| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Mar 08, 2009 11:03 pm Temat postu: |
|
|
Bez urazy, ale chyba oceniasz Fredka przez przymat Wembley i nie wiesz, jak on cudnie potrafił śpiewać na żywo  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tkacz

Dołączył: 01 Mar 2009 Posty: 172 Skąd: Wołomin
|
Wysłany: Nie Mar 08, 2009 11:13 pm Temat postu: |
|
|
Znam live at the rainbow, live at earls, live in houston, live killers, rock montreal, live at the bowl, live in rio, live aid, live magic, live wembley, live in budapest, i chyba tyle. Ja mówię tylko o możliwościach wokalnych, głównie o skali głosu. Freddie miał piękną barwę, a nawet cały zestaw barw (bo przecież dysponował tak naprawdę różnymi brzmieniami głosu ), a w dodatku był twórcą, tworzył, komponował! Ale teraz mówię tylko o możliwościach. Przecież nie dałby rady zaśpiewać na żywo "Too much love will kill you", a co do "Who wants to live forever", to wiemy, jak śpiewał to na żywo. Bardzo ładnie, ale w znacznie mniejszej skali, nie wyśpiewywał takich nut, jak Mateusz Ziółko w Mam Talent. _________________ Twoja stara nie umie zanucić zwrotki "Jest już ciemno". |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Mar 08, 2009 11:15 pm Temat postu: |
|
|
W dupie byłeś, gówno słyszałeś... _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tkacz

Dołączył: 01 Mar 2009 Posty: 172 Skąd: Wołomin
|
Wysłany: Nie Mar 08, 2009 11:18 pm Temat postu: |
|
|
No cóż, skoro tak myślisz...  _________________ Twoja stara nie umie zanucić zwrotki "Jest już ciemno". |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Mar 08, 2009 11:30 pm Temat postu: |
|
|
blagam, ograniczmy(ograniczcie?) sie do dyskusji na temat, bez osobistych przytykow. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cinas91

Dołączył: 15 Paź 2008 Posty: 329 Skąd: Leszno
|
Wysłany: Nie Mar 08, 2009 11:34 pm Temat postu: |
|
|
| Tkacz ciekawe jak Ziółko poradziłby sobie z It's Late... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Mar 08, 2009 11:36 pm Temat postu: |
|
|
| cinas91 napisał: | | Tkacz ciekawe jak Ziółko poradziłby sobie z It's Late... |
O tak ta E6 pod koniec (tak ?)
Ostatnio mięknę przy tym chcę umieć tak jak on O.O
Albo My Fairy King AAAAAAA ! Kocham to ostatnio... _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tkacz

Dołączył: 01 Mar 2009 Posty: 172 Skąd: Wołomin
|
Wysłany: Nie Mar 08, 2009 11:41 pm Temat postu: |
|
|
Fakt, "It's late" to w ogóle z innej beki Freddie miał bardzo wszechstronny wokal  _________________ Twoja stara nie umie zanucić zwrotki "Jest już ciemno". |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Nie Mar 08, 2009 11:46 pm Temat postu: |
|
|
| Tkacz napisał: | Fakt, "It's late" to w ogóle z innej beki Freddie miał bardzo wszechstronny wokal  |
A ja tam mysle ,ze jestes kolejna osoba z marketingu od Zioła  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cinas91

