| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Sob Sty 24, 2009 10:21 pm Temat postu: |
|
|
Utwór przesiąknięty czysto amerykańską stylistyką ze szczyptą queenowatości.
Freddie idealnie odnalazł się w tej manierze wokalnej. Aż dziw, że nie zaśpiewał podobnie w innych kawałkach, ale CLTCL może być przecież tylko jedno. Jeden z tych kawałków, które na płycie brzmią idealnie. Presley by tego lepiej nie wykonał
Aha pamiętam informację, że na pewnym performance Fred nawet przy "Crazy..." zatańczył (jednocześnie śpiewając rzeczy jasna) co publiczność skwitowała owacjami na stojąco. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sob Sty 24, 2009 11:45 pm Temat postu: |
|
|
zdaje się, że utwór poważnie zaintrygował johna lennona, który był pod dużym wrażeniem utworu. świeży i lekki kawałek, czysta perełka. należy też dodać, że duża w tym zasługa macka, który świetnie piosenkę wyprodukował, nadając jej bardzo przyjemne brzmienie. wokalnie freddie jeździ 'królem', tyle że robi to od elvisa z większą lekkością. nie wiem jak z bębnami, ale ja ewidentnie słyszę efekt przypominający lynna, bądź oberheima - motyw klaskania i nakładka na werbel.
Ostatnio zmieniony przez krs dnia Sob Sty 24, 2009 11:51 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Majkel

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 390 Skąd: Oświęcim
|
Wysłany: Sob Sty 24, 2009 11:50 pm Temat postu: |
|
|
Heh wychodzi z tego że nie taki straszny Mack, jak go malują Zdarzyło mu się parę rzeczy dobrze zrobić  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sob Sty 24, 2009 11:53 pm Temat postu: |
|
|
| ja generalnie mam dobre zdanie o macku, które wyprodukował znakomicie trzy albumy queen - the game, flasha i hot space. zupełnie za to nie rozumiem co się z nim stało na the works, ale to inna bajka. fakt, że jego wkład w crazy jest ogromny - zespół brzmi zupełnie inaczej niż wcześniej, a jednocześnie cholernie dobrze, tak wspaniale 'lekko' i przejrzyście. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Nie Sty 25, 2009 1:16 am Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: |
| Maleństwo napisał: |
* Dennis De Vallance, oprócz CLTCL wyreżyserował jeszcze dwa klipy Queen - "Love of my life" (wersja na żywo) i "Fat bottomed girls". |
Trzy. BICYCLE RACE to też on
|
Hmmm, nie jestem do końca przekonany, ale może wrócimy do tego przy okazji omawiania BC  _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Sty 25, 2009 1:26 am Temat postu: |
|
|
| Maleństwo napisał: | | Fenderek napisał: |
| Maleństwo napisał: |
* Dennis De Vallance, oprócz CLTCL wyreżyserował jeszcze dwa klipy Queen - "Love of my life" (wersja na żywo) i "Fat bottomed girls". |
Trzy. BICYCLE RACE to też on
|
Hmmm, nie jestem do końca przekonany, ale może wrócimy do tego przy okazji omawiania BC  |
Za to ja jestem przekonany.
ORYGINALNA wersja, jaka była na BOX OF FLIX VHS.
| autor książeczki w oficjalnym wydawnictwie BOX OF FLIX napisał: |
BICYCLE RACE: Written by Freddie Mercury, taken from the Jazz album. Directed by Dennis De Vallance. |
To, ze 25 lat później na potrzeby DVD Mallet wziął i na nowo wszystko ułożył (bo zespół nigdy nie był z tego zadowolony) to inna sprawa. Do tego rzeczywiście możemy wrócić przy okazji omawiania BC. Ale skoro przy CLTTL podajemy, ze był to trzeci teledysk tego reżysera z Queen- to ja to prostuję. To był owoc ich czwartej współpracy. I w tej formie, przez niego wyreżyserowany i wyedytowany oficjalnie został wydany. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Nie Sty 25, 2009 12:12 pm Temat postu: |
|
|
Ma swój urok ta piosniczka. W sumie nie jest to zbyt wielkie dzieło (tak jak tysiące utowrów lat 50, heh) ale jest urok, jest czar i ło to chodzi. Gitara (Mayowska) bardzo mi przypomina Chucka Berry'ego bardziej niż Elvisowe granie.
Co do teledysku. Jeden z najbardziej pedalskich w historii Królowej.
Ta choreografia mnie zabija za każdym razem i te przejścia w stylu biorę kobitę i zaraz wsiadam tam motór. A już w ogóle padam jak widzę jednego z tancerzy, ten wąsik. Pewnie Freddie sam wybierał lud do teledysku.
EDIT: I też bardzo lubię wersję koncertową. A z Tributu też, ale to bardziej ze względu na "ready Freddie!" co wyszło kapitalnie w ten czas. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Nie Sty 25, 2009 12:17 pm Temat postu: |
|
|
| Elvis, Elvis.. a z Travoltą skojarzenia nie macie? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Nie Sty 25, 2009 1:07 pm Temat postu: |
|
|
Mnie ta skóra i motocykl bardziej niż z Travoltą kojarzą się z Marlonem Brando z filmu "Dziki".
 _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grandville

Dołączył: 12 Lut 2006 Posty: 374
|
Wysłany: Nie Sty 25, 2009 3:02 pm Temat postu: |
|
|
Dla mnie - jedna z najsłabszych kompozycji Queen. Gdyby nie Queenowe piętno w postaci fajnej solówki i harmonii wokalnych, nie różniłaby się od tysięcy kawałków, jakie nagrano w tej nudnej stylistyce. Ponieważ śpiewanie Elvisem to dla mnie cecha obciążająca, a nie godna pochwały, punktów za wykonanie - które Queen dostaje u mnie niejako z urzędu - tym razem jest znacznie mniej.
Jeśli będę się wypowiadał w tym interesującym wątku, to jedynie na temat wersji studyjnych. _________________ Pisanie może być dla kogoś formą, w której najlepiej się czuje, ale to jeszcze nie powód, żeby pisać.
Sławomir Mrożek
idzie
James Cogito
przez świat
zataczając się lekko |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Nie Sty 25, 2009 3:08 pm Temat postu: |
|
|
Absolutna racja. Zawsze byłam fanką Marlona i jak zobaczyłam skórzanego Freda to skojarzenie z motocyklistą z Dzikiego.
No i w klipie jeszcze motocykl i sweet oczka (totalny kicz).
Ale potem czytam, że to wdzianko i wcześniejsze to się z nazistami kojarzyło na trasie.
Kurcze to tyle czasu upłynęło:Teraz Rock 9/2005
Mack przyjeżdża z Los Angeles do Monachium tam w studio spotka Freddiego, a ten go od razu zaprzęga do roboty:
"W porządku. Siadaj i zaczynajmy. w studio byli Freddie, Roger i John. Nie było Briana, który jeszcze nie dojechał. Powiedzieli" Zróbmy to szybko, póki nie ma Briana. Jakieś sześć godzin później mieliśmy na taśmie Crazy.... - wszystko poza partią gitary elektrycznej. Bo na akustycznej zagrał Mercury. Powiedział, że Brian nie zrobi tego w ten sposób, bo nie lubi takiego grania. (...) W tym pierwszym utworze, który nagraliśmy, jest solo na Telecasterze. Myślę, że Brian do dziś nie może mi tego wybaczyć. Uważał, że te same dźwięki mógł wydobyć ze zbudowanej przez siebie gitary. " _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie Sty 25, 2009 3:19 pm Temat postu: |
|
|
Nie trzeba oczywiście mówić, że Dziki i postawa Brando w tym filmie to wręcz manifest homoseksualizmu  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Nie Sty 25, 2009 3:35 pm Temat postu: |
|
|
ano, fakt. Ja bym z tego zrobiła takie dwa nachodzące na siebie zbiory [materiał z podstawówki ] - skóra i motocykl to zbiór w kształcie Marlona, motocykl, skóra plus te rruchy - Danny z 'Grease'
Natomiast samą piosenkę bardzo lubię - nie jest to jedna z tych, przy których dostaję dreszczy [vide Pieśń Proroka], ale przyjemna dla ucha.
edit: cholera, właśnie szukam fotki na potwierdzenie tego, co piszę, i zastanawiam się, czy to aby na pewno był motocykl, a nie kabriolet namieszałam. Tak czy srak:
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Sty 25, 2009 10:28 pm Temat postu: |
|
|
Mnie bardzo zaintrygowało to o Freddiem, że nagrał pierwotną wersję solówki... Bo byłem skłonny wierzyć w to co móił o tym, jakim beztalenciem gitarowym jest i że rzeczywiście te parę akordów w intro Crazy Little Thing to szczyt jego możliwości. Wiadomo na pewno, że nagrał tę solówkę na gitarze, a nie np. na fortepianie (jak oryginalną wersję The Hitman)?
Świetny utwór, jeśli dobrze pamiętam, w moim top 10 Queenu się nie zmieścił, ale był na pewno w ostatniej 15-ce, klimat boski... Bardzo byłem zdziwiony odkrywszy ten utwór na płycie Queen, bo kojarzyłem go wcześniej, ale w życiu bym nie wuierzył, jakby ktoś mi powiedział, że to właśnie Queen, prędzej już bym w Elvisa uwierzył Nawiązać do Presleya zresztą nie sposób nie zauważyć, szczególnie jak Freddie przy którymś refrenie nagle sztywniał, odchylał głowę i nisko, po elvisowemu śpiewał niemal nieruchomo stojąc, tylko do rytmu uderzając struny... No wykapany Elvis No i przeboski klip, jeden z moich ulubionych w ogóle, nie tylko Queenu  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Nie Sty 25, 2009 10:34 pm Temat postu: |
|
|
| Ja tam się będę upierał przy wersji, że Elvis by tego tak dobrze nie zaśpiewał. Mercury wykazał się totalną lekkością... no i ten aksamitnie czysty głos. Czasami przychodzi mi na myśl chłopięcy dyszkant, ale to nie to. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Sty 25, 2009 10:44 pm Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: | | Bo byłem skłonny wierzyć w to co móił o tym, jakim beztalenciem gitarowym jest i że rzeczywiście te parę akordów w intro Crazy Little Thing to szczyt jego możliwości. Wiadomo na pewno, że nagrał tę solówkę na gitarze, a nie np. na fortepianie (jak oryginalną wersję The Hitman)? |
Ten HITMAN nie jest niczym potwierdzonym... tak w ogóle z tego co wiem... ale wrócimy do tego przy okazji utrworu
Z tego co mówił Brian- tak, Fred nagrał to na gitarze. Mówił to właśnie w tym kontekście. Poza tym Fred był lepszym gitarzystą niż ten jeden akord we wstępie CLTCL- riff OGRE BATTLE jest jego, riff BoRhap (szybkiej części) jest jego, riff Was It All Worth It ma niby być jego... Podobno nie miał cierpliwości, nie trzymał zbyt tempa, podobno często się zniechęcał, ale... Brian twierdzi, że Fred na gitarze grał lepiej niż wszystkim się wydaje- a zdaje się, ze właśnie ten wstęp CLTCL jest wyobrażeniem Freda-gitarzysty
A co do tego co Fred mówił... Ten facet wątpił w swoje umiejetności gry na pianinie...!!!  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiek M.

Dołączył: 02 Maj 2006 Posty: 170 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Nie Sty 25, 2009 11:08 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | A co do tego co Fred mówił... Ten facet wątpił w swoje umiejetności gry na pianinie...!!!  |
Tak, dlatego w miarę rozwoju zespołu rezygnował z korzystania z tego instrumentu na rzecz biegania i śpiewania.
Faktem jest, że Fred jest autorem wielu niezłych riffów, ale czy na pewno grał je na gitarze? W wywiadzie Brian mówił, że Fred grając w Bohemian Rhapsody akordy na pianinie słyszał w głowie ten mocny riff... ale czy go zagrał? Może tylko na fortepianie a Brian zaaranżował to na gitarę? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Sty 25, 2009 11:37 pm Temat postu: |
|
|
| Misiek M. napisał: | | W wywiadzie Brian mówił, że Fred grając w Bohemian Rhapsody akordy na pianinie słyszał w głowie ten mocny riff... ale czy go zagrał? Może tylko na fortepianie a Brian zaaranżował to na gitarę? |
Co do BoRhap musiałbym sprawdzic- faktycznie, mogło być pianino. Ale OGRE BATTLE zostało przez Freda wymyślone i zagrane na gitarze, to pamiętam tez z jakiegoś wywaidu z Brianem... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KonradWallenrod
Dołączył: 09 Lis 2004 Posty: 159 Skąd: Warszawa/Radom
|
Wysłany: Nie Sty 25, 2009 11:45 pm Temat postu: |
|
|
Jeśli dobrze pamiętam, w dokumencie Making Of A Night At The Opera Brian mówi, że Fred zagrał to na pianinie wyobrażając sobie w głowie jak zabrzmi na gitarze... Natomiast w początkowym okresie swojej działalności muzycznej Freddie komponował na gitarze - tak powstały wszystkie jego utwory na debiucie z wyjątkiem My Fairy King oraz Ogre Battle z dwójki. _________________ carpe diem |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Nie Sty 25, 2009 11:53 pm Temat postu: |
|
|
Akurat to powiedział na Making Of ANATO, ale tyczyło to się Death On Two Legs.
Ale, ale dziś na tapecie CLTCL.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KonradWallenrod
Dołączył: 09 Lis 2004 Posty: 159 Skąd: Warszawa/Radom
|
Wysłany: Nie Sty 25, 2009 11:57 pm Temat postu: |
|
|
Oj obejrzyj jeszcze raz uważnie dokument mój drogi Chodzi mi o sekcję Special Features -> Bohemian Rhapsody ... (chyba tam porusza ten wątek) _________________ carpe diem |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Nie Sty 25, 2009 11:59 pm Temat postu: |
|
|
To ja nie wiem, może o innym dokumencie mówimy. Bo ja daje sobie ręce obciąć, że tyczyło to się DOTL.
Być może ja coś pokićkałem z dokumentem (mówimy o tym, co niegdyś został wyemitowany na Planete?) _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KonradWallenrod
Dołączył: 09 Lis 2004 Posty: 159 Skąd: Warszawa/Radom
|
Wysłany: Pon Sty 26, 2009 12:02 am Temat postu: |
|
|
Tak, tylko że na Planete wyemitowano dokument jedynie w części. Na wydawnictwie "Classic Albums. Making Of ANATO" jest tego więcej, w tym fragment, o którym mówię. _________________ carpe diem |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Sty 26, 2009 12:06 am Temat postu: |
|
|
A czy nie było o tym (też) w bonusach (ubogich- bo dotyczyły tylko BoRhap) na Greatest Video Hits? _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KonradWallenrod
Dołączył: 09 Lis 2004 Posty: 159 Skąd: Warszawa/Radom
|
Wysłany: Pon Sty 26, 2009 12:14 am Temat postu: |
|
|
| Misiek M. napisał: |
Tak, dlatego w miarę rozwoju zespołu rezygnował z korzystania z tego instrumentu na rzecz biegania i śpiewania.
|
Ja bym nie nazwał tego "w miarę rozwoju", lecz w miarę postępującej regresji zespołu  _________________ carpe diem |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Sty 26, 2009 12:25 am Temat postu: |
|
|
No akurat riff w BohRhap jest dublowany przez fortepian, więc grać go Freddie nie musiał, ale zawsze mnie zastanawiały właśnie na przykłąd takie rzeczy, jak Freddie komponował takie riffy jak Was It All Worth It, Ogre Battle, Princes of the Universe (no przecież co się w tym utworze dzieje na gitarze, momentami czysty metal!)... Pomijając fakt, że w ogóle mnie fascynuje, jak gość komponuje całą piosenkę włącznie z wokalami, gitarami, basem, a już szczególnie perkusją Tak więc ten obraz Freddiego gitarzysty, jaki się wyłania z tego co mówi Fenderek to mi się całkiem podoba Szkoda tylko, że nie romansował z gitarą więcej, już nie mówię o koncertach, ale np. troszkę partii gitarowych na Mr. Bad Guy nie byłoby złe... ;]
Ale, nie to, żebym się czepiał, temat jest chwilowo o Crazy Little Thing...  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiek M.

Dołączył: 02 Maj 2006 Posty: 170 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pon Sty 26, 2009 12:27 am Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: | | No akurat riff w BohRhap jest dublowany przez fortepian |
Odchodzę od tematu, ale w jaki sposób dublowany? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KonradWallenrod
Dołączył: 09 Lis 2004 Posty: 159 Skąd: Warszawa/Radom
|
Wysłany: Pon Sty 26, 2009 12:30 am Temat postu: |
|
|
| Misiek M. napisał: | | Ziutek98 napisał: | | No akurat riff w BohRhap jest dublowany przez fortepian |
Odchodzę od tematu, ale w jaki sposób dublowany? |
Jeśli włączysz sobie wersję w DTS 5.1 i podejdziesz do jednego z tylnych głośników, to usłyszysz . Fortepian też tam jest, choć niestety w końcowym miksie w stereo go nie słychać. _________________ carpe diem
Ostatnio zmieniony przez KonradWallenrod dnia Pon Sty 26, 2009 12:36 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Sty 26, 2009 12:35 am Temat postu: |
|
|
Ale mieliśmy swego czasu przecież do pobrania BohRhap rozebrane na części pierwsze i tam było go wyraźnie słychać  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiek M.

Dołączył: 02 Maj 2006 Posty: 170 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pon Sty 26, 2009 12:35 am Temat postu: |
|
|
Ale w żadnym momencie nie gra dokładnie tego, co gitara. Ale to prawda, że słuchając tego jakby ten riff sam gra w głowie!
Poczekajmy z tym do dyskusji na temat BR Dobranoc! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|