| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Sro Lut 04, 2009 11:45 pm Temat postu: |
|
|
Nigdy jakoś nie przepadałem za tym utworem. Warto jednak zainteresować się wersją "trash", która krąży gdzieś po sieci - według mnie jest znacznie lepsza od oryginału. _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Czw Lut 05, 2009 11:09 am Temat postu: |
|
|
Sprzęt użyty do nagrania SCC:
Fender Precision Bass
Ludwig Drums
Red Special Electric Guitar
Freddie Mercury - 1975, Circus Magazine:
| Cytat: | | 'Stone Cold Crazy' was the first song Queen ever performed onstage. |
* Wersja SCC z Rainbow została wydana jako B-side do singla 'The Miracle'.
* Utwór został nagrany podczas 5. sesji dla BBC. Wesja nie różni się zbytnio od oryginału. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Czw Lut 05, 2009 11:12 am Temat postu: |
|
|
| Arquest napisał: | | Utwór został nagrany podczas 5. sesji dla BBC. Wesja nie różni się zbytnio od oryginału. |
Nie może się zbytnio różnić, bo to był półplayback Muzyka z taśmy, tylko wokal Fredka był na "żywo". _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Czw Lut 05, 2009 12:22 pm Temat postu: |
|
|
A ja chyba jednak wolę oryginał - wersja metalowych panów to po prostu mocny, ostry kawałek zagrany 'na serio' i z pełną powagą (o czym świadczą chociażby zmiany w tekście), a Queen, jak zwykle, potrafiło przenieść prostą i nieskomplikowaną melodię w inny wymiar, nadając jej nieco żartobliwy charakter. _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Czw Lut 05, 2009 12:28 pm Temat postu: |
|
|
Zgadzam się w stu procentach. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Lut 05, 2009 12:28 pm Temat postu: |
|
|
wlasciwie to o czym jest wedlug was ten kawalek? tekst jest dosyc dziwny, niewiele mowi wprost. są jakies fragmenty wywiadow dotyczące tego kawalka? generalnie to chyba taki kawalek o kims, kto chcialby zostac gangsterem, ale na razie to jest zbyt cienki w dupie, albo w ogole prowadzi zupelnie inny tryb zycia, ale ma wielkie przestepcze plany i marzenia, ktorych pewnie nigdy nie odwazy sie zrealizowac, dlatego chodzi (albo wyobraza sobie, ze chodzi) po ulicach, strzela do ludzi z pistoletu-zabawki itd _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Czw Lut 05, 2009 12:31 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | | wlasciwie to o czym jest wedlug was ten kawalek? tekst jest dosyc dziwny, niewiele mowi wprost. są jakies fragmenty wywiadow dotyczące tego kawalka? generalnie to chyba taki kawalek o kims, kto chcialby zostac gangsterem, ale na razie to jest zbyt cienki w dupie, albo w ogole prowadzi zupelnie inny tryb zycia, ale ma wielkie przestepcze plany i marzenia, ktorych pewnie nigdy nie odwazy sie zrealizowac, dlatego chodzi (albo wyobraza sobie, ze chodzi) po ulicach, strzela do ludzi z pistoletu-zabawki itd |
Stone Cold chyba w ogóle oznacza w slangu twardziela, tak samo jak Ice Cold. Więc skłaniałbym się właśnie do takiej interpretacji.
A i dobry pomysł czasami interpretować teksty... no chyba, że tekstu jest... mało. (viva la Body Language) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Czw Lut 05, 2009 12:42 pm Temat postu: |
|
|
Nio, to taki gangsta - wannabe Na razie jest za cienki w uszach żeby się mierzyć z Capone, więc sobie może tylko pomarzyć Tylko że w wersji Metalliki - o czym wspomniał ziutek98 - zamieniono np. 'rubber tommy water gun' na 'fully loaded tomy gun', co może nieco zmienić naszą interpretację... Można założyć, że w '91 nasz rookie nabrał już nieco doświadczenia
edit: tak, 'stone cold' może oznaczać 'twardziela', albo bardziej kogoś pozbawionego emocji, zimnego. Może też dosłownie oznaczać coś pozbawionego ciepła, np. parogodzinnego trupa Ale, co ciekawe, jeśli chcemy o dziewczynie powiedzieć 'stone cold', to raczej nie jest zimną zdzirą  _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Lut 05, 2009 12:50 pm Temat postu: |
|
|
no to taki pretty fly (for a white guy) tylko w wersji gangsterskiej z lat 20tych heh zwlaszcza, ze tommy gun to thompson, uzywany wlasnie czesto w latach prohibicji, czyli lata 20-30te. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Lut 05, 2009 12:53 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | | generalnie to chyba taki kawalek o kims, kto chcialby zostac gangsterem, ale na razie to jest zbyt cienki w dupie, albo w ogole prowadzi zupelnie inny tryb zycia, ale ma wielkie przestepcze plany i marzenia, ktorych pewnie nigdy nie odwazy sie zrealizowac, dlatego chodzi (albo wyobraza sobie, ze chodzi) po ulicach, strzela do ludzi z pistoletu-zabawki itd |
Bardziej wg mnie chodzi o normalnego faceta, ktory zyje normalne zycie, ale w snach staje sie kims innym- tekst SCC to przeciez senne marzenie... Nie wiem- chodzi o to, ze w snach (a te to przeciez nasza podswiadomosc poniekad) mozemy stac sie kims innym, tak jak mowisz, robimy rzeczy ktorych w rzeczywistosci nigdy bysmy sie nie odwazyli zrobic...
A STONE COLD to nie tyle twardziel co zimny dran I ten fragment "Stone Cold Crazy, you know" zawsze odbieralem nieco ironicznie, takie podkreslenie jakim to jest wyrachowanym przestepca- we snie...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Lut 05, 2009 1:32 pm Temat postu: |
|
|
to juz wiem przynajmniej, ze motyw z wywracaniem stolikow, na ktorych stoi alkohol i z wylewaniem go na rozne sprzety, ktore alkoholu nie tolerują nieswiadomie czerpalem od najlepszych XD _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Czw Lut 05, 2009 5:11 pm Temat postu: |
|
|
Dobry utwór, faktycznie takie skondensowanie takiej dawki energii w dwóch minutach robi wrażenie, ale ja wolę zdecydowanie parę innych utworów z tego albumu. _________________ Someone Chasing I Cannot Move |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Lut 05, 2009 6:39 pm Temat postu: |
|
|
Ale Pretty Fly ma lepszy tekst  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pią Lut 06, 2009 4:41 pm Temat postu: |
|
|
rewelacyjny kawałek - pierwsze w historii muzyki tego rodzaju granie, swego rodzaju zapowiedź konwencji thrash metalu. rewelacyjnie brzmi do dziś - jest bardzo gęsto, świetna produkcja. co do wersji metaliki - nie lubie jej, jest moim zdaniem zbyt mechaniczna, za co winię zupełny brak wyczucia larsa, który nagrał bębny jak z automatu. świetne są bębny taylora - szybkie, pełne talerza i 'rosnącej' stopy. w wersji zagranej na tribucie zupełnie pogubił się iommi, pieprząc riff w środkowej części (w wersji dvd skrzętnie poprawiono ów fragment - kto słyszał oryginał wie o co chodzi). generalnie - utwór rewelacyjny.
ps. co do przeróbek tegoż utworu zdecydowanie najbardziej lubię tę josha homma (pan z queens of the stone age, wcześniej z rewelacyjnego kyussa).
oto ta wersja:
http://www.youtube.com/watch?v=4rwcn1OSxvk
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Lut 07, 2009 8:09 pm Temat postu: |
|
|
THE MIRACLE
Autorem zdecydowanie Freddie- wedle wszelkich źródeł. reszta zespołu dopracowała to czy tamto- ale wiekszość jest Freddiego. Cytaty mile widziane
Wydany oczywiście na singlu- ale jako piaty utwór z albumu, nie mógł odnieść sukcesu. Bo też 21 miejsce na liście przebojó w UK trudno za takowy w przypadku Queen uznać. Wydany, zdaje się TYLKO w Anglii.
Teledysk- wiadomo, słynny "mini playback show" . Jak komuś się chce poszukać szczegółów co do aktorów i tak dalej- mile widziane.
NIGDY nie zagrany na żywo, przy żadnej właściwie okazji, żadne WWRY afterparty, żadne Queen +. Nigdy.
Oosbiście utwór wydaje mi się ździebko naiwny- aczkolwiek doceniam wielowarstwową aranżację. Wszystko jest jednak ODROBINĘ zbyt przesłodzone. Teledysk jest IMO przesłodzony 100-krotnie
Demo istnieje, krótkie, brak gitary tu i tam, wszelkie nakłądki jeszcze PRAWIE nieobecne. Dużo prostsze, dużo krótsze. Wydane semi-oficjalnie na kasecie promocyjnej THE TEASER TAPE.
Wszelkie ciekawostki, fakty, cytaty (tych powinno być trochę)- mile widziane. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Sob Lut 07, 2009 8:25 pm Temat postu: |
|
|
Teraz nie mam czasu bo zaraz wychodzę, ale napiszę tylko, że o ile muzycznie to rzeczywiście Freddie, o tyle w pisaniu tekstu udział brali czynnie wszyscy członkowie Queen - podaję za wiki i queenpedią.
| Freddie w 'Queen For An Hour' w maju '89 napisał: | | But lyrically, going back to The Miracle, I think, the four of us really put everything into it, because I mean, somebody would come with one line and sad “Oh, that’s terrible!” – and changed it, and, so… in fact, I mean, in one way, I hate that, because after keep singing different lyrics every day, until we sort of agree on the final one… I’d say, lyrically The Miracle is a definite four way split. |
_________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Sob Lut 07, 2009 8:40 pm Temat postu: |
|
|
Dla mnie utwór mało odkrywczy, przyznam że zbytnio za nim nie przepadam. Aranżacja może i jest na przyzwoitym poziomie, jednak do dnia dzisiejszego nie potrafię się do The Miracle przekonać. Tekst z którego można wychwycić m.in "Pokój na świecie i koniec wojen" śmierdzi tu trochę dzisiejszymi "wyczynami" Briana.
Co do klipu to według mnie dzieciak grający Briana ma za dużą gitarę co do swojego wzrostu, ale radzi sobie dzielnie  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Lut 07, 2009 9:31 pm Temat postu: |
|
|
co do teledysku, jak wiadomo przeprowadzano przesluchania chlopakow do wystepu w teledysku. freddiego zagral ross mccall, aktor, ktory zdobyl pewną popularnosci, zagral nawet w glosnym filmie hooligans.
oprocz tego, utwor wyszedl na singlu ze stroną b - stone cold crazy (live). byl to tez bodaj jeden z pierwszych singli queen wydanych na CD, oprocz winyla. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Sob Lut 07, 2009 9:38 pm Temat postu: |
|
|
W 2003 roku Bri powiedział, ze był to jeden z tych magicznych momentów kiedy wszyscy razem pracowali na pomysłem, budową. Ale koncepcja jest Freddiego. Roger przytakuje wam, że tekst jest bardzo naiwny. Roger powiedział, że lubi teksturę i zmiany w piosence, ale nie jest to jego ulubiona piosenka. Budowa piosenki świadczy o geniuszu Freddiego.
Sesje do albumu trwały styczeń 1988 do gwiazdki, potem trwał mix albumu do lutego 1989. Dokładnego okresu kiedy nagrali piosenkę nie znamy.
Intrygujący koniec wspólnie śpiewany:
"The time will come. One day you'll see, When we can all be friends."
Wersje piosenki
albumowa 5,02
Classic Queen 4,24 ( w tej wersji sporo wycieli tzw. rockową część)
GHII 4,54 (krótsza końcówka niż na albumie)
GVH2 5,11 (powtórzona ostatnia linijka the time will come, one day you'll see, when we can all be friends)
Demo 1:43
Klip zmontowany 25 listopada 1989 (2lata przed...) w Elstree Studios. Przez Torpedo Twins. Pomysł bazował na myśli Fredka. Najbardziej znany mały Freddie Ross McCall (znany z m.in. Kompanii Braci) _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sob Lut 07, 2009 10:01 pm Temat postu: |
|
|
Dla mnie? Gays Will Be Gays Miracla. Słodkie i przez to czuję się przytłoczony piosenką, choć myślę, że aranażacyjnie jest bogatsze od FWBF.
Z ciekawostek można dodać to, że większość forumowiczów na początku przygody z queen myślała, iż zamiast It's a miracle we need śpiewa się It's america we need  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lut 07, 2009 10:04 pm Temat postu: |
|
|
Ja bardzo lubię tę piosenkę, choć w sumie rzadko do niej wracam... Naiwna, rzeczywiście, ale w przeciwieństwie do wszelkich We Believe'ów jest jednak w jakiś sposób czarująca... Wiecie, mi to zawsze przy słuchaniu tej piosenki przychodziły na myśl dzieci, z dziewiczymi, jeszcze nie zdemoralizowanymi przez świat umysłami, które nie rozumieją, czemu ludzie prowadzą wojny, cierpią itd. W tym jest taka moim zdaniem zamierzona naiwność, która stanowi niepodważalny dla mnie urok tej piosenki. Jest naprawdę słodko, może się zdawać, że podniośle, ale ta podniosłość jakoś rozmywa się w tej ifnaltylności piosenki i to jest naprawdę bosko wyważone. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiek M.

Dołączył: 02 Maj 2006 Posty: 170 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Lut 07, 2009 10:39 pm Temat postu: |
|
|
| Piosenka należy do tych udanych przeciętnych. Natomiast naprawdę udany jest klip: Dzieciaki grają znakomicie- zwłaszcza "Fred". Od siebie dodam, że młody "Brian" dzierży gitarę Guild, z oczywistych względów. Poza tym nie widzę tu żadnych fajerwerków. No... nie podoba mi się to przejście do końcowego fragmentu... cóż najpierw jest normalnie, następnie niezłe i dopracowane przejście do szybkiego fragmentu w którym wyraźnie gra bas i to powolne przenikanie do tej ostatniej części... mnie to razi, za dużo przejść, albo można to było dopracować nieco jak to pierwsze... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sob Lut 07, 2009 10:52 pm Temat postu: |
|
|
| Brian May - 1989, Hard 'n' Heavy napisał: |
We got pasted to the wall for this in England. Everybody hated it, for some reason. It's very uncool to be idealistic in Britain, I suppose, at the moment, and they said "How can they talk about peace", and all that sort of stuff, then of course, China happened and everything. It seems very relevant to us. |
| Brian May - October 1994, Guitar Magazine napisał: |
"'The Miracle' track, which is mainly Freddie, is a small masterpiece in its own way." |
Freddie i John ułożyli kilka akordów i tak powstał szkielet utworu. Potem wszystkim zajął się właściwie Freddie, reszta pomagała mu nad tekstem.
Powiązania z innymi utworów:
- Duet wokalny (wokal śpiewany + wokal mówiony) jak w How Can I Go On?
- Riff basowy na końcu bardzo podobny do tego z Let's Turn It On
- Zakończenie podobne do tego z Seven Seas Of Rhye (wyciszenie muzyki i chóralny śpiew)
- "If all gods people could be free to live in perfect harmony" (All Gods People napisane mniej więcej w tym samym czasie).
Sprzęt:
Ludwig Drums
Fender P-Bass
Bösendorfer Grand Piano
Red Special Electric Guitar:
Vox Ac30 Amplifier
Korg M1 DSP Synthesiser (probably)
Roland D-50 DSP Synthesiser ('Pizzagogo' preset)
Osobiście utwór lubię, chociaż słodziaczek, że hej. Końcowego chaosu nie trawię, jeszcze ten chórek wyłania się nie wiadomo skąd i jak, mogliby bardziej dopracować to przejście. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Nie Lut 08, 2009 3:05 am Temat postu: |
|
|
Ja akurat ten kawałek ubóstwiam, uważam to za jedną z najlepszych kompozycji Queen (jeśli nie w ogóle, to przynajmniej w latach 80). Klip to też mój ulubieniec - kocham ten moment, gdy 'prawdziwi' członkowie zespołu wybiegają na koniec, jak dla mnie jedna z najbardziej magicznych chwil w historii Queen.
* To już na pewno było, ale nie zaszkodzi powtórzyć - wersja teledysku z samymi dzieciakami:
http://www.youtube.com/watch?v=FUOULUYHaBk
* Co ciekawe, na kasecie "The Miracle EP" klipu do "The Miracle"... wcale nie ma - po prostu w chwili premiery wydawnictwa (gwiazdka '89) nie był jeszcze gotowy. Oficjalnie klip ukazał się dopiero 2 lata później na "Greates Flix II".
* Teledysk faktycznie nakręcono 23 listopada 1989 r - jest to o tyle ciekawe, że też 23 listopada, tyle że rok później, powstała część ujęć do "Headlong", z kolei 6 lat wcześniej, oczywiście również 23 listopada, powstał klip do "Radio Ga Ga" Jak widać, data 23 listopada jest dość ważna w historii Queen (wszyscy pamiętamy co stało się w '91 ) _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Nie Lut 08, 2009 6:16 pm Temat postu: |
|
|
| typowy queen... świetna aranżacja, fajne nakładki, wszystko brzmi dobrze. utwór, który można spokojnie wyobrazić sobie np. na a day at the races - ten sam sposób myślenia o kompozycji. nie jest to jednak wielki utwór, po prostu mimo tego, a może właśnie ze względu na to, że wszystko jest tak ładnie poukładane, staje się mdły. ciekawy pomysł pokiereszowania rytmu w końcowym fragmencie - do tego w tym miejscu zawsze przypomina się otwarcie płyty mr. bad guy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cinas91

Dołączył: 15 Paź 2008 Posty: 329 Skąd: Leszno
|
Wysłany: Nie Lut 08, 2009 6:34 pm Temat postu: |
|
|
| Jak dla mnie to dobry utwór, momentami nawet bardzo, ale wszystko psuje ta końcówka, tego lukru nie jestem w stanie zaakceptować. Cały utwór jest lukrowaty jednak przez większość piosenki nie przeszkadza mi to i nawet podoba mi się, ale ta końcówka psuje cały efekt dla mnie to zbyt wiele. Co do teledysku, to podoba mi się wykorzystanie pomysłu z dzieciakami, ale znowu końcówka teledysku z tym debilnym momentem piosenki psuje wszystko. Wolałbym, aby w utworze nie było końcówki i wtedy lepiej by się go słuchało, teledysk też by na tym zyskał - skończyłby się zaraz po pojawieniu się muzyków Queen. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Pon Lut 09, 2009 12:13 pm Temat postu: |
|
|
Kawałek według mnie jest dobry. Na początku słodka linia melodyjna z równie słodziutkim tekstem... później się rozkręca i jest nieco ostrzej. Na końcu zwalnia i jest akcent balladowy, który przyznam się naprawdę mi się podoba. Można by z tego zrobić coś osobnego z: "The time will come. One day you'll see, When we can all be friends." w refrenie.
Nie narzekam na tekst, bo choć nieco naiwny to każdy zespół może popełnić parę kawałków o pokoju na świecie.
Sam utwór dostał drugie życie dzięki teledyskowi. Z jednej strony chciałbym, żeby to była celowo poskładana karykatura zespołu - czyli akcent z jajem. Ale co wtedy zrobić z ogólny wyrazem piosenki?
Ale moment kiedy do dzieciaków zstępują (z niebios) panowie z Queen jest wprost kapitalny. No i człowiekowi kiszki skręca z zazdrości...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|