FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
Forumowy Klub Dyskusyjny- Under Pressure
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 19, 20, 21 ... 48, 49, 50  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon Mar 30, 2009 7:08 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jasne że oznacza, i to wiele. Mówi nam o tym, że Freddie i Barbara mieli fetysz deptania się podczas czynności seksualnych Very Happy
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Live_Killers.



Dołączył: 05 Sty 2008
Posty: 68

PostWysłany: Wto Mar 31, 2009 4:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Aha.. to wiele wyjaśnia Surprised
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Sro Kwi 01, 2009 10:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

WHITE QUEEN (AS IT BEGAN)

No... Autorem May. podobno miał już ją napisaną od jakiegoś czasu- nawet pojawiły się plotki, ze coś było próbowane w czasach SMILE- ale też plotki były nie tyle dementowane co traktowane z niedowierzaniem. Tak czy siak... piękna rzecz. Jeden z najbardziej poetyckich tekstów Briana, cudowna aranżacja. A i tak nic nie przebije wersji nagranej dla BBC w tym samym roku. Piękne wejście pianina w drugiej zwrotce i późniejszy dialog tego instrumentu z gitara to kilka najpiękniejszych minut w katalogu zespołu. Oczywiście ( Rolling Eyes ) rzecz... nie wydana... jeszcze...
Na żywo utwór zagrany po raz pierwszy prawdopodobnie w Blackpool 1 marca 1974. potem podczas trasy w Stanach w tym samym roku nie był grany (krótsze koncerty- jako support) by potem znowu wrócić. Ostatni raz zagrany dość niespodziewanie (bo wtedy nie było go już w secie) 13 maja 1978 roku. Niketóre z koncertowych wersji (ciągle żadna oficjalnie nie wydana) tego utworu to najpiękniejsza z możliwych piękności na rockowym koncercie. Bardzo neidoceniony utwór, czasem mam wrażenie, ze i przez zespół... o czym świadczyć miałaby polityka wydawnicza...

Co kto ma i znalazł- cytaty, fakty, opinie.
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Sro Kwi 01, 2009 11:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

oczywiscie wersja bbc absolutnie cudowna i bije nawet genialną wersje albumową. piekny tekst, jeden z najlepszych w historii zespolu. jednak brian potrafi pisac o czyms innym niz o glodujących murzyniatkach...

brak innych wydanych wersji znacząco rozniących sie od oryginalu, jedynie drobne zmiany w przejsciach z father to son na 'first queen ep'.

i na razie tyle. moze pozniej wiecej.
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
PiotreQ



Dołączył: 03 Kwi 2005
Posty: 4957

PostWysłany: Sro Kwi 01, 2009 11:08 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fenderek napisał:
Ostatni raz zagrany dość niespodziewanie (bo wtedy nie było go już w secie) 13 maja 1978 roku.

...na zakończenie europejskiej trasy NOTW - służę materiałem Wink

White Queen (As It Began) - Empire Pool, London, UK | 13.05.1978
_________________


Vice Maskotka Forum 2007
Vice Człowiek Roku Forum 2008


PiotreQrmx.com - Remixy Queen
QueenBootlegs.com - Bootlegi Queen
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Lentoo



Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 114
Skąd: Bristol.. Brytania..

PostWysłany: Sro Kwi 01, 2009 11:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Piękna rzecz, a tej piosence z pewnością można powidziec; MAGIA QUEEN. Patrząc na książeczke to z tekstu mało co rozumiem Very Happy a podobno to jeden z najwybitniejszych teksów Queen.

Co prawda wersje BBC i koncertowa są o niebo lepsze to na Queen II doskonale pasuje między ostry kawałek Father to Son i lekki, akustyczny Some Day One Day.

Ocena 6/6
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
YOU'RE BEST FRIEND



Dołączył: 03 Cze 2008
Posty: 158
Skąd: Łódź

PostWysłany: Czw Kwi 02, 2009 6:53 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

White Queen czaruje, zachwyca, powala. Jedna z pierwszych, docenionych przeze mnie piosenek na QII.
_________________
Prawdziwy talent zawsze wypłynie, mój drogi...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
AveQueen



Dołączył: 06 Lis 2008
Posty: 523
Skąd: xtr

PostWysłany: Czw Kwi 02, 2009 7:51 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jedna z 4 perełek na Queen II. Znakomicie komponuje Się Z Marszem czarnej królowej. Trochę mi brakuje pianina ale ogólnie piosenka trzyma poziom. Po drugiej zwrotce odpływam, szczególnie na koncertach, szkoda że przestali ją grać w 80s. Very Happy

8/10
_________________
WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Mariusz



Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 2411
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Czw Kwi 02, 2009 10:21 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fenderek napisał:
podobno miał już ją napisaną od jakiegoś czasu- nawet pojawiły się plotki, ze coś było próbowane w czasach SMILE


Tak, Brian napisał ją jeszcze w czasach Smile, ale nigdy ten zespół nie zagrał tego utworu, co zostało potwierdzone przez Tima Staffella chociażby. Tak więc to faktycznie plotki.

Cytat:
Tim Staffell (2000): "No, Smile never performed it."



Cytat:
Brian (1982): "I have a very old, cheap Hairfred which makes that buzzy sound that's on Jealousy and White Queen. I've never seen another one like it. I made it sound like a sitar by taking off the original bridge and putting a hardwood bridge on. I chiseled away at it until it was flat and stuck little piece of fretwire material underneath. The strings just very gently lay on the fretwire, and it makes that sitar-like sound."

_________________
There Must Be More To Life Than This
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maleństwo



Dołączył: 28 Mar 2008
Posty: 1664
Skąd: Miasto Łódź

PostWysłany: Czw Kwi 02, 2009 10:45 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wedle queenpedii istnieje demówka piosenki z '68.

Perełeczka - uwielbiam wersję z Xmas '75, coś niesamowitego Very Happy
_________________




www.kot-malenstwo.blogspot.com

Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Czw Kwi 02, 2009 1:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przepiękna rzecz, chyba najlepszy tekst Maya, a kto wie czy nie Queen. Aż załamka co on teraz pisze. Razz
Najbardziej lubię moment jak atmosfera się podnosi na koniec. Mocne zakonczenie po takim wolnym snuciu się. Wink
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
RockFan90



Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 1319
Skąd: Łobez/Gdynia

PostWysłany: Czw Kwi 02, 2009 2:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cóż mogę więcej od siebie dodać- przecudowna ballada, mieszcząca się z pewnością w Top 5 tego typu utworów Queen. Gitarowy moment od 2:46 do 3:27 jest czymś fantastycznym, przechodzi to potem w ten mocniejszy fragment. A tekst- wiadomo- zero banału.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
jagaciarz



Dołączył: 16 Cze 2005
Posty: 670
Skąd: Zgierz

PostWysłany: Czw Kwi 02, 2009 4:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mumin_king napisał:

Najbardziej lubię moment jak atmosfera się podnosi na koniec. Mocne zakonczenie po takim wolnym snuciu się. Wink

Tak sobie pomyślałem że warto by mumina zacytować, to i zacytuję.Smile

Świetna rzecz, genialna ballada, świetny wokal. Zaskakujące że od końcowych lat siedemdziesiątych nie była wykonywana na żywo:twisted: .
A już poważnie-to rzeczywiście wielka szkoda że nie grali jej później- jaka to musiałaby być potęga w formie zespołu z Montrealu czy Milton Keynes.

A wracając na moment do hard life-rzeczywiście obok Radio gaga czołówka Works. Stanę też w obronie klipu-może i kiczowaty,ale ja akurat lubię nakreślony w nim bajkowo-oniryczny obraz świata a'la Mercury. Stosunek reszty zespołu do klipu (doskonale widoczny po minie Rogera czy komentarzach "Jon as a horse"Razz na Greatest video hits 2") też dodaje obrazowi uroku. A i tak najlepszy jest śpiący dziadek w jednym z ujęć.No i świetne role Freddiego i barbary Valentin.
_________________
That time will come,one day you'll see when we can all be friends
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
KrzysiekP



Dołączył: 26 Lut 2006
Posty: 2115
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Czw Kwi 02, 2009 5:43 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Piękny utwór, w sam raz po mocnym Father To Son.

http://www.youtube.com/watch?v=PvE-N4BgfIU
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw Kwi 02, 2009 10:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No, swoją drogą należy wspomnieć, że zajebiście zostało zorbione przejście z FtS do tegoż to. Niezaprzeczalnie piękna rzecz, niezaprzeczalna szkoda, że nigdy nie wydana na singlu (pod którym to względem QII było biednym ze swoimi Siedmioma Oceanami Ryja wyłącznie), gdyby zespół wydał ją na singlu w czasach, gdy byli już popularni (czasy ADATR np.) to jestem niemal pewien, że dziś byłaby to rzecz kultowa na miarę... nie chcę przesadzić, ale myślę, że nawet takich Stairway to Heaven, Hotel California, Angie! Piękna rzecz, dla mnie ścisła czołówka piosenek Queenu i najlepsza piosenka z lat '70 obok Jealousy i LOML.
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
cinas91



Dołączył: 15 Paź 2008
Posty: 329
Skąd: Leszno

PostWysłany: Pią Kwi 03, 2009 5:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

White Queen-fantastyczny utwór, jeden z moich ulubionych na QII, na żywo wypadał znakomicie.

I jeszcze odnośnie Hard Life, nie zdążyłem napisać w porę, bo mi klawiatura padła i dopiero dzisiaj kupiłem:P No,więc, jest to jeden z moich ulubionych utworów z lat 80, mam z nim związane bardzo miłe wspomnienia, przez co mam do niego duży sentyment.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Kwi 03, 2009 9:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ekranowa? Wink
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Mariusz



Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 2411
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Sob Kwi 04, 2009 10:34 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeszcze jeden cytat:

Cytat:
"White Queen - back in time again - I wrote this at College, where I led a relatively sheltered life, even though the University on the whole was a pretty rampant pace! I had been reading "The White Goddess" by Robert Graves, which explored the role of the idealised Virgin/Mother/Queen/ figure in art through history, and the name for our group, decided just around that time, fitted in with this perfectly - which was one of the reasons I was convinced to go with the name. The personal side is bound up with a girl (of course!) whom I saw every day at College, and was to me the ultimate goddess. It's incredible in retrospect, but because I held her in such awe, in three years I never had the courage to speak to tell her, or even speak to her. The song found its way on to tape much later, on our second album"

_________________
There Must Be More To Life Than This
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
cinas91



Dołączył: 15 Paź 2008
Posty: 329
Skąd: Leszno

PostWysłany: Sob Kwi 04, 2009 12:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ziutek98 napisał:
Ekranowa? Wink



Nie byłem, aż tak zdesperowany Razz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Sob Kwi 04, 2009 10:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

KILLER QUEEN
Autorem Mercury. Alternatywnych (takich z prawdziwego zdarzenia...) wersji brak- ale kto chciał to usłyszał taśmę matke tego utworu a to... jak kilkaset alternatywnych wersji warte Wink Oczywiście oficjalnie nie wydane, absolutnie...
Na żywo aż po trasę WORKS (z przerwą w roku 1982- nieobecne podczas trasy HOT SPACE)- wyleciało NA DOBRE dopiero w roku 1986. W latach 70-tych jako fragment różnych wersji MEDLEYA. Komuś się chce szukać wszystkich jego wersji?
Wielki hit- w Anglii i Irlandii 2 miejsce. W Holandii- 3. W Stanach miejsce 12. Wydane w wielu krajach- wiele winylowych okłądek naprawdę pięknych i poszukiwanych przez kolekcjonerów.
W 1986 utwór pojawił się jako strona B singla WHO WANTS TO LIVE FOREVER- cholera wie po co i czemu. W roku 1988 wydane jako 3 calowy singielek.

Freddie w 1974 dla NME napisał:
People are used to hard rock, energy music from Queen, yet with this single you almost expect Noel Coward to sing it. It's one of those bowler hat, black suspender belt numbers- not that Coward would wear that. (...) It's about a high class call girl. I'm trying to say that classy people can be whores as well. That's what the song is about, though I'd prefer people to put their interpretation upon it- to read into it what they like.


