środowisku nagrywali i z jakiej kultury się wywodzili(no bo Freddie jednak szybko się w tej kulturze zaaklimatywał)
Wg.mnie Kultura Brytyjska będąca oryginalna i wobec Amerykańskiej i reszty Europy ma coś w sobie takiego specyficznego ,oryginalnego i nieco indywidualistycznego ,tak trochę nie baczącego na krytykę ,taka wg.mnie jest muzyka Queen.
Ten przepych ,bawienie się formami ,pewien rodzaj żartu który Queen stworzył mógł powstać tylko w Wielkiej Brytanii, Freddie mimo ,że nie jest rodowitym Anglikiem śpiewa ze znakomitym akcentem ,co też świadczy o jego talencie, Brian May jest gitarzystą niebywale oszczędnym, nie nadużywa efektów chociaż pewnie mógłby, nie bawi się swoimi umiejętnościami technicznymi ...ta cała surowość jest typowa dla rocka z Wysp.
Brzmienie takie lekko staroświeckie, archaiczne ,zresztą o podejściu do muzyki można tak powiedzieć ,takie podejście miały także zespoły Brytyjskie jak progresywne jak Jethro Tull czy Genesis czy hard-rockowe Deep Purple czy Uriah Heep...także teksty będące jedyne w swoim rodzaju które także współtworzyły tą niesamowitość Queen z lat 70,wszystkie elementy złożone razem dają tą niesamowitą jakość. _________________ Someone Chasing I Cannot Move |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Lut 21, 2009 4:59 pm Temat postu: Re: Queen a Wielka Brytania |
|
|
| futureal napisał: |
Ten przepych ,bawienie się formami ,pewien rodzaj żartu który Queen stworzył mógł powstać tylko w Wielkiej Brytanii, |
Pełna zgoda. Mieszkam w Anglii od prawie 9 lat. Rzecz która mnie najbardziej u Anglików ujmuje to poczucie humoru- i fakt, ze potrafią (i lubią!) śmiać się z siebie samych. Poza tym ich poczucie humoru jest bardzo specyficzne, dużo w tym autoironii, dużo "campu" (jak to k***a przetłumaczyć?)- i... w przypadku kilku zespołów to słychać także w muzyce. Bo to część kultury w jakiej muzycy żyją- a ta na pewno odciśnie piętno na tym co i jak grają...
| futureal napisał: | | Freddie mimo ,że nie jest rodowitym Anglikiem śpiewa ze znakomitym akcentem ,co też świadczy o jego talencie |
Nie wiem jak miałoby to świadczyć o jego talencie... Ja już też nie śpiewam z polskim akcentem tylko z transatlantyckim- i nie uważam, ze od razu mogę powiedzieć, ze jestem utalentowany Poza tym- angielski był językiem Freda od czasów dzieciństwa, więc... nie widzę w tym nic niezwykłego.
| futureal napisał: | | Brian May jest gitarzystą niebywale oszczędnym, nie nadużywa efektów chociaż pewnie mógłby, nie bawi się swoimi umiejętnościami technicznymi ...ta cała surowość jest typowa dla rocka z Wysp. |
Że co? Oszczędność? Te wszystkie orkiestracje, te nakładki (czasami słyszysz gitarę na 4-5 różnych ścieżkach)- to ma być oszczędność??? To jest surowość? Dla mnie to co gra May to ZAPRZECZENIE oszczędności i surowości... Techniką się nie popisuje, to fakt- przynajmniej nie w taki sposób jak Satriani itd. Ale oszczędny byłoby OSTATNIM epitetem jakim był określił grę Maya. Według mnie nie ma gitarzysty który by grał bardziej bogato niż Brian...
| futureal napisał: |
Brzmienie takie lekko staroświeckie, archaiczne ,zresztą o podejściu do muzyki można tak powiedzieć ,takie podejście miały także zespoły Brytyjskie jak progresywne jak Jethro Tull czy Genesis czy hard-rockowe Deep Purple czy Uriah Heep...także teksty będące jedyne w swoim rodzaju które także współtworzyły tą niesamowitość Queen z lat 70,wszystkie elementy złożone razem dają tą niesamowitą jakość. |
Tu z kolei znowu zgoda
Anglicy uwielbiają się odwoływać do swojej (jakzę przecież bogatej) kultury. Tak w muzyce jak i w literaturze itd. W Anglii do tej poryu ścierają się stare (całą klasa lordów i baronów- to wciąż istnieje!) z nowym (praktycznie całą reszta). Ale tak jak w takich Stanach jest już tylko nowe, tak w Anglii w niektórych miejscach, w niektórych obszarach ciągle jakims cudem trwa ten skansen. I ma to jakiś wpływ na samych Anglików, na ich postrzeganie świata. Potem ma to wpływ na to co tworzą. Muzycy rockowi tak samo podlegają tym wpływom. I pewnie dlatego tacy muzycy jak czonkowie Genesis, Yes, Jethro Tull czy Queen odwołują się jak nie do muzyki dawnej, folku czy muzyki poważnej- to chociaż do jazzu czy wodewilu. Amerykanie tego nie potrafią- bo to nie jest częścią tego kim są, to nie jest ich spuścizna.
BARDZO fajny temat. Pozwoliłem sobie dodać ankietę. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Sob Lut 21, 2009 5:06 pm Temat postu: |
|
|
To znaczy chodzi mi tylko o gitarę Briana, wg.mnie wyraźnie poświęca swoje zdolności techniczne dla kompozycji i ogólnej stylistyki Queen, co jest wg.mnie cechą wielkich, w zupełnie inny sposób ale jednak coś takiego robi np.Angus Young. Jak dla mnie Brian jest mistrzem krótkich form,przecież jego solówki trwają nierzadko 10-20 sekund, może surowość nie jest dobrym epitetem, ale nie to taki gitarzysta typu Blackmore'a czy Van Halena których solo gitarowe jest wyraźnie na pierwszym planie w kompozycji, te solówki są jak aktorzy drugoplanowi, niby mało znaczące a dodają smaku. _________________ Someone Chasing I Cannot Move |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Lut 21, 2009 5:11 pm Temat postu: |
|
|
Chyba rozumiem... Generalnie u Amerykanów często utwór jest tylko pretekstem do gitarowego solo, które ma pokazać jak szybki i jak genialny jest muzyk je grający... Fakt- to z kolei ostatni zarzut jaki mozna zarzucić Mayowi (wyłączając BRIGHTO ROCK... które jest pretekstem do sola)... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Sob Lut 21, 2009 5:18 pm Temat postu: |
|
|
Tzn nie tylko Amerykanów (chociaż taki np.Rhandy Rhoads to faktycznie potrafił zabłysnąć jakimś popisem ) i nie traktuję tego jako wadę, te szybkie solówki w Deep Purple czy pojedynki gitarowe u zespołów heavy-metalowych np.w Iron Maiden będą okazją do popisów instrumentalnych bardzo ale bardzo lubię ,bo tam jest od cholery pomysłów ,fajnie czasem posłuchać wymiatania tak czy inaczej wg.mnie Brian stworzył unikalny styl który jest częścią stylu Queen, do tego stylu nie pasowało by takie wymiatanie ,Freddie też potrafi bawić się głosem, bynajmiej nie używa tych górek zawsze, czasem wg.mnie przesadza z ich ilością, ale generalnie uważam,że jest w miarę wyważony ,choć może to wyglądać dla kogoś inaczej.
ps.Brighton Rock ma przegenialne wokale i melodie ,jeden z najlepszych utworów w historii Queen wg.mnie  _________________ Someone Chasing I Cannot Move |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jacek

Dołączył: 23 Lis 2003 Posty: 301 Skąd: Bytom
|
Wysłany: Sob Lut 21, 2009 8:04 pm Temat postu: |
|
|
Zaznaczyłem odpowiedź pierwszą, ale dotyczy to tylko Queen z Freddiem.
Wydaje mi się (takie moje subektywne odczucie, które moze być błędne), że Q+PR jest za bardzo amerykańskie, co w przypadku Queen uważam za wadę. Nie chodzi mi tylko o akcent Rodgersa, ale także o grę Briana, który buduje tu riffy podobne do tych z Free czy Bad Company. Dla mnie momentami to brzmi bardziej jak Free z goscinnym udziałem muzyków Queen niż Q+PR. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sob Lut 21, 2009 8:16 pm Temat postu: |
|
|
Nigdy się nad tym nie zastanawiałem, ale jak w tym momencie nad tym myślę. I tak. Owszem. Rzeczywiście można wyróżnić coś takiego jak styl brytyjski. Mają swoją kulturę i tylko zespoły brytyjskie mają taką teatralność w sobie, taką baśniowość. Nie ma dla nich żadnych granic poza które nie mogliby wyjść. Muzycy amerykańscy ( tak ja to widzę ) grają praktycznie wszystko na jedno kopyto ( naprawdę wielkie uogólnienie ) i nie ma tam m-sca dla wędrówek poza przyjęte ramy. A Queen te ramy wciąż i wciąż przekraczał. Odp. 1 _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Lut 21, 2009 8:39 pm Temat postu: |
|
|
| Jacek napisał: | | Nie chodzi mi tylko o akcent Rodgersa |
hmm ale paul jest anglikiem
co do tematu, to moze jak juz wroce po weekendzie do domu bo na laptopie po zalaniu go winem pisze sie srednio  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sob Lut 21, 2009 10:23 pm Temat postu: |
|
|
To zależy. Faktycznie, to Brytyjczycy potrafią się najlepiej bawić i śmiać z samych siebie. Widać to w późniejszej twórczości zespołów z Wysp, chociażby Mondaysów. Wyspiarze mają coś takiego w swojej muzyce, że to jednocześnie wciąga, interesuje ale nie pozwala puścić. No i czuć tę chęć eksperymentu, chęć przełamania kolejnych trendów. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
justysbk

Dołączył: 12 Sty 2008 Posty: 374 Skąd: Lubin/Wrocław
|
Wysłany: Nie Lut 22, 2009 12:02 am Temat postu: |
|
|
Hmm fajny temat w szczególności ze jakoś nie zastanawiałam się nad tym nigdy. Jest coś właśnie w tej autoironii tym takim nie do końca serio traktowania wszystkiego (przebranie się za babki w I want to break free ...) poza tym dzięki God save the Queen można stwierdzić wyraźnie że to angielski zespół Ale w sumie w Anglii jeszcze nie byłam więc do końca nie wiem jacy są Brytyjczycy ale jakoś tak...no Anglicy jak nic
Co do Paula to on nie Kanadyjczyk? Ja o QPR nie powiedziałabym że brzmią po amerykańsku... _________________ Nothing is over until we say it is |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Lut 22, 2009 12:44 am Temat postu: |
|
|
| justysbk napisał: |
Co do Paula to on nie Kanadyjczyk? |
Anglik z krwi i kości... Kanadyjka to co najwyżej jego żona, ewentualnie może mieć kajak... Middlesborough, zdaje się... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
justysbk

Dołączył: 12 Sty 2008 Posty: 374 Skąd: Lubin/Wrocław
|
Wysłany: Nie Lut 22, 2009 1:28 am Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | justysbk napisał: |
Co do Paula to on nie Kanadyjczyk? |
Anglik z krwi i kości... Kanadyjka to co najwyżej jego żona, ewentualnie może mieć kajak... Middlesborough, zdaje się... |
Wiem przeciez że to Anglik inaczej musieliby puszczać dwa hymny na koniec koncertu kajak to on może mieć tam chyba gdzieś w pobliżu swojego domu w Kanadzie ma jeziorko... Natomiast nie jestem zbyt dobra w rozróżnianiu akcentów ale jakoś odróżniam z reguły Brytyjczyków od Amerykanów...A Paul wydaje mi się mieć dziwny akcent...eee nie do okreslenia dla mnie jakbym miała powiedzieć skąd pochodzi słuchając tylko jego sposobu wypowiadania się to bym miała problem. _________________ Nothing is over until we say it is |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Lut 22, 2009 1:59 am Temat postu: |
|
|
To jest tzw. akcent TRANSATLANTYCKI. W sumie łatwy do zaadoptowania, Całkiem naturalnie przychodzi. Ni to angielski ni amerykański- stąd nazwa. Jakby pośrodku. W żadnym miejscu nie bedzie raził, jest neutralny. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fuckir

Dołączył: 04 Kwi 2007 Posty: 75 Skąd: wziac na piwo?
|
Wysłany: Sro Mar 04, 2009 3:55 am Temat postu: Re: Queen a Wielka Brytania |
|
|
Freddie mimo ,że nie jest rodowitym Anglikiem śpiewa ze znakomitym akcentem ,co też świadczy o jego talencie[/quote]
Gdzies tam czytałem o tym, że po tym jak Freddie przyjechał do Anglii miał dziwny akcent i w związku z czym padał często ofiarą drwin Sam nie wiem co o tym myslec, mówie dość sprawnie w dwóch jezykach obcych, wiec wiem na czym polega nauka języka obcego...niedawno miałem okaze mieszkać z naszymi bratankami Madziarami ( 0k. 2 tygodni), i próbowałem nauczyc sie czegos tam po "ichniemu" i musze powiedziec, że ze średnim skutkiem..potrafie tylko zwroty typu dobry dzien, danke i takie inne...tak sobie myśle o Fredku i Tavaszi Szel, gdzie on miał na nauke tego jakies (chyba 5 dni )... on musiał być geniuszem ..  _________________ Chcesz podobac sie kobietom, twardy dla nich badz jak beton, zapusc wasy, z tylu grzywe, kwiata kup poczestuj piwem.... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lesheq

Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 785 Skąd: Przemyśl/Kraków
|
Wysłany: Sro Mar 04, 2009 9:17 am Temat postu: |
|
|
W sumie jak się przypatrzymy historii rocka, to brytyjskie zespoły mają drastyczną przewagę nad tymi amerykańskimi. Owszem, rock powstał w swej najprostszej formie w Stanach, ale to Brytyjczycy wynieśli go na piedestał i nadali jakże skrajne formy (hard, heavy, progressive, jazz-rock....). Brytyjskie Queen, King Crimson, Led Zeppelin, The Who, Pink Floyd, Genesis, Deep Purple, Żuczki, Stonesi, Free, Black Sabbath, J. Priest, The Police, Animalsi + "punkole" + wielu pomniejszych acz zacnych kontra amerykańskie The Doors, Velvet Und., Frank Zappa, J. Hendrix + pomniejsi zacni twórcy. Przewaga "angoli" w latach 60-70 jest bardzo duża, a to przecież najbardziej twórczy okres dla muzyki rockowej. Celowo nie wspomniałem tu o Elvisie i innych zjawiskach z lat 50-60 (choć kochali go chyba na swój sposób wszyscy wyżej wymienieni), tylko o dojrzałych, grających własne piosenki artystach.
Kiedyś zrobiłem sobie swój własny TOP 100 ulubionych piosenek różnych wykonawców (tylko rock, bo w "jazziku" to jednak Amerykanie rządzą ) i chyba z 70 z nich to utwory brytyjskie. Nawet na siłe próbowałem zweryfikować swoje poglądy i starałem sie coś z amerykańskich dorzucić, ale nie dało rady (honor USA najbardziej ratuje jak dla mnie Frank Zappa, bo miał koleś niezłe poczucie humoru i można go było posądzić, że jest Brytyjczykiem)
Ta siła inwazji brytyjskiej w muzyce rockowej ma dalej wpływ na twórczość amerykańskich zespołów, wszak większość spośród gwiazd rocka lat 80-90 i tejże dekady (Metalica, Dream Theater, Foo Fighters...) w jakiś sposób odwołuje się do lat 60-70 wspominając często Zeppelinów, Queen i Floydów.... _________________ Lesheq |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sro Mar 04, 2009 12:10 pm Temat postu: |
|
|
Dość złożony problem.
W latach 70 jak najbardziej słuchać tą ich narodowość. Odpowiedni, staroświecki klimacik, sporo żartów. To słychać również w innych grupach Uriah Heep, Black Sabbath itp. Może to nie jest taki sam klimat, ale jednak krąży to wszystko w wytwarzaniu jakieś specyficznej atmosfery.
Queen lat 80 natomiast, jest dla mnie zespołem kojarzącym się z Ameryką. Nie wiem, słuchając AKOM mam wrażenie jakbym się zatopił w tych całych latach 80 własnie gdzieś w Miami czy LA. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Sro Mar 04, 2009 1:43 pm Temat postu: |
|
|
AKOM pod USA ? nigdy w życiu! repertuar typowo pod Niemcy,Francję gdzie królowały takie rytmy, to samo Works, pod USA to Queen wybitnie gra na News at the World (hity) i The Game i te płyty w USA sprzedały się najlepiej _________________ Someone Chasing I Cannot Move |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sro Mar 04, 2009 1:54 pm Temat postu: |
|
|
A co to zmienia, że mi kojarzy się ze Stanami? _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sro Mar 04, 2009 5:20 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Animalsi + "punkole" + |
Patrz, nawet nie wiedziałem, że The Animals to zespół angielski. Byłem przekonany, że to amerykanie ;d
Co do punk rocka to po troszę tak - po troszę nie. Po pierwsze, punk rock może i faktycznie wybuchnął z ogromnym impetem w Wielkiej Brytanii, jednak rozwijał się równomiernie po obu stronach oceanu [w USA powstały takie giganty jak Pere Ubu, The Stooges, Television [który łączył muzykę punkową z progresywną ] . No i za jeden z pierwszych punkowych uznaje się nie Sex Pistols, a The Ramones. Nie mówiąc już o tym, że gatunek "Protopunk" rozwijał się najprężniej w USA.
Tak więc z tym punk rockiem to jest taka specyficzna sprawa. Brytole po prostu wynieśli go na piedestał, ale jeżeli chodzi ogółem, to amerykanie nie ustępowali im ani na krok w tworzeniu i przeistaczaniu tej muzyki w post-punk, new wave, indie etc.
Ale mimo wszystko jak mam sobie postawić na szali genialnych Stoogesów, Pere Ubu, The Ramones czy Television, a po drugiej postawię Joy Division/New Order, Cabaret Voltaire, Echo & The Bunnymen czy Public Image Ltd. no to wybieram tych drugich  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|