| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Pon Kwi 20, 2009 7:02 pm Temat postu: |
|
|
| cinas91 napisał: | | shamar napisał: |
No przeciez eye of the Tiger o wiele bardziej pasuje...  |
A co to ma do mojej wypowiedzi? |
| cinas91 napisał: |
Początkowo Sly rzeczywiście chciał wykorzystać ten utwór, ale później zmienił zdanie (nie wiem tylko dlaczego) i zlecił nagranie piosenki do filmu zespołowi Survivor. |
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
cinas91

Dołączył: 15 Paź 2008 Posty: 329 Skąd: Leszno
|
Wysłany: Pon Kwi 20, 2009 7:24 pm Temat postu: |
|
|
shamar skąd Sly mógł wiedzieć, że EOTT jest lepsze skoro go wtedy nie było? Czytanie ze zrozumieniem się kłania.
Znalazłem jeszcze coś takiego:
| Cytat: |
"Originally, Sylvester Stallone wanted the rights to use this as the official theme for Rocky III, but Freddy Mercury refused to grant him permission. You read correctly. Freddy Mercury opposed Sylvester Stallone while Sly was currently filming a movie about what happens to people that oppose him (hint: they are beaten savagely until they are no more than 200-pound sacks of meat pudding and regret.)"
|
I o ile dobrze pamiętam w biografii Sly'a tez pisało coś o tym utworze, jednak nie pamiętam już dokładnie, będę musiał poszukać czy tam rzeczywiście coś takiego jest napisane.
Ostatnio zmieniony przez cinas91 dnia Pon Kwi 20, 2009 8:08 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Kwi 20, 2009 7:54 pm Temat postu: |
|
|
pewnie nie pisze, ale moze jest napisane. kto wie...
a co do utworu. niewatpliwie wtedy bylo to najdrastyczniejsze odejscie od tego, co queen gral do tamtej pory. no i przed(nie)smak hot space...
14. miejsce na wspominanej przeze mnie wiele razy lisciue najlepszych utworow queen wedlug glosowan podsumowanych w queen mojo classic.
komentarz:
| Cytat: |
Niespodziewanie oszczedny i prosty jak na queen w tamtym okresie, został stworzony wokół motywu perkusji i bassu, napisanego przez johna deacona i pozyczonego od chic. zbliżający się niebezpiecznie zbyt blisko disco, jak na gust wielu kochających rocka fanów queen, utwór ten dał zespołowi numer 1 w usa i odkryl ich muzyke dla mlodej generacji fanów pop w kolejnej dekadzie [tłum. wlasne] |
wydane z don't try suicide lub dragon attack jako b-sidem w zaleznosci od wersji. wyszedl takze nasz tonpressowski singiel z DA na drugiej stronie.
data wydania 12 sierpnia 1980 w usa i 22 sierpnia 1980 w uk.
4 pazdziernika utwor osiaga 1. miejsce w usa, 25 listopada osiaga tam platyne.
30 stycznia 1981 AOBTD zostaje wybrany najlepszym singlem w kategorii pop/rock na american music awards w hollywood.
wersji roznych i remixow cale mnostwo, o tym juz pisali inni. xzapomnieli tylko wspomniec o moim zajebistym "bizon chat" remixie
dosyc rzadka sytuacja, kiedy czwarty singiel z plyty odnosi tak duzy sukces. z the game tylko crazy osiagnela podobne (nawet nieco lepsze) wyniki.
| bernard edwards z chic w zwiazku z AOBTD i powiazaniem z jego zespolem powiedzial, ale bedzie , ze napisal wiec napisał: |
ten kawałek wyszedł stąd, że basista queen spędził troche czasu z nami w naszym studio |
nagrane w musicland studios w monachium. john gral na wiekszosci instrumentow, z niewielkimi dodatkami rogera i briana tu i tam. no synths. teledysk nagrany w dallas.
za numer ten byli nominowani do grammy w kategorii: "najlepsze rockowe wykonanie przez duet lub grupę muzyczną z wokalem". przegrali z bobem segerem i jego 'against the wind'. byla to jedyna nominacja zespolu do grammy (nagrode te zdobyl ich utwor, SCC, ale w wykonaniu metalliki) _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Ostatnio zmieniony przez Bizon dnia Pon Kwi 20, 2009 9:22 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cinas91

Dołączył: 15 Paź 2008 Posty: 329 Skąd: Leszno
|
Wysłany: Pon Kwi 20, 2009 8:07 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | pewnie nie pisze, ale moze jest napisane. kto wie...
|
No tak... Tak to jest gdy się pisze posta w pośpiechu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pon Kwi 20, 2009 8:12 pm Temat postu: |
|
|
No i jeśli mnie pamięć nie myli, to Bites The Dust jest ulubioną piosenką Roberta Korzeniowskiego. W jakimś tam programie mówił, że lubi ćwiczyć gdy leci ta piosenka.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pon Kwi 20, 2009 8:14 pm Temat postu: |
|
|
bizon... hm... crazy osiągnęło lepszy wynik??? hm... z tego co wiem, obok bohemian to właśnie dust jest najlepiej sprzedanym singlem queen w całej historii...
ps. a ulubioną płytą korzeniowskiego jest hot space:) a mówił to w trójce u orzecha:) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Kwi 20, 2009 8:28 pm Temat postu: |
|
|
mowie o pozycjach na listach przebojow w uk i usa 1. i 2. miejsce bites the dust mialo 1. i 7.  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Pon Kwi 20, 2009 8:38 pm Temat postu: |
|
|
| cinas91 napisał: | shamar skąd Sly mógł wiedzieć, że EOTT jest lepsze skoro go wtedy nie było? Czytanie ze zrozumieniem się kłania.
|
No tak nie dojrzalem tego  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cinas91

Dołączył: 15 Paź 2008 Posty: 329 Skąd: Leszno
|
Wysłany: Pon Kwi 20, 2009 8:48 pm Temat postu: |
|
|
| shamar napisał: |
No tak nie dojrzalem tego  |
Spoko  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
FOX
Dołączył: 21 Mar 2009 Posty: 148
|
Wysłany: Pon Kwi 20, 2009 11:10 pm Temat postu: |
|
|
| Maleństwo napisał: | | No nie wiem, mnie się wembleyowskie czy nawet nepstadionowe wykonanie mniej podoba od tych początkowych - mam wrażenie, że w latach 80-82 grali to bardziej drapieżnie, a w połowie lat '80 piosenka zaczęła nabierać zbyt popowego brzmienia. |
Mnie się najbardziej podoba ANOTHER w Live in Japan 1985
A nie znoszę na Wembley '86  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Wto Kwi 21, 2009 9:57 am Temat postu: |
|
|
Wersja z trasy Magic wydaje się być bardziej zabawowa, wcześniejsze są bardziej drapieżne, bliżej im do wersji z Paulem (jak dla mnie). Zgadzam się z Maleństwem - lata 80-82 to najlepsze wykonania tego utworu. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Wto Kwi 21, 2009 10:15 am Temat postu: |
|
|
A mi niektóre wersje z tego okresu nie podchodzą, jak np. z Montrealu czy Milton. Wybrałbym coś pomiędzy tymi latami a trasą Magic. Bo o trasie Works nie ma co wspominać....  _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Wto Kwi 21, 2009 2:05 pm Temat postu: |
|
|
| Mariusz napisał: | A mi niektóre wersje z tego okresu nie podchodzą, jak np. z Montrealu czy Milton. Wybrałbym coś pomiędzy tymi latami a trasą Magic. Bo o trasie Works nie ma co wspominać....  | ]
Trasa Works podobnie jak trasy z lat 81-84 nie robią na MNIE wrażenia. Za Magic Tour też nie przepadam ale piosenki pop-rockowe nabierają tam energii zmywając siebie ten pop
piosenki z lat 80.- Magic Tour
piosenki z lat 70- A Night at the opera tour
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
flamelukasz

Dołączył: 30 Gru 2008 Posty: 20 Skąd: Sandomierz
|
Wysłany: Wto Kwi 21, 2009 7:22 pm Temat postu: |
|
|
Fajna jest wersja z montrealu. _________________ Jesteś jak filar, który mnie podpiera
Belka, która mnie wspiera
Dziwka, która nigdy nie bierze połowy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Kwi 22, 2009 10:52 pm Temat postu: |
|
|
SOME DAY, ONE DAY
Autor- May. Śpiewa May. Przyjemna, akustyczn aballada, nigdy nie zagrana na żywo, nigdy nie wydana na singlu. Nie znam żadnej alternatywnej wersji... Osobiście bardzo lubię ten utwór i obok SAIL AWAY to chyba mój ulubiony utwór z Brianem na wokalu...
Cóż więcej...? Może ktoś coś wymyśli, bo... ja przyznam mam pustkę
Opinie (chyba głównie tym razem...), jak ktoś ma jakieś fakty czy cytaty to bardzo proszę...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sro Kwi 22, 2009 11:21 pm Temat postu: |
|
|
| bardzo przyjemny utwór... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Sro Kwi 22, 2009 11:50 pm Temat postu: |
|
|
Utwór akustyczny, ale gdzieś tam w tle pobrzmiewa RS Utwór niczym nie rażący, rzeczywiście przyjemny- i wokal Briana też niezły.
Ciekawostek nie znam praktycznie żadnych, udało mi się wynaleźć cover (Soraya- Tributo A Queen):
http://www.youtube.com/watch?v=oHRrXF-Z8lU |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
pablov1982

Dołączył: 19 Gru 2008 Posty: 132 Skąd: wawa
|
Wysłany: Pią Kwi 24, 2009 8:43 am Temat postu: |
|
|
To na pewno fajny i przyjemny motyw utrzymany w dość lekkim klimacie, mały stopień skomplikowania utworu, to dobrze, mając na uwadze większość rozbudowanego materiału zawartego na "dwójce". Choć nie zagrany na koncertach to chyba jednak nie szkoda że go nie było w repertuarze. Raczej zbyt mało porywający publikę przy tym co Q miało do zaoferowania podczas występów.
Osobiście go bardzo lubię i nie wyobrażam sobie "dwójeczki" bez "somdeja" oraz "loosera" _________________ "Oh oh people of the earth
Listen to the warning
The Seer he said
Beware the storm that gathers here
Listen to the wise man" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pią Kwi 24, 2009 10:15 am Temat postu: |
|
|
Lubię SD1D, ma taki świetny kilmat i genialnie wpasuje się do spokojnej Białej Strony. No i oczywiście Brian na wokalu. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pablov1982

Dołączył: 19 Gru 2008 Posty: 132 Skąd: wawa
|
Wysłany: Pią Kwi 24, 2009 1:49 pm Temat postu: |
|
|
Zastanawiałem się jakby zabrzmiał z wokalem Fredka, ale niestety straciłby wiele, facet ma jednak głos jak armata i niezbyt by pasował do tego utworu, Brian zrobił utworek raczej pod swój głosik
Podejrzewam, że siedział sobie w domku wieczorkiem, pośpiewywał i brzdąkał coś na akustyku co w efekcie wyszło "SDOD"  _________________ "Oh oh people of the earth
Listen to the warning
The Seer he said
Beware the storm that gathers here
Listen to the wise man" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Pią Kwi 24, 2009 4:01 pm Temat postu: |
|
|
| Najsłabsza w mojej opini pozycja na legendarnym QII, ale niezła piosenka choć właściwie gdyby jej nie było to nie zauważył bym tego braku. Rzadko słucham. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Pią Kwi 24, 2009 6:54 pm Temat postu: |
|
|
Mnie paradoksalnie zawsze ruszał ten kawałek. Po prostu ma taki dość subtelny nieco senny klimat. Świetny na zmierzch/zasypianie/przemyślenia. Wokal Briana nie mierzi, a nawet całkiem pasuje, choć usłyszeć tutaj Freddiego, hmmm...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Kwi 24, 2009 7:15 pm Temat postu: |
|
|
niestety, to jeden z tych kawalkow, o ktorych nie ma wlasciwie nic ciekawego do napisania pod wzgledem faktów czy cytatow. zadnych wersji alternatywnych, nigdy nie wydany poza plytą, nie grany na koncertach. taki sredniak albumowy, zapchajdziura, którą jednak bardzo lubie. zdecydowanie jeden z 2-3 moich ulubionych kawalkow spiewanych w queen przez briana. wczesny przyklad brianowych ciagot do wielokrotnych gitarowych nakladek no i pierwszy kawalek wydany podszyldem Q, w ktorym spiewal brian. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Kwi 25, 2009 9:37 pm Temat postu: |
|
|
INNUENDO
Skoro wypadło na takie monstrum- to cały tydzień na dyskusje
Pierwsze miejsce w UK- tylko trzy utwory Queen tego doświadczyły (Bo Rhap i Under Pressure to dwa pozostałe). W ramach ciekawostek- w Irlandii, Włoszech i Holandii miejsce 4, w Niemczech 5, w Stanach (lista MAINSTREAM ROCK) 17, w Australii 28 (wiki podaje 27...), w Austrii 12, w Szwajcarii 3...
Utwór napisany wspólnie, ale wiadomo, ze większość tekstu ma być napisane przez Rogera (i ten facet potem pisze SINT!?)- choć podobno to Fred wszystko zaczął, że muzycznie wiele powstało podczas jam session w Montreaux- w tym momencie można tylko żałować, ze zespół nie pisał piosenek w ten sposób częściej... Efektowne i charakterystyczne solo (najpierw akustyk potem Red Special) ma być pomysłem Freda, nie Briana. To pierwsze gra wyborny muzyk, gościnnie Steve Howe z Yes. Odnośnie tego wszystkiego jest gdzieś cała fura cytatów
Ulubiona piosenka Queen Michaela Akerfeldta z Opeth- tak ciężki w klimacie jest to utwór!
Na żywo tylko raz- z Plantem na wokalu, jako że utwór ewidentnie jest zainspirowany KASHMIR Zeppelinów- jednak wykonanie to było dość nieudane i na prośbę Planta ta wersja nigdy oficjalnie nie ujrzała światłą dziennego. Podobno Paul Rodgers wykazywał wielką ochotę do wykonywania tego utworu (przyznawał w wywiadach przed trasą w 2005), ale z niewiadomych powodów nigdy do niczego nie doszło...
Wersja singlowa, tzw EXPLOSIVE rózni się tylko końcówką, zamiast wybrzmiewającej gitary mamy wybuch... strasznie mi alternatywna wersja Dużo ciekawsze rzecz leży w Archiwach- Greg Brooks kiedyś przyznał, że istnieje wersja z Rogerem na wokalu i że brzmi BOSKO! Zobaczymy- a może usłyszymy- gdzies w okolicach 2017... to wariant optymistyczny...
Teledysk doczekał się nagród, jest jednym ze zdecydowanie najlepszych w karierze zespołu i nawet zdaje się są dwie wersje- ale niech o tym napisze ktoś kto się na tym lepiej zna
Zespół QUEENSRYCHE nagrał cover tego utworu (2007 i album TAKE COVER).
Osobiście- jeden z najpiękniejszych momentów kariery tego zespołu i dowód na to, ze wcale nie trzeba było iść w plastik i pop żeby osiągnąć sukces komercyjny- wielki sukces tego singla a przecież to jeden z najbardziej bezkompromisowych i mało komercyjnych utworów kiedykolwiek przez zespół nagrany... To był pierwszy utwór Queen jaki usłyszałem, w Trójce, gdzieś w marcu 1991... Wrażenia jakie zrobiło na mnie wejście w solo Red Special (wszyscy wiedzą o którym momencie mówię ) nie zapomne NIGDY...
Co kto ma- przecież na temat tego utworu możnaby napisac książkę Cytaty, opinie, fakty... a nawet coś zainsynuować można  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Kwi 25, 2009 9:55 pm Temat postu: |
|
|
Ano, w końcu zaszaleli jeśli idzie o single, jak za starych dobrych czasów BohRhap i było to świetne posunięcie.
| Brian według wikipedii miał powiedzieć o Innuendo napisał: | | To będzie pierwszy singiel [z nowego albumu]. Jest to trochę ryzykowne, może się udać albo nie |
Niezwykle ciekawy klip, chyba pierwszy w tak znacznym stopniu montowany z wcześniejszych nagrań - teledysków do singli z The Miracle no i koncertu na Wembley. Nie wiem, czy był to wynik choroby Freddiego, czy też środek artystyczny, ale na pewno godne wspomnienia jest przedstawienie każdego z członków w innym stylu graficznym - Freddie w stylu szkiców anatomicznych da Vinciego, John w stylu Picassa, Roger w stylu Pollocka i Brian w stylu wiktoriańskim. Rzeczywiście dwie wersje klipu - w pierwszej mieliśmy materiały filmowe z wojny w zatoce perskiej, w finalnej jednak użyto nagrań z II wojny światowej - zapewne dla większej porpawności politycznej.
