| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
SzymonWinrych
Dołączył: 09 Sty 2009 Posty: 13
|
Wysłany: Nie Sty 18, 2009 1:19 pm Temat postu: Bomi Bulsara. |
|
|
Po przeczytaniu "definitywnej" i "Mercury i ja " mam wrażenie że stosunki Freddiego z ojcem nie były dobre.
Hutton wspomina o czwartkowych wizytach w domu rodziców Freddiego, pisze jednak o matce.
Wielu z Was czyta przeróżne zagraniczne publikacje. Czy wiecie coś na temat relacji ojciec - syn? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Nie Sty 18, 2009 1:28 pm Temat postu: |
|
|
Ojciec Freddiego był konserwatystą. Nie podobało mu się z pewnością to, że fascynacje młodego Bulsary ciążyły w stronę zachodniej cywilizacji. No a gwoździem do trumny był rzekomy bi/homoseksualizm Mercury'ego. A zresztą... trzeba by się znaleźć w skórze ojca, którego syn jest "inny" niż wszyscy. Na pewno trudne doświadczenie.
Pod koniec życia Freddie pojednał się jednak z ojcem. A przynajmniej tak wynika z różnych relacji. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Nie Sty 18, 2009 1:31 pm Temat postu: |
|
|
Tak, ale faktem jest, że częściej wspomina się o jego relacjach z matką niż z ojcem. Myślę, że coś musiało być na rzeczy. Mam tylko nadzieję, że rzeczywiście zdążyli się pojednać. _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Sty 18, 2009 1:39 pm Temat postu: |
|
|
Freddie na pewno miał lepsze relacje z matką niż z ojcem.
Choćby teraz jeszcze mama Freddiego pojawia się na różnych uroczystościach z Brianem i Rogerem. Często wypowiada się w dokumentach filmowych przy całej masie zdjęć Freddiego stojących na półkach. To że ojciec nie miał z nim dobrych relacji było spowodowane na pewno tą fascynacją zachodem i odmienną orientacją.
Ma ktoś pewne dane że pojednał się z ojcem ? _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Nie Sty 18, 2009 1:40 pm Temat postu: |
|
|
Uzewnętrznię się w tym momencie, ale np moje relacje z ojcem też są gorsze niż mamą. Może tak jest, że ojciec ma słabość do córeczki, a matka do synka... Ja osobiście strasznie gryzę się z ojcem, mamy różne zdania, ale w sytuacjach kryzysowych jesteśmy absolutnie ze sobą.
I tak sądzę, że było między Fredem, a jego ojcem. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Sty 18, 2009 3:02 pm Temat postu: |
|
|
| Maleństwo napisał: | | Tak, ale faktem jest, że częściej wspomina się o jego relacjach z matką niż z ojcem. |
Nie wyciągałbym daleko idących wniosków- może po prostu jego związek z matką była na tyle ciepły i mocny i widoczny, że po prostu o tym się pisało bardziej...?
Muszę przejrzeć dokładniej Freestone'a- tam coś chyba gdzieś było... Tak, zdaje się że chodziło o ten konserwatyzm. Aczkolwiek nie wydaje mi się, zeby ojciec z synem byli w jakimś wielkim konflikcie, o tym nie widziałem nigdzie ani słowa... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Nie Sty 18, 2009 3:18 pm Temat postu: |
|
|
Wiesz Łosiu, Bomi chyba nie bywał na koncertach Q+PR, bo już nie żył (o ile mnie pamięć nie myli). Ale na przykład przy okazji (przygotowań?) baletu Bejarta stawili się oboje:
27.11.1996, Montreux.
A co do konfliktu, to chyba było o tym w The Untold Story, bodaj Kashmira mówiła, że nie był w najlepszych relacjach z rodzicami, ale niedługo przed śmiercią się z nimi spotkał i pogodzili się. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Nie Sty 18, 2009 3:51 pm Temat postu: |
|
|
| mike napisał: | | A co do konfliktu, to chyba było o tym w The Untold Story, bodaj Kashmira mówiła, że nie był w najlepszych relacjach z rodzicami, ale niedługo przed śmiercią się z nimi spotkał i pogodzili się. |
Nic takiego w Niedopowiedzianej z jej ani niczyjej innej strony nie padło. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Nie Sty 18, 2009 4:02 pm Temat postu: |
|
|
Z tymi rodzicami to rzeczywiście była taka plotka, ale to tak zaraz po śmierci Freddiego dużo się tego pojawiało (wtedy zresztą pisało się dużo i z 'fantazją' ) - mam wrażenie, że gdzieś w '92 czy '93 mogłem czytać w jakimś Bravo czy czymś podobnym o tym, że Freddie był ze swoimi staruszkami skłócony i w ogóle się do nich nie odzywał przez całą karierę. Prawdę mówiąc przez wiele lat tak właśnie sądziłem, ale potem jak poczytałem Freestone'a, obejrzałem wywiady z Kashmirą i mamą Freda, to doszedłem do wniosku, że mogło to wyglądać zupełnie inaczej a nawet, biorąc pod uwagę okoliczności, całkiem normalnie, jak w wielu domach. _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Nie Sty 18, 2009 4:11 pm Temat postu: |
|
|
| CORAX napisał: | | mike napisał: | | A co do konfliktu, to chyba było o tym w The Untold Story, bodaj Kashmira mówiła, że nie był w najlepszych relacjach z rodzicami, ale niedługo przed śmiercią się z nimi spotkał i pogodzili się. |
Nic takiego w Niedopowiedzianej z jej ani niczyjej innej strony nie padło. |
Sprawdziłem fragment, o którym myślałem i oczywiście pochrzaniłem. Sorewicz. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kociarz
Dołączył: 01 Wrz 2008 Posty: 177
|
Wysłany: Nie Sty 18, 2009 7:19 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | Uzewnętrznię się w tym momencie, ale np moje relacje z ojcem też są gorsze niż mamą. Może tak jest, że ojciec ma słabość do córeczki, a matka do synka... Ja osobiście strasznie gryzę się z ojcem, mamy różne zdania, ale w sytuacjach kryzysowych jesteśmy absolutnie ze sobą.
|
nie wiem jak jesteś posuniety w latach, ale przeważnie tak jest ,że każdy syn przechodzi przez okres konfliktu z ojcem, przewodnictwo w stadzie i tak dalej ... potem przychodzi dzień, w którym budzisz się i myślisz: " stary maruda miał jednak rację, miał cholerną rację"
| Cytat: | | e gdzieś w '92 czy '93 mogłem czytać w jakimś Bravo czy czymś podobnym o tym, że Freddie był ze swoimi staruszkami skłócony i w ogóle się do nich nie odzywał przez całą karierę. |
W gazetach tego typu w 92 pisali różne bzdury , pamiętam tytuł " Freddie cierpiał ogromne katusze " albo ,że mieszkał sam w ogromnym domu i był bardzo nieszczęśliwy - wniosek z "living on my own" Wspomniany Hutto pisze, że nie było miedzy nimi najgorzej.
Tak ogólnie to nie wiedziałem ,że ojciec Freddiego był tak dużo starszy od mamy. Toż to prawie dwie epoki różnicy w stosunku do Freddiego |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Sty 18, 2009 8:24 pm Temat postu: |
|
|
| kociarz napisał: | nie wiem jak jesteś posuniety w latach, ale przeważnie tak jest ,że każdy syn przechodzi przez okres konfliktu z ojcem, przewodnictwo w stadzie i tak dalej ... potem przychodzi dzień, w którym budzisz się i myślisz: " stary maruda miał jednak rację, miał cholerną rację"
|
hmm w mojej rodzinie prawdziwosc tej wypowiedzi ogranicza sie do jej pierwszej czesci. moj brat przestal żreć sie z ojcem dopiero, kiedy wyprowadzil sie na drugi koniec europy. mnie nie pomoglo nawet wyniesienie sie na 5 lat do lodzi, a im dalej, tym bardziej mnie wkurzają rozne jego nawyki domowe. on sam z kolei kloci sie z dziadkiem chyba bardziej niz kiedykolwiek, co akurat nie jest specjalną niespodzianką, biorąc pod uwage, ze obaj są uparci jak osly i to w dokladnie taki sam sposob  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anka793

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 315 Skąd: Warszawa / Lublin
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 11:40 am Temat postu: |
|
|
| Freddie nie był skłócony ze swoimi rodzicami, taką wersję podawały szmatławce po jego śmierci, żeby było jeszcze bardziej dramatycznie, ale to nieprawda. Z tego co się dowiedziałam z biografii Freddiego, które czytałam wynika, że żył z nimi w dobrych stosunkach, zarówno z matką jak i z ojcem. Oczywiście miał tam swoje tajemnice i może czasami nie układało im się za dobrze, ale raczej to nie było nic więcej niż w każdej normalnej rodzinie, tak mi się przynajmniej wydaje. Czytałam, że na początku, po przyjeździe do Anglii Freddie miał za złe rodzicom, że nie chcą się integrować ze społeczeństwem, mieć nowych znajomych, uczyć się języka. Freddie tego nie rozumiał, ponieważ cieszył się z tego przyjazdu i postrzegał go jako nowe możliwości, nie rozumiał dlaczego rodzice tak nie uważają. Potem starał się raczej ich chronić, więc moim zdaniem nie był z nimi skłócony.To była raczej kwestia zupełnie innego stylu życia i postrzegania świata, że, jakby to ująć, nie miał za bardzo z nimi o czym rozmawiać. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kate wawa
Dołączył: 26 Maj 2008 Posty: 43
|
Wysłany: Wto Sty 27, 2009 3:50 pm Temat postu: |
|
|
| CORAX napisał: | | mike napisał: | | A co do konfliktu, to chyba było o tym w The Untold Story, bodaj Kashmira mówiła, że nie był w najlepszych relacjach z rodzicami, ale niedługo przed śmiercią się z nimi spotkał i pogodzili się. |
Nic takiego w Niedopowiedzianej z jej ani niczyjej innej strony nie padło. |
dokładnie, ja oglądałam The Untold chyba z 10 razy i nie przypominam sobie aby Cash coś takiego mówila... _________________ Love kills;) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Wto Sty 27, 2009 3:51 pm Temat postu: |
|
|
| mike napisał: | | CORAX napisał: | | mike napisał: | | A co do konfliktu, to chyba było o tym w The Untold Story, bodaj Kashmira mówiła, że nie był w najlepszych relacjach z rodzicami, ale niedługo przed śmiercią się z nimi spotkał i pogodzili się. |
Nic takiego w Niedopowiedzianej z jej ani niczyjej innej strony nie padło. |
Sprawdziłem fragment, o którym myślałem i oczywiście pochrzaniłem. Sorewicz. |
Wątpliwości dawno rozwiane  _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|