| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sob Lut 28, 2009 7:32 pm Temat postu: |
|
|
hehe... wszystkie te kawałki cholernie lubię!  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kociarz
Dołączył: 01 Wrz 2008 Posty: 177
|
Wysłany: Sob Lut 28, 2009 10:49 pm Temat postu: |
|
|
| Znakomity tester basowych głosników. Ostatnio słyszałem fajną wersję , podobno jakiegoś polskiego dj-a czy jakos tak. Trochę nowocześniejsza, ale do wersji Queen jej daleko ,zwłaszcza wokal. Szczerze mówiąc dopiero po usłyszeniu tej wersji przekonałem się jak DOBRA jest wersja Queen . BL , jak całe Hot space zyskuje jak jest głośno i dobrze. Wszelkie empertójki i głośniki z tesko/norauto w ruchowozach niemieckich marek odpadają . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sob Lut 28, 2009 11:31 pm Temat postu: |
|
|
hot space ma najlepszy miks ze wszystkich płyt queen - wielka szkoda, ze takiego miksu nie ma np. jazz czy the game (czy późniejsze płyty queen, w tym innuendo)- wtedy te płyty wiele by zyskały (szczególnie jazz, który ma miks skopany jak diabli). body language tylko to potwierdza - brzmi wyśmienicie. ja rozumiem wszystkich tych, którzy kochając brzmienia queen z lat 70-tych krzywią się na hot space, ale co do produkcji to pokłony dla macka - jest po prostu genialna.
Ostatnio zmieniony przez krs dnia Nie Mar 01, 2009 1:05 am, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Nie Mar 01, 2009 12:54 am Temat postu: |
|
|
Cholera... I ja potrafię docenić ten kawałek. Mimo że różni się od tego do czego przyzwyczaiła się znaczna większość fanów, to w żadnym stopniu nie umniejsza geniuszu zespołu. Szczerze mówiąc... byłbym zawiedziony gdyby takie coś jak BL lub całe Hot Space nagle zniknęło z dyskografii bandu, co inni przyjęliby pewnie z radością.
Lubię niemalże wszystko w tym kawałku. Mam szczerze w dupie to, że brzmi jak manifest geja, jeśli brzmi dobrze. 100 razy lepiej niż niektóre extra ambitious songs w których Freddie płacze poetykę May'a. W jednym z tematów debatowaliśmy nad tym, że Brian śpiewając Too Much Love Will Kill You - stęka, ale stęka to co w nim siedzi (siedziało). Tak też pojmuję Body Language... jako uzewnętrznienie samego Mercury'ego i część jego natury.
Muzycznie... uwielbiam. Freddie śpiewa prowokacyjnie, drapieżnie. A propos braku żywych instrumentów... absolutnie mnie to nie rusza. Tworzenie muzyki nie opiera się na sekwencji: gitara elektryczna-gitara basowa-perkusja.
Chyba nigdy nie wejdę do forumowej kliki.
PS Świetnie brzmi na dźwiękoszczelnych-uchoinwazyjnych-miodożernych słuchawkach. Włączam wtedy opcję Mega Bass i naprawdę nieźle daje. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Nie Mar 01, 2009 1:03 am Temat postu: |
|
|
och tak, właśnie tak.. na dobrych słuchawkach, jak i na każdym innym dobrym sprzęcie ten utwór uwypukla absolutnie genialny miks... brzmi niesamowicie... i ten niesamowity wokal... kładzie na łopatki... obie łopatki  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Mar 01, 2009 10:23 am Temat postu: |
|
|
Ano ja też utwór choć bez fajerwerków, to całkiem lubię, świetna, choć nie zagrana na żywym basie linia basowa, mają swój urok te syntezatorki... Może do Queenu nie bardzo pasuje, ale jednak wolę, że się przydarzyło im, niż gdyby nie miało powstać wcale  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
TheHero89

Dołączył: 23 Wrz 2008 Posty: 346 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Nie Mar 01, 2009 3:34 pm Temat postu: |
|
|
Nie przepadam za tym utworem, lubię tylko ten moment jak pstrykają palcami Całość raczej mnie irytuje. Zawsze śmieszył mnie teledysk a szczególnie te puszyste panie, przypomina mi się program Benny Hill Show  _________________ Wiesz, że 99% ludzi nienormalnych i zboczonych czyta mój podpis z ręką na myszce? - Nie zdejmuj ręki, już jest za późno...
-----------------------------
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Mar 01, 2009 5:25 pm Temat postu: |
|
|
| TheHero89 napisał: | | lubię tylko ten moment jak pstrykają palcami |
Swoją drogą... chyba mam podobnie... Ten fragment, kiedy milknie reszta jest nawet niezły...! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Mar 01, 2009 5:32 pm Temat postu: |
|
|
Rozniez nie trawie tej piosenki. Jedna z najgorszych zespolu o ile nie najgorsza. Z pewnoscia beznadziejny singiel.
Slychac tu moc syntezatorow, ktora powoduje, ze otrzymujemy suche, bezduszne "cos". Dobrze, ze chociaz Freddie tu nie ma znieksztalconego wokalu. To jedyna przyczyna, ktora moze jakos utrzymac sluchacza. _________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Mar 01, 2009 5:33 pm Temat postu: |
|
|
fenderek-> nieprzypadkowo go uzylismy w naszym wielkim dziele, ktore nie moze sie doczekac nagrania XD ale juz z crystalem potajemnie pertraktuje na temat powiazanego projektu, ktory przez te kilka dni zdecydowanie nie jest offtopem w tym temacie  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Mar 01, 2009 5:49 pm Temat postu: |
|
|
Niedawno utwór ten nagrał polski zespół Agressiva 69, całkiem fajnie, dużo elektroniki.
Lubię główny motyw syntezatora, atmosfera jest całkiem fajna (biorąc pod uwagę moje inklinacje do muzycznych pedalstw nie może być inaczej), ale sama piosenka jest dość nudna, jakby zabrakło na nią pomysłu. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Nie Mar 01, 2009 6:20 pm Temat postu: |
|
|
Cokolwiem bym napisał na temat tego utworu to i tak by było za dużo.
Nawet to co teraz napisałem. xD _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Nie Mar 01, 2009 8:57 pm Temat postu: |
|
|
HA wiedziałam kiedy wrócić.
Najpierw fakty i dowody:
KLIP
reżyser: Mike Hodges - ten pan od Flasha, ale i Omena II czy Odpoczniesz po śmierci.
data: Kwiecień 1982r.
Toronto, Kanada
dostępny: Greatest Hits USA, Greatest Video Hits 2
Istnieją dwie wersje klipu jedna znana z wydawnictwa a druga promocyjna z większą ilością cenzorskich strzałek. Klip był zakazany w amerykańskiej MTV.
Klip nakręcono wciągu 24h. Użyto tylko jednego tortu, w który wpada wielka czarnoskóra kobieta w zielonej satynowej sukience. Większość obsady klipu pochodziła z Los Angeles. Freddie zapragnął mieć w nim tancerza Tony'ego Fieldsa (amerykański tancerz, choreograf, zagrał w Thillerze czy Beat it, zmarł w wieku 36 lat wyniku AIDS). Opaska na nadgarstku Freddie'go pochodziła ze sklepu z Los Angeles - The Sport Locker w Santa Barbara.
SINGIEL BODY LANGUAGE W USA UKAZAŁ SIĘ PIERWOTNIE W OKŁADCE Z NAGIMI CIAŁAMI ALE WYNIKU CENZURY ZOSTAŁA ZASTĄPIONA BIAŁA OKŁADKĄ ZE STRZAŁKAMI. OBECNIE BIAŁA WERSJA JEST TRUDNIEJ DOSTĘPNA
SYNTETYCZNY BASS W BODY LANGUAGE BYŁ INSPIROWANY PRAWDOPODOBNIE MING'S THEME
Użyta w reklamie Nissana.
Cover Agressivy 69 - polski zespół.
| Grzegorz Kupczyk napisał: | Wbrew pozorom jest tam mnostwo wspanialych pomyslow i niesamowitego ognia ktorego jakos potem nikomu w muzyce o tym profilu nie udalo sie uzyskac.
Ta plyta jest wyjatkowa i to nie tylko dla tego ze jest inna ale rowniez dlatego ze rockowy zespol pozwolil sobie na podobny eksperyment i to z sukcesem.
Brzmienie syntezatorow nie jest tu wcale takie "chemiczne" ale ma jakiegos dziwnego ducha, ktory z czasem moze przyciagnac, a gdy to zrobi juz przylgnie na zawsze:) |
Niech nikt nie słucha Fenderka, bo on co raz ogłasza coś NAJGORSZĄ piosenka w historii Queen i by miejsca na albumach zabrakło jakby go ktoś słuchał i brał na poważnie.
Po pierwsze..... odkąd pamiętam piosenka mnie kręciła przez klimat, rytm, a potem klip.
Klimat nawet niech będzie gejowski, ale jak się zakochiwałam w tej piosence to jakoś daleko mi było do takich rzeczy.
wciągający, taneczny rytm, nie jedną imprezę w gronie fanów ten kawałek rozkręcił!! Kto widział ten wie. (Choćby ostatnia na spotkaniu fanów w Wawie)
Klip kiedy zobaczyłam pierwszy raz na SAT3 to mnie wciągnął. Dla mnie jeden z ciekawszych w historii Queen i jednak najlepszy z Hot Space.
Ten moment Freddie i słowa You sexy body
http://queen.cba.pl/hs/body/Nowy-57.jpg
http://queen.cba.pl/hs/body/Nowy-58.jpg
Po za tym kogo nie ruszają Hot Ciałka
http://queen.cba.pl/hs/body/Nowy-47.jpg
http://queen.cba.pl/hs/body/Nowy-49.jpg
Do tego jedna z ciekawszych okładek singli, kontrowersyjna i oczywiście zakazana w USA, przez co dorobili się rarytasu w postaci białej okładki ze strzałkami.
Kiedy usłyszałam covery w wykonaniu Agresivy 69, najpierw mnie przeraził, ale potem ciągnął zwłaszcza remix dla Antyradia zrobiony z motywem niczym z Riders on the storm na klawiszach, nie ma już erotycznego klimatu, ale dość mroczny jeśli można to ująć. Słuchacze Antyradia zapewne mocno się zdziwili kiedy usłyszeli oryginał....
A wersja na żywo dla mnie jedyna porażka.... jak można było próbować przenieść ten klimat na scenę? Tylko Madonnie by się to chyba udało
Piosenka przez swoją dziwność, inność wciągająca (przynajmniej liczne grono tancerzy na wszelakich zlotach, grilach i spotkaniach spod znaku Q) Ta piosenka po prostu jednoczy pokolenia.
 _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Mar 01, 2009 9:03 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: |
Niech nikt nie słucha Fenderka, bo on co raz ogłasza coś NAJGORSZĄ piosenka w historii Queen |
Nie- to miano nalezy się tylko temu jednemu utworowi...!  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie Mar 01, 2009 9:08 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | daga napisał: |
Niech nikt nie słucha Fenderka, bo on co raz ogłasza coś NAJGORSZĄ piosenka w historii Queen |
Nie- to miano nalezy się tylko temu jednemu utworowi...!  |
March of the black queen. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grzesiek
Dołączył: 29 Kwi 2008 Posty: 147 Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: Pon Mar 02, 2009 12:44 am Temat postu: |
|
|
Body Language jest genialny.
Ostatnio zmieniony przez Grzesiek dnia Pon Mar 02, 2009 12:50 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Mar 02, 2009 12:49 am Temat postu: |
|
|
hmm a co w nim jest genialnego? ja rozumiem, ze mozna ten kawalek bardzo lubic, jestem to sobie w stanie wyobrazic, ale co w nim jest genialnego? wedlug mnie, slowo "genialny" powinno byc zarezerwowane dla dziel wybitnych, najwiekszych w historii muzyki, lub przynajmniej absolutnie topowych w repertuarze zespolu (jesli dany zespol faktycznie gral na wysokim poziomie), dla rzeczy nowatorskich, ktore zmienily historie muzyki, wprowadzily cos nowego. czy naprawde body language pasuje do KTOREJKOLWIEK z tych kategorii? _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grzesiek
Dołączył: 29 Kwi 2008 Posty: 147 Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: Pon Mar 02, 2009 12:53 am Temat postu: |
|
|
No to powiem , że Body language jest spoko. Może być?
Nie należy do moich ulubionych, ale słychać w nim, że zespół kombinował w studio nad tym utworem jak w laboratorium. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Pon Mar 02, 2009 2:08 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Wydany na singlu WIELKIEGO sukcesu nie odniósł- 14 miejsce w Anglii |
Gwoli ścisłości, to było miejsce 25...  _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Mar 02, 2009 2:27 pm Temat postu: |
|
|
No i masz absolutną rację, nie wiem skąd tę czternastkę wziąłem, musiały mi się linijki pomylić i na inny singiel patrzyłem albo coś
Dobrze, że ktoś to uważnie czyta  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Mar 02, 2009 2:30 pm Temat postu: |
|
|
kilka osob pisalo, ze teledysk byl zakazany na mtv. podobno byl to pierwszy teledysk w historii, ktory doczekal sie podobnego "zaszczytu". moze i dobrze w sumie, mniej osob na to trafilo  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paulek

Dołączył: 01 Lis 2005 Posty: 274 Skąd: Racibórz / Gliwice
|
Wysłany: Pon Mar 02, 2009 4:29 pm Temat postu: |
|
|
A tam odrobinę uroku można w tej piosence znaleźć - ale tylko odrobinę
Podoba mi się za to końcowy moment clipu, gdzie wyłania się John z takim fajnym uśmieszkiem Wie ktoś dlaczego właśnie on się tam pojawia?  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Mar 04, 2009 8:52 pm Temat postu: |
|
|
DEAD ON TIME
Autor- May. Ostra, dynamiczna rzecz. Dość zapomniana. IMO niesłusznie...
Nigdy nie zagrana na żywo, co w sumie dziwi- choć... no zwłąszcza Fredowi byłoby ciężko to zaśpiewać. Ten tekst jest szybszy od Stone Cold Crazy...
Nigdy nie wydany na singlu, choć- żeby było ciekawie- kiedyś w programie telewizyjnym promujący album JAZZ, jeszcze przed wydaniem krążka piosenkę puszczono w bodaj OLD GREY WHISTLE TEST.
Nic nie wiem o żadnym innym demie, nic nie wiem o żadnej alternatywnej wersji. Utwór kończy nagrane przez Briana wyładowanie atmosferyczne; odgłos burzy został "zakredytowany" bogu
W pewnym momencie tego utworu padają słowa Keep Yourself Alive- kto uważniej przestudiował książeczkę (no i kto ją ma) ten mógł zauważyć, ze są one napisane wielkimi literami, czyli nie był to przypadek.
| Brian May dla ON TEH RECORD napisał: |
- On Jazz was it hard to build up the solo speed in "Dead On Time"?
- I don't think so. That was something I was quite pleased with, but really nobody else was. It's something which nobody ever mentions very much. "Fat Bottomed Girls" I thought was okay, but fairly banal. I thought people would be much more interested in "Dead On Time", but it didn't really get that much airplay. The explosions at the end are a real thunderstorm which occurred when we were in the south of France. We put a tape recorder outside. |
Opinie, cytaty, ciekawostki, itd.
Osobiście- lubię ten utwór. Dość trudny w odbiorze, ale mnie porywa. Ten koniec z burzą mnie osobiście nie przekonuje- i ten krzyk Freda na początku. Poza tym kawałek BARDZO lubię. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Sro Mar 04, 2009 9:03 pm Temat postu: |
|
|
| Świetny Taylor w tym utworze. Myślę, że bardzo pasuje na Jazz po LMEY. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lentoo

Dołączył: 21 Gru 2008 Posty: 114 Skąd: Bristol.. Brytania..
|
Wysłany: Sro Mar 04, 2009 9:05 pm Temat postu: |
|
|
Przez pierwsze 10 sekund wydaje się że bedzie to jakiś kolejny zapychacz. Ale kiedy wchodzi ta gitara to normalnie cudo. Bardzo szybkie, z pazurem. Refren znakomity solo Briana równiez. Ogólnie oceniam utwór za jeden z najlepszych z Jazzu, szkoda że nie spróbowali chociaż zagrac na żywo byłoby ciekawie.
Nareszcie coś pożadnego pan Fenderek wylosował, bo o poprzednich 2 numerach wole nie wspominac |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Sro Mar 04, 2009 9:19 pm Temat postu: |
|
|
| Lentoo napisał: |
Nareszcie coś pożadnego pan Fenderek wylosował, bo o poprzednich 2 numerach wole nie wspominac |
Chyba przedostatniego Bo ostatni to doskonały wybór.
Nadmienić trzeba, że odgłos burzy towarzyszył koncertom zespołu -79-81.
Swoja drogą nagrywali w lipcu 1978 we Francji w Superbear Studio w Nicei po raz pierwszy poza granicami UK jako uciekinierzy podatkowi.
Jeden z ulubionych kawałków z Jazz obok Mustaphy i całej reszty. Swego czasu mocno zarzynałam kasetę z tym albumem i ten piorun mnie lekko porażał  _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cinas91

Dołączył: 15 Paź 2008 Posty: 329 Skąd: Leszno
|
Wysłany: Sro Mar 04, 2009 9:55 pm Temat postu: |
|
|
1 Marca 1979 w Paryżu podczas wykonywania Brighton Rock Brian zagrał kawałek Dead On Time.
Osobiście utwór lubię, ma power, fajne chórki, podoba mi się wydarcie Freddiego, a burza dodaje fajnego klimatu... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sro Mar 04, 2009 10:01 pm Temat postu: |
|
|
Dead On Time jest jednym z ulubionych utworów fanów z repertuaru Królowej. Zaskakuje fakt, że nie został włączony nigdy do set-listy koncertowej.
Baaaaardzo lubię. Jeden z lepszych punktów Jazzu, który jest wręcz przepełniony dobrym rockiem.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Sro Mar 04, 2009 10:07 pm Temat postu: |
|
|
Beznadziejny okres Queen
Beznadziejna płyta
Beznadziejne single
Beznadziejna trasa koncertowa
Beznadziejna piosenka
 _________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|