| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
gosiakn

Dołączył: 23 Lut 2009 Posty: 421 Skąd: Białystok
|
Wysłany: Sob Cze 11, 2011 11:16 am Temat postu: |
|
|
Wczoraj byłam z Dagą na IM i, jak to Mefju określił olaboga, ich supporcie przednio się bawiłam i dobrze czas spędziłam, Daga zajęła się dokumentacją wieczoru, który był iście queenowy… począwszy od dwóch sobowtórów użytkowników niniejszego forum: Nara i Bizona, którzy stali nieopodal nas do Briana, a raczej jego czupryny, która przed głowami nam się przemieszczała. Nie zabrakło oklasków radia gaga, a przez chwilę zdawało się, że Bruce pójdzie w eeee-ooooo Tradycyjnie też musiało popadać choć przez chwilę, ale to i tak było „1” w dziesięciostopniowej skali mokrej dupy Eltona Eddie nie zawiódł, był szatan, fajnie było, roarrrrrr
pozdrowienia Narowi i bizonowi  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Cze 11, 2011 12:21 pm Temat postu: |
|
|
| gosiakn napisał: | Wczoraj byłam z Dagą na IM i, jak to Mefju określił olaboga, ich supporcie |
kiedy juz czlowiek pomysli, ze bardziej sie nie da... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Cze 11, 2011 2:37 pm Temat postu: |
|
|
| gosiakn napisał: | począwszy od dwóch sobowtórów użytkowników niniejszego forum: Nara i Bizona, którzy stali nieopodal nas ...
pozdrowienia Narowi i bizonowi  |
e?  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Sob Cze 11, 2011 2:48 pm Temat postu: |
|
|
Ej, może jeden z tych sobowtórów to był Ziutek? W końcu taki podobny do Bizona. xD
A tym drugim mógł być ytron. Ale żeby Ziutek z ytronem tak razem? Eee... coś mi tu nie pasuje.
@Bizon:
Straszne... -_- Napisz o tym do Bravo! _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sob Cze 11, 2011 5:55 pm Temat postu: |
|
|
Motorhead jako support Iron Maiden?
To tak jakby Kult supportował Kumkę Olik. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Sob Cze 11, 2011 5:57 pm Temat postu: |
|
|
ej no bez przesady ;p _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Cze 11, 2011 6:24 pm Temat postu: |
|
|
a ta mniejsza czcionka to po co? wstydzisz sie tego, co piszesz? _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Nie Cze 12, 2011 2:02 pm Temat postu: |
|
|
Nie. To taka forma dyskretnej, prywatnej wiadomości(tak jak mówienie szeptem w realu) gdy się człowiekowi nie chce fatygować przez pw(bo za dużo klikania chociażby).
Ale może już skończmy lepiej ten temat który do niczego nie prowadzi. _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Nie Cze 12, 2011 5:17 pm Temat postu: |
|
|
Wbrew opinii Bizona ja tez słucham takiego grania
Najpierw minusy
Kto stawia dwa czarne namioty (zapewne stół mikserski) tak blisko sceny?!
scena dość niska jak na taki festiwal, ale chyba ktoś pomylił lokalny koncert z dzikim tłumem aby dać takie mikrotelebimy... na otwarciu parku Fontann były 3 razy większe i jeszcze za nisko zawieszone
Mimo tych problemów z oglądaniem, a to kudły Bri a to jakaś dziewczyna napalona sie rzucała w spokoju kołysałyśmy się, klaskałyśmy i nawet coś śpiewałam... (Gosia więcej śpiewała). Wcielenia Eddiego Freddiego były liczne w tym jeden latał po scenie i jeden ślepiami czerwonymi gapił się. Bruce sporo gadał do nas, udawał, że zna polski i machał flagą.
setlista
http://www.setlist.fm/setlist/iron-maiden/2011/sonisphere-festival-warsaw-poland-3bd32434.html
Jak na mój pierwszy koncert Ironów zabrakło mi Run the Hill Podobało mi sie Fear of the Dark czy 2 Minutes to Midnight.
Motorhead grało przy dość skąpej widowni, ale wiernej. Trochę popadało wtedy. Lemmy śpiewał jak tylko on potrafi  _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Cze 12, 2011 5:31 pm Temat postu: |
|
|
no cholera, raz jeden mnie nie ma, to akurat nie grają run to the hills. jak na zlosc, mnie zawsze tym katują jak na nich ide, a nie znosze  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Nie Cze 12, 2011 7:30 pm Temat postu: |
|
|
Uff... jak to dobrze, że nie zagrali Aces High, Powerslave czy Brave New World bo bym się chyba posiekał że mnie tam nie było. Chociaż już teraz mam ochotę się posiekać ze względu na utwór od którego pochodzi nick BeBe.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pon Cze 13, 2011 9:16 am Temat postu: |
|
|
Blood Brothers z tego co wiem grają dość często, więc raczej nic Cię nie ominęło.
Oglądałem parę filmików z Motorhead to trochę siara jednak. Ja rozumiem, że na Ajron Mejden więcej młodych metali poszło, ale damn, Motorhead? I zrobili "ścianę śmierci". Taka ściana śmierci, że na Kulcie lepiej bywało.
Trochę żałuję, bo chciałem się wybrać (ze względu na Motorhead, nie IM chociaż tych drugich też przydałoby się w końcu zobaczyć). Chociaż, chyba bym tam źle wyglądał  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
gosiakn

Dołączył: 23 Lut 2009 Posty: 421 Skąd: Białystok
|
Wysłany: Pon Cze 13, 2011 9:32 am Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: |
Oglądałem parę filmików z Motorhead to trochę siara jednak. Ja rozumiem, że na Ajron Mejden więcej młodych metali poszło, ale damn, Motorhead? |
Daga i ja też ubolewałyśmy nad frekwencją
w ogóle miałam wrażenie, że na AC/DC na Bemowie był większy ścisk, niż na Sonisphere... _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Cze 13, 2011 10:46 am Temat postu: |
|
|
Swoją drogą Blood Brothers rozwaliło. Tak w ogóle zapowiadał się najgorszy koncert na jakim byłem, pogoda wczesnym popoldniem okropna, kumpel i dziewczyna czuli się nie najlepiej, więc nie miałem nawet z kim pić piwa, które też niebardzo wchodziło przy tej temperaturze i wietrze... Olałem Killing Joke, choć chciałem obczaić, podobnież Made of Hate - poszedłem na ostatni utwó, ale w końcu podeszliśmy pod dużą na Mastodona (dziewcyzna uznała, że tam będzie cieplej) i przyznam szczerze - nawet fajne. Słyszałem tylko ostatnią płytę, która jest cholernie denna i nie przedstawia nawet minimalnej wartości muzycznej, natomiast zarzucili parę dobrych kawałków.
O Motorheadzie nie ma co mówić, poza tym, że za krótko. No i tym, że powinno się ustawowo zakazać solówek na perce dłuższych jak półtorej minuty
Natomiast Ironi, którym widziałem już drugi raz oczywiście rozpierdolili - oni nie dają słabych koncertów. Wielki pozytyw, że tylko 6 numerów w stosunku do koncertu z 2008 zostało powtórzone, a pominąwszy takie punkty programu jak Fear of the Dark i Iron Maiden, to zostają już tylko 4 - The Trooper, 2 Minutes to Midnight, The Number of the Beast i Hallowed. Poza tym bardzo fajna, świeża setlista, choć miałem nadzieję, że skrócą to pożal się boże Satelite 15, no i zabrakło mi zdecydowanie czegoś z A Matter of Life and Death. Ale przynajmniej zrekompensowali mi The Evil That Men Do, zamiast którego trzy lata temu zagrali słabiaszczego Clairvoyanta.
No a rozkurw na ostatnim Running Free niech pozostanie przemilczany  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Pon Cze 13, 2011 12:05 pm Temat postu: |
|
|
No to ja podzielę się swoimi wrażeniami
Pogoda-wiadomo. W porównaniu z ubiegłorocznym Sonisphere chimerycznie- wtedy kurewski upał (zwłaszcza na Megadeth), teraz zimnica plus ten wiatr i od czasu do czasu deszcz- wytrzymać było ciężko, w końcu przed Volbeatem zapieprzałem po gorącą herbatę i coś do zjedzenia
Czy Was też wkurwiły te małę ilości toi toi? Niczego się nie nauczyli w porównaniu z zeszłym rokiem- za trybunami np- 10, a w kolejce chyba z 500 osób W końcu wielu chłopa poszło lać pod płot, oczywiście się temu nie dziwię No ale kurwa, żeby w stolicy na takiej imprezie znowu nie zadbać o to, to jednak żal Mimo, że ludzi było mniej.
Co do zespołów. Ja z kolei w całości olałem małą scenę, bo nie chciało mi się biegać w tę i z powrotem szczerze mówiąc Killing Joke i Devin Townsend Project- spodobały się średnio, a wokalista tego pierwszego wydał mi się zajebiście komiczny z gębą pomalowaną a'la Kiss Volbeat całkiem całkiem, porwali publikę żywiołowym występem, z kolei Mastodon spodobał mi się chyba mniej niż KJ i DTP. Motorhead wiadomo- trzynaście kopiących dupę kawałków, z zajebistą, wydłużoną wersją Overkill na koniec.
Ale ja przyjechałem tu dla Maiden i nie zawiodłem się. Mimo, ze było o wiele ciszej w porównaniu z zeszłym rokiem, to jednak IMO panowie dali lepszy występ niż Meta. Mówisz Ziutek Blood Brothers- oczywiście zajebiste wykonanie, ale mnie szczególnie urzekło When The Wild Wind Blows- ludzie na początku stali jak zahipnotyzowani, ale potem to już wiadomo Do tego prześwietne Dance Of Death, mój drugi faworyt na tym koncercie. Muszę przyznać, że nigdy wcześniej nie zdarłem sobie tak gardła, na prawie wszystkich utworach No i tradycyjnie nie mogę się doczekać kolejnego ich występu  _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Cze 13, 2011 12:16 pm Temat postu: |
|
|
O Blood Brothers wspomniałem w nawiązaniu do kogoś wyżej, ja swoją drogą nigdy fenomenu tego numeru nie rozumiałęm, bo choćby tytułowy z BNW mnie niemożebnie mocniej rozpierdala. Natomiast zdecydowanie hajlajtem było właśnie Dance of Death, które usłyszeć na żywo było na pewno spełnieniem jednego z wielu moim takich małych marzeń
A że dadzą koncert lepszy niż Meta to chyba było pewne już przedtem, bo przecież nawet w najlepszych swoioch latach Meta do Maiden jeśli idzie o koncerty startu nie miała  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Pon Cze 13, 2011 2:55 pm Temat postu: |
|
|
Ile grało Killing Joke? _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Pon Cze 13, 2011 4:26 pm Temat postu: |
|
|
| RockFan90 napisał: | Czy Was też wkurwiły te małę ilości toi toi? Niczego się nie nauczyli w porównaniu z zeszłym rokiem- za trybunami np- 10, a w kolejce chyba z 500 osób W końcu wielu chłopa poszło lać pod płot, oczywiście się temu nie dziwię No ale kurwa, żeby w stolicy na takiej imprezie znowu nie zadbać o to, to jednak żal Mimo, że ludzi było mniej. |
Oj stary to Ty i tak miałeś lepiej niż my na Watersie, gdzie na tyle samo osób były tylko 2(słownie: DWA) toi toi'e i to mało tego jeszcze się z nich przelewało i siki normalnie pływały po betonie przy wejściu na teren Atlas Areny.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pon Cze 13, 2011 4:34 pm Temat postu: |
|
|
Ciekawe. Znaczy, że mi się ta normalna i duża toaleta w Arenie po prostu przyśniła? _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Pon Cze 13, 2011 4:39 pm Temat postu: |
|
|
| lemur napisał: | | Ciekawe. Znaczy, że mi się ta normalna i duża toaleta w Arenie po prostu przyśniła? |
Ja nie mówiłem o samej Arenie(tam to ja nawet nie sprawdzałem, bo już nie musiałem(he he )) tylko przed Areną. Bo w trakcie oczekiwania na koncert to raczej nie było innej możliwości by oddać potrzebę niż właśnie w tych jedynych dwóch przeciekających Toi-Toi'ach.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fairy King

Dołączył: 21 Maj 2005 Posty: 359 Skąd: Lublin/Warszawa
|
Wysłany: Pon Cze 13, 2011 5:47 pm Temat postu: |
|
|
Moje wrażenia po koncercie Iron Maiden na Sonisphere są bardzo negatywne i już nigdy więcej na tego typu festiwal się nie wybiorę.
Co mnie strasznie wkurzyło, to potworne chamstwo, jakiego nie doświadczyłem na żadnym innym koncercie, na jakim byłem.
Ludzie zachowywali się jak stado szalonych oszołomów, skakali i rzucali się gdzie popadnie, nie patrząc czy kogoś przypadkiem nie stratują. Kilka razy widziałem jak spora grupa ze ściśniętego tłumu się cała przewróciła, jedni tratowali drugich...
Było mnóstwo totalnie pijanych ludzi. Ja większość czasu stałem przy barierce, tuż za tym centralnym namiotem, bo to było jedyne miejsce, które wydawało mi się relatywnie bezpieczne. Okazało się niestety, że i tam nie było do końca bezpiecznie. Raz jeden jegomość w odległości niespełna metra ode mnie obficie wymiotował kilka razy Później jakaś (prawdopodobnie stratowana wcześniej) dziewczyna położyła się tuż obok tych wymiocin i zwijając się z bólu brodziła swoim glanem centralnie w wymiocinach...
Później pod barierką, tuż obok mnie, pojawiło się dwóch kompletnie uwalonych starszych panów. Po pewnym czasie jeden z nich z trudem przedostał się przez barierkę. Niestety drugi nie był na tyle sprawny i po kilku nieudanych próbach zdobycia tej jakże wysokiej przeszkody (sięgającej niespełna do pasa ), zaniechał planów jej przekroczenia i zataczając się wmieszał się w szaleńczy tłum.
Ludzie "przemieszczając się" nie zwracali uwagi czy ktoś stoi czy nie na ich drodze; kilka razy zostałem potrącony, szturchnięty i nawet nie dostrzegłem żadnego gestu, w ramach przeprosin. Najgorsze było, jak raz wpadł na mnie jakiś wariat z niezłym impetem.
Co do samego występu Iron Maiden, byłem pozytywnie zaskoczony, grali naprawdę porządnie, ale z powodu fatalnej atmosfery na widowni, praktycznie niewiele mojej uwagi było skierowane na sam koncert, w większości skupiony byłem na tym, by uważać na to, aby ktoś mnie nie stratował.
Nagłośnienie było w sam raz, jeśli chodzi o miejsce, w którym byłem. Muzycznie IM się dobrze spisali, nie mam żadnych zastrzeżeń.
O Motorhead się nie wypowiem, bo przyszedłem dopiero jak oni już prawie kończyli.
Sam bym na takie przedsięwzięcie nie poszedł, bilet dostałem od dziewczyny, więc przynajmniej jego zakupu nie muszę żałować. Ale więcej się na coś takiego nie wybiorę... to grozi uszczerbkiem na zdrowiu  _________________
I'm in love with my cars:
- BMW E60 530d 218 KM, rocznik 2003 - stan idealny - do dbania i podróżowania w trasach
- BMW E36 328i 193 KM, rocznik 1995 - do katowania, kjsów, driftu
Ostatnio zmieniony przez Fairy King dnia Pon Cze 13, 2011 6:25 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Cze 13, 2011 6:03 pm Temat postu: |
|
|
wrażliwiec  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fairy King

Dołączył: 21 Maj 2005 Posty: 359 Skąd: Lublin/Warszawa
|
Wysłany: Pon Cze 13, 2011 6:18 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: | I czemu wy nie pisaliście, że idziecie aby się spyknąć? szkoda bo z Gosią wyraźnie pisałyśmy, że idziemy |
Ja? Hmm w sumie nie zauważyłem, że był ten temat poruszany tu na forum, ostatnio nie miałem w ogóle czasu i się nie wczytywałem za bardzo  _________________
I'm in love with my cars:
- BMW E60 530d 218 KM, rocznik 2003 - stan idealny - do dbania i podróżowania w trasach
- BMW E36 328i 193 KM, rocznik 1995 - do katowania, kjsów, driftu |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
gosiakn

Dołączył: 23 Lut 2009 Posty: 421 Skąd: Białystok
|
Wysłany: Pon Cze 13, 2011 6:34 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: | | Bizon napisał: | wrażliwiec  |
na ba... chce się poznać nowych fanów
|
myślę, że to było do Fairy Kinga
a i tak, będę oglądać fakty  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pon Cze 13, 2011 11:36 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Killing Joke i Devin Townsend Project- spodobały się średnio, a wokalista tego pierwszego wydał mi się zajebiście komiczny z gębą pomalowaną a'la Kiss |
King Diamond też maluje ryj ala Kiss.
Poza tym: KJ >>>>>>>>>>>>>>>>>>> Kiss. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Pon Cze 13, 2011 11:48 pm Temat postu: |
|
|
Najbliższy mój plan koncertowy:
Klub Stodoła. Koncert dla Stopy _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
LepP

Dołączył: 08 Sie 2008 Posty: 699 Skąd: trójmiasto
|
Wysłany: Wto Cze 14, 2011 9:03 am Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | Motorhead jako support Iron Maiden?
To tak jakby Kult supportował Kumkę Olik. |
Idealnie napisane.
Motorhead to żywa energia waląca w mordę, Maiden to cyrk na kółkach.
Byłem, widziałem, obelgi proszę wysyłać na priv
Co do organizacji, to przeciętnie. Piwko niezbyt smaczne ale tanie. TT faktycznie za mało, więc nie czekałem na zmrok tylko od razu pod płot
Pijanych metali faktycznie sporo, ale dziwię się, że ktoś mógł czuć się niebezpiecznie.
Za tydzień "familijny" Orange _________________ LepP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Cze 14, 2011 10:22 am Temat postu: |
|
|
Nie no, parę razy trzeba było pacyfikować napierających łokciami. Ale no dało się przeżyć, lol, Fairy King, byłeś kiedyś na koncercie metalowym?
Z najbliższych planów - dziś wieczór Cavalera Conspiracy. To dopiero będzie napierdalanie  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|