| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Nie Lut 01, 2009 8:53 pm Temat postu: |
|
|
To ja jeszcze coś:
- piosenki nie zagrali na pierwszym koncercie trasy Magic w Sztokholmie
- za Freestonem piosenka Johna, przy której mu pomógł Freddie, a ten mu przypisał połowę piosenki. Bodajże Freddie protestował, ale John to John. Być może wkład Fredka w to był taki jak przy A kind of magic.... więc może w oryginale brzmiało to lepiej.
" The co-compostion credit on this track and on "pain..." was merely because JD insisted taht Freddie's contribution be recognised and acknowledged. John's honesty and integrity would not have allowed him to do otherwise."
- co ciekawe w 1986 Brian powiedział, że to piosenka Freddiego, że on z Johnem nad nią pracowali. Chociaż gdzieś miałam info, że słowa Fredka, muzyka Johna, aranżacja wspólna.
I 30 lipca 2006 Brian:
"And FWBF has been pretty much overlooked since its time .... I like it too .. and for Freddie it was something quite important ... at the time of writing it he was also in a very sad place. I don't think Freddie suffered from depression as such, but he was in a lot of emotional pain, and in this song he was determined to make something that would have some power to cheer people through bad spots. The verses are very original, I think ... little anecdotes which are pure Freddie, but the chorus, which in a way might seem the simplest part, gave him much pause for thought. And we all chipped in ideas, when asked ! I think my most notabkle contribution was to turn the words around at the end, so that FWBF comes last instead of second to last.... Freddie was tickled by that.
But Freddie definitely saw this as something like "Champions" - something that could be a uniting force for our listeners.
.... we soldier on ! "
- Roger miał kiedyś stwierdzić, że piosenka miała być letnim przebojem, ale chyba coś się nie udało skoro była tylko 14 pozycja.
- recenzje z 86 The Times:
"Queen's album already contains three hit singles, 'One Vision', 'Friends Will Be Friends' and the title track."
- cover znany w Polsce to Music Instructor ze składanki Dance Traxx
- John gra na gitarze w piosence
- Niemcy 20 Nowa Zelandia 50 Szwajcaria 19 Holandia 17
- w klipie Freddie ma koszulkę z trasy Hot Space
Wersje oprócz albumowej:
Extended version UK 12" (dłuższe intro z powtórzonym refrenem, dłuższe outro instrumentalne) 6.13
Friends will be friends will be friends UK CD (jak ext. ver z krótszym zakończeniem) 5.50
Single remix UK 7"
Video version GVH2 GF2 (inna końcówka z perkusją i publicznością) 4.17 _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Nie Lut 01, 2009 11:11 pm Temat postu: |
|
|
Cóż, ja stanę po stronie Bebe, Ziutka i Kensingtona- bardzo lubię Friends tak jak i całe AKOM. Kuba trafił w sedno,że w barze przy odpowiedniej atmosferze utwór zyskuje dodatkowe punkty.
Tekst-pewnie, że banalny i pompatyczny, ale połączony z muzyką swoiście patetyczny i wzruszający- w estetyce która bardzo mi odpowiada .
Bardzo lubię wydłużoną wersję "Friends will be friends will be(itd...) ze względu na wchodzące wokale z refrenu otwierające utwór.
A teledysk- tu nie mogę się zgodzić z Muminem, choć po Freddiem rzeczywiście widać, że podczas kręcenia klipu był w swoim żywiole .
Natomiast wersja koncertowa nie robiła na mnie nigdy jakiegoś szczególnego wrażenia. _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Nie Lut 01, 2009 11:25 pm Temat postu: |
|
|
Problem w tym, że FWBF jest tak robione pod WATC, że nawet teledysk w podobnych klimatach.
Sama piosenka jest już wysłodzona do bólu, a jeszcze ten klimat z teledysku aż bije po oczach. Czasem nawet zdaży się zamknąć.
Plusem FWBF jest to, że można w knajpie pośpiewać? To ja zaczynam uważać Kolorowe Jarmarki za najlepszą piosenkę polską, bo kocham ją śpiewać na ogniskach po paru browarach. xD _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Nie Lut 01, 2009 11:48 pm Temat postu: |
|
|
Heh ja tylko napisałem, że zyskuje dodatkowe punkty w barze a nie że to najlepsza piosenka Queen ever:) .
Poza tym niektóre rzeczy w specyficznych okolicznościach bardzo zyskują- myślę, że właśnie Friends dzięki swojemu specyficznemu patosowi jest tego wyrazistym przykładem. _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pon Lut 02, 2009 12:09 am Temat postu: |
|
|
Czy wiadomo coś a propos wersu "So the pound is dropped and the children are created"? Jaka jest jego geneza?
Albo czy wiadomo, by te historie o liście od ukochanego albo uciekającej drugiej połowie są wzięte z życia prawdziwych osób i prawdziwych wydarzeń np.: znajomych Freddiego czy Johna z tamtego okresu? _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Pon Lut 02, 2009 12:29 am Temat postu: |
|
|
Dokładnie to leci:
| Cytat: | | So the pound has dropped and the children are creating |
A najogólniej rzecz biorąc w tym fragmencie idzie o to, że kurs funta spadł a dzieci broją Wątpię żeby było tu jakieś drugie dno. _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pon Lut 02, 2009 1:09 am Temat postu: |
|
|
Kurde, nigdy mi nie przyszło skojarzenie z funtem jako walutą, heh...może dlatego, że wydawało mi się, że tam są inne formy gramatyczne niż w rzeczywistości...cóż, to wyraźnie wskazuje, z jaką uwagą "słucham" tego utworu  _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
innuendo91

Dołączył: 30 Gru 2008 Posty: 228 Skąd: Gdańsk/Sopot/Gdynia
|
Wysłany: Pon Lut 02, 2009 5:12 am Temat postu: |
|
|
cóż, ja też stanę po stronie BeBe, Ziutka i paru innych - bardzo lubię FWBF. lubię też teledysk, ale cały album mimo ze go lubię nie jest moim ulubionym - zdecydowanie bardziej cenię "Innuendo" - mój najukoszańszy album.
wracając do roku 1986 uważam ze wtedy Freddie miał najlepszą barwę swego wspaniałego głosu. wiem że sie narażam wielu uważającym że jego barwa była najpiękniejsza w latach 70 - Bo Rhap i te sprawy. ale IMHO 84-86 to okres najwspanialszej barwy wokalu Freda. np. we wstepie do "Love Is The Hero" czy własnie "Friends Will Be Friends" - cud miód piękno.
wykonanie koncertowe FWBF nie powala na kolana. _________________ "My soul is painted like the wings of butterflies
Fairytales of yesterday will grow but never die
I can fly - my friends" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pon Lut 02, 2009 8:20 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Kuba trafił w sedno,że w barze przy odpowiedniej atmosferze utwór zyskuje dodatkowe punkty. |
To ja powiedziałem  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
White Man

Dołączył: 18 Wrz 2008 Posty: 175 Skąd: Silesia
|
Wysłany: Pon Lut 02, 2009 7:42 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | Ciągle wiele osób stara mi się wmówić, że ten kawałek jest denny, nic nie warty i w ogóle.
A jak się go w knajpie śpiewa, to co ?!
Uwielbiam FWBF, jak całe AKOM zresztą. Dobry kawałek, nie wymagający, tekst może i banalny, ale chwytający i wpadający w ucho. Queen zagrali jednocześnie rockowo i przebojowo, moim zdaniem. |
BeBe - zaczynam Cię lubić Gdybyś jeszcze tylko zmienił zdanie o Dire Straits
Podpisuję się pod wszystkim co powyżej napisałeś. No, może nie uwielbiam FWBF, ale lubię. Choćby za solówkę Briana, która jest naprawdę bardzo udana. No cóż, panowie próbowali stworzyć drugie WATCH, co nie do końca się udało. Ale przecież to nie znaczy, że FWBF jest nic nie warte. A na pewno wyróżnia się pozytywnie na tle niektórych innych utworów z AKOM. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pon Lut 02, 2009 8:17 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | A na pewno wyróżnia się pozytywnie na tle niektórych innych utworów z AKOM. |
Jeżeli myślimy o Don't Lose Your Head i Pain is so close to pleasure to popieram ;d Dwa kawałki, które brzmią jak odrzuty kolejno: Hot Space i The Works. A mogła być płyta idealna [poza oczywiście miksami Friends wil be Friends Will Be... i A Kind Of A Kind...] obok Innuendo, MiH i ANATO  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Lut 02, 2009 8:39 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | | A mogła być płyta idealna |
Taaaa... na przemiał idealna...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pon Lut 02, 2009 8:43 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | BeBe napisał: | | A mogła być płyta idealna |
Taaaa... na przemiał idealna...  |
Idźcie wy, fani The March of the Black Queen i marnego Queen II  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Lut 02, 2009 9:24 pm Temat postu: |
|
|
O właśnie, FWBF ma tę wyższość nad WatCh, że w tym drugim nie ma jako takiej solówki, tylko jakieś tam pindolenie Briana pod wokalem Fredka  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Pon Lut 02, 2009 11:13 pm Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: | O właśnie, FWBF ma tę wyższość nad WatCh, że w tym drugim nie ma jako takiej solówki, tylko jakieś tam pindolenie Briana pod wokalem Fredka  |
Ej, ale srosum! W WATCH jezdeśmy mystrzami, a f FWBF tylko pszyjaciółmi! No srosum! Rosumiesz?
FWBF - fajnie jeśli się ktoś urżnie w towarzystwie... to wtedy normalnie euforia, miłość i braterstwo. Ale kiedy zapuszczę tak ot dla posłuchania to trochę męczy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ASD

Dołączył: 02 Wrz 2008 Posty: 34
|
Wysłany: Wto Lut 03, 2009 10:29 pm Temat postu: |
|
|
Ja z kolei bardzo lubię Friends Will Be Friends. Jedna z najlepszych kompozycji Queen z AKOM. Teledysk też super, wszyscy się cieszą, śpiewają, napewno lepszy niż We Are the Champions, chodź piosenka może i troszke gorsza.
Na żywo mi się nie podoba, wole nagranie studyjne, mogli nie grać piosenki na końcu, tylko bliżej początku.
Ta dłuższa wersja (Friends Will Be Friens Will Be Friends) też mi się nie podoba, wole oryginalne nagranie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ASD

Dołączył: 02 Wrz 2008 Posty: 34
|
Wysłany: Wto Lut 03, 2009 10:31 pm Temat postu: |
|
|
| Interesuje mnie jeszcze jedna rzecz dotycząca teledysku do FWBF, czy w jego trakcie Freddie siedzi na takim dźwigu od kamery (lub światła)??? Zawsze mnie interesowało co on tam robi i co to jest? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Lut 03, 2009 10:35 pm Temat postu: |
|
|
| ASD napisał: | | Teledysk też super, wszyscy się cieszą, śpiewają |
no to faktycznie super teledysk. musze pamietac o cieszeniu sie jak juz bede swoj nagrywal  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Sro Lut 04, 2009 5:31 pm Temat postu: |
|
|
Tylko nie zapomnij o śpiewaniu..  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Lut 04, 2009 10:02 pm Temat postu: |
|
|
STONE COLD CRAZY
No... od zera do bohtera
Autorami- po raz pierwszy w karierze zespołu WSZYSCY muzycy. Utwór był tyle razy zmieniany- że w końcu nie było wiadomo komu tak naprawdę przyznać palmę peirszeństwa w procesie powstawania. Zresztą, był to PIERWSZY zagrany przez Queen utwór na żywo... Od tego momentu do momentu wydania minęło przecież kilka lat...
Słynny cover Metalliki. Utwór wręcz stworzony dla niech- na pewno nie thrash metalowy, ale pod pewnymi wzglęami jakby ten styl muzyczny zapowiadający. Dziki,w spaniały riff i skanodwane zwrotki (i to wspoaniałe solo) to był wręcz wymarzony amteriał dla Metalliki. Ta grupa, praktycznie u szczytu sławy w tamtym czasie (albo tuż przed, gdybyśmy mieli być dokładni ) za ten cover otrzymałą Grammy... To była strona B singla ENTER SANDMAN- który dla Mety znaczył prawie tyle co BoRhap dla Queen...
Utwór Queen- ale grany już przez Mercury'ego (podobno w drastycznie innej wersji- co zresztą tłumaczy fakt podpisania utworu nazwiskami Deacona, Maya i Taylora) w poprzednimz espole, WRECKEGE. Przez Queen grany n apoczątku kariery (w wersji zblizonej do tej WRECKEGE), wróćił kilka lat później podczas trasy promujacej SHA i pozostał w setliście aż do roku 1978- momentami grany w nieprawdopodobnym wręcz tempie... Powrócił raz jeszcze- na tarsę promującą THE WORKS. No i ten magiczny moment podczas koncertu na Wembley w 1992 roku, kiedy na scenie stanęli obok siebie muzycy Queen, gitarzysta Black Sabbath Tony Iommi i na wokalu- James Hetfield z Metalliki...
Wszelkie ciekawostki, cytaty- mile widziane! Zwłaszcza tych ostatnich powinno być trochę! Lecimy!!! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lut 04, 2009 10:13 pm Temat postu: |
|
|
info z wkladki do garage inc.
"SCC" bylo jedynym coverem zrobionym przez mete 'na zamowienie'. szefowie electry na 40lecie istnienia wytworni chcieli, zeby ich zespoly nagraly kawalki z katalogu wytworni. no i panowie z mety wybrali scc jako tribute dla briana maya, ktorego hetfield bardzo ceni za sposob gry na gitarze, harmonie gitarowe i to, ze potrafi imitowac partie orkiestry na tym jednym instrumencie. no ale to juz poza tematem niejako.
ciekawostką jest to, ze w wersji metalliki niektore czesci tekstu są nieco pozmieniane. zmiany mialy spowodowac nieco powazniejszy, ostrzejszy odbior tekstu. wlasnie te lekko zmienioną czesc tekstu spiewal james podczas FM tribute.
a od siebie dodam, ze mimo swietnego oryginalu, ten kawalek akurat chyba wole w wersji mety, ktora pasujemi bardziej glosowo no i swietne wykonanie na fm tribute z iommim na gitarze, mimo ze sie na chwile gdzies tam po drodze lekko sypneli. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Lut 04, 2009 10:14 pm Temat postu: |
|
|
Żeś ostro wyczerpał temat ;] Rzecz może rzeczywiście nie thrash metalowa, ale metalowa na pewno, to już ciężko nazwać hard rockiem. Nie wiem czemu, kojarzy mi się nieco z Paranoid (choć oczywiście jest 50 razy szybsze ). Świetny rocker, mocny riff i te zwrotki, zarąbiście trzymające w napięciu.
Co do coveru Metalliki - oryginalnie nagrany na potrzeby składanki o dziwnej nazwie Rubáiyát, wydanej na 40-lecie Elektra Record 1990, potem użyta na stronie B Sandmana. Poza tym znalazła się z innymi b-side'owymi coverami na drugiej płycie Garage Inc. Słowa nieco się różnią, np. rubber tommy water gun - fully loaded tommy gun. Szczerze powiedziawszy - wolę wersję Metalliki
Poza tym inne covery, za angielską wikipedią:
| Cytat: | Less notably (except for their fans), Extreme (band) also included part of the song during their medley at the same Freddie Mercury Tribute Concert.
The band Eleven has also recorded a cover, lending the spot of lead vocals to friend and Queens of the Stone Age front man Josh Homme (Killer Queen: A Tribute to Queen).
Hellyeah played Metallica's version of Stone Cold Crazy on the 2007 Family Values Tour. Sometimes referring to it under the title "Stone Cold Wasted". |
_________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Sro Lut 04, 2009 10:14 pm Temat postu: |
|
|
Fredek napisał już to w 1969
Genialny remix z 1991 roku dla HR wykonał Terent Reznor z NIN.
Oraz remix dla wydawnictwa CD HR (Hoolywood Records) z 1991 roku krótszy do tego zrobionego przez Terenta. Ten pierwszy zawiera wstawki ze studia nagraniowego np. Fredek mówi "That should have been a good take".
No i wersja dla BBC z nowym wokalem Fredka.
Covery:
* Stone Cold Crazy by Metallica (November 27, 1990)
* Stone Cold Crazy by Eleven (August 9, 2005) http://hollywoodrecords.go.com/killerqueen/ Dość w innym klimacie piosenka! To juz nie trash metal
* Stone Cold Crazy by Blue Meanies (1997)
Piosenka ma klip z rollcosterem wydanie dla USA. _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lentoo

Dołączył: 21 Gru 2008 Posty: 114 Skąd: Bristol.. Brytania..
|
Wysłany: Sro Lut 04, 2009 10:23 pm Temat postu: |
|
|
Warto dodac że Metsa dostała Grammy za Stone Cold Crazy. Bodajże w 1990 czy 1991
Wg mnie jeden z najlepszych riffów gitarowych wydany przez Queen. Wg mnie napewno w pierwszej trójce z Was It All Worth It i Hammer to Fall |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sro Lut 04, 2009 10:31 pm Temat postu: |
|
|
Tylko w wersji Metalliki ;> Wersja Queen nie ma jaj, po prostu. Jest pozbawiona tej mocy, jaki otrzymała przy wersji Metallikowej. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sro Lut 04, 2009 10:40 pm Temat postu: |
|
|
O kurde. Reznor faktycznie nieźle to podciągnął ;> Chociaż te chórki dalej mnie niszczą ;d _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sro Lut 04, 2009 10:56 pm Temat postu: |
|
|
A ja wolę bardziej w wykonaniu Królowej, mimo że to nietypowy dla nich kawałek (i chyba dlatego też lubię ).
Chyba nawet znalażły by się w gronie 15 ulubionych songów Queen jakbym miał wymienić. No, ale powiedzmy sobie szczerze rok 1974 a oni grali coś takiego. Masakra, dodatkowo jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że czegoś takiego na poprzednich dwóch płytach ze świecą szukać (no może Son & Daughter).
Natomiast wykonania koncertowego zbyt dużo nie słyszałem. Trochę zastanawiającem, że mając piosenkę o podobnej specyfice co Sheer Heart Attack nie starali się tego jakoś na początku lat 80 zastąpić.
Wersja z tirbutu razi mnie trochę, Hetfield wygląda trochę tak jakby się wstydził xD No, ale jego wykonanie z Metsą dałe tej piosence drugie ja, pozwoliło odkryć na nowo. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Sro Lut 04, 2009 11:06 pm Temat postu: |
|
|
| Energia jaka została zawarta w tej piosence w przeciągu 2 minut i 15 sekund jest wręcz niewyobrażalna, na tamte czasy było to prawdziwe cudo- zresztą- jest nim do dzisiaj. Jeśli chodzi o wersję koncertowe, szczególnie przypadła mi do gustu ta z 20 listopada 1974 roku w Rainbow. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|