Brian napisał:

Killer Queen' was the turning point. It was the song that best summed up our kind of music, and a big hit, and we desperately needed it as a mark of something successful happening for us... I was always very happy with this song. The whole record was made in a very craftsman-like manner. I still enjoy listening to it because there's a lot to listen to, but it never gets cluttered. There's always space for all the little ideas to come through. And of course I like the solo, with that three-part section, where each part has its own voice. What can I say? It's vintage Queen. The first time I heard Freddie playing that song, I was lying in my room in Rockfield, feeling very sick. After Queen's first American tour I had hepatitis, and then I had very bad stomach problems and I had to be operated on. So I remember just lying there, hearing Freddie play this really great song and feeling sad, because I thought, 'I can't even get out of bed to participate in this. Maybe the group will have to go on without me.' No one could figure out what was wrong with me. But then I did go into the hospital and I got fixed up, thank God. And when I came out again, we were able to finish off 'Killer Queen.' They left some space for me and I did the solo. I had strong feelings about one of the harmony bits in the chorus, so we had another go at that too.


Freddie Mercury dla Melody Maker w 1974 napisał:

"Well, 'Killer Queen' I wrote in one night. I'm not being conceited or anything, but it just fell into place. Certain songs do. Now, 'March Of The Black Queen', that took ages. I had to give it everything, to be self indulgent or whatever. But with 'Killer Queen', I scribbled down the words in the dark one Saturday night and the next morning I got them all together and I worked all day Sunday and that was it. I'd got it. It gelled. It was great. Certain things just come together, but other things you have to work for. The whole band is very particular. We don't go in for half measures and I'm very hard with myself. There're no compromises. If I thought a song wasn't quite right, I'd discard it. I'm very intricate and delicate. You can see that in my paintings. I love painters like Richard Dadd, Mucha and Dali, and I love Arthur Rackham."


Freddie Mercury w roku 1976 dla Record Mirror napisał:
"We're very proud of that number. It's done me a lot of proud. It's just one of the tracks I wrote for the album to be honest. It wasn't written as a single. I just wrote a batch of songs for the Sheer Heart Attack album and when I finished writing it, and when we recorded it, we found it was a very, very strong single. It really was. At that time it was very, very unlike Queen. They all said: 'Awwwwwww.' It was another risk that we took you know. Every risk we've taken so far has paid off."


Tak w ogóle- powinno być tego wszystkiego mnóstwo- więc co kto ma. fakty, opinie, liczny, cytaty- lecimy!!!
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob Kwi 04, 2009 10:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No cóż obok Flick of The wrist najlepsza rzecz na SHA.
Razem właśnie z Flick, Death on 2 i Boh Rhap to nagranie najlepiej oddaje to czym było Queen.
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
RockFan90



Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 1319
Skąd: Łobez/Gdynia

PostWysłany: Nie Kwi 05, 2009 1:08 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Świetna kompozycja, a zagrywki Briana najwyższej klasy. Pierwszy naprawdę dużego kalibru przebój Queen, ale jeszcze nie tak wielki punkt zwrotny w karierze jak Bohemian Rhapsody.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
kwak
Gość





PostWysłany: Nie Kwi 05, 2009 12:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

NAR napisał:
No cóż obok Flick of The wrist najlepsza rzecz na SHA.
Razem właśnie z Flick, Death on 2 i Boh Rhap to nagranie najlepiej oddaje to czym było Queen.


oo Fenderek sobie założył nowe konto Twisted Evil Twisted Evil
Powrót do góry
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Kwi 05, 2009 2:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Akurat z tym to i ja się zgodzę, bo mimo, że wolę od wszystkich tych utworów takie zupełnie niequeenowe Who Wants to Live Forever, to nie da się zaprzeczyć, że właśnie te kawałki dla mnie prezentują najwięcej czystego stylu Queen Wink
Btw, Killer Queen zawiera jedną z moich ulubionych solówek Maya, ogólnie to, co robi tu na gitarze powala, zwłszcza to "miałknięcie" po "as playful as a pussycat"... Delilah się chowa Smile
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Misiek M.



Dołączył: 02 Maj 2006
Posty: 170
Skąd: Poznań

PostWysłany: Nie Kwi 05, 2009 3:26 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A mnie do dziś zastanawia ilość pstryknięć na początku utworu- jakoś zawsze mi nie pasuje Mad
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Nie Kwi 05, 2009 3:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

no coz. dla mnie jeden z absolutnie najlepszych kawalkow queen. cudowna gitara, absolutnie genialne wokale i to, co jest dla mnie kwintesencją queen - swietne wtopienie fortepianu w dzwieki gitary, bassu i perkusji. + genialne chorki.

jeden z tych kawalkow, ktore mielismy okazje uslyszec w wersjach "rozebranych na czesci". i cale szczescie, bo wtedy slychac geniusz tego kawalka i tych chorkow jeszcze bardziej.

coverow pare sie zdarzylo, niestety sredniej jakosci. travis zrobili to hmm no poprawnie, ale bez cudow. glenn hughes, ktorego uwielbiam, niestety tez nie udzwignął cieżaru wokalnie. tzn chcial zbytnio pod freddiego to zrobic i wyszlo bardzo kiepsko w cichszych partiach, tylko w mocniejszych brzmi to zajebiscie.

nie znamy zadnej alternatywnej wersji (chyba, ze ktos z nas ją zmiksuje hehe ale tez nie bedzie oficjalna).

wydany na singlu z flick of the wrist jako stroną B (pozycje juz sie pojawily). pozniej utwor znalazl sie jako b-side do singla who wants to live forever zupelnie od czapy (co juz pisal fenderek) i rownie od czapy na cd singlu heaven for everyone.

poza tym stanowi czesc genialnego medleya z lat 70tych, ktory jest moim ulubionym momentem koncertow z tamtych tras.

no i jest tez czescią fenderkowo-bizonowego medleya, ktorego do dzisiaj nikt nie podjął sie nagrac Razz

wedlug jednego z dokumentow (chyba freddie's loves) napisany o jednym z jego niedoszłych kochankow, chociaz nie wiem czy zostalo to potwierdzone przez wiarygodne zrodlo.

Eric Hall napisał:

Zagrał (Freddie, przyp. biz) mi Killer Queen. Powiedziałem, że to będzie wielki hit. A on na to: nie, nie słuchasz. Napisałem ten kawałek dla ciebie. Jestem królową, a ty zabójcą, bo nie mogę cie mieć.


jeden z moich ulubionych tekstow queen. niby o niczym, ale trzeba miec duzy talent, zeby tak sie bawic slowem i idealnie dopasowac tekst do muzyki dosyc specyficznej jak na zespol rockowy.

w queen mojo classic jakis pan redaktor napisal napisał:

(...)brzmi jakkby Viktoriański kwartet smyczkowy odkrywał heavy metal


numer 12 na liscie queen mojo classic najlepszych utworow queen w glosowaniach fanow na kilka stronach. fragment opisu przy pozycji na liscie:

Cytat:
jedyny numer 2 list przebojów, w ktorym można uslyszec nazwiska Marii Antoniny i Johna Kennediego w ciagu pierwszych 30 sekund

_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Nie Kwi 05, 2009 7:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fajne, klasyczne, killerowe Queen. Wink

Warto dodać, że pierwotnie nie było do tej piosenki teledysku. Dopiero przy okazji wydania Gretest Flix, zrobiono misz-masz okraszony informacjami o członkach zespołu (mało jest natomiast o członkach tychże członków). Wink
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
kwak
Gość





PostWysłany: Nie Kwi 05, 2009 8:02 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mumin_king napisał:
zrobiono misz-masz okraszony informacjami o członkach zespołu (mało jest natomiast o członkach tychże członków). Wink


niestety nie ma tam takowych informacji, ale istnieje nagranie z koncertu na którym Freddie wyraża pochlebną opinie o członku Briana Wink

http://www.bootlegsheaven.com/Justforfun/sounds/brianiswonderful.wma

Twisted Evil
Powrót do góry
cinas91



Dołączył: 15 Paź 2008
Posty: 329
Skąd: Leszno

PostWysłany: Nie Kwi 05, 2009 9:26 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Uwielbiam ten utwór, jego barokowy klimat, wspaniałe chórki, leciutki wokal Freddiego oraz gitarę Briana no i oczywiście tekst. Jako część medley'a wypadał znakomicie, zawsze podobało mi się przejście z KQ do Lover Boya.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
futureal



Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 554
Skąd: Edge of Darkness

PostWysłany: Pon Kwi 06, 2009 11:32 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

genialny utwór, jeden z symboli Queen, cudowny klimat, niesamowita szlachetność bijąca z każdej nuty, świetny Freddie na wokalu i niesamowite solo Briana ,poprostu takie utwory to jest całe piękno Q ,znakomity jako część medleya na Live Killers
_________________
Someone Chasing I Cannot Move
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 19, 20, 21 ... 48, 49, 50  Następny
Strona 20 z 50

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek