FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
Dyskusje na małe, ale ciekawe tematy - AW
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Qnegunda



Dołączył: 20 Lip 2005
Posty: 2030
Skąd: Poznań/Warszawa

PostWysłany: Czw Wrz 09, 2010 8:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ej, ktoś może ponownie wytłumaczyć, ococho z tymi jazdami o prawa autorskie na JuTube i czemu TAK BARDZO się dba o te prawa tylko u nas, skoro w takiej Anglii można sobie słuchać, ile wzlezie? Przez długi czas np. Muse swobodnie wszystko udostępniało, a teraz czytam komunikat o prawach autorskich. To jaki jest zatem sens oficjalnego konta na YT i popularyzacji swoich teledysków w internecie? I dlaczego ciągle znikają kolejne zespoły? To już się robi mocno irytujące, że wielu popularnych wykonawców można posłuchać tylko w wersjach koncertowych lub bez obrazu (w sensie klipu), o teledyskach już w ogóle nie wspominając...
_________________
W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Czw Wrz 09, 2010 8:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Qnegunda napisał:
skoro w takiej Anglii można sobie słuchać, ile wzlezie?

Nie, nie można- Amerykańskie rzeczy też wypadają i też dostaję komunikat o prawach autorskich. W Anglii swobodnie tylko (niektóre) angielskie rzeczy.
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
innuendo0



Dołączył: 12 Mar 2009
Posty: 1519
Skąd: Śląsk

PostWysłany: Pią Wrz 10, 2010 3:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czytałam kiedyś a jednym z potrali, że Youtube chce wprowadzić odpłatność za korzystanie z usług- na pierwszy rzut pójdą całe filmy, które są umieszczone. To było jakoś 5 miesięcy temu ale jak narazie jest cicho. Więc może dlatego już się tak "na ostro" zaczęło blokowanie filmów...
Te prawa autorskie tez mnie wkurzają, bo jestem fanką serialu "Kobra11- Oddział Specjalny" i tylko na youtubie albo na myvideo mogę obejrzeć nowe odcinki- później wychodzi, że znam jakiś odcinek juz na pamięć a dopiero w Polsce pojawią się za dwa lata (przy dobrych układach Evil or Very Mad )
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Qnegunda



Dołączył: 20 Lip 2005
Posty: 2030
Skąd: Poznań/Warszawa

PostWysłany: Sob Wrz 11, 2010 11:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie wspominając już o tym, że powoli YT szykuje się do koncertowego strzału w stopę, jeśli proces ten będzie postępował... Może to szansa dla mniejszych portali, oby.
_________________
W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
daga
Site Admin


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 11065
Skąd: Warszawa - Ursynów

PostWysłany: Nie Wrz 12, 2010 11:24 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No ja czytałam, a nie słyszałam Wink że blokowanie Polski wynika z wielkiego piractwa w naszym kraju, że firmy nie widza sensu nam czegoś udostępniać skoro i tak to ukradniemy. Tak w skrócie rzecz ujmując.

też w temacie
http://webhosting.pl/ZAiKS.idzie.w.slady.brytyjskich.kolegow.czeka.nas.blokada.teledyskow.na.YouTube
http://di.com.pl/news/25975,0,Wielka_Brytania_YouTube_blokuje_czesc_muzyki.html
_________________
http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
innuendo0



Dołączył: 12 Mar 2009
Posty: 1519
Skąd: Śląsk

PostWysłany: Nie Wrz 12, 2010 12:36 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Niech obniżą ceny płyt i niech wydawnictwa spod znaku rare będą w Polsce bardziej dostępne to nie będzie piractwa, a co do seriali niech stacje szybciej wykupują prawa autorskie (Czesi jakiś rok temu mieli odcinki "Kobry11" z 2008 roku a w Polsce dopiero polecą)
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Wrz 12, 2010 12:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ale ceny płyt nie są jakieś megawysokie.
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
punkadiddle



Dołączył: 26 Lis 2008
Posty: 1123

PostWysłany: Nie Wrz 12, 2010 1:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bla bla.

Ostatnio zmieniony przez punkadiddle dnia Sro Lis 09, 2011 2:03 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Nie Wrz 12, 2010 1:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

innuendo0 napisał:
Niech obniżą ceny płyt

10 lat temu niemal każde zagraniczne CD potrafiły być w Polsce po 70-80 złotych. Dziś dostaniesz te same krążki za 35. Jeżeli to nie jest obniżenie cen- to ja nie wiem czego wy oczekujecie... Po 5 złotych mają być? I tak jeden z drugim woleliby sobie piwo kupić... Płyta CD powoli zaczyna być w cenie książki- IMO tak to właśnie powinno wyglądać.

Akurat seriale to inna para kaloszy- ale tu youtuba nie używam, tylko torrentów. Jakość milion razy lepsza a taki odcinek LOST potrafi być dosłownie dwie godziny po emisji...

punkadiddle napisał:
To może dotknąć moim zdaniem najbardziej tych, którzy są mało znani.

Dokładnie. To jest tak samo jak ze zmianami na last.fm- dopóki można było odsłuchać każdego (wrzuconego przez artystę czy wytwórnię) utworu dwa razy poznawałem artystów i albumy o jakich w życiu bym nie usłyszał. Potem kupowałem. Teraz jednak nie mam ich szans usłyszeć, jeśli będę miał odrobinę szczęścia to moze coś mi się trafi w radio. Tacy artyści jak Pink Floyd czy Dido czy George Michael na tym nie ucierpią ani trochę- ktoś kto ledwo podpisał kontrakt i wydał jeden album, w dodatku z niszową muzyką- dla takiego artysta taka ekspozycja była nieoceniona... to jest celowe działanie wielkich wytwórni, dbających tylko o (doraźny w dodatku) własny interes. Długofalowego myślenia w tym IMO nie ma za grosz...
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Nie Wrz 12, 2010 2:16 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Argument ceny zawsze mną lekko wzburza. Smile Kupować płyty trzeba trochę umieć - szukać tam, gdzie najtaniej, orientować się mniej więcej w cenach, w promocjach. Ale przede wszystkim - trzeba wiedzieć, jak gospodarować pieniądze. Każdy ma jakieś priorytety i to uważam za decydujące. Jeśli ktoś te 100 zł woli wydać na co innego (z podkreśleniem, że ma wybór, co kupić, własny i nieprzymuszony), to ma do tego prawo, ale nie można później narzekać, że płyta była za droga. Ja również chciałbym wiele rzeczy, z których jednak muszę zrezygnować, bo w pierwszym rzędzie wolę kupić płytę/film/książkę. Nie stać mnie na nie, ale dlatego, że już kupiłem coś innego.
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Wrz 12, 2010 7:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fenderek napisał:
taki odcinek LOST potrafi być dosłownie dwie godziny po emisji...

potrafiŁ Sad
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Qnegunda



Dołączył: 20 Lip 2005
Posty: 2030
Skąd: Poznań/Warszawa

PostWysłany: Nie Wrz 12, 2010 9:02 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fenderek napisał:
10 lat temu niemal każde zagraniczne CD potrafiły być w Polsce po 70-80 złotych. Dziś dostaniesz te same krążki za 35. Jeżeli to nie jest obniżenie cen- to ja nie wiem czego wy oczekujecie... Po 5 złotych mają być? I tak jeden z drugim woleliby sobie piwo kupić... Płyta CD powoli zaczyna być w cenie książki- IMO tak to właśnie powinno wyglądać.

Zazwyczaj nie angażuję się w dyskusje o piractwie, bo z uczestników dyskusji pozostają strzępy. Ale tutaj się wypowiem: uważam obecnie funkcjonujące prawo autorskie za niewydolny anachronizm, którego i tak nikt nie szanuje i które nie uwzględnia tak wyjątkowego zjawiska jakim jest Internet (i tak, uważam, ze to jest bardzo istotny argument za jego zmianą). To raz.

Dwa - 35 zł? Najczęściej polscy wykonawcy, zagraniczni tylko w promocji i tylko nieliczni. W Wlk. Brytanii są płyty po pięć, osiem funtów w największych sklepach muzycznych - i pamiętam, jak mi oczy wyłaziły, że można tak mało wydawać na wydawnictwa muzyczne, mając w dodatku tak ogromny wybór. TO jest IMO odpowiednia cena za takie wydawnictwa. I chyba nie pozostaje to bez związku z faktem, że brytyjski rynek muzyczny jest jednym z większych na świecie.

A książki w Polsce to jest drożyzna, która mnie osobiście powala na kolana. 35 zł za dwieście stron książki to jest mało? Chyba żartujesz, Fenderze. Dołóżmy do tego VAT, prowincjonalność naszego ryneczku wydawniczego i zaniedbanie bibliotek w Polsce. Książki można wydawać taniej, i tak się robi np. we Francji. Może gdyby kultura byłaby łatwiej dostępna, nie narzekalibyśmy na niski poziom wiedzy ogólnej i językowej. Dla większości z nas tutaj piszących zapewne 35 zł to nie jest majątek (a pomnóżcie to sobie razy kilka książek na miesiąc. Dołóżcie powieść Nabokova za siedem dych, encyklopedię za sto pięćdziesiąt. Rzeczywiście grosze...), wiadomo też, że ktoś musi na książkach zarabiać. Szkoda, że więcej ciągną z tego wydawnictwa książkowe i płytowe niż sami ich autorzy... Ponadto, istnieje przecież cała rzesza osób, których zwyczajnie nie stać na kupowanie choćby jednej książki w miesiącu. Płyty to pół biedy, bo jednak muzykę łatwiej wysłuchać za darmo (telewizja, radia różnego rodzaju, wrzuta.pl, jeszcze YT) i nie są one AŻ tak potrzebne do rozwoju jak literatura. Kształcenie jest integralnie sprzężone z poznawaniem kultury, także tej nowej, dostępnej w sklepach, księgarniach, kinach i festiwalach, a raczej nie w bibliotekach. W tym momencie argument o priorytetach jest kiepski, bo jeśli kogoś stać we wrześniu tylko na wprawkę do szkoły, to szansa na rozwój nikła. A wybór żaden. W taniej książce dostępna głównie literatura śmieciowa, a dobra - obniżona cena o dwa złote. Nie wspominając już o tym, że spadek cen zagranicznych wydawnictw to kwestia głównie skutków transformacji gospodarczej. To trzy.

Rozwiązaniem byłoby wprowadzenie dwóch rodzajów wydawnictw - przywołałam tutaj przykład Francji - wersji taniej, wykonanej z gorszego rodzaju materiałów, zawierających może mniej naddatkowych treści (to by mogło dotyczyć zarówno wydawnictw płytowych, jak i książkowych) oraz zwyczajnej, bogatszej, ale przez to droższej. Kultura nie powinna być tak droga, jeśli chcemy społeczeństwa bardziej zegalitaryzowanego, a przez to mniej wewnętrznie niespokojnego.

Bożesz, ale ze mnie lewactwo wychodzi Wink
_________________
W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Nie Wrz 12, 2010 9:25 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

w paru miejscach owszem masz racje, ale nie do konca Wink po pierwsze, nie tak niewielu wykonawcow ma plyty po 35 czy mniej Wink oni sie zmieniają. raz kilka tygodni jeden zespol jest nieco taniej, innym razem inny. oczywiscie, są wciaz zespoly, ktorych plyty są kretynsko drogie u nas - najlepszy przyklad the beatles. aaale w anglii tez nie jest tak rozowo. owszem, jest sporo plyt za 5 funtow, albo 2 za 7 czy 3 za 10, ale tez jest calkiem duzo za 12-15 funtow. wiec sytuacja podobna jak u nas. to nie ceny plyt są u nas wysokie, tylko zarobki za niskie... ja pamietam, ze kilkanascie lat temu zaczalem zbierac reedycje maidenow enhanced cd i one kosztowaly po 65-70 zeta wtedy. teraz te same wydania kosztują 35-40 w wiekszosci
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Wrz 12, 2010 9:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A na zmianach cen płyt warto korzystac - bo ja zacząłem zbierac wspomniane reedycje w okolicach koncertu w 2008 i wtedy wszystkie były przecenione do właśnie okolic 35 złotych. Po pewnym czasie zdrożały do 52 - wtedy kupiłem sobie bodaj jedną ich płytę, czekając na lepsze czasy Wink Teraz znowuż przed wydaniem nowej płyty spuścili do tych 35, włacznie z A Matter of Life and Death, na którą tylko czekałem aż stanieje z tej nowościowej ceny.

Ja jestem zdania wręcz odwrotnego co Qndzia - większośc płyt waha się w okolicach 35 złotych. Bon Jovi, Dire Straits, Sabbaci (bywało wcześniej po 20), Pearl Jam, Doorsi, większośc Marillionu, Dream Theater, Kiss, Motorhead, Metallica, Judas Priest, Floydzi, Saxon znowuż spuszczony do 22,99 (a ile na reedycjach bonusów to aż dziw za te pieniądze!) - wiele naprawdę legendarnych zespołów. Bo ni będę już mówił o każdej Anathemie, Katatonii czy MDB po trzy dyszki itp.
Ale zdarza się w istocie, np. drogo chodzą chyba tylko black metal i Opeth - 55 zeta za płytę to już sporo. O reedycjach Genesis nie będę wspominał, bo to mój największy ból Wink
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile


Ostatnio zmieniony przez Ziutek98 dnia Nie Wrz 12, 2010 10:23 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Wrz 12, 2010 9:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ziutek98 napisał:
A na zmianach cen płyt warto korzystac - bo ja zacząłem zbierac wspomniane reedycje w okolicach koncertu w 1008 i wtedy wszystkie były przecenione do właśnie okolic 35 złotych.)

no nie, to ten złoty jednak nie taki słaby jak go malują! Ostro się trzyma przez te ostatnie 1000 lat Wink

A Marillion wcale taki tani nie jest panie Ziutku. Pomijam to, że w 2 na 3 sklepy przeze mnie odwiedzone są zazwyczaj zaopatrzone jedynie w Fisha.
Za to wszelkie rekordy bije Nick Cave, chyba jeszcze ani razu nigdzie nie widziałem by cena zeszła poniżej 49.99. A że bywały droższe to chyba mówić nie muszę.
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Wrz 12, 2010 10:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No to właśnie o tym Fishowym MArillionie mówiłem Razz
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Qnegunda



Dołączył: 20 Lip 2005
Posty: 2030
Skąd: Poznań/Warszawa

PostWysłany: Nie Wrz 12, 2010 11:35 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ziutek98 napisał:
Ja jestem zdania wręcz odwrotnego co Qndzia - większośc płyt waha się w okolicach 35 złotych. Bon Jovi, Dire Straits, Sabbaci (bywało wcześniej po 20), Pearl Jam, Doorsi, większośc Marillionu, Dream Theater, Kiss, Motorhead, Metallica, Judas Priest, Floydzi, Saxon znowuż spuszczony do 22,99 (a ile na reedycjach bonusów to aż dziw za te pieniądze!) - wiele naprawdę legendarnych zespołów. Bo ni będę już mówił o każdej Anathemie, Katatonii czy MDB po trzy dyszki itp.

To nie jest większość ogółem wydanych płyt, tylko większość wykonawców, którzy Tobie się podobają - delikatna różnica Wink Z wyżej wymienionych jest tylko jeden zespół, na który bym była skłonna wydać swoje pieniądze. U mnie to się niestety tak różowo nie układa - przynajmniej z tego, co patrzyłam na półki sklepowe w Poznaniu.
_________________
W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Wrz 12, 2010 11:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

a ja chciałem zauważyć coś zupełnie innego co do tej pory uchodziło mojej uwadze i dopiero teraz to dostrzegłem. Jest to sprawa nie cierpiąca zwłoki, a mianowicie... Qnegunda! Jakim cudem w podpisie masz 'najlepszy avatar 2009' jak powszechnie wszem i wobec wiadomo, że JAM to się nie chwaląc zdobył ten tytuł roku pańskiego 09?
Czekam na wyjaśnienia, lepiej by były dobre koleżanko Qnegundo.
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Pon Wrz 13, 2010 12:04 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Qnegunda napisał:
Kształcenie jest integralnie sprzężone z poznawaniem kultury, także tej nowej, dostępnej w sklepach, księgarniach, kinach i festiwalach, a raczej nie w bibliotekach. W tym momencie argument o priorytetach jest kiepski, bo jeśli kogoś stać we wrześniu tylko na wprawkę do szkoły, to szansa na rozwój nikła.

A to wrzesień jest jakoś specjalnie uprzywilejowany na rozwój, jak rozumiem? Twisted Evil

Koleżanko - Ty nie zapominaj, że książki to nie tylko kształcenie i rozwój (choć wypadałoby skonkretyzować, co masz na myśli - jaki rozwój, rozwój czego?), ale także - a sądzę, że w przypadku polskich czytelników nawet przede wszystkim - wielkie źródło rozrywki. Tak jak i muzyka. A tutaj już ewidentnie stajemy przed wyborem - kupić książkę, czy spodnie (przykładowo). A jeśli ktoś chce się kształcić, to bibliotekę uważam za naprawdę dobre rozwiązanie, bo wcale nie trzeba nabywać najnowszych pozycji na rynku, by uczyć się historii czy biologii. Na studiach nie przerabiasz zeszłorocznej literatury. Wink A gdy dochodzisz do etapu profesury, a więc etapu, w którym wypada być na bieżąco, to pieniędzy spokojnie Ci wystarczy na śledzenie nowości.
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Pon Wrz 13, 2010 12:26 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kowalskiego do przeczytania całej twórczości Dostojewskiego nie zmusisz, choćby książki kosztowały i złotówkę. Czy mogłyby być tańsze? Nie- to my moglibyśmy zarabiac więcej. Bo takie rzeczy jak zwykłe spodnie/normalne płyty/podstawowe edycje ksiązki to nie powinien być luksus tylko norma. A że coś jednak kosztują i że jak ktoś chce miec dużo i musi dokonywać wyborów to inna sprawa. A jak ktoś chce mieć markowe/rarytasy/w skórzanej oprawie to sobie dodatkowo zapłaci.
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
innuendo0



Dołączył: 12 Mar 2009
Posty: 1519
Skąd: Śląsk

PostWysłany: Pon Wrz 13, 2010 8:36 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Qnegunda napisał:

Dwa - 35 zł? Najczęściej polscy wykonawcy, zagraniczni tylko w promocji i tylko nieliczni. W Wlk. Brytanii są płyty po pięć, osiem funtów w największych sklepach muzycznych - i pamiętam, jak mi oczy wyłaziły, że można tak mało wydawać na wydawnictwa muzyczne, mając w dodatku tak ogromny wybór. TO jest IMO odpowiednia cena za takie wydawnictwa. I chyba nie pozostaje to bez związku z faktem, że brytyjski rynek muzyczny jest jednym z większych na świecie.

Wiesz, masz w tym rację. czasem przegladam róznice cen między zachodnimi sklepami a naszymi i co mnie dziwi i czasem denerwuje, że czasem taniej jest sprowadzić jakąś płytę z innego kraju niż kupić ją w Polsce. Nawet z kosztami przesylki wychodzi taniej.

Co do reszty- w większych miastach płyty są droższe, w mojej miescinie jest tylko Empik i on dyktuje warunki (potem jeszcze płyty idzie dostać w Auchanie i Media Ekspercie, ale mają kilka pozycji i tyle zabawy). Często sie też zdarza, że różnica w cenach między moim Empikiem a innnymi np krakowskim czy wrocławskim rynku (w nich akurat byłam) sięga od 6 do 15 złotych a z Media Marktem nawet 40 złotych Rolling Eyes a tania jest muza pokroju Lady Gagi czy innego szmelcu. Dobrze, że teraz w dobie internetu można znaleźć coś taniej na Allegro czy w innych sklepach, jednak patrząc po cenach przesyłek patrząc na polskie zarobki to i tam nie jest tak tanio.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Wrz 14, 2010 9:30 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Qnegunda napisał:
To nie jest większość ogółem wydanych płyt, tylko większość wykonawców, którzy Tobie się podobają - delikatna różnica Wink

Owszem, wymieniłem wykonawców, którzy mi się podobają, bo tych płyty najczęściej przeglądów i pi razy drzwi orientuję się co ile kosztuje. Ale wiadomo, że gdy przelatuję półki wzrokiem to różne rzeczy widuję i naprawdę - wybitnej drożyzny nie ma.
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Arquest



Dołączył: 27 Lut 2008
Posty: 1942
Skąd: Gliwice

PostWysłany: Wto Wrz 14, 2010 5:44 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Podsumowując - ceny płyt/książek są odwrotnie proporcjonalne do zarobków polskiego obywatela. Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG WP Kontakt
Qnegunda



Dołączył: 20 Lip 2005
Posty: 2030
Skąd: Poznań/Warszawa

PostWysłany: Wto Wrz 14, 2010 6:44 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

NAR napisał:
Czekam na wyjaśnienia, lepiej by były dobre koleżanko Qnegundo.

To chyba kiepski monitor, bo przy pasku wyraźnie widać słówko "vice" Twisted Evil

Misiu napisał:
Koleżanko - Ty nie zapominaj, że książki to nie tylko kształcenie i rozwój (choć wypadałoby skonkretyzować, co masz na myśli - jaki rozwój, rozwój czego?), ale także - a sądzę, że w przypadku polskich czytelników nawet przede wszystkim - wielkie źródło rozrywki. Tak jak i muzyka. A tutaj już ewidentnie stajemy przed wyborem - kupić książkę, czy spodnie (przykładowo).

Rozwój osobowości, intelektu, umiejętności wysławiania się - słowem, wszystkiego, co jest potrzebne, by w ogóle móc pretendować do miana osoby inteligentnej. To, że kultura daje niektórym głównie rozrywkę, nie jest dla mnie argumentem za tym, by pozostawała nadal taka droga. Tym bardziej, jeśli - załóżmy, że to jest ten "typ rozrywkowy" - kultura masowa jest tą śmieciową i z założenia łatwiej dostępną. Osobiście jest to dla mnie nieporozumieniem, że za ostatnią część "Zmierzchu" zapłacisz tyle, ile za powieść takiego Llosy, który kandyduje do Nobla. Po wtóre, potrzebę rozrywki można postawić w szeregu innych, IMO równie ważnych potrzeb. Po trzecie, lepiej umożliwić i zachęcić młodzież do kontaktu z kulturą, nawet tą "niską" (btw, ten podział na kulturę wysoką i niską jest idiotyczny), niż zostawiać ich z wyborem: słoneczko bez zabezpieczenia lub wystawanie tygodniami pod blokiem z tanim winem. Obie opcje mają to do siebie, że są tanie (prawie darmowe), a ich potencjalna społeczna szkodliwość jest wysoka.

Misiu napisał:
A jeśli ktoś chce się kształcić, to bibliotekę uważam za naprawdę dobre rozwiązanie, bo wcale nie trzeba nabywać najnowszych pozycji na rynku, by uczyć się historii czy biologii. Na studiach nie przerabiasz zeszłorocznej literatury. A gdy dochodzisz do etapu profesury, a więc etapu, w którym wypada być na bieżąco, to pieniędzy spokojnie Ci wystarczy na śledzenie nowości.

Tak, ale to jest ograniczanie wyboru. Ktoś, kto być może chciałby i miałby te predyspozycje, by zajmować się kulturą, uczyć się nowego słownictwa, zdobywać nowe doświadczenia, rozwijać swoje myślenie, zostaje ograniczony tylko do jednej opcji. A przecież zarówno literatura dawna, jak i współczesna są równouprawnione, pomijając już tak oczywistą kwestię, że historię literatury lepiej poznać jako proces niż tylko jeden jej wycinek. Na studiach także możesz przerabiać zeszłoroczną literaturę, jeśli masz pracownika naukowego gustującego w nowinkach, badających je i chcących podzielić się tym ze studentami. A być na bieżąco nie tylko wypada, ale też warto być. Wink

Fender napisał:
Kowalskiego do przeczytania całej twórczości Dostojewskiego nie zmusisz, choćby książki kosztowały i złotówkę. Czy mogłyby być tańsze? Nie- to my moglibyśmy zarabiac więcej. Bo takie rzeczy jak zwykłe spodnie/normalne płyty/podstawowe edycje ksiązki to nie powinien być luksus tylko norma. A że coś jednak kosztują i że jak ktoś chce miec dużo i musi dokonywać wyborów to inna sprawa. A jak ktoś chce mieć markowe/rarytasy/w skórzanej oprawie to sobie dodatkowo zapłaci.

Ale nie tylko Kowalskie mają problemy z kasą. Sama mam koleżankę, która mieszka na wsi, pochodzi z rodziny, gdzie będzie chyba pierwszą osobą z aspiracjami do wyższego wykształcenia, a w jej domu poza podręcznikami nie ma za bardzo książek. Ma więcej w sobie ciekawości świata, chęci rozwijania się i osobowości niż niektórzy z tej samej klasy, których rodzice sypią kasą na tyle dużo, że w ciągu jednego wieczoru mogą wydać tysiąc złotych w klubie w centrum miasta. I oni mają łatwiejszy dostęp do kultury, bo mogą sobie za nią zapłacić. Poza tym z punktu widzenia polityki edukacyjnej łatwiej jest np. promować czytanie poezji czy słuchanie muzyki klasycznej, jeśli dobra z tymi aktywnościami związane byłyby tańsze. Chodzi o wybór, tyle że na naszym rynku jest on niestety dość drastycznie ograniczony, bo tanich edycji nie uświadczysz.
_________________
W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Wrz 14, 2010 8:35 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Qnegunda napisał:
NAR napisał:
Czekam na wyjaśnienia, lepiej by były dobre koleżanko Qnegundo.

To chyba kiepski monitor, bo przy pasku wyraźnie widać słówko "vice" Twisted Evil


jakie vice jakie vice? Zrobiłem śledztwo by mieć pewnośc i...

Wyrocznia napisał:

6. Pierwszy Avatar Forum
NAR 52,6%
Qnegunda 47,4%


a to oznacza, że przegrałaś z kretesem i bezwstydnie oraz bezkarnie grzejesz się w blasku mojej chwały.
bo będę na ciebie głosował w kategorii czarna owca 2010 czy coś w ten deseń, więc uważaj sobie!
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Wto Wrz 14, 2010 8:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Qnegunda napisał:
To, że kultura daje niektórym głównie rozrywkę, nie jest dla mnie argumentem za tym, by pozostawała nadal taka droga.

Ale taki jest po prostu rynek. Nie wiem, czy ktokolwiek sądzi, że kapitalizm jest idealny. Wink
Nie "niektórym", a większości, jak sądzę. I właśnie dlatego "Zmierzch" kosztuje tyle samo co kandydat do Nobla. Mówimy o abstrakcyjnej kulturze, a książka to przecież taki sam towar jak każdy inny i póki ludzie nie widzą w książkach źródła rozwoju, a rozrywkę, to będziemy płacić tyle, ile to dyktuje rozrywka. A że stan obecnego czytelnictwa jest opłakany tak czy siak, to zwyczajnie nie ma popytu na książki, więc tyle kosztują. Ja problemu nie upatruję w cenie, tylko w ludzkim nastawieniu. Coś, co się nie sprzedaje tanie nie będzie, bo po prostu taki jest rynek. Książki ciągle można kupić, ale takie mamy priorytety, że wolimy wydać pieniądze na coś innego. Ludzie nie kupują książek dlatego, że są drogie, tylko dlatego, że po prostu nie czytają, więc dla kogo zniżać te ceny? I dokładnie ta sama sytuacja wiąże się z muzyką - ludzie i tak wolą ją mieć za darmo, więc niższa cena płyt przynosi wątpliwe zyski.

Tu tkwi Twój problem, Qndzia, jesteś ofiarą większości. Wink Wybór może i jest ograniczony, zapewne są ludzie, którzy chcieliby śledzić nowinki i być na bieżąco z danymi dziedzinami, również w muzyce, ale fakt, że większość widzi w książkach rozrywkę, a nie rozwój, tworzy sytuację, w której tych "na bieżąco" prawie nie ma. A skoro ich nie ma, to... odsyłam do pierwszej części wypowiedzi. Wink
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Maciej



Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 1329
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto Wrz 14, 2010 10:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Misiu napisał:
ta sama sytuacja wiąże się z muzyką - ludzie i tak wolą ją mieć za darmo, więc niższa cena płyt przynosi wątpliwe zyski.
:


No coś w tym jest, musiałby ceny drastycznie polecieć w dół
płyta -5zł Laughing (choć i tak rozmowanie wielu byłoby po co dac 5zł jak moge mieć za 50gr (koszt czystej płytki)) Wink

I jednak w Polsce głównym argumentem są zarobki jak masz do wyboru kupić mięso,chleb itd czy ksiązki albo zapłacić za prąd, gaz,mieszkanie czy kupić płyty to jest oczywiste że choćby przez instynkt samozachowawczy najpierw zaspokoimy podstawowe potrzeby mieszkanie, jedzenie a nie sztukę

Choć jak mówi przysłowie sztuka wymaga poświęceń Cool


BTW:gdyby były płyty po 8-10zł to choćby dla samych ksiązeczek więcej na pewno ludzi by kupowało
_________________
Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Wto Wrz 14, 2010 10:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Okay, ale ja bardzo chętnie zobaczyłbym jakieś dane na temat tego, ilu przedstawicieli tej zamożniejszej klasy średniej kupuje płyty z muzyką. Naprawdę jestem bardzo ciekawy...
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Wto Wrz 14, 2010 11:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wielu ludzi mając książki choćby w cenie i 10 złotych I TAK kupiłoby piwo/komórkę/Big Maca czy jakieś inne badziewie. Zaś wydawca zarobiłby być może mniej, bo procent kupujących jakoś drastycznie by się nie zwiększył a po niższej cenie zarobku wielkiego by nie było...

Ja mam pytanie, nie znam tej rzeczywistości- czy w Polsce są sklepy z książkami z drugiej ręki? W Anglii tego jest od cholery, tak samo jak z płytami. Zawsze byłoby to jakieś wyjście żeby coś kupić. W zeszłym tygodniu kupiłem 1984 Orwella za... 50 pensów. Tak, 50 pensów, stan prawie idealny, wydanie stare ale zdaje się tam nic się nie zmienia, no nie?

Problemem, tak w muzyce jak i w książkach są IMO takie miejsca jak Empik i ich prawie monopol. Rynek niestety reguluje ceny, ewentualne pojawienie się sklepów z drugiej ręki mogłoby zmienić trend...

Oczywiście w takich sklepach też nie wszystko jest, ale to jak z muzyką, jak ze wszystkim- nowości kosztują. Rzadkie rzeczy, mało popularne też. Nie ma IMO szansy żeby to zmienić.
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Wrz 14, 2010 11:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ależ oczywiście, że są stare dobre antykwariaty. I też można okazję utrafic niezłą Wink Wiem też o przynajmniej jednym takim komisie z płytami w śródmieściu. Znów - standardowa cena to 30 złotych. Nie wspominając o tym, że na każdym bazarze w zasadzie między wszelkimi handlarzami złotych przebojów bayer full jest chociaż jeden porządny skup-sprzedaż, co prawda częściej nastawiony na kasety i winyle - ale i cd nie brak Wink Ceny znów atrakcyjne, przynajmniej tu u nas na kole, a i stan niezły.
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Strona 7 z 9

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek