FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
Innuendo i Made In Heaven przereklamowane?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Innuendo i Made In Heaven przereklamowane?
o.O Herezja! Gdzie Inkwizycja?!
49%
 49%  [ 27 ]
Nie potrafię oddzielić historii od muzyki.
3%
 3%  [ 2 ]
Coś w tym jest...
23%
 23%  [ 13 ]
Trafiono w dychę!
5%
 5%  [ 3 ]
Zbanować Bizona
18%
 18%  [ 10 ]
Wszystkich Głosów : 55

Autor Wiadomość
Anka793



Dołączył: 31 Paź 2003
Posty: 315
Skąd: Warszawa / Lublin

PostWysłany: Wto Lut 24, 2009 3:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mumin_king napisał:
Właśnie ten patos sprawia, że Too Much Love traci to co miał najważniejsze czyli przesłanie. Z osobistego utworu przeistacza się przesłodzony twór. Traci swoje przesłanie jakim dyspopnowało na Back To The Light.


Ja jednak będę się upierać przy swoim i napiszę znowu, że aranżacja TMLWKY z Made In Heaven jeszcze bardziej podkreśla wymowę utworu i na pewno nie można jej nazwać przesłodzoną, raczej podniosłą, jeśli już Smile . W dodatku interpretacja Freddiego jest również moim zdaniem ciekawsza niż Briana. Brian aż za bardzo się wczuwa w utwór, czasami to aż krzyczy zamiast śpiewać Razz . Z całym moim (prawie) bezwarunkowym uwielbieniem dla Briana, uważam, że w tym utworze akurat lekko przesadził z interpretacją, Freddie zaśpiewał o wiele delikatniej, subtelniej chociaż też się wczuł w słowa piosenki. Nie wiem czy widziałeś teledysk do Brianowej wersji TMLWKY? Te przesadzone, teatralne gesty Briana aż prawie wywołują u mnie śmiech, Brian ma tam prawie łzy w oczach i jeszcze dodatkowo te zdjęcia jak trzyma ze smętną miną figurkę pary młodej z weselnego tortu albo te spadające płatki róż Laughing . Brakuje tylko przedartego na pół zdjęcia ślubnego leżącego w kałuży Wink . Ja tam wolę bardziej subtelną interpretację Freddiego ze świetną podniosłą aranżacją niż łopatologię Briana z surową smętną muzyką.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG WP Kontakt
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Wto Lut 24, 2009 3:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Anka793 napisał:
Brian aż za bardzo się wczuwa w utwór, czasami to aż krzyczy zamiast śpiewać Razz . Z całym moim (prawie) bezwarunkowym uwielbieniem dla Briana, uważam, że w tym utworze akurat lekko przesadził z interpretacją

Biorac pod uwage, ze to jest jego piosenka, opisujaca jego uczucia, bedaca bardzo osobistym utworem... Przesadzil z interpretacja? Wedlug mnie po prostu byl szczery... co faktycznie nie kazdemu odpowiada- wielu sluchaczy woli wygladzone, bardziej przystepne interpretacje. Nie dotyczy to tylko Queen czy Briana ale muzyki w ogole. Im bardziej szczera i bezkompromisowa rzecz- tym mniej bedzie sie podobac. Moze sam utwor TMLWKY do bezkompromisowych nie nalezy... Laughing ale juz wokal Briana jakby bardziej... szczery- do bolu. Dla wielu sluchaczy moze to za duzo?
Anka793 napisał:
Ja tam wolę bardziej subtelną interpretację Freddiego ze świetną podniosłą aranżacją niż łopatologię Briana z surową smętną muzyką.

Ostatnim slowem jakim bym okreslil wersje Queen jest "subtelna"...
Fakt, teledysk jest denny. Ale... co to ma do muzyki? Nie wiemy jak wygladalby ewentualny teledysk Queen- moze rownie tandetnie? Wink Poza tym... o ile gesty Briana moze rzeczywiscie sa przesadzone i po prostu widac, ze May jako aktor jest kiepski Wink tak te prawie lzy... wiesz, ten utwor byl napisany w takim a nie innym okresie zycia Briana i moge sie zalozyc z kazdym,z e temn utwor dla niego znaczy wiele, BARDZO wiele...

Nie wiem co subtelenego jest w wersji Queen. Aranzacja typowa do bolu, rzecz wyglaszczona i wypolerowana do radia do granic mozliwosci. Dla mnie slowo SUBTELNE zawsze znaczylo, ze osuiaga sie maksimum efektu przy absolutnie minimalnych srodkach, takich ledwo zauwazalnych, malo oczywistych ale wiele znaczacych. W wersji queen wszystko jest oczywiste. Caly ten przepych, ten mocniejszy refren, to mocniejsze solo, ten patos jest DLA MNIE zaprzeczeniem subtelnosci...
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Wto Lut 24, 2009 3:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Miałem zacząć pisać, ale Fenderek dokładnie napisał to co ja bym napisał, więc się nie będe powtarzać. Tylko przytaknę mu*

*może kiedyś wstawi się za mną u adminów *marzy*
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Wto Lut 24, 2009 3:41 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ty w ogole odkad 3000 przekroczyles zaczales nagle z sensem pisac... Laughing A moze tylko ja zaczalaem uwazniej Twoje posty czytac...? Laughing Laughing Laughing

I zaloze sie, ze znajdzie sie ktos kto to odbierze serio!!!
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Mattey



Dołączył: 08 Lip 2006
Posty: 1417
Skąd: Lublin

PostWysłany: Wto Lut 24, 2009 3:44 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po prostu w domu była taka umowa, że jak przekroczy 3000 postów to zaczyna pisać jego stary Very Happy
_________________
Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!

wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!

wg NARa: Drugi Fenderek!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Wto Lut 24, 2009 3:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ty byś coś w koncu gdzieś na temat napisał a nie sobie żarty stroisz! Żona jeszcze do porządku nie przywołała?!
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
Mattey



Dołączył: 08 Lip 2006
Posty: 1417
Skąd: Lublin

PostWysłany: Wto Lut 24, 2009 3:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Od tej pory jesteś dla mnie Tatuś Muminka i nie dyskutuje z tobą Razz Ja przynajmniej w ASAQ piszę od czasu do czasu Cool
_________________
Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!

wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!

wg NARa: Drugi Fenderek!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Anka793



Dołączył: 31 Paź 2003
Posty: 315
Skąd: Warszawa / Lublin

PostWysłany: Wto Lut 24, 2009 10:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fenderek napisał:
Biorac pod uwage, ze to jest jego piosenka, opisujaca jego uczucia, bedaca bardzo osobistym utworem... Przesadzil z interpretacja? Wedlug mnie po prostu byl szczery... co faktycznie nie kazdemu odpowiada- wielu sluchaczy woli wygladzone, bardziej przystepne interpretacje. Nie dotyczy to tylko Queen czy Briana ale muzyki w ogole. Im bardziej szczera i bezkompromisowa rzecz- tym mniej bedzie sie podobac. Moze sam utwor TMLWKY do bezkompromisowych nie nalezy... Laughing ale juz wokal Briana jakby bardziej... szczery- do bolu. Dla wielu sluchaczy moze to za duzo?


No ja wiem, że to dla niego bardzo osobista piosenka i bardzo ważna i w końcu to go usprawiedliwia i w sumie obie wersje są dobre, bo TMLWKY to po prostu bardzo fajny utwór, ale gdybym miała wybierać z tych dwóch to jednak wolę wersję Freddiego, jakoś mi się bardziej podoba i ze względu na wokal i na aranżację.

Fenderek napisał:
Ostatnim slowem jakim bym okreslil wersje Queen jest "subtelna"... Fakt, teledysk jest denny. Ale... co to ma do muzyki? Nie wiemy jak wygladalby ewentualny teledysk Queen- moze rownie tandetnie? Wink
Nie wiem co subtelenego jest w wersji Queen. Aranzacja typowa do bolu, rzecz wyglaszczona i wypolerowana do radia do granic mozliwosci. Dla mnie slowo SUBTELNE zawsze znaczylo, ze osuiaga sie maksimum efektu przy absolutnie minimalnych srodkach, takich ledwo zauwazalnych, malo oczywistych ale wiele znaczacych. W wersji queen wszystko jest oczywiste. Caly ten przepych, ten mocniejszy refren, to mocniejsze solo, ten patos jest DLA MNIE zaprzeczeniem subtelnosci...


