| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
ASD

Dołączył: 02 Wrz 2008 Posty: 34
|
Wysłany: Czw Cze 04, 2009 5:17 pm Temat postu: |
|
|
| Pierwsza piosenka Queen którą poznałem, uwielbiałem ją wtedy. Po latach jednak zdążyła się znudzić, ale nadal uważam ja za świetną i uznaje za jedną z lepszych na The Works. Uwielbiam wersje koncertowe, szczególnie z Wembley. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Czw Cze 04, 2009 6:48 pm Temat postu: |
|
|
Piosenka Jankowa.
Wydana jako 2 singiel z albumu, weszło na 3 pozycje w UK, 45 w USA.
chart UK 3 (Silver) Australia 1 Belgia 1 RPA 1 USA 45 Australia 9 Kanada 20 Niemcy 4 Nowa Zelandia 14 Portugalia (Gold) Szwecja 14 Szwajcaria 2 Holandia 1/2
W 1984 w wywiadzie dla Tv Fredek musiał powtarzać, że to nie on napisał utwór i nie jest o gejach - : DVD GVH2
Roger gra na perkusji, ale małe ilości. Większość sekcji rytmicznej to dzieło Janka. Aranżacja piosenki John i Fred Mandel.
Klip nakręcony w marcu 1984r. I wszyscy wiedzą co i jak I Royal Ballet.
Na koncertach Fredek czasami nosił sztuczny biust, który potem lądował na twarzy Janka.
Na solowych koncertach Roger często wykonuje ten utwór jako swój ulubiony kawałek Janka.
Wersje wydane oficjalnie:
I Want To Break Free (Album Version) 3:19
I Want To Break Free (Single Remix) 4:21
I Want To Break Free (Special Single Mix Edit) 3:59
I Want To Break Free (Extended Version) 7:12
I Want To Break Free (Extended Version - EMI Remaster Error) 7:19
I Want To Break Free (GH2 Edit) 4:17
I Want To Break Free (Karaoke Version) 4:08
Covery:
* Como librarme de ti by Ketama (1996)
* Ik ben niet van jou by Liliane Saint-Pierre (1997)
* I Want to Break Free by Out of Phase (February 13, 2001)
* I Want to Break Free by Emmerson Nogueira (November 27, 2001)
* I Want to Break Free by Arno (April 28, 2008)
I de best kawer
ŁYDKA GRUBASA
Nie mieszczę się w drzwi
http://mp3.wp.pl//p/strefa/artysta/28268,utwor,105608.html#
Testor -rockowa wersja
http://mp3.wp.pl//p/strefa/artysta/649,utwor,2394.html#
A jeszcze jeden zespół Shear Heart Atack ale niech twórcy się chwalą.
TOP 30 GREATESTT QUEEN SONGS OF ALL TIME - czytelnicy Mojo
3. I want to break free _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Blackie_Sexx

Dołączył: 12 Cze 2005 Posty: 402 Skąd: Tychy
|
Wysłany: Czw Cze 04, 2009 7:12 pm Temat postu: |
|
|
Jest jeszcze jeden cover I Want To Break Free w wykonaniu zespołu Silver Samurai, hehehe. Powstała nawet studyjna wersja. Zagrane bardzo raw, po prostu rock and rollowo  _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Vegus
Dołączył: 02 Maj 2009 Posty: 3 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Czw Cze 04, 2009 8:39 pm Temat postu: |
|
|
Ja bardzo lubię ten utwór, nieodzownie kojarzy się z Queen, niemal wszędzie rozpoznawalny.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Cze 05, 2009 1:47 pm Temat postu: |
|
|
A ten, jakże zacny, rodzimy cover?
http://www.youtube.com/watch?v=UR-I9fcQ1m4
Jeszcze co do wypowiedzi Blackie Sexxa - '80s pop też był pełen banału - tylko po prostu to, co banalne jest mniej wytrzymałe wobec próby czasu, i tak jak teraz co sezon giną kolejne gwiazdki jednego przeboju - wtedy było podobnie  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
innuendo91

Dołączył: 30 Gru 2008 Posty: 228 Skąd: Gdańsk/Sopot/Gdynia
|
Wysłany: Pią Cze 05, 2009 2:21 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: |
Na koncertach Fredek czasami nosił sztuczny biust, który potem lądował na twarzy Janka.
|
na twarzy janka? a nie ze rzucał go w tłum? _________________ "My soul is painted like the wings of butterflies
Fairytales of yesterday will grow but never die
I can fly - my friends" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sob Cze 06, 2009 2:37 pm Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: | A ten, jakże zacny, rodzimy cover?
http://www.youtube.com/watch?v=UR-I9fcQ1m4
Jeszcze co do wypowiedzi Blackie Sexxa - '80s pop też był pełen banału - tylko po prostu to, co banalne jest mniej wytrzymałe wobec próby czasu, i tak jak teraz co sezon giną kolejne gwiazdki jednego przeboju - wtedy było podobnie  |
heh, koleś który śpiewa w tej zacnej arce satana to mój kumpel z roku, kiedy jeszcze radośnie studiowaliśmy:) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Cze 06, 2009 2:59 pm Temat postu: |
|
|
Przekaż mu, że Czarną Mszą zdobyli wielu fanów wśród moich znajomych  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Cze 07, 2009 2:57 pm Temat postu: |
|
|
JESUS
Kompozycja Mercury'ego, przez lata uważano że nie nagrana na żywo- co zmieniła odnaleziona po latach ręcznie napisana przez Freddiego setlista jednego z koncertów (10/03/1972). W archiwach QP istnieje też nagranie koncertu z 20 grudnia 1972 (Marquee) na którym ten utwór również był wykonywany.
Dla mnie na płycie- tragedia. Słaba wersja, nie pasuje do reszty albumu ani stylem ani brzmieniem- mógłbym nawet powiedzieć, że to kiepski utwór. Gdyby nie wersja demo z de Lane Lea, która IMO jest fantastyczna. Cięższa, dłuższa, potężniejsza, kapitalnie rozimprowizowana... Bije wersję płytową kilka razy.
Co kto ma, cytaty, parę kolejnych faktów, opinie. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Live_Killers.

Dołączył: 05 Sty 2008 Posty: 68
|
Wysłany: Nie Cze 07, 2009 5:05 pm Temat postu: |
|
|
Ale imo wokalnie Jesus z płyty brzmi świetnie. Taki jakby "surowy" wokal (fakt, że może troche nie pasuje do ogółu). Demo z De lane lea ma zbyt długą solówke, i czy brzmi ona ciężej? Szło by się kłócic  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Cze 07, 2009 6:25 pm Temat postu: |
|
|
Nie ma czegoś takiego jak zbyt długa solówka...
Chyab że mówimy o koncertowej Brighton Rock...
Co jak co- ale ta solówka w wersji demo dla mnie "robi" ten utwór...
Jest "brudniej", jest surowiej- tak jak ten rockowy jednak numer brzmieć powinien... na płycie jest dla mnie kilkominutowym zapychaczem. Nie żebym go jakoś wyjątkowo nie trawił- on po prostu dla mnie jest kompletnie na płycie nijaki... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Nie Cze 07, 2009 6:44 pm Temat postu: |
|
|
Rzeczywiście na płycie piosenka nieco mdła, ratuje ją jedynie solówka. Osobiście- ni grzeje ni ziębi. Wokalnie czysto itd. ale no właśnie- może za czysto? Wersja z De Lane Lea zmiata albumową i to znacznie. Bezpłciowa kompozycja jest chyba najgorszą rzeczą jaka może przydarzyć się artyście. Jesus do takich utworów właśnie należy. _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Cze 07, 2009 7:44 pm Temat postu: |
|
|
cycacik z q mojo classic:
| Cytat: |
(...)Jesus - prawdopodobnie najgorszy kawalek w repretuarze Queen. BYć może zainspirwany sukcesem Jesus Christ Superstar, Freddie serwuje nam sztuczną opowieść o mesjaszu bez grama oryginalności czy ciekawego podejscia. żyjacy czlonkowie zespolu zgrzytają pewnie zębami jeśli zdaży im się posłuchać tego kawałka. |
o ile nie zgodze sie, ze to najslabszy kawalek w dyskografii zespolu, o tyle szanse na miano najgorszego numeru lat 70tych zdecydowanie u mnie ma.
oczywiscie w zwiazku z tym, co powyzej, w tym samym q mojo classic utwor trafil do top 5 najslabszych kawalkow i zajal zaszczytne 1 . miejsce (na podstawie glosowan fanow).
mozna bylo wrzucic na debiut pare innych rzeczy zamiast tego, najoczywistszym wyborem silver salmon czy hangman, albo nawet mad the swine (ktore tez genialne nie jest ale lepsze niz to...). juz nawet od biedy wstawic wersje z de lane lea, jak zauwazyli poprzednicy, o niebo lepsza od albumowej. ale coz, to chyba pierwszy z serii wielu przypadkow, kiedy posuniecia wydawnicze zespolu są malo trafne heh _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Pon Cze 08, 2009 10:17 am Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | | szanse na miano najgorszego numeru lat 70tych zdecydowanie u mnie ma |
Bizon, proszę Cię....w tamtej dekadzie było wiele gorszych kawałków! A Silver Salmona nie mogli wrzucić, gdyż nagrali go w roku 77(najpewniej). Sama kompozycja nie jest zła IMO. _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ASD

Dołączył: 02 Wrz 2008 Posty: 34
|
Wysłany: Pon Cze 08, 2009 10:58 am Temat postu: |
|
|
| Fajna piosenka, może nie najlepsza na płycie, ale według mnie świetnie pasuje do reszty. Wersja De Lane Lea chyba jeszcze lepsza. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon Cze 08, 2009 12:03 pm Temat postu: |
|
|
Kiedyś lubiłem (ale kiedyś przeżyłem szok słuchając składanki "Golden Collection" [xD], a na której to były kompozycje z Queen i Queen II), nadal mi nie wadzi, ale trzeba przyznać, że na debiucie jest to pozycja najsłabsza, nie licząc Seven Seas Of Rhye, które nie wiadomo co robi na tym albumie.
Wersja De Lane Lea o wiele ciekawsza, cięższa, po prostu - lepsza. Ponoć istnieje "Trident <<Heavy>> Version, ale jak niemal wszystko co interesujące, nie ujrzała światła dziennego.
Prawdopodobnie utwór napisany, gdy w zespole był jeszcze Barry Mitchell. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Blackie_Sexx

Dołączył: 12 Cze 2005 Posty: 402 Skąd: Tychy
|
Wysłany: Pon Cze 08, 2009 12:26 pm Temat postu: |
|
|
A ja przyznam, że bardzo ten utwór lubię. Owszem, partie wokalne Freddiego poziomem pretensjonalności porównywalne są do poezjośpiewanego protest-songu, jednak biorę to na klatę. Świetne rozwinięcie w hard rockowy numer... Nie wiem co Was wszystkich opętało Nie wiem co opętało cały świat! A może powinienem zapytać co mnie opętało? W każdym razie zawsze lubiłem Hesusa i tak już zostało. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Cze 08, 2009 12:51 pm Temat postu: |
|
|
| Mariusz napisał: | Bizon, proszę Cię....w tamtej dekadzie było wiele gorszych kawałków!
|
wedlug ciebie. a wedlug mnie nie.
| Cytat: | | A Silver Salmona nie mogli wrzucić, gdyż nagrali go w roku 77(najpewniej). |
ale w czasie nagrywania debiutu juz byl napisany _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pon Cze 08, 2009 12:53 pm Temat postu: |
|
|
Też się Wam dziwię ( z wyjątkiem Blackie_Sexx ) toć to świetny utwór i jest i owszem, może ustępowałby Silver Salomon jeśli takowy miałby być na tym krążku, ale spośród wszystkich utworów zawartych na QI nie widzę powodu dla którego można by było mówić, że zaniża poziom. Bardzo fajny, bardzo żywiołowy i w ogóle mnie się bardzo ale to bardzo podoba.... _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
innuendo91

Dołączył: 30 Gru 2008 Posty: 228 Skąd: Gdańsk/Sopot/Gdynia
|
Wysłany: Pon Cze 08, 2009 1:10 pm Temat postu: |
|
|
a jak sądzicie jaką wymowę ma tekst wobec Chrystusa?
pochwalną?
szyderczo-ironiczną?
jakbyście to określili _________________ "My soul is painted like the wings of butterflies
Fairytales of yesterday will grow but never die
I can fly - my friends" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon Cze 08, 2009 1:14 pm Temat postu: |
|
|
Według mnie absolutnie neutralną. Ot taka historia człowieka, który widział Jezusa na własne oczy (człowieka współczesnego Jezusowi na Ziemi). Pierwsze dwie zwrotki opisują działalność Chrystusa jako nauczyciela i uzdrowiciela, bez słowa komentarza na temat tej działalności. Trzecia zwrotka natomiast opisuje historię/legendę narodzin Jezusa. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Cze 08, 2009 1:14 pm Temat postu: |
|
|
IMO tam nie ma zadnej opinii wyrazonej, jest po prostu opisowo...
Tak ja to zawsze odbieralem... ewentualnie jakas fascynacja sama historia... ale ja patrzac/sluchajac tekstu nie widze zadnej proby oceny ani wyrazenia opinii.
EDIT
great minds think alike...
nie ma to jak wyslac identyczne posty w tej samej chwili  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Pon Cze 08, 2009 1:18 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Cze 08, 2009 1:15 pm Temat postu: |
|
|
"bardzo fajnych i zywiolowych utworow" to ja oczekuje od roxette od queen wymagam jednak czegos wiecej niz skocznej biograficznej przyspiewki z banalnym tekstem (it all began with the three wise man... w dodatku braklo chyba pomyslu na osatnią zwrotkę...). w dodatku gitary zupełnie toną przykryte efektami. to , co sie udawalo z nakladkami i harmoniami w innych kawalkach, tutaj zwyczajnie nie zdaje egzaminu. to bylby calkiem niezly b-side. nawet dobry b-side bym powiedzial. w latach 80tych, poza oczywistym nie pasowaniem stylowym (bo jednak kawalek jest zagrany typowo dla queen w latach 70tych i to slychac) bylby niezlym punktem KAZDEJ plyty queen od hot space (a moze nawet the game) do the miracle. na mocnym debiucie jest moim zdaniem zdecydowanie najslabszy, w calych latach 70tych znalazlbym ledwie kilka, ktore uwazam za rownie slabe (choc z innych powodow): she makes me, lap of the gods, in only seven days... i to chyba wszystko
oczywiscie nie twierdze absolutnie, ze kazdy ma uwazac tak samo. dla mnie jednak "fajna i zywiolowa" piosenka (w dodatku kiepsko wyprodukowana) to jednak troche za malo w przypadku tego zespolu
edit: no wlasnie, ten tekst jest neutralny a w przypadku opisu osoby, neutralnosc jest zazwyczaj po prostu nudna. to ja juz wole piesni pochwalne, przynajmniej są zazwyczaj zaspiewane z pasją (chyba, ze brzmią jak we believe to taka pasja niestety jakos mnie nie rusza). albo te krytykujące, pasja tez jest , tylko w drugą strone. tu jest po prostu sprawnie i bez emocji zaspiewany nijaki tekst _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Live_Killers.

Dołączył: 05 Sty 2008 Posty: 68
|
Wysłany: Pon Cze 08, 2009 7:32 pm Temat postu: |
|
|
Ja dalej uważam, że Jesus (ten z płyty) nie jest zły. A już na pewno nie najgorszy w dorobku czy jak to kto tam sobie określił
Wiadomo są gusta i guściki. Chłopcy z Queen po nagraniu utworu na pewno go przesłuchali więc wątpie, że mięli o tym kawałku tak złe zdanie i wpakowali go na siłę na long play'a  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Cze 08, 2009 9:08 pm Temat postu: |
|
|
we believe tez z pewnoscią po nagraniu przesluchali  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Pon Cze 08, 2009 11:00 pm Temat postu: |
|
|
A Jezuska bardzo lubię. Chociaż w pierwszych latach mojej znajomości z QI bardzo mnie wkurzał. Obecnie wersje De Lane Lea jest u mnie w czołówce piosenek z lat 70 za te gitary, bo refren może trochę nuży... przecież oni doszli do Jezuska, a tak brzmi jakby szli, szli, szli, szli Ciekawi mnie to jak to wychodziło na koncertach taka piosenka religijna w śpiochach przez Fredka śpiewana Ja to widzę najbardziej w kościele wykonywane taka moja szalona wizja.
Z tego co wiem wczesna kompozycja Fredka, wynikająca z jego fascynacji religijnych i mitologicznych w owym czasie.
W wersji demo brak akustyka i fortepianu zmieniło klimat. Nagrana między IX-XI 1971 w De Lane Lea.W setliście między 1971-72. _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Wto Cze 09, 2009 10:14 am Temat postu: |
|
|
Bizon, wiadomo, ze Ty masz swoje zdanie, a ja mam swoje, ale mógłbym wymienić spokojnie z 10 kawałków gorszych od Jesusa w latach 70-tych. Jak nie więcej. I tak jak parę innych osób, bardzo lubię ten utwór. W obu wersjach. Ciekawostka to to, że był wydany jako "acetate" w 73 roku. _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Wto Cze 09, 2009 4:56 pm Temat postu: |
|
|
| jakbym nie patrzył to napisze, że to najsłabsza nuta na QI, ale wciąż jest to niezła piosenka! która jednak nigdy nie należała do faworytów wuja kwaka. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|