FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
Dyskusje na małe, ale ciekawe tematy - AW
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Sob Wrz 05, 2009 5:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie będę niczego wybierał. Kayleigh to dla mnie typowy, marillionowy neoprogresywny rock z okresu Fisha. Można się wdawać w detale, że ten klawisz brzmi inaczej, ta solówka jest bardziej sentymentalna i tak dalej - ale dla mnie to nie zmienia ogólnego charakteru utworu. Nie tylko nie wiem, czym Kayleigh wyróżnia się na tle Fishowej ery, ale także - czym wyróżnia się na samym Misplaced Childhood. Jeśli ktoś chce mi to kulturalnie i bez rzucania się uświadomić - z chęcią przeczytam.
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob Wrz 05, 2009 6:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kayleigh (choć nie tylko, bo również Lavender i Childhood's End) wyróżnia się na Misplaced imo tym, że będąc, jak już powiedziałeś, utworami neoprogresywnymi jest również świetnymi utwórami radiowymi, cholernie chwytliwymi. Imo to jest rzecz, za którą należy się Marillionowi szacunek - umieć napisać nie tylko concept skadający się z historyjki zawartej w tekstach i jakiejś tam muzyczki w tle, ale właśnie poparcie tego conceptu tak chwytliwymi utworami, które wyjete z kontekstu płyty - dalej są przegenialne. Bo na takim wielce hołubionym the Wall to wyjąć się z kontekstu da się może dwie piosenki, reszta to totalne substytuty utworów imo Razz
Natomiast fenomen takich utworów jak Stairway czy Nothing Else Matters to imo przede wszystkim trochę fartu. Połączenie odpowiedniej chwytliwości z dobrym momentem wydania, kiedy utwór nie trafia w próżnię lub wąskie grono słuchaczy, często również odpowiednia promocja - imo tak się rodzą klasyki. To, że dany zespół nagrał 5, 10 czy 50 lepszych utworów - to nie ma większego znaczenia Wink
Najlepiej pokazujący o czym mówię przykład - Wind of Change Razz
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
wasdfg7



Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 4279
Skąd: Dębica/Wrocław

PostWysłany: Sob Wrz 05, 2009 7:16 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ah ... oto i jestem. Ziutek w sumie odpowiedział czemu.... mnie natomiast dziwi czemu tu widzisz podobieństwo Kayleigh do całej twórczości Marillion. Chyba właśnie jedynym wyróżnikiem oprócz długości ( bo 4 minutowe utwory to mimo wszystko dość rzadko spotykany motyw... przynajmniej na pierwszych 3 płytach... Zresztą jak i później.... ) kontynuując ... jedynym wyróżnikiem jest ich przebojowość... Ale ja się nie znam.... mimo wszystko uważam, że Kayleigh ( jak i Ziutek zauważył Lavender ) są dość nietypowe... ale mylić się mogę co i tak nie zmieni mojego uwielbienia dla Marillion Razz
_________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Sob Wrz 05, 2009 9:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Naprawdę nie wiem, co tu jest nietypowego. Mówię o muzyce, dźwiękach, aranżacji, nastroju, a nie radiowości i przystępności. Nothing Else Matters też jest radiowe, a czym się różni od setek metalowych ballad? Cały ostatni album Fates Warning brzmi cholernie przebojowo, ale to ciągle prog metal, podobny do tego z poprzednich płyt. Przebojowość Kayleigh to, według mnie, przykład nietrafiony. Marillion, na ile miałem okazję usłyszeć ten zespół, w większości nagrywa muzykę przystępną i nie trzeba być fanem progresji, by lubić progresję Marillion. Nie chcę tu powiedzieć, że oni cały czas grają to samo, broń Boże, ale mnie się wydaje, że ten zespół po prostu wpisał się w pewne ramy (jak np. Metallica wpisała się w ramy metalu), w których się specjalizuje i nie wychyla się za bardzo. Tą ramą jest rock neoprogresywny, którego Kayleigh jest typowym przykładem. Tę muzykę Marillion lubimy. Wyobraźcie sobie, gdyby zaczęli eksperymentować z hard rockiem...
Odwołania do The Wall są w moim przekonaniu nieuzasadnione, bo ramy Pink Floyd były nieco szersze. Inną sprawą jest kwestia "wyrywania utworów z kontekstu", bo The Wall raczej nie był nagrywany z zamiarem wyrywania pojedynczych utworów, a poza tym ten album to rock-opera, na której już z samej zasady niczego się nie wyciąga (bo i po co? Chyba nie po to się nagrywa concept-albumy?). Pomijam już "jakąś muzyczkę w tle", bo bardziej subiektywnej kwestii poruszyć się nie da. Dalej - ile tak naprawdę tych utworów z Misplaced Childhood się broni, poza dwoma najbardziej znanymi? Lords of the Backstage? Pseudo Silk Kimono?

Żeby nie zostać źle zrozumianym:
1. Nie staram się udowodnić wyższości Pink Floyd nad Marillion.
2. Nie krytykuję Misplaced Childhood, bo sam ten album uwielbiam.
3. Nie znam całej twórczości Marillion, wypowiadam się na podstawie tego, co mogłem usłyszeć (większość z ery Fishowej i niektóre elementy z Hogarthem).
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
wasdfg7



Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 4279
Skąd: Dębica/Wrocław

PostWysłany: Sob Wrz 05, 2009 10:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Misiu napisał:
ile tak naprawdę tych utworów z Misplaced Childhood się broni, poza dwoma najbardziej znanymi? Lords of the Backstage? Pseudo Silk Kimono?


Ale w jakim sensie się broni. Jeżeli chodzi o jakąś wyszukaną "wyższą muzykę" czy jeżeli chodzi o przebojowość. A może które się bronią jeżeli chodzi o postęp i upływ czasu? Może to być dosadne w Twoim poście ale ja tego nie widzę więc łopatologicznie.... o co Ci chodzi Question
_________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Sob Wrz 05, 2009 10:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

O to, że utwory nie bronią się po wyrwaniu z kontekstu albumu. Czyż nie to zarzuca się The Wall (jak już pisałem wcześniej - dla mnie zarzut zupełnie nieuzasadniony)? Nie wierzę, wasdfg7, że tego nie zauważyłeś...
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
wasdfg7



Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 4279
Skąd: Dębica/Wrocław

PostWysłany: Sob Wrz 05, 2009 10:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wybacz mi jeżeli dalej Cię nie zrozumiałem.... dziwny dziś jestem .... ale do rzeczy... O ile w The Wall (skoro na niego zeszliśmy) uważam, że ... właściwie inaczej... zarówno na Misplaced Childhood jak i na The Wall są po najwyżej 2, 3 utwory które bronią się same bo wyrwaniu z kontekstu. Do tego zmierzamy? Naprawdę przepraszam, ale dziś złym rozmówcą jestem... łopatologia przede wszystkim. Jedna jak i druga płyta to concept i tu sięraczej nie sprzeczamy oi tworzone były jako całość toteż nie uważam aby ich ocena mogła zależeć od kilku pojedynczych utworów. Jest to całość i jako całość powinno to być oceniane.
_________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Nie Wrz 06, 2009 12:09 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak, o to mi chodzi. Z tym, że biorąc pod uwagę, jak często bezsensowne i nieprecyzyjne są teksty w muzyce, również i rockowej, to moim zdaniem większość utworów broni się zarówno na Misplaced Childhood, jak i na The Wall. Ale to moje prywatne zdanie, którego nie chciałem tu wtrącać bez potrzeby. Wink
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
wasdfg7



Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 4279
Skąd: Dębica/Wrocław

PostWysłany: Nie Wrz 06, 2009 12:15 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Misiu napisał:
Z tym, że biorąc pod uwagę, jak często bezsensowne i nieprecyzyjne są teksty w muzyce, również i rockowej,

