| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Sob Kwi 18, 2009 10:26 am Temat postu: |
|
|
Krs, ja to wiem, tylko w tym problem, że twierdzi tak ktoś, kto sam od wielu lat gra na tym instrumencie i to jest dopiero zaskakujące Ta osoba zagrałaby wszystko Queen, bo jej zdaniem, to żadna wielka sztuka.  _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Zbyszek

Dołączył: 25 Kwi 2004 Posty: 158 Skąd: Żuromin
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sob Kwi 18, 2009 10:46 am Temat postu: |
|
|
pisałem wyraźnie, że nie o kwestie czysto techniczne tu chodzi - w tym względzie większość utworów queen jest do zagrania przez każdego przeciętnego muzyka... chodzi tu o kwestie feelingu, podbicia i wyczucia talerzy... innymi słowy - można łatwo ODEGRAĆ partie taylora, a trudno jest je ZAGRAĆ.
hyde park (świetna jakość):
http://www.youtube.com/watch?v=jxEArR2u_xY

Ostatnio zmieniony przez krs dnia Sob Kwi 18, 2009 5:00 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sob Kwi 18, 2009 12:10 pm Temat postu: |
|
|
| Mariusz napisał: | | Fenderek napisał: | | Skąd pomysł, ze ten utwór jest prosty???Roger sam mówi, ze to NAJTRUDNIEJSZA rzecz, jaką zagrał |
Fenderek, są tacy, którzy twierdzą, że ŻADEN utwór Queen nie jest trudny do zagrania na perkusji...  |
Daj spokój ludziom z Naszej-Klasy
A co do Sweet Lady - kiedyś omijałem szerokim łukiem, sam nie wiem czemu. Teraz co prawda też nie należy do moich ulubionych utworów z ANATO, czy Queen ogólnie, nie mniej doceniam. A końcówka to już wymiata konkretnie. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Kwi 18, 2009 9:02 pm Temat postu: |
|
|
ANOTHER ONE BITES THE DUST
Ja się pytam serio- jest sens ciągnąć ten temat...?
Kompozycja Deacona. Najlepiej sprzedający się utwór w historii Królowej (7 milionów- singiel!!!)- pierwsze miejsce w Stanach, wydany na singlu podobno po tym, kiedy Jackson im powiedział, ze byliby szaleńcami gdyby tego nie zrobili. Roger był przeciwny- sam potem przyznał, ze zawsze chciałby się tak mylić...
Zarzucano zespołowi, ze riff basu przypomina pewien przebój zespołu Chic- Good Times.
Oryginalnie John miłą tekst i indianach i kowbojach- ale wstydził się poakzać zespołowi. Dlatego na ostatniej trasie (2008) pokazywano właśnie coś takiego an ekranach podczas wykonywania tej piosenki. Na żywo grana właściwie od samego początku odkąd wyszła na płycie- i została w niej do dziś, choć na początku trasy w 2005 jej nie było. Pierwszy raz zagrana z Rodgersem w Birmingham- i ja tam byłem
Mack twierdzi, że miał wielki wkład w ten utwór- bo dodał te efekty w środku i tak zagrane przecież przez Briana (w tym utworze NIE MA klawiszy!)... Jeśli mam być szczery- zawsze mnie one wkurzały...
Wydane na singlu dotarło do pierwszego miejsca w Stanach, Kanadzie, Argentynie, Hiszpanii i... Gwatemali... taaa... W nowej Zelandii i na amerykańskiej liście RnB (gdzie grano TYLKO czarnych artystów) miejsce 2. Irlandia- 4, Australia- 5, Niemcy i Austria- 6. W Anglii tylko 7 miejsce, ale... widać, ze na całym świecie był to ogromny przebój.
W 1998 Wyclef Jean nagrał zmiksowaną wersję do filmu SMALL SOLDIERS- jak ktoś ma szczegóły o tej wersji to niech daje- ja się staram o tej wersji w ogóle zapomnieć...
PODOBNO jeżeli zagra się refren od tyłu- okazuje się, ze zawarte jest tam "przesłanie"- it's fun to smoke marihuana... Oczywiście bzdyra, ale... jak ktoś może niech poszuka.. SŁYCHAĆ!!!
OK- co kto ma. Fakty, opinie, cytaty (też nie będzie?). _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Sob Kwi 18, 2009 9:54 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Kwi 18, 2009 9:15 pm Temat postu: |
|
|
Mwahaha, jeden z moich ulubionych numerów Queen, właśnie przez ten boski bas. Prosty ze nie wiem, ale tak samo chwytliwy. To był pierwszy riff, jaki grałem na basie w ogóle
Ciekawostek wielu nie znam, mogę tylko powiedzieć, że na okłądce singla pojawiło się zdjęcie zrobione podczas kręcenia klipu do Play the Game (ale nie jest to ujęcie z tego klipu, w tle mamy blue screen).
A temat myślę, że sens ma... A nawet jak nie - co on wadzi?  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cinas91

Dołączył: 15 Paź 2008 Posty: 329 Skąd: Leszno
|
Wysłany: Sob Kwi 18, 2009 9:26 pm Temat postu: |
|
|
Pierwsze wykonanie na żywo: 20 sierpnia 1980
| John Deacon, April 1996, Bassist & Bass Techniques napisał: |
I'd been wanting to do a track like Another One Bites The Dust for a while, but originally all I had was the line and the bass riff. Gradually I filled it in and the band added ideas. I could hear it as a song for dancing but had no idea it would become as big as it did. The song got picked up off our album and some of the black radio stations in the US started playing it, which we've never had before. Michael Jackson actually suggested we release it as a single. He was a fan of ours and used to come to our shows. |
Utwór bardzo lubię, jeden z moich ulubionych na The Game. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Sob Kwi 18, 2009 9:31 pm Temat postu: |
|
|
Jestem za kontynuowaniem tematu. Przy Sweet lady pojawiła się choćby ciekawa dyskusja na temat stopnia skomplikowania utworu, przejść perkusyjnych itp. Poza tym część osób pisze też o "poprzednich" utworach z kilkudniowym opóźnieniem.
A do samego Another- zasłużenie wielki hit, z tego co się orientuję jedna z ulubionych piosenek Queen wśród osób, które fanami zespołu raczej nie są (vide moja siostra cioteczna).
John odwalił kawał dobrej roboty (choć tak prostym basikiem), a zespół wykorzystał "zapotrzebowanie" na tego typu muzykę. Freddie czuje się w takiej estetyce jak ryba w wodzie, czuć zabawę konwencją i muzyką.
No i chyba jeden z prekursorów Hot space - myslę że powodzenie singla miało jakiś tam wpływ na kształt następnego wydawnictwa.
Nie dziwi fakt, że zespół korzysta z utworu na koncertach przez cały czas- zawsze był jednym z najmocniejszych punktów występu. Tyle że do tego akurat kawałka głos Rodgersa zbytnio mi nie leży- tutaj aż się prosi o Freddiego.
Co do wersji Wyclef Jeana- gdy usłyszałem po raz pierwszy mocno mnie zniesmaczyła, jednak po zobaczeniu klipu i tego, co wyprawiają z kukłą Freddiego sympatia do wersji Wyclefa nieco wzrosła i raz na ruski miesiąc mogę jej nawet posłuchać. _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lesheq

Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 785 Skąd: Przemyśl/Kraków
|
Wysłany: Sob Kwi 18, 2009 10:13 pm Temat postu: |
|
|
Razem z Dragon Attack to chyba najbardziej udane przypadki, kiedy Queen poszedł w stylistykę funkową. Świetny rytm, momentami niemal rapowe skandowanie i wiele znakomitych wersji koncertowych (Knewborth 86 - moja ulubiona, choć i na Wembley wyszło nieźle).Utwór byłby jeszcze lepszy, gdyby Mack zaoszczędził wpychania na siłę durnowatych syntezatorowych wstawek, bo piosenka broni się sama. Myślę, że gdyby przy nagrywaniu Hot Space, panowie z Queen wypieprzyli na zbity pysk Macka i zrobiliby tę płyte w sposób bardziej surowy (ale z wyeksponowaniem basu), to nawet odejście od stylistyki rocka nie zaszkodziłoby im tak bardzo. Poza tym po latach takie "czyste funkowe" granie mogłoby być odbierane niemal jak klasyka gatunku, zwłaszcza, że na HS było kilka ciekawych pomysłów muzycznych, ale niestety zginęły gdzieś w natłoku sztucznych dźwięków. Cieszmy się jednak dwa lata wcześniej udało im się całkiem skutecznie zaatakować funkiem.
A skromny acz płodny Janek, pater familias do kwadratu będzie mógł kiedyś opowiadać wnukom, jak to będąc basistą pewnej grupy napisał hit, który jako singiel stał się wielkim hitem. Do dziś fascynuje mnie to, że w tym zespole każdy miał na koncie wielkie międzynarodowe hity i to przynajmniej po 2 ( nie liczę piosenek podpisywanych wspólnie jako Queen)
Oczywiście odsłuchując piosenkę od tyłu nic nie usłyszymy, tym bardziej o paleniu marihuany, co jakiś tępy księŻULo z KUL-u w swojej książce tak ochoczo podkreśla a raczej bezmyślnie za kimś powtarza. _________________ Lesheq |
|
| Powrót do góry |
|
 |
FOX
Dołączył: 21 Mar 2009 Posty: 148
|
Wysłany: Sob Kwi 18, 2009 11:24 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | ANOTHER ONE BITES THE DUSTKompozycja Deacona. |
Świetny kawałek, naprawdę, jak większość kompozycji tego zespołu.
Jakoś mniej ten hicior lubię w wersji LIVE 
Ostatnio zmieniony przez FOX dnia Sob Kwi 18, 2009 11:26 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Sob Kwi 18, 2009 11:25 pm Temat postu: |
|
|
Piosenka stylem nie przypominała niczego co zespół nagrał do czasów The Game (funkiem trochę zalatuje jedynie Fun It z Jazz). Pochód basowy AOBTD już przeszedł do historii- niezwykle prosty, ale przez to tak łatwo wpadający w ucho i bardzo charakterystyczny- podobne jak w Under Pressure. Całość dopełnia sucha (ale pasująca) perka Rogera, gitara Briana i wyzywający wokal Freda.
Jedyna nominacja Queen do nagrody Grammy właśnie za tę piosenkę.
Osobiście utwór bardzo lubię, jeden (aczkolwiek nie największy) z moich faworytów na The Game.
O ile się nie mylę, to podczas koncertu na Wembley Roger zbytnio się pospieszył rozpoczynając AOBTD i Fred był zdziebko zaskoczony  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
FOX
Dołączył: 21 Mar 2009 Posty: 148
|
Wysłany: Sob Kwi 18, 2009 11:29 pm Temat postu: |
|
|
| RockFan90 napisał: | O ile się nie mylę, to podczas koncertu na Wembley Roger zbytnio się pospieszył rozpoczynając AOBTD i Fred był zdziebko zaskoczony  |
A ja myślałem ,że to jakiś żart sobie zrobili Fredziu i Roger, bo nie znam się na angielskim  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Kwi 18, 2009 11:35 pm Temat postu: |
|
|
Może będę dziwny, ale powiem, że nie przepadam za tym kawałkiem.
Znaczy nic do niego nie mam, ale ja za bardzo za funkiem nie przepadam więc siłą rzeczy AOBTD nie może być moim faworytem.
Ale jeżeli Hot Space tak by brzmiało to ludzie... w życiu bym na tą płyte złego słowa nie powiedział.
Wolę już Dragon Attack z Game'a. Też zajeżdża funkiem, ale jest o wiele ostrzej i o wiele bardziej rockowo. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
FOX
Dołączył: 21 Mar 2009 Posty: 148
|
Wysłany: Sob Kwi 18, 2009 11:50 pm Temat postu: |
|
|
A ja wolę poprock  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Kwi 19, 2009 12:07 am Temat postu: |
|
|
K'woli ścisłości, RockFan, ten motyw o który Ci chodzi raczej ciężko jest nazwać pochodem, to raczej jest po prostu riff. Pod pochód jak już z tej piosenki podchodzi ten riff przy drugiej części zwrotki i ewentualnie jeszcze końcówka refrenu  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Kwi 19, 2009 12:21 am Temat postu: |
|
|
| Lesheq napisał: | | Mack zaoszczędził wpychania na siłę durnowatych syntezatorowych wstawek |
One mnie wkurzają- ale one nie są chyba z syntezatora- to przetworzona gitara, pianino, wokale- jak w Get Down Make Love na przykład. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Nie Kwi 19, 2009 1:52 pm Temat postu: |
|
|
Z tą piosenką jest podobnie jak z klimatem i teledyskiem "I'm going slightly mad". Jeszcze gdy nei widziałem tamtego teledysku i zanim go zobaczyłem właśnie tak go sobie wyobrażałem i później jak pierwszy raz widziałem to sobie pomyślałem, "heh ja to już gdzieś widziałem' , a jeśli chodzi o AOBTD to ta nuta tworzy taki klimat, że widzi się mimowolnie przed oczami tego Steve'a i nagle wyskakuje jakiś gość z kałachem i tratatatatattatatat i KOLEJNY GRYZIE PIACH uwielbiam moment z Wembley gdy tłum śpiewa refren i Fred mówi "one more", kiedyś potrafiłem to przewijać po kilka razy
krótko mówiąc - kapitalny utwór, oczywiście jeden z lepszych Johna i lepszych w latach 80., ale nei wiem czy zakwalifikować go do 70 czy 80, bo przecież Game powstawało jeszcze w 79, a zresztą nigdy nie mogłem sobie jakoś zakwalifikować Game do którejś z dekad - dla mnei to taki album pośrodku  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Nie Kwi 19, 2009 2:55 pm Temat postu: |
|
|
John przygrywa w tym utworze na reversed piano, przez co przesłanie "it's fun to smoke marihuana" wydaje się być celowe.
Sprzęt:
Bösendorfer Acoustic Piano
Fender Telecaster Electric Guitar
Ludwig Drums
Music Man Stingray Electric Bass
Red Special Electric Guitar
Syndrum Electronic Drums
Acoustic Drums: Roger Taylor
Electronic Drums: Roger Taylor
Electric Bass: John Deacon
Electric Guitars: John Deacon & Brian May
Percussion: Uncredited
Piano: John Deacon
Lead Vocals: Freddie Mercury
Backing Vocals: Freddie Mercury
Nagranie oparte na loopach.
Wersja live strasznie żywiołowa, energetyczna, nie dziwota, że grana po dziś dzień, chociaż w wersji Q+PR jest troszkę cięższa, przez co mniej zabawowa .
Wersja Queen/Wyclef Jean featuring Pras & Free (ale nie zespół )
Rok 1998
Wydane na singlu wraz z utworem Rock And Roll (Part 2) oraz wersją instrumentalną kolaboracji.
Mówcie co chcecie - mnie się nawet podoba, szczególnie w połączeniu z przezabawnym teledyskiem a'la James Bond
Wersja Queen + Annie Crummer
Rok 2003
Wydane na singlu w Nowej Zelandii w celu promocji musicalu WWRY wraz z wersją instrumentalną oraz oryginałem z The Game. Później także część 'We Will Rock You - Around The World' EP.
Produkcja - Joshua J. Macrae
Mix - Joshua J. Macrae i Roger Taylor
Tekst:
Ah
Na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na
Ah
Ah
I'm gonna get you
Oh yeah
Killer queen walks wearily down the street
With her brim pulled way down low
Ain't no sound but the sound of her feet
Machine guns ready to go
Are you ready, hey, are you ready for this
Are you hanging on the edge of your seat
Out of the doorway the bullets rip
To the sound of the beat, yeah, yeah
Another one bites the dust
Another one bites the dust
And another one gone, and another one gone
Another one bites the dust
Hey, I'm gonna get you too
Another one bites the dust
Oooh, oooh
Ooh, ah yeah
How do you think I'm gonna get along
Without you when you're gone
I took you for everything that you had
And kicked you out on your own
Well are you happy, are you satisfied
How long can you stand the heat
Out of the door way the bullets rip
To the sound of the beat
Ooh, ooh, ooh
Another one bites the dust, oh yes
Another one bites the dust
And another one gone, and another one gone
Another one bites the dust
Hey, I'm gonna get you too
Another one bites the dust
Oooh, oooh
Ooh, ooh
Ooooh
Ooh, ooh
Yeah, yeah
Ooh, ooh
I'm gonna get you
Wow
Bites the dust, yeah
I'm gonna get you
Another one bites the dust
Another one bites the dust, ooh
Another one bites the dust, oh, oh
Yeah, yeah, yeah, yeah, yeah, yeah, yeah (Na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na)
There's a plenty of ways that you can hurt a man
And bring him to the ground
You can beat him, you can cheat him
You can treat him bad and leave him when he's down, down, down
But I'm ready, yes I'm ready for you
I'm standing on my own two feet
Out of the doorway the bullets rip
To the sound of the beat
Oooh, yeah
Another one bites the dust, ah
Another one bites the dust
And another one gone, and another one gone
Another one bites the dust
Yeah, I'm gonna get you too
Another one bites the dust
Hey
Oh no
Oh no
Oh no
You better look out _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
FOX
Dołączył: 21 Mar 2009 Posty: 148
|
Wysłany: Nie Kwi 19, 2009 8:31 pm Temat postu: |
|
|
| kwak napisał: |
krótko mówiąc - kapitalny utwór, oczywiście jeden z lepszych Johna i lepszych w latach 80., ale nei wiem czy zakwalifikować go do 70 czy 80, bo przecież Game powstawało jeszcze w 79, a zresztą nigdy nie mogłem sobie jakoś zakwalifikować Game do którejś z dekad - dla mnei to taki album pośrodku  |
Dla mnie też po środku  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Nie Kwi 19, 2009 8:45 pm Temat postu: |
|
|
Another... jako hymn zespołu Detroit Lions, ale zespół zaczął przegrywać i go zmienił na inny.