Dołączył: 15 Paź 2008 Posty: 329 Skąd: Leszno
|
Wysłany: Nie Mar 08, 2009 11:52 pm Temat postu: |
|
|
| Łosiu napisał: |
O tak ta E6 pod koniec (tak ?)
|
Tak, o to mi chodziło, z reszta jak o tym myślę to już mam ciarki
Poza tym cały utwór jest genialnie zaśpiewany. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Mar 08, 2009 11:59 pm Temat postu: |
|
|
| cinas91 napisał: | | Łosiu napisał: |
O tak ta E6 pod koniec (tak ?)
|
Tak, o to mi chodziło, z reszta jak o tym myślę to już mam ciarki
Poza tym cały utwór jest genialnie zaśpiewany. |
Wspaniały jest...
Chciałbym go kiedyś zaśpiewać na jakiejś scenie teatralnej, on właśnie jest taki teatralny w/g mnie. Takkk było by świetnie... _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Mar 09, 2009 3:41 pm Temat postu: |
|
|
Sorry, nie miałem czasu na bardziej merytoryczną odpowiedź, poza tmy byłem czymś lekko poirytowany
Kolego Tkacz - zdaniem "a co do "Who wants to live forever", to wiemy, jak śpiewał to na żywo. Bardzo ładnie, ale w znacznie mniejszej skali, nie wyśpiewywał takich nut, jak Mateusz Ziółko w Mam Talent." powaliłeś mnie na łopatki. Ziółko miał zaśpiewać jeden utwór, który i tak w paru miejscach lekko popsuł. Mercury śpiewał Who Wants w połowie setu, czyli po ośmiu-dziesięciu innych piosenkach, poza tym miał wówczas lat już ponad 40, śpiewał zawodowo od ponad piętnastu, zaś Ziółko to raczej jeszcze młoda sztuka. Naprawdę nie wiem, jak możesz rejestrować się na forum fanów queen uważając, że Ziółko ma większe możliwości i skalę od Freddiego. Dla przypomnienia, skala Freddiego to bodaj 3,5 oktawy. Nie wierzę, że Ziółko go w tej kwestii bije  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Pon Mar 09, 2009 4:30 pm Temat postu: |
|
|
| Chwila - z tego, co wiem to Ziółko nie pali... Fred natomiast w tym okresie palił dośc dużo... Ale nie bede nikogo nawracac... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Pon Mar 09, 2009 5:31 pm Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: | | Naprawdę nie wiem, jak możesz rejestrować się na forum fanów queen uważając, że Ziółko ma większe możliwości i skalę od Freddiego. |
Tez miałem podobną myśl ale zaniechałem przelania jej na forum bo czasem nie potrafie subtelnie wyrazac swoich mysli  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tkacz

Dołączył: 01 Mar 2009 Posty: 172 Skąd: Wołomin
|
Wysłany: Pon Mar 09, 2009 9:00 pm Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: | | Kolego Tkacz - zdaniem "a co do "Who wants to live forever", to wiemy, jak śpiewał to na żywo. Bardzo ładnie, ale w znacznie mniejszej skali, nie wyśpiewywał takich nut, jak Mateusz Ziółko w Mam Talent." powaliłeś mnie na łopatki. |
Słuchaj stary, jeśli mogę o coś prosić, to nie stosujmy tych złośliwych komentarzy typu "powaliłeś mnie na łopatki/spadłem z krzesła" itd, bo przecież dyskusja nie musi być koniecznie kłótnią/sprzeczką. Może być spokojną wymianą poglądów i tyle.
| Ziutek98 napisał: | | Ziółko miał zaśpiewać jeden utwór, który i tak w paru miejscach lekko popsuł. |
Lekko. W rockowym śpiewaniu lekkie usterki mają miejsce w występie live niemal zawsze.
| Ziutek98 napisał: | | Mercury śpiewał Who Wants w połowie setu, czyli po ośmiu-dziesięciu innych piosenkach, poza tym miał wówczas lat już ponad 40, śpiewał zawodowo od ponad piętnastu, zaś Ziółko to raczej jeszcze młoda sztuka. |
Owszem, Mercury śpiewał zawodowo już od ponad 15 lat, ale wiadomo też, że pod względem wokalnym najlepsze występy dawał w latach 1981-82 (live at the bowl, rock montreal), nie zaś u progu swojej wokalnej kariery. Mercury z czasem się raczej rozwijał wokalnie, niż cofał, więc ten argument nie jest do końca trafiony według mnie. Co do pozostałych spostrzeżeń, zwracasz uwagę na fakt, iż Mercury wykonywał utwór "Who wants to live forever" po ośmiu-dziesięciu piosenkach i miał prawo nie wykonywać go do końca perfekcyjnie. Rozumiem, że o pierwszych utworach wykonywanych na koncertach też nie mogę wspomnieć, bo w nich Mercury zachowywał gardło na później Były jednak takie występy, na których Freddie miał do zaprezentowania niewielki repertuar i mógł w wykonywanych piosenkach dać z siebie wiele. Mam na myśli live aid oraz wszystkie "BBC Maida Vale Studio version". Śpiewał różne piosenki. Fakt, wychodziły mu znacznie lepiej niż na zwykłych koncertach, ale nawet wtedy nie wszystkie nuty chwytał, nie wszystko mu wychodziło i nawet wtedy, bądźmy szczerzy, solidnie się męczył Na przykład, w "spread your wings", czy też "it's late" - słychać było często mało kontrolowane, krzykliwe dźwięki (zwłaszcza w tym drugim). Był to wokal świetny - podkreślam: świetny. Ale to nie znaczy, że już nikt nie ma prawa go przerosnąć, być odrobinę lepszym. Wy patrzycie na to w ten sposób, że ja JAKIEGOŚ TAM Ziółkę stawiam nad Mercury’ego. A to nie jest tak… Bo po pierwsze, Mercury był nie tylko świetnym wykonawcą, ale i wspaniałym twórcą. To drugie jest nawet ze dwadzieścia razy ważniejsze od pierwszego. A po drugie – musimy to ustalić – to nie jest JAKIŚ TAM Ziółko. To wokalista o naprawdę niespotykanych zdolnościach. Z obecnych polskich i zagranicznych gwiazd rockowych nie znam chyba nikogo, kto by miał takie możliwości, i to na żywo. Jest to z pewnością jeden z najlepszych wokalistów, jakich w ogóle słyszałem.
[quote=”Ziutek98”]Naprawdę nie wiem, jak możesz rejestrować się na forum fanów queen uważając, że Ziółko ma większe możliwości i skalę od Freddiego. Dla przypomnienia, skala Freddiego to bodaj 3,5 oktawy. Nie wierzę, że Ziółko go w tej kwestii bije [/quote]
Te trzy i pół oktawy z pewnością zmierzono Mercury’emu, badając najwyższy i najniższy dźwięk osiągnięty w studiu w całej karierze Freddie’go. Jak myślisz, jakim procentem tej skali dysponował na co dzień? Jaki procent tej skali był w stanie zaprezentować w dowolnym momencie live? Nie przesadzajmy, te wyniki często są przesadzone. Januszowi Radkowi zmierzono ponoć cztery oktawy Nie ma co się tym przejmować – to, jak kto śpiewa, zawsze wychodzi na jaw, gdy śpiewa Czy Ziółko ma większe możliwości wokalne? Nie wiem, za mało go słyszałem. Wydaje mi się, że ma większe możliwości, jeśli chodzi o rozpiętość tonalną, w jakiej może się poruszać. Freddie Mercury miał za to głos wybitnie wszechstronny, i w tym względzie ma zapewne przewagę. _________________ Twoja stara nie umie zanucić zwrotki "Jest już ciemno". |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cinas91

Dołączył: 15 Paź 2008 Posty: 329 Skąd: Leszno
|
Wysłany: Pon Mar 09, 2009 9:03 pm Temat postu: |
|
|
| A słyszałeś It's Late z Kopenhagi 78'? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tkacz

Dołączył: 01 Mar 2009 Posty: 172 Skąd: Wołomin
|
Wysłany: Pon Mar 09, 2009 9:25 pm Temat postu: |
|
|
Nie. Chętnie się zapoznam  _________________ Twoja stara nie umie zanucić zwrotki "Jest już ciemno". |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Mar 09, 2009 9:27 pm Temat postu: |
|
|
Jeden z najlepszych wokalistów o jakich słyszałeś? A nazwiska Halford, Dio, Dickinson, Plant, czy nawet Rose, czy nawet z rodzimych Cugowski (młody) są Ci znane?  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Pon Mar 09, 2009 9:33 pm Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: | Jeden z najlepszych wokalistów o jakich słyszałeś? A nazwiska Halford, Dio, Dickinson, Plant, czy nawet Rose, czy nawet z rodzimych Cugowski (młody) są Ci znane?  |
Własnie... i coraz bardziej sie przekonuje ze jestes agentem
Jak mozna takiego kolesia wychwalac pod niebiosa ? ha ?
Mateusz ? to ty ?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tkacz

Dołączył: 01 Mar 2009 Posty: 172 Skąd: Wołomin
|
Wysłany: Pon Mar 09, 2009 9:58 pm Temat postu: |
|
|
Młody Cugowski jest najlepszym polskim wokalistą śpiewającym zawodowo. Na pewno. Słyszałem, jak śpiewał "Jednego serca", "Sen o Warszawie", a także jego covery Queen. Tak, jest świetny. Ciężko mi go porównywać z Ziółką, bo Ziółkę bardzo mało znam. Ziółko ma wielkie możliwości - to widać już po tych trzech występach. Ale żeby porównywać jego całokształt jako wokalisty z całokształtem Piotra Cugowskiego, to chyba jeszcze na to za wcześnie, bo za mało wiemy
Axl Rose... Słyszałeś kiedyś, jak wyje, jęczy, charczy i skrzeczy na żywo? Axl Rose ma bardzo ciekawą barwę głosu, zajebiście się go słucha (nagrań studyjnych), ale jest wyjcem. Pod względem technicznym, to w porównaniu do Ziółki leży
Bruce Dickinson... Tak, coś mi się obiło o uszy Byłem na koncercie Iron Maiden w Warszawie w ostatnie wakacje Ale nie przesadzajmy. Może i Bruce nie jest aż takim wyjcem jak Rose, może i więcej jest w nim profesjonalizmu i powtarzalności... ale na koncertach wszystkie melodie w dziwny sposób zmierzały ku rwanym pokrzykiwaniom, wokal Bruce'a był bardzo nierówny, niedbały. Ponadto utwory Iron Maiden są pod względem linii wokalnej bardzo do siebie zbliżone, co nie wymaga od wokalisty jakiejś wszechstronności.
Robert Plant śpiewał fantastycznie w 1969 r. Potem było już tylko gorzej - oczywiście mam na myśli wykonania live. Ale fakt, w 1969 r. był kimś, kto w każdej chwili potrafił pokazać swoje wielkie możliwości wokalne. Z drugiej strony, była to zdolność śpiewania w bardzo specyficzny sposób i jakoś nie wyobrażam sobie Planta śpiewającego "Who wants to live forever", "Too much love will kill you", albo "Death on two legs"
Co do Halforda i Dio... metalu nie słucham prawie w ogóle. Nie jestem więc szczególnie kompetentny w ocenaniu takich wokalistów. Nigdy nie widziałem jakiegokolwiek live'a w wykonaniu któregokolwiek z nich, jedynie nagrania studyjne, a to moim zdaniem mało.
Jeśli jednak miałbym polecić od siebie wokalistów, których uważam za wspaniałych, to wymieniłbym Lou Gramma (chodzi mi głównie o twórczość grupy Foreigner w latach siedemdziesiątych, bo potem to już był tylko tandetny pop), Chrisa Cornella, Klausa Meine, Layne'a Staleya i Jona Andersona. A właściwie to bez Chrisa Cornella i Layne'a Staleya, bo wprawdzie to jedni z moich ulubionych, ale pod względem możliwości nie dorównują pozostałym wymienionym
Aha, i z wokalistów, których wymieniłeś, najlepsi są Robert Plant i Piotr Cugowski  _________________ Twoja stara nie umie zanucić zwrotki "Jest już ciemno".
Ostatnio zmieniony przez Tkacz dnia Pon Mar 09, 2009 10:14 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cinas91

Dołączył: 15 Paź 2008 Posty: 329 Skąd: Leszno
|
Wysłany: Pon Mar 09, 2009 10:09 pm Temat postu: |
|
|
| A wyobrażasz sobie żiółke śpiewającego Highway Star? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tkacz

Dołączył: 01 Mar 2009 Posty: 172 Skąd: Wołomin
|
Wysłany: Pon Mar 09, 2009 10:11 pm Temat postu: |
|
|
No Ja mam bardzo dużą wyobraźnię  _________________ Twoja stara nie umie zanucić zwrotki "Jest już ciemno". |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Mar 09, 2009 10:59 pm Temat postu: |
|
|
Ale nawet Axl Rose będąc wyjcem, dalej potrafi śpiewać czysto i chyba by jednak pobił Ziółkę. O Dickinsonie nie wspomnę, bo to wokalista fenomenalny, a to, że utwory IM są do siebie zbliżone pod względem linii wokalnej i nie wymagają wszechstronności puszczę mimo uszu, bo świadczy to o tym, że chyba niespecjalnie znasz ich twórczośc I żałuj, że nie słyszałeś live Halforda, bo to jest naprawdę Wokalista przez duże W. Zresztą wokalistów, którym Ziółko może buty lizać jest na pęczki - sam włożyłęś mi nóż do ręki - Meine, również jeden z najlepszych woaklistów na świecie, który niezwykle śpiewa mimo szóstego krzyżyka na karku i totalnego załapamania głosu w 1980, poza tym choćby nawet Rodgers, David Lee Roth, David Coverdale, Jon Bon Jovi... Naprawdę nie wiem, co Ty widzisz w takim nie wiesz czasem Ziółce (o którym zresztą chyba już wszyscy zapomnieli, bo jakoś w mediach go nie ma...). Zresztą plączesz się w zeznanaich, najpierw go porównujesz z nie bez powodu okrzykiwanym nie raz i nie dwa najlepszym wokalistą w historii Mercury'm, po czym mówisz, że trochę za wcześnie, by porównywać Ziółkę z Cugowskim... Zdecyduj się  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tkacz

Dołączył: 01 Mar 2009 Posty: 172 Skąd: Wołomin
|
Wysłany: Sro Mar 11, 2009 3:49 pm Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: | | Ale nawet Axl Rose będąc wyjcem, dalej potrafi śpiewać czysto i chyba by jednak pobił Ziółkę. |
Tylko pytanie: czym? Mateusz Ziółko dokonał rzeczy wielkiej, śpiewając tak profesjonalnie "Too much love will kill you" (bezbłędnie) i "Who wants to live forever" (prawie bezbłędnie). Przecież oglądałeś na pewno The Freddie Mercury Tribute i widziałeś, jak światowi wokaliści wykonują kawałki Queen... Dlatego właśnie bardzo chwali się Ziółce to, co mu się udało.
| Ziutek98 napisał: | | O Dickinsonie nie wspomnę, bo to wokalista fenomenalny, a to, że utwory IM są do siebie zbliżone pod względem linii wokalnej i nie wymagają wszechstronności puszczę mimo uszu, bo świadczy to o tym, że chyba niespecjalnie znasz ich twórczośc |
Słyszałem z pewnością większość albumów studyjnych Iron Maiden i bodajże dwa koncertowe. No ale dobra, mnie po prostu metal średnio podchodzi, nie słuchałem tego nigdy za dużo, a rozumiem, że dla kogoś, kto kocha IM, każdy kawałek ma swoją specyfikę i swoją odrębną duszę - to już zależy od poziomu wtajemniczenia. Niech ci będzie, Dickinson jest zajebisty, ale nie jest powiedziane, że koniecznie lepszy od Ziółki. Po pierwsze, za mało znamy Ziółkę, a po drugie, znamy wystarczająco dobrze, żeby móc stwierdzić, że ma ogromne możliwości i NIEKONIECZNIE jest gorszy od Bruce'a.
| Ziutek98 napisał: | | Zresztą plączesz się w zeznanaich, najpierw go porównujesz z nie bez powodu okrzykiwanym nie raz i nie dwa najlepszym wokalistą w historii Mercury'm, po czym mówisz, że trochę za wcześnie, by porównywać Ziółkę z Cugowskim... Zdecyduj się |
Co innego porównywać skalę głosu, a co innego wokal jako całość. Ja napisałem, że Ziółko może śpiewać w większej rozpiętości tonalnej (przynajmniej live), bo to po tych trzech występach jest całkiem prawdopodobne. Jednak nie mówię, że jest lepszym wokalistą, bo na całokształt wokalu składa się mnóstwo parametrów, których na razie nie mogę jeszcze określić, jeśli chodzi o Ziółkę. _________________ Twoja stara nie umie zanucić zwrotki "Jest już ciemno". |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sayeeeda
Dołączył: 04 Lis 2008 Posty: 21 Skąd: okolice Częstochowy
|
Wysłany: Sro Mar 11, 2009 4:10 pm Temat postu: |
|
|
Dyskusja dyskusją ale zeby stwierdzić ze Ziółko ma wieksze mozliwosci wokalne anizeli Mercury...?
Samemu Ziołce by sie to chyba nawet nie sniło  _________________ "Forget the pain, think of the glory" ~ D.P. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sro Mar 11, 2009 4:45 pm Temat postu: |
|
|
drogi tkaczu... pan ziółko zmasakrował who wants nie trafiając żadnej (sic!) z wyższych nut, więc nie pleć pan pisząc "prawie bezbłędnie" - to raz. dwa - mój drogi, koncert rockowy rządzi się swoimi prawami - freddie celowo nie używał wysokich rejestrów, bo znając rock&rollowy fach wiedział, że koncert trwa ponad dwie godziny, a trasa miesiąc - strun głosowych, w przeciwieństwie do gitarowych nie można ot tak zmieniać co występ (mimo to parę razy na trasach głos tracił - choćby w japonii 79'). gdy nie miał trasy śpiewał fantastycznie szarżując głosem (m.in. montreal). mercury był, tak uważa zgodnie krytyka jak i publiczność, jednym z najlepszych wokalistów w historii muzyki rockowej, pan ziółko tymczasem nie osiągnął nic, poza występem w telewizyjnym przeglądzie dla amatorów - to chyba powinno dać Ci do myślenia. zresztą, wystarczy mieć odrobinę słuchu i wyobraźni muzycznej by wiedzieć o czym mówię... trzy, pan ziółko przed odśpiewaniem who wants nie zaśpiewał kilku rockowych numerów biegając po scenie, mimo to spreparował kawałek z fałszywymi 'górami' - freddie w budapeszcie góry sobie słusznie odpuścił, ale całą resztę wykonał po prostu wybitnie, deklasując pana ziółko głębią każdej nuty. na koniec cztery - samo porównywanie mercurego do ziółko jest dla mnie nieporozumieniem - co więcej, porównanie ziółko do legend występujących w 1992 roku na wembley także godne jest litości.
ps. co do polskich wokalistów tkaczu - posłuchaj piekarczyka czy kupczyka, tak z palca dla przykładu. ziółko nie jest nawet godzien by za nimi mikrofony nosić... pisanie, że obok ziółki najlepszy w Polsce jest młody cugowski jest skrajnym dyletanctwem i ukazują Twoją ignorancję, lub słabą znajomość polskiej muzyki.
Ostatnio zmieniony przez krs dnia Sro Mar 11, 2009 5:57 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Sro Mar 11, 2009 5:31 pm Temat postu: |
|
|
To z Polaków ja bym jeszcze dorzucił Romana  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sro Mar 11, 2009 5:34 pm Temat postu: |
|
|
czego by o romanie nie mówić, także o jego wizerunku, ale i tekstach które śpiewa (mój ulubiony: "coś we mnie łka, to mój syn, maleńki zwierz.. nie płacz! nie płacz!; łożysko mej macicy pompuje krew ŚWIĄTYŃ!") ale wokal ma naprawdę znakomity! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Sro Mar 11, 2009 5:48 pm Temat postu: |
|
|
| krs napisał: | czego by o romanie nie mówić, także o jego wizerunku, ale i tekstach które śpiewa (mój ulubiony: "coś we mnie łka, to mój syn, maleńki zwierz.. nie płacz! nie płacz!; łożysko mej macicy pompuje krew ŚWIĄTYŃ!") ale wokal ma naprawdę znakomity! | ,
Nawet na tym forum nie ma ankiety o Kacie , w ogole to chyba nic tu nie ma o kacie... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|