| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Misiek M.

Dołączył: 02 Maj 2006 Posty: 170 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Lis 15, 2008 12:21 am Temat postu: Brian May Guitars Special |
|
|
Krótka recenzja gitary...
Mimo, że dział raczej dotyczy płyt, jest to pewnego rodzaju recenzja. Ostatniego poniedziałku dotarła do mnie nowa gitara ze stajni firmy Brian May Guitars. Kupiłem używaną, stąd może kolor jest daleki od oryginału, ale za to gra jak każda inna BMG "Special".
Pierwsze wrażenia:
Od momentu, kiedy okazało się, że będę mieć tę gitarę, nurtowało mnie jedno pytanie: czy ta gitara wygląda jak RS, czy brzmi również jak RS. W poniedziałek z lornetką śledziłem trasę białego furgonu kurierskiego. Prawie zabijając się biegnąc do drzwi odebrałem pakunek. Z entuzjazmem 10-latka zacząłem rozpakowywać paczkę, szybko wytargałem z niej czarny instrument. Zakładam pasek. Gitara jest dość dobrze wyważona- nie leci na łeb jak SG ale nie trzyma się aż tak dobrze jak Stratocaster. Gryf jest dość podobny do Gibsonowskich konstrukcji, ale bez obaw- szybko idzie się przyzwyczaić. Jeśli chodzi o granie na siedząco- kształt gitary powoduje nieprzyjemne uczucie, że zsunie się z nogi- no cóż, zaleca się wstać... Gitara wykonana jest solidnie, na pierwszy rzut oka od oryginału różni się (poza detalami) jedynie mostkiem, co za tym idzie "dziurą" z tyłu gitary i płytką zasłaniającą układ sprężyn, wajchą tremolo i gałkami potencjometrów. Czas ją podpiąć do czegoś...
Brzmienie:
Podłączam gitarę wprost do Vox'a AD50VT 212, na początek brzmienia czyste, których May nieco skąpi. Gitara... z pozoru nie wyróżnia się niczym szczególnym. Spodziewałem się konstrukcji o dość mocno uwypuklonym górnym paśmie- przeliczyłem się, gitara ma stonowane, dość pełne brzmienie. No ale cóż, czas pobawić się w Queen- między wzmacniacz a gitarę podpinam Marshalla Guv'nora (niestety z braku Treble Boostera) aby dodać nieco gainu tonom średnim i wysokim. Ustawiłem na szybko proste ustawienie na symulacji Vox'a AC30 (nie muszę chyba wspominać, że jeśli chodzi o kręcenie gałkami to Brian nie jest specjalnie wybredny). Tutaj zaczyna się zabawa- dostajemy zestaw trzech przetworników Burns Tri-sonic, oraz zespół sześciu przełączników. Pozwala nam to na dość dużo różnych kombinacji. Zasada jest dość prosta- im więcej przetworników włączmy, tym dźwięk jest bardziej pełny, trochę zamulony, ale dla mnie bardzo miły- przy wszystkich przetwornikach w fazie miło brzmi "Dreamers ball". Z kolei odwrócenie w fazie przetwornika daje, oczywiście w kombinacji z innym) dźwięk o pozbawionej basów barwie, coś jak solo w "You and I".
Brzmienie mogę określić jako bardzo przyjemne, choć uważam, że gitara pokaże na co ją stać dopiero w kombinacji z jakimś lepszym Treble Boosterem. Bez tego i tak można poczuć się jak Brian May. Zagrać sobie "Tie your mother down" i dać czadu...
Miłe zaskoczenie- z ciekawości podłączam gitarę do Marshalla MG15 DFX, ustawiam Gain na 1/2 wszystkie gały w prawo, może oprócz tonów wysokich, ona mogą być również rozkręcone na 1/2. Co robimy? Bierzemy sweter/polar/kilka koszulek/bluzę i kładziemy na wzmacniacz tak, żeby zasłonić tym czymś głośnik. Odpalamy wszystkie przetworniki w zgodnej fazie i... gramy solo z "Dreamers ball". Nie wiem jak was, ale mnie ta gitara tym zadziwiła!
Na koniec:
Zdecydowanie polecam gitarę wszystkim zafascynowanym brzmieniem Maya, ale również rzetelnie ostrzegam, że gitara to nie wszystko i zagra dobrze dopiero ze znośnym wzmacniaczem i TB.
W razie pytań chętnie odpowiem na pytania.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Lis 15, 2008 12:27 am Temat postu: |
|
|
Czy gryf nie jest dość szeroki? Grałem na tej gitarze tylko w sklepie przez jakies pół godziny ze dwa razy i... miałem wrażenie, że trzymam pas startowy  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiek M.

