FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
Plany koncertowe
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11 ... 41, 42, 43  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jagaciarz



Dołączył: 16 Cze 2005
Posty: 670
Skąd: Zgierz

PostWysłany: Pon Sie 02, 2010 6:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mumin_king napisał:
Na Armii nie chciało się siedzieć,


Hehe a właśnie już miałem zapytać jak wypadli, ale przebijając się przez (ciekawie napisanego:) posta trafiłem na to:).

A Maleo jak generalnie oceniasz-ostatnio miałem okazję widzieć ich w czerwcu w Łodzi i bardzo na plus było.
_________________
That time will come,one day you'll see when we can all be friends
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Pon Sie 02, 2010 6:26 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Znaczy jak mówię, ja takie muzyki nie lubię słuchać w dużych ilościach. Chyba zbyt mnie nudzi, ale jak na godzinny koncert było całkiem nieźle. Grali sporo klasyków Boba no i pojawił się Rasta Luta, którego udało mi się wcześniej przypadkiem spotkać.

Z tą Armią to poszliśmy tylko i wyłącznie, bo chcieliśmy ogarnąć rzeczy na powrót tak by po Jelonku od razu wybyć do Kostrzyna, więc to aż tak negatywne nie jest. Wink
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
Mefju



Dołączył: 27 Cze 2008
Posty: 2871
Skąd: Piaseczno

PostWysłany: Pon Sie 02, 2010 8:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Spróbuję zdać jakąś relację:

