| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Rock to... |
| ...sposob na zycie! |
|
34% |
[ 17 ] |
| ...sposob bycia |
|
26% |
[ 13 ] |
| ...tylko muzyka ktora lubie, bez przesady... |
|
34% |
[ 17 ] |
| ...cos z czego sie powinno wyrosnac... |
|
4% |
[ 2 ] |
| ...nie dla mnie, ale potrafie zrozumiec zachwyty innych |
|
0% |
[ 0 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 49 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Mar 01, 2012 1:02 am Temat postu: |
|
|
w sumie to na potrzeby tego spamu niezly temat wykopalem. ale to szerzej moze za kilka dni jak bede w domu i z wiekszą iloscią czasu  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
gosiakn

Dołączył: 23 Lut 2009 Posty: 421 Skąd: Białystok
|
Wysłany: Czw Mar 01, 2012 11:18 pm Temat postu: |
|
|
no no Bizonie, zapowiada się świetnie, zatem oczekujemy i promujemy razem z Tobą (mówię za siebie, mówcie mi na "wy")
co do tematu, to rock jest dla mnie praktycznie jednoznaczny z emocjami najwyższego szczebla, przeżywanymi zarówno w zaciszu domowym, jak i na koncertach, ot co! Sposób życia? to jakoś tak górnolotnie...choć podświadomie zapewne jakoś oddziaływuje... _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
gosiakn

Dołączył: 23 Lut 2009 Posty: 421 Skąd: Białystok
|
Wysłany: Sro Mar 07, 2012 9:40 am Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: |
za 8 dni wychodzi pierwszy numer rock axxess, magazynu rockstylowego, w ktorego tworzenie jestem mocno zaangażowany. (...)
startujemy ostro,(...)
magazyn jest darmowy, dostepny do czytania lub sciagniecia w internecie od 7. marca. oczywiscie wtedy bede spamowal na potęge (chociaz tu tylko w jednym temacie, nie w 20...).
http://www.facebook.com/rockaxxess
|
zabiliście facebooka
EDIT: odżyło  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Mar 08, 2012 1:31 am Temat postu: |
|
|
bo kilkugodzinnej obsuwie jestesmy ))
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rockaxxess_marzec2012
pierwszy numer wiem, że są literowki czasem i gramatyka w kilku miejscach na skutek zmian tekstu nieco sie poszla walic. ale przez awarie nie bylo czasu na ostatnią korekte przed puszczeniem. trudno. pierwsze bizony za batony.
do sciagniecia tez w formie pdf  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Sob Mar 24, 2012 7:52 pm Temat postu: |
|
|
No właśnie, czym jest rock? Jest to dla mnie pytanie straszne zwłaszcza w kontekście rozdźwięku między słuchaną muzyką a wartościami wyznawanymi w życiu, takim potocznym, codziennym znojnym, męczącym życiu. Jest to pytanie straszne o tyle, że można usłyszeć równie straszne odpowiedzi. Dla mnie ktoś (podkreślam DLA MNIE, CO NIEJEDNOKROTNIE BYŁO PRZYCZYNĄ KŁOPOTÓW), kto wierzy w wolny rynek i uważa, że to recepta na bolączki współczesnego świata, nie jest rockmanem. Rock to bunt na zastaną rzeczywistość, lewicowy bunt. Punk rockowcy faktycznie to muszę przyznać, grać nie potrafili za cholerę, wyjątkiem może w polskich warunkach zespół KULT, ale podstawą zawsze był i jest tutaj człowiek jako istota ludzka, a nie jako zbędny koszt, który ma wyłącznie generować zyski. Dlatego nie jest możliwa lewicowość połowiczna, lewicowość "salonu", dużych miast. Gadanie i dysputy o gejach, filozofkach i psycholożkach nie załatwia problemu. Syty głodnego nie zrozumie. A dzisiejszy rock, zastanówmy się może, czego dotyczą teksty, otóż najczęściej zawiedzionej miłości lub rzeczywistości w warunkach zamożnej i sytej klasy średniej. Wobec tego, cały duch uległ ztrywializowaniu, a sytuacja naprawdę jest poważna. Kryzys i niemożliwość znajdywania pracy jest zbyt oczywistym argumentem. Przerażające jest to, że spotykamy się w knajpie, pijemy piwo, dyskutujemy o Queen na przykład, ale nie towarzyszy temu żadna społeczna refleksja społeczno-polityczna. Oczywiście, jeśli tak jest, przyjmuję to do wiadomości i nie zamierzam naruszać obowiązującego paradygmatu. Ale jeśli uznać rock za niezgodę na zastaną rzeczywistość, to śmiem twierdzić, że choć używamy ubrań, bransoletek, tatuaży i piszczymy na koncertach, tak naprawdę nie jesteśmy rockmanami... Nie chcę oczywiście przekonywać wszystkich, że mam rację, bo tylko proponuję jeden z wielu punktów widzenia, ale może właśnie zachowujemy się schizofrenicznie, odpowiadając na pytanie czym jest rock, nie potrafimy zająć odpowiedniego stanowiska, które nie jest ani lewicowe ani prawicowe, a skoro nie jest żadne to muszę to z przykrością stwierdzić, w tym wypadku jest prawicowe... Co krytycznie stwierdzam jest akurat w tym wypadku ZŁE... _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Mar 24, 2012 7:55 pm Temat postu: |
|
|
| Gohan napisał: | | odpowiadając na pytanie czym jest rock, nie potrafimy zająć odpowiedniego stanowiska, które nie jest ani lewicowe ani prawicowe, a skoro nie jest żadne to muszę to z przykrością stwierdzić, w tym wypadku jest prawicowe... Co krytycznie stwierdzam jest akurat w tym wypadku ZŁE... |
Jezu...
Moment w którym rock i polityka się mieszają jest momentem w którym rock UMIERA. Rock i muzyka stoją PONAD tym szambem. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Sob Mar 24, 2012 8:59 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: |
Jezu...
Moment w którym rock i polityka się mieszają jest momentem w którym rock UMIERA. Rock i muzyka stoją PONAD tym szambem. |
W tym rzecz. Muzyka - jak najbardziej. Niestety muzycy - nie zawsze. Dyskusja o "duchu rocka", czy w szerszym ujęciu - o sztuce w ogóle w kontekście polityki jest zawsze bardzo ryzykowna. Muzyka jest, na szczęście, sztuką mocno abstrakcyjną, więc można zignorować postawę artysty, pominąć teksty i skupić się na dźwiękach. Osobiście jestem za możliwie największym oddzieleniem działalności artystycznej od życia prywatnego czy ideologii artysty. Co bywa trudne, np. w przypadku Wyatta - muzycznego geniusza, reprezentującego jednocześnie odrażającą odmianę marksizmu czy rasistowskich półgłówków jak Vikernes, obnoszących się ze swoimi poglądami w tekstach, wywiadach itp. Pytanie brzmi, czy - na przykład - moja ocena drugiej płyty Matching Mole, z jej obrzydliwą okładką i takimiż tekstami byłaby inna, gdybym okładki i tekstów wcale nie znał? Muzycznie jest bardzo dobra, i to wydaje się być najważniejsze, ale czuję się trochę nieswojo, promując materiał gloryfikujący rewolucję kulturalną czy usprawiedliwiający morderstwa polityczne.
Kwestia jest otwarta, nikt nigdy nie będzie w stanie rozwiązać tego problemu, który jest tak stary, jak sama sztuka. Oczywiście, może najlepiej byłoby, gdyby rockmani do polityki się nie mieszali - ale wtedy musielibyśmy zrezygnować też z Dylana, Manic Street Preachers, The Clash... Natomiast nie ma to właściwie związku z definicją rocka, więc nie wiem, czy to właściwe miejsce na dyskusję na ten temat. _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Mar 25, 2012 3:55 am Temat postu: |
|
|
spróbuj oddzielić od tego Kaczmara ;f . Ano tak przecież to nie jest ROCK za mało rzucania kurwą i za dużo alkoholu czy coś. Sorry _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Mar 25, 2012 12:31 pm Temat postu: |
|
|
Tak, zaangażowane teksty Dylana, tak wiele innych, choćby Manic Street Preachers czy System of a Down (no przecież) i wielu wielu innych. Tak, gdyby Dylan śpiewał o dupie Maryny nie miałoby to wartości. Ale mimo wszystko to chyba jednak nie do końca o polityce. Ubrane w pewne poglądy, ale ciągle centrum w tym wszystkim był CZŁOWIEK. Jego los, to co przeżywa, to co się z nim dzieje. Tego jak odnajduje się w tym co dziś dookoła niego, ale ciągle w centrum był człowiek.
Moment w którym muzyka rockowa ustawia się po stronie polityków, to jest IMO moment w którym coś, co uważam za sztukę relatywnie czystą (nie jest bynajmniej czysty cały biznes dookoła, ale już same emocje jakie wywołuje jak najbardziej) nagle staje się brudne. A już wymaganie, żeby muzykę z polityką mieszać... matko boska, mam nadzieję, że na większą skalę nigdy to nie nastąpi. Politykę uważam za największe obok religii zorganizowanej szambo na tej planecie.
Ja osobiście nie mam najmniejszego zamiaru opowiadać się po żadnej stronie politycznej, kiedy mówię o muzyce. Muzyka to muzyka- nuty, emocje, chwila radości, zadumy, śmiechu, płaczu, katharsis. I tym powinna pozostać. Jeśli będę chciał z kims porozmawiać o polityce (wątpliwe) to to zrobię, robienie tego w kontekście rozmowy o Queen... nie sorry, ja wysiadam, coś dla mnie umiera. Spontanicznie, jeśli ktoś postawi wyjątkowo ciekawą tezę- może. Ale... Tak, rock to bunt. Ale nie bunt polityczny a już na pewno nie tylko. To jest bunt pokoleniowy, bunt światopoglądowy, bunt na obowiązujące normy. Coś dużo, dużo większego.
Inaczej. Muzyka łaczy. Polityka tylko dzieli. Jak ktoś chce jedno z drugim łączyć, to momentalnie gubi chyba najpiękniejszą w muzyce rzecz. O. Meritum tego co cchciałem powiedzieć. Dwóch ludzi rozmawiających o polityce prawie gotowych jest się pozabijać. Ale muzyki mogą słuchac tej samej i takiej samej i nagle będzie to coś, co ich łączy. I z tego może się okazać, ze łączy ich jeszcze więcej. Generalnie uważam że świat już jest wystarczająco podjebany i podzieleni jesteśmy masakrycznie. Przypominanie i podkreślanie wszelkich podziałów wydaje mi się krokiem w zupełnie nie tą stronę co trzeba.
A że hordy chodzące na koncerty częstokroć nie są żadnymi rockmenami to żadne odkrycie. Moda i tyle, dla wielu. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Mar 25, 2012 4:38 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | | spróbuj oddzielić od tego Kaczmara ;f . Ano tak przecież to nie jest ROCK za mało rzucania kurwą i za dużo alkoholu czy coś. Sorry |
Kaczmarski to nie jest muzyka rockowa z bardzo prostej przyczyny bo wyrasta muzycznie z innej tradycji, z tradycji rosyjskiej płomienistej pieśni z gitarą klasyczną, tudzież dawnych (jeszcze nawet XIX-wiecznych) ballad.
Oczywiście jakieś konkretne utwory mogą zahaczać muzycznie o rock bo próbował różnych stylów ale co do zasady ciężko byłoby go zaklasyfikować jako wykonawcę rockowego.
Dylan co innego od najmłodszych lat grał w rock'n'rollowych zespołach, interesował się bardzo i potem pozostawał w orbicie stylów rockowych czy okołorockowych typu acoustic rock, folk-rock itp on wyrósł z tej tradycji.
Choć trzeba przyznac że często zaklasyfikowanie czy coś jest rockiem czy nie jest trudne, problemtayczne i kontrowersyjne.Dużo rzeczy nie jest czarno-białych. _________________ Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Mar 25, 2012 4:41 pm Temat postu: |
|
|
| Maciej napisał: |
Kaczmarski to nie jest muzyka rockowa z bardzo prostej przyczyny bo wyrasta muzycznie z innej tradycji, z tradycji rosyjskiej płomienistej pieśni z gitarą klasyczną, tudzież dawnych (jeszcze nawet XIX-wiecznych) ballad.
|
Dlatego nawet się do tego nie odniosłem XD _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Mar 25, 2012 4:43 pm Temat postu: |
|
|
XD _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Mar 25, 2012 4:44 pm Temat postu: |
|
|
;f _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Mar 26, 2012 1:09 am Temat postu: |
|
|
no kurwa _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gnietek

Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 936 Skąd: z pięknej planety zwanej Ziemią :)
|
Wysłany: Wto Mar 27, 2012 9:58 pm Temat postu: |
|
|
| Gohan napisał: | | Dla mnie ktoś (podkreślam DLA MNIE, CO NIEJEDNOKROTNIE BYŁO PRZYCZYNĄ KŁOPOTÓW), kto wierzy w wolny rynek i uważa, że to recepta na bolączki współczesnego świata, nie jest rockmanem. Rock to bunt na zastaną rzeczywistość, lewicowy bunt. Punk rockowcy faktycznie to muszę przyznać, grać nie potrafili za cholerę, wyjątkiem może w polskich warunkach zespół KULT, ale podstawą zawsze był i jest tutaj człowiek jako istota ludzka, a nie jako zbędny koszt, który ma wyłącznie generować zyski. Dlatego nie jest możliwa lewicowość połowiczna, lewicowość "salonu", dużych miast. Gadanie i dysputy o gejach, filozofkach i psycholożkach nie załatwia problemu. Syty głodnego nie zrozumie. A dzisiejszy rock, zastanówmy się może, czego dotyczą teksty, otóż najczęściej zawiedzionej miłości lub rzeczywistości w warunkach zamożnej i sytej klasy średniej. Wobec tego, cały duch uległ ztrywializowaniu, a sytuacja naprawdę jest poważna. Kryzys i niemożliwość znajdywania pracy jest zbyt oczywistym argumentem. Przerażające jest to, że spotykamy się w knajpie, pijemy piwo, dyskutujemy o Queen na przykład, ale nie towarzyszy temu żadna społeczna refleksja społeczno-polityczna. Oczywiście, jeśli tak jest, przyjmuję to do wiadomości i nie zamierzam naruszać obowiązującego paradygmatu. |
Ale w takim wypadku to wyjdzie, że rocka grali w zasadzie tylko punkowcy i może ewentualnie hippisi. Tacy np. Pink Floyd, których teksty, owszem dotyczą wojny, owszem przedstawiają antyutopijne wizje, ale przecież też traktują o przemijaniu i innych filozoficznych kwestiach to już nie rock? A zespół, na forum którego jesteśmy, podkreślający swoją apolityczność to już nie rock? A Black Sabbath z ich pseudosatanistycznymi tekstami? Idąc o krok dalej: a co z zespołami, których utwory z założenia nie traktują o niczym, bo... są instrumentalne? The Shadows to nie rock? Myślę, Gohan, że zapominasz, że rock to przede wszystkim muzyka. Tak, muzyka rodząca się z buntu - jakiegoś buntu. W przypadku punków to był wyraz frustracji kryzysem, który dotknął Anglię w połowie lat 70. W przypadku hippisów m.in. wobec wojny wietnamskiej. W przypadku Zappy wobec społeczeństwa konsumpcyjnego. A w przypadku pierwszych rockandrollowców wobec... zbyt sztywnej muzyki, którą zastali. Presley nie miał raczej zapędów do zbawiania świata, a na pewno nie jest łatwo doszukać się ich w jego tekstach. Z kolei najsłynniejszy protest song (bo chyba można tak nazwać "American Pie") dotyczy tego... jak kiepska stała się muzyka rozrywkowa. Dla mnie tekst jest jakoś mało istotny. Często mogłoby go nie być. Czasem solówka (aż się rzuca na usta przykład "Comfortably Numb") wyraża więcej niż zaangażowane hasła. Może Lennon widział w sobie przywódcę politycznego w jakimś sensie (chociaż też bym polemizował), ale w ogromnej większości twórcy rocka nie mają takich ambicji. Chcą wyrazić to, co czują - a czują bardzo różne rzeczy. A tych zaangażowanych tekstów też nie można tak zawsze brać na serio. A skoro już podałeś przykład Kultu, który znany jest z obrazoburczych tekstów, często niemal brutalnie wykrzyczanych przez wiadomego wokalistę - czytałem jakąś wypowiedź Kazika, w której tenże zaznaczał, że jego teksty nie są po to, żeby głosić jakąś jedyną słuszną prawdę, ale po to, żeby sprowokować słuchacza. On może się zgodzić lub nie, ale jeśli się zastanowi i będzie miał jakąś chwilę refleksji, to dla autora będzie to sukces.
| Cytat: | | odpowiadając na pytanie czym jest rock, nie potrafimy zająć odpowiedniego stanowiska, które nie jest ani lewicowe ani prawicowe, a skoro nie jest żadne to muszę to z przykrością stwierdzić, w tym wypadku jest prawicowe... Co krytycznie stwierdzam jest akurat w tym wypadku ZŁE... |
Stanowisko prawicowe polega na zgodę na wszystko, co dzieje się wokół, na całe zło świata? Oj, chyba nie bardzo. Zresztą, dzisiejszy konserwatyzm ma bardzo wiele nurtów i rzadko zdarzają się tacy jego przedstawiciele, którzy nie dopuszczają żadnych zmian. _________________ Wszyscy jesteśmy jak worki kartofli: czy chcemy, czy nie, i tak nas wrzucą do piwnicy.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Mar 27, 2012 10:11 pm Temat postu: |
|
|
| Gnietek napisał: | | Z kolei najsłynniejszy protest song (bo chyba można tak nazwać "American Pie") |
Bój się bloga, przy Blowin' in the Wind nie można  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Mar 27, 2012 10:12 pm Temat postu: |
|
|
Blowin' in the Wind to nie ROCK. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Mar 27, 2012 10:13 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | | Blowin' in the Wind to nie ROCK. |
Jakby Ci to powiedzieć...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Mar 27, 2012 10:14 pm Temat postu: |
|
|
Rock ogranicza się do AC/DC i Rolling Stonesów. Reszta się sprzedała, z Kaczmarem na czele. Taka prawda. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Mar 27, 2012 10:14 pm Temat postu: |
|
|
znaczy tfu, nie ROCK. Muzyka w ogóle. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Mar 27, 2012 10:15 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | | Rock ogranicza się do AC/DC i Rolling Stonesów. |
I Radiohead. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Mar 27, 2012 10:15 pm Temat postu: |
|
|
w przeciwieństwie do mojego, twój post był bez sensu. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Mar 27, 2012 10:17 pm Temat postu: |
|
|
 _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Mar 27, 2012 10:18 pm Temat postu: |
|
|
hehe
edit:  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Mar 27, 2012 10:20 pm Temat postu: |
|
|
DELETED _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Oskar
Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 588 Skąd: Rumia
|
Wysłany: Nie Kwi 08, 2012 11:54 am Temat postu: |
|
|
Ja śmiało zaznaczyłem, że to tylko muzyka. Ale też aż muzyka.
Dla mnie rock to nie jest sposób na życie. Sposób na życie to to jest dla jakiś The Jonas Brothers, czy Green Day, dla zespołów które grają dla kasy. Nie mówię, że to coś złego, bo nie ma jednolitego pojęcia, czy definicji zła w tym temacie. Chodzi o to, że rock to tylko muzyka, ale też coś więcej niż tylko muzyka (o ironio). Ja nie muszę chodzić w ramoneskach, glanach i mieś na głowie czupiradło, żeby inni wiedzieli czego słucham. Słucham tej muzyki dla siebie.
Rock wyzwala we mnie wiele emocji i wręcz nieraz wymusza pewne zachowania. Na ogół nie jestem człowiekiem dość stanowczym, ale kiedy po wysłuchaniu rockowej muzyki ktoś mi mówi coś, co mi nie pasuje, to budzi się we mnie taki Freddie, który mówi na głos: "Mam to w dupie". Jak już ktoś tutaj napisał, ta muzyka sprawia że mam ochotę walnąć pięścią w stół i powiedzieś: "Mam, kurna, dość".
Rację ma też Lepp, które stwierdził, że rock to tylko muzyka, a że wywołuje pewne bodźce uczuciowe, to właśnie sprawia że jest wyjątkowa.
Czasem mam dosyć tego zgiełku i zwracam się w stronę funky, popu, electro. Czasem na dłużej, czasem na krócej. Ale zawsze wracam do swoich korzeni - do rocka. To coś do czego się wraca. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|