Piosenka nagrana wiosną 1980r. w Monachium.
Mam info trochę sprzeczne jakoby Fredek z Mackiem dodali syntezatory do piosenki.
Jacko miał zasugerować zespołowi wydanie tego jako singiel. Zaś techniczny Crystal twierdzi, ze to ekipa techniczna zasugerowała, a dokładniej Jobby (asystent Johna), że to będzie wielki hit. Ale zespół ich wyśmiał i powiedział, aby zrobili więcej drinków. Jak wiadomo każdy sukces ma wielu ojców.
Klip nagrany 9 sierpnia 1980r.w Dallas.
Do tego klipy do wersji z Małych Żołnierzy i do wersji z projektu Miami project z 2006r. Ogólnie Miami Project to wersje dość klubowe i trzeba lubić taki typ muzyki.
http://www.youtube.com/watch?v=sfqeKr2jwf8 Miami project
Wersje piosenki:
Album Version 3:35
Ogilvie Remix 6:00 z HR sampler
Long Dusted B-Boy Version 10:40 z HR sampler
Instrumental 3:50
Another One Bites The Dust (with Wyclef Jean) (LP Version) 4:20
Another One Bites The Dust (with Wyclef Jean) (Radio Edit) 4:00
Another One Bites The Dust (with Wyclef Jean) (A Capella) 4:45
Another One Bites The Dust (with Wyclef Jean) (Instrumental) 4:17
Another One Bites The Dust (with Wyclef Jean) (Team 1 Black Rock Star Main Pass Mix) 4:50
Another One Bites The Dust (with Wyclef Jean) (Team 1 Black Rock Star Radio Edit) 4:19
Cedric Gervais And Second Sun Radio Edit 3:23 Miami Project
Cedric Gervais And Second Sun Vocal Mix 7:17 Miami project
Cedric Gervais And Second Sun Club Mix 7:57 Miami project
Oliver Koletski Remix 6:15 Miami project
A Skillz Remix 5:35 Miami Project
Soul Avengerz Remix 7:14Miami project
Soul Avengerz Dub 7:05 Miami project
Dj Pedro And Oliver Berger Remix 6:30 Miami project
i kilka jeszcze innych wersji typu Party Mix.
covery:
Allegro Milano (European masters: Killer Queen)
B-Legged (???)
Bany & Demo(???)
Batfish Boys (Batfish Boys EP)
Blood & Crips (Bangin' On Wax)
Queen Dance Traxx feat Captain Jack (Queen Dance Traxx 1)
Chant Masters (Gregorian Queen)
Les Claypool & Frog Brigade (???Not on ANY Les Claypool release that I can find)
Dad Moon Rising (???)
