| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
cinas91

Dołączył: 15 Paź 2008 Posty: 329 Skąd: Leszno
|
Wysłany: Nie Maj 31, 2009 6:58 pm Temat postu: |
|
|
Pierwsze wykonanie na żywo: 30 październik 1974
Ostatnie wykonanie: 7 czerwiec 1977
Utwór uwielbiam, doskonały żart muzyczny, no i solo wymiata  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Nie Maj 31, 2009 7:45 pm Temat postu: |
|
|
| Brian May w 1977 roku napisał: |
"The ukulele was incidental to that because it that was Freddie's song. It had this kind of vaudeville atmosphere and I just thought the ukulele would go nicely on it and we worked beside it, so it could be done. And I managed to fiddle a little ukulele solo." |
Udział poszczególnych muzyków w utworze:
Freddie: lead and backing vocals, piano, jangle piano
Brian: guitars, George Formby ukulele-banjo
Roger: drums
John: bass guitar, double bass
Baardzo lubię. Kapitalne harmonie wokalne, utwór utrzymany w znakomitym tempie. Warto też wsłuchać się w bas Johna. Zwolnienie między 1:20 a 1:38 jakby niepasujące, no ale właśnie słowo klucz- jakby Cudo. _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Nie Maj 31, 2009 8:02 pm Temat postu: |
|
|
Słucham rzadko, ale bardzo lubię. Kojarzy mi się z "Seaside Rendez-vous", podobny klimat ma. Taka zabawa muzyką. O mało nie umarłam ze śmiechu jak na jakimś wideo z koncertu zobaczyłam, że Brian gra na ukulele w pewnym momencie Pozytywny kawałek  _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
FOX
Dołączył: 21 Mar 2009 Posty: 148
|
Wysłany: Nie Maj 31, 2009 8:05 pm Temat postu: |
|
|
Pozytywny kawałek - to prawda. Bardzo sympatyczny, jeden z lepszych zespołu Queen. _________________ ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Maj 31, 2009 9:26 pm Temat postu: |
|
|
okreslony w mojo queen classic jako najbardziej niedorzeczny moment na plycie (chociaz raczej w pozytywnym zabarwieniu heh)
jedyna znana wersja tego utworu. nie wyplynely zadne dema ani alternatywne mixy. w the eye uzyto po prostu pierwszych sekund utworu w wersji studyjnej. na koncertach wykonywana wlasciwie instrumentalnie.
jak dla mnie to jest jeden wlasnie z symboli tego, co mnie do queen przyciagnelo. znakomita kompozycja, ktorej po zespole rockowym nikt by sie nie spodziewal, a przypomnijmy, ze nagral ją mlody zespol, ktory nie mial jeszcze na koncie wielkich sukcesow. az czuc klimat klubu z lat 20tych z gangsterami przy stolikach
niestety cycatów nie posiadam. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Pon Cze 01, 2009 12:35 am Temat postu: |
|
|
| FOX napisał: | | Pozytywny kawałek - to prawda. Bardzo sympatyczny, jeden z lepszych zespołu Queen. |
Komenty tego kolesia są na wypasie.
Leroy to dziwny kawałek, bardzo dziwny. Na początku irytuje, później dostrzegasz - cholera to jest dziwne, ale tu jest kilka ciekawych zagrań, a po którymś tam przesłuchaniu uznajesz - o krfa to jest genialne.
A btw Nirvana jest zajebista. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Pon Cze 01, 2009 10:48 am Temat postu: |
|
|
http://queen.musichall.cz/en/facts/sheer-heart-attack.html
| Cytat: | Roger (about Bring Back That Leroy Brown)
"That's incredibly complex in terms of instrumentation and arrangements - there were countles hours labouring over that." |
_________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Blackie_Sexx

Dołączył: 12 Cze 2005 Posty: 402 Skąd: Tychy
|
Wysłany: Pon Cze 01, 2009 3:35 pm Temat postu: |
|
|
Z całym szacunkiem dla eklektyzmu Queen (który jest przecież jednym z powodów, dla których uwielbiam ten zespół) i błyskotliwości instrumentalno - aranżacyjnej muzyków, Bring Back That Leroy Brown to dla mnie o krok za daleko. O ile Seaside Randezvous, czy Lazing On A Sunday Afternoon, numery w podobnej stylistyce, są miłe mym uszom, o tyle ten uważam za niewypał. Po prostu mnie straszliwie irytuje. Tutaj mój palec szuka klawisza SKIP  _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Cze 01, 2009 4:51 pm Temat postu: |
|
|
Ja nie przepadam za samym utworem, ale sam moment solo na ukulele w wersjach koncertowych mnie rozwala...
Btw. Nirvana ssie  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ASD

Dołączył: 02 Wrz 2008 Posty: 34
|
Wysłany: Pon Cze 01, 2009 6:56 pm Temat postu: |
|
|
| Świetne solo Briana, piosenka taka sobie, ale mi się podoba. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
FOX
Dołączył: 21 Mar 2009 Posty: 148
|
Wysłany: Pon Cze 01, 2009 9:17 pm Temat postu: |
|
|
| kwak napisał: | | FOX napisał: | | Pozytywny kawałek - to prawda. Bardzo sympatyczny, jeden z lepszych zespołu Queen. |
Komenty tego kolesia są na wypasie. |
Lepsze to niż wcale,nie? _________________ ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Sro Cze 03, 2009 10:07 pm Temat postu: |
|
|
Cóż-właśnie takie kawałki chyba najlepiej dokumentują geniusz i umiejętności muzyków.
Strasznie lubię Leroya (nie mylić z Liroyem:), jedna z najlepszych rzeczy na SHA.
Czuć gangsterski klimat jak napisał Bizzy- mi na myśl przychodza od razu filmy z braćmi marx i Groucho wykonujący ten kawałek:).
A to banjo-ukelele to już maestria, czyniąca kawałek rzeczywiście bardzo niedorzecznym w pozytywnym tego słowa znaczeniu. _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends
Ostatnio zmieniony przez jagaciarz dnia Sro Cze 03, 2009 10:58 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Cze 03, 2009 10:21 pm Temat postu: |
|
|
I WANT TO BREAK FREE
Co kto ma. Dużo tego powinno być.
Osobiście nie darzę wielką miłością... nie wiem czy to ze względu na sam utwór- czy na to, ze nie można teraz pójść na koncert, żeby tego nie usłyszeć, ze nie może być składanki na której tego nie ma i że nie można otworzyć nawet szafy, żeby nie zaczął z niej ten utwór grać
Nic wielkiego, rzecz muzycznie przeciętna (żeby nie użyć słowa "banał"), wokalnie trochę lepiej... ale hymn z tego jak dla mnie osobiście żaden... żeby zrobić z tego hymn walki z oprawcą trzeba bardzo słabo znać angielski i skupić się tylko na słowach tytułu- i zdecydowanie zignorować dwie pozostałe zwrotki
Aha- solo na klawiszach... na koncertach słychać, że był to zły pomysł... Kiedy Brian to w 2005 czy 2008 grał kaczuszką- nawet miło się robiło. To syntezatorowe bąkanie mnie osobiście strasznie wkurza... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Sro Cze 03, 2009 10:41 pm Temat postu: |
|
|
Jako ciekawostkę: pomysł parodii serialu "Coronation Street" wyszedł od dziewczyny Rogera - Dominique.
Co do samej piosenki to juz mi się znudziła. Jeden z hitów radiowych, gdy mowa o Queen _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Sro Cze 03, 2009 10:48 pm Temat postu: |
|
|
Song rewela w singlowej wersji! Ta z płyty jest za krótka. Fakt live jeszcze lepszy... a klipem pojechali po całości. Szkoda, ze od tego momentu prze*** sobie w USA. Moment od solo na klawiszach towarzyszy mi od wielu lat jako budzik w komórce  _________________
   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Sro Cze 03, 2009 10:56 pm Temat postu: |
|
|
Singlowa wersja to miazga i niesamowicie radosna "brzmieniowo" rzecz. Wersja albumowa mocno przycięta dużo traci.
Uwielbiam wstęp, część "baletową" i niesamowicie radosne wejście gitary przed It strange, but it's true.
No i rewelacyjnie zaśpiewane.
Świetnie wypadało na koncertach mimo discopolowego wejścia klawiszy na początku.
Jak dla mnie-ZASŁUŻENIE wielki przebój. _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sro Cze 03, 2009 11:03 pm Temat postu: |
|
|
| bardzo dobry radiowy utwór. produkcja pozostawia wiele do życzenia, niemniej nie razi ze względu na lekką wymowę utworu. klip lubię, a to że Amerykanie go nie polubili delikatnie mówiąc trąbkę mnie obchodzi. na żywo kawałek brzmiał rewelacyjnie. podsumowując, lekki i zabawny utwór - jeden z jaśniejszych punktów na works. no i tyle. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Blackie_Sexx

Dołączył: 12 Cze 2005 Posty: 402 Skąd: Tychy
|
Wysłany: Sro Cze 03, 2009 11:06 pm Temat postu: |
|
|
A ja uważam, że jest to utwór przeciętny, banalny, absolutnie nie na miarę takiego zespołu i takich muzyków. Radio, telewizja, składanki... rzecz, którą jesteśmy wręcz katowani. Zbyt mało rockowe jak na rock, a zbyt banalne jak na 80's pop, który najczęściej był przecież doskonały (w odróżnieniu od dzisiejszego). _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Sro Cze 03, 2009 11:22 pm Temat postu: |
|
|
Chyba jeden z najbardziej rozpoznawalnych kawałków Queen - wszyscy go kojarzą, jak nie samą piosenkę to przynajmniej teledysk Ja chyba jednak wolę wersję studyjną (albumową, edit radiowy taki wykastrowany mi się wydaje) od koncertówki, która, mam wrażenie, wokalnie często okazywała się trochę zbyt wielkim wyzwaniem dla Freddiego. Obecnie rzadko słucham (jak i całego Queen) - ale jeśli już, to tę wersję z GVH2: to jedna z tych piosenek której transfer do formatu DTS mocno się przysłużył (uwielbiam moment gdy po syntezatorowym wstępie wchodzi gitarka Maya i słychać ją po kolei we wszystkich głośnikach ). _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
SHLM11

Dołączył: 10 Kwi 2009 Posty: 85 Skąd: CHEBZIE
|
Wysłany: Sro Cze 03, 2009 11:37 pm Temat postu: |
|
|
Mimo że to jedna z tych piosenek, które wolałbym, by nigdy się nie ukazały mam dwa pytania:
1. Skrupulatnie szukałem nagrania z incydentu z Rio, kiedy to Freddie oberwał dyktą. Nic nie znalazłem. Może ktoś z Was to znalazł?
2. Może banał ale ... czy była to pierwsza przerwa w "wąsatym" życiu Freddiego? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 1706 Skąd: Police
|
Wysłany: Czw Cze 04, 2009 12:04 am Temat postu: |
|
|
| Blackie_Sexx napisał: | A ja uważam, że jest to utwór przeciętny
| Ja natomiast uważam, że temu utworowi wszystko można zarzucić, wszystko oprócz przeciętności. Zgadzam się że tekst jest banalny, muzyka prosta a sam utwór jak na Queen może rozczarować, ale przeciętny wg mnie na pewno nie jest. Słusznie że stał się przebojem, to klasyczny popowy przebój. Osobiście mam bardzo obojętny stosunek do tego utworu, ni ziębi ni grzeje, na pewno nie jest w moim Queenowym TOP30. Wersja na żywo znacznie lepsza. _________________ The Story of Freddie Mercury - http://www.youtube.com/watch?v=rHY25zkQV0o |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Czw Cze 04, 2009 12:46 am Temat postu: |
|
|
Komercha do potęgi, ma to jednak swój urok, choć tak bardzo naiwny Trochę chujnia, że syntezatorowe solo, "żywa" gitara brzmiałaby znacznie lepiej. Wokalnie Fredek daje nawet niezły popis, choć wyśpiewuje banalny tekst jak już wspomnieliście Osobiście lubię ten utwór, mam spory sentyment- wziął się z tego, że w drugiej klasie liceum IWTBF pozwoiło nam wygrać Mini Playback Show- przebrani za baby z miotłami razem z kumplami oczarowaliśmy jury i publikę
Wersje koncertowe lepsze, ale mnie nie porywają. Brak tej piosence potencjału, takiego jaki na żywo miała chociażby Stała Pała.
Udział poszczególnych muzyków w utworze:
Freddie- lead and backing vocals, synthesizer
Brian- electric guitar
John- bass guitar, acoustic rhythm guitar, drum machine (?), synthesizer
Roger- drums(?)
Fred Mandel- synthesizer solo _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"

Ostatnio zmieniony przez RockFan90 dnia Czw Cze 04, 2009 12:50 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
innuendo91

Dołączył: 30 Gru 2008 Posty: 228 Skąd: Gdańsk/Sopot/Gdynia
|
Wysłany: Czw Cze 04, 2009 12:49 am Temat postu: |
|
|
| SHLM11 napisał: |
2. Może banał ale ... czy była to pierwsza przerwa w "wąsatym" życiu Freddiego? |
Chyba masz rację.
ale sam też nie jestem pewien, może nas bardziej doświadczeni forumowicze oświecą  _________________ "My soul is painted like the wings of butterflies
Fairytales of yesterday will grow but never die
I can fly - my friends" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
innuendo0

Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 1519 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Czw Cze 04, 2009 8:13 am Temat postu: |
|
|
ja lubie ten kawałek mimo iż jest jedną z najczęściej puszczanych piosenek Queen w polskich rozgłośniach radiowych a teledysk zawsze poprawia mi humor  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Czw Cze 04, 2009 10:19 am Temat postu: |
|
|
SHLM11 http://www.youtube.com/watch?v=IuCDqwUOr6U Jak widzisz, nic takiego nie miało miejsca.
| Cytat: | Brian (about 'I Want To Break Free')
"When we did the 'I Want To Break Free' video in drag, everyone in England thought it was very funny, but America hated it and looked on it as a gross insult." |
_________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Czw Cze 04, 2009 12:57 pm Temat postu: |
|
|
Jeszcze z teledyskowych ciekawostek - Freddie ogolił sobie nogi do teledysku (Roger ponoć też, jak kiedyś czytałam). Roger powiedział w jednym wywiadzie, że Freddie nie ogolił wąsów, bo uznali, że tak będzie zabawniej. I osobieście przyznaję im rację  _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Michalzbiku

Dołączył: 21 Kwi 2009 Posty: 49 Skąd: Warszawa - Bielany
|
Wysłany: Czw Cze 04, 2009 1:11 pm Temat postu: |
|
|
Dawniej lubiłem bardzo tą nute, ale teraz mniej troche mi spowszedniała.
Teledysk nawet śmiechowy  _________________ Albo mi się wydaję albo ja miałem pierwszy avatar forum 2010 xD |
|
| Powrót do góry |
|
 |
innuendo0

Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 1519 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Czw Cze 04, 2009 2:04 pm Temat postu: |
|
|
| irminella napisał: | Jeszcze z teledyskowych ciekawostek - Freddie ogolił sobie nogi do teledysku (Roger ponoć też, jak kiedyś czytałam). Roger powiedział w jednym wywiadzie, że Freddie nie ogolił wąsów, bo uznali, że tak będzie zabawniej. I osobieście przyznaję im rację  |
a ja czytałam że Roger zgodził się tylko część nóg ogolić |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Czw Cze 04, 2009 2:21 pm Temat postu: |
|
|
Co do Rogera to nie jestem pewna, już dawno o tym czytałam  _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|