Dołączył: 02 Maj 2006 Posty: 170 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Lis 15, 2008 12:33 am Temat postu: |
|
|
BMG:
Próg zero: 46 mm
Próg XII: 53mm
Mój niby-strat:
Siodełko: 43mm
Próg XII: 52mm
Myślę, że to uczucie brało się z grubości gryfu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Lis 15, 2008 1:44 am Temat postu: |
|
|
Faktycznie różnica niewielka- moze to i rzeczywiście grubość a nie szerokość...
Tak jak mówię- grałem KRóCIUTKO ale pamiętam jedno- tak na szybko przy tych przełącznikach się trochę pogubiłem I... to nie jest chyab jednak gitara dla mnie- myślę, że jest to bardzo sepcyficzny instrument, który jednym podejdzie idealnie a innym... mniej  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiek M.

Dołączył: 02 Maj 2006 Posty: 170 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Lis 15, 2008 12:15 pm Temat postu: |
|
|
Wszystko zależy od tego do czego podpiąłeś instrument. Poza tym, mam dziwne przeczucie, że jesteś przyzwyczajony do Fenderów Co do specyfiki- oczywiście- gryf przy 24 progach jest krótszy od mojego gryfu ze strata o 22 progach. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Lis 15, 2008 4:01 pm Temat postu: |
|
|
He, he- wcale nie do fenderó. Ksywa stara a raczej gram na Flying V Ale cały czas marzy mi się Ibanezik... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiek M.

Dołączył: 02 Maj 2006 Posty: 170 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Lis 15, 2008 8:31 pm Temat postu: |
|
|
Skoro grywasz na Flying V, to są duże szanse, że ten gryf też nie jest ultra-cienki  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
LepP

Dołączył: 08 Sie 2008 Posty: 699 Skąd: trójmiasto
|
Wysłany: Nie Lis 16, 2008 1:39 am Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Ibanezik... |
A tfuuu, plastikowa gitara bez duszy dla miłośników 300 dźwięków na sekundę.
Co do Red Special, to gdybym mógł sobie pozwolić na kilknaście gitar ładnie ustawionych w pokoju. To na pewno bym sobie taiego sprawił, ze względu na sentyment. Sposób grania Briana jednak zawsze był mi obcy jako gitarzyście, oczywiście słuchać uwielbiam.
Obecnie niestety mój Les Paul obrasta kurzem, pora się chyba znowu zabrać do roboty. Nie wszystko chyba zapomniałem. _________________ LepP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Lis 16, 2008 1:41 am Temat postu: |
|
|
| LepP napisał: |
A tfuuu, plastikowa gitara bez duszy dla miłośników 300 dźwięków na sekundę. |
E tam- nie gitara gra tylko GRACZ
Ostatnia rzecz jaką kiedykolwiek będę umiał na gitzrze zrobić toz agrać kilkaset (ba- kilka...) nut na sekundę. Nawet jakbym chciał
Niesety- czy to Les Paul czy SG są niestety nie na mnie. Albo- nie na moje palce... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiek M.

Dołączył: 02 Maj 2006 Posty: 170 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Nie Lis 16, 2008 8:11 pm Temat postu: |
|
|
No z tym kilka dźwięków na sekundę to przesadziłeś , aż taka sekunda krótka nie jest. Do Ibanezów osobiście nic nie mam oprócz tego, że w życiu nie będę grać na żadnym- jakoś tak. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiek M.

Dołączył: 02 Maj 2006 Posty: 170 Skąd: Poznań
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 10:50 pm Temat postu: |
|
|
Nie przesadzaj, poza paroma dorbnymi pomyłkami Ci nieźle wyszlo solo z BR... Co do One Vision i trzech ścieżek - czy ja już amm omamy słuchowe, czy grasz też na basie?  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiek M.

Dołączył: 02 Maj 2006 Posty: 170 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 10:59 pm Temat postu: |
|
|
To ta sama gitara, z obniżonym dźwiękiem o oktawę  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 11:20 pm Temat postu: |
|
|
Aha... A tak już przyjemnie brzmiało...  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 11:40 pm Temat postu: |
|
|
Zagrane bardzo fajnie ciekawe jak by Ci wyszła solówka The Show Must Go On Prawdopodobnie masz ją w planach  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 11:48 pm Temat postu: |
|
|
No, no Misiek cool wyszło. Fajna rzecz nakładanie ścieżek, szczególnie przy jednoosobowych chórkach.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiek M.

Dołączył: 02 Maj 2006 Posty: 170 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 11:51 pm Temat postu: |
|
|
| Antares napisał: | No, no Misiek cool wyszło. Fajna rzecz nakładanie ścieżek, szczególnie przy jednoosobowych chórkach.  |
Jednoosobowych chórkach? O co chodzi? ;]
A co do Show Must Go On... jakoś nigdy ta piosenka mnie nie pociągała jakoś... ale dziękuję za miłe komentarze na temat gry- przede wszystkim chciałem pokazać, co to cacko potrafi- może nagram coś jeszcze kiedyś... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 11:55 pm Temat postu: |
|
|
| Nagrywasz kilka ścieżek dźwiękowych śpiewanych przez jedną osobę i nakładasz je na siebie. Rzecz jasna, żeby fajnie brzmiało tą samą melodię jedziesz w paru, różnych tonacjach. Wychodzi chórek. Freddie w swoich solowych dokonaniach praktycznie na tym bazuje. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiek M.

Dołączył: 02 Maj 2006 Posty: 170 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 11:56 pm Temat postu: |
|
|
| Antares napisał: | | Nagrywasz kilka ścieżek dźwiękowych śpiewanych przez jedną osobę i nakładasz je na siebie. Rzecz jasna, żeby fajnie brzmiało tą samą melodię jedziesz w paru, różnych tonacjach. Wychodzi chórek. Freddie w swoich solowych dokonaniach praktycznie na tym bazuje. |
Wiem o co chodzi... myślałem tylko, że moje wygłupy przedostały się do sieci ale odetchnąłem z ulgą  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 11:56 pm Temat postu: |
|
|
A ile ze zgrywaniem ścieżek pierdzielenia, żeby równo było... Coś o tym wiem  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 11:57 pm Temat postu: |
|
|
| Misiek M. napisał: |
A co do Show Must Go On... jakoś nigdy ta piosenka mnie nie pociągała jakoś... ale dziękuję za miłe komentarze na temat gry- przede wszystkim chciałem pokazać, co to cacko potrafi- może nagram coś jeszcze kiedyś... |
Ale musisz przyznać że solówka tam jest najwyższej klasy na pewno wydobyłbyś ją ze swojej gitary  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiek M.

Dołączył: 02 Maj 2006 Posty: 170 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 11:59 pm Temat postu: |
|
|
| RockFan90 napisał: |
Ale musisz przyznać że solówka tam jest najwyższej klasy na pewno wydobyłbyś ją ze swojej gitary  |
Podpuszczasz mię?
Co do równego nagrywania- owszem, jest trudno, trzeba dużo ćwiczyć i nagrywać z metronomem. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Nie Gru 14, 2008 12:08 am Temat postu: |
|
|
| Misiek M. napisał: | | RockFan90 napisał: |
Ale musisz przyznać że solówka tam jest najwyższej klasy na pewno wydobyłbyś ją ze swojej gitary  |
Podpuszczasz mię?
Co do równego nagrywania- owszem, jest trudno, trzeba dużo ćwiczyć i nagrywać z metronomem. |
Skądże znowu motywuję do zaprezentowania nowych solówek  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Nie Gru 14, 2008 6:31 am Temat postu: |
|
|
brzmi zajebiście - używasz monety czy kostki? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Nie Gru 14, 2008 6:34 am Temat postu: |
|
|
| Antares napisał: | | Nagrywasz kilka ścieżek dźwiękowych śpiewanych przez jedną osobę i nakładasz je na siebie. Rzecz jasna, żeby fajnie brzmiało tą samą melodię jedziesz w paru, różnych tonacjach. Wychodzi chórek. Freddie w swoich solowych dokonaniach praktycznie na tym bazuje. |
freddie zmieniał tonację co pół taktu - spróbuj to odtworzyć. wygłos był np. w f, a drugi w fis, przedgłos w e, a na koniec całość przykryta a (prophet's song). stąd kilkadziesiąt ścieżek nakładek. żeby się w tym wokalnie połapać i to zaśpiewać trzeba mieć niesamowite czucie własnego wokalu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiek M.

Dołączył: 02 Maj 2006 Posty: 170 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Nie Gru 14, 2008 10:15 am Temat postu: |
|
|
| krs napisał: | | brzmi zajebiście - używasz monety czy kostki? |
Używam monety- brytyjskiej 5-cio pensówki, chyba jest nawet dość podobna do "szóstki"  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Gru 14, 2008 2:52 pm Temat postu: |
|
|
Trchę inna- ale faktycznie bardzo podobna. Nie wiem tylko czy z twardością jest dokładnie tak samo.
Muszę spróbować na obu- w sumie nigdy na to nie wpadłem, żeby porównać. mam "szóstkę" a piątek to zawsze się od cholery po portfelu wala  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Nie Gru 14, 2008 4:09 pm Temat postu: |
|
|
najważniejsze są 'ząbki' i odpowiednie balansowanie nachyleniem monety - kurczę, jak wiele można osiągnąć dzięki takim zabiegom brzmień:) niestety, nie mam red special, a gra monetą (jakąkolwiek) na innych gitarach to przecież nie to samo, nawet jak się ma 'brianowski' efekt.
jeszcze odnośnie nakładek wokalnych - freddie nakładał wokale nie tylko na swoich solowych projektach, np. na takim innuendo sam zrobił większość chórków. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiek M.

Dołączył: 02 Maj 2006 Posty: 170 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Nie Gru 14, 2008 8:34 pm Temat postu: |
|
|
Już Bohemian Rhapsody pokazało jak wiele ścieżek wokalu Freddie sam potrafił zaśpiewać (np. intro), kto miał do czynienia z multitrackiem, wie o co chodzi.
Jak dla mnie to mimo, że ta gitara nie jest idealną kopią, jest znakomita i... bardzo funkcjonalna! Bardzo fajnie sprawdza się w innych gatunkach muzycznych. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotrekR

Dołączył: 10 Sie 2006 Posty: 84 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Nie Gru 14, 2008 8:51 pm Temat postu: |
|
|
Trzeba przyznać, że całość brzmi świetnie. Ja w niektórych kawałkach zabrałbym troszeczkę dołu (BR), w innych zostawił (TYMD), ale to pewnie moje subiektywne odczucie
P.S.
Mam nadzieję, że będziemy mieli okazję niedługo pograć na naszych Red Specialach (o ile takiego będę miał)  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|