| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Queen to: |
| Najlepszy zespół w historii rocka! |
|
42% |
[ 19 ] |
| pewne miejsce w top3 |
|
8% |
[ 4 ] |
| zdecydowanie jeden z 5 najlepszych zespołów! |
|
13% |
[ 6 ] |
| miejsce w pierwszej 10 to by miał |
|
26% |
[ 12 ] |
| To ci od GaGa? |
|
8% |
[ 4 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 45 |
|
| Autor |
Wiadomość |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 1:14 pm Temat postu: Porozmawiajmy o... Queen. |
|
|
Nie widziałem takiego tematu (aczkolwiek jakiś Bizon czy inny Mumin zaraz mi wyjedzie pewnie z linkiem).
Chodzi o to aby powiedzieć jak oceniacie Queen biorąc pod uwagę wszystkie inne znane wam zespoły. Genialni czy nie? Naprawdę uważacie ich za jeden z najlepszych zespołów w historii?
Jak dla mnie lata 70 to kwintesencja geniuszu muzycznego. Od debiutu aż do Jazzu (a już napewno do ADATR).
W tej dekadzie nie mieli ani jednego słabego albumu. Cięzko nawet słabą piosnkę znaleźć.
Ta gitara! Ten wokal! Sposób w jaki fortepian i gitara ze sobą "współpracowały"...
NIeskrępowana niczym fantazja całej czwórki. Po prostu byli GENIALNI. Kto inny mógłby stworzyć coś tak oryginalnego jak Millionaire Waltz czy Black Quuen?
Gdybym miał ułożyć teraz jakiś top najlepszych (nie ulubionych) zespołów to... no dobra pierwszego miejsca by nie mieli, ale o drugie juz spokojnie mogli by się bić.
A już na 100% byli by w pierwszej 10.
A jak z wami? Naprawdę zasługują na te wszystkie "ochy i achy" czy może jednak lata 80-ąte przyćmiły poprzednią dekadę? I jak wypadają na tle takich gigantów jak Led Zep, Floydzi czy Doorsi? _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Ostatnio zmieniony przez NAR dnia Wto Cze 23, 2009 12:30 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 2:03 pm Temat postu: Re: Porozmawiajmy o... Queen. |
|
|
| NAR napisał: | | I jak wypadają na tle takich gigantów jak Led Zep, Floydzi czy Doorsi? |
A gdzie Bitelsi?... Im Queen ani żaden inny zespół do pięt nie dorasta...
Nie było większego zespołu przed i po nich. Taka prawda.
Z resztą może walczyć o 2 miejsce.
Choć zastanawiałbym się jeszcze nad Pink Floyd.  _________________
   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 2:15 pm Temat postu: |
|
|
Uwazam, ze sa w pierwszej 10. Tak bezpieczniej- bo nie podejmuje sie podawac autorytatwynie czy sa na miejscu 3-cim czy 7-mym. Pierwsza "10" na pewno- obok kilku innych gigantow. Po prostu- czolowka historii rocka, o czym swiadczy katalog lat 70-tych. potem bylo nieco gorzej i panowie przez pewien czas robili wszystko, aby przynajmniej w studio udowodnic, ze tamte lata naleza tylko do przeszlosci... i zamiast kreowac trendy i je wyznaczac- zadowolili sie podazaniem za tymi ktore wowczas byly obecne. Ale ta przeszlosc to czolowka muzyki rockowej- pod wieloma wzgledami. Legendami sa- i nie mowie tego dlatego, ze jestem fanem zespolu.
NATOMIAST- nawet jako fan nie uwazam, ze sa najgenialniejsi i najwspanialsi i w ogole. Zreszta, musze przyznac, ze w ostatnim czasie, odkad zaczelismy zabawe w TOP10 inaczej traktuje tego typu wypowiedzi- bo... czy moge powaznie potraktowac wypowiedz "Queen byli najwazniejsi w historii rocka! bezapelacyjnie!" wypowiedziana przez kogos, kto nie potrafi skompletpwac dziesieciu utworow innych gigantow? O tym czy sie najbardziej podobaja nie mozna dyskutowac- ale jesli mamy rozmawiac o tym, czy byli jednym z najwiekszych i najwazniejszych zespoolow w historii- to warto byloby te historie znac...
Wiec... Osobiscie uwazam, ze jednak Floydy, Zeppeliny, Beatlesi, Stonesi i do pewnego stopnia Sabbath sa zespolami... jakby wiekszymi. Nie lepszymi- wiekszymi. Nie- nie interesuje mnie ilosc sprzedanych egzemplarzy plyt ale wklad w historie, w rozwoj gatunku. A nawet jesli nie wiekszymi- to najwyzej mozna ich ustawic w jednym szeregu. Moze kilku fanow zakrzykac, ze jak to i tak dalej... ale stac w jednym szeregu z Floydami, Purplami i innymi Crimsonami, Hendrixami i Doorsami (mozna nie lubiec tego czy tamtego zespolu, ale nie mozna odwracac historii i twierdzic, ze nie jest wielki) to naprawde cos...
Stwierdzenie, ze byli najwieksi i najwspanialsi i nikt inny nie byl w historii rocka wazniejszy moze IMO swiadczyc tylko o BARDZO wybiorczym traktowaniu historii tego nurtu muzycznego... Tak, nagrali kilka (2-3) nowatorskich i genialnych plyt, kilka wybitnie dobrych- i calkiem sporo tez przecietnych. Tak jak i inni giganci...
OK, niech bedzie. Po prostu AZ pierwsza 10. Bo wymienilbym spokojnie 9 innych zespolow ktore dla historii rocka byly ROWNIE wazne. Wymienianie ich w kolejnosci od 1 do10 mijaloby sie z celem...
A czy zasluguja na "ochy" i "achy"? Tak- tych kilka plyt z lat 70-tych ze wszech miar. Mimo iz poznalem setki jesli nie tysiace plyt innych wykonawcow, tych wiekszych i tych mniejszych- tych kilka albumow nadal sie wybija. Nadal porywaja. Nadal cos je wyroznia, nadal potrafia zachwycic. QII, ANATO, SHA, ADATR- tymi albumami nie mozna sie znudzic, te albumy moga spokojnie byc wymieniane jednym tchem obok Bialych Albumow, Zosow, Paranoidow, Ciemnych Stron Ksiezyca i innych Machine Headow. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 3:17 pm Temat postu: |
|
|
Ja zaznaczyłem pierwszą odpowiedź, ale bardzo subiektywnie... Jasne, rację ma Fenderek mówiąc o tym, że były równie wielkie jak nie większe espoł, ale dla mnie ten zawsze będzie wyjątkowy, mimo wszelkich Łorksów i Ekajndofmedżików, mimo tego, że potrafię ich nie słuchać dobre parę(naście?) tygodni, ale zawsze do nich powrócę i zawsze oczarują mnie od nowa Jasne, byli Zeppelini, którzy w zasadzie zaczęli epokę hard rocka, był Hendrix, bez którego 95% późniejszych "gwiazd" po gitarę by nie sięgnęła, byli Purple, i od cholery innych... Ale to właśnie Queen od zawsze był tym najważniejszym, od którego wszystko się zaczęło... Co ja poradzę, że Stonesi, Purple i Doorsi mnie nie chwytają, nie szanować ich byłoby hipokryzją, bo bez nich żadnego rocka by nie było, ale dla mnie i tak zawsze najlepszy pozostanie właśnie Queen i ten wąsaty pedał Zresztą nie jest to idealizacja Queenu (a przynajmniej samego), bo również Scorpionsów, Metę czy Dire Straits osobiście przedkładam nad wymienionych wyżej gigantów Może z tego wyrosnę, może nie... _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 3:24 pm Temat postu: |
|
|
| Mandey napisał: | | NAR napisał: | | I jak wypadają na tle takich gigantów jak Led Zep, Floydzi czy Doorsi? |
A gdzie Bitelsi?... Im Queen ani żaden inny zespół do pięt nie dorasta...
|
Przecież to był jedynie przykład
Można by tu jeszcze długo wymieniać podałem trzy zespoły które akurat w tamtej chwili wpadły mi do głowy. Nie umniejszami wielkości ani innych tego typu rzeczy Beatlsom.
| Fenderek napisał: | | Moze kilku fanow zakrzykac, ze jak to i tak dalej... ale stac w jednym szeregu z Floydami, Purplami i innymi Crimsonami, Hendrixami i Doorsami (mozna nie lubiec tego czy tamtego zespolu, ale nie mozna odwracac historii i twierdzic, ze nie jest wielki) to naprawde cos... |
Całkowita zgoda.
Powiedziałem że Queen mogłoby się bić o drugie miejsce (bo pierwsza na tą chwilę to mimo wszystko IMHO się Zepom należy). A bić mogłoby się właśnie z "Purplami czy innymi Crimsonami".
Odniiosłem wrażenie, że mówiąc "największe" zespoły miałeś na myśli te najbardziej wpływowe. Ale w takim przypadku do tej listy można by równie dobrze dodać Elvisa czy Kinksów, których nie porównywałbym do Queen czy Stonesów. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Majkel

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 390 Skąd: Oświęcim
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 3:31 pm Temat postu: |
|
|
Właściwie mógłbym się bez problemu podpisać pod wypowiedzią Ziutka; może jeszcze za mało wiem, może jeszcze przesłuchałem o te 1256 płyt za mało, ALE: jak dotąd (i tak już pewnie będzie do końca) żaden zespół nie potrafił wywołać u mnie tak cudownie pozytywnych emocji jak Queen Owszem, jest to odczucie całkiem subiektywne, ale to właśnie ten zespół był dla mnie bramą do całego świata muzyki (i rocka w szczególności). Mogę się zachwycać debiutem Doorsów, Sierżantem Pieprzem Beatlesów czy niektórymi tasiemcami Floydów (i to robię), ALE: i znowu mówię całkiem subiektywnie - Quenn ma w sobie coś tak niepowtarzalnego (może to elektryzm? nieprzewidywalność? różnorodność? poczucie humoru?), że to właśnie ich zawsze stawiałem na szczycie szczytów. Nie podejmuję się, Broń Boże, oceny, czy byli najważniejsi (to pewnie - historycznie rzecz ujmując - należy się Beatlesom), czy jednymi z najważniejszych - od tego niech będą rankingi pism muzycznych Ja po prostu kieruję się swoim gustem i swoją intuicją
P.S. No i, powiedzmy sobie szczerze, jaki inny zespół byłby zdolny do nagrania tak krańcowo przecież różnych piosenek, jak Stone Cold Crazy wobec Good Old Fashioned Lover-Boys? The March of The Black Queen wobec CLTCL? Bohemian Rhapsody wobec Pain Is So Close To Pleasure Ja drugiego takiego zespołu nie znajduję; jak to ktoś mądrze powiedział - można być epigonem po Zeppelinach, Stonesach czy Floydach (chociaż to na pewno bardzo trudne!) - ale po Queen? Nigdy... I to jest chyba ich największa siła  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 3:37 pm Temat postu: |
|
|
No dobrze- tylko czy my rozmawiamy o tym co LUBIMY czy o tym co bylo WAZNE w sensie historii rocka? Bo ja zrozumielem ten temat bardziej na zasadzie jak na tle tych innych wielkich wyglada wplyw Queen na muzyke rockowa- a nie czy lubimy ich najbardziej; zadawanie takiego pytania (czy na tle innnych zespolow Queen lubisz najbardziej) wydaje sie zdziebko oczywiste na Forum Queen  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Majkel

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 390 Skąd: Oświęcim
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 3:41 pm Temat postu: |
|
|
Ano być może nie był to post wprost trafiający w temat, aczkolwiek ja tam zaznaczyłem, że po prostu w stosunku do Queen nie potrafię być do końca obiektywny Może musi upłynąć trochę wody, żebym mógł takiej umiejętności nabrać Stąd te moje wynurzenia o charakterze miłosnej apoteozy  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kroto

Dołączył: 31 Paź 2008 Posty: 13 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 3:44 pm Temat postu: |
|
|
Jak dla mnie spokojnie mają miejsce w pierwszej 10. Gdyby każda ich płyta była na poziomie Queen II, Sheer Hart Attack czy A Night At The Opera to bez problemu mogli by atakować pierwsze miejsce w stawce najlepszych zespołów w historii rocka. A tak, pierwsza 10 jest moim zdaniem jak najbardziej obiektywna. Pink Floyd, Deep Purple, The Beatles, Led Zeppelin, Genesis, Emmerson, Lake & Palmer, Black Sabbath, King Crimson, The Rolling Stones, Jimi Hendrix, The Doors, Yes, Wishbone Ash to zespoły, które wniosły wiele do muzyki rockowej. I nawet jak ktoś nie słucha rocka to te nazwy zespołów kojarzą im się z rockiem. A Queen? Jeśli ktoś nie zna historii muzyki, bądź jeszcze jej nie poznał to Queen kojarzy bardziej z pop-rockiem niż z rockiem. Dlatego też uważam, że miejsce w pierwszej 10 jest najbardziej obiektywne.
Ocena moja wcale nie zmienia faktu, że to właśnie Queen jest moim ulubionym zespołem. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 3:57 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Bo ja zrozumielem ten temat bardziej na zasadzie jak na tle tych innych wielkich wyglada wplyw Queen na muzyke rockowa |
Znaczy mi bardziej chodziło o to jak Queen (przy takich zespołach jak Floydzi czy Purple) jest oceniany przez fanów. Jako największy w historii? Jako jeden z największych? Czy możo jako jeden z wielu dobrych, ale nie wybitnych.
Aczkolwiek o wpływie Queen na rocka też w sumie można pogadać. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 4:03 pm Temat postu: |
|
|
Mi się zdaje, że chodzi o to raczej, jak kto na to patrzy... Bo jednak jak ktoś powie sobie, że np. Poison było najważniejszym zespołem w historii rocka, dobierze parę argumentów i odpowiedni kontekst, to się mu nie przetłumaczy, no nie? I chodzi o to, że np. szanuję Deep Purple czy Hendrixa, ale w moim osobistym odczuciu taki Queen nagrał więcej rzeczy ważnych, dla muzyki, jak ja ją postrzegam. Bo kłócenie się, kto był największy to marny pomysł, ten powie, że Hendrix, drugi, że Bitelsi, a trzeci stwierdzi, równie słusznie, że... Mozart  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 4:04 pm Temat postu: |
|
|
Mi z kolei chodzilo o to, ze o tym, ze dla nas chyba nawet wszystkich jest to zespol NAJ i NAJ to ja wiem chocby z tego wzgledu, ze jestesmy na tym Forum
No i przez wplyw mialem wlasnie to na mysli- czy jest uwazany jako jeden z najwiekszych czy nie. Ale...
Moze powiem w ten sposob- po prostu jestem ciekawy jak inni patrza na Queen w kontekscie innych wielkich- ale troche obiektywniej; bo jak juz mowilem- ze Queen lubie najbardziej to ja wiem
Ba- sam osobiscie moglbym pod postami Ziutka i majkela do pewnego stopnia sie podpisac- bo dla mnie od Queen TEZ sie wszystko zaczelo a i do dzis w jakis sposob najbardziej szukam ciekawostek i nowosci wlasnie o nich a nie o innych. Ale chodzilo mi tylko o to, zeby niejako nie zamieniac pytania w ankiecie na "Czy najbardziej lubisz Queen?"  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 4:06 pm Temat postu: |
|
|
No ale cóż, stara prawda Obi-wana Kenobiego, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 4:08 pm Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: | Bo kłócenie się, kto był największy to marny pomysł, ten powie, że Hendrix, drugi, że Bitelsi, a trzeci stwierdzi, równie słusznie, że... Mozart  |
Wlasnie dlatego napisalem, ze nie podejmuje sie stwierdzic kto jest pierwszy, kto jest 6-ty a kto 9-ty Ba- uwazalbym to za lekka przesade, bo jak porownac Elvisa i Black Sabbath? Wiec po czesci jak najbardziej sie z Toba zgadzam. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kroto

Dołączył: 31 Paź 2008 Posty: 13 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 4:16 pm Temat postu: |
|
|
Jak dla mnie pokazywanie swojego uwielbienia dla Queen po raz kolejny jest trochę bezproduktywne. Wszyscy lubimy Queen i to jest jasne jak Słońce. Trafnie zauważył Fenderek:
| Fenderek napisał: | | No dobrze- tylko czy my rozmawiamy o tym co LUBIMY czy o tym co bylo WAZNE w sensie historii rocka? |
Takie podejście do tematu mogłoby wywołać ciekawą konwersację. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 4:33 pm Temat postu: |
|
|
No w sumie mogłoby, tylko tak jakby rochę kulturalniej niż na zasadzie flejma "Led Zeppelin rox" "A nie, bo Purple"
Tylko co Stonesi tacy ważni byli to ja nie wiem, jakoś nigdy mi się jacyś oryginalni nie wydawali  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
White Man

Dołączył: 18 Wrz 2008 Posty: 175 Skąd: Silesia
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 4:35 pm Temat postu: |
|
|
Po pierwsze - jak wszyscy (wszyscy?) tutaj najbardziej lubię, najczęściej słucham QUEEN.
Jeśli jednak miałbym stworzyć SWÓJ ranking największych, najważniejszych, czy najbardziej wpływowych zespołów rockowych to zaliczyłbym do tej kategorii: The Beatles, Led Zeppelin i Pink Floyd. To taka moja rockowa święta trójca
A Queen umieściłbym w następnej kategorii: genialnych, oryginalnych zespołów, które na stałe zapisały się w historii rocka. Obok m.in: Rolling Stones, Deep Purple, Genesis, Dire Straits, King Crimson, The Doors, Black Sabbath, U2 ... i jeszcze paru innych.
Ostatnio zmieniony przez White Man dnia Wto Sty 20, 2009 5:02 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Majkel

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 390 Skąd: Oświęcim
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 4:38 pm Temat postu: |
|
|
No, ja też Stonesów w pewien sposób nie doceniałem, aż do czasu przesłuchania Paint it Black (wg mnie najlepszy ich kawałek). Ogólnie to po prostu mocarz rock n' rolla w jego najbardziej tradycyjnej formie, ale i parę świetnych, jak nie genialnych rzeczy też udało im się popełnić. No i co by nie mówić, ale Satisfaction to po prostu hymn pokolenia lat '60
/offtop |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 5:06 pm Temat postu: |
|
|
Może Brian by się nie obraził za postawienie Queenu obok U2 biorąc pod uwagę jego ostatnią aktywność w dziedzinie zbawiania świata, ale co Ci Genesis, Dire Straits, Purple czy Sabbaci zawinili?  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
White Man

Dołączył: 18 Wrz 2008 Posty: 175 Skąd: Silesia
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 5:17 pm Temat postu: |
|
|
Coś czułem, że jak dopiszę U2 to wsadze kij w mrowisko
A na poważnie - mam w dupie jak udziela się (zwłaszcza obecnie) Bono. Oceniam tylko i wyłącznie muzykę. A moim zdaniem U2 obok m.in. Dire Straits był jednym znajważniejszych zespołów lat 80-tych.
Ostatnio zmieniony przez White Man dnia Wto Sty 20, 2009 5:20 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
SzymonWinrych
Dołączył: 09 Sty 2009 Posty: 13
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 5:18 pm Temat postu: |
|
|
| Przyglądając się dorobkowi Queen mam wrażenie że to dopiero był początek a nie koniec. Szkoda że wokalista prowadził życie jakie prowadził i że tak szybko się to skończyło. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Majkel

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 390 Skąd: Oświęcim
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 5:21 pm Temat postu: |
|
|
Hmmm - nie no błagam Cię, 20 lat to mało? To dopiero początek?? Chyba, że miało to być stwierdzenie ze wszech miar metaforyczne
Ahh i jeszcze jedno pytanie - dlaczego z takim uporem cały czas podnosisz kwestię "grzesznego" życia Freddiego? W końcu on sam na łożu śmierci powiedział "Niczego nie żałuję", więc może warto szacownemu Nieboszczykowi zostawić kwestię jego złych/dobrych uczynków do prywatnego rozpatrzenia  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 6:02 pm Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: | No w sumie mogłoby, tylko tak jakby rochę kulturalniej niż na zasadzie flejma "Led Zeppelin rox" "A nie, bo Purple"
|
Nie no, oczywiscie
| Ziutek98 napisał: | Tylko co Stonesi tacy ważni byli to ja nie wiem, jakoś nigdy mi się jacyś oryginalni nie wydawali  |
Teraz nie. Pomysle jednak jak to bylo w polowie lat 60-tych...
Tak sie mowi- ale kontekst jest niemal tak wazny jak zawartosc plyty, IMO. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 6:23 pm Temat postu: |
|
|
No co racja to racja... Ale i tak mam do nich jakiś uraz i ni na to nie poradzę White Man, ja też nie mailem na myśli konkretnie szołmeństwa Bona, ale, choć wielkim znawcą U2 nie jestem, to jakoś nie wydaje mi się, żeby się do czołówki najważniejszych zespołów rockowych łapali... Do trzydziestki, proszę bardzo  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
White Man

Dołączył: 18 Wrz 2008 Posty: 175 Skąd: Silesia
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 7:10 pm Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: |
White Man, ja też nie mailem na myśli konkretnie szołmeństwa Bona, ale, choć wielkim znawcą U2 nie jestem, to jakoś nie wydaje mi się, żeby się do czołówki najważniejszych zespołów rockowych łapali... Do trzydziestki, proszę bardzo  |
No, to już jest Twoja ocena, ale jak sam stwierdziłeś znawcą U2 nie jesteś
Moja ocena jest inna i myślę, że nie jestem w niej odosobniony. Nie porównuję tu oczywiście ze sobą tych zespołów które wymieniłem, bo to jest bez sensu. Chodzi mi o to, że jest to jeden z tych zespołów który wypracował swój własny rozpoznawalny styl i odcisnął swoje piętno w historii rocka. Możesz ich nie lubić, ale to musisz przyznać. A czy umieścimy ich w dziesiątce, dwudziestce, czy trzydziestce ma drugorzędne znaczenie. Po prostu nie można ich pominąć i tyle.
Ale mieliśmy tu chyba mówić o Queen? Prawda?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 7:13 pm Temat postu: |
|
|
W 10 tych największych dałbym miejsce na pewno. Ale czy najlepsi? Już dawno minął mi okres, kiedy Queen unosiłem pod niebiosa. Problem z Queen to te lata 80, zmienili się w nich diametralnie i trudno ich przez to uznać za największych. Natomiast w latach 70 to pewnie bym ich do pierwszej trójki wepchnął. Natomiast lata 90 to nikt z ganów Queen do końca obiektywnie nie określi.
Stonesi początkowo mieli być tylko Beatlesami dla mniej grzecznych. Stąd wzięła się ich popularność, no a że potem na przełomie lat 60-70 wydali takie płyty jak Sticky Fingers, Exile on Main St. czy Goats Head Soup gdzie było już inne granie niż te czysto rock and rollowe mocno inspirowane bluesem. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 7:21 pm Temat postu: |
|
|
A czy aj mówię, że ich nie lubię? Tylko, że po prostu znajdę na pęczki innych zespołów z wypracowanym moim zdaniem o wiele oryginalniejszym stylem - Gunsi, Def Leppard, Bon Jovi, Thin Lizzy, Sex Pistols, AC/DC i długo by wymieniać, dlatego po prostu dla mnie, choć swój wkład w muzykę rockową mieli, to mniejszy niż dobre 20, 30 innych zespołów
Dobry, merytoryczny offtop nie jest zły  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
White Man

Dołączył: 18 Wrz 2008 Posty: 175 Skąd: Silesia
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 7:27 pm Temat postu: |
|
|
Bon Jovi ??? No, nie żartujmy Wtórny zespół jakich wiele. Nic oryginalnego moim zdaniem. Ale wiadomo - ilu ludzi tyle opinii  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 7:36 pm Temat postu: |
|
|
No właśnie dla mnie wcale nie wtórny, tak, jak dla Ciebie oryginalne jest U2. Zresztą chodzi raczej o lata '80, potem rzeczywiście już raczej zjadanie własnego ogona  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
White Man

Dołączył: 18 Wrz 2008 Posty: 175 Skąd: Silesia
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 7:40 pm Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: |
Zresztą chodzi raczej o lata '80, potem rzeczywiście już raczej zjadanie własnego ogona  |
Dokładnie to samo mogę powiedzieć o U2, więc chociaż tu się zgadzamy Koniec off-topa |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|