Cudowny przykład tak dobrze nam znanego Queen Razz


Jak wspominałem dużo wcześniej a nawet nie tu tylko w nowym temacie co to oceniamy utwory podane przez jakiegoś użytkownika. Jak mam concept album to oceniam go jako całość, słucham go jako całość i w pewnym momencie osłuchania on staje się dla mnie całością. Więc najprawdopodobniej tu tkwi mój problem w niemożności zauważenia, że każdy utwór z MC lub The Wall broni się samodzielnie. Słucham jako całość więc jakoś trudno mi przychodzi słuchanie czegoś wyrwanego dajmy na to właśnie z MC i w żadnym wypadku nie zabraniam tego innym Wink
_________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
wasdfg7



Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 4279
Skąd: Dębica/Wrocław

PostWysłany: Nie Wrz 27, 2009 12:13 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dwa linki z dupy czytajcie przypadkowe. Albo jeden.
http://www.youtube.com/watch?v=Z3SQ5gvQUDU


W Wrocławiu nie wiem kiedy w każdym bądź razie stosunkowo niedawno otworzono jakąś wyczepiście drogą fontannę która na pewno o 21 czy jakoś tak jest użytkowana wespół z dźwiękiem i laserami światłami czy cokolwiek. Filmik nie daje żadnej satysfakcji z oglądania. Ale będąc tam na żywo coś pięknego.

Byłem tam odkąd jestem w Wrocławiu (3 dni ) jakieś 4 czy 5 razy w tym ten jeden raz w nocy z laserami. Ale będąc tam w południe (byle o pełnej godzinie) Coś tam fontanny sobie latają nie wiadomo co.... ale to jest piękne. Muzyka całkowicie magiczna i cudownie dobrana, jak jeszcze słońce świeci i te fontanny latają. To jest po prostu piękne. Chwile uniesienia i zapomnienia. Jestem pewny jednego w związku z moim zamieszkaniem w Wrocławiu. Punkt obowiązkowy jeśli się tylko będzie dało rady co najmniej raz dziennie.

Fenderku - wracaj do Wrocławia Wink
_________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Nie Wrz 27, 2009 1:05 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeszcze półtora roku. Ale moje rzeczy już pod Wrocławiem są. Wink

A fontannna fajna- ale żeby aż tak się zachwycać? Wink Może ze złej strony na nią patrzyłem... Laughing Laughing Laughing

A Wrocław jest piękny, jeszcze dużo fajnych miejsc. Polecam Ostrów, najlepiej teraz, złotą jesienią, wieczorem... jeszcze słuchawki na uszy z jakąś fajną muzą i... czas się zatrzymuje...
Jeszcze jedno miejsce we Wrocku polecę- od czapy, nic z muzyką Wink Razz
Park linowy na Otmuhowie, najdłuższy w Polsce. Na Orlej Perci w Tatrach czasem mi spokojniej serce biło... Wink

A przyszedł mi mały pomysł na dyskusję w tym temacie tak odnośnie tego o czym mówimy. Wasze miasta- czuć jakiś muzyczny klimat? Jest w nich coś bardziej rockowego?

Bo dla mnie Wrocław zawsze taki był- choć czasem trzeba było szukać dość głęboko. Nie wiem jak to wygląda dziś- nie mieszkam we Wrocku od... 9 lat... wow... Ale jakiś czas temu było całkiem nieźle- Liverpool był swego czasu fajny, do Galerii na Solnym chodziłem co tydzień na koncerty Maćka Balcara, w Gumowej Róży były jam sessions ze Styczyńskim, Pałącyk (wiem że juz nie ma, tak samo z Galerią na Solnym), w Związkach Twórczych zdarzały się kiedyś fajne wieczory... no i przefantastyczne Alibi... Jest oczywiście dużo chłamu i klubów gdzie leci chałtura i tyle, ale... są fantastyczne studenckie (i nie tylko) miejsca, gdzie króluje rewelacyjna rockowa muzyka. Do tego pamiętam jak stałem z gitarą w przejściu na Świdnickiej, graliśmy Claptona czy inne U2- i mieliśmy kapitalne rozmowy z ludźmu, kapitalne reakcje... Jak się wlzało w ten światek- tego rocka było w powietrzu całkiem sporo. Miasto zawsze miało taki fajny studencko-dekadencko-artystyczny klimat... A jak w innych miastach?
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
wasdfg7



Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 4279
Skąd: Dębica/Wrocław

PostWysłany: Nie Wrz 27, 2009 6:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W innych miastach jest beznadziejnie. Razz


A bardziej łopatologicznie Fenderku gdzie te miejsca są... tak żeby osoba która jest w Wrocławiu od niecałego tygodnia zrozumiała gdzie ma się kierować by poznać coś innego niż tylko galerie i inne pierdoły....
_________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Nie Wrz 27, 2009 7:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Liverpool jest pod Arkadami- ale nie wiem co tam teraz się dzieje.
Alibi jest w ogóle na Placu Grunwaldzkim (no, bardzo blisko- ulica Grunwaldzka)- tam wiem że do teraz jest fajnie. Byłem Smile
W Pałacyku i Galerii zdaje się nic nie ma, choć cholera wie- ci co teraz mieszkają może ci powiedzą... Laughing W Galerii na Solnym 3-4 lata temu była jakaś denna dyskoteka...
Gumowa Róża to między Uniwerkiem a Dominikańskim , ulica Wita Stwosza dokładnie, od Rynku w prawo patrząc w strone UW. Klub założyła Martyna Jakubowicz, jest bardzo artystycznie udekorowana (przynajmniej była) i leci rock właśnie- często na żywo.
Związki Twórcze to sam Rynek- ale z tego co wiem tam się baaaardzo zmieniło.

Nie znam za to tego co nowe- a wiem że są nowe, fajne miejsca. Ale to już teraźniejsi miejscowi muszą ci powiedzieć Wink
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
wasdfg7



Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 4279
Skąd: Dębica/Wrocław

PostWysłany: Pon Wrz 28, 2009 6:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czyli w innych miastach jest beznadziejnie Razz


http://www.infomuzyka.pl/Muzyka/1,83570,7087789,Festiwal_Rock_In_Rio_w_Poznaniu.html

A co Wy na to?
_________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
innuendo0



Dołączył: 12 Mar 2009
Posty: 1519
Skąd: Śląsk

PostWysłany: Pon Wrz 28, 2009 7:12 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

to by było coś. Już dawno slyszalam plotki na ten temat, ale że aż tak daleko rozmowy zaszly to już nie. Jesli to prawda to na niego się wybiorę :DWg mnie powinno sie zmienić nazwę koncertu, bo juz od kilku edycji nie odbywa się on w Rio.Ciekawa jestem kogo zaproszą Smile Mam nadzieje że część Gwiazdy z pierwszej edycji festiwalu też nędzie Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Czw Paź 15, 2009 3:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://www.joemonster.org/art/12598/10_gitar_najlepszych_na_podryw

Wink
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
wasdfg7



Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 4279
Skąd: Dębica/Wrocław

PostWysłany: Czw Lut 25, 2010 8:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Generalnie rzecz ujmując bardzo śmieszna sprawa. Tyle się mówi o tym jaka to dzisiejsza muzyka jest tragiczna, że gdzie jej tam do tych klasyków lat 70, 80 czy nawet 90. Ale tak sobie patrzę na to jak rozkładają się moje głosy w topach poszczególnych roczników i no śmiech na sali. Teraz średnio mi się widzi uzbieranie 10 (przy bądź co bądź zupełnej mojej ignorancji na klasyków) a gdy przyjdą lata 90 czy lata 00 to pewnie będę miał problem z wybraniem 20. Więc generalnie podsumowując. Mówienie o tym, że dziś nie ma już prawdziwej muzyki... gówno prawda Razz
_________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Atrus



Dołączył: 17 Gru 2008
Posty: 1752

PostWysłany: Czw Lut 25, 2010 8:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Masz rację oczywiście. O tym, że nie ma teraz dobrej muzyki, mówią ludzie, którzy słuchają sobie radia w samochodzie, i wydaje im się, że inaczej niż w Zetce czy Esce się obecnie nie gra. A tak naprawdę genialnej muzyki jest tyle samo, co w latach 70, 80, 90. Może nie ma teraz zespołów tak przełomowych jak np. The Beatles czy Roxy Music, ale chyba nie trzeba od razu robić rewolucji, żeby tworzyć dobrą muzykę?