Mi raczej chodziło, że wokal Freddiego jest subtelny, taki oszczędny w ekspresji, delikatniejszy, ale piosenka na tym moim zdaniem nie traci, wręcz przeciwnie. O muzyce nie pisałam, że jest subtelna. I co ja poradzę że mi się takie wypolerowane aranżacje podobają Wink ? A teledysk porównałam do wersji Briana bo jest tak samo przesadzony jak jego interpretacja wokalna, ale nie nazwałabym go dennym, raczej takim na siłę wzruszającym i zbyt dosłownym w swojej wymowie Razz .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG WP Kontakt
mike



Dołączył: 26 Sie 2004
Posty: 4802
Skąd: Łódź

PostWysłany: Wto Lut 24, 2009 11:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Według mnie, to klip Brianowej wersji w kontekście tego co przeżywał jest całkiem adekwatny i na miejscu. A że Brian generalnie nie wie co robić z rękoma, gdy nie trzyma gitary wiemy nie od dziś Wink.
_________________
QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać Wink

http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! Very Happy (aktualizacje w każdy cojakiśczas)

Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)

C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Grzesiek



Dołączył: 29 Kwi 2008
Posty: 147
Skąd: Sosnowiec

PostWysłany: Wto Lut 24, 2009 11:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja powiem tak. Są przereklamowane przez stacje radiowe. Mam dość "You dont fool me". Najgorszą piosenką z płyty jest "I was born to love you", który brzmi jak remix a nie jak normalny song Queen.
W "My llife has been saved" przeszkadza mi ten okrzyk Fredzia z Wembley. Ale ogólnie płyty są dobre, choć stawiam za oryginalną pracą w studio, a nie jakieś kombinacje sztuczne. Dlatego kupię the miracle a nad MIH się zastanowię.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mariusz



Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 2411
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Sro Lut 25, 2009 11:21 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Grzesiek napisał:
W "My llife has been saved" przeszkadza mi ten okrzyk Fredzia z Wembley


Ten okrzyk jest w Mother Love.... Wink
_________________
There Must Be More To Life Than This
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Grzesiek



Dołączył: 29 Kwi 2008
Posty: 147
Skąd: Sosnowiec

PostWysłany: Czw Lut 26, 2009 2:09 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mariusz napisał:
Grzesiek napisał:
W "My llife has been saved" przeszkadza mi ten okrzyk Fredzia z Wembley


Ten okrzyk jest w Mother Love.... Wink

Ano tak, faktycznie, pomyliło mi się Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Majkel



Dołączył: 27 Cze 2008
Posty: 390
Skąd: Oświęcim

PostWysłany: Wto Kwi 07, 2009 8:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Odświeżam, przepraszam, ale się nie zdążyłem wypowiedzieć Wink

Innuendo przereklamowane na pewno nie jest - śmiem wręcz twierdzić, że w świecie rocka mogłaby być uznana za płytę zdecydowanie niedocenianą Razz Utwór tytułowy rozkłada na łopatki Kashmir, a jednak cieszy się kilkukrotnie mniejszą popularnoscią niż dzieło Zeppów.
Za to MiH na pewno jest polane lukrem do granic niemożliwości, szczerość Freddiego tłamszona jest również przez wygładzenie produkcyjne, ale sama muzyka tam zawarta (abstrahując od tej całej legendy 1991-1995) się IMO bardzo dobrze broni Wink Dobór utworów kontrowersyjny, ale one same - raz jeszcze: w oderwaniu od kontekstu - tworzą dobrą (chociaż nie doborową Razz ) mieszankę Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
A_kind_of_magic



Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 369
Skąd: Kraków

PostWysłany: Czw Kwi 16, 2009 3:44 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja uważam te dwie płyty za chyba najlepsze płyty Queen. Perełki Innuendo to przede wszystkim "Days of our lives" (pożegnanie Freddiego), "Show must go on" (dalszy ciąg pożegnania). Jest to płyta niesamowicie klimatyczna, chwyta za serce i wydziera je z piersi. Już po śmierci Frddiego nastał czas "Made in Heven". Ta płyta jest chyba najgenialniejszym tworem jaki kiedykolwiek udało się chłopakom stworzyć. Kiedy słuchamy takich utworów jak "Heven for everyone", "Made in Heaven", "Winter's Tale", "It's a beatiful day", "Let me lice" czy "Too much love will kill you (wersja Briana nie może się równać z wersją Freddiego). Ta płyta jest tak pełna bólu...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
hot rychu



Dołączył: 13 Lut 2009
Posty: 170

PostWysłany: Pią Kwi 17, 2009 11:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

.. czytam wasze posty i stwierdzam że dośc sporo osób uważa MIH za przereklamowane - odpowiadając tym samym na pytanie zadane w ankiecie..
..ale...
jest to trochę niesprawiedliwe, fakt z perspektywy lat , kiedy już wiemy dość sporo ( a przymajmiej więcej niż w 1995 r.) , o utworach z tej plyty , i czasie kiedy zostałe one nagrane , mamy teraz jakieś może inne podejście do koncepcjii tego albumu - " ostatni materiał nagrany za życia mercurego"......
.. lecz tak na prawdęto Innuendo też przez kilka lat uważane było jako ostatnie dzieło Queen z mercurym - i jakoś nikt ma tym forum za bardzo nie twierdzi ze było przereklamowane, chociaż tyle się trąbiło że The show must go on - show musi trwać, że to muzyczny testament freddiego itd...
.. ja mam 30 lat i pamiętam jak w 1995 roku czułem się kiedy po raz pierwszy usłyszalem utwory z MIH , to bylo coś , muzyczny szok...
... przypomnijcie sobie ci wszyscy którzy są w moim wieku( lub w okolicach ) , - oczywiście ci którzy już wtedy byli fanami queen ( 1995 rok) - jak wtedy odczuwaliście ten album , tą muzykę - jestem pewien że w 99 % byliście nią zachwyceni i napewno wtedy nikt by temu albumowi nic nie zarzucił...
....no ale po latach - macie już jakieś ALE ...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Pią Kwi 17, 2009 11:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

hot rychu napisał:
jak wtedy odczuwaliście ten album , tą muzykę - jestem pewien że w 99 % byliście nią zachwyceni i napewno wtedy nikt by temu albumowi nic nie zarzucił...

Pamiętam jak byłem rozczarowany, ze połowa utworów to rzeczy które znałem (aczkolwiek w innych wersjach, to fakt).
hot rychu napisał:

....no ale po latach - macie już jakieś ALE ...

To się nazywa dystans i perspektywa... Wink W 1995 roku miałem 15 lat i mój gust muzyczny był dimatraaaalnie inny od dzisiejszego... Poza tym jako 15 letnia osoba zupełnie odbierałem inaczej pewne uczucia, pewne zdarzenia itd. Od tamtego czasu rozwinąłem się jako osoba- częściowo na lepsze, pewnie częściowo na gorsze. Ale... szczerze? Straciłbym do siebie samego szacunek, gdyby dziś odbierał świat w taki sam sposób jak wtedy, kiedy miałem 15 lat... Wink Z muzyką włącznie...
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Kwi 17, 2009 11:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

IMHO z całej płyty bronią się jedynie trzy kawałki, te trzy które faktycznie były zarejestrowane jako ostatnie rzez zespół w skadzie z Freddiem.

YDFM - najsłabszy, ale solo nagrane przez Briana jest jednym z najlepszych w historii zespołu...

Mother Love - trzeba tłumaczyć? Obok tego nie da się przejśc obojętnie.

WT - za klimat i za to, że w sumie ten jeden utwór mówi więcej o Freddiem u kresu życia niż dziesięć Let mi Live'ów razem wziętych.
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hot rychu



Dołączył: 13 Lut 2009
Posty: 170

PostWysłany: Pią Kwi 17, 2009 11:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fenderek napisał:
hot rychu napisał:
jak wtedy odczuwaliście ten album , tą muzykę - jestem pewien że w 99 % byliście nią zachwyceni i napewno wtedy nikt by temu albumowi nic nie zarzucił...

