| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Zbyszek

Dołączył: 25 Kwi 2004 Posty: 158 Skąd: Żuromin
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Czw Sty 29, 2009 9:56 am Temat postu: |
|
|
You And I zostało wydane jako B-side do singli TYMD (w 1977) i do Long Away (USA w 1976).
I dlaczego zespół nie grał tego na koncertach zamiast tego nieszczęsnego YMBF?! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
YOU'RE BEST FRIEND

Dołączył: 03 Cze 2008 Posty: 158 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Czw Sty 29, 2009 9:59 am Temat postu: |
|
|
You And I to bardzo pozytywna piosenka, nie narzuca się ani zbyt "ciężkim" tekstem, ani zbyt ambitną melodią- coś do posłuchania- po prostu. (To właśnie tą piosenkę przemyciłam na CD z piosenkami weselnymi dla wujka- świetnie się do niej tańczyło ) _________________ Prawdziwy talent zawsze wypłynie, mój drogi... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Zbyszek

Dołączył: 25 Kwi 2004 Posty: 158 Skąd: Żuromin
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Czw Sty 29, 2009 1:27 pm Temat postu: |
|
|
Ot, piosenka jak piosenka Gdyby Deacon był głównym kompozytorem Queen i gdyby tego typu nagrania królowały na ich płytach, to podejrzewam, że nie zyskaliby takiej sławy jaka stała się ich udziałem Co nie zmienia faktu, że to bardzo przyjemny wypełniacz ADATR, tylko i aż. _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Sty 29, 2009 2:01 pm Temat postu: |
|
|
Lubię, ale nic ponad to.
Piosenka typowo Johnowa. NIeco zajeżdża mi tutaj YMBF ale nie jest to jakaś wielka kopia więc nie przeszkadza.
Ot taki porządny zapychacz. Traktuję mniej więcej jak Long Away (nie rozumiem czemu z kolei ta piosenka ma tylu wrogów na forum)
Za najlepszą piosenkę Johna i tak uważam Spread. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Czw Sty 29, 2009 2:28 pm Temat postu: |
|
|
genialny, i jakże bardzo niedoceniany utwór. świetna rytmika, rewelacyjne brzmienie sekcji. kawałek lekki, ale z przytupem. boski fragment w środku - ogólnie czuć klimat popu połowy lat 70-tych - typowy numer do radia. dziwi mnie, że nie trafił na stronę A małej płytki, moim zdaniem idealny kawałek na singiel.
ps. idealna rzecz podczas jazdy samochodem. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Czw Sty 29, 2009 10:26 pm Temat postu: |
|
|
Zespół Scorpions, znany z coverowania chociażby Love Of My Life, nagrał piosenkę You And I, na albumie Pure Instinct. Niestety, nie ma ona nic wspólnego z utworem Queen  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Sty 29, 2009 10:31 pm Temat postu: |
|
|
i cale szczescie, bo ze wzgledow osobistych jest to najbardziej znienawidzony przeze mnie kawalek w historii muzyki  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Czw Sty 29, 2009 11:57 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | i cale szczescie, bo ze wzgledow osobistych jest to najbardziej znienawidzony przeze mnie kawalek w historii muzyki  |
Rozumiem, że chodzi o You And I Scorpions ? :> _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Sty 30, 2009 12:01 am Temat postu: |
|
|
You and I Scorpionsów jest fajne... Słodziutkie do bólu, ale pamiętam je z dzieciństwa (co u mnie bardzo nobilituje piosenki, np. FWBF ) i ma śliczny tekst  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Sty 30, 2009 12:04 am Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | | Bizon napisał: | i cale szczescie, bo ze wzgledow osobistych jest to najbardziej znienawidzony przeze mnie kawalek w historii muzyki  |
Rozumiem, że chodzi o You And I Scorpions ? :> |
taa _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pią Sty 30, 2009 1:20 am Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | | BeBe napisał: | | Bizon napisał: | i cale szczescie, bo ze wzgledow osobistych jest to najbardziej znienawidzony przeze mnie kawalek w historii muzyki  |
Rozumiem, że chodzi o You And I Scorpions ? :> |
taa |
Mam to samo z Ostatnim Widzeniem Dżemu  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ASD

Dołączył: 02 Wrz 2008 Posty: 34
|
Wysłany: Pią Sty 30, 2009 9:37 pm Temat postu: |
|
|
| Bardzo fajna piosenka, jednak specjalnie jej nie wyróżniam. W mojej 6 stopniowej skali dałbym jej ocenę 3. Zawsze kojarzyła mi się z późniejszym Rain Must Fall, nie wiem czemu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Sob Sty 31, 2009 4:10 pm Temat postu: |
|
|
| Nie jest to wybitna kompozycja, ale też nie przeszkadza. Miło się słucha, ale nie zapada w pamięć. Fajne chórki i solo. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Sob Sty 31, 2009 6:04 pm Temat postu: |
|
|
Czasami się zastanawiam jak człowiek, który stworzył You Are My Best Friend, Misfire, You and I jest autorem takiej "bad-boy song" jak Another One Bites The Dust. Szkoda, że te jego czarne zapędy nie obudziły się wcześniej. I nie mówię tu o np Hot Space '77... trochę więcej bluesa, RnB?
Samo You And I ładne, miłe, lekkostrawne... jest moment uderzeniowy, ale nie nazwałbym tego "erupcją" . Utwór z tych, które mogę sobie czasami posłuchać. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Sty 31, 2009 6:56 pm Temat postu: |
|
|
A ja będę utworu bronił- według mnie jest "hajlajtem" na Dniu na yścigach i prawdziwą "zgubioną perełką" w katalogu Queen. Niesamowity według mnie jest balans na tym utworze między pianinem, gitarami, wokalem... To jest kwintesencja stylu Queen- melodyjne bardzo, wydawałoby się, ze lekkie i zwiewne- ale też z odpowiednią dawką rockowej energii. Jeżeli kiedykolwiek Queen grało pop-rock BEZ wkraczania w obszary banału- to właśnie tutaj...!
To nie jest dzieło, to nie jest wybitna rzecz, ale... rany, jakże ja bym chciał, zeby oni tak "nijakie" utwory nagrywali w kilka lat później... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Sty 31, 2009 7:09 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | według mnie jest "hajlajtem" na Dniu na yścigach i prawdziwą "zgubioną perełką" w katalogu Queen.
|
Aż takim uwielbieniem nie darzę, ale ostatnio sobie przypomniałem sobie ten utworek i faktycznie miła rzecz.
Kilka postó wyżej napisałem, że stawiam go na tej półce co Long Away. No dobra trochę skoczył w górę.
Ale i tak dla mnie na tej płycie znajduje się sporo lepszych nagrań.
Ps. Świetne są te chórki "tuturuturuturu"  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kociarz
Dołączył: 01 Wrz 2008 Posty: 177
|
Wysłany: Sob Sty 31, 2009 7:27 pm Temat postu: |
|
|
| bardzo lubię, tak jak większość dzieł Deacona, trochę mi sie kojarzy z Misfire , ta zagrywka... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Sty 31, 2009 9:20 pm Temat postu: |
|
|
FRIENDS WILL BE FRIENDS
No cóż, tak zdecydował los...
Podobno większość kompozycji należy do Johna, przynajmniej od muzycznej strony. Freddie miał jednak do niej wnieść tak dużo (Brian w jakimś wywiadzie albo w soapboksie wspoinał, że tekst) iż John zdecydował iż podpisany zostanie jako wspólna ich kolaboracja. Wszelkie cytaty mile widziane.
Wydany na singlu, doszedł tylko do 14 miejsca w UK- czyli niezbyt
wielki sukces. W Irlandii niby dotarł do 4 miejsca, ale... to nigdy nie był wielki rynek... W Stanach nawet jako singiel nie wydane... w Japonii zresztą też nie.
Teledysk- dość prosty, zespół na scenie, przed publicznością złożoną z członków Fan Klubu. Na potrzeby teledysku nagrano trochę inną wersję, w której tłum śpoiewa część refrenu. Osobiście- uważam, ze jest to najgorsza wersja tego już okropnego utworu i- kto wie- może i w oggóle najgorsza rzecz podpisana jako QUEEN w całej ich karierze...
Na 12 calowym singlu znajduje się wydłużona wersja tego utworu, zaś na europejskiej wersji CD wyedytowana 12-calowa wersja. różnic wielkich nie ma, ale musiałby mi ktoś bardzo dużo zapłącić, żebym teraz siedział i tego słuchał i porównywał obie wersje. Może ktoś inny zdobędzie się na odwagę
Oosbiście absolutnie nie trawię tego utworu. Bardzo ubogi kuzyn WE ARE THE CHAMPIONS, napuszone do bólu, banalne. Jak napisałem w Przewodniku:
| Fenderek w Przewodniku napisał: | | Friends Will Be Friends to na siłę nagrany następca We Are The Champions. Pełen patosu hymn traktujący o urokach posiadania przyjaciół. Tyle że wielki przebój z roku 1977 miał jakiś naiwny urok; czuć było, iż w tej bombastyczności jest jakieś poczucie humoru i że sam zespół do końca nie traktuje się zbyt poważnie. W roku 1986 nowa piosenka jest już tylko naiwna, niezwykle banalna i pełna pozbawionego dystansu do siebie samej patosu. Gitara jest ładna. Perkusja jest ładna. Bas jest ładny. Wokal jest ładny. Wszystko jest ładne. Aż ma się ochotę wyrzucić odtwarzacz przez okno. Nie w pięknie jest problem - ale w środkach jakimi się je osiąga. A tutaj po raz kolejny piosenka jest skierowana do jak najmniej od muzyki wymagającego słuchacza. |
I dziś podpisuję się pod tym, wręcz z jeszcze większą pewnością niż wtedy. Najgorszy utwór Queen? Nawet jeśli nie- to w pierwszej piątce znajduje się na pewno. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Sob Sty 31, 2009 9:45 pm Temat postu: |
|
|
Od strony muzycznej nie jest to- przynajmniej według mnie- aż taka wielka tragedia, na AKOM można wyłowić gorsze kompozycje. Jednak i ja za tym utworem nie przepadam. Tekst jest bardzo banalny," przyjaciele będą przyjaciółmi...na zawsze"...- żal ściska, że ktoś kto potrafił nagrywać nie uciekając sie do banału teraz robi to w całej rozciągłości. No ale trzeba było czymś zapełnić miejsce na płycie. Ta piosenka nadaje się do tego idealnie. Przesłodzone do maksimum.
Jako ciekawostkę można dodać, że FWBF zostało wykorzystane swego czasu w reklamie piwa Lech. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Sty 31, 2009 10:15 pm Temat postu: |
|
|
| RockFan90 napisał: | | Od strony muzycznej nie jest to- przynajmniej według mnie- aż taka wielka tragedia, na AKOM można wyłowić gorsze kompozycje. |
Owszem muzycznie są tam 2 gorsze kompozycja, ale muzyka do tej piosenki IMHO też jest tragiczna. Świetnie pasuje do tekstu. Banalna i napuszona.
Top 10 najgorszych rzeczy popelnionzch przez Queen na pewno.
Cóż z ciekawostek można powiedzieć że Seven seas of Rhye było stroną B singla. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiek M.

Dołączył: 02 Maj 2006 Posty: 170 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Sty 31, 2009 10:20 pm Temat postu: |
|
|
Ta piosenka nie jest wielką tragedią, moim zdaniem bywały gorsze. Jeśli się nie wsłuchiwać w tekst da się tego słuchać, ale to prawda, że nie da się tego słuchać zbyt często a tym bardziej z własnej woli...
Ja bardzo bardzo lubię tę progresję przed solo. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Sty 31, 2009 10:27 pm Temat postu: |
|
|
| Misiek M. napisał: |
Ja bardzo bardzo lubię tę progresję przed solo. |
 _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiek M.

Dołączył: 02 Maj 2006 Posty: 170 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Sty 31, 2009 10:32 pm Temat postu: |
|
|
| Co? Szukałem odpowiedniego słowa i nie znalazłem. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cinas91

Dołączył: 15 Paź 2008 Posty: 329 Skąd: Leszno
|
Wysłany: Sob Sty 31, 2009 10:41 pm Temat postu: |
|
|
| Mnie, aż tak nie razi ten utwór, co prawda jest przesłodzony, tekst jest bardzo zły, no i udaje brata WATC, ale mimo to, raz na kilka miesięcy zapuszczam sobie. Być może, gdyby Queen nie nagrał kilku gorszych utworów, miałbym inne zdanie o FWBF, jednak są utwory Queen które przesłuchałem 2-3 razy i nie mam zamiaru do nich w ogóle wracać. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lentoo

Dołączył: 21 Gru 2008 Posty: 114 Skąd: Bristol.. Brytania..
|
Wysłany: Sob Sty 31, 2009 10:59 pm Temat postu: |
|
|
O ile sie nie myle to FWBF to najbardziej znienawidzony przez użytkowników forum utwór Queen. Oprócz We believe oczywiście . A co myślicie o riffie?.. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pix

Dołączył: 09 Lip 2006 Posty: 54 Skąd: BYDGOSZCZ
|
Wysłany: Sob Sty 31, 2009 11:22 pm Temat postu: |
|
|
| podczas sesii do A KIND OF MAGIC , powstał podobno utworek( lub samo demo ) - FRIENDS IN PAIN ,też ponoć autorstwa johna- może jest to jakaś wczesna wersja FRIENDS WILL BE FRIENDS |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Sty 31, 2009 11:22 pm Temat postu: |
|
|
To nie jest riff!!!
Riff to coś co sprawia, ze robisz tak:
Solo, zagrywka, nie wiem. Ale to nie ma prawa być nazwane tym zacnym imieniem
Banał. Od pierwszej sekundy banał podniesiony do granić możliwości. Ja lubię patos w muzyce. Ale melodia musi w jakiś sposób uzasadniać ten patos. Jeżeli jest wybitna- można dodać patos i znieść to wszystko jeszcze wyżej, w coś wielkiego. Nie ma nic gorszego (dla mnie!) niż dodawanie patosu do czegoś banalnego i udawanie, ze to coś ważniejszego niż w rzeczywistości...
| pix napisał: | | podczas sesii do A KIND OF MAGIC , powstał podobno utworek( lub samo demo ) - FRIENDS IN PAIN ,też ponoć autorstwa johna- może jest to jakaś wczesna wersja FRIENDS WILL BE FRIENDS |
Faktycznie, padł ten tytuł- i najbardziej prawdopodobną teorią jest to, że jest to demo FRIENDS... Nie wiadomo tego na pewno- ale wydaje się być najbardziej logiczna... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|