Ostatnio zmieniony przez Atrus dnia Czw Lut 25, 2010 8:42 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw Lut 25, 2010 8:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ale najlepsza muzyka i tak była w 70ątych Twisted Evil
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
wasdfg7



Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 4279
Skąd: Dębica/Wrocław

PostWysłany: Sob Sie 07, 2010 11:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie jestem przekonany czy ten temat wymaga oddzielnie tworzonego wątku. Najwyżej modertator/administrator takowy utworzy.


Ostatnimi dniami wiele razy był poruszany wątek produkcji. A ja się pytam (bo to było stwierdzenie tak jak oczywistego faktu, a dla mnie oczywiste to nie jest) czym charakteryzuje się album dobrze wyprodukowany. Bo stwierdziliście ( w każdym bądź razie nie jeden użytkownik), że dobra produkcja to kwestia nie gustu a po prostu spełnienie pewnych założeń. Ja się pytam jakie to założenia, co to jest dobra produkcja, a co to jest zła. I przykłady z uzasadnieniem. Nie chcę tu widzieć posta, że Hot Space ma złą produkcję. Ja się pytam czemu. I nie musicie się odnosić akurat do HS. To był przykład pierwszy lepszy albumu który niektórzy z Was potrafią jeździć bezlitośnie za produkcję, a inni potrafią go właśnie bronić w związku z produkcją. Mam nadzieję, że qmacie o co mi biega Wink
_________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Sob Sie 07, 2010 11:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

to nie jest takie proste. pomijajac juz kwestie ze niektorych rzeczy slowami sie nie ujmie i to po prostu slychac, ale to tez zalezy od gatunku muzycznego. inaczej widze dobrze wyprodukowany album popowy, inaczej klasyczny hard rockowy, a inaczej metalowy (i to tez zalezy od gatunku).

generalnie dobra produkcja dla mnie to dynamiczny dzwiek, dobry balans instrumentów, no i takie pomajstrowanie tymi wszystkimi guziczkami, zeby kazdy instrument brzmial dobrze i klarownie osobno, ale jednoczesnie zeby brzmialy tez wszystkie razem dobrze jako calosc. ja chce czuc, ze to czego slucham przenika mi do flakow, ze czuje kazdy dzwiek gdzies w srodku, a nie tak jakbym sluchal radia w samochodzie.

aaale nie mozna przegiąć - klasyczny przyklad - hysteria def leppard. wszystko brzmi tak klarownie i tak selektywnie, ze az sterylnie. nie ma kompletnie poczucia , ze gra tam zespol, tylko jakies maszyny. to niestety efekt nagrywania kazdej nuty osobno i nakladania miliona efektow na wszystko co zostalo nagrane. zatracono naturalnosc.

moze powiem jaka produkcja mi odpowiada. lubie bardzo produkcje 'awake' dream theater bo ma wlasnie te cechy, ktore wymienilem. jest bardzo dynamiczny dzwiek, czuć kazdą nute, slucha sie tego i az sie podskakuje chwilami. a do tego wciaz brzmi to jak zywy organizm grajacy. lubie tez chocby produkcje plyt porcupine tree. swietnie sie spisuje w tego rodzaju muzyce. jesli chodzi o klasycznego rocka, to lubie cieply dzwiek 'firefly' uriah heep czy 'stormbringera' deep purple. bije od nich takie specyficzne cieplo i przytulnosc dzwiekow Wink tego slowami sie nie opisze.