Leon Di Lernia (???Not according to his official website)
Die Original Deutschmacher (Die Nullnummer)
Fantomas
Get Hustle
Godeater (Queen Of Rock - An Electronic Tribute To Queen)
Hot 'n Cold (Queen Is Dead)
Hotrod Otis
Kalomoira
Illya Kuryaki & The Valderramas(Tributo A Queen)
Denise LaSalle
Nadas
Salute To Queen (Salute To Queen)
Studio 99 (Queen A Tribute)
Stephen Lloyd (Accolade A Guitar Tribute To Queen)
John Petrucci/Adam
Phaselifter (Queen Of Rock - An Electronic Tribute To Queen)
Rivendel
Royal Philharmonic Orchestra (RPO plays Queen Classic)
Spiderman Allan
Unlimited Beat (Unlimited Beat Compilation)
WC Experience - Een Natte Pan In De Kast [Dutch 'Another One Bites The Dust']
'Weird Al' Yankovic - Another One Rides The Bus ('Weird Al' Yankovic) _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Kwi 19, 2009 10:36 pm Temat postu: |
|
|
Mam jeszcze coś- AOBTD miało być w Rockym aż ktoś Sylvestrowi przesłał kasetę z EYE OF THE TIGER i ten od razu wiedział, ze chce ten utwór zamiast Queen- czy coś w ten deseń . Ale AOBTD było bardzo blisko żeby być w tym filmie głównym tematem. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Kwi 19, 2009 10:50 pm Temat postu: |
|
|
W Rocky'm III by być dokładnym  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Ostatnio zmieniony przez NAR dnia Nie Kwi 19, 2009 10:52 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cinas91

Dołączył: 15 Paź 2008 Posty: 329 Skąd: Leszno
|
Wysłany: Nie Kwi 19, 2009 10:51 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | Mam jeszcze coś- AOBTD miało być w Rockym aż ktoś Sylvestrowi przesłał kasetę z EYE OF THE TIGER i ten od razu wiedział, ze chce ten utwór zamiast Queen- czy coś w ten deseń . Ale AOBTD było bardzo blisko żeby być w tym filmie głównym tematem. |
Początkowo Sly rzeczywiście chciał wykorzystać ten utwór, ale później zmienił zdanie (nie wiem tylko dlaczego) i zlecił nagranie piosenki do filmu zespołowi Survivor. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Nie Kwi 19, 2009 11:02 pm Temat postu: |
|
|
| cinas91 napisał: | | Fenderek napisał: | Mam jeszcze coś- AOBTD miało być w Rockym aż ktoś Sylvestrowi przesłał kasetę z EYE OF THE TIGER i ten od razu wiedział, ze chce ten utwór zamiast Queen- czy coś w ten deseń . Ale AOBTD było bardzo blisko żeby być w tym filmie głównym tematem. |
Początkowo Sly rzeczywiście chciał wykorzystać ten utwór, ale później zmienił zdanie (nie wiem tylko dlaczego) i zlecił nagranie piosenki do filmu zespołowi Survivor. |
No przeciez eye of the Tiger o wiele bardziej pasuje...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cinas91

Dołączył: 15 Paź 2008 Posty: 329 Skąd: Leszno
|
Wysłany: Nie Kwi 19, 2009 11:06 pm Temat postu: |
|
|
| shamar napisał: |
No przeciez eye of the Tiger o wiele bardziej pasuje...  |
A co to ma do mojej wypowiedzi? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Nie Kwi 19, 2009 11:47 pm Temat postu: |
|
|
Czy zgodzicie się ze mną, że AOBTD nigdy nie brzmiało na koncertach tak dobrze jak w latach '80 - '82? _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pon Kwi 20, 2009 11:03 am Temat postu: |
|
|
Motrealowskie wykonanie chyba jednak dla mnie lepsze od choćby Budapesztowskiego (John w Montrealu po prostu miażdży, pewnie z tego powodu).
Samo AOBTD lubię, ale nie szaleję.
Słyszałem, że był to pierwszy numero uno nagrany przez białych a puszczany w stacjach dla czarnych. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Pon Kwi 20, 2009 11:16 am Temat postu: |
|
|
Szybko wpadające w ucho, ale równie szybko się nudzi.
Jak dla mnie zagrali na Wembley tylko dla AOBTD, na żywo nabiera wielkiej siły i pałeru.
PS. Wersja z Montrealu jest kiczowato słaba, jak dla mnie ,fana wczesnych lat 70  _________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Pon Kwi 20, 2009 5:16 pm Temat postu: |
|
|
No nie wiem, mnie się wembleyowskie czy nawet nepstadionowe wykonanie mniej podoba od tych początkowych - mam wrażenie, że w latach 80-82 grali to bardziej drapieżnie, a w połowie lat '80 piosenka zaczęła nabierać zbyt popowego brzmienia. _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|