No więc był to mój pierwszy wypad na Woodstock w życiu i muszę przyznać, że cały ten festiwal zrobił na mnie piorunujące wrażenie, choć z początku dość sceptycznie do tego wszystkiego podchodziłem.
Przybyłem w czwartek koło południa wraz z Crystalem oraz Natalką(znaną również jako 'Kot') i Mateusz z Sutersów, a także ze znajomymi Natalki z którymi to później więcej czasu spędzałem niż ze swoimi. Laughing
Namioty rozbiliśmy prawdopodobnie w sektorze H, tzn. nie wiem jaką dokładnie miał literkę, ale to było w tym lasku całkiem niedaleko sceny, który bokiem stykał się z Przystankiem Jezus, a rogiem z wioską piwną. Nienajgorsza IMO lokalizacja, choć wolałem się rozbić gdzieś na górce, by mieć lepsze widoki na wszystko. Razz
Co robiłem pierwszego dnia to za dobrze już nie pamiętam Laughing, ale między innymi spróbowałem tego krysznowskiego żarcia a'la Hare Kryszna(nie powiem nawet całkiem dobre, zwłaszcza ta słodka papka Smile) no i se zakupiłem jakąś koszulkę Pink Floyd przez co mój budżet Woodstockowy gwałtownie się skurczył i nie starczyło mi już kasiory do końca wyjazdu(a miałem 200 zł z czymś). Poza tym już chyba nic ciekawego się w tym dniu dla mnie nie działo za to następnego dnia już przybyli qmichał z Dianą no i pozostali fani Queen jednak ani z Bizonem ani z muminem ani nawet z Ziutkiem czy Meliną Bulsarą niestety nie udało mi się spotkać. Z qmichałem i Dianą zaś wybyliśmy na pierwszy woodstockowy tego dnia koncert na dużej scenie. Nazwy zespołu niestety nie pamiętam, ale brzmiała dość dziwacznie, a jego lider był śmiesznie ubrany no i miał niezłe hipnotyzujące okulary. Koncert wypadł nienajgorzej, chociaż ja tak naprawdę w tym dniu czekałem tylko na Lao Che i Papa Roach(z zespołów których nazwy coś mi mówiły Razz), lecz ten drugi niestety przegapiłem. W międzyczasie jeszcze udaliśmy się z qmichałem do wioski ASP na warsztaty z kabaretu improwizowanego oraz na muzyczne wraz z Sutersami gdzie mogliśmy pograć(chociaż w moim przypadku 'pograć' to nieadekwatne słowo Razz) m.in. na replice gitary Hendrixa. Zahaczyliśmy jeszcze o miasteczko Łódź-Stock i obejrzeliśmy połowę filmu "Kingsajz". Prócz tego jeszcze włóczyłem się tego dnia po scenie folkowej no i po mieście - ze znajomymi Natalki z Sutersów zrobiliśmy małe zakupy w Lidlu, a wieczorem z samymi Sutersami trudziliśmy się w odnalezieniu "Biedronki". W międzyczasie też zagadał do nas i poczęstował nas browcami jakiś miejscowy sympatyczny menel. Razz
O tego dnia jeszcze miałem oddawać krew(bo szkoda mi było kasiory na prowiant, a 10 tabliczek czekolady piechotą nie chodzi Twisted Evil ), ale niestety miałem za niski poziom hemoglobiny no i ostatecznie krwi oddać nie mogłem. Sad Ale zastrzyk w żyłę po której mam ogromnego sińca to już mi chamy zrobiły! Razz Laughing
Następnego dnia(tzn. tego samego ale było już sporo po północy) udałem się na koncert Lao Che, ale nie wytrzymałem do końca, zresztą zależło mi tylko na tym by usłyszeć "Hydropiekłowstąpienie". Razz Po odegraniu ów utworu udałem się na spoczynek, aż tu nagle widzę, że... NIGDZIE NIE MA MOJEJ WALIZKI!!!! Surprised Nie wiem jak to się stało, ale najwyraźniej ktoś mi ją ukradł, chociaż śladów włamania żadnych nie widziałem, a wejście do mojego namiotu było trudno dostępne, bo ktoś inny zabarykadował je swoim namiotem. Razz Na szczęście cennych przemiotów żadnych tam nie miałem, no ale miałem całą masę ubrań przez co nie miałem później już do końca Woodstocku nic, kompletnie NIC na zmianę(poza koszulką Pink Floyd którą na miejscu nabyłem) i przez cały czas chodziłem brudny, śmierdzący i zasyfiony, no nawet gaci na zmianę już nie miałem! Sad A do tego jeszcze ten cały kurz w powietrzu... choć niewątpliwe ładne były dzięki niemu efekty świetlne i gry światłocieni. Razz Warunki sanitarne zresztą też do najlepszych nie należały. Sranie w pozycji "na Małysza" czy to w zapchanym zajebanym Toi Toi'u czy w lesie nie jest niczym fajnym, a do pryszniców i umywalek kolejki były przeogromne, a i tak później nic to nie dawało. Razz Heh, Owsiak niech się lepiej cieszy, że Sanepid do niego nie zagląda. Razz
Od momentu kradzieży chciało mi się już wracać do domu po prostu dosyć miałem życia w tym syfie(chociaż tak to jest w sumie zawsze gdy się jedzie pod namiot na więcej niż jeden dzień Rolling Eyes ). No ale wrócić wcześniej nie mogłem bo miałem wykupiony już wcześniej bilet powrotny na poniedziałek. Razz
No ale wracając do tematu bo zgubiłem wątek - w sobotę znowu wypadłem z ekipą od Natalki z Sutersów na miasto na kolejne zakupy. Potem wraz z qmichałem i resztą naszej ekipy udaliśmy się na koncerty Maleo Reggae oraz szopenowski Leszka Możdżera(ej zaraz, a może to było w piątek? ja już nic nie pamiętam Razz Laughing ). Jeszcze tego samego dnia zażyłem kąpieli błotnej, ale to chyba ostatni raz w życiu. Razz Już po pierwszym razie stwierdziłem że to raczej nie dla mnie, głównie dlatego, że okruchy piachu dostawały mi się do oczu, ust i nosa, a jak ktoś mną szurał po dnie kałuży to bolało jak skurwysyn i co chwila musiałem sprawdzać czy mi gdzieś nie krwawi. Nie krwawiło, ale mam po tym wszystkim ślady niestety. Razz Najlepsze w tym wszystkim było jednak to, że można było się obrzucać czyimiś gaćmi, spodenkami i skarpetami znalezionymi w błocie Very Happy ale niestety prócz tego było tam od cholery puszek po piwie przez co można było się skaleczyć. Atrakcją był również jakiś gościu który udawał naszego forumowegp "Owcę" ze zlotu w NML. Laughing
Po kąpieli w błocie niestety nie miałem się w co przebrać, no ale mniejsza już z tym. Razz Następnego dnia obudziłem się bardzo wcześnie, bo nie mogłem w nocy z jakiegoś powodu spać - wszystko mnie bolało i jak się próbowałem przewalić na bok to to była masakra, a do tego jeszcze budziłem się po kilka razy by wyjść za potrzebą. Ok. godz. 10:00 udałem się do namiotu ASP na wywiady z Niedźwiedzkim, Wajdą i jeszcze jakiś tam Markiem, którego nazwisko nic mi nie mówiło, a którego wystąpienie w całości przespałem. Razz W czasie tych wykładów wydawało mi się że spotkałem tam jakąś swoją znajomą, ale nie byłem pewny do końca czy to ona, więc nawet nie próbowałem zagadywać. Pod koniec dnia jeszcze udaliśmy się na Łódź-Stock bo miała lecieć pełnometrażówka Włatców Móch, ale zamiast tego puścili nam jakąś krzyżówkę animowanego filmu wojennego z jakimś tanim hebrajskim(żydowskim?) porno, nie mniej jednak nie żałuję spędzonego wieczoru. Razz Potem jeszcze zaliczyliśmy koncert Jelonka i udaliśmy się w podróż na dworzec na godzinę 4. Pociąg niestety był zatłoczony, a nam dodatkowo przypadło jechać w przedsionku, gdzie był chyba jedyny czynny kibel... ale to była masakra gdy ludzie udający się tam usiłowali znaleźć pomiędzy naszymi ściśniętymi śmierdzącymi cielskami jakiś kawałek wolnego miejsca by postawić stopę. A niektórzy to byli tak zdesperowani tą puszkowatą sardynkowatością, że normalnie zamykali się w kiblu na dłuższy czas, bo nie mieli na czym siedzieć. Pod koniec podróży jacyś idioci pociągnęli za hamulec bezpieczeństwa i gdzieś przed Skierniewicami wyskoczyli z pociągu nagle w szczerym polu, no i przy okazji te same typki wcześniej otwierały całe drzwi na oścież gdy już nie mogli wystać w kolejce do kibla. Razz
Po powrocie do domu niestety musiałem przesiedzieć jakiś czas do powrotu rodziców u sąsiada bo nie miałem kluczy(nie brałem bo bałem się, że mi po prostu ukradną a cały czas łazić z nimi to by mi się po prostu nie chciało). No ale jak już wlazłem pod prysznic, ubrałem na siebie coś świeżego i wreszcie wysrałem się w cywilizowany sposób... poczułem taką nagłą błogość.... :]

To tyle ode mnie. Generalnie to moje obawy co do Woodstocku okazały się być niesłuszne. Tam są całkiem porządni ludzie i co ciekawe w różnym wieku, a nie tylko młodzież. Smile Panowała tam przez cały czas bardzo pokojowa i przyjazna atmosfera i właściwie to jedyne co złe nas spotykało ze strony ludzi to kradzieże! Evil or Very Mad Dokuczliwy był jeszcze ten cały kurz i nieludzkie warunki sanitarne, ale mimo to atmosfera była bajeczna i trzeba tam koniecznie pojechać aby to poczuć! Very Happy Twisted Evil I niech ci co nie byli nigdy na Woodzie niech się lepiej na jego temat nie wypowiadają Twisted Evil Razz bo aby przekonać się jak tam jest naprawdę to trzeba tam po prostu BYĆ! Razz I nie ukrywam, że za rok też chętnie się wybiorę, tylko będę musiał się jakoś lepiej zaopatrzyć(jakiś przenośny kibel czy cuś) i zabezpieczyć.
_________________


"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Pon Sie 02, 2010 10:44 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kilka cudnych dni, jak zwykle. koncertowo w tym roku bylo tak sobie, ale nie na koncerty tam jezdze Wink

widzialem:

beltain - swietny wystep na scenie asp. goscie mnie powalili i chce ich plyte. zalujcie ci, ktorzy traciliscie w tym samym momencie czas na papa roach Wink

steczkowską - bardzo mnie zaskoczyla. moze w srodu ze 2-3 kawalki byly monotonne, ale jako calosc wypadlo swietnie, a grawitacja powalila.

kennedy'ego - gral spoko, ale bylo juz za pozno na taką muzyke i zwyczajnie padalem

arke noego - poszlismy na arke w asp z ciekawosci. nie lubie chrzescijanskiej muzyki, tematyka tez nieszczegolnie dla mnie, alepodobalo mi sie jak zajebiscie ludzie sie bawili na tym koncercie. warto bylo to zobaczyc.

titus - przyzwoicie, ale bez szalu. motorheadowe granie ale jakos do konca nie przekonalo.

jelonek - fantastyczny jak zawsze. absolutnie nowa gwiazda polskiej muzyki, chociaz przeciez nagrywajacy w roznych zespolach od bardzo dawna. zasluzony zloty baczek (sam na niego glosowalem). musze w koncu kupic te jego plyte.

poza tym, z obozu torunskiego sluchalem sobie flinty i możdżo-chopina

i to chyba wszystko.

a no i asp z tomaszem zimochem. jak zwykle na wiecej w asp nie bylo sil, bo przy tym upale zapieprzanie w pelnym sloncu pod gore bylo ponad moją slabą silną wole Wink

jak zawsze, wiekszosc czasu spedzilem w cudownym cieniu drzew u przyjaciol z torunia, z ktorymi co rok planuje sie rozbijac i jakos nigdy nie robie tego, ale i tak u nich przesiaduje hehehe sam bylem rozbity tak samo jak rok wczesniej, na przedluzeniu uliczki idacej na tylach gastronomikow. do torunia i barmy army blisko, do gastro i toy toyow tez Wink pare godzin cienia nawet jakby sie uprzec heh

niestety jak zwykle cieniem na imprezie kladą sie kradzieze. mnie nic nie ukradli, namiot zamykam na klodke (ktora na nic by sie nie zdala, jakby ktos z nozem przyszedl), ale ludziom w namiotach obok mnie pozabierali sporo rzeczy, w tym telefony.

generalnie wiekszosc mojej ekipy stwierdzila zgodnie, ze tak malo jeszcze na woodzie nie spali hehe
zaczelo sie od pociagu z lodzi w srode w nocy. na kaliskim doczepili 2 wagony wiec jechalismy w pelnym luksusie. spania zero heh. po przyjezdzie rozbilismy sie i ruszylismy na rozne powitania, spac poszedlem dopiero o 3 w nocy co dalo jakies 41h bez snu. wstalem o 7 rano heh drugi dzien spedzony glownie w cieniu torunskim, bo nigdzie indziej sie nie dalo wytrzymac, a ja juz bylem spalony sloncem. i jedyna w miare przespana noc od 2 do 9. w miedzy czasie akustyczne sety dwa z kumplem przy naszych namiotach Smile kolejna noc zupelnie nieprzespana. do 5:30 siedzielismy w wiosce piwnej popijajac i tanczac pod sceną. polozylem sie przed 6 i na 7 wstalem na prysznic Laughing potem z godzinke w trakcie dnia dospalem ale to generalnie wszystko. no i ostatnia noc to w zasadzie tez dosypianie pol godziny tu czy tam i dopiero w pociagu ze 2h pierwsze przespalismy. wracalismy o 8 rano i bylo elegancko Smile lezelismy prawie kazdy na 2 miejscach, tyle bylo wolnego Smile najbardziej komfortowa podroz woodstockowa w moim zyciu, tylko te plastikowe siedzenia dla ludzi ze zlamanym w 3 miejscach kregoslupem...

splot roznych okolicznosci, takich jak upal, multum najblizszych znajomych i przyjaciol w jednym miejscu, akustyczne sety i historie milosne spowodowal, ze w zasadzie kompletnie ominalem jakiekolwiek Qspotkania. jedynie 2 razy wpadlem na werty'ego (tradycyjnie) no i podczas jelonka okazalo sie, ze ze 3 metry przede mną stoi michal z diana i crystalem wiec sie przywitalem i chwile pogadalismy z michalem. sorry, ze tak znowu wyszlo, ale no coz... na woodstocku byli moi najblizsi przyjaciele i znajomi, na spotkanie z ktorymi czekam czasem caly rok Wink musialem sie nimi nacieszyc ile sie dalo, a wiekszosc z queenowej ekipy woodstockowej mnie chyba nie zna nawet osobiscie wiec braku raczej nie odczuliscie Wink

kurwa, ja chce jeszcze Sad
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
innuendo0



Dołączył: 12 Mar 2009
Posty: 1519
Skąd: Śląsk

PostWysłany: Wto Sie 03, 2010 9:42 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mefju254 napisał:
jeszcze jakiś tam Markiem, którego nazwisko nic mi nie mówiło,

Marek Kondrat Smile
Oglądałes może CK.Dezerterów Question Tam grał Kanię Wink
http://www.youtube.com/watch?v=90uzKrmPfK4&feature=related

To ten co prowadzi lekcję patriotyzmu, a ostatnio zajmuje się reklamą ING
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Mefju



Dołączył: 27 Cze 2008
Posty: 2871
Skąd: Piaseczno

PostWysłany: Wto Sie 03, 2010 11:24 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

innuendo0 napisał:
Mefju254 napisał:
jeszcze jakiś tam Markiem, którego nazwisko nic mi nie mówiło,

Marek Kondrat Smile


Nie, to na pewno nie był Kondrat. Razz Jego nazwisko zaczynało się chyba na W. Razz
_________________


"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Sie 03, 2010 12:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Flinta była super, aczkolwiek bez zaskoczenia, bo wiedziałem, że pomimo, że gówno nagrywa, to umie śpiewac porządnie i rockowo. Natomiast najbardziej zapamiętałem trzy występy - porządny death/groove w wykonaniu Orphan Hate, mocniejsze grania rodzimej Pampeluny - genialne wykonanie Chcemy Byc Sobą, które, choc koledzy uznali to za herezję i pewnie wy zrobicie to samo, złapało mnie o wiele bardziej niż oryginał - na koniec zaś Titus i Tommy Gun. Kurna, myślałem, że on jest niezłym basistą - ale on jest genialny! Momentami bardziej mnie chwytało niż Acidzi, bo oni mają swój specyficzny klimat. To zaś było o wiele bardziej rockowe - ale i oryginalności nie pozbawione Wink

Poza tym nie powiem, jak z namiotu słyszałem Kennedy'ego, a kumpel uświadamiał mnie, że genialne solówki na przesterze i kaczce gośc jedzie na skrzypcach to podziw był Smile Jednak Jelonek był słabszy i generalnie mnie facet nie zachwyca, po prostu mile popieścił mnie i kumpli coverami Little Wing, Breaking the Law i Sad But True Wink

I przeżyłem jakoś przech*jowe Papa Roach, z czego jestem niezwykle dumny Laughing
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
innuendo0



Dołączył: 12 Mar 2009
Posty: 1519
Skąd: Śląsk

PostWysłany: Wto Sie 03, 2010 12:24 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mefju254 napisał:
innuendo0 napisał:
Mefju254 napisał:
jeszcze jakiś tam Markiem, którego nazwisko nic mi nie mówiło,

Marek Kondrat Smile


Nie, to na pewno nie był Kondrat. Razz Jego nazwisko zaczynało się chyba na W. Razz

Myślałam, że o Kondrata chodzi bo był gościem specjalnym
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
q_michal



Dołączył: 15 Lis 2003
Posty: 2049
Skąd: Lubartów/Warszawa

PostWysłany: Wto Sie 03, 2010 3:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mefju254 napisał:
innuendo0 napisał:
Mefju254 napisał:
jeszcze jakiś tam Markiem, którego nazwisko nic mi nie mówiło,

Marek Kondrat Smile


Nie, to na pewno nie był Kondrat. Razz Jego nazwisko zaczynało się chyba na W. Razz


Marek Piwowski.Rezyser m.in. "Rejsu".
_________________
"You can be anything you want to be
Just turn yourself into anything you think that you could ever be
Be free with your tempo, be free be free
Surrender your ego - be free, be free to yourself"

7 miejsc na podium w Wyborach Forumowych 2012 Smile !

www.klasykarozrywki.pl - Wydawnictwo, Usługi Dziennikarskie, Usługi Reklamowe, Internetowa Księgarnia Muzyczna, Turystyka Koncertowa, Imprezy i Projekty Kulturalne

www.sklep.klasykarozrywki.pl - Internetowa Księgarnia Muzyczna
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
q_michal



Dołączył: 15 Lis 2003
Posty: 2049
Skąd: Lubartów/Warszawa

PostWysłany: Wto Sie 03, 2010 4:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Byl to moj piaty, jubileuszowy Przystanek. Drugi z rzedu, w ktorym bralem udzial nie tylko prywatnie ale takze zawodowo czego efektem bedzie obszerny artykul dotyczacy muzyki powaznej na Przystanku Woodstock ze szczegolnym uwzglednieniem tegorocznej edycji a takze dwa wywiady: z Leszkiem Mozdzerem i Jurkiem Owsiakiem. To, ze udalo mi sie je przperowadzic i rozmowcy wyrazili duze zainteresowanie tematem i chcieli o tym rozmawiac uwazam za sukces. Zwlaszcze w wypadku rozchwytywanego i tracacego glos Owsiaka.
Do Kostrzyna dotarlismy w piatek rano. Przyjachelem z Diana a podroz byla chyba najspokojniejsza w moich woodstockowcyh dziejach.Odbilem to sobie w druga strone Smile...W pociagu poznalismy mloda ekipe z mojego rodzinnego Lubartowa a na miejscu bylismy juz umowienie z ekipa warszawska oraz roznymi poszczegolnymi znajomymi (fanami Queen i nie tylko) z calej Polski.
Niestetu nie udalo sie nam wziasc udzialu w Turniej Pilkarskim gdyz decydowala kolejnosc zgloszen. Juz pierwszego dnia udalo mi sie spotkac z niewiedzianym od kilku lat Melina a take m.in. Ziutkiem. Przez wiekszosc czasu towarzyszl nam tez Kot,Mateo,Mefju i oczywiscie Crystal. O 13 udalem sie na pierwsza podczas tego pobytu konferencje prasowa i okazalem sie jedynym dzienikarzem,ktory zadal pytanie Owsiakowi. Podczas kolejnych konferencji pozostali dziennikarze rozkrecili sie juz jednak na dobre.Pierwszym koncertem jaki widzialem był Łaki Łan (Flinte jedynie slyszelismy z perspektywy wioski piwnej). Zagarli w soim stylu czyli wazniejsze od muzyki byly ich slynne "przyrodnicze" przebrania oraz show wokalisty, ktory to m.in. wszedl na rusztownie sceny i zrzucal sztuczne kwiatki. Przed nastepnymi koncertami m.in.spotkalem sie z kolejnymi znajomymi,wraz z Mefju i Diana wzialem udzial w warsztatach improwizacji kabaretowej a takze obejrzelismy na scenie folkowej koncert Witka Łukaszewskiego i jego projektu rock-opery "Fortepian Chopina".Ten dobry ale trudny spektakl zgromadzil jednak niewielke widownie. Bezposrednio po nim udalismy sie na teoretycznie najwazniejszy akcent pierwszego dnia Festiwalu czyli wystep Nigela Kennedy'ego. Koncert byl bardzo dobry. Kennedy udowodnil po raz kolejny,iz bardzo dobrze czuje sie zarowno w klasycznym,jazzowym jak i rockowym repetuarze. Niestety tego ostatnie bylo jak najmniej bo "Foxy lady" i motyw "Smoke on the water" to jednak troche za malo.Dominowal jazz nie zabraklo jednak takze chocby country i aboslutnego hitu Woodstocku czyli pochwalenej piesni dla Paula McGratha (prawdopodbnie byly gracz Aston Villi), ktora Kennedy...zaspiewal!Wraz z towarzyszycym mi Crystalem bylismy w szoku tymbardziej,ze przec caly koncert Nigel zachowywal sie jakby byl lekko nietrzezwy...Byc moze jednak tak zadzialala na niego adrenalina i ogromna, najwieksza w jego karierze widowni bo jesli chodzi o gre to prezentowal sie wybornie.Podczas koncerrtu na chwile dolaczyl do nas kolega Werty.
Sobote rozpoczalem od ogarniecie sie na dobre po przyjzedzie (mieszkalismy na platnym polu namiototywm na Toi Camp)oraz dogadania szczegolow wywiadu z Leszkiem Mozdzerem. Wywiad udalo mi sie przeprowadzic ok. poludnia a z jego efektu jestem b.zadowolony. Sam Mozdzer okazal sie bardzo sympatycznym, opanowaym,wesolym i normalnym facetem z duzym dystanesem do swojej tworczosci. Jako,ze pierwsze koncerty na duzej scenie (laareatow Fabryki Zespolow) nie bardzo mnie intersowaly to sobotnie wystepy rozpoczelismy od...Arki Noego na scenie folkowej Smile Chyba zaden artysta (nawet Mozdzer nad ranem!) nie zgromadzil w niej takiej publicznosci. Koncert obejrzalem w towarzystwie m.in. poznanego Mumina. W sobote udalo mi sie tez zobaczyc m.in. z Konradem,ktory dotarl po wielu trudnosciach do Kostrzyna. Na scenie folkowej tego dnia widzielismy jescze Słome i Przedwietrze a wiec zespol, w ktorymi graja takze znane mi osoby z oddalonej niedaleko od Lubartowa miejscowowsci. W ciagu dnia zwiedzilismy takze dokladnie miasteczko i inne elementy woodstockowej spolecznosci.
Przed glownym daniem czyli koncertem "Chopin 2010" obejrzalelismy takze wystep Maleo Regge Rockers. Wprawdzie nie przepadam za polskim reege ale uwazam,ze zespol Malejonka (ktoremu towarzyszyl takze goscinnie chocby Litza) sie broni i koncert uwazam za udany,zwlaszcza iz znalazly sie na nim takze standardy swiatego reeage. Jazzowe aranzacje muzyki Chopina w wykonaniu Mozdzera i Tymona Tymanskiego wraz z jego grupa Polish Brass Ensamble pod katam artystycznym, muzycznego wyrafinowanie byly z pewnposcia najlepszym wystepem sobotniej duzej sceny. Motywy chopinowskie byly zagrane jak sam powiedzial Mozdzer "po huliganski".Chopin byl rozpoznawalny ale nie oczywisty i trzeba bylo nieco myzycznie pomyslec aby wylpac wszystkie smaczki jaki w swoj wystep wpletli muzycu. Jazzowe imperesje etiud czy nokturnow Chopina budzil jednak podziw. Gril in coma slyszelismy jedynie na poczatku by kolejne kilka godzin spedzic w wiosce piwnej. Az dok 2.30 kiedy to w namioce ASP rozpoczal sie koncert Mozdzera. Fansrtczyny koncert. Po chopinowskim secie zagral on jeszcze siedem (!) bisów w tym "Imagine" czy jeden z chorałow Bacha, ktory to ubwarwil opowiescia,ze Bach by utrzymac swoje 20 dzieci musial napisac..."w chuj muzyki". Polozylismy sie nad ranem.
Niedziela to kolejne starania o doprowadzenie do wywiadu z Owsiakiem, ktory chcial tej rozmowy (podobal mu sie temat,ktory chcialem z nim poruszyc tymbardziej,ze media do tej pory nie bardzo naglasnialy muzyke powazna na Przystanku,ktora na jego tegorocznej edycji miala przeciez swoje apogeum). Rozmowa miala byc przeprowadzona juz w piatek jednak juz wtedy Jurek stracil glos, ktory w znacznie lepszej kondycji mial w niedziele. Innym problem byl takze ogrom obowiazki zalozyciela WOSP,ktory sprawil,iz odmowil on wywiadu m.in.Polskiemu Radio,TVN czy tez TVP.Tymbardzieje ciesze sie,iz znalazl czas na rozmowe ze mna a przy okazji moglem zobaczyc kulisy pracy Owsiaka podczas Przystanku. Akcja wywiad z Jurkiem ropoczela sie bezposrdenio po zakonczeniu niedzielnej konferencji prasowej.Wtedy to jego rzecznik prasowy wzial mnie za kulisy sceny bicia rekordu Guinsessa w grze na eko-instrumentach Allegro (Jurek prosto po kofnerencji udal sie na eko-scene by go poprowadzic)a nastepenie biegiem udalismy sie do samochodu by dojechac do ASP, w ktorej Owsiak mial otworzyc spotkanie z Wajda. Umowilem sie z ludzmi Owsiaka,iz wywiad przeprawdze w samochodzie. Do glowy mi jednak nie przyszlo,iz kierowca bedzie...Owsiak! Rozmawial wiec on ze mna o muzyce powaznej na Woostocku prowadzac samochod glowna trasa prowadzaca do ASP (ludzi, jakby to powiedzial Mozdzer bylo w chuj) jednoczesnie rozdajac autografy, pozujac do zdjec w miedzyczasie zatrzymujac sie by opieprzyc (slusznie) czlonka Pokojowego Patrolu lub wioski offroadwej,ktory poruszal sie quadem bez zadnego idendtyfikatora lamiac tym samym regulamin Przystanku. Caly czas robiac kilka rzeczy jednoczesnie Owsiak nie wychodzil z tematu i byl skoncentrowany na rozmowie. Naprawde czlowiek orkiestra i wulkan energii. Wywiad przerwalismy po dojezdzie do ASP. Na jej tylach w oczekiwaniu na Owsiaka rozmawialem z jego najblizszymi wspolracownikami m.in. o koncertach Kennedy'ego i Mozdzera. Wywiad dokonczylem wracajac z Jurkiem kierowca pod Duza Sceny. Podrozy powrotna byla juz spokojniejsza ale i tak Owsiak co chwila proszony byl o zdejcie,autograf czy krotka wymiane zdan. Bylo to z pewnoscia najbardziej emocjonujacy i najtrudnieszy wywiad jaki przeprowadzielem ale z efektow jestem zadowolony.
Po tych wszystkich przezyciach wrocilem do swoich. Zabawe w wiosce piwnej (z ponownym udzialem Meliny a takze znajomoych z Lubartowa) przpelatalismy udzialem w koncertach: Titus Tommy Gun i Armii (mi sie podobalo, tradcyjne dobre punkrockowe granie,lepsze od Titusa), wiyzatami w Biurze Prasowym oraz posilku. Pod duza sceny wrocilimsy na koncercie Jelonka. Koncercie swietnym, podczas ktorego spotkalimsy Bizona, ktorym jednak nie chcial z nami zatanczyc pogo (obiecalem Ci,ze o tym napisze na Forum!Smile )Jak juz jednek ktos dobrze zauwazyl repertuar byl niemal ten sam co zawsze (wyjatkiem byl Chopin) i nawet na bisach byly fragmenty setu z koncertu.Jednak Jelonek instrumentalnie i wizerunkowo tradycjnie porwal ze soba publicznosc. Dla mnie ten koncert byla najlepszy ze wszystkich na tegorocznym Woodstocku.
Po koncercie obejrzalem jeszcze final ASP z udzialem Kota i Mateo,wypilem pozegnalne piwko z Crystalem i poszedelm sie pakowac bo przed piata mielismy pociag powrotny. Juz na stacji spotkalem dwoch innych znajomych,z ktorymi nie mialem okazji spotkac sie wczesniej. Droga powrtona byla..hm...Po raz pierwszy na tym Woodstocku naprawde sie upilem Smile
Generalnie tegoroczny Woodstock oceniam jako bardzo udany. Pod wzgledem koncertowo-artystycznym z pewnoscia bywaly lepsze Festiwale ale pod wzgledem atmosfery,zabawy,ludzi i wydarzen, w ktorych uczestniczylem moze byl to nawet najlepszy Festiwal.
Najbardziej wdzieczny jestem mojej Dianie za swietny czas jaki z nia spedzielem i za to,ze caly czas ma jeszcze do mnie cierpliwosc Smile
Do zobaczenia za rok!

p.s.Jesli ktos dysponuje zdjeciemi, na ktorych jestem ja lub Diana to bede wdzieczny za wyslanie ich na :[email protected]
_________________
"You can be anything you want to be
Just turn yourself into anything you think that you could ever be
Be free with your tempo, be free be free
Surrender your ego - be free, be free to yourself"

7 miejsc na podium w Wyborach Forumowych 2012 Smile !

www.klasykarozrywki.pl - Wydawnictwo, Usługi Dziennikarskie, Usługi Reklamowe, Internetowa Księgarnia Muzyczna, Turystyka Koncertowa, Imprezy i Projekty Kulturalne

www.sklep.klasykarozrywki.pl - Internetowa Księgarnia Muzyczna
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Sie 04, 2010 11:32 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Heh, no ja jednak przy rozterce o godzinie 17 w sobotę postawiłem na dużą scenę i fabrykę zespołów Wink Bo w tym samym czasie niestety co Arka Noego, którą obejrzec chcieliśmy, zagrała bardzo fajna kapela z Olsztyna - Enej. Nie lubię ska i nie chwytają mnie te klimaty, ale odkąd zobaczyliśmy ich występ z dwoma kumplami na warszawskich medykaliach, to cała ekipa znajomych nie może się od nich uwolnic, bardzo przyjemna muzyka Smile
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Sro Sie 04, 2010 2:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mój kumpel był na Eneju. On w Olsztynie na dziennych studiuje i tam mają na nich wielki popyt. Zresztą Enej napisał piosenkę o olsztyńskich juwenaliach co się zowie Kortowiada (zresztą z relacji kumpla, zagrali tą piosenkę). Mi się obiła o uszy Wódka i Niepewność, grał to ten Enej? Wink
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Sro Sie 04, 2010 3:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://www.youtube.com/watch?v=Gnbj5G8Oj94

woodstockowy epic fail nakrecony przez nas w wiosce torunskiej XD wczesniej gosc zostal zniesiony do namiotu przez znajomych za rece i nogi, wyczolgal sie z niego i zaczal 'saneczkowac' w dol, ale zmienil zdanie i udal sie pod gore. efekty widzimy. nastepnie, juz po filmie, zostal za te same rece i nogi wnisiony przez nas kilka metrow wyzej, po cztm wyciagnaj chuja i zaczal szczac na siedzaco, obszczywujac przy tym swoje rece XD nastepnie zwiesil glowe i poszedl spac XD

a najlepsze jest to, ze dzien pozniej byl jak nowonarodzony XD

aha: ala nie wali mu pały... http://www.youtube.com/watch?v=otIB9qyh49g
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Sro Sie 04, 2010 3:58 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak, Andrzej i Ala nie wali mu pały to konkretne hity tego woodstocku.

Plus Paul McGarth Very Happy
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw Sie 05, 2010 9:19 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak, Enej grał tak Wódkę, jak Niepewność, jak i Kortowiadę Wink Chociaż wśród moich znajomych największymi hitami stały się Ulice, Dobry Gej (czyli Radio Heloł) i przede wszystkim niezwykle prosta, a chwytająca piosenka pt. Noc Smile
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
wasdfg7



Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 4279
Skąd: Dębica/Wrocław

PostWysłany: Sob Sie 07, 2010 12:40 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mam pytanie. A raczej 2.

Kto się wybiera w końcu za tydzień na Marillion do Słupska?

Kto się też w końcu wybiera na Muse za 2 tygodnie. Bo sam nie jestem przekonany i nie wiem czy kupować, czy też nie ten bilet.
_________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
mtciuchcia



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 53

PostWysłany: Sro Sie 11, 2010 10:00 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

gdyby ktoś chciał zobaczyć urywek show, który dali Flaming Lips na Off Festivalu w katowicach... się działo - balony, kula, konfetti, niedźwiedź, pokemony, łapy, lasery...


http://www.youtube.com/watch?v=mEwCO5b4p04&feature=related
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
AveQueen



Dołączył: 06 Lis 2008
Posty: 523
Skąd: xtr

PostWysłany: Sro Sie 11, 2010 12:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

miałem chęć na watersa ale jakość sobie odpuściłem. na razie tylko:
dżem symfonicznie w kongresowej
_________________
WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Sie 11, 2010 1:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

wasdfg7 napisał:

Kto się też w końcu wybiera na Muse za 2 tygodnie. Bo sam nie jestem przekonany i nie wiem czy kupować, czy też nie ten bilet.

w sumie się nad tym zastanawiałem, ale 200 to trochę dużo. Poza tym mają tam być 30 Marsy i reszta takiego dziadostwa, więc dla jednego Muse'a mi się nie chciało.
Mimo, że miałbym na 100% transport, nocleg i towarzystwo. Ale mimo wszystko 200 za jednego Muse'a... Wink
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Sro Sie 11, 2010 1:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

w tym momencie w planach byc moze metal hammer festiwal (opeth, riverside, pain of salvation, katatonia i wpieprzony tam nie wiem po co korn), normalsi na jarmarku wojewodzkim w łodzi na poczatku wrzesnia, plock cover festiwal (bardziej dla towarzystwa chociaz jelonka po raz kolejny i edguy po raz pierwszy chetnie poslucham), festiwal im. pawla bergera w kaliszu (bardziej towarzysko niz dla muzyki), axl n' roses w pradze, symfoniczny dżem w kongresowej, turbo w dekompresji na jesien, byc moze deep purple w katowicach (wciaz nie mam biletu ale chyba w koncu sie zdecyduje, bo wiecej okazji moze nie byc, mimo ze juz ich 5 razy widzialem), byc moze jon lord w kongresowej, tsa w toyi, 3 dni po nich w tym samym miejscu normalsi i to na razie tyle na ten rok, ale zobaczymy jak sie sytuacja rozwinie.
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Sie 11, 2010 1:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A, nie dobijaj mnie z Metal Hammerem. Najpierw w moje ręcę wpadła ulotka, na której były tylko wymienione Korn, Opeth, Riverside i Katatonia, potem jeszcze żeby mnie dobic dorzucili na bilboardach Pain of Salvation Razz I zobaczyłbym chętnie naprawdę wszystkie, bo i Korn ostatnio wydał naprawdę fajną płytę.
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Maciej



Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 1329
Skąd: Kraków

PostWysłany: Czw Sie 12, 2010 6:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeśli chodzi o koncerty planowane na ten rok jeszcze, to akurat wszystko u mnie Krakowie Razz

2X Tarja
8X Dimmu Borgir
16X Tristania
19 XI Closterkeller
28 XI Therion

Jeszcze się zastanawiam nad Ray Wilson and Berlin Symphony Ensemble(12 XII) bo te fragmenty co widziałem na youtubie są zachęcajace,cena dość spora więc zobaczę jeszcze


Ostatnio zmieniony przez Maciej dnia Czw Sie 12, 2010 10:30 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
hirszu



Dołączył: 30 Maj 2007
Posty: 484
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw Sie 12, 2010 7:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
w tym momencie w planach byc moze metal hammer festiwal (opeth, riverside, pain of salvation, katatonia i wpieprzony tam nie wiem po co korn),


Bizon, KoRn jest headlinerem, więc "wpieprzony" bardziej pasuje do którejkolwiek z pozostałych grup Laughing Wink Faktycznie stylistycznie odbiega od reszty, ale to zapewne zabieg marketingowy. Polecam debiutancką płytę, jeżeli nie znasz - a wyczułem wyraźną niechęć do tego zespołu w Twoim poście. Nadal lubię czasami posłuchać muzyki KoRna, kiedyś grali naprawdę fajnie. A najnowszej jeszcze nie słyszałem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
daga
Site Admin


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 11065
Skąd: Warszawa - Ursynów

PostWysłany: Czw Sie 12, 2010 8:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

gdzie gra Therion?

Na razie Muse w Krakowie

Dumam nad Apocalypticą w październiku
_________________
http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
mustapha91



Dołączył: 07 Lis 2009
Posty: 493
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Czw Sie 12, 2010 8:58 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Miałam jechać na Marillion, nie jadę. Chociaż to się zmienia jak w kalejdoskopie, więc może jeszcze pojadę... jakbym znalazła nocleg...

A jeszcze Deep Purple w Berlinie, listopada 22, niemalże pewni.

I koniec, bo osoba towarzysząca jedzie do Francji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw Sie 12, 2010 9:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No akurat mi pierwsze płyty Korna najsłabiej podchodzą i mniej więcej kojarząc, jakie granie na tym forum hołubi Bizon, to nie wiem, czy takie granie mu wejdzie Wink Osobiście bardzo lubię granie z Untouchables i Take a Look in the Mirror i właśnie ten okres przypomina mi nowa płyta Smile
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Maciej



Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 1329
Skąd: Kraków

PostWysłany: Czw Sie 12, 2010 10:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

daga napisał:
gdzie gra Therion?


Tak jak napisałem w Krakowie 28 XI(Klub Studio) ,jeszcze dzień później w Warszawie(stodoła) Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
KrzysiekP



Dołączył: 26 Lut 2006
Posty: 2115
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Czw Sie 12, 2010 10:36 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po ile bilety? (tak orientacyjnie się pytam, byłem raz na Therionie ale to w ramach cover festiwalu). Czy wydali już nową płytę?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
lemur
Moderator


Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 5251
Skąd: z Komitetu Centralnego

PostWysłany: Czw Sie 12, 2010 10:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

wasdfg7 napisał:

Kto się też w końcu wybiera na Muse za 2 tygodnie. Bo sam nie jestem przekonany i nie wiem czy kupować, czy też nie ten bilet.


Twój umiłowany Ja
_________________
Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010

Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
lemur
Moderator


Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 5251
Skąd: z Komitetu Centralnego

PostWysłany: Czw Sie 12, 2010 10:58 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sorry za posta pod postem, ale niemoge. Mefju, dziękujemy za homeryckie opisy Twoich przygód ze sraniem, śmierdzeniem i robieniem zakupów. Ciekawi nas to ogromnie i czekamy na więcej.
_________________
Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010

Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11 ... 41, 42, 43  Następny
Strona 10 z 43

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek