| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sro Cze 17, 2009 9:52 pm Temat postu: |
|
|
Łabędzi śpiew jednego z najlepszych wokali w historii muzyki.
Generalnie wyróżniam to samo. Wokal i ten sam fragment co wszyscy (mój ulubiony moment w Queen). Za to wybitnie nie znoszę końcówki, zbyt wiele chyba chcieli tam zamieścić a co za dużo to nie zdrowo.
Oczywiście masa legend na temat wykonywania utworu. Freddie miał pić szklankę wódki by móc lepiej śpiewać plus rzecz jasna podtrzymywanie go przy mikrofonie bo sam nie mógł ustać na nogach. Jak było naprawdę, wiedzą tylko uczestnicy.
Z tą ostatnią pieśnią jest natomiast tak. Przez długi czas uważano, że Mother Love jest ostatnią zaśpiewaną przez Freddiego, bo Brian kończy co mogło oznaczać, że Freddie nie miał już czasu. Ale w jednym z dokumentów jest kadr w którym Mother Love podpisane jest na may 1991 a wg Jima Huttona Freddie miał wyjeżdżać do Montreux jeszcze na jesieni. Tak, więc są plotki, że albo ostatnią nagraną jest jednak A Winter's Tale albo coś jeszcze Freddie starał się nagrać. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sro Cze 17, 2009 9:56 pm Temat postu: |
|
|
Czyli w sumie, to pod tą piosenkę powinien być podpisany tylko Brian. Czyżby Freddie jako współautor to był tylko jakiś wyraz hm...hołdu, uznania za to, jak bardzo walczył w ostatnich miesiącach? _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Sro Cze 17, 2009 10:05 pm Temat postu: |
|
|
Jeden z tych utworów obok których nie sposób przejść obojętnie. Niezwykle przejmujący baryton Freddiego w zwrotkach a to co się dzieje w środku piosenki przeszywa do głębi. Niesamowity popis człowieka który nie może ustać na nogach, stoi na krawędzi śmierci. Zgadzam się co do tego, że to jedna z trzech kompozycji na Made In Heaven która się broni.
Brian w tym utworze gra na gitarze Parker Fly a Red Special słychać tylko przez krótki fragment począwszy od 1:26.
Na końcu słyszymy odwrócone fragmenty One Vision i Tie Your Mother Down z Wembley.
I to ponoć Phoebe trzymał karteczkę z napisem "Mother Love- May '91", co zostało podchwycone i zaczęły się spekulacje kiedy tak naprawdę piosenka została zarejestrowana.
EDIT: Mumin szybszy nieco  _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"

Ostatnio zmieniony przez RockFan90 dnia Sro Cze 17, 2009 10:07 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiek M.

Dołączył: 02 Maj 2006 Posty: 170 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Cze 17, 2009 10:06 pm Temat postu: |
|
|
Ciekawostka- tak bardzo rzadka rzecz- Brian gra tu na innej gitarze niż RS, korzysta z gitary Parker Fly.
EDIT: RockFan, byłeś szybszy  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sro Cze 17, 2009 10:09 pm Temat postu: |
|
|
I co w takim razie z TYM? Ja bym trzymał się wersji, że szkielet stworzył Freddie, a Brian całą resztę.
Mój ulubiony moment tego utworu to jednak definitywnie [i]Mama please, let me back inside i grzmot, który po tym następuje. Nie lubię natomiast końcówki "through the years", o wiele lepiej brzmiałoby zwykłe wyciszenie, ewentualnie sam wycinek z Goin' Back.
Brian gra na Parker Fly (w 1993 był to nowy produkt), Red Special to zaledwie kilka nutek.
EDIT: Walcie się . _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cinas91

Dołączył: 15 Paź 2008 Posty: 329 Skąd: Leszno
|
Wysłany: Czw Cze 18, 2009 12:28 am Temat postu: |
|
|
| Bardzo smutny i depresyjny utwór, nawet jeśli mam wspaniały humor to po wysłuchaniu tego utworu nie jest mi zbyt wesoło. Po jego pierwszym usłyszeniu długo nie mogłem się otrząsnąć, z reszta nie potrafiłem go słuchać przez pewien czas. Moje podejście do niego jest bardzo emocjonalne. Kiedyś puściłem ten utwór kumplowi(słucha głównie hh), nawet on nie przeszedł koło tego utworu obojętnie, zamurowało go. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
FOX
Dołączył: 21 Mar 2009 Posty: 148
|
Wysłany: Czw Cze 18, 2009 12:44 am Temat postu: |
|
|
Mother Love, to bardzo spokojna piosenka, ale ma w sobie to coś.
Bardzo fajna melodyjka, wokale - nie wiem, co mam więcej napisać _________________ ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
YOU'RE BEST FRIEND

Dołączył: 03 Cze 2008 Posty: 158 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Czw Cze 18, 2009 12:46 am Temat postu: |
|
|
Dopiero po kilku wysłuchaniach udało mi się odkryć, że ostatnią zwrotkę śpiewa Brian.
Sama piosenka jest niezwykła- mam dreszcze kiedy jej słucham...( ciekawe zakończenie.) _________________ Prawdziwy talent zawsze wypłynie, mój drogi... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
FOX
Dołączył: 21 Mar 2009 Posty: 148
|
Wysłany: Czw Cze 18, 2009 12:48 am Temat postu: |
|
|
| YOU'RE BEST FRIEND napisał: | | Dopiero po kilku wysłuchaniach udało mi się odkryć, że ostatnią zwrotkę śpiewa Brian. |
No wiesz co,żeby Briana od razu nie rozpoznać ? _________________ ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
YOU'RE BEST FRIEND

Dołączył: 03 Cze 2008 Posty: 158 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Czw Cze 18, 2009 12:51 am Temat postu: |
|
|
No co?! Miałam jakieś 10 lat Najważniejsze, że teraz potrafię odróżnić Briana od Freddiego, prawda? _________________ Prawdziwy talent zawsze wypłynie, mój drogi... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
FOX
Dołączył: 21 Mar 2009 Posty: 148
|
Wysłany: Czw Cze 18, 2009 1:00 am Temat postu: |
|
|
| YOU'RE BEST FRIEND napisał: | No co?! Miałam jakieś 10 lat Najważniejsze, że teraz potrafię odróżnić Briana od Freddiego, prawda? |
Prawda, prawda:)
Pozdrawiam _________________ ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Czw Cze 18, 2009 10:30 am Temat postu: |
|
|
| Sebastian napisał: | | of course Fred was involved in the writing of Mother Love: Brian's commented a couple of times on how they worked together on an embryonic verse, being their last experience collaborating (they had some more during those days, like Bijou). Moreover, there's the manuscript (missing the last verse), and of course the credits: May/Mercury.Now, of course May contributed more to ML than Fred, but that's another story. |
Mumin, nie tylko Jim oczywiście potwierdza, że Freddie śpiewał na jesieni 91- także Peter Freestone. A co do ostatniej piosenki, to już pisałem o tym parę razy- że jakoby Freddie miał jeszcze wejść sam do studia z Davidem Richardsem i dokończyc Winter's Tale(już po Mother Love). Brian twierdzi(twierdził), że Mother Love jest ostatnią, bo nie było go przy tej sytuacji, o której piszę wyżej. Ale to wszystko nie jest do końca wyjaśnione....tak więc możemy tylko spekulowac. _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Czw Cze 18, 2009 1:18 pm Temat postu: |
|
|
Początkowo mój faworyt na Made In Heaven. Świetna aranżacja i głos Fredzia kojarzy mi się z Teo Torriate. Bardzo dobra zwrotka Briana spokojnie dorównuje partiom Mercurego! Rozpływam się przy wstawce z Wembley no i ten płacz dziecka
Teledysk z Made In Heaven films piękny  _________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Czw Cze 18, 2009 2:58 pm Temat postu: |
|
|
Nie będęsięwybitnie rozwodzićnad tym utworem, bo zgadzam się z opiniami powyżej. Genialny utwór, zawsze mnie wzrusza, gdyż nieodłącznie kojarzy mi się ze śmiercią Freddiego. Zwrotka śpiewana przez Briana, wstawka z Wembley i "Going Back" potęgują to skojarzenie. _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Czw Cze 18, 2009 3:22 pm Temat postu: |
|
|
Zgodzę się z tymi z Was, którzy twierdzą, że obok tego utworu nie można przejść obojętnie. Bo i ja sam nie potrafię tak obok niego przejść.
Głos Freddy'ego przeszywa do głębi, a na słowach "but my heart is heavy, and my hope is gone" to już normalnie włosy mi stają dęba i ciarki mnie przechodzą, a czasem nawet i oczy łzawią. Drugim fragmentem obok tego wersu przy którym doznaję identycznych wrażeń jest ta kompilacja na końcu, na którą składają się oklaski publiczności, wycie Freddy'ego z Wembley, fragmenty 'Tie Your Mother Down', 'One Vision', 'Goin' Back', dźwięk przewijanej do tyłu taśmy no i płacz dziecka, aha i jeszcze takie charakterystyczne brzęknięcie struny gitarowej poprzedzające ten płacz. Ponadto zawsze gdy ta kompilacja leci to ja zamykam oczy i wyobrażam sobie, że widzę całe życie Freddy'ego przelatujące mi przed oczami, ale oczywiście do tyłu, jako iż na końcu mamy płacz niemowlęcia.
No a poza tym tak wogóle świadomość iż jest to ostatni utwór nagrany tuż przed śmiercią Freddy'ego - bodajże nawet na trzy tygodnie przed(ja coś słyszałem, że ostatnie nagrania Freddy'ego do tej właśnie piosenki miały miejsce gdzieś w pierwszy weekend listopada '91, ale proszę, nie sugerujcie się mną, bo ja sam w sumie nie wiem gdzie mi się taka informacja obiła o uszy. ) - dodaje utworowi niesamowitej głębi i sprawia, że jeszcze mocniej i wrażliwiej się go przeżywa. Przez cały utwór ma się wrażenie, świadomość, że zbliża się coś nieuchronnego, wobec czego jesteśmy bezsilni i nic nie możemy na to poradzić i ogarnia nas melancholia i poczucie beznadziejności. No a w głosie Freddy'ego oczywiście nie da się wyłapać żadnych śladów choroby co też jest dużym atutem tej piosenki. To wogóle niesamowite, ile jego głos przetrzymał i że nie dał się wyniszczyć(nie tak jak np. u Jima Morrisona z The Doors, którego głos im bliżej śmierci tym brzmiał coraz gorzej, przynajmniej w moim odczuciu)
Aha i jeszcze brzmienie tej nowej gitarki Briana mi się podoba. Dodaje utworowi takiej jakby subtelności.
Cały utwór jest moim... cóż trudno mi powiedzieć w jakiej kolejności go najbardziej lubię na 'Made in Heaven' bo tam wszystkie utwory są niesamowite i trudno mi ustalić kolejność w jakiej mi się podobają. Dla mnie niemal każda piosenka z MiH jest żelaznym punktem tej płyty. _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Czw Cze 18, 2009 3:49 pm Temat postu: |
|
|
| Mefju254 napisał: |
Głos Freddy'ego przeszywa do głębi, |
Freddiego, pliiz, Freddiego  _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Czw Cze 18, 2009 4:55 pm Temat postu: |
|
|
Może, to by tłumaczyło "wycie Freddy'ego na Wembley"  _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Czw Cze 18, 2009 6:10 pm Temat postu: |
|
|
Ale Freddy jest chyba dopuszczalne, prawda? Nie można go traktować jako zdrobnienie do Freddie?
Mother Love jest często łączony ze śmiercią Freddiego, ale kurczę, przecież on się całkowicie broni zupełnie wyrwany z kontekstu! To jest po prostu dowód, jak można w prosty sposób stworzyć dzieło. Jak to niektórzy mawiają - proste jest piękne (dlatego trudne ). Do solówki Brian dodał zwyczajny delay, który działa tu niesamowicie, potęguje ten refleksyjny klimat tajemnicy końca.
To jeden z TYCH utworów zespołu, który przecież nie jest kojarzony z tak poważnymi i refleksyjnymi pieśniami ani przez laików, ani przez fanów. Ze mną jest taki problem, że te właśnie lubię najbardziej, dlatego Mother Love stawiam w jednym rzędzie z Who Wants To Live Forever, Innuendo czy Don't Try So Hard. To znaczy, że przeuwielbiam.
Co do płaczu dziecka - niby skrzek, ale wydaje mi się, że małe dzieci właśnie tak skrzeczą. The Thin Ice Floydów to niemalże ten sam przykład. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Czw Cze 18, 2009 6:15 pm Temat postu: |
|
|
genialne... jeden z najlepszych utworów Q... absolutny top i dziwi mnie to, ze to nie wyszlo na singlu...
I nie, nie widze nic zlego w koncówce... z poczatku mnie troche irytowala ale przywyklem, dodaje magicznego uroku calemu utworowi...
PS - czy ta wersja wydluzona to jest oficjalne wydanie czy jakis fanowski mix ? _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
innuendo0

Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 1519 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Czw Cze 18, 2009 7:14 pm Temat postu: |
|
|
| Wg mnie to najsmutniejszy kawałek w całej dyskografii Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Czw Cze 18, 2009 7:59 pm Temat postu: |
|
|
| Niesamowity utwór, poruszający, wzruszający i tak cholernie szczery. Arcydzieło, które zrodziło się pod wpływem tragedii człowieka, cudowny przeszywający wokal, od 1:50 mam ciarki. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Czw Cze 18, 2009 9:11 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | Ale Freddy jest chyba dopuszczalne, prawda? Nie można go traktować jako zdrobnienie do Freddie?
|
To nie tyle Freddy jest zdrobnieniem od Freddie co oba te imiona stanowią zdrobnienie Fredericka Formalnie rzecz biorąc masz więc rację ale z drugiej strony, qrcze, Freddie to Freddie a nie żaden Freddy  _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hot rychu

Dołączył: 13 Lut 2009 Posty: 170
|
Wysłany: Czw Cze 18, 2009 9:18 pm Temat postu: |
|
|
| w wywiadzie udzielonym przed polską premierą " Fenomenu Queen" w grudniu 1995 r. - Marek Niedżwiecki przyznał że jest to jego ulubiony utwór z plyty Made In heaven , i że typuje go na kolejny singel z tej płyty ( .. niestety jego typ się nie potwierdził). |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Czw Cze 18, 2009 9:29 pm Temat postu: |
|
|
| hot rychu napisał: | | w wywiadzie udzielonym przed polską premierą " Fenomenu Queen" w grudniu 1995 r. - Marek Niedżwiecki przyznał że jest to jego ulubiony utwór z plyty Made In heaven , i że typuje go na kolejny singel z tej płyty ( .. niestety jego typ się nie potwierdził). |
Dokładnie. Choć nie wyszedł na singlu wprowadził go jednak na listę.
Sukcesu wielkiego nie odniósł. 3 tygodnie na liście, najwyższa pozycja: miejsce 29. _________________
   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
innuendo91

Dołączył: 30 Gru 2008 Posty: 228 Skąd: Gdańsk/Sopot/Gdynia
|
Wysłany: Czw Cze 18, 2009 10:53 pm Temat postu: |
|
|
Kiedy zostały ostatnie wersy wokalu Freda nagrane to chyba największa zagadka dotycząca Królowej moim zdaniem
Chcialbym kiedys uslyszec prawdziwą wersję od Briana, Rogera, Johna (!) tudzież Davida Richardsa. _________________ "My soul is painted like the wings of butterflies
Fairytales of yesterday will grow but never die
I can fly - my friends" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Czw Cze 18, 2009 11:33 pm Temat postu: |
|
|
| Mandey napisał: |
Dokładnie. Choć nie wyszedł na singlu wprowadził go jednak na listę.
Sukcesu wielkiego nie odniósł. 3 tygodnie na liście, najwyższa pozycja: miejsce 29. |
I tak samo zrobil z "Ride The wild wind" i ten utwór furore zrobil... no chyba ze o czyms nie wiem ale na siglu to tego niewidzialem _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Cze 18, 2009 11:40 pm Temat postu: |
|
|
| shamar napisał: |
I tak samo zrobil z "Ride The wild wind" i ten utwór furore zrobil... |
No tak- ale Ride The Wild Wind było na liście w momencie śmierci Freda- Mother Love tak pięć lat po, kiedy już wszystkim Queen wychodziło nosem i uszami  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Czw Cze 18, 2009 11:55 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | shamar napisał: |
I tak samo zrobil z "Ride The wild wind" i ten utwór furore zrobil... |
No tak- ale Ride The Wild Wind było na liście w momencie śmierci Freda- Mother Love tak pięć lat po, kiedy już wszystkim Queen wychodziło nosem i uszami  |
ehhh... jaki byl boom na Queen jak MiH wyszlo ... gdzie te czasy...
prapremiera w RMF ( SIC! ) - nie poszedlem na jakies urodziny czy cos bo siedzialem przy kaseciaku i nagrywalem wszystko ... a pozniej odsluchiwalem kilka razy pod rząd...
to byly czasy... Rock is dead _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Cze 19, 2009 12:30 am Temat postu: |
|
|
| shamar napisał: |
ehhh... jaki byl boom na Queen jak MiH wyszlo ... gdzie te czasy... |
Boom był- fani byli wniebowzięci- cała reszta dostawała szału na sam dźwięk słowa Queen, tyle tego wszędzie było.
Pamietam nawet, ze jak wyszło na singlu TOO MUCH LOVE WILL KILL YOU to anwet Niedźwiedź zażartował na liście, ze "too much Queen will kill you"... no i kiedy Mother Love wlazło na listę- to nikt poza oddanymi fanami nie głosował, bo to było już bodaj po wszystkich singlach... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|