| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| The Cosmos Rocks dziś... |
| oceniam tak samo jak w dniu wydania |
|
42% |
[ 19 ] |
| widzę w zupełnie innym świetle niż w dniu wydania |
|
11% |
[ 5 ] |
| no patrzę trochę inaczej niż pół roku temu, na pewno... |
|
31% |
[ 14 ] |
| - stop! nie kupiłem, nie mam zdania...! |
|
15% |
[ 7 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 45 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Lut 05, 2009 5:30 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: | | rzewnie grającą Red Special niczym z One Year of Love |
Musze szybko dojechac do domu i UWAZNIE odsluchac ONE YEAR OF LOVE...
| Bizon napisał: | | jak to sie nie znamy. widzialem czlowieka w londynie nie raz! |
Dokladnie- wiec zeby bylo jasne!
Bizon i Fenderek SIE ZNAJA!  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Czw Lut 05, 2009 5:34 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Lut 05, 2009 5:32 pm Temat postu: |
|
|
to tam jest jakas gitara? hmmm _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
DrivenByYou
Dołączył: 29 Gru 2008 Posty: 22
|
Wysłany: Pią Lut 06, 2009 10:00 pm Temat postu: |
|
|
No bo to jest tak. Album mi się podoba, ale nie porusza.
Chłopaki tworzą dalej i nadal chcą się nazywać Queen.
Tylko który z nich łącznie z Paulem:
- maluje paznokcie,
- chodzi w futrze,
- przebiera się za kobietę...
No nikt. "Driven By You", "No One But You",
The Cosmos Rocks dedicated to Freddie.
Trzymają się zawzięcie spódnicy Freddie'go. Teraźniejszy Queen(+PR) musi wypłynąć na głębię - "Time to Shine" to nie "I'm going slightly mad".
Szumiące liście i bicie dzwonu to nie bzyczące pszczółki (My Fairy King).
Brak jasności wyrazu - a wyraz powinien się zmienić - kiedy jest Paul. To musi być nowy rodzaj muzyki. Country + Blues = to jest odpowiedź. Nie da się ciągnąć 2 srok za ogon. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Mar 12, 2009 3:50 pm Temat postu: |
|
|
| DrivenByYou napisał: | | Brak jasności wyrazu - a wyraz powinien się zmienić - kiedy jest Paul. To musi być nowy rodzaj muzyki. Country + Blues = to jest odpowiedź. Nie da się ciągnąć 2 srok za ogon. |
NO sorry ale skąd ty wziąłeś country to ja nie wiem  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grzesiek
Dołączył: 29 Kwi 2008 Posty: 147 Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: Pią Mar 13, 2009 5:39 pm Temat postu: |
|
|
| Nadal uważam ,że płyta jest do dupy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Mar 13, 2009 6:37 pm Temat postu: |
|
|
Ja tam nie uważam że jest do dupy. Owszem dobra nie jest ale tragiczna też nie. POsiada kilka niezłych momentów.
Teraz moja ocena waha się pomiędzy 3-/2+ _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Mar 13, 2009 7:00 pm Temat postu: |
|
|
2 na szynach, tylko ze wzgledu na THROUGH THE NIGHT i kilka mniejszych momentow. W kategoriach zderzenia oczekiwania na ta plyte i tego co otrzymalem- jedno z najwiekszych rozczarowan jakie przezylem, zaraz obok SYSTEMATIC CHAOS Dream Theater... Oczywiscie, ze znam wiele slabszych plyt- ale na nie tak nie oczekiwalem. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
innuendo0

Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 1519 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Sob Mar 14, 2009 8:52 pm Temat postu: |
|
|
Odkąd dotarła do mnie ta płyta a było to dzień po premierze, tak jak we wrześniu tak i dzisiaj slucham ją z wielką przyjemnością. Przyznam sie szczerze słucham jej częściej niż inne płyty Queen-nawet tych nagranych z Freddie'm. Mało która płyta podoba mi się po pierwszym przesłuchaniu, a TCR spodobało mi się już po pierwszej piosence. Kupiłam wersje płyty z DVD i nie żałuje tych 80 paru złotych + kurier wydanych na płytę bo uważam że warto było  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Nie Mar 15, 2009 10:49 pm Temat postu: |
|
|
Jest tak samo słaba jak była wtedy... a moze jest jeszcze gorsza.
Sluchałem jej z miesiąc temu chyba, po dlugiej przerwie, i... no, jest zle albo i gorzej
Czyli nic nowego... moglo by jej nie byc... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Wto Kwi 07, 2009 6:01 pm Temat postu: |
|
|
Widziane z perspektywy? Jak najbardziej pozytywnie to widzę. Miła, przyjemna dla ucha muzyka, z swoimi świetnymi momentami jak i tym ... słabszymi? Wszem ogłaszam, że możecie po tym poście po mnie jeździć tam i z powrotem.
Utwory, które mnie nie przekonywały na początku mojej przyjaźni (!?) z TCR teraz mnie już nie rażą i się mi ich po prostu z przyjemnością słucha. Przykładowo, o ile na koncercie We Believe było gwoździem w dupę o tyle na płycie nie razi, nic się mi nie dzieje. Ot przyjemny utwór, którego nie przewijam. Owszem, może i się troszkę dłuży, ale aż tak mnie to nie boli. Jedyne utwory, które raczej omijam to C-lebrity i SINT. Dalej powala TTN i Small, a także dwa ostatnie utwory. Płyta na dość dobrym poziomie której słucha mi się z przyjemnością. Beż zbędnych rozważań nad jej przesłaniem czy sensem. Kawał dobrej muzyki dla mojego nie znającego się na muzyce ucha. Albo i znającego się. Nie wiem. Mam gdzieś wasze opinie. Mnie się podoba. Na gorąco oceniłem płytę w ankiecie na 3, 3+..... Teraz mogłaby powalczyć o 4... Ale całkowicie odróżniając ją od dokonań Queen. To nie jest to samo, co niektórzy zauważyli, i nie porównując jej do starych dokonań jest to po prostu płyta dla mnie wręcz wyszukiwana. Miła, przyjemna i bez zbędnego przesłania. Ot zjawisko znane pod przykrywką "rock". IMO _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Wto Kwi 07, 2009 6:16 pm Temat postu: |
|
|
Ja się chyba z wasfhasahsgfdsdsfdfghsw7 zgodzę, bo ostatnio mi w telefonie wylądowało po dłuższej przerwie TCR i powiem w ten sposób - Still Burning przerzucam, słuchając We Believe śmieję się w duchu z patosu, Say It's Not True zwykle przerzucam. Ale resztę da się słuchać, a w tych najulubieńszych utworach na nowo odkrywałem różne smaczki (na przykład teraz dochodzę do wniosku, że odgłosy strażnika Texasu w Warboys to Paul wydaje, a nie Roger jak wcześniej myślałem ). Nie jest tak źle, co nie zmienia faktu, że do tego albumu wracam bardzo rzadko, do pojedynczych piosenek owszem (jest ich cztery), do całości - niemal w ogóle. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Kwi 07, 2009 7:12 pm Temat postu: |
|
|
tylko czy "reszte da sie sluchac" swiadczy o tym, ze plyta jest dobra? dla mnie to raczej kiepska opinia jesli tylko "da sie sluchac" ;P _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Wto Kwi 07, 2009 8:55 pm Temat postu: |
|
|
Odgłosu wiertarki udarowej też da się słuchać  _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Wto Kwi 07, 2009 9:01 pm Temat postu: |
|
|
O tym świadczy Play The Game . Ja napisałem, że nie jest zła, a to jeszcze kawałek drogi do "jest dobra", choć uważam, że dość blisko jej do płyty dobrej. Wczesnego Rogera i całe The Cross miecie w każdym razie (ależ to wyczyn xD). _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
punkadiddle
Dołączył: 26 Lis 2008 Posty: 1123
|
Wysłany: Czw Kwi 09, 2009 6:47 pm Temat postu: |
|
|
Bla bla.
Ostatnio zmieniony przez punkadiddle dnia Wto Lis 08, 2011 11:33 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
rusek
Dołączył: 20 Kwi 2007 Posty: 128 Skąd: katowice
|
Wysłany: Pią Kwi 17, 2009 9:21 pm Temat postu: |
|
|
tak jak od pierwszego razu spodobały mi się cosmos rock, voodoo, small, początek c-lebrity tak jest dalej. Ogólnie płytę lubię, ale jak mawia moja żona jestem fanatykiem. I to zaślepionym y |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Sro Kwi 22, 2009 6:49 pm Temat postu: |
|
|
We wrześniu, po przesłuchaniu albumu dałem mu 4. Teraz, po tych blisko 8 miesiącach... ocena jest taka sama. Nie jest to longplay rewelacyjny ale też nie zasługuje wg. mnie na zbyt duże potępienie (gusta, guściki a o tych się ponoć nie dyskutuje ). Po kolei, rzeczy które uważałem te 8 miesięcy temu za najlepsze tak i teraz pozostają na tym miejscu: "Through The Night", "Small", "Surfs Up...Schools Out!" i "Warboys". Utwory niezłe- "Cosmos Rockin", "Call Me" oraz "Some Things That Glitter". Reszta nie wywołuje u mnie żadnych większych emocji, niektóre (WB, SINT) przelatują bardzo obojętnie, ale to nie znaczy, że je przełączam. Jak już leci płyta - to cała. Przyznam szczerze, że (tak jak większość z Was)- oczekiwałem po tym albumie dużo więcej. W dniu dzisiejszym dalej odczuwam pewien niedosyt- liczę jednak, ze panowie jeszcze raz wejdą do studia i postarają się o płytę lepszą niż TCR (i oby w nagraniach wziął udział NORMALNY basista ). |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kelen
Dołączył: 23 Sie 2004 Posty: 60 Skąd: Piekary Śląśkie
|
Wysłany: Sro Maj 06, 2009 11:08 pm Temat postu: |
|
|
| Gdy dorwalem w koncu album i przesluchalem go w calosci (a byl lekki poslizg, bo moglem sie z nim zapoznac dopiero w Boze Narodzenie) nie bylem moze jakos wielce zaskoczony tym, co na nim znalazlem, ale w skali szkolnej moglem mu dac 4. I tak jest do dzis. Album jak najbardziej dla mnie nie stracil. Ba! Moze nawet i troche zyskal po dluzszym wsluchiwaniu sie kilku utworom. A faworytami wciaz pozostaja "C-lebrity", "Warboys" oraz "Through the Night". |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Czw Maj 14, 2009 3:14 pm Temat postu: |
|
|
Obecnie nie słucham, od kilku miesięcy. Jest tyle płyt że sorry wolę włączyć jakąś prawdziwą ociekającą porządnym rockiem produkcje niż jeden wielki zapychacz. _________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Nie Cze 21, 2009 2:23 pm Temat postu: |
|
|
Dziś zrobiłam odsłuch tego albumu i....... ta płyta nie ma za grosz dynamiki, przestrzeni.... przed tym słuchałam albumu innego wykonawcy wydanego w 2007 i tam produkcja to miodzio. Hot Space ma jej już więcej.
Mnie już nie dziwi jakość miksu DVD z Ukrainy......
Brat słuchając wstępu do Cosmosu Rockin.. spytał się czy to jakiś koncert, bo tak to brzmi........ a przy We Believe zaczął nucić Pada Śnieg....
To nie jest jednak dobry album..... ma plusy... nadal lubię Small i kilka innych momentów, ale jako całość to się nie broni. _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Cze 21, 2009 4:32 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: | | a przy We Believe zaczął nucić Pada Śnieg... |
 _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Cze 21, 2009 9:24 pm Temat postu: |
|
|
O ciekawe, myślałem, że napisałem już tu posta parę dni temu, a tu zonk. No dobra, w każdym razie, puściłem sobie TCR w tle...i powiem szczerze, nie było źle. Niektóre kawałki naprawdę wciąż się bronią, a repryzę wciąż uważam za jeden z najpiękniejszych fragmentów w karierze całego Queen od 1971 roku [serio]. No ale właśnie, to sobie leciało w tle, gdy bodajże czytałem...ale żeby wracać często, zachwycać się, odkrywać nowe rzeczy, napawać się...nie, nie widzę za bardzo takiej możliwości. Ot, może w "Small" tylko _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Sro Wrz 16, 2009 8:48 pm Temat postu: |
|
|
Po roku czasu od premiery album mnie ni grzeje ni swędzi.
Z dala omijam We Believe, nie pamiętam kiedy to słuchałam po raz ostatni. Nadal Sru de najt jest Sru..... ostatnio przez pomyłkę wrzuciłam do mp3....... i nuda.
Call me wydaje mi się bardziej banalne i tylko Deaky Amp sprawia, że ciepło o tym kawałku myślę.
C-lebrity z pogłosem publiki mną skręca, przywołuje miłe wspomnienia z koncertów i jednak z perspektywy czasu wygląda dobrze na tle innych piosenek z tego albumu.
Small lekko zbladło i już nie ma tego czegoś.
Surf's up.... nadal nieźle kręci początek i nadal dumam jakby to wykonał Roger a nie Paul.
Warboys i Voodoo nadal mi sie podobają, więc nie jest źle.
A Cosmos Rockin nadal najbardziej pokręcona i rockowa piosenka jaką nagrali od 20 lat tylko czemu taka podobna do innych przebojów znanych grup
Still burnin wydaje się jeszcze bardziej mdły i wtórny.
Cały album osładza bonus Runaway...... to chyba najbardziej pozytywny efekt tej sesji nagraniowej.
Dla mnie album między The Works i AKOM, gdzie przycisk Next przydaje się do czegoś. Szkoda, że nie wyszło coś kiedy mniej razy naciska się Next.
Takie Hot Space
Pozostaje mi czekać co wykombinuje Roger w 2010r. _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Czw Wrz 17, 2009 3:28 pm Temat postu: |
|
|
W rok po premierze nie zmieniłem swojego zdania o tym wydawnictwie - uważam album za bardzo dobry. Owszem, nadal nie znoszę "Call Me" i żałuję, że "Runaway" nie weszło na płytę.
I sądzę, że może bardziej pasowałoby tutaj "Paul Rodgers + Queen" - zdecydowanie więcej tutaj Paula niż naszych chłopaków  _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Czw Wrz 17, 2009 3:35 pm Temat postu: |
|
|
To może ja się wypowiem po raz pierwszy na temat tego albumu bo w sumie nigdy go nie oceniałem...
Jak dla mnie kompletnie słaby i przewidywalny a co najważniejsze kompletnie nie wymagający... talent tych trzech muzyków uległ jakiejś trywializacji... najgorsze momenty? trudno powiedzieć ale w sumie to Say it's not a fool.. i c-elebrity z kompletnie nie nadającym się do słuchania refrenem..
Dodam jeszcze że ja w ogóle mam alergię na wokal Rodgersa.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gnietek

Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 936 Skąd: z pięknej planety zwanej Ziemią :)
|
Wysłany: Czw Wrz 17, 2009 3:55 pm Temat postu: |
|
|
To się rzadko zdarza, ale w przypadku tej płyty po roku od pierwszego jej przesłuchania moja opinia o niej ani trochę nie zmieniała się: myślę, że to porządny kawałek rocka, dość staroświecki, niczym nie wyróżniający się... Na pewno nie jest to nic, co miałbym ochotę słuchać codziennie, a gdyby nie to, że nagrali ją m. in. Brian i Roger, pewnie nie zwróciłbym w ogóle uwagi na "The Cosmos Rocks", ale... tak naprawdę jedynym utworem na niej, którego nie lubię jest "Voodoo". I to nie dlatego, że uważam tę piosenkę za niewypał, tylko dlatego, że w ogóle nie trawię bluesa, a tego tu jest sporo.
PS. Gdybym tak miał już koniecznie porównywać z albumami "true Queen", to powiedziałbym, że kwartetowi zdarzały się gorsze płyty (ja wiem, "Flash Gordon" od razu mi przychodzi na myśl , ale jak dłużej się zastanowię, to i "The Works"). Daga ma rację: to takie "Hot Space".  _________________ Wszyscy jesteśmy jak worki kartofli: czy chcemy, czy nie, i tak nas wrzucą do piwnicy.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pią Maj 07, 2010 11:39 pm Temat postu: |
|
|
Ostatnio wziąłem sobie wrzuciłem Cosmos Rocks na komórę do nocki w pracy. Jest gorzej niż było i to duuuuużo gorzej. Właściwie tylko Cosmos Rockin', Warboys, Small i C-lebrity przesłuchałem całe. Wymęczyłem się przy Sru Najt czy Gliterze. Załamałem się na We Belive, SINT, Surf Up i Still Burnin'. Time to Shine z Voodoo to w ogóle mi przminęły beztrosko, tylko bardziej mi się spać chciało.
Z perspektywy czasu ta płyta to był wielki błąd przy niej takie Another World (które na marginesie coraz częściej słucham) to kawał geniuszu... _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|