Z mojej zaś strony - świetny utwór, prawdziwy kolos, coś na miarę takich gigantów muzyki jak właśnie Kashmir, Phantom of the Opera czy Master of Puppets, ba lepszy od nich, pełen takiej swoistej dostojności, a jednocześnie emocji, i ten wybuchający w solówce gniew - coś pięknego. Prawdziwy wulkan emocji!  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cinas91

Dołączył: 15 Paź 2008 Posty: 329 Skąd: Leszno
|
Wysłany: Sob Kwi 25, 2009 10:01 pm Temat postu: |
|
|
| Brian May, August 1991, Guitar World napisał: |
"It's got the bolero-type rhythm, a very strange track. That's going to be the first single here. It's a bit of a risk, but it's different, and you either win it all or you lose it all. It had a nice sound and feel, and we stuck with that. The Spanish motif is suggested from the start: those little riffs at the beginning are sort of Bolero-esque. It seemed like the natural thing to explore those ideas on an acoustic guitar, and it just gradually evolved. Steve Howe helped out and did a fantastic job. We love all that stuff – it's like a little fantasy land adventure." |
| Steve Howe napisał: |
"They played me 'Innuendo' and I go, 'Yeah, heavy metal flamenco!' And then Brian says, 'Look, I'd like you play on this,' and I said, 'You're joking, it sounds great, leave it like it is,' and he said, 'No no no, I want you to play on it, I want to you to play really fast, I want you to run around the guitar a lot.' So within a couple of hours I tested some of his Gibsons, Chet Atkins classical solid body guitars, and found one that I helped balance the strings because he wasn't sure how to balance the volume between the different strings which is the important thing to do on those guitars. So I got up and running, we did a few takes, we edited it a little bit, we fixed up a few things, then we went and had dinner. So we went back to the studio and they said we really really like this and I said, 'Fine, let's go with it.' So I left very happy. I'd worked with people who were diehard Queen people, and a funny thing happened a little while later, I was on a ferry going to Holland and on this ferry which takes a long time, five hours, were the Queen fan club, all going to Rotterdam to a Queen event, and a couple of them saw me and they came racing over and they said, 'You're Steve Howe! You're on "Innuendo"!' And they all came out of the room, sitting around talking and things... and my memories of Queen will always be emotional because they were a great band and it was just great, it really was a thrill to be part of that, and thanks for asking me." |
| Brian May, 1991 napisał: |
"I think 'Innuendo' was one of those things which could either be big – or nothing. We had the same feelings about Bohemian Rhapsody. It's a risk, because a lot of people say, 'It's too long, it's too involved, and we don't want to play it on the radio.' I think that could be a problem in which case it will die. Or it could happen that people say, 'This is interesting and new and different,' and we'll take a chance." |
Ten utwór jest w czołówce moich ulubionych utworów Queen, absolutnie genialny. Już sam wstęp sprawia, że na moim ciele pojawiają się ciarki, a im dalej tym jest "gorzej". Freddie śpiewa tutaj w fantastyczny sposób, w tym utworze, wszystko jest idealne, każdy z członków zespół(no i Steve) daje z siebie wszystko, kocham ciężki klimat tego utworu. Genialne solo Briana, jest pierwszym które usłyszałem i które zapamiętałem, dopiero po latach dowiedziałem się, że to Queen. w tym utworze jest wszystko, co w Queen najlepsze.
A co do wersji z Plantem, to mi się mimo wszystko podoba,widać że włożył w to wiele siły, a że męczył się niemiłosiernie, to już inna sprawa, mimo wszystko jego wersja ma świetny klimat. Pomysł z dodaniem fragmentu Kashmiru bardzo mi się spodobał, szczególnie przejście z jednego utworu do drugiego wyszło fantastycznie. Poza tym pomijając formę wokalną Planta, to usłyszenie tego wstępu, tej gitary Briana na żywo, o ja pierd...Bardzo zazdroszczę ludziom którzy tam byli, to musiał być kosmiczny moment, robi się ciemniej i nagle słychać ten genialny wstęp. Naprawdę podoba mi się to wykonanie.
Ostatnio zmieniony przez cinas91 dnia Sob Kwi 25, 2009 10:19 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Kwi 25, 2009 10:08 pm Temat postu: |
|
|
Jeszcze co do klipu, na angielskiej wikipedii napisano coś takiego: "An early draft of the video for Innuendo was banned from American television due to the inclusion of footage from the Gulf War. An alternate video (without the footage) was released and received moderate airplay in the United States." W sumie zrozumiałe...  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|