Pamiętam jak byłem rozczarowany, ze połowa utworów to rzeczy które znałem (aczkolwiek w innych wersjach, to fakt).


hot rychu napisał:

....no ale po latach - macie już jakieś ALE ...

To się nazywa dystans i perspektywa... Wink W 1995 roku miałem 15 lat i mój gust muzyczny był dimatraaaalnie inny od dzisiejszego... Poza tym jako 15 letnia osoba zupełnie odbierałem inaczej pewne uczucia, pewne zdarzenia itd. Od tamtego czasu rozwinąłem się jako osoba- częściowo na lepsze, pewnie częściowo na gorsze. Ale... szczerze? Straciłbym do siebie samego szacunek, gdyby dziś odbierał świat w taki sam sposób jak wtedy, kiedy miałem 15 lat... Wink Z muzyką włącznie...


.. a więc niech bedzie fenderek należysz do tego 1 % ....
a co do drugiej twojej odpowiedzi ...

..tu sie z tobą zgodzę , też już niemam 15 lat , i także do wielu spraw, a w tym przypadku spraw muzycznych( konkretnie MIH) podchodzę bardziej krytycznie.. ale co ja za to poradze że mnie ta płyta wciąz sie podoba , nie mniej niż w 1995 roku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Sob Kwi 18, 2009 12:01 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

hot rychu napisał:
ale co ja za to poradze że mnie ta płyta wciąz sie podoba , nie mniej niż w 1995 roku.

Nie no- nic nie poradzisz i... nic nie trzeba radzić- jak się podoba się to się podoba. Smile Dlatego jest fajnie- jedni coś lubią, inni nie... i nigdy do końca nie wytłumaczysz czemu... Smile
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Pon Kwi 20, 2009 10:46 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ale też trudno, żeby taki fan jak ja patrzył przez pryzmat roku '95 na tą płyte kiedy zwyczajnie nie miałem przeżyć związanych z Made In Heaven. Nie mówię, o wiele łatwiej jest mi teraz patrzeć tak krytycznie na nią. Druga sprawa, że płyta daje mało argumentów do obrony. Razz
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
Michalzbiku



Dołączył: 21 Kwi 2009
Posty: 49
Skąd: Warszawa - Bielany

PostWysłany: Sro Maj 20, 2009 5:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Innuendo z pewnością nie jest przereklamowana (chyba że TSMGO)
,a MiH wydaje mi się że jednak tak. Nie jest to płyta wybitna ani nawet świetna dlatego warto na nią spojrzeć z innej perspektywy,perspektywy lat '90 ,a nie '80 lub '70 wtedy dopiero można zobaczyćjej klimat,sens. Wink
_________________
Albo mi się wydaję albo ja miałem pierwszy avatar forum 2010 xD
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Maj 20, 2009 8:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Michalzbiku napisał:
Innuendo z pewnością nie jest przereklamowana (chyba że TSMGO)


taa Rolling Eyes
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Marcin



Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 1706
Skąd: Police

PostWysłany: Czw Maj 21, 2009 7:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Michalzbiku napisał:
Innuendo z pewnością nie jest przereklamowana (chyba że TSMGO)
Dla mnie TSMGO jest jednym z najbardziej niedocenionych utworów Queen. Skandal że dotarł tylko do 14 pozycji na liście w UK, w innych krajach też bardzo słabo.
_________________
The Story of Freddie Mercury - http://www.youtube.com/watch?v=rHY25zkQV0o
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Mandey



Dołączył: 24 Sie 2007
Posty: 1579
Skąd: Rawicz

PostWysłany: Czw Maj 21, 2009 7:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Eee tam listy przebojów. Wink Wydaje mi się właśnie, że mnóstwo ludzi kojarzy zespół z The Show Must Go On. Z kim bym nie rozmawiał dłużej o muzyce Q to zawsze w ulubionych utworach pada ten tytuł, tak więc nie ma co narzekać. Wink

A czy Innuendo jest przereklamowane? Tak. Zdecydowanie tak. Bardziej wolę Made In Heaven. Razz

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw Maj 21, 2009 8:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Też mi się wydaje że TSMAGO nie jest niedocenione. NIemal każdy kojarzy, że to utwór Queen. A to, że nie dotarł na szczyt list? Pff i co z tego?
Ale w żadnym wypadku n i e jest to utwór przeceniony.
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Michalzbiku



Dołączył: 21 Kwi 2009
Posty: 49
Skąd: Warszawa - Bielany

PostWysłany: Pią Maj 22, 2009 3:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Marcin napisał:
Michalzbiku napisał:
Innuendo z pewnością nie jest przereklamowana (chyba że TSMGO)
Dla mnie TSMGO jest jednym z najbardziej niedocenionych utworów Queen. Skandal że dotarł tylko do 14 pozycji na liście w UK, w innych krajach też bardzo słabo.


Trochę w tym racji że niedoceniony to utwór, ale mi chodziło o radio w którym często ta piosenka leci a w gruncie rzeczy nie jest to piosenka radiowa Wink
_________________
Albo mi się wydaję albo ja miałem pierwszy avatar forum 2010 xD
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Sheer Heart Attack



Dołączył: 17 Sty 2009
Posty: 44
Skąd: Moszczenica

PostWysłany: Pią Maj 22, 2009 11:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Te płyty są przereklamowane ?! Kto to wymyślił !!! Przecież zawierają wiele pięknych piosenek ! Są muzycznym pożegnaniem z fanami i kolegami z zespołu. Przecież Freddie na tych płytach śpiewał po prostu przepięknie. To wspaniałe, że mimo tak ciężkiej choroby nie poddawał się do końca. Walczył ! I zdążył zostawić po sobie wiele znakomitego materiału. Za co ja osobiście jestem mu niezwykle wdzięczny i będę po grobowe deski (AMEN !). Nie wiem skąd pomysł nazwania Innuendo i Made in Heaven albumami przereklamowanymi . Confused Confused

Według mnie bardzo dziwny by nie powiedzieć głupi temat. Confused
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Maleństwo



Dołączył: 28 Mar 2008
Posty: 1664
Skąd: Miasto Łódź

PostWysłany: Sob Maj 23, 2009 12:16 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sheer Heart Attack napisał:
To wspaniałe, że mimo tak ciężkiej choroby nie poddawał się do końca. Walczył ! I zdążył zostawić po sobie wiele znakomitego materiału.


Co do "Innuendo" to zgoda - ta płyta faktycznie PRAWIE nie posiada wad (można się spierać przy jednym-dwóch kawałkach) i stanowi dowód geniuszu jego twórców. Jednak w przypadku MiH moim zdaniem dyskusja jest jak najbardziej na miejscu - tym bardziej, że tego "znakomitego materiału" z ostatnich miesięcy Freddiego nie ma tam zbyt wiele (starczyło ledwo na 3 kawałki).

Sheer Heart Attack napisał:

Nie wiem skąd pomysł nazwania Innuendo i Made in Heaven albumami przereklamowanymi . Confused Confused
Według mnie bardzo dziwny by nie powiedzieć głupi temat. Confused


Czy ja wiem - jak dla mnie dość ciekawy i mało kontrowersyjny (no może w odniesieniu do "Innuendo" nieco bardziej Wink ). Może zamiast się oburzać przeczytaj najpierw sobie parę wpisów - ludzie tutaj naprawdę używają całkiem przytomnych argumentów Wink
_________________




www.kot-malenstwo.blogspot.com

Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Mariusz



Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 2411
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Sob Maj 23, 2009 10:57 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Marcin napisał:
Dla mnie TSMGO jest jednym z najbardziej niedocenionych utworów Queen. Skandal że dotarł tylko do 14 pozycji na liście w UK, w innych krajach też bardzo słabo.


Marcin, to było miejsce 16 Wink Na 14 było Headlong.
_________________
There Must Be More To Life Than This
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Sob Maj 23, 2009 2:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sheer Heart Attack napisał:


Według mnie bardzo dziwny by nie powiedzieć głupi temat. Confused

Freddie Forever!!!
There can be only one!!!
AMEN
ALLELUJA
HOSANNA...
[/sarcasm]
Boże jak ja kocham stepfordów...
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 3 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek