| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Michalzbiku95

Dołączył: 26 Lut 2010 Posty: 995 Skąd: Warszawa - Bielany
|
Wysłany: Sro Wrz 08, 2010 4:37 pm Temat postu: Najbardziej liryczny! , epiczny , czy jakiś tam utwór Queen. |
|
|
Jak by był taki temat gdzieś to usunie/zablokuje admin.
Dobra, chodzi o to żeby się dowiedzieć jakie piosenki robili Queen.
Przede wszystkim chciałbym sie dowiedzieć o te liryczne bo będę się tym zajmował na polskim przez najbliższy rok/semestr . Z góry dzięki za pomoc  _________________ Nagroda "Tomisiępodobatomniejoznowucośfajnego 2010" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sinia

Dołączył: 25 Cze 2009 Posty: 332 Skąd: Dębno
|
Wysłany: Sro Wrz 08, 2010 10:59 pm Temat postu: |
|
|
Czyżbyś podobnie jak ja rozpoczął naukę w Liceum o profilu Humanistycznym?  _________________ I'm Going My Way |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Michalzbiku95

Dołączył: 26 Lut 2010 Posty: 995 Skąd: Warszawa - Bielany
|
Wysłany: Czw Wrz 09, 2010 3:50 pm Temat postu: |
|
|
nie , a są w ogóle takie piosenki?
P.S. weźcie oodpiszcie , a nie z siebie frajera robię  _________________ Nagroda "Tomisiępodobatomniejoznowucośfajnego 2010" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
aber

Dołączył: 09 Sty 2010 Posty: 1325 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Czw Wrz 09, 2010 4:04 pm Temat postu: |
|
|
W ogóle nie czaje o co ci chodzi. Weź napisz porządnie i składnie o co ci chodzi... _________________ QPoland - Największa polska strona o zespole Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Czw Wrz 09, 2010 4:29 pm Temat postu: |
|
|
No właśnie, wyjaśnij bardziej. Bo piosenka sama w sobie należy do liryki, więc jest liryczna. _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gnietek

Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 936 Skąd: z pięknej planety zwanej Ziemią :)
|
Wysłany: Czw Wrz 09, 2010 5:43 pm Temat postu: |
|
|
| irminella napisał: | | No właśnie, wyjaśnij bardziej. Bo piosenka sama w sobie należy do liryki, więc jest liryczna. |
Niekoniecznie. Eposy Homera też były przeznaczone do śpiewania (chociaż chyba raczej my byśmy dziś to nazwali melorecytacją niż śpiewaniem), a są to najbardziej klasyczne dzieła epiki naszego kręgu kulturowego. Jeśli coś się rymuje, to wcale nie oznacza, że jest to liryka. Mocno upraszczając sprawę epika opowiada jakąś historię (czyli że ma fabułę, bohaterów itd.), zaś liryka to wywnętrzanie się.
Mówi się o epickich utworach rockowych, jeśli opowiadają one jakąś historię, zwłaszcza osnutą na jakichś legendach czy mitach. Myślę, że dobrym (może nie najlepszym, ale w tej chwili nie przychodzi mi nic wzorcowego do głowy) przykładem będzie "Immigrant Song" Led Zeppelin - opowieść stylizowana na pieśń barda o legendarnym Wikingu, który najeżdża na Amerykę. Tak samo mówi się o epickich grach komputerowych (np. "Baldur's Gate", które jest długą opowieścią o synu boga zła - odkrywa on swoje ukrywane przed nim pochodzenie i musi zmierzyć się nie tylko z nim, ale i ze swoimi braćmi oraz ludźmi, którzy chcą zniszczyć złe nasienie - przy okazji musi zjeździć cały świat i zmierzyć się z hordami wrogów).
W przypadku Queen liryczne będzie choćby "She Makes Me", "Sweet Lady", "My Melancholy Blues"... w ogóle prawie wszystko. Za epickie można uznać niektóre piosenki z "Queen II" (najbardziej chyba "Father To Son") czy "Bohemian Rhapsody".
Ale w przypadku tekstów piosenek z tą epickością to jest jednak chyba raczej umowna sprawa niż rzeczywisty podział gatunkowy. O epickim utworze mówi się przede wszystkim po to, żeby podkreślić patos tekstu (i muzyki - ona też przenosi emocje!) i to, że udało się stworzyć klimat.
Nie mogę się powstrzymać przed odpowiedzią na jedno z pytań z tematu.
Najbardziej jakiś tam utwór Queen: "Blurred Vision".  _________________ Wszyscy jesteśmy jak worki kartofli: czy chcemy, czy nie, i tak nas wrzucą do piwnicy.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Michalzbiku95

Dołączył: 26 Lut 2010 Posty: 995 Skąd: Warszawa - Bielany
|
Wysłany: Pią Wrz 10, 2010 1:20 pm Temat postu: |
|
|
No już Gnietek wyjaśnił...
Poza tym takie które można by było omówić na polskim , takie z sensem jakimś  _________________ Nagroda "Tomisiępodobatomniejoznowucośfajnego 2010" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Pią Wrz 10, 2010 1:54 pm Temat postu: |
|
|
Do omówienia na polskim to idealnie się nadaje Body languague  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gnietek

Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 936 Skąd: z pięknej planety zwanej Ziemią :)
|
Wysłany: Pią Wrz 10, 2010 6:53 pm Temat postu: |
|
|
Żeby było z sensem i do omówienia na polskim (choć lepiej byłoby z oczywistych względów na angielskim ), to chyba trzeba szukać na "Innuendo". Na innych płytach głębsze teksty mają tylko pojedyncze piosenki (do tych chlubnych wyjątków można zaliczyć np. "Prophet's Song" - fajny opis sennej wizji).
Np. "I'm Going Slightly Mad": ile tu ciekawych metafor i porównań! Przesłanie jest nie do końca jasne, co otwiera pole do popisu dla interpretatora.
"The Show Must Go On", "Innuendo", "These Are The Days Of Our Lives"... to są piękne poetyckie teksty. Oczywiście, nie jest to poezja najwyższych lotów w stylu Eliota, ale jednak wystarczająco dobre, żeby można było przeprowadzić jakąś analizę.
Co mi np. przychodzi do głowy tak na szybko, kiedy myślę o "Made In Heaven"?
tematem utworu jest przeznaczenie
podmiot liryczny jest człowiekiem, który postrzega siebie jako aktora w teatrze świata (ważne! motyw teatru świta -> nawiązanie do Szekspira), więc: ma do odegrania pewną rolę, następnie ma zejść ze sceny
dla podmiotu jest oczywiste, że "wszystko jest zapisane w gwiazdach" ("written in the stars"), że nic nie zależy od jego własnej woli ("Waiting for possibilities don't see too many around" -> plastyczny obraz refleksji nad wyborem przyszłości uzyskany przez animizację "możliwości" i użycie eufemizmu "nie widzę zbyt wielu" - ale pisanie o tym bym sobie darował )
co więcej, uważa on, że brak wolnej woli jest oczywisty dla każdego: "That's what everybody says to me"; dla podkreślenia, jak wielu ludzi tak uważa i jak wielu mówi o tym podmiotowi, słowo "everybody" jest kilka razy powtarzane, użyto też środka pozajęzykowego w piosence: w wersie "Everybody everybody everybody tells me so" głos został wielokrotnie nałożony na siebie, aby uzyskać efekt tłumu ludzi powtarzających to samo
podmiot nie jest zadowolony z tego, że nie zna swojego przeznaczenia, jednak wszyscy przekonują go, że zmaganie z losem jest bezcelowe; najlepszym rozwiązaniem jest pokorne przyjęcie tego, co przynosi los ("That's what everybody says wait and see")
podmiot ma za sobą przykre doświadczenia, z których wspomnieniem musi nauczyć się żyć, jest też świadom konieczności pokuty za winy - mimo braku wolnej woli ("Living with painful memories", "I'm having to learn to pay the price")
los ludzki jest całkowicie zdeterminowany, to przeznaczenie decyduje o naszych sukcesach i porażkach, które zostały przedstawione za pomocą metafor burzy i następującej po niej słonecznej pogody("When stormy weather comes around it was made in heaven
When sunny skies break through behind the clouds")
utwór ma charakter patetycznej refleksji, jego wymowa jest pesymistyczna
dramatyzm utworu został podkreślony także za pomocą środków pozajęzykowych: wznoszenie się i opadanie głosu wokalisty, zawiesznie głosu (np. w tym miejscu: "Waiting for possibilities --- don't see too many around" zawieszenie podkreśla kontrast nadziei i późniejszego rozczarowania) - wszystko to ma funkcję impresywną
Więc można przeanalizować, jeśli się chce. Inna sprawa, czy naprawdę warto.
Skoro już w temacie jest mowa o epice i liryce, to na siłę nawet dałoby się doszukać w twórczości Queen utworów o budowie dramatu. Jak się chce, to można w "It's Late" znaleźć epeisodia i stasima - ale to już byłoby chyba ostro naciągane. Niemniej jednak w zamyśle autora ta piosenka miała mieć budowę dramatu i składać się z 3 scen przedstawiających bohatera uwikłanego w nieszczący jego małżeństwo romans na różnych etapach tego związku, zaś poszczególne sceny są przedzielone partiami chóru.
Z tym, że podkreślam - ja nie jestem specem w tym temacie. Wiem tyle, ile zostałem przemaglowany w ogólniaku. Ten wczorajszy post napisałem, bo były wątpliwości, czy temat ma sens i nikt mądrzejszy ode mnie nie chciał tego wyjaśnić. _________________ Wszyscy jesteśmy jak worki kartofli: czy chcemy, czy nie, i tak nas wrzucą do piwnicy.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Pią Wrz 10, 2010 7:43 pm Temat postu: |
|
|
| I to jest właśnie to, czego w na lekcjach polskiego nie lubię... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gnietek

Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 936 Skąd: z pięknej planety zwanej Ziemią :)
|
Wysłany: Sob Wrz 11, 2010 12:22 pm Temat postu: |
|
|
Ja też nie lubię. Ale moja klasa dostała najbardziej wymagającą nauczycielkę polskiego (i to była właściwie jedyna rzeczywiście wymagająca nauczycielka, jaką miałem w ogólniaku). Niestety, siedziałem w pierwszej ławce i byłem ulubieńcem nauczycielki (czyli, że odpytywała mnie co drugi dzień), a że klasa miała profil informatyczno-matematyczny, nie było wielu innych osób, które by mogły ratować sytuację, kiedy pani się wkurzał, że nie umiemy interpretować i zaraz będzie sprawdzian. I tak - niespodziewanie dla samego siebie - Gnietek został humanistą.  _________________ Wszyscy jesteśmy jak worki kartofli: czy chcemy, czy nie, i tak nas wrzucą do piwnicy.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Michalzbiku95

Dołączył: 26 Lut 2010 Posty: 995 Skąd: Warszawa - Bielany
|
Wysłany: Sob Wrz 11, 2010 4:01 pm Temat postu: |
|
|
dzięki Gnietek za twój długi post  _________________ Nagroda "Tomisiępodobatomniejoznowucośfajnego 2010" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|