edit: to moze jeszcze wracajac do tego nieszczesnego HS i czemu ma wedlug mnie kiepską produkcje. to sie zresztą odnosi tez w duzej mierze do the game i do the works. przede wszystkim okropnie brzmiąca perkusja i klawisze. bebny z syntezatorow, ktore nie przetrwaly proby czasu, wydają starsznie sztuczny dzwiek, bardzo suchy i pozbawiony jakichkolwiek emocji. a nawet jesli nagrywano juz cos na zywych bebnach, to one i tak brzmia strasznie plasko. nie ma tej soczystosci dzwieku. generalnie to jest dla mnie najwieksza wada produkcyjna tych albumow, obok oczywiscie okropnie plastikowych i sztucznych syntezatorow. sluchajac tego mam wrazenie jakby to bylo nagrywane za pomocą jakiegos programu do midi (co pewnie nie jest dalekie od prawdy...). te plyty po prostu brzmią jakby sluchalo sie ich w kiepskiej jakosci mp3. nie czuje tego dzwieku 'in the face'. on jest jakby za scianą, nie niesie za sobą emocji i energii tylko takie plaskie plumkanie. ciezko to wytlumaczyc Wink
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
wasdfg7



Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 4279
Skąd: Dębica/Wrocław

PostWysłany: Sob Sie 07, 2010 11:24 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czyli tak jak myślałem, jest to podejście dość ... obrazowe. Wszelkie automaty perkusyjne jak mniemam są wielkim wrogiem dobrej produkcji ( w związku z tym HS to źle wyprodukowana płyta?). Żeby nie było. Czekam jeszcze na opinie innych, ale... ale mniej więcej chyba tak to widziałem. Chyba, że jeszcze ktoś zburzy moje ... widzenie na tą kwestię.


Edit.
Doczytałem co dopisałeś o HS i mniej więcej o to mi chodziło. Chyba aż przesłucham jeszcze raz HS aby sobie to jakoś ułożyć. Choć nie wiem czy chcę to robić Laughing

Dzięki Bizon! Wink
_________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Sob Sie 07, 2010 11:29 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

tzn to nie tak ze automat perkusyjny = zla produkcja. po prostu strasznie ciezko nagrac plyte na automacie, ktora brzmialaby tak, jakby gral tam zywy czlowiek wkladajacy w to pasje i energie. a to jest dla mnie jeden z wyznacznikow dobrej produkcji.
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Maciej



Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 1329
Skąd: Kraków

PostWysłany: Sob Sie 07, 2010 11:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To że ma być klarownie,selektywnie i dynamicznie to podstawa
bardzo ważne są też
1)mastering - każdy ma w domu wieże i sobie ustawia różne ustawienia, rożne brzmienia equalizera ,pokrętłem sobie głośnosć reguluje itd ten gosciu co robi mastering to jest "taką wieżą"która "fabrycznie" narzuca brzmienie kawałka, można w ten sposób sporo zmienić w odbiorze kawałka,przykład różne remastery .
2)mix -ustawienie wzajemnych proporcji instrumentów do siebie oraz instrumentów w stosunku do wokalu, generalnie im bardziej bogaty aranżacyjnie kawałek tym trudniej zrobić dobry mix,często to można kompletnie zmienić i zepsuć utwór.

Bizon poruszył jeszcze brzmienie które dla mnie w sumie też jest kwestią produkcji ale tak dośc rzeczą zależną od gustu,gatunku i założeń artystycznych w sumie ,bo zarzut że gdzieś są bębny elektroniczne i jest bez duszy,rozmywa się w oczach fana elektroniki i rzeczonych bębnów, często płyta ma po prostu np: przyjęte rozmyte brzmienie a generalnie produkcja jest dobra vide "Whitesnake 1987"
W rocku bębny elektroniczne to zazwyczaj porażka( a jak są płaskie to już nic ich nie obroni) i obniża ocenę produkcji ale oczywiście nie zawsze

Ja generalnie lubię mięsistą produkcja, taką właśnie "in face" ,żeby wszystko było słychać a brzmieniowo "naturka" żywe brzmienie bez elektroniki.
O produkcji cięzko pisać bo to jakby pisac o kolorach trzeba widzieć kolory ,tak jak słyszeć muzykę ale taki przykład fatalnej,katastrofalnej produkcji
http://tomek1989r.wrzuta.pl/film/24w6WWSSeVn/budka_suflera-lifeline
akurat pisałem o budce wczęsniej więc będzie ,masakryczny mix ,szczególnie ustawienie wokalu do instrumentów ,wszystko "pływa" po prostu

p.s Edit
generalnie produkcja to temat rzeka,myślę że by potrzeba było doświadczonego producenta żeby wszystkie arkana i drobne niuanse wyjasnić
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon Sie 09, 2010 2:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A no co do automatu to rzeczywiście, da się to zrobic nieźle. Prosty przykład - nagrania Genesis z lat '80. Invisible Touch to niemal w całości automat, mnóstwo syntezatorów i klawiszy - ale to brzmi o lata świetlne lepiej, niż Hot Space, przede wszystkim nadal brzmi świeżo. Zresztą jak Bizon zauważył, zależy to też od gatunku, bo z jednej strony bardzo fajne jest selektywne i klarowne brzmienie z delikatną nutą elektroniki np. Ironów na Somehwere in Time czy Siódmym Synie - ale z drugiej strony nie ma to jak porządne, mięsiste brzmienie ostrych gitar podbitych niezwykle ciepłym i mocnym basem jak Meta na Czarnym Albumie. A czasem produkcja wręcz musi byc nieco gorsza, jak np. w black metalu czy doom metalu. Przecież tam połowę klimatu IMO robi właśnie ta na pozór licha produkcja i chocby na pierwszych nagraniach Anathemy jest o wiele więcej "doomu w doomie" niż na Silent Enigmie, która jest świetna - ale już zupełnie inna, bo jednak ile czyściej brzmi. Także myślę, że to jednak może byc kwestia gustu.
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
wasdfg7



Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 4279
Skąd: Dębica/Wrocław

PostWysłany: Pon Sie 09, 2010 7:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Myślałem, że trochę więcej się osób wypowie. Fenderek bez powodu, krs że kiedyś nie raz bronił Hot Space'a, a może nawet i jeszcze ktoś. Ale skoro nie to trudno. Dzięki wielkie wszystkim.
_________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Pon Sie 09, 2010 8:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

wasdfg7 napisał:
Myślałem, że trochę więcej się osób wypowie.

Nie wiedziałem że jest ograniczenie czasowe... Razz
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
wasdfg7



Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 4279
Skąd: Dębica/Wrocław

PostWysłany: Pon Sie 09, 2010 8:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fenderek napisał:
wasdfg7 napisał:
Myślałem, że trochę więcej się osób wypowie.

Nie wiedziałem że jest ograniczenie czasowe... Razz


Zatem czekam niecierpliwie.,
_________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
KrzysiekP



Dołączył: 26 Lut 2006
Posty: 2115
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Pon Sie 09, 2010 8:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fenderek napisał:
wasdfg7 napisał:
Myślałem, że trochę więcej się osób wypowie.

Nie wiedziałem że jest ograniczenie czasowe... Razz


No, ja np. muszę przeczytać temat, przeanalizować problem, wysłuchać kilkanaście albumow o chujowej/zajebistej produkcji, przespać się, potem zjeść śniadanie, wyjść na dwór, zjeść obiad i znowu posłuchać, zmienić zdanie , włączyć komputer, zjeść kolację, odpocząć od problemu i dojść do wniosku, że Maciej i Bizon wszystko z grubsza napisali.
Ale Hot Space to IMO fatalnie wyprodukowany album. Po prostu nie słyszę tam żadnej przestrzeni, a syntezatory brzmią po 28 latach KOSZMARNIE. Zwłaszcza w Action This Day.
W death metalu to jest mój ideał brzmienia: http://www.youtube.com/watch?v=CiMFyiW6760
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
wasdfg7



Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 4279
Skąd: Dębica/Wrocław

PostWysłany: Sro Wrz 01, 2010 10:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

wasdfg7 napisał:
Fenderek napisał:
wasdfg7 napisał:
Myślałem, że trochę więcej się osób wypowie.

Nie wiedziałem że jest ograniczenie czasowe... Razz


Zatem czekam niecierpliwie.,


Ale jak już walniesz posta to się chyba forum nam rozleci. Laughing

Tak tylko usunąłem i napisałem ponownie. Hłe hłe.
Zresztą na najlepsze płyty też czekam, ale tam masz przynajmniej jakieś ograniczenie czasowe Twisted Evil


HELOŁ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Rolling Eyes
_________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Strona 6 z 9

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek