| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Wto Cze 23, 2009 12:20 pm Temat postu: |
|
|
| Mandey napisał: | Tak, gdyby użytkownik A_Kind_Of_Magic żył jeszcze na tym forum,
 |
To były czasy....no cóż wypalił się.
Ach te Trolle.
 _________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Cze 23, 2009 12:34 pm Temat postu: |
|
|
| Jasiu napisał: | Jestem tu nowy i ciekawi mnie, czy sa tu jakies osoby, ktore maja, powiedzmy, trzezwy, obiektywny stosunek do Queen... Nie taki uwielbienczy, ze umieszczaja ich w jakim panteonie 10 najwiekszych zespolow rockowych czy cos takiego, tylko swiadomi ich ograniczen, wad itd... Bo ja taki stosunek mialem, moze z 10 lat temu, ale to tylko dlatego, ze nie znalem wtedy prawie nic innego  |
Zazwyczaj nie bawię się w podawanie linków ani innych tego typu dupereli bo mnie zwyczajnie to mało obchodzi, ale żem sam założył taki temat to zrobię wyjątek.
http://forum.queen.pl/viewtopic.php?t=4651&postdays=0&postorder=asc&start=30
IMHO w tym temacie mogła by powstać ciekawa i mądra dyskusja. Ale temat zdycha.
to tyle. Pa _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Cze 24, 2009 7:22 pm Temat postu: |
|
|
PARTY
Czyli najgorsze otwarcie płyty Queen w całym katalogu. To może nie jest jakiś super tandetny utwór- ale jako coś otwierającego album- tragedia. Łomot, stukot, wydzierający się Freddie... i tylko kilka fajnych sekund rewelacyjnego riffowania. Nawet jako B-side byłby słaby...
Co kto ma... Ma coś kto?  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sro Cze 24, 2009 7:29 pm Temat postu: |
|
|
| Freddie Mercury - 29 May 1989, Queen For An Hour (BBC Radio One interview with Mike Read) napisał: |
For the first couple tracks, 'Party' and Khashoggi's Ship, it's something that we came into the studio, and things just evolved, naturally, straight away. |
Po tym komentarzu utwór wydaje się być jeszcze bardziej przykry
Freddie zaczął na fortepianinie, dołączyli Brian i John, Roger tymczasem pił wódę w górach...to znaczy jeździł na nartach, oczywiście. W samym utworze bębny zloopowane i zaprogramowane, także największy wkład Rogera to chórki.
Według mnie utwór nie jest tragiczny, ale dobry też raczej nie. Panowie chcieli zrobić dynamiczne intro do albumu, a wyszedł ogólny łomot i chaos . _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Sro Cze 24, 2009 7:50 pm Temat postu: |
|
|
| Tak w ogóle istnieje 'samodzielna' wersja imprezy, bez przejścia do Khashoggiego... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
FOX
Dołączył: 21 Mar 2009 Posty: 148
|
Wysłany: Sro Cze 24, 2009 7:53 pm Temat postu: |
|
|
"PARTY" -Taki fajny wstęp, który na moje skojarzenie jest bratem "MUSTAPHY", choć to właśnie "PARTY" jest jednym z moich ukochanych kawałków Queen. _________________ ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Sro Cze 24, 2009 8:04 pm Temat postu: |
|
|
jakiego przejscia ? jakiego przejscia ?
przeciez tam nie ma zadnego przejscia... na kasetach Taktu po "Party" bylo "Rain Must Fall" ... nie slysze tam zadnej ucinki w Party...
A tak w ogole to calkiem fajny kawalek _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Cze 24, 2009 8:45 pm Temat postu: |
|
|
najlepszy dowod na to, ze jednak pisanie grupowe im niespecjalnie wychodzilo czesto heh (takich przykladow wiecej na tym albumie)
o ile jeszcze sam poczatek jakos znosze, to te hmm "zwrotke" gdzie freddie spiewa "come back and play" uwazam za beznadziejny fragment. ani ladu ani skladu w tym wszystkim nie ma zadnego, calosc chaotyczna i zwyczajnie kiepska. kompletnie nic ciekawego do zaoferowania. jeden z najgorszych kawalkow w historii zespolu, jak dla mnie i zdecydowanie najgorsze otwarcie plyty w historii zespolu. radio gaga przy tym to arcydzielo...
najbardziej lubie chyba samo zakonczenie (i nie tylko ldatego, ze sie konczy heh), bo fajnie się łączy tekstowo z kawalkiem nastepnym, ktory z kolei lubie (ale to kiedys indziej)
na cale szczescie nie wydane nigdy jako bisajd i niedostepne w zadnej innej wersji oficjalnie. jedna wystarczy... nieoficjalnie wyplynela na jednym ze zlotow minimalnie zmieniona wersja, ktora rozni sie tym, ze nie przechodzi w K's ship. z oczywistych powodow tez nie zagrana nigdy na zywo, cale szczescie rowniez q+pr, a takze roger i brian solo (z tego co wiem) nigdy sie nie splamili tym kawalkiem podczas koncertow.
ciezko cokolwiek ciekawego napisac... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Sro Cze 24, 2009 9:23 pm Temat postu: |
|
|
Party- utwór bardzo przeciętny, kuleje tu prawie wszystko. Jak już wspomniano całość nabiera małych rumieńców dopiero wtedy gdy odzywa się gitara Briana, ale to też tylko na krótką chwilę. Piosenka zdominowana przez łomocące automatyczne bębny, to już chyba nawet w Tear It Up perka brzmi lepiej. Słabiutkie dzieło z przyzwoitej, choć nierównej płyty. _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cinas91

Dołączył: 15 Paź 2008 Posty: 329 Skąd: Leszno
|
Wysłany: Sro Cze 24, 2009 10:33 pm Temat postu: |
|
|
| Bardzo słaby utwór, tragiczne rozpoczęcie płyty, praktycznie wcale tego nie słucham. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Sro Cze 24, 2009 10:44 pm Temat postu: |
|
|
A mnie się Party bardzo podoba - wiem, że z konkretem ma to niewiele wspólnego, ale chciałem trochę "złamać" te krytyczne wypowiedzi Widzę zresztą, że nie jestem w tym sentymencie odosobniony. Fajnie współgra z KS, mnie to chwyta. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Cze 24, 2009 11:17 pm Temat postu: |
|
|
Mnie tam na samym początku płyty razem w Khashoggi's Ship fajnie nastraja, ciekawa koncepcja, album zaraz zacząć się ostro powolutku się rozkręca, chodź rzeczywiście te sztuczne bębny drażnią i jakby z tego zrobić kilkudziesięciosekundowe intro do płyty, to myślę, że byłoby to minimalnie sensowniejsze. A w ogóle, jak już jesteśmy przy sensie... Gdy patrzymy na samą tracklistę The Miracle to spoko, takie zapychacze się zdarzają. Ale jak dojdzie do tego fakt, że z tych sesji mieli jeszcze takie My Life Has Been Saved, Too Much Love Will Kill You czy naprawdę chyba najlepszy b-side w ich karierze - Hijack My Heart, to cóż... Pytania o zdrowie psychiczne członków zespołu nasuwają się same
Do samego utworu jednak nic większego nie mam, w życiu nie słuchałem go w innym kontekście jak przy odsłuchu całego The Miracle, ale też nigdy go nie przełączam, no i myślę, że co do najgorszego rozpoczęcia płyty Queen, o ten zaszczyt mogłyby się z nim kłócić We Will Rock You i Play the Game, które są o niebo lepsze, ale na rozpoczęcie się nadają równie kiepsko  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Sro Cze 24, 2009 11:19 pm Temat postu: |
|
|
Podobnie jak szymek lubie ten utwór w połączeniu ze statkiem jest bardzo dobry, myśle, że mogli by to zrobić jako jeden dłuższy utwór hmm "Khasshogi's Party"? Fajna gitarka  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Czw Cze 25, 2009 10:20 am Temat postu: |
|
|
Jak dla mnie, nie taki zły i w połączeniu z następnym fajnie na mnie działa.  _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Czw Cze 25, 2009 10:23 am Temat postu: |
|
|
Był moment kiedy naprawdę bardzo lubiłem. Teraz może nie jestem zagorzałym przeciwnikiem kawałka, ale praktycznie moje uwielbienie upadło (zresztą dużo jest takich kawałków na Miracle). Całość jakoś nie trzyma się kupy, biorąc pod uwagę jakie mieli (mogli mieć) kawałki to katastrofa. Jakby Miracle zaczynałoby się Breakthru, najpierw New Life Is Born a potem power, to mielibyśmy doczynienia z przynajmniej dobry wstępem a tak wyszło nijako. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Czw Cze 25, 2009 12:06 pm Temat postu: |
|
|
Zgadzam się z większością opinii powyżej - kiepski utwór. Jak dla mnie jedyny plus to fajne połączenie z "Khasshogi's Ship"  _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Cze 27, 2009 6:58 pm Temat postu: |
|
|
MY LIFE HAS BEEN SAVED
Utwór Deacona. Oryginalnie B-side singla SCANDAL, całkiem przyjemny utwór. W roku 1993 czy 94 dograno poszczególne partie instrumentów na nowo i wrzucono rzecz na Made in heaven. IMO kompletnie niepotrzebnie, utwór jest tak kompletnym zapychaczem, w dodatku nowa wersja jest... słabsza, nudniejsza, nic się w niej nie dzieje... IMO, oczywiście... nie można się oprzeć wrażeniu, że jedynymi powodami umieszczenia na płycie był tendencyjny tytuł i fakt, ze miło by było, coby John coś mógł tam mieć...
Tyle ode mnie. Nie wiem czy są jakieś cytaty i inne takie... Jak ktoś gdzieś znajdzie- dajemy! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Sob Cze 27, 2009 7:08 pm Temat postu: |
|
|
Od siebie zbyt wiele nie dodam- zgodzę się, że wersja ze strony B singla Scandal jest lepsza, zaczynająca się od wstępu gitarowego, piosenka niczym nie zaskakująca lecz niczym także nie rażąca. Zaś to co panowie wrzucili na Made In Heaven ma sztucznie dodany patos, zastąpienie na początku gitary klawiszami jest pomysłem nietrafionym. Chcąc pójść na łatwiznę zrobiono z dość przyzwoitej kompozycji banalnego gniota. Według mnie najsłabsza rzecz na MiH. Bez tej piosenki płyta niewiele by straciła. Jedyny plus to wokal Fredka. _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sob Cze 27, 2009 8:00 pm Temat postu: |
|
|
Oczywiście - wersja z '89 roku lepsza, fajniej jej się słucha, ale z drugiej strony w takiej postaci na Made In Heaven nie mogłaby trafić, więc zabieg z dodaniem więcej fortepianinoklawiszy jest zrozumiała (mniej zrozumiały może być pomysł umieszczania tej kompozycji na MIH).
Pomimo całej tej sztampowości, to lubię ten utworek (w obu wersjach), nie słucham za często (bo ostatnio Queen generalnie nie słucham za dużo, chyba że bootlegi), ale i nie przerzucam z załamaniem.
Powstało video dla British Film Institute w reżyserii Nichola Bruce. Film przedstawia wzrost i przemijanie oraz...gloryfikuje owalne kształty xD.
A czy na MIH wepchnięte, żeby miło było, ze John coś ma...wątpię. To znaczy, Johnowi na pewno jakoś bardzo na tym nie zależało, on i tak był chyba najbardziej zaangażowany w ten projekt, on i Roger, tak samo jak w tribute, na którym wyglądał jak jakiś backup musician, a nie gwiazda, ale to już inna historia . _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Cze 27, 2009 8:48 pm Temat postu: |
|
|
oryginal wydany jako strona B na 7(posiadam), 12 i cd (obu niestety jeszcze nie posiadam) Scandal. data wydania 08.10.1989. potem spieprzony i wydany ponownie na MiH cholera wie po co, bo w tej wersji jest mdle do bólu. podejrzewam, ze wersja fenderka co do przyczyn moze byc sluszna...
poczatkowo jako akustyczne demo nagrane przez johna z pomocą richardsa. wokale na obu oficjalnych wersjach te same, chociaz efekty nalozone na jednej z nich sprawiają , ze brzmią jednak troche inaczej. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
innuendo91

Dołączył: 30 Gru 2008 Posty: 228 Skąd: Gdańsk/Sopot/Gdynia
|
Wysłany: Nie Cze 28, 2009 12:36 am Temat postu: |
|
|
jakimś dziwnym trafem w losowaniu Fenderka nigdy nie pojawia się żaden utwór ze "ścieżki dźwiękowej pełnej skarbów" nazywaną pospolicie Flaszem Gordonem
moglibyśmy wszyscy napisac co wiemy na temat takich hitów jak np "The Kiss" tudzież "Vultan's Theme".  _________________ "My soul is painted like the wings of butterflies
Fairytales of yesterday will grow but never die
I can fly - my friends" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Cze 28, 2009 12:53 am Temat postu: |
|
|
Z tego co pamiętam, to z Flasha będą omawiane tylko Flash's Theme i The Hero. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Cze 28, 2009 12:58 am Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: | | Z tego co pamiętam, to z Flasha będą omawiane tylko Flash's Theme i The Hero. |
KISS też jest w puli- ale generalnie tak to wygląda.
EDIT
Już zapomniałem...
FOOTBALL FIGHT i VULATN'S THEME też są, bo generalnie kluczem było to, żeby one miały jakąś namiastkę bycia utworem, piosenką... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Nene

Dołączył: 09 Cze 2009 Posty: 14 Skąd: z Zasiedmiogórogrodu
|
Wysłany: Nie Cze 28, 2009 11:56 am Temat postu: |
|
|
Wersja z MiH nudna jak flaki z olejem. Ojej jeszcze te "wzruszające" klawisze na początku . Wokal Fredzia jeszcze jakoś to ratuje. Oczywiście wersja B-side Scandal o wiele ciekawsza. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
TheHero89

Dołączył: 23 Wrz 2008 Posty: 346 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Nie Cze 28, 2009 6:04 pm Temat postu: |
|
|
Mnie osobiście podoba się ten wstęp gitarowy w wersji ze strony B singla. I to nawet bardzo podoba. Według mnie dużo ciekawszy motyw niż np we Friends will be friends. Nawet bełkotanie Freda zbytnio mi nie przeszkadza. Fajny kawałek Wersja z MiH dużo mniej ciekawa i zbędna. _________________ Wiesz, że 99% ludzi nienormalnych i zboczonych czyta mój podpis z ręką na myszce? - Nie zdejmuj ręki, już jest za późno...
-----------------------------
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Nie Cze 28, 2009 10:08 pm Temat postu: |
|
|
Też się zgadzam z tymi, którzy uważają, że wersja z sesji do "The Miracle" jest lepsza. Nie tylko ze względu na wstęp gitarowy, ale ogólnie uważam, że w całej piosence jest po prostu więcej gitary niż na wersji z MiH. Poza tym też mnie osobiście ta późniejsza wersja to się raczej źle kojarzy, bo z pewnym smutnym wydarzeniem, zaś ta wcześniejsza już na szczęście nie.
Jak już musieli wrzucać to na MiH to już mogli w takiej wersji jaka była, bez żadnego przerabiania.
A to bełkotanie Freddiego na końcu w oryginalnej wersji też wcale mi nie przeszkadza. Ot takie to po prostu małe urozmaicenie.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Pon Cze 29, 2009 10:20 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | David Richards (2001): "The song is very definitely from John Deacon. I helped him record the demo and the keyboards. Freddie loved it and sang on it!" |
_________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pon Cze 29, 2009 10:32 am Temat postu: |
|
|
| bardzo lubię wersję z MiH. kojący utwór, miło zaaranżowany, przestrzennie wyprodukowany... jest w nim jakiś spokój. wersja oryginalna tego nie ma, więc skłaniam się w stronę dźwięków ciepłych klawiszy wersji późniejszej. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Pon Cze 29, 2009 10:38 am Temat postu: |
|
|
Freddie na końcu oryginalnej wersji mówi:
I'm in the dark
I'm blind
I don't know what is coming to me
Część żródeł podaje tez, że w pierwszym z tych wersów jest "I made it up".
Mi bardziej do gustu przypadła wersja z